ARTYKUŁ

Ogranicza nas tylko wyobraźnia | COOKIE PRINTERS

Ogranicza nas tylko wyobraźnia | COOKIE PRINTERS

O pracy z klientem eventowym (i nie tylko), nowej inwestycji i poszerzeniu portfolio usług oraz dominujących trendach w branży mówią Robert Szymczak i Marcin Bogacki, właściciele warszawskiej drukarni reklamowej COOKIE PRINTERS.

Mówicie o sobie - Kreatywna Drukarnia Reklamowa. Jaka jest Wasza historia?
Robert Szymczak: Pod nazwą COOKIE PRINTERS istniejemy 4 lata i tak szczerze, firma powstała z potrzeby chwili i była reakcją na bieżącą sytuację na rynku, a w sumie na jej potrzeby. Zaczęliśmy tworzyć platformę poligraficzną dla firm eventowych, które jak czuliśmy nie do końca miały wsparcie w drukarniach, jeżeli chodzi o produkcję wszelkiego rodzaju materiałów drukowanych niezbędnych do stworzenia dobrego eventu. Jest to trudny sektor, bo też specyficzny klient.

Specyficzny, czyli jaki?
R. S.: Klient, który jest zorientowany i wymagający, często z kreatywnymi, ale technicznie trudnymi do zrealizowania pomysłami. Pomysłami, które na pierwszy rzut oka wydają się niemożliwe do zrealizowania, a dodatkowo obciążonymi presją czasu. Z reguły po wielu konsultacjach, poszukiwaniach i ewentualnych korektach udawało się uzyskać pierwotnie zamierzony efekt. Pliki produkcyjne dzień przed imprezą i dodruki jeszcze na chwilę przed rozpoczęciem to standard i musimy być na to przygotowani, nawet w momencie, kiedy na produkcji mamy juz zupełnie inne zlecenie. Często osiągaliśmy tak bardzo oczekiwany „efekt WOW”. I tu jest klucz. Powszechnie wiadomo, że najlepszą formą reklamy jest zadowolony klient.

Zainwestowaliście w nową maszynę, ploter stołowy Summa. Dlaczego?
Marcin Bogacki: Szukaliśmy na rynku maszyny, która w pewien sposób wyręczy nas z najbardziej czasochłonnej obróbki wydruków. Wszystkie czynności z tzw. postpress typu cięcie, docinanie i konfekcja to zajęcia, które nas coraz częściej blokowały. Musieliśmy sobie z tym poradzić jak najszybciej, bo czekały nas już kolejne, zapowiedziane zlecenia, a nasi klienci oczekują coraz krótszych terminów realizacji, zachowując tym samym poziom jakościowy, który jest dla nas priorytetowy. Tym samym padło na ploter stołowy Summa F2630 z największą możliwą opcją pola roboczego, (żeby nie czuć ograniczeń formatowych), z prawie wszystkimi modułami tnącymi, bigującymi, frezem i oscylacją. Takie spektrum modułów daje nam szeroki wachlarz możliwości, nawet jeśli w tej chwili tego nie będziemy wykorzystywać. Instalację maszyny mieliśmy na początku stycznia - cały czas ją poznajemy i coraz bardziej lubimy. Możemy z dumą powiedzieć, że doszliśmy do fajnego etapu, gdzie wykorzystując nasz park maszynowy możemy tworzyć cuda i ogranicza nas tylko wyobraźnia. To rewelacyjne uczucie.

Jak zmieniła się Wasza oferta po tej inwestycji?
M. B.: Nasza oferta cały czas ewaluuje. Zaczynaliśmy od tradycyjnego druku cyfrowego i offsetowego, później przyszedł czas na fototapety i to właśnie wtedy kupiliśmy pierwszą maszynę wielkoformatową. Później to już była lawina... Aktualnie chcemy skupić się na sektorze opakowaniowym. W chwili obecnej jest potrzeba personalizacji i nietypowych rozwiązań w małych nakładach, a wszelkiego rodzaju uszlachetnienia i wykrojniki sprawdzają się ekonomicznie przy sporych zamówieniach. Nierzadko mieliśmy zapytania raptem o kilka opakowań w przeróżnych kształtach oraz uszlachetnieniach i niestety często ekonomia brała górę. Koszt produkcji opakowania dla kilku sztuk był wyższy, niż jego zawartość. Chcemy wyjść temu naprzeciw. Dysponujemy aktualnie bazą kilku tysięcy wykrojów przeróżnych pudełek, opakowań i wypełnień. Zmieniając tylko kilka parametrów z danego wzoru możemy stworzyć wykrój indywidualnego opakowania i wyprodukować jedną sztukę. Coraz bardziej interesujemy się też produkcją w sektorze materiałów POS, systemów wystawienniczych i scenografii. To jest chyba to, co nas aktualnie najbardziej kręci.

Branżowy trend najbliższych miesięcy?
M. B.: DREWNO! Pod każdą postacią! Naszym docelowym segmentem będzie tzw. rynek wnętrzarski, czyli tak szumnie nazywany „interior design”. Co się pod tym kryje? Wzornictwo i aranżacja wnętrz zarówno biurowych, domów, jak również idąc w kierunku reklamy - wszelkie rozwiązania i zabudowy targowe oraz wystawiennicze. Chcemy współpracować z projektantami wnętrz i realizować ich pomysły w zakresie wszelkich materiałów wykonanych z drewna i materiałów pochodnych.

Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2018. Pobierz wersję online TUTAJ.

Dodane tagi