ARTYKUŁ

Audioriver - (Nie tylko) Festiwal!

Audioriver - (Nie tylko) Festiwal!

Z Łukaszem Naporą, rzecznikiem prasowym festiwalu muzyki alternatywnej Audioriver, rozmawiamy o rozwoju imprezy, wydarzeniach towarzyszących, a także o potencjale eventów w kreowaniu wizerunku miasta.

Zeszłoroczna, 10. edycja Festiwalu przyciągnęła 27 tys. osób. Jak zmieniał się Festiwal pod kątem organizacji i promocji, na przestrzeni tych lat?

Łukasz Napora: Właściwie zmieniło się wszystko. Zaczynaliśmy w 2006 roku, od 3 scen i dwóch pierwszych, darmowych edycji. Po dekadzie działalności wydarzenie obejmuje osiem scen, w różnych lokalizacjach, sama impreza została rozciągnięta do trzydniowego wydarzenia. Bawimy się już nie tylko nad brzegiem Wisły, ale też na rynku Starego Miasta i w innych lokalizacjach.

Dużo nauczyliśmy się przez ten czas w zakresie organizacji, techniki i logistyki. Począwszy chociażby od organizacji bramek i wejść, przez samą technikę sceniczną czy oświetlenie. Z każdym rokiem wykonywaliśmy kolejne kroki naprzód. Jesteśmy zresztą, wyznawcami właśnie takich małych kroków, które umożliwiają stopniowe wprowadzanie zmian. To jest zresztą trochę sekret naszego sukcesu: konsekwentny, spójny rozwój.

Podobnie rysuje się kwestia promocji samego wydarzenia. Początkowo nasz „dział promocji” to byłem tylko ja i grafik. Z czasem zatrudniliśmy dodatkowego PR-owca, a po około pięciu latach zaczęliśmy pracować z agencjami PR. Dziś w samym Audioriver pomaga mi w promocji kilka osób, ale też projektów jest dużo więcej.

Sam festiwal to już przecież nie tylko festiwal, ale i od 7 lat targi muzyczne, od 6 - konferencja branżowa, a także kino festiwalowe czy targi mody. Kolejne wydarzenia dodatkowe to także kolejne narzędzia do komunikacji marki, jaką jest Audiorver.

Proszę przybliżyć ideę tych wydarzeń, które od lat towarzyszą Festiwalowi.

Te wszystkie dodatkowe wydarzenia, które towarzyszą naszej imprezie są naturalną konsekwencją naszego podejścia do tego biznesu. Wyznajemy zasadę, wedle której, pozycjonowanie marki, jak również jej idea i misja, powinny wychodzić naturalnie z naszych kompetencji. Od zawsze zajmowaliśmy się zarówno muzyką, jak i biznesem. Naszym celem było pokazanie, że na podstawie pasji, można zbudować konkretny event, produkt, który przyjmie się i „przeżyje” na polskim rynku, co wcale nie było takie oczywiste, szczególnie, jeśli mówimy o branży muzyki elektronicznej w Polsce 10 lat wstecz.

To, o czym myśleliśmy, kreując konferencję czy targi muzyczne, to poszerzenie festiwalu o wartość dodaną. Nie chcieliśmy pozycjonować się tylko przez line up i artystów, ale wyjść poza ramy samej muzyki i dodać coś ekstra. Targi muzyczne miały stać się szansą dla firm i organizacji zajmujących się muzyka alternatywną do zaprezentowania się szerszej publiczności. Bezpłatnie wystawić mógł się każdy, nawet konkurencyjne dla naszego wydarzenia imprezy muzyczne. Całość wraz z debatą dotycząca rynku muzycznego bardzo dobrze wtedy „zagrała”, więc naturalnym etapem była konferencja, którą organizujemy już od 6 lat. Oba te projekty rozwijają się do dziś.

Cieszymy się też, że niejako wyznaczyliśmy pewne kierunki w tym segmencie. Nasze targi, jak również konferencja, pojawiły się na rynku wcześniej niż takie wydarzenia jak Europejskie Targi Muzyczne „Co Jest Grane”, Enea Spring Break Showcase Festival & Conference czy SeaZone Music & Conference.

To co wyróżnia ten projekt na tle innych konferencji i wydarzeń muzycznych to także grupa docelowa. Chcemy to robić dla ludzi, którzy myślą o tej branży, niekoniecznie będąc w niej specjalistami. Pojawiamy się np. na uczelniach i rozmawiamy, dyskutujemy, pokazujemy jak można „wejść” do przemysłu muzycznego. Pokazujemy młodym ludziom jak „działa ten biznes” i często też, uświadamiamy pewne rzeczy lub obalamy mity i stereotypy związane z branżą. Branża u nas się spotyka, ale nie jesteśmy typowym networkingowym eventem.

No właśnie intensywnie działacie w środowisku studenckim. Na czym polega nowa strategia promocyjna realizowana przez program Audioriver Independent Team?

Pomysł pojawił się już kilka lat temu, a w tym roku udało się go wdrożyć. Punktem wyjścia była konferencja muzyczna Audioriver, która skutecznie działała na polskich uczelniach. Postanowiliśmy zatem iść dalej i nawiązać współpracę z kilkunastoma studentami i studentkami z całego kraju, którzy będą promować wartościową elektronikę i sam festiwal wśród społeczności akademickiej. Zgłosiło się do nas kilkadziesiąt osób, spośród których wybraliśmy dziesiątkę reprezentującą różne uczelnie w kraju. Teraz są naszymi ambasadorami i pracują na rzecz promocji Festiwalu. Po okresie pracy przyjdzie, oczywiście, czas na zabawę i wypoczynek: każdy z członków Audioriver Independent Team otrzyma dwa 3-dniowe karnety VIP na tegoroczny festiwal, a jesienią zostanie zaproszony do jednego z polskich miast na zgrupowanie podsumowujące pierwszy rok programu. Pozostałe benefity z udziału w projekcie to unikalne ubrania dedykowane dla członków zespołu oraz certyfikaty potwierdzające udział w Audioriver Independent Team.

