ARTYKUŁ

W reklamie najważniejsi są ludzie/ Maciej Skrzypczak

Tytuł „Najbardziej efektywnej agencji roku” w konkursie Effie Awards zdobył Lubię to - linked by Isobar. Do tego otrzymali wyróżnienia w raportach mediów branżowych. Nie da się ukryć, że 2016 rok był dla nich bardzo dobry, a do portfolio trafiło sporo nowych klientów.

Jak minął Wam ostatni rok? Wszystko na to wskazuje, że był bardzo intensywny.
To był rzeczywiście bardzo intensywny i pełen sukcesów rok. Jestem niesamowicie dumny z naszego zespołu. Nasze projekty doceniają klienci i branża. W ubiegłym roku zdobyliśmy nagrody w praktycznie każdym konkursie. Mnie osobiście najbardziej cieszy tytuł agencji roku w MMP oraz tytuł najbardziej efektywnej agencji roku na Effie, który dowodzi, że oprócz tego, że nasze projekty są niesamowicie kreatywne, to przede wszystkim mają realny wpływ na biznes naszych klientów. Właśnie takie projekty lubimy najbardziej. Oparte na solidnej strategii, kreatywne, ale przede wszystkim efektywne. Zawsze mieliśmy ambicje, żeby realizować kampanie, które pozytywnie wpływają na wyniki naszych klientów. Bo tylko wtedy relacja klient-agencja może być prawdziwie partnerska. Klient widząc, że nasza praca przynosi zamierzone efekty ufa nam coraz bardziej. I dzięki temu realizujemy projekty takie jak „Tubular UnCover” dla adidas i sieci Sizeer. Innowacyjne, łamiące paradygmaty, kreatywne. Natomiast MMP doceniło naszą drogę od niewielkiej agencji social media do wszechstronnej organizacji, która działa w ramach jednej z największych grup reklamowych na świecie.

Przez ostatnie sześć lat zmienił się nie tylko rynek reklamy, ale również Lubię to przeszło bardzo widoczną metamorfozę. Nie tęsknisz za atmosferą pracy w startupie?
Kiedy zaczynaliśmy mieliśmy dużo mniej doświadczenia niż zapału do pracy. Ale kiedy startowało Lubię to, rynek social media właśnie wybuchł i dzięki świetnemu timing'owi w krótkim czasie udało się pozyskać nam kilku bardzo ciekawych klientów. Oczywiście, że sporadycznie ogarnia mnie nostalgia za czasami kiedy zaczynaliśmy. Ale ta energia, która sprawiła, że Lubię to stało się jedną z czołowych agencji social media w Polsce nie zniknęła. W naszym DNA zawsze była chęć przekraczania granic. I to jest ta cecha, która łączy nas z Dentsu Aegis Network Polska do którego dołączyliśmy w 2014 r. Myślę, że to właśnie podobny sposób myślenia sprawił, że tak szybko odnaleźliśmy się w tak dużej organizacji. Dzięki przynależności do globalnych struktur mamy dostęp do unikalnej wiedzy, a także do kompetencji jedenastu agencji pracujących na polskim rynku. To jak ewoluowaliśmy jest wynikiem tego, czego oczekiwali od nas klienci i tego jak zmieniał się sam rynek. Social media bardzo szybko okazały się dla wielu brandów jednym z podstawowych kanałów komunikacji z konsumentami. Wtedy w naszej agencji powstało pojęcie kampanii „social by design”. Social by design to podejście, które pozwala tworzyć kampanie przenikające tradycyjne podziały mediowe, kładące nacisk na doświadczenie użytkownika i możliwość aktywnego uczestnictwa w działaniach komunikacyjnych. Wiemy jak użytkownicy zachowują się w sieci i jakiego typu zachowania oraz interakcje cenią – w kampaniach social by design przenosimy tę wiedzę na wyższy, ogólniejszy poziom i wykorzystujemy ją do tego, żeby tworzyć działania na miarę czasów w których żyjemy. Ta filozofia dalej jest obecna w naszej codziennej pracy. Nieważne czy projektujemy kampanię ATL, czy działania na Snapchat – w centrum naszego zainteresowania jest dostosowanie contentu - do kanałów w jakich przebywa konsument i do jego oczekiwań. Dzięki temu, że zarówno klientów, jak i odbiorców naszych kampanii traktujemy z szacunkiem, powstają dobre, efektywne projekty, z których jesteśmy naprawę dumni.

