ARTYKUŁ

Dobra passa dla gadżetów - Mid Ocean Brands

O 50-letniej działalności na rynku artykułów promocyjnych, dzisiejszej kondycji branży, w kontekście krajowym, jak i europejskim, a także zmianach, jakie czekają ten segment, opowiadają przedstawiciele firmy Mid Ocean Brands: István Gergely oraz Zbigniew Grzeszczuk.

 István Gergely, Regional Director CEE&PL

István Gergely, Regional Director CEE&PL

Obchodzicie w tym roku 50-lecie firmy, jakie były jej początki?

István Gergely, Regional Director CEE&PL: Mid Ocean Brands wywodzi się od holenderskiej firmy o nazwie KCF, którą założył w październiku 1964 roku Chris Ferdinand Koppers. W 1990 r. KCF została przejęta przez Mid Ocean Group. Dziesięć lat później do grupy dołączyła hiszpańska firma ITD, a rok później niemiecka firma Impex, zarządzająca marką gadżetową ARCO. Był to ostatni krok w globalnej strategii rozwoju spółki, który doprowadził do powstania w 2003 roku Mid Ocean Brands. KCF stanowi więc podwaliny Mid Ocean Brands, licząc sobie ponad 50 lat. W tym roku więc z dumą obchodzimy 50-lecie, podkreślając nasze doświadczenie i znajomość branży artykułów promocyjnych. Pomimo naszej bogatej historii, skupiamy się przede wszystkim na przyszłości, na wprowadzaniu innowacji i wzmacnianiu naszej kolekcji produktów, oferty usług i wpływaniu na rynek.

Jaką pozycję zajmuje MOB obecnie?

Mid Ocean Brands jest jednym z wiodących dostawców na rynku artykułów promocyjnym. Jesteśmy firmą, dla której zrównoważony rozwój jest kluczowy. Nasza siła tkwi w naszej strategii, którą są zarówno gadżety ze średniej półki, jak i te o niższych cenach. Ponadto oferujemy unikalny system one stop shop, czyli dostarczamy naszym klientom kompleksową ofertę (od dostarczenia produktu, przez wykonanie nadruków, nawet po dostarczenie gotowych gadżetów dla końcowego klienta – na życzenie). Wszystko to wykonujemy w Polsce i to w przeciągu 24 godzin – po zatwierdzeniu produktu do druku.

Posiadamy niezwykle zmotywowany zespół sprzedaży, który dokłada wszelkich starań, by pomóc naszym klientom, a wszystkie działy stale poszukują sposobów na ulepszanie naszej oferty i poprawę doświadczenia klientów. Nasza ciężka praca opłaciła się - podczas targów i roadshow, w których bierzemy udział, klienci z całej Europy docenili zarówno naszą ofertę, katalogi produktowe, jak i usługi. Jesteśmy dumni, że wciąż jesteśmy uznawani za lidera rynku, będącego w stanie spełnić oczekiwania naszych klientów. W ciągu ostatnich 50 lat zawsze byliśmy w stanie utrzymać pozycję lidera, ale nigdy nie potraktowaliśmy tego jako okazji, by spocząć na laurach. Nasi klienci również tego nie robią, przeciwnie, rozwijają się i udoskonalają, a naszym zadaniem jest jak najbardziej im to ułatwić.

Jak ocenia Pan kondycje branży w Europie?

Czujemy, że przemysł odzyskał siły po latach kryzysu. Budżety marketingowe ponownie rosną, znajdując miejsce dla artykułów promocyjnych w swoich kampaniach marketingowych. Branża korzysta z tego rozwoju i staje się ponownie zdrową przestrzenią do prowadzenia biznesu.

Ponadto, zauważyliśmy, że klient korporacyjny powraca do używania artykułów promocyjnych. Z otwartymi budżetami i wraz z rosnącą świadomością, firmy chętnie wykorzystują gadżety promocyjne, jednocześnie pobudzając tę branżę. Rynek artykułów promocyjnych znów wygląda obiecująco.

Czy nadal możemy mówić o podziale na Zachód i Wschód w kontekście rynku?

Nie znajduję znaczących różnic pomiędzy rynkami Zachodniej i Wschodniej Europy. Jako, że mam jednak bezpośredni przegląd ponad 27 krajów (od Grenlandii aż po Gruzję), mogę stwierdzić, że każdy kraj ma swoje uwarunkowania i potrzeby. Dlatego też, w naszej firmie zadania związane ze sprzedażą i kontaktem z klientami są powierzane pochodzącym z danego miejsca pracownikom, którzy biegle posługują się lokalnym językiem. Główne różnice wynikają bowiem z kulturowych i historycznych uwarunkowań, co zawsze bierzemy pod uwagę i w pełni szanujemy. MOB kieruje się dewizą: „myśl globalnie, działaj lokalnie”, co oznacza, że wszystkie lokalizacje MOB podążają wedle głównej strategii przewodniej, która jednak wcześniej została uzupełniona zgodnie z lokalnymi potrzebami.

