Bez kategorii Nadal bez rządowego wsparcia. Firmy około targowe potrzebują pomocy sektorowej i planu...

Nadal bez rządowego wsparcia. Firmy około targowe potrzebują pomocy sektorowej i planu odmrażania targów.

452
0

Firmy pracujące dla targów pozostają znowu bez rządowego wsparcia. Rozporządzenie, jakie ukazało się w ostatni piątek lutego, ponownie je pomija, mimo że poszerza listę kategorii PKD zakwalifikowanych do otrzymania pomocy branż. Nieliczne, które tak jak organizatorzy targów, znalazły się na liście wsparcia, mają jednak ogromną trudność z wykazaniem strat.

– W rocznicę zamknięcia naszej branży otrzymaliśmy w „prezencie” nowe rozporządzenie w sprawie tarczy 8.0. Tarczy, która podobnie jak śnieżny bałwan na wiosnę, roztapia się wraz z jej czytaniem – komentuje Krzysztof Szofer z Komitetu Obrony Branży Targowej, którego zdaniem dziś niezbędna jest sektorowa pomoc dla wszystkich podmiotów branży targowej. – Tylko dzięki niej dotrwamy do końca pandemii – uważa Krzysztof Szofer, wskazując jednocześnie na konieczność opracowania także kompleksowego planu przyszłego odmrażania gospodarki, z uwzględnieniem firm pracujących dla targów.

Wśród PKD branż mających prawo do korzystania z rządowego wsparcia znów brakuje tych, które współpracując z branżowymi targami, zajmują się np. projektowaniem i budową stoisk. Ich PKD to 73.11.Z. Na rządową pomoc liczyć mogą jedynie te, które podlegają pod kod 82.30.Z, czyli organizatorzy targów, jednak i one napotykają tym razem na ogromne trudności.

– W rocznicę zamknięcia naszej branży otrzymaliśmy w „prezencie” nowe rozporządzenie w sprawie Tarczy 8.0. Tarczy, która podobnie jak śnieżny bałwan na wiosnę, roztapia się wraz z jej czytaniem – komentuje Krzysztof Szofer z Komitetu Obrony Branży Targowej i dodaje: – Rząd deklaruje pomoc dla branż poszkodowanych w tym targowej, jednak zasady jej przyznawania budzą duże kontrowersje.

Jako główny problem Krzysztof Szofer wskazuje tu uzależnienie od spadku obrotów w dotychczasowych tarczach, które odnosiło się do porównania czasów normalnego funkcjonowania branży oraz okresu pandemii.

– Tutaj firmy z branży targowej już od lutego odnotowały spadki na poziomie 70, a nawet 95%, porównując rok 2019 oraz 2020. W najnowszym rozporządzeniu jest zaś swoista innowacja – mamy porównać ze sobą dwa miesiące z okresu pandemii i tutaj odnaleźć spadek na poziomie 40%. Zatem wprowadzamy kryterium „pandemii w pandemii” – tłumaczy Krzysztof Szofer i precyzuje:- Biorąc pod uwagę, że część firm z naszej branży w lutym 2020 r. oraz wrześniu 2020 r. odnotowało przychód na poziomie 0 PLN, w kategorii absurdu można spodziewać się wyliczenia dalszego spadku przychodu o 40%. Oczywiście przyjmując logikę, że 40% z O PLN to 0 PLN można wykazać, że nie odnotowując przychodu w lutym 2020 oraz lutym 2021 mamy spadek 40%, ale i 70% i ile kto sobie zażyczy… Nie takiego „betonowego” koła ratunkowego oczekiwaliśmy – punktuje mechanizm przyznawania rządowego wsparcia Krzysztof Szofer.

Dotąd firmy współpracujące z targami korzystać mogły jedynie z pomocy na zasadach ogólnych oraz z PFR-owskiej Tarczy 2.0. Pozostałe tzw. Tarcze je pomijały, zostawiając przedsiębiorców samych sobie. Wielu z nich zapowiedziało już zwolnienia pracowników i zakończenie działalności. Dla tych, którzy zdecydowali się przetrwać, dziś konieczna jest pomoc sektorowa – taka jak ta, wynosząca 642 miliony Euro, dla przedsiębiorstw targowych w Niemczech, zatwierdzona niedawno przez Komisję Europejską.

– Tylko dzięki niej dotrwamy do końca pandemii, bowiem trudno dziś wyobrazić sobie odblokowywanie na siłę imprez targowych, kiedy codziennie notowana jest coraz większa liczba zachorowań, a prognozy dalekie są od optymizmu – uważa Krzysztof Szofer i przypomina, że w czerwcu 2020 roku rząd pozwolił targom działać, ale decyzja ta zapadła akurat na początku trwającego ponad 2 miesiące martwego sezonu branży, a we wrześniu, organizatorzy zaplanowanych wcześniej imprez zaczęli je masowo odwoływać w obawie o niewystarczającą ilość uczestników. Wtedy to bowiem służby sanitarne odnotowywały codziennie coraz większą liczbę zakażeń koronawirusem.

– Eksperci od chorób zakaźnych określają ten okres jako początek kolejnej fali pandemicznej, bo wtedy dzieci idą do szkół, a ludzie wracają z urlopów, co wskazywać może na większą cyrkulację wirusa, a co za tym idzie, jego większą aktywność – powołuje się na opinię lekarza specjalisty Krzysztof Szofer, wskazując jednocześnie na konieczność opracowania przez rząd kompleksowego planu przyszłego odmrażania gospodarki, z uwzględnieniem firm pracujących dla targów.

– Władzom powinno zależeć na utrzymaniu branży targowej i jej gotowości do działania po zakończeniu pandemii, tym bardziej, że obecnie same korzystają z jej dobrodziejstw, uczestnicząc np. w Targach Mody w Kijowie na początku lutego czy planując udział w Expo w Dubaju – przypuszcza Krzysztof Szofer, sięgając pamięcią do całkiem niedawnych wizyt rządowych na najważniejszych imprezach targowych w Polsce, co wiązało się z wykorzystywaniem takiej właśnie formy promocji rodzimej gospodarki.

– Premier z zaciekawieniem zwiedzał stoiska np. na Poznań Game Arena na terenach Międzynarodowych Targów Poznańskich oraz Targi Książki w Warszawie. Jesteśmy dlatego przekonani, że chce dalej wspierać ten sektor, który może okazać się wkrótce znów bardzo przydatny dla dziesiątek tysięcy polskich przedsiębiorstw – uważa Krzysztof Szofer i – wraz z innymi firmami branży targowej – czeka na oczywiste i odważne działania władzy dla firm pracujących dla targów.

AS