ARTYKUŁ

T-Mobile Electronic Beats to nie tylko logo | Dominik Domański

T-Mobile Electronic Beats to nie tylko logo | Dominik Domański

O odkrywaniu trendów w świecie kultury miejskiej, partnerstwie (nie sponsoringu) ze światem muzyki i o tym, dlaczego gadżety reklamowe na eventy muszą być praktyczne rozmawiamy z Dominikiem Domańskim z T-Mobile.

Czym jest projekt T-Mobile Electronic Beats? Jaka jest jego geneza i idea?

Electronic Beats to wyjątkowy projekt muzyczny stworzony przez Deutsche Telekom. Pod tym szyldem odbywają się m.in. cykliczne wydarzenia muzyczne i kulturalne. Projekt ten angażował już takie gwiazdy jak Boy George, Roisin Murphy, Disclosure, Grace Jones czy Depeche Mode. Oficjalna nazwa na naszym rynku to T-Mobile Electronic Beats, a polska publiczność, miała możliwość uczestniczyć już w pięciu edycjach naszego własnego festiwalu w Warszawie, Gdańsku i Poznaniu, gdzie wystąpili m.in. Metronomy, Groove Armada, José González, The Drums, Modeselektor, Dizzee Rascal i wielu innych dobrze znanych na klubowej scenie artystów. Ideą tego projektu jest odkrywanie i tworzenie nowych trendów w świecie kultury miejskiej. Można powiedzieć, że to pewne przełamywanie barier stojących między tym, co już popularne, a tym, co na rozpoznawalność i uwagę po prostu zasługuje. Od muzyki, przez technologię, po sztukę – wszędzie odkrywamy coś, co jest po prostu ciekawe i dzielimy się tym z innymi za pośrednictwem strony internetowej i mediów społecznościowych.

Sponsorujecie spectrum wydarzeń muzycznych w kraju, m. in. festiwale Audioriver, Tauron Nowa Muzyka oraz Off Festival. Na jakiej zasadzie dobieracie eventy, które wspieracie?

Jako marka, już dawno temu przestaliśmy używać sformułowania sponsoring. Dla nas są to po prostu partnerstwa. Staramy się wspierać wybrane wydarzenie, pomagać organizatorom je promować, rozwijać i tworzyć bardziej atrakcyjnym dla fanów. W 2016 roku T-Mobile Electronic Beats po raz pierwszy było częścią trzech najciekawszych, naszym zdaniem, polskich festiwali. Sceny Electronic Beats ze świetnymi line-up’ami grały na płockim Audioriver, katowickim OFF Festivalu i białostockim Up To Date. Kryteria wyboru danego wydarzenia to oczywiście dotarcie do interesującego nas odbiorcy, skala wydarzenia, jego rozpoznawalność, zasięg w mediach, ale też, jak w przypadku Up To Date, niezwykła autentyczność i niestandardowe podejście do samego wydarzenia i jego promocji. Dla mnie również bardzo ważne jest to, z kim współpracuję po drugiej stronie, cenię sobie otwartość, kreatywność i partnerską postawę. Spotykałem się oczywiście ze schematyczną, arogancką postawą promotora w myśl zasady: „sponsor płaci, dostaje pakiet logotypów i tyle mamy wspólnego”, w takiej sytuacji współpraca nie ma najmniejszego sensu. Electronic Beats to nie logotyp.

Jakie są główne działania promocyjne, które realizujecie w ramach wspierania tych wydarzeń?

Staramy się być znaczącą i atrakcyjną częścią tych wydarzeń. W odniesieniu do działań stricte komunikacyjnych, które, jak wiadomo, w głównej mierze generują zasięg i świadomość marki, mamy wiele narzędzi oraz spore możliwości i z dużą dbałością z nich korzystamy. Każde wydarzenie oddzielnie wspieramy starannie dobraną kampanią promocyjną dostosowaną do jej odbiorców. Kanały, które głównie wykorzystujemy, to oczywiście media społecznościowe i online, uzupełnione o działania PR'owe, content marketing oraz outdoor. W ramach współpracy z promotorami negocjujemy znaczące zniżki na bilety dla naszych abonentów i ten element stanowi ważną część komunikatów promocyjnych. Druga, niezwykle istotna dla nas kwestia, to promocja contentu z samych wydarzeń, tak by ludzie, którzy nie mogli na nich być, również mieli szansę poczuć ich atmosferę. Poza relacjami w mediach społecznościowych, naszym fanom zapewniamy streamingi koncertów z naszych scen lub wydarzeń partnerskich. W 2016 roku ponad 100 tys. osób obejrzało nasze transmisje, w tym między innymi występy takich gwiazd jak Avicii, Gus Gus, Kiasmos czy Brodka.

