Logo

Gadżety reklamoweInspiracjeTylko w OOH magazine

Wyobraźnia naszych klientów nie ma granic | Joanna Szałek, Teabag

Firma Teabag obchodzi w tym roku jubileusz 5-lecia. Marka, która narodziła się w czasie kryzysu, dziś zachwyca kreatywnymi projektami i zdobywa rynki zagraniczne. Teabag udowadnia, że mały gest może stać się początkiem dużego biznesu. Joanna Szałek, założycielka marki, w rozmowie z OOH magazine mówi o pierwszych krokach, rozwoju, nietypowych realizacjach i obecności na targach branżowych.

Początki Waszej marki są dość nietypowe. W czasach, kiedy wiele firm upadało, Wy rozpoczęliście działalność. Proszę przybliżyć historię Teabag.

Teabag narodził się w czasie pandemii – w okresie, gdy wiele firm walczyło o przetrwanie, a mało kto decydował się na rozpoczynanie nowych projektów. Dla mnie był to jednak moment ogromnej determinacji i odwagi. Łączyłam pracę na etacie w branży IT z tworzeniem Teabag. Inspiracja, która towarzyszyła mi przy kreowaniu tego projektu, była bardzo prosta i wynikała z mojego sposobu postrzegania relacji między ludźmi. Od zawsze ogromną radość sprawiało mi obdarowywanie innych. Wierzę, że drobny gest potrafi sprawić, że świat drugiej osoby staje się trochę bardziej kolorowy. Szukałam kiedyś pomysłu na skromny, ale jednocześnie wyjątkowy prezent dla bliskiej osoby – i to właśnie wtedy w mojej głowie pojawiło się pierwsze ziarenko pomysłu na Teabag. Mam głębokie przekonanie, że to właśnie drobne, piękne rzeczy wprawiają świat w ruch. Chciałabym, aby każdy potrafił cieszyć się z małych gestów i jednocześnie miał w sobie chęć obdarowywania nimi innych.

Jak powstał Wasz pierwszy projekt? I co było najbardziej nietypowym kształtem, jaki przyszło Wam zrealizować?

TeabagPierwszy projekt powstał zupełnie spontanicznie – potrzebowałam czegoś wyjątkowego do zdjęcia książek, które w wolnym czasie fotografowałam. W pewnym momencie pojawił się pomysł, aby stworzyć torebkę herbaty w kształcie… książki. Ten jeden drobny impuls zapoczątkował całą markę. Od tamtej pory zrealizowaliśmy niezliczoną liczbę niestandardowych projektów. Powstawały kształty tak różnorodne, jak: parasolka, krowa, świnka, plaster miodu, balon, pociąg czy wózek widłowy. A najbardziej zaskakujący? Prawdopodobnie kapibara! Każdy z tych projektów pokazuje, że wyobraźnia naszych klientów nie ma granic, a my potrafimy zamienić nawet najbardziej nietypowy pomysł w gotowy produkt.

Czy z perspektywy 5 lat możecie wskazać moment przełomowy w rozwoju Teabag?

Tak – przełom nastąpił w lipcu 2022 roku, kiedy wysłałam krótką wiadomość do Waszej redakcji z pytaniem, czy poszukujecie upominków z logo. Ku mojemu zaskoczeniu zaproponowaliście nam udział w Festiwalu Marketingu. To była decyzja, która naprawdę zmieniła wszystko. Już we wrześniu 2022 wystąpiliśmy na Festiwalu Marketingu, a profil naszej działalności przeszedł ogromną transformację – od sklepu internetowego z prezentami do marki produkującej personalizowane upominki biznesowe. Nasza działalność dosłownie zmieniła się o 180 stopni.

Drugim ważnym krokiem był udział w PSI Show 2024 w Düsseldorfie, który otworzył nam drzwi do rynku zagranicznego. To właśnie tam po raz pierwszy zobaczyliśmy, że nasze produkty mają potencjał nie tylko w Polsce, ale również na dużą skalę w Europie. Dodałabym jeszcze, że te momenty były dla mnie nie tylko biznesowymi sukcesami, lecz także osobistym potwierdzeniem, że warto było zaufać intuicji, podjąć ryzyko i rozwijać markę w oparciu o kreatywność oraz relacje z klientami. To dało Teabag ogromny rozpęd i wciąż motywuje mnie do szukania nowych rozwiązań.

Często uczestniczycie w tego typu eventach. Co możecie wskazać jako główne korzyści z obecności na targach?

Targi dają nam przede wszystkim możliwość osobistego kontaktu z klientami – i to jest dla mnie absolutnie najcenniejsze. Nic nie zastąpi rozmowy twarzą w twarz, możliwości pokazania produktów na żywo czy opowiedzenia o tym, jak powstają. Klienci mogą dotknąć, powąchać i zobaczyć detale, które trudno oddać na zdjęciu. Dzięki temu lepiej rozumieją naszą pracę, a ja z kolei mogę poznać ich potrzeby i oczekiwania. Udział w targach to również ogromna wartość w budowaniu marki.
Obecność na dużych wydarzeniach branżowych otwiera nam drzwi do współpracy międzynarodowej, daje rozpoznawalność i sprawia, że coraz więcej firm dowiaduje się o naszym produkcie. To także sposób, aby na bieżąco śledzić trendy w branży reklamowej i reagować na nie w odpowiednim momencie.

