NEWS

Przedsiębiorczość synonimem luksusu oraz trafnego wyboru kariery

Tak ocenia prowadzenie własnej działalności gospodarczej ponad sześćdziesiąt procent ankietowanych  – według globalnego raportu opublikowanego przez Global Entrepreneurship Monitor. Jak w takim razie na tle globalnym wypada Polska oraz jak rozwija się śląska przedsiębiorczość? O znaczeniu i atutach śląskiej przedsiębiorczości rozmawiamy z ekspertami: Mateuszem Zwolakiem, Martą Bloch oraz Maciejem Stachurą.

„Za każdym razem, kiedy widzisz biznes, który odnosi sukces, oznacza to, że ktoś kiedyś podjął odważną decyzję” to cytat Petera Druckera odnoszący się do decyzji z jakimi wiąże się założenie własnej działalności –  a tych z kolei nie brakuje. Według globalnego raportu opublikowanego przez GEM aż 56 proc. ankietowanych Polaków chce otworzyć własny biznes.  To aż o dwa procent więcej niż w roku ubiegłym. Jednak to, co istotne, to fakt iż zamiar otwarcia własnego biznesu w ciągu najbliższych trzech lat zadeklarowało 20 proc. Polaków – a to sytuacja zbliżona do średniej światowej, która wynosi zaledwie o jeden procent więcej. Co w takim razie jest naszym największym dylematem, który powstrzymuje nas przed otwarciem własnej działalności i rozwojem kariery zawodowej?

Strach ma wielkie oczy…

...to przysłowie, które zyskuje na wartości również w przedsiębiorczości. Jeśli chodzi o postawy przedsiębiorcze Polaków, to strach jaki wywołuje wizja porażki jest naszym najsłabszym punktem. Według danych wynikających z raportu GEM prawie 50 proc. ankietowanych przyznaje się, że obawa przed niepowodzeniem jest głównym czynnikiem, który zniechęca do założenia własnej firmy. Nie jest on jednak straszny wszystkim. Do największej grupy przedsiębiorców na świecie zaliczani są studenci oraz osoby w wieku produkcyjnym (25-44 lat). Trend ten jest zauważalny również na Śląsku. Do uczelni, które spowodowały, iż na Śląsku wzrósł odsetek osób przedsiębiorczych należy m.in Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach, Politechnika Śląska, czy katowicka Akademia Sztuk Pięknych. Innym czynnikiem mobilizującym, który sprawia, że młodzi ludzie decydują się na zakładanie firm oraz startupów jest nie tylko szeroki zakres świadczeń i dotacji jakie przysługują statusowi studenta, ale również rosnąca liczba placówek coworkingowych. Tak zwane coworki to coraz popularniejsze miejsca zapewniające przestrzeń do pracy oraz spotkań biznesowych, które nieraz okazują się opoką dla początkujących przedsiębiorców – przykładem tego typu placówki jest chociażby katowicki Idea Hub. Jak w takim razie śląską przedsiębiorczość postrzegają rodzimi eksperci, co należy do jej atutów oraz z jakimi trudnościami muszą się zmierzyć młodzi przedsiębiorcy?

 

Mateusz Zwolak – Prezes Zarządu ZRJ Group sp. z o.o. i współzałożyciel katowickiego Cluster Cowork.

Jak obecnie rozwija się śląska przedsiębiorczość? Czy zyskuje ona na znaczeniu wśród pozostałych województw? 

Biznes na Śląsku pod kątem dynamiki zmian, rozwija się bardzo dobrze – na tle pozostałych województw. Śląsk w mentalności mieszkańców innych regionów, zawsze był postrzegany jako mocno związany z wydobyciem węgla oraz przemysłem ciężkim. Jednak w ostatnich latach można odnotować wzrost innowacyjnych przedsiębiorstw, opartych na nowych technologiach oraz usługach – co może świadczyć o stopniowej kalibracji biznesowej perspektywy, na wzór województwa Małopolskiego lub Mazowieckiego.

Co zaliczyłbyś do najmocniejszych atutów śląskiej przedsiębiorczości?

Region posiada wiele do tej pory niezagospodarowanych zasobów ludzkich oraz potężny rynek zbytu. Otoczenie Politechniki Śląskiej oraz innych jednostek naukowych corocznie

kształci solidną kadrę potencjalnych pracowników. To także w pewnym sensie punkt wyjścia dla zagranicznych koncernów, które z chęcią otwierają swoje placówki na Śląsku. Jest to szczególnie ważne, ponieważ zazwyczaj wokół międzynarodowych marek powstają ciekawe, oddolne technologiczne lub usługowe projekty. Dodatkowym atutem jest bardzo widoczna współpraca pomiędzy władzami miast oraz środowiskami młodej przedsiębiorczości, a także wszelkiego rodzaju inicjatywy miast, czego przykładem jest otworzenie biura w Dolinie Krzemowej przez władze miasta Katowice.

