Trade marketing Kopalnie obrazów. Czyli jak wykorzystać potencjał internetowych banków zdjęć?

Kopalnie obrazów. Czyli jak wykorzystać potencjał internetowych banków zdjęć?

96
0

Żyjemy w epoce obrazów. Trudno sobie wyobrazić reklamę, kreację marketingową czy stronę internetową bez wysoko jakościowych ilustracji. Zdjęcia to nieodłączna część komunikacji z klientem, a Internet daje nam szerokie możliwości pozyskania zdjęć bez konieczności ponoszenia dużych wydatków np. na sesje fotograficzne. Należy jednak pamiętać, że zdjęcia w Internecie objęte są prawami autorskimi i licencjami.

Marketingowy potencjał obrazu
Obrazy pełnią coraz ważniejszą rolę w komunikacji marketingowej. Potwierdzają to także badania: przekaz wizualny jest bardziej efektywny niż słowny, i może – w większości przypadków – sprawić, że informacja zostanie zapamiętana na dłużej. – Treści zilustrowane obrazami, wykresami, graficznymi diagramami czy po prostu filmem zdecydowanie łatwiej są przyswajane, charakteryzują się też dużo większym dotarciem, niż suchy tekst. To ważne, szczególnie w aspekcie dużej konkurencji rynkowej. Przedsiębiorcy coraz większą wagę przywiązują do spójnego i wyróżniającego się na tle rynku wizerunku firmy, ponieważ to kluczowy czynnik brany pod uwagę przy podejmowaniu decyzji biznesowych, a konsekwentny, przemyślany i tworzący wartość firmy wizerunek, pozwala na dotarcie do potencjalnych klientów czy inwestorów – mówi Beata Jaroszewska, Head of Operations Fotolia Poland.

Obecnie myśląc o roli obrazu w komunikacji należy pamiętać, że żyjemy w epoce wizualnej, gdzie obrazy przenoszą nie tylko informacje, ale też emocje i wartości, musimy więc zadbać o jakość zdjęć, za pomocą których się komunikujemy. Gdzie zatem szukać tego typu materiałów?

W sukurs przychodzą banki zdjęć, czyli internetowe zbiory gotowych fotografii, które można legalnie wykorzystywać w celach komercyjnych. – Dzięki współpracy z tysiącami twórców, starannej edycji oraz opisywaniu zdjęć słowami kluczowymi, banki zdjęć zapewniają łatwy dostęp do milionów fotografii, spośród których klienci mogą w ciągu kilku minut wyszukać i nabyć żądane obrazy. Zbiory fotografii są coraz częściej rozszerzane o inne utwory autorskie, w tym: materiały wideo, grafiki wektorowe, czcionki, nagrania dźwiękowe, utwory muzyczne czy nawet szablony do tworzenia znaków towarowych – wyjaśnia Dariusz Firszt, Dyrektor ds. Marketingu i Promocji w Photogenica Sp. z o.o. Pliki te można zakupić i wykorzystać w szeroko pojętej komunikacji, czyli do materiałów marketingowych, komunikacji wewnętrznej czy też w kanałach społecznościowych.

Prawa autorskie
Na mocy „Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych” twórcom utworów przysługują autorskie prawa osobiste i majątkowe. – Prawa osobiste (w tym np.: prawo do autorstwa, do oznaczania utworu, do nienaruszalności treści i formy) na zawsze pozostają przy autorze, natomiast prawa majątkowe można przenosić lub licencjonować. Przeniesienie powoduje, że dotychczasowy właściciel praw pozbywa się ich na rzecz nabywcy. W przypadku udzielenia licencji, właściciel zachowuje prawa, jedynie udzielając licencjobiorcy zezwolenia na wyłączne bądź niewyłączne korzystanie z utworu. Zakres przeniesienia lub licencji definiowany jest poprzez określenie tzw. pól eksploatacji, czyli uzgodnienie sposobu korzystania z utworu – wyjaśnia Dariusz Firszt.

Obrazy z banku zdjęć nabywamy zawsze z licencją – uprawnieniem do używania ich na określonych warunkach i do określonych zastosowań. – W większości banków licencje pozwalają na używanie obrazów bez ograniczeń czasowych i terytorialnych, dowolną ilość razy (Royalty Free), zdarza się jednak, że licencje zawierają inne poważne ograniczenia – wyjaśnia Marcin Świgoń, CEO w InteractiveStock Sp. z o.o. Licencja Editorial Only oznacza natomiast, że obiekty mogą być użyte tylko jako ilustracja w artykule prasowym lub innym materiale dziennikarskim.

Z kolei licencja Rights Managed, zwana powszechnie RM, odnosi się w branży fotograficznej do prawa, które najczęściej jedynie zezwala na pojedyncze wykorzystanie zakupionej fotografii w ograniczonej ilości nakładu. Jeżeli licencjobiorca chce wykorzystywać nabyte zdjęcia powtórnie lub do innych zastosowań najczęściej musi wykupić dodatkową licencję.