Rozpoczęliście działalność od torebek herbaty o różnych kształtach. A jak teraz kształtuje się Wasza oferta? Co jest bestsellerem w branży reklamowej?

Teabag

Dziś oferujemy znacznie więcej niż tylko herbaty o unikalnych kształtach. Nasza oferta bardzo się rozwinęła – tworzymy kompletne zestawy prezentowe z herbatą, kawą, czekoladą, miodami, konfiturami czy syropami. Dbamy nie tylko o sam produkt, ale też o estetykę, opakowanie i wszystkie detale, które sprawiają, że upominek staje się naprawdę wyjątkowy. Wprowadziliśmy również tuby z pełną personalizacją (z kawą lub herbatą), które pozwalają firmom stworzyć prezent idealnie dopasowany do identyfikacji wizualnej i charakteru marki. Klienci cenią je za elegancję, możliwość pełnego brandingu oraz fakt, że stanowią trwały nośnik reklamowy, który pozostaje z obdarowanym na dłużej. Mimo tej różnorodności jedno pozostaje niezmienne: naszym niekwestionowanym bestsellerem są wciąż torebki herbaty w indywidualnych kształtach. To produkty, które klienci kochają najbardziej, bo możemy idealnie dopasować je do branży, okazji czy stylu komunikacji marki. Każdy projekt jest inny – i właśnie ta personalizacja sprawia, że wyróżniają się w świecie gadżetów reklamowych.

Od ubiegłego roku można zobaczyć Waszą ofertę na żywo w showroomie w Poznaniu. Jak to wpłynęło na Waszą działalność?

Showroom w Poznaniu był dla nas ogromnym krokiem naprzód. Klienci mogą tu nie tylko zobaczyć nasze herbaty i zestawy na żywo, ale też spróbować naparów, porównać różne produkty i porozmawiać ze mną o swoich pomysłach czy potrzebach. To miejsce, które pozwala naprawdę doświadczyć Teabag – materiałów, kolorów, kształtów i zapachów. Obecność showroomu bardzo pozytywnie wpłynęła na budowanie relacji i zaufania. Wiele firm podejmuje decyzję szybciej, kiedy mogą fizycznie zobaczyć produkty i przekonać się o jakości wykonania. A ja naprawdę lubię te spokojne, kameralne spotkania na żywo – bez pośpiechu, z czasem na rozmowę i wspólne szukanie najlepszych rozwiązań. Serdecznie zapraszam do odwiedzenia nas osobiście – to najlepszy sposób, by zobaczyć, jak wygląda Teabag od środka i poczuć atmosferę, która towarzyszy naszej marce.

Co wyróżnia Was jako zespół Teabag? Czym kierujecie się w codziennej pracy?

Najważniejsze są dla nas pasja, kreatywność i zaangażowanie. Jesteśmy firmą rodzinną, a to bardzo mocno wpływa na atmosferę i sposób działania. Każdy projekt traktujemy jak coś wyjątkowego, a nie jak „kolejne zlecenie do realizacji”. Zawsze zależy nam na tym, aby klient poczuł, że wkładamy w naszą pracę serce. W codziennej pracy łączymy dbałość o estetykę, jakość i emocje. Chcemy, aby nasze produkty nie tylko smakowały, ale także opowiadały historię, wywoływały uśmiech i budowały relacje między ludźmi.

Czego można Wam życzyć na kolejne lata?

TeabagNa kolejne lata warto nam życzyć przede wszystkim dużej dawki inspiracji i odwagi do realizowania nowych pomysłów – to właśnie kreatywność napędza Teabag od pierwszego dnia. Ogromnie cieszy mnie, kiedy trafiają do nas klienci poszukujący czegoś naprawdę wyjątkowego, chcący stworzyć produkt w pełni „swój”.

Marzy nam się także stały rozwój – zarówno samej marki, jak i całego zespołu. W kolejnych latach chcielibyśmy odkrywać nowe rynki, poszerzać ofertę i wciąż zaskakiwać naszych odbiorców świeżymi rozwiązaniami.

Najważniejsze jednak, by herbata w tej nietypowej formie nadal sprawiała ludziom radość i budowała bliskość. Jeśli nasze produkty potrafią wywołać uśmiech, wzruszenie lub stworzyć krótki moment zatrzymania – to dla mnie największy sukces.

A na koniec – oby nigdy nie zgasła w nas ta pasja, dzięki której Teabag w ogóle powstał. (uśmiech)

Rozmawiała Małgorzata Malinowska-Krawczyk

 


Teabag Joanna SzałekJoanna Szałek

Założycielka marki Teabag. Z wykształcenia ekonomistka. Tworzy markę z determinacją, ambicją i dbałością o każdy detal. Łączy kreatywność z estetyką oraz wiarą, że małe gesty potrafią budować relacje. Prywatnie amatorka tenisa i miłośniczka włoskich podróży kulinarnych.

 


Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.


Z ofertą Teabag będzie można zapoznać się 11 i 12 lutego podczas Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku PROMO SHOW, odwiedzając stoisko H14, Hala nr 1.

Trwa bezpłatna rejestracja TUTAJ.