Z jakimi trudnościami muszą się zmierzyć młodzi przedsiębiorcy podejmując decyzje o założeniu przedsiębiorstwa?

Zakładając, że mają już przeanalizowany rynek, produkt oraz potencjalnych klientów muszą się zmierzyć z wybraniem optymalnej formy prawnej prowadzenia biznesu. Otoczenie fiskalne przedsiębiorstwa jest bardzo zmienne i ciężko przewidywalne. Kolejną sferą mogącą sprawiać trudność jest zapewnienie odpowiedniego paliwa dla rozwoju i przetrwania potencjalnych problemów, czyli środków finansowych. Bardzo dużo młodych przedsiębiorstw upada, nie przez nietrafiony pomysł lecz przez ujemny cashflow, w pierwszych etapach swojej działalności.

Jakie są główne motywy zakładania działalności gospodarczej przez Polaków?

Każdy kto prowadził kiedykolwiek biznes wie, że jest to sztuka obarczona niesamowitą dozą stresu, zmartwień i ryzyka. Jednak na koniec dnia potencjalny sukces daje ogromną satysfakcję, ponieważ człowiek tworzy coś z niczego, na własny rachunek. Poza oczywistymi korzyściami finansowymi w przypadku powodzenia biznesu, zyskuje się świadomość samodecydowania o swoich działaniach. Dla mnie osobiście biznes dodatkowo daje także poczucie uczestniczenia w pewnej skomplikowanej rozgrywce. Każdy kolejny krok biznesowy składa się z różnych scenariuszy, każdy wariant musi mieć swój wariant beta i tego typu intelektualne zadania dają energię do wstawania rano i nie poddawania się w przypadku niepowodzeń.

 

Marta Bloch – Project Manager Idea Hub

Jak obecnie rozwija się śląska przedsiębiorczość? Czy zyskuje ona na znaczeniu wśród pozostałych województw?

Z perspektywy Warszawy, w której pracuję większość czasu, zauważyłam że śląska przedsiębiorczość bardzo mocno się rozwija, szczególnie w kierunku technologicznym. Śląsk jako region ma do czynienia z coraz większą liczbą powstających startupów, wzrastającym odsetkiem freelancerów, projektantów, programistów, a także działalności. Te z kolei oferując innowacyjne usługi pokazują, że Śląsk już dawno przestał być regionem zorientowanym wyłącznie na przemysł ciężki i produkcję, a przede wszystkim na rozwój, nowe technologie i modernizację.

Co zaliczyłabyś do najmocniejszych atutów śląskiej przedsiębiorczości?

Nowoczesność, młodość, ambicje i pracowitość – przede wszystkim. Śląsk ma ogromny potencjał ukryty w kilku Wyższych uczelniach, od artystycznych, przez ekonomiczne po technologiczne. Dzięki temu zróżnicowanie zawodowe jest tu bardzo widoczne, co  jednocześnie sprzyja wymianie wiedzy – a stąd już krótka droga do tworzenia zupełnie nowych rozwiązań w sferze biznesu. 

Z jakimi trudnościami muszą się zmierzyć młodzi przedsiębiorcy podejmując decyzje o założeniu przedsiębiorstwa?

Pomysłów na biznes często młodym ludziom nie brakuje – brakuje za to kapitału. Podstawowym problemem jest często finansowanie. Początkujący przedsiębiorcy, aby założyć wymarzoną firmę biorą pożyczkę od rodziny, korzystają z kredytów na start, wsparcia inkubatorów czy aniołów biznesu. Kolejne schody, to również zawiła biurokracja np. ZUS, koncesje, pozwolenia, dość wysokie podatki, a także brak biznesplanu. Nieumiejętność przewidywania pewnych trudności, jest również pokłosiem braku odpowiednich kompetencji, znajomości tematu, branży, w której przedsiębiorca decyduje się działać. Do trudności zaliczyć można także wysokie koszty prowadzenia działalności. Jednak warto pamiętać, że niektóre z nich można zoptymalizować np. poprzez korzystanie z bezpłatnej przestrzeni coworkingowej, zamiast wynajmowania biura.

Jakie są główne motywy zakładania działalności gospodarczej przez Polaków?

GUS podaje, że nieco ponad połowa przedsiębiorców to osoby samozatrudnione, można więc powiedzieć, że często założenie działalności gospodarczej jest po prostu alternatywą dla etatu. Wiele osób jednak, szczególnie młodych, ceni swobodę – chce pracować na swoim, pracować na własny rachunek niż dla kogoś. Najlepiej również, jeśli mogą robić coś, co wiąże się z ich pasją i pozwala spełniać założone cele i marzenia. Innym czynnikiem jest motywacja finansowa – własny biznes to także, dla niektórych możliwość zarobienia więcej niż na etacie.

