ARTYKUŁ

Pomysłowość, człowieku! | Goldenberry Group

Obracając się na co dzień na tak konkurencyjnym i zorientowanym na cenę rynku, wybicie się przed szereg często decyduje o „być albo nie być” dla firm. Najłatwiejszym, ale długoterminowo nieopłacalnym wyjściem, jest skupienie się wyłącznie na cenie. Stawianie na jakość oferowanych produktów to krok w dobrym kierunku, ale może okazać się niewystarczającym skokiem dla całej firmy. Fundamentem, na którym możesz budować swoją rozpoznawalność i zapadać w pamięć klientom, jest pomysł. Bez wyobraźni w świecie gadżetów nie czeka Cię żadna przyszłość.

Jeśli przyjmiemy, że każda agencja odrobiła swoją pracę domową, poznała zwyczaje klienta i obszar jego działań, jest świadoma jego potrzeb oraz wymagań, to i tak zawsze może znaleźć się pod ścianą. Proponowanie po raz piąty tej samej koszulki, kubka, pamięci USB o coraz to większej pojemności czy długopisu, który nie wypisze się przez 10 lat, to pójście po linii najmniejszego oporu.

To że power bank będzie wytrzymalszy, szklanka się nie stłucze, a nowa technologia pozwoli nadrukować na piłce grafikę full color zamiast dotychczasowego, smutnego jednokolorowego logo, to tak naprawdę poruszanie się tą samą drogą co zawsze. Robisz coś odświeżonego oraz bardziej kolorowego, ale ciągle wtórnego i w efekcie stoisz w miejscu.

Nowość niejedynym remedium na efekt WOW
Jako agencje reklamowe działające w Polsce mamy szczęście dostępu do szerokiego spektrum dostawców, którzy oferują naprawdę interesujące gadżety. Ważne jednak, by umieć z nich korzystać. Produkty promocyjne mogą być zaledwie składowymi, a składowe nie są, bądź szalenie rzadko bywają, tym czego oczekuje osoba po drugiej stronie monitora. Klienci również są obyci na rynku i niewiele potrafi ich zaskoczyć. Co gorsza, wcale nie jest powiedziane, że wchodzące do oferty nowości będą wystarczającym remedium.
Nie każda pojawiająca się na rynku nowość będzie cieszyć się estymą odbiorców, bo przecież zdecydowana ich większość ma unikatowe wymagania i chce wyróżniać się na tle konkurencji. Podążanie za trendami nie oznacza, że usługobiorca nagle zapomni o swojej tożsamości i swoim story, które musi stać za jego zakupami. Gadżet musi do klienta pasować, a jego dobór jest dużo trudniejszy niż na pierwszy rzut oka się wydaje. Kluczową kwestią jest spełnienie oczekiwań, a skoro stockowe bestsellery i rynkowe nowości nie zdają egzaminu, to musimy oprzeć ofertowanie na naszej pomysłowości.

Łączenie gadżetów, indywidualne pudełka, owijki i obwoluty, konfekcjonowane czy dedykowane i kreatywne wysyłki to tylko jedne z niewielu sposobów na wykorzystanie istniejących rozwiązań i nadanie im drugiego życia, trafiając przy tym w oczekiwania klientów. Oznakowanie produktów w nowoczesnej drukarni, spakowanie ich do specjalnie przygotowanego opakowania, czy nawet produkcja oryginalnej taśmy klejącej, są tymi ruchami pędzla, które oddzielają piękny obraz od rysunku przyczepianego do lodówki.

Piękno gadżetów polega na tym, że czasem mają być one tylko dodatkiem, ale jeśli pomysł jest wystarczająco oryginalny i przemyślany to zwykły gift może przeobrazić się w główny punkt programu. Osiągnięcie efektu WOW jest możliwe, jeśli wiemy co ekscytuje naszego odbiorcę oraz, gdy potrafimy mu to dostarczyć. W przypadku, kiedy dostajemy zapytanie na bazie zdjęć znalezionych w Internecie kierownicę musi przejąć nasza wyobraźnia. Skoro nie mogę danego gadżetu sprowadzić, to czy mogę w jakikolwiek sposób go stworzyć? Może i w tym przypadku pomysł na produkt wyszedł od klienta, ale to Ty dzięki swej pomysłowości możesz mu go sprzedać.

Idea one-stop-shop sprzyja pomysłowości
Klient wymaga od nas byśmy byli one-stop-shopem, a to zaczyna się już na poziomie oferowania produktów. Umiejętność połączenia ze sobą dwóch czy trzech składowych, by osiągnąć oczekiwany efekt to właśnie ta pomysłowość, która otworzy w świecie biznesu wiele drzwi. Pokazanie znajomości rynku, umiejętne lawirowanie między dostawcami i efektowne opakowanie gadżetu sprawiają, że sztampa przeobraża się w atrakcję, niczym brzydkie kaczątko w pięknego łabędzia.

Doskonałym przykładem na kompleksowe działania u podstaw jest case dotyczący firmy Fly Wheel PR, która współpracuje z platformą streamingową Showmax. Z okazji premiery nowego sezonu „Ucha Prezesa”, Fly Wheel potrzebował gadżetu idealnie wpisującego się w klimat i humor serialu. Rozwiązaniem okazał się długopis z latarką od Żejmo & Siatecki pudełko z firmy Asgard i owijka wyprodukowana przez drukarnię zpapieru.pl. Efekt tego połączenia to długopis do podpisywania ustaw nocą, tak bliski polskiej polityce i oddający ducha oraz koloryt satyry Roberta Górskiego.

Gdyby nie pomysł, który był prawdziwym kołem zamachowym projektu, te składowe byłyby po prostu kolejnymi gadżetami, specjalnie nie przykuwającymi uwagi ani klienta, ani accounta. Dopiero ich połączenie sprawiło, że końcowy produkt stał się czymś unikalnym i niepowtarzalnym. Fakt, że samą realizację należy zaliczyć do bardziej ekonomicznych, pozwala nam odhaczyć również kwadrat przy napisie „cena”.

Piotr Ziemkiewicz, Goldenberry Group

Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

Dodane tagi