ARTYKUŁ

Trinity Project – aranżacja przestrzeni przestaje być Matrixem

O sile trzech ekip: Pracowni Kreativa, ZUgarden i Eventwide Warszawa oraz event designie, czyli kompleksowym podejściu do aranżacji eventowej – rozmawiamy z Renatą Razmuk i Adamem Koziną, przedstawicielami Social Connect Group oraz pomysłodawcami Trinity Project.

Aranżacja przestrzeni przestaje być „Matrixem". To Wasze stwierdzenie. Rozumiem, że wobec tego nie jesteście Trinity i Neo?

Adam Kozina: (śmiech) Czasem tak się czujemy, ale nie. Faktycznie nie jesteśmy. Słowo „Matrix” po raz pierwszy pojawiło się gdy szykowaliśmy się do targów FestiwalMarketingu.pl ze strefą EVENT MIX. Ktoś z ekipy rzucił pomysł, żeby zaprezentować Trinity Project czerpiąc inspiracje z filmu „Matrix”. Pomysł umarł śmiercią naturalną na etapie żartów… Natomiast zagłębiając się w naszą działalność to trochę tak jest, że chcemy pomóc naszym klientom i rozwikłać ten „Matrix".

No właśnie, wytłumaczcie co robicie dokładnie w ramach tego obalania „Matrixu"?

Renata Razmuk: Pokrótce, Trinity Project to połączenie sił trzech ekip: Pracowni Kreativa, ZUgarden i Eventwide Warszawa. Mówiąc jeszcze prościej to scenografia, zieleń i meble. Czyli wszystko to, czego zazwyczaj event potrzebuje. Te trzy elementy zamawiamy u podwykonawców robiąc event. Zamawiamy je oddzielnie, z różnych firm, a potem się głowimy (albo i nie…) jak połączyć je w całość. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze elementy, którymi trzeba wykończyć to wszystko czyli dekory. W wielu przypadkach jest tak, że scenografia dba o scenę i jej najbliższe otoczenie. Meble są własnością obiektu lub dostarcza je catering, a zielenią i kwiatami zajmuje się sam event manager, który o 5:00 rano leci na giełdę kwiatową lub również zleca „jakieś wazoniki z kwiatkami” cateringowi, a w najlepszym wypadku zaprzyjaźnionej florystce. Trinity Project ma więc na celu zajęcie się całym wyglądem eventu. Zaplanowaniem całości – od projektu, poprzez doradzenie klientowi, zaplanowanie ustawienia całości po ostatni, najmniejszy kwiatuszek na stoliku. Trinity Project to kompleksowe podejście do aranżacji przestrzeni eventowej, to kompletny Event Design.

Ja poproszę dokładniej – czego może oczekiwać od Was klient czy agencja?

AK: Wystarczy, że klient albo agencja powie nam gdzie robi event, dla kogo, jakie ma przewidziane atrakcje i ile osób zaprosił. No i oczywiście, jaki jest motyw przewodni i charakter imprezy a idealnie, jaki ma na to budżet. Znając te składowe zaczynamy rozmowy z klientem i projektujemy. Takie rozmowy i analizy są kluczowym elementem całości. Pokazujemy różne rozwiązania, możliwości. Przedstawiamy zarys na scenografię, rodzaje mebli – wysokie, niskie, tapicerowane, drewniane, kolorowe, podświetlane. Czego dusza pragnie. Klient dostaje wizualizacje sceny, mebli, stołów, wejścia, recepcji, szatni – wszystkich elementów, które składają się na całość odbioru i aranżacji przestrzeni.

RR: Mnie cieszy ogromnie, że ludzie mają coraz większą świadomość estetyki i potrzebę przebywania w ładnych wnętrzach. To podejście ma dziś odzwierciedlenie również w eventach. Każdy szczegół składa się na to jak czują się goście. Każda pojedyncza lampka czy fragment dekoracji powodują, że mamy kompletną całość. Scenografia eventu to nie tylko scena i jest otoczenie, to spójna wizja, całość przestrzeni, na której odbywa się wydarzenie, to również dbałość o detale i wzięcie pod uwagę otoczenia. Wiele razy byłam na eventach ze wspaniałą sceną, pięknymi hostessami w wejściu i kilometrami kabli ciągnącymi się od sceny do realizatorki lub choćby, o zgrozo, plamami z kawy i jedzenia na stołach cateringowych. Te miejsca były dla mnie „niepełne”, niedopracowane i nieprzemyślane. Ja toczę z tym osobistą walkę.