W jakim kierunku będzie branża się zmieniała?

Widzimy i przewidujemy znaczące zmiany w zwiększonych oczekiwaniach klientów. Jako dostawca musisz wyróżniać się na rynku i odróżniać od innych dostawców. Cena nie stanowi już głównego kryterium; to całkowita oferta jest tym, co może wyróżnić Cię na rynku. Dla przykładu, szybka dostawa, która już zyskała na znaczeniu w ciągu ostatnich kilku lat, będzie według nas, decydująca w najbliższej przyszłości. Nowoczesne zakupy online sprawiły, że klienci końcowi nie będą już akceptować dwutygodniowego terminu dostawy, skoro prywatne zakupy jakich dokonują w sieci dostarczane są do ich domów następnego dnia.

Ponadto, przewidujemy zwrot w kierunku zakupów i usług online. Po co czekać na kogoś, kto złoży zamówienie za ciebie, jeśli można łatwo zarządzać tym procesem samodzielnie? W pierwszej kolejności trzeba będzie właśnie postawić na rozwój możliwości internetowych. Sklepy internetowe dla dostawców nie są jeszcze tak przyjazne i zaawansowane, jak sklepy konsumenckie, ale to właśnie te doświadczenia konsumenckie wzmacniają oczekiwania wobec sklepów internetowych z branży.
Wreszcie, oczekujemy, że kwestie praw i regulacji będą coraz bardziej istotne. Możemy już rozpoznać tę tendencję wraz z pojawianiem się takich przepisów jak regulacje REACH1, ale nadal istnieje wiele firm, które ich nie respektują. Wierzymy, że popyt na produkty zgodne z przepisami będzie wpływać na dostawców, by zwiększali swoje wysiłki.

Jakie są największe bolączki rynku?

To co napawa nas niepokojem, to fakt, iż pośrednicy nie potrafią dokonać jasnego wyboru, czy skupić się na tradycyjnej dystrybucji materiałów promocyjnych, dystrybucji przez Internet czy w końcu na ofercie dla klientów korporacyjnych. Tylko przez podążanie jasno wyznaczoną strategią można się wyróżnić na rynku i dać klientom rzeczywistą wartość. Dzięki doskonałości w realizacji, dystrybutorzy mogą podnieść „próg oczekiwań” i rozszerzyć bariery wejścia na rynek dla nowych pośredników. To konsekwentnie narzuci na dostawców wymóg lepszej wydajności oferowanych usług, rozszerzając również tutaj bariery wejścia na rynek, co w końcu doprowadzi do obniżenia kosztów dystrybucji w całym łańcuchu wartości. Dystrybutorzy i dostawcy powinni współpracować w tym procesie.

Czy w Europie reklama gadżetowa jest limitowana tak jak w Polsce?

Według moich informacji, nie ma szczególnych lub dodatkowych barier na rynku polskim. Ale oczywiście wszystkie państwa posiadają swoje własne przepisy wobec produktów promocyjnych, których przestrzegamy, i które szanujemy. Niektóre z nich, jak opłaty licencyjne nakładane na USB czy Intrastat2 generują dodatkowe koszty czy zadania, nie są jednak czymś wyjątkowym. Jak już zostało wspomniane, istnieją pewne specyficzne potrzeby danych krajów, ale w ogólnym rozrachunku wszystkie rynki UE działają w oparciu o te same zasady, które nasz zespół zna, a w razie potrzeby zawsze może liczyć na nasze wsparcie.

Rozmawiała Katarzyna Lipska

------------------------------------

Zbigniew Grzeszczuk, Ambasador Marki MOB w Polsce

Zbigniew Grzeszczuk, Ambasador Marki MOB w Polsce

Jak ocenia Pan rynek artykułów promocyjnych w Polsce?

Zbigniew Grzeszczuk, Ambasador Marki MOB w Polsce: „Rośniemy” to jest słowo, które w oczywisty sposób ciśnie się na usta. Drugie słowo to „dorośliśmy”. 25 lat wolności gospodarczej zrobiło swoje. Ostatnie imprezy targowe pokazały, że na polskim rynku są obecni wszyscy wiodący gracze europejskiego formatu. Nowe technologie kreują nową jakość upominków reklamowych. Przybywa firm, konkurencji i pomysłów na dotarcie do klientów. Innowacyjność to słowo odmieniane we wszystkich przypadkach i dotyczy to też naszej branży.

