Aktualności Rozwój i stabilizacja | Tomasz Litwiniak, Jett Studio

Rozwój i stabilizacja | Tomasz Litwiniak, Jett Studio

56
0

O ćwierćwieczu działania na rynku gadżetów reklamowych, poszerzaniu portfolio produktowego, personalizacji i trendach w branży upominków oraz tekstyliów promocyjnych mówi Tomasz Litwiniak, Managing Director w Jett Studio.

25 lat to ćwierć wieku! Jak wspominacie początki biznesu?

25 lat minęło jak jeden dzień! Wyświechtane powiedzenie, ale jakże prawdziwe. Wydaje się, jakby to było wczoraj, a jednak tak wiele się zmieniło. Począwszy od faxu do zamówień online, od umówionego telefonicznie spotkania na określoną datę i godzinę, do możliwości kontaktu praktycznie 24 na 7, od wizyty u klienta z każdym detalem koniecznym do ustalenia, aż po filmy na platformach społecznościowych. Początki działalności jettStudio to realizacja zleceń na działania BTL, studio graficzne i produkcje poligraficzne w Polsce. Następnie pojawiły się pierwsze gadżety oraz import z Europy i Azji. Od początku obecnego stulecia firma zajmuje się głównie produkcją, importem, dystrybucją oraz sprzedażą produktów do wsparcia działań reklamowych, sprzedażowych i wizerunkowych.

Przed rokiem 2000 branża reklamowa w Polsce była nienasycona, początki biznesu obfitowały w zlecenia, które z dzisiejszej perspektywy było zdecydowanie łatwiej pozyskać. Wszyscy uczyliśmy się biznesu podpatrując branżę w Europie i na świecie. W ciągu 25 lat firma zmieniała swoją ofertę kilkukrotnie. Prowadząc biznes przez długi czas trzeba pamiętać o konieczności dostosowywania się do zmieniających się wymagań rynku.
Skąd pomysł na branżę gadżetową i jak ta oferta rozwijała się na przestrzeni tych lat?

Upominki reklamowe to nieskończona ilość produktów. Gadżetem może być praktycznie wszystko, a nowy produkt to nowe wyzwanie. Pojawia się konieczność dokształcania, aby wiedzieć z jakich komponentów powinien się składać i dlaczego. Trudno w tej branży o nudę. Dla mnie osobiście to był główny powód, dla którego zainteresowałem się tą branżą i nadal codziennie pojawią się pytania, na które nie znam odpowiedzi. To mnie nakręca do działania i powoduje, że praca jest interesująca każdego dnia. Wpływ na produkcję i w następstwie import, pozwala na kontrolę nad całym procesem. Od początku dbamy o to, aby importowane produkty były w jak najlepszej relacji jakości do ceny, co pozwoliło nam na przestrzeni lat ugruntować na rynku opinie rzetelnego importera z dobrej jakości produktami. Branża gadżetowa podąża za trendami widocznymi na świecie, nowe produkty pojawiają się w reklamach, sklepach i chwilę później mają swoje odpowiedniki oferowane jako gadżet reklamowy wspierający sprzedaż.

Mocnym akcentem Waszego portfolio są też tekstylia promocyjne. Jaki jest potencjał odzieży reklamowej?

Wprowadzenie do oferty tekstyliów reklamowych było kolejnym etapem rozwoju portfolio produktów. Od ponad 10 lat rozwijamy tą grupę produktową, cały czas poszerzając asortyment, zwiększając stany magazynowe oraz ulepszając narzędzia online do współpracy z klientami. Oferujemy odzież reklamową, sportową i roboczą. Przy tak szerokim asortymencie potencjał grupy odbiorców też jest duży.

Zauważam duże zmiany w Polsce w podejściu do biznesu małych i średnich przedsiębiorstw. Dzisiaj większość przedsiębiorstw kierujących swoją ofertę do odbiorcy detalicznego, widzi potrzebę posiadania identyfikacji wizualnej, wyposaża swoją załogę w stroje firmowe czy uniformy. Ten trend otwiera przed naszą branżą bardzo dużą grupę potencjalnych klientów. Agencje reklamowe mogę poszerzać grupę swoich klientów w dynamiczny sposób nie koncentrując się wyłącznie na największych brandach, a pracując z lokalnymi klientami w swoich województwach.

Jednym z wiodących trendów w obecnych czasach jest personalizacja i szeroko rozumiana indywidualizacja. Jak odpowiadacie na te potrzeby rynku?

Potrzebę personalizacji widziałem od początku pracy w tej branży. Od zawsze oferujemy możliwość produkcji na zamówienie, od szkicu lub opisu produktu, po finalną realizacje. Produkty stworzone od podstaw są unikalne i dzięki temu świetnie sprawdzą się jako gadżet. Takie produkcje dają również nam, producentowi, wielką radość. Jako importer od lat współpracujemy z wieloma fabrykami, dzięki czemu możemy realizować zlecenia specjalne od małych ilości i z szybkim terminem dostawy.