Co zyskał Płock, dzięki organizacji tej imprezy właśnie w tym mieście?

Jednym z celów, jakie nasz festiwal miał realizować 11 lat temu, była zmiana postrzegania Płocka jako miasta rafinerii. To zresztą część strategii „Festiwalowy Płock”, którą miasto realizuje kilkoma wydarzeniami. Myślę jednak, że ze względu na skalę, Audioriver najmocniej realizuje założone cele. Jesteśmy największym i najlepiej rozpoznawalnym festiwalem muzycznym z tego miasta. Mamy za sobą już dziesiątki tysięcy publkacji, w których Płock pojawia się najczęściej w kontekście dobrej zabawy i świetnej muzyki. Możemy pochwalić się dobrymi media relations - pozycjonujemy się i jesteśmy postrzegani jako festiwal kulturalny. To wszystko składa się na ogólnopolską (i nie tylko) promocję Płocka

Jaki jest Waszym zdaniem potencjał wydarzeń w kreowaniu pozytywnego wizerunku miasta?

Potencjał jest ogromny, a możliwości właściwie nieskończone. To co ważne jednak, to dobre przemyślenie eventu i konsekwencja w działaniu. Wydarzenie musi pasować do miasta, jego celów , charakteru i misji. Audioriver jest wynikiem strategii Płocka, pomysłu, by odmienić jego wizerunek jako miasta petrochemii. Aby stać się dla mieszkańców i turystów przestrzenią kultury i zabawy, by mieć dobre festiwale muzyczne i przez tę muzykę się promować.

Oprócz głosów uznania dla imprezy, pojawiają się także negatywne komentarze (mieszkańców Płocka), dotyczące bałaganu, śmieci czy spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Jak ustosunkowujecie się do tych opinii?

Jako organizator imprezy odpowiadamy za teren festiwalu, i tam dokładamy wszelkich starań, by zapewnić ład i porządek. Nie jesteśmy jednak odpowiedzialni za teren całego miasta, do którego na weekend przyjeżdża 27 tys. osób. Po stronie miasta jest kwestia organizacji służb porządkowych. Był jeden kryzysowy rok, gdy rzeczywiście trochę śmieci zostało po dzikich obozowiskach, ale wydaje mi się, że to już jest za nami. Miasto reaguje zarówno na uwagi mieszkańców, jak i nasze wskazówki. Dwa lata temu pojawił się problem kradzieży poza terenem festiwalu, zwróciliśmy uwagę służbom i problem zniknął. Tak to powinno wyglądać.

Czego możemy spodziewać się po tegorocznej edycji Audioriver?

Chcemy, jak co roku, dać ludziom radość, taniec i wartościową muzykę, i to zapewnimy na pewno. A reszta? Zapraszamy do Płocka :)

Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko

Festiwal Audioriver to obowiązkowa pozycja w wakacyjnych planach osób ceniących dobrą muzykę. W ciągu 10 lat na malowniczej plaży nad Wisłą oraz na płockim Starym Rynku wystąpiło kilkaset gwiazd muzyki elektronicznej i alternatywnej z całego świata. Koncerty i sety DJ-skie obejrzało już ponad 200 tys. fanów z Polski  i Europy, a edycja 2015 zgromadziła na plaży rekordową liczbę ok. 27 tys. osób każdego dnia.

 11. edycja Audioriver odbędzie się w dniach 29-31 lipca 2016 r.

Program wydarzenia można znaleźć TUTAJ

Autor zdjęcia: Patryk Bułhak

Łukasz Napora - Dyrektor marketingu, rzecznik prasowy oraz współtwórca programu największego polskiego festiwalu z muzyką elektroniczną – Audioriver. Wydarzenie organizowanie jest w Płocku już od 2006 roku i od trzech lat wyprzedaje wszystkie bilety jeszcze przed otwarciem bram. Jego doświadczenie wykorzystywane jest także na Akademii Menedżerów Muzycznych, gdzie raz w roku daje wykłady z Public Relations.

Łukasz Napora to także dziennikarz muzyczny, pracujący dla różnych mediów już od blisko 15 lat. Obecnie jest redaktorem naczelnym programu Electronic Beats w 4fun.tv oraz współtworzy portal electronicbeats.pl. To jego powrót do telewizji, dla których pracował już w latach 2005-2006 oraz 2009-2012. Wówczas był prezenterem i redaktorem w takich stacjach, jak Viva, 4fun.tv i Rebel.tv. Co więcej, przez 6 lat miał swoją audycję w Czwórce Polskim Radiu. Przygodę z dziennikarstwem zaczynał od własnej kolumny w magazynie „Laif” oraz współtworzenia dwujęzycznego portalu soundrevolt.com.

W wolnych chwilach, których zostaje mu bardzo niewiele, produkuję własną muzykę. Ma na koncie dwa wydawnictwa, ale te najważniejsze są dopiero przed nim. Hobbistycznie grywa w klubach jako DJ, choć obecnie robi sobie przerwę od tej części działalności, żeby więcej czasu spędzać w studiu.

 

Dodane tagi