Chcecie mi powiedzieć, że jesteście podwykonawcą idealnym?

RR: Absolutnie nie. My nie jesteśmy podwykonawcą. Jesteśmy partnerem w realizacji. Tak jak wcześniej wspomniał Adam – my doradzamy, konsultujemy, a potem kreujemy całość razem z klientem/agencją. Działamy na zasadzie „Mice Concierge”. Z założenia, na starcie dostarczamy scenografię, meble, zieleń oraz dekory i to klient widzi potem na fakturze. Realnie jednak dajemy dużo więcej. Dajemy kompleksowy design eventu. Często się zdarza, że klient nie chce tych wszystkich elementów, tylko dwa z nich. Ostatnio realizowaliśmy dla klienta sam dekor. Klient miał wszystko zaplanowane i dopięte na ostatni guzik, ale zabrakło tej wisienki na torcie – drobnych i tematycznych dodatków. Niby drobnostka, niby nic, a montowaliśmy to w 6 osób, a na montaż przyjechały 4 samochody.

Trinity to Kreativa, ZUgarden oraz Eventwide Warszawa. Co w tym wszystkim więc robi Social Connect Group?

RR: Social Connect Group to firma działająca na trzech płaszczyznach: SC Digital, SC Business Development oraz SC Event Design. W ramach business development współpracujemy z Pracownią Kreativa i Eventwide Warszawa na podstawie umów partnerskich rozwijając biznesy tych firm, a w ramach trzeciej działalności SC Event Design został właśnie powołany Trinity Project. Po wielu latach pracy w korporacji i realizacji wielu eventów przeszłam na eventową stronę mocy. Trinity Project to odpowiedź na potrzeby rynku, które ja sama obserwowałam przez wiele lat. Tak więc; odpowiadając na Twoje pytanie to Social Connect Group stworzył Trinity Project i zaprosił do współpracy trzy firmy dopełniające swoje usługi tworząc kombo do zadań specjalnych – design polskich eventów. Pomysł urodził się po obserwacji pracy nad projektami realizowanymi w Pracowni Kreativa i Eventwide Warszawa. Z doświadczenia korporacyjnego wiem, że dla klienta najważniejsza jest jedna rzecz – minimalizacja kosztów. Jak to rozwiązać? Bardzo prosto. Współpracując z nami, a nie z trzema oddzielnymi podwykonawcami, klient otrzymuje jeden projekt, jednego opiekuna, jeden transport, jeden montaż i jedną fakturę, a wszystko to razem tworzy spójną całość.

Jakie plany na 2018?

AK: Ogromne i szumne… (śmiech). A tak poważnie mówiąc mamy wytyczony konkretny cel. Oboje z Renatą „dorastaliśmy” w firmach działających na rynkach międzynarodowych, tym samym uczestnicząc wielokrotnie w eventach w różnych krajach. Teraz możemy czerpać z tych doświadczeń inspiracje. Taki właśnie mamy cel. Przenieść jak najwięcej tych ciekawych elementów, ale i trochę zmienić podejście do słowa „scenografia” na naszym rynku. Na świecie firmy ogarniające całe to „podwórko” to istni designerzy eventów i jest to oddzielny zawód. I to właśnie jest nasza misja.

Rozmawiał Andrzej Kuczera

Wywiad ukazał się w OOH event! Pobierz wersję online: TUTAJ

OOH event! jest oficjalnym katalogiem Forum Branży Eventowej, które odbędzie się już 11 stycznia w MT Polska w Warszawie. Zachęcamy do odwiedzenia stoiska i odebrania wersji drukowanej katalogu. 

Dodane tagi