Gadżety importowane i sprzedawane z magazynów mają wiele ograniczeń w personalizacji, ale rozwijające się technologie zdobienia pozwalają na coraz więcej w kwestii indywidualizacji. Importowane przez nas tekstylia, które oferujemy już od jednej sztuki, również odpowiadają na potrzeby personalizacji, posiadając np. łatwo usuwalne papierowe metki, co pozwala wielu klientom na tworzenie własnych marek. To wszystko bez konieczności produkcji milionowych nakładów, by uzyskać dostęp do szerokiej gamy kolorów, rozmiarów, fasonów, za oczekiwaną przez rynek cenę produktu.

A jakie inne trendy dostrzegacie na rynku gadżetów?

W ostatnim czasie do najbardziej zauważalnych trendów można zaliczyć dwie grupy produktowe: ochrona osobista jako odpowiedź na pandemię oraz ochrona środowiska jako odpowiedź na globalne ocieplenie i zanieczyszczenie planety. Nowe produkty do ochrony osobistej powstały w zaledwie dwa miesiące. Firmy potrafiły ekspresowo dostosować swoje portfolio produktowe, tak aby zaspokoić zapotrzebowanie rynku. To pokazuje, jak wiele naprawdę prężnie działających przedsiębiorców mamy w naszej branży. Nie wiem, jak długo te potrzeby będą się utrzymywały na wysokim poziomie, ale na pewno wiele produktów obecnie wprowadzonych zostanie z nami na długi czas.

Drugim trendem są produkty ogólnie nazywane „ekologicznymi”. Osobiście cieszę się, że ta grupa produktów tak dynamicznie się rozwija. Powinniśmy używać produktów wielokrotnego użytku, produkować je z materiałów z recyklingu i surowców łatwo rozkładających się. Mamy w swojej ofercie gadżety „Eko” w praktycznie każdej grupie produktowej, począwszy od głośników, ładowarek, długopisów, breloków, butelek, kubków, pojemników, słomek, kosmetyczek, płaszczy przeciwdeszczowych, toreb na zakupy, na koszulkach i bluzach kończąc. Ponadto, dwa lata temu rozpoczęliśmy współpracę z firmą produkującą torby flizelinowe wielokrotnego użytku. Fabryka jest na Litwie, dzięki czemu możemy zaoferować wysokiej jakości torby na zakupy, produkowane pod zamówienie w dowolnej wielkości, kolorystyce, z dowolnym nadrukiem i z dostawą w zaledwie kilka tygodni – w cenach konkurencyjnych do produktów z dalekiego wschodu.

Jakie macie plany na kolejne lata? Jakie segmenty chcecie rozwijać?

Codziennie mamy mnóstwo pomysłów i kilka razy w roku wprowadzamy nowe produkty. Chcemy dostosowywać się do wymagań odbiorcy i rozwijać wszystkie grupy produktowe, jakie mamy w ofercie. Na pewno dynamicznie będziemy rozwijać grupę produktów związanych z ekologią, bo ten trend każdego roku zyskuje coraz szerszą grupę odbiorców. Nadal jest tutaj jeszcze bardzo dużo przestrzeni do zagospodarowania.

Firma to ludzie. Jak opisałbyś zespół jettStudio?

jettStudio to zespół wykwalifikowanych, zaangażowanych i bardzo fajnych ludzi, dzięki którym możemy funkcjonować i się rozwijać. Bez odpowiednich ludzi, firma nie ma szans na przetrwanie. Zależy mi na stabilizacji, zawsze szukałem ludzi, którzy chcą się z nami związać na dłużej. Wiele osób pracowało w firmie 10-15 lat, a po tym czasie nadal współpracujemy lub mamy dobry przyjacielski kontakt. Jestem dumny, że mogę współtworzyć i rozwijać firmę razem z naszym zespołem.

Jesteście obecni na licznych branżowych wydarzeniach. Czy szczególnie dziś doceniacie wagę tych eventów i czekacie na możliwość bezpośrednich spotkań z klientami?

Od początku istnienia firmy uczestniczyliśmy w targach branżowych. Były lata, że braliśmy udział w trzech imprezach organizowanych w Polsce na przestrzeni 2 miesięcy. Dobrze zorganizowany event to wymarzone miejsce umożliwiające w ciągu krótkiego czasu spotkanie się z liczną grupą klientów z Polski, jak i Europy. Brak nam takich spotkań i mamy nadzieje na udany Festiwal Marketingu i Druku we wrześniu 2021. Trzymam kciuki, aby nic nie pokrzyżowało tych planów.

Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko

Artykuł ukazał się w najnowszym wydaniu OOH magazine. Do pobrania TUTAJ.