ARTYKUŁ

Szybki sposób na etykietę

Zmieniające się trendy w etykietach, potrzeba druku mniejszych nakładów oraz wysokie oczekiwania co do jakości to wyzwania dla coraz bardziej popularnego druku cyfrowego -  przekonuje Tomasz Dąbrowski prezes KDS Drukarni Etykiet Samoprzylepnych.

Do tej pory technologia fleksograficzna dominowała rynek w wielu branżach. Oferowała wysoką jakość druku, ale była opłacalna w przypadku dużych i średnich nakładów. Cenę druku podwyższał koszt wykrojników i matryc. Aktualnie takie rozwiązanie rozminęło się jednak z rosnącymi oczekiwaniami zupełnie nowego typu. Coraz mniejsze zamówienia na etykiety wraz z koniecznością szybkiego ich dostosowania do zmieniających się potrzeb – to główne czynniki rozwoju druku cyfrowego, który znajduje więcej odbiorców w branżach: spożywczej, przemysłowej, kosmetycznej i wielu innych. Co ważne, rozwój tej technologii powoduje, że jakość etykiet drukowanych cyfrowo nie odbiega wizualnie od druku fleksograficznego.

Nowe oczekiwania wobec producentów etykiet

Zmieniające się wymagania klientów oraz trendy rynkowe powodują, że co roku pojawia się więcej nowych produktów, nowych marek a co za tym idzie wzrasta potrzeba znakowania. Producenci z różnych gałęzi gospodarki starają się znaleźć i spenetrować każdą lukę na rynku. Efektem tego jest kilkukrotny wzrost asortymentów, odmian i wersji różnych produktów z tej samej kategorii. Dodatkowo firmy mają coraz mniej czasu na wprowadzenie nowych produktów, dlatego wypuszczane są partie próbne na określonych rynkach, aby sprawdzić odbiór nowego towaru.
Kolejnym wyzwaniem są wymagania Unii Europejskiej dotyczące znakowania towarów spożywczych, kosmetycznych, farmaceutycznych oraz wielu innych dystrybuowanych w całej europie. Większy nacisk na informowanie konsumentów oznacza więcej obowiązkowej treści na etykietach. W przypadku produktów spożywczych do składu surowców trzeba dopisać informacje o zawartości alergenów, kraju pochodzenia czy obowiązkowej informacji o wartości odżywczej. W takim przypadku, drukując i naklejając etykiety wykonane w technologii cyfrowej, rozwiązujemy problem nieaktualnych etykiet.

Jak podkreśla Tomasz Dąbrowski - etykiety drukowane cyfrowo to z pewnością dobre rozwiązanie dla importerów artykułów egzotycznych i luksusowych. Sprowadzając do Polski produkty w małych ilościach (np. 2000 sztuk), nie opłaca się przygotowywać nowej etykiety w technice fleksograficznej. Etykieta wydrukowana cyfrowo z tłumaczeniem oryginalnego tekstu jest szybkim i ekonomicznym rozwiązaniem. Takie etykiety doceniają też firmy wchodzące na nowe rynki zbytu, które nie chcą ponosić kosztów zmiany matryc (polimerów), nie znając prawdziwego potencjału rynku.

Mniejsze ilości za mniejsze pieniądze

Nowym trendem zastosowania etykiet drukowanych cyfrowo jest personalizacja etykiet. Pierwszym dużym projektem na skalę europejską była promocyjna sprzedaż butelek Coca-Cola z nadrukowanymi imionami. W tym przedsięwzięciu uczestniczyło kilkanaście drukarni europejskich, które przez ponad 3 miesiące drukowały etykiety z nazwami imion w ponad 20 europejskich językach, aby jednego dnia wprowadzić napoje na rynek. W Polsce firma Tymbark uruchomiła usługę drukowania etykiet na napoje ze zdjęciami swoich klientów. Wystarczy przez stronę internetową zamówić taką usługę i mamy napój z jedyną niepowtarzalną etykietą. W mniejszej skali etykiety personalizowane funkcjonują u domowych producentów wina, piwa, nalewek oraz jako naklejki okolicznościowe na alkohol z okazji wesela, imienin, urodzin czy wieczoru kawalerskiego.

Etykiety drukowane w technologii cyfrowej, mogą wspomóc akcje promocyjne, wyróżnić opakowania świąteczne czy zwrócić uwagę na przygotowany konkurs dla konsumentów. Warto dodać, że użycie takich dodatkowych etykiet umożliwia przeprowadzenie konkursu czy promocji tylko w określonej sieci handlowej czy na danym terenie.

Podsumowując, etykiety w technice cyfrowej oferowane m.in. przez KDS, to znakomite rozwiązanie dla producentów, potrzebujących w sposób szybki i elegancki oznaczyć niewielką partię swoich produktów bez ponoszenia dodatkowych kosztów przygotowalni.

Zdjęcie: KDS

Artykuł w formacie PDF można pobrać TUTAJ.