ARTYKUŁ

Jestem szczęściarzem! | Piotr Lisek

O przełomowych momentach, sponsoringu oraz ambicjach sportowych rozmawiamy z Piotrem Liskiem, aktualnym rekordzistą Polski w skoku o tyczce, medalistą mistrzostw świata, halowych mistrzostw świata oraz halowych mistrzostw Europy.

Jesteś aktualnym rekordzistą Polski i laureatem licznych medali, w tym złota z Belgradu w 2017 roku. Jakie były przełomowe momenty w Twojej karierze?

W życiu miałem wiele takich momentów. Niewątpliwie sportowo bardzo ważne było wskoczenie na poziom sześciometrowych skoków. Nie ukrywam jednak, że najbardziej przełomowe, dla mojego życia prywatnego oraz sportowego, okazały się narodziny dziecka. Teraz jestem szczęśliwym i spełnionym ojcem.

Czym dla Ciebie jest sponsoring sportowy? Jakie możliwości otwiera przed sportowcami?

W obecnej sytuacji sponsor jest dla mnie bardzo ważny – zapewnia mi wsparcie, ale nie tylko to finansowe. Oczywiście korzyści materialne są ważne, jednak wychodzę z założenia, że zarówno sponsor, jak i ja musimy się dobrze czuć i robić coś więcej niż tylko „sztuczną reklamę”. Zawsze wybieram te produkty czy usługi, które czuje i sam z nimi obcuje.

Razem z innymi utytułowanymi lekkoatletami jesteś członkiem Grupy Sportowej Orlen, do której należy już ponad 40 sportowców.

Tak, cenie sobie tę współpracę i cieszy mnie fakt, że Grupa Sportowa Orlen bierze pod uwagę nie tylko tak utytułowanych sportowców, jak Anita Włodarczyk, Paweł Fajdek czy skromnie powiem ja. Jest wielu atletów, którzy swoje „plony” dopiero zbiorą, a Orlen wspiera zarówno nas, jak i tych, którzy dopiero są w drodze na szczyt.

W 2020 roku dołączyłeś również do Olimp Team. Jakie działania podejmujesz razem z marką?

Olimp Team tworzą świetni ludzie, współpraca z nimi to czysta przyjemność. W każdym działaniu widać, że to, co robią to ich pasja - poza reklamą chcą wnieść do życia i świadomości widza wartości, o których sponsorzy często zapominają.

W ramach działań z Olimp Team nagrałeś filmik Droga do Tokio 2021. Opowiedz o tej drodze i o swoich przygotowaniach do Igrzysk Olimpijskich Tokio 2021.

Dla sportowca okres Olimpiady jest bardzo ważny. Każdy myśli o Igrzyskach i przygotowuje się z myślą o walce na 100 procent swoich możliwości. Rok przed tym wyzwaniem jesteśmy jak lwy skupione na celu - nie ma przebacz, bo wyrzuty sumienia, że mogło się zrobić coś więcej przed startem, są najgorsze. Ze mną nie jest inaczej.

Jak walczy się o medale przy pustych stadionach?

Wiadomo, że wrzawa na stadionach jest ważna - buduje odpowiednią atmosferę i mobilizacje, ale dla sportowców ważna jest też rywalizacja z innymi i chęć pokazania swoich sił, a przy tym dobra zabawa. Widzowie są potrzebni zawodnikom na stadionach, ale bezpieczeństwo w tych czasach jest najważniejsze.

Od zeszłego roku jesteś również ambasadorem marki KIA Polmotor. W przygotowaniach do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (i nie tylko) towarzyszy Ci SUV KIA Sorento od Grupy Polmotor?

Tak. Kia Polmotor tworzą niesamowici ludzie! Nie powiem za dużo, jeśli określę ich jako przyjaciół w drodze po sukcesy. Ich zaangażowanie jest nieziemskie i to poskutkowało reklamą, która tak naprawdę stała się częścią mnie, a nie sztucznym promowaniem czegoś, z czym się nie utożsamiam. Dodam również, że wspólnie zorganizowaliśmy mityng dla młodzieży.

Jak wygląda współpraca z marką NIKE?

Jest to nie wątpliwie mój największy sponsor, z którym łączy mnie najdłuższa współpraca. Wsparcie NIKE zawsze było nieocenione, poza odzieżą, jaką otrzymuję od marki, latałem również na zorganizowane przez nich mityngi – dodam, że miałem królewskie warunki, po to, by pokazać się na starcie z jak najlepszej strony. NIKE to firma, która zawsze dbała i dba o szczegóły, a to jest ważne zarówno dla konsumenta, jak i dla mnie – osoby, która w „najkach” chodzi 10 cm ponad chodnikiem.

Jakie marzenia sportowe chce zrealizować Piotr Lisek?

Od dawna marzenie jest tylko jedno: skoczyć sześć metrów na igrzyskach olimpijskich.

Czego życzyłbyś naszym czytelnikom na nadchodzącą końcówkę roku i święta?

Kochani, życzę Wam spełniania się w Waszej pracy, bo wiem, że jestem szczęściarzem, który robi to co lubi i jeszcze każą mi nazywać to pracą. Zdrówka i spokoju, bo w tej całej zwariowanej sytuacji jest to ważne i potrzebne. Trzymajcie się cieplutko.

Rozmawiał Robert Załupski

Piotr Lisek - Wicemistrz Świata, jest jednym z najlepszych tyczkarzy na świecie, na swoim koncie posiada medale Mistrzostw Świata i Europy zarówno z hali jak i na stadionie.
Jest także pierwszym i jedynym Polakiem, który pokonał magiczna barierę skoku na wysokość 6 m. Absolutny rekordzista kraju z wynikiem 6.02 m.
Prywatnie mąż, tata małej Liliany i pasjonat majsterkowania oraz prac stolarskich.

Artykuł ukazał się w najnowszym wydaniu OOH magazine. Do pobrania TUTAJ.

Dodane tagi