ARTYKUŁ

Resztę każdy wykuje sam | Darek Płaczkiewicz

O trzech dekadach działalności, początkach biznesu i o tych, bez których by się to nie udało mówi Darek Płaczkiewicz z firmy Elwira.

To już 30 lat firmy Elwira. Jak wspomina Pan początki firmy, skąd pomysł na biznes?
Samo życie podsunęło nam pomysł. Na Krakowskim Przedmieściu mieliśmy pierwszą siedzibę. Wokół mieściło się mnóstwo banków, biur, uczelnia wyższa i siedziba Ministerstwa. Biurowce dopiero się rodziły, a firmy się organizowały. Był ogromny popyt na usługi ksero, pieczątki czy oprawy dokumentów. Za pieczątkami poszły wizytówki i inne akcydensy, a za nimi pierwsze upominki reklamowe: zapalniczki, długopisy, parasolki, koszulki itp. Można więc powiedzieć, że samo poszło. Imprezy targowe w Poznaniu, Wrocławiu czy PSI w Warszawie były wspólnym świętem wystawców i gości.

Jakie były kluczowe momenty rozwoju firmy?
Na pewno rok 1997 – otworzyliśmy wtedy biuro w Hotelu Europejskim, a 2005 rok przyniósł nam własną siedzibę na ul. Szarej. Trudniejsze momenty to lata 1998 i 2007, to były dla nas bardzo ciężkie lata. Z trudem przez nie przeszliśmy. Ale to już za nami.

Co jest najważniejszego w Waszej pracy?
Zmiany, zmiany, zmiany. U nas nie ma czasu na rutynę i łatwiznę. 80% pracy wymaga stałej improwizacji oraz poszukiwania nowych rozwiązań. Dzięki temu nie ma czasu na nudę i rutynę.

30 lat na rynku to ważny jubileusz. Komu chcielibyście podziękować za te wspólne 3 dekady pracy?
Przez te 30 lat poznaliśmy wielu wspaniałych, ciekawych ludzi. Udało się nawiązać trwałe znajomości, a czasem nawet i przyjaźnie. Podziękowania należą się wszystkim: Przyjaciołom, Klientom, Producentom i Importerom oraz wszystkim kooperantom.

Dodam, że najstarszy stażem Klient jest z nami 28 lat, chociaż 4 razy zmieniał strukturę organizacyjną. Podobnie jest z niektórymi dostawcami, działamy z nimi 25 a nawet 28 lat. Im wszystkim chciałbym powiedzieć: DZIĘKUJEMY. Moi Drodzy, obyśmy Wszyscy zdrowi byli, patrzyli z optymizmem w przyszłość, byli dla siebie życzliwi a resztę każdy wykuje sam.

Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko

Artykuł ukazał się w najnowszym wydaniu OOH magazine. Do pobrania TUTAJ.

Dodane tagi