ARTYKUŁ

Jak zaprojektować wizytówkę firmy?

Wizytówka to jeden z podstawowych elementów identyfikacji wizualnej marki. Robi je większość firm, czego dowodem są nasze portfele, często napakowane małymi kartonikami. Ale zaprojektowanie tego małego kartonika to wcale nie jest bułka z masłem. Jak zrobić wizytówkę firmy? Co powinna zawierać wizytówka, która będzie nie tylko czytelna, ale też inna niż wszystkie? Jakich błędów unikać?   

Ktoś zapyta, po co wizytówka, skoro dziś obraz marki w dużej mierze buduje się w sieci. Niby tak, ale wielokrotnie wciąż to od niej zaczyna się współpraca z nowym klientem i Twoja kampania wizerunkowa. Poza tym – paradoksalnie - właśnie dlatego, że wszystko przenosi się do internetu, bardziej doceniamy tradycyjne nośniki. A dobrze zaprojektowana i wydrukowana wizytówka może stać się wartościowym miejscem na prezentację firmy.

Wydawałoby się, że wizytówka nie jest może bardzo wymagającą formą dla projektanta, ale niewielkie rozmiary i stosunkowo duża dawka informacji do poukładania sprawiają, że wcale nie jest to takie proste. Dlatego też zanim zlecisz projekt wizytówki, warto żebyś wiedział „z czym to się je”.

Jaki format wizytówki wybrać?

Wygląd wizytówki powinien być oczywiście podyktowany specyfiką marki. Projekt musi wpisywać się w styl identyfikacji wizualnej firmy i podkreślać jej charakter. Dla jednej dobrą drogą będzie stonowana elegancja, dla drugiej coś bardziej ekstrawaganckiego. Jedna marka ciekawie będzie prezentować się w najprostszej formie, inna z wytłaczanymi lub sztancowanymi napisami.   

Przyjmuje się, że standardowa wizytówka ma rozmiary 90×50 mm. To od Ciebie i ilości informacji zależy, czy będzie ona pozioma czy pionowa, dwustronna czy pojedyncza, płaska czy składana, być może z matowym papierem na jednej stronie i jednolitym błyszczącym na drugiej itd.

Dróg jest tutaj bardzo wiele i niektóre mogą być bardzo nietypowe. Zdarzały się już przecież marki, które projektowały wizytówki zwijane jak mata do jogi (firma oferująca takie zajęcia), z wbudowanymi okularami 3D (marka sprzedająca sprzęt wideo), czy z… nasionami wsypanymi do wewnątrz do podlewania (producent nasion). Najczęściej jednak stawia się na tradycyjną formę.  

Oczywiście przy tym wszystkim trzeba też pamiętać, co powinna zawierać wizytówka. Imię i nazwisko właściciela, nazwa i logo firmy, zajmowane stanowisko czy dane adresowe (adres, telefon, e-mail, strona www), to jak wiadomo podstawa. Ale można też spotkać kreacje z innymi elementami, chociażby ze zdjęciem.

Jak wybrać krój pisma?

Typografia to jedno z największych wyzwań przy projektowaniu wizytówki. Wiadomo, krój ma być przyjazny dla oka oraz spójny z logo i charakterem marki, ale nie tylko.

Najważniejsze – nawet najmniejsze litery muszą być czytelne. Znaki nie mogą zlewać się w jedną wielką plamę, dlatego też z duetu krój szeryfowy-bezszeryfowy, częściej zalecany jest jednak ten drugi. Chociaż oczywiście wszystko zależy od wizerunku firmy. Gdybyśmy projektowali identyfikację dla marki, która od kilku pokoleń zajmowała się np. produkcją alkoholi rzemieślniczych, postawilibyśmy być może na szeryf, który ma znacznie bardziej klasyczną formę.  

Oprócz tego ważny jest też odpowiedni kerning, odstęp między wierszami, hierarchia treści oraz oczywiście sam rozmiar kroju.   

- Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez początkujących projektantów jest niewłaściwy rozmiar kroju pisma. Z reguły jest za duży. Nawet 10- lub 11-punktowy stopień, z jakim spotykamy się na co dzień w książkach, na małej karteczce wygląda pokracznie, a co dopiero 12-punktowy! Zdaję sobie sprawę, że korzystanie z 9-, 8- czy nawet 7-punktowego stopnia kroju pisma bywa na początku trudne, ale wystarczy przyjrzeć się własnej kolekcji wizytówek i wybrać z niej trzy najbardziej profesjonalne i wyrafinowane. Szybko okaże się, że żadnej z nich nie stworzono za pomocą 12-punktowego stopnia kroju pisma –przypomina Robin Williams w swojej książce „DTP od podstaw. Projekty z klasą”.

Jak przygotować projekt do druku?

Trzeba też wiedzieć, jak odpowiednio przygotować wizytówkę do druku. Podstawą przy wysyłaniu materiałów do drukarni jest zamiana fontów na tzw. krzywe. To ważne oczywiście w momencie, kiedy chciałbyś wykorzystać rzadki krój.

Chodzi o zamianę pól tekstowych na obiekty graficzne. Niby jest to oczywiste dla grafików oraz wielokrotnie przypominają o tym też drukarnie, ale warto przypomnieć: brak krzywych może być problemem, ponieważ firma nie musi posiadać danego fontu, przez co ten otrzymany nie wyświetli się poprawnie i będzie kłopot. Mówiąc inaczej, krzywe umożliwiają po prostu lepszą kontrolę nad dostosowywaniem znaków do wymogów drukarskich.

Skoro jesteśmy już przy drukarni - bardzo ważną sprawą na etapie projektu są tzw. spady, czyli odstępy między treścią a krawędzią wizytówki. Przez źle przygotowany margines na etapie druku może dojść do ucięcia jakichś ważnych elementów. Jeśli więc robimy wizytówkę własnymi siłami, warto najpierw podpytać, jakie spady są wymagane przez drukarnię.

Poza tym generalnie należy pamiętać, aby nie wypełniać całej przestrzeni wizytówki. Przyjrzyj się zresztą tym, które masz w portfelu czy na biurku. Najczęściej króluje przestrzeń, przestrzeń, przestrzeń…  

Jaki papier będzie najlepszy?

Bez wątpienia warto poświęcić trochę czasu na znalezienie odpowiedniego papieru na wizytówki. Pamiętaj, że gatunek materiału także decyduje o stylistyce i odbiorze wszystkich materiałów biurowych.

Większość drukarni proponuje uniwersalny, matowy papier o gramaturze 350g/m2, ale przyjmuje się, że minimum jest 300 g. Chodzi o to, że materiał jest wtedy dość sztywny i gruby, przez co nie niszczy się tak szybko. Warto o tym pamiętać, bo sam pomyśl, co sądzisz o firmie, której wizytówka od razu zagina się i marszczy? Że oszczędza nawet na takim małym kartoniku? Wizytówka na papierze o gramaturze poniżej 300 g/m2 może wyglądać trochę, jakby wyszła z domowej drukarki.   

Jeśli masz nieco wyższy budżet oraz pasuje to też do Twojej marki, warto zainwestować jednak w papiery ozdobne. Zalicza się do nich wszelkie papiery o dekoracyjnej fakturze. Możliwości jest tutaj wiele, tak samo jak i w kwestii dodatków. Uszlachetnianie za pomocą błyszczącej folii, lakierowanie, złocenie – to tylko kilka przykładów.

- Kolor i faktura są bardzo istotne. Czy papier w lekko beżowym odcieniu albo innym pastelowym kolorze jest odpowiedni, czy lepiej poprzestać na tradycyjnej bieli? Jeśli tak, to jak jasna powinna być to biel? Takie czynniki mają wpływ na wygląd druku. Choć jasne, powlekane papiery są najlepsze jeżeli chodzi o nasycenie i wyraziste odwzorowanie barw, to niepowlekany papier może być lepszym wyborem, jeśli artystyczna natura miękkiego papieru będzie pasowała do wizerunku marki – pisze w swoich publikacjach Jack Gernsheimer, jeden z najbardziej znanych amerykańskich grafików, który tworzył dla blisko pół tysiąca firm i instytucji.     

Na koniec warto też sprawdzić, czy wybrany gatunek papieru jest dostępny w większej liczbie odmian. Chodzi o to, aby można go było również później wykorzystać do innych elementów identyfikacji wizualnej, takich jak pisma firmowe, koperty czy okładki.

Łukasz Dudko, agencja Bloomnet.

MW

Dodane tagi