Są i inne ograniczenia, np. wiele banków zawiera w swoich licencjach zastrzeżenie, zgodnie z którym obraz może być reprodukowany tylko w średnich nakładach (np. do 500 000 egzemplarzy). – Nie istnieje coś takiego jak standardowa licencja dla zdjęć z banków i dodatkowo każdy bank oferuje przynajmniej kilka różnych typów licencji – zawsze więc uważnie je czytajmy – podkreśla Marcin Świgoń. Dotyczy to również repozytoriów zdjęć na wolnych licencjach i banków z darmowymi zdjęciami, z wyjątkiem jedynie tych, które udostępniane są jako obrazy w domenie publicznej (tj. takie, które nigdy nie zostały objęte prawami autorskimi). Zgodnie z polskim prawem są to np. wszystkie zdjęcia i obrazy twórców zmarłych co najmniej 70 lat temu, ale także np. niepublikowane fotografie reporterskie sprzed 1994 r., jeśli wcześniej nie publikowano ich nigdzie ze znakiem copyright.

Korzystając ze zdjęć w celach komercyjnych warto zwrócić uwagę na prawa do wizerunków sportretowanych osób oraz inne prawa własności intelektualnej widoczne na obrazach (np. projekty architektoniczne, loga, wzory przemysłowe itp.). – Zdjęcia kreatywne Photogenica są wyposażone w zgody modeli na komercyjne rozpowszechnianie ich wizerunków. Zapewniamy także doradztwo i wsparcie w zakresie uzyskiwania dodatkowych zezwoleń, które mogą być wymagane w zależności od planowanego przez klienta sposobu korzystania z danego utworu – mówi Dariusz Firszt.

Wartość dodana
Banki zdjęć posiadają tak szeroką ofertę, że niezależnie od kampanii jaką prowadzimy, znajdziemy wśród ich propozycji potrzebne nam obrazy. Banki stale poszerzają też swoją ofertę i wprowadzają nowe funkcjonalności. – Serwis Fotolia, w zasobach którego jest już ponad 42 miliony plików, od zeszłego roku oferuje Kolekcję Instant, czyli zbiór dedykowany spontanicznej fotografii ze smartfonów – wyjaśnia Beata Jaroszewska. Bank zdjęć Fotolia niedawno odświeżył layout strony internetowej i bloga firmowego. Aby ułatwić korzystanie z serwisu i znalezienie odpowiednich obrazów zostało wprowadzonych kilka istotnych zmian dotyczących m.in. nowego układu strony. – Pozwala on na łatwiejszą nawigację wśród przejrzystych funkcji i bardziej intuicyjnych opcji, co gwarantuje prostsze znalezienie odpowiednich zasobów kreatywnych. Nowością jest także podgląd miniatur, co pozwala na łatwiejszą ocenę jego przydatności pod konkretny projekt. Nowe jest również menu wyszukiwania, które teraz znajduje się na górze powyżej obrazów. Ponadto, każdy z produktów oferowanych przez Fotolia jest teraz wyraźnie opisany na stronie począwszy od produktów dostępnych online takich jak obrazy i wideo po oferowane usługi korporacyjne – dodaje Beata Jaroszewska.

Pojawiają się też nowe propozycje. Dobrym przykładem będzie tu polski start-up, InteractiveStock. – Nasz serwis jest przeznaczony zwłaszcza dla grafików zajmujących się fotomanipulacją i montażem. Z myślą o nich udostępniamy źródłowe pliki .psd i .svg, które przygotowujemy tak, aby ułatwić im pracę. Mamy także ogromną kolekcję zdjęć przedmiotów i ludzi na przezroczystym tle, które pozwalają na błyskawiczne tworzenie fotomontaży. Innym ułatwieniem jest wbudowany edytor warstw, który pozwala otwierać i modyfikować obrazy jeszcze przed ich pobraniem i jest nowatorską technologią na rynku – wyjaśnia Marcin Świgoń.

Serwis Photogenica natomiast oferuje łączenie produktu z usługą. – Dla klientów poszukujących własnej, niepowtarzalnej kreacji wykonujemy sesje fotograficzne. Nierzadko mamy sposobność tworzenia kolaży fotografii produktowej, wykonanej na zamówienie klienta, z gotowymi zdjęciami z banku. Ustawicznie poszerzamy zbiory o obrazy odzwierciedlające najnowsze trendy estetyczne. Naszym celem jest dostarczanie kreatywnych rozwiązań wizualnych spełniających oczekiwania współczesnej komunikacji marketingowej – dodaje Dariusz Firszt.

Wpisując frazę „bank zdjęć” w najpopularniejszą internetową wyszukiwarkę znajdziemy setki rekordów odsyłających nas do różnorodnych stron. Począwszy od darmowych stocków, jak Flickr, Pixabay, Gratisography czy Little Visual. Należy jednak pamiętać, że obrazy w darmowych bankach zdjęć także posiadają licencję. Darmowe banki bazują na różnych rodzajach licencji typu CC – Creative Commons, która pozwala zachować twórcom utworów ich prawa autorskie, a przy tym dzielić się obrazami z innymi osobami. Niektóre stocki wymagają również podania źródła pochodzenia zdjęcia.

Internetowe banki zdjęć są obecnie jednym z niezbędnych narzędzi marketerów. Często też oferują dodatkowe funkcje pozwalające na realizację jeszcze ciekawszych kreacji marketingowych. Oferty banków zdjęć różnią się ceną, jakością i licencją jaką posiadają ich zdjęcia, ale wśród szerokiej oferty każdy marketer znajdzie coś dla siebie. 
Katarzyna Lipska