Czyli w reklamie najważniejszy jest odbiorca? Nie jest to nic odkrywczego.
Powiedziałbym raczej, że w reklamie najważniejszy jest człowiek. I to na każdym poziomie. Często zdarza się, że w naszej branży tak gonimy za innowacją, że zapominamy, że po drugiej stronie jest konkretna osoba – odbiorca, do którego ma trafić komunikat. I to także ta osoba, a nie tylko nasz klient, ma czerpać benefity z naszej pracy. Właśnie o tej osobie po drugiej stronie komunikatu staramy się pamiętać tworząc nasze projekty. Dzięki takiemu podejściu, możliwe jest tworzenie kampanii, które angażują odbiorców i oprócz informacji stricte reklamowych dają im coś więcej. Przybliżają markę, z którą pracujemy, pokazują jej wartości i opowiadają spójną historię zamiast sprzedawać prosty komunikat „kup”. Świetnym przykładem takiego pojęcia jest kampania „Ludzie Jack’a”, którą od połowy 2016 r. realizujemy dla Jack Daniel's Tennessee Whiskey. Kilkuminutowe filmy opowiadają historię współczesnych rzemieślników. Ludzi, którzy podobnie jak Jack Daniel, pracą swoich rąk stwarzają niepowtarzalne przedmioty i dzielą z marką system wartości.

W ciągu ostatnich trzech lat Lubię to – linked by Isobar powiększyło zespół prawie trzykrotnie, a rynek agencji reklamowych już od dawna jest rynkiem pracownika. Jak radzicie sobie z kłopotami, które dotykają całą branżę, wysoką rotacją i brakiem wystarczającej ilości wysokiej klasy specjalistów w bardzo wąskich dziedzinach?
Od początku mieliśmy w Lubię to szczęście do pracujących u nas ludzi. Co nie znaczy, że nie odczuwamy np. wysokiej rotacji, o której mówi cała branża reklamowa. Staramy się dbać o nasze talenty. Tu bardzo pomaga to, że jesteśmy częścią międzynarodowych struktur i możemy zaproponować udział w globalnych projektach rozwojowych i specjalistycznych szkoleniach. W utrzymaniu pracowników pomaga również bardzo zróżnicowane i ciekawe portfolio klientów, z którymi pracujemy, a także nasza otwartość na dobre pomysły. Często walczymy o realizacje konceptów, co do których mamy przeczucie, że zadziałają. Mamy również wsparcie ekspertów z innych agencji działających w ramach Dentsu Aegis Network. Dzięki temu, możemy korzystać z unikalnych rozwiązań z zakresu data, analityki, planowania mediów czy kreatywnej technologii. Dlatego nasi ludzie stają się jeszcze bardziej interdyscyplinarni i mają możliwość rozszerzania swoich kompetencji i... zostają z nami na dłużej.

Rozmawiała Magdalena Wilczak

Maciej Skrzypczak - Od 2016 r. Managing Director należącej do grupy Dentsu Aegis Network Polska agencji Lubię to – linked by Isobar. Wspólnie z Maciejem Bielickim, Yurim Drabentem i Pawłem Ostrowskim współtworzył agencję Lubię to. W 2014 r., jako część Grupy Socializer, agencja dołączyła do Dentsu Aegis Network Polska. Przez ostatnie pięć lat Skrzypczak, pełniąc kolejno funkcje Client Service Directora i Chief Operating Officera, odpowiadał za rozwój i zarządzanie działem client service. Juror w konkursach Effie Awards i Golden Arrow. 

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.

Dodane tagi