Silnym narzędziem promocyjnym są podczas eventów gadżety reklamowe. Na jakie artykuły promocyjne stawiacie na imprezach?

Taką samą wagę jak do muzyki, przykładamy do działań dodatkowych już na samych wydarzeniach. Staramy się je tak dobrać, aby po pierwsze, nie kolidowały z zasadami oraz wizerunkiem samego wydarzenia, po drugie, choć nie mniej ważne, aby te działania były przyjazne i poprawiały komfort obecnych tam gości. Zadaliśmy sobie pytanie, czego jako „festiwalowicz” najbardziej potrzebowałbym na miejscu? I na bazie własnych doświadczeń stworzyliśmy tak zwany „kit” - jest to lekki wygodny plecaczek, w którym można znaleźć same praktyczne i przydatne na festiwalu przedmioty jak: peleryna przeciwdeszczowa, podkładka do siedzenia, zatyczki do uszu, latarka, smycz, wlepki czy podstawowe kosmetyki. Pakiety dostosowujemy do pory roku - np. zestaw zimowy zawierał rękawiczki do smartfona i ciepły komin na szyję. Poza samymi gadżetami stawiamy też „strefy chill”, gdzie każdy „festiwalowicz” może naładować telefon, skorzystać z WiFi czy też doświadczyć jak działa Virtual Reality. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się także nasze komfortowe glampingi (pokoje namiotowe), gdzie zwycięzcy konkursów po długiej festiwalowej nocy mogli zjeść pyszne śniadanie, a potem zasnąć w świeżej pościeli w całkiem przestronnym namiocie.

Wasza aktywność to nie tylko muzyka. Od lat wspieracie Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty. Jakie działania podejmujecie w ramach tego wydarzenia? Dlaczego jest on dla Was ważny?

T-Mobile Nowe Horyzonty to nasz najdłuższy projekt w tak dużym wymiarze, to również jedno z najdłuższych partnerstw firmy komercyjnej z przedsięwzięciem kulturalnym w Polsce.
Tak naprawdę czujemy, że stanowimy część tego wydarzenia ponieważ wspólnie ze Stowarzyszeniem Nowe Horyzonty faktycznie współtworzymy festiwal, wspieramy jego nieustanny rozwój i kreujemy wartości dodane – aktywacje na miejscu i promocje wokół samego festiwalu. Jako marka związana z telekomunikacją i technologiami przez cały okres festiwalu staramy się uprzyjemniać i ułatwiać życie jego uczestnikom wspierając festiwal nowoczesnymi rozwiązaniami, np. poprzez dostarczenie aplikacji na urządzenia mobilne, dzięki której można zarezerwować miejsce na seans lub znaleźć przydatne informacje o samym festiwalu i jego repertuarze. Dbamy o infrastrukturę obiektów festiwalowych, dostarczamy WiFi, a naszym abonentom proponujemy zniżki biletowe.

Plany festiwalowe T-Mobile na ten rok?

W 2017 będzie dużo szerzej zarówno muzycznie, jak i filmowo. Scena Electronic Beats odwiedziła już jedyny w Polsce zimowy festiwal - Snowfest, a to dopiero początek roku. Miłośnicy dobrych brzmień spotkają nas na Enea Spring Break i Record Store Day Warsaw, gdzie jesteśmy głównym partnerem muzycznym i pomagamy rozwijać te wydarzenia. Duże sceny i światowi artyści pod naszym szyldem zagoszczą na Tauron Nowa Muzyka, Audioriver, T-Mobile Nowe Horyzonty i Up To Date. A to nie koniec, ponieważ już niedługo w ramach T-Mobile Electronic Beats pojawi się bardzo wyjątkowa niespodzianka, która - mamy nadzieję - wywoła zaskoczenie i dreszcz ekscytacji na polskim rynku muzycznym. Na fanów kina z najwyższej półki czekamy oczywiście we Wrocławiu, gdzie poza filmem bardzo mocnym punktem będzie również scena muzyczna Electronic Beats. Drugi rok z rzędu spotkamy się także w Kazimierzu nad Wisłą na festiwalu Dwa Brzegi.

Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko

Dominik Domański - W T-Mobile (Departament Komunikacji Rynkowej) całościowo odpowiedzialny za projekty marketingowe i partnerskie związane z rozrywką - muzyka, kultura, film i gaming, m.in. Electronic Beats, Nowe Horyzonty, Warsaw Games Week. Dodatkowo koordynuje również dużą część eventów prowadzonych przez markę. Na swoim stanowisku skutecznie łączy doświadczenie i kompetencje zdobyte przez lata w obszarach mediów, komunikacji marketingowej i logistyki. 

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2017. Pobierz wersję online TUTAJ

Dodane tagi