Rynek oceniam na 5. Na taką ocenę zasłużyły firmy, które codzienną pracą pokazują, że idą do przodu pomimo obecności ministerstwa finansów.

W jakim kierunku się będzie zmieniał ten rynek?

Przede wszystkim będzie poszukiwał nowości, bo wynika to z jasno artykułowanych potrzeb klientów. Zaskoczyć odbiorcę to dziś główne zadanie. Zwiększenie wolumenu sprzedaży produktów poprzez wykorzystanie upominków jest standardowym elementem działań marketingowych. Badania pokazują, że przynosi to efekty, i to zdecydowanie większe niż reklamy telewizyjne, którymi konsumenci są jedynie poirytowani. Artykuł reklamowy jest namacalnym i chętnie przyjmowanym dowodem wdzięczności. Będzie więc zawsze potrzebny - wypada tylko zmienić ustawę, która ogranicza jego wartość i obszar dystrybucji.

Zmian wymaga podejście do upominków i korelacji ich z branżą jakiej dotyczą, tak aby nie było sytuacji jakiej doświadczyłem, gdy będąc na targach firm zajmujących się reklamą, na siedmiu stoiskach targowych, wystawiających się obok siebie, otrzymałem ten sam znany w Polsce długopis i krówkę. Przy ósmej krówce powiedziałem Pani wręczającej mi cukierek, że po siódmej już ściągało mnie na trawnik . To od nas jak zawsze będzie zależało, jak i czy ten rynek będzie się zmieniał, czy będzie ciekawy i atrakcyjny - z całym szacunkiem dla krówek.

Czym wyróżnia się MOB na tle innych dostawców?

Mamy 50 lat(!) doświadczenia. Jesteśmy jednym z liderów wśród w dostawców upominków reklamowych i gwarantujemy najwyższe standardy współpracy. Wydaliśmy 400-stronicowy katalog wyrobów, wydany na najwyższym poziomie edytorskim, uznawany za najlepszy na rynku. Wydajemy specjalny katalog upominków na Święta Bożego Narodzenia. Co więcej, posiadamy w Chorzowie magazyn o powierzchni 12 tys. m2 (to trzy boiska do piłki nożnej), z jednym z największych stanów magazynowych na rynku. 2700 m2 powierzchni jest przeznaczone na dział nadruków. Zatrudniamy 500 osób w systemie trzyzmianowym i wykonujemy 4 mln nadruków miesięcznie. Gwarantujemy jakość usług w myśl zasady: „zero straconych produktów”. Wyróżniamy się także lojalnością – nigdy nie współpracujemy z klientem końcowym - ściśle przestrzegamy europejskich regulacji dotyczących jakości towarów i wartości społecznych. Wspieramy działania fundacji w Polsce, które dbają o ludzi potrzebujących. I nieskromnie dodam, że MOB jako jedyna firma z branży, ma swojego ambasadora w Polsce.

Na jakie wsparcie mogą liczyć agencje z Waszej strony?

Realizujemy zamówienia z nadrukiem, z naszego magazynu w Chorzowie w 24 godziny. Posiadamy elastyczny cennik, który pozwala agencjom reklamowym realizować opłacalną marżę handlową. Zapewniamy nowoczesne narzędzia ułatwiające sprzedaż: webshop, kalkulator nadruków, sprawdzanie opisów produktów, sprawdzanie dostępności towaru (stany magazynowe on-line), dostępne zdjęcia artykułów (wysoka i niska rozdzielczość), rozszerzone wyszukiwanie (artykuły wg ceny, koloru, rodzaju), sprawdzanie możliwości zdobienia, sprawdzanie ceny i kosztu zdobienia.

W razie potrzeby zapewniamy wsparcie zarówno pracowników w dziale Customer Care, naszych handlowców oraz Ambasadora marki, agencje mogą zamówić nasze katalogi z własną okładką. Wspieramy agencje w ich działaniach marketingowych (np. organizując wspólne spotkania z klientami) i jesteśmy bardzo elastyczni w wycenach specjalnych. I jeszcze raz podkreślę, nie jesteśmy konkurencją dla agencji reklamowych, ponieważ nie obsługujemy klientów końcowych.

Rozmawiała Katarzyna Lipska

Wywiady ukazały się w OOH magazine, kwiecień - czerwiec 2015. Wersja online magazynu do pobrania TUTAJ.

Dodane tagi