 

 

Maciej Stachura – naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Katowice, prezes zarządu Instytutu Regionalnego w Katowicach.

Jak obecnie rozwija się śląska przedsiębiorczość? Czy zyskuje ona na znaczeniu wśród pozostałych województw?

Śląską przedsiębiorczość jest dla mnie jak bryła węgla, w której od zawsze tkwił wielki potencjał, ale nie był dostrzegany i wykorzystywany. Dopiero od kilku lat z tej bryły szlifuje się piękne diamenty. Obecnie jesteśmy w zupełnie innym miejscu niż kilkanaście lat temu. Kiedyś wielu młodych ludzi marzyło o zrobieniu kariery, ale nie wierzyło, że tym miejscem może być Śląsk. Dziś to właśnie nasz region staje się modnym miejscem, z którego młodzi ludzie nie chcą wyjeżdżać, a wręcz przeciwnie – rozwijać swoją karierę.

Co zaliczyłbyś do najmocniejszych atutów śląskiej przedsiębiorczości?

Uważam, że na rozwój naszej przedsiębiorczości mają wpływ dwa czynniki. Z jednej strony jest to potężny potencjał kapitału ludzkiego. W aglomeracji śląskiej mamy 23 uczelnie, z czego 13 w Katowicach. Łącznie w regionie studiuje blisko 100 tys. osób. Oznacza to szeroki dostęp do wielu młodych, kreatywnych i zdolnych ludzi praktycznie z każdej branży. Z drugiej strony należy zwrócić uwagę na konkurencyjność naszej dwumilionowej metropolii, która stwarza przyjazny klimat dla biznesu. Przykładem jest duży rynek zbytu, świetna infrastruktura drogowa, a także szereg nowych inwestycji w różnych dziedzinach oraz coraz większy nacisk, jaki samorządy kładą na „przemysł czasu wolnego”. To właśnie między innymi dzięki temu przedsiębiorcy nie szukają szans za granicą, czy w Warszawie, tylko zostają na Śląsku i otwierają swoje  firmy. Na uwagę zasługuje też prężnie rozwijająca się branża turystyki biznesowej – dzięki czemu nasi przedsiębiorcy mają szansę wymieniać się doświadczeniami, nawiązywać nowe kontakty. Wśród najważniejszych imprez warto wymienić wydarzenia, takie jak Europejski Kongres Gospodarczy, w ramach którego odbył się w 2016 r. European Start-up Days, czy Europejski Kongres Małych i Średnich Firm. Warto dodać, że biznes naprawdę pokochał stolicę Śląska, czego dowodzą tacy inwestorzy jak IBM, czy PwC.

Z jakimi trudnościami muszą się zmierzyć młodzi przedsiębiorcy podejmując decyzje o założeniu przedsiębiorstwa?

Czasem nieco ironicznie twierdzę, że zawiłe przepisy prawne, podatkowe oraz biurokracja są pierwszym testem sprawdzającym siłę mentalną przedsiębiorcy, eliminując ludzi, którzy szybko się poddają – bo tacy w biznesie się nie sprawdzą. A tak poważnie, to o  skali problemów świadczy ranking „Doing business”. O ile w zbiorczej kategorii łatwości prowadzenia biznesu Polska zajmuje niezłe, bo 24. miejsce, to w kategorii „zakładanie firmy” zajmujemy globalnie 107. (sic!) miejsce – niżej niż Zambia, czy Iran. Jeśli młody przedsiębiorca traci dziesiątki godzin na zrozumienie niuansów świata fiskusa, to później nie zawsze ma energię i zasoby, by skupić się np. na opracowaniu strategii wprowadzania swojego nowatorskiego produktu na rynek. To jednak czynniki na które mamy ograniczony wpływ, gdyż wymagają nowych uregulowań legislacyjnych.

 Jakie główne motywy zakładania działalności gospodarczej przez Polaków?

Motywów zapewne jest tyle, ilu przedsiębiorców. Przyglądając się jednak moim znajomym, którzy z sukcesami – mniejszymi lub większymi – prowadzą swoje biznesy zauważyłem, że istnieje dla nich wspólny mianownik. Po pierwsze jest to wolność, którą definiują, jako niezależność, pełną kontrolę i decyzyjność. Po drugie, pasja – robienie tego, co dobrze potrafią, co daje im satysfakcję, która motywuje ich z kolei do codziennej harówki. I wreszcie po trzecie – pieniądze. Pracując na etacie wiesz ile zarobisz przez kilka kolejnych lat, a dla młodego, przebojowego przedsiębiorcy „sky is the limit”.

autor tekstu: Magdalena Pudełek, Community Manager Kava Studio, www.kavastudio.pl

MW

 

 

 

 

Dodane tagi