Logo

Tylko w OOH magazineEtykiety i opakowaniaMedia & maszyny

ENIMAC i EKO-TECH: automatyzacja aplikacji taśm w reklamie

Model Xtreme LIGHT

Automatyzacja aplikacji taśm klejących jeszcze kilka lat temu była domeną największych zakładów produkcyjnych. Dziś, przy rosnących kosztach pracy i deficycie doświadczonych operatorów, po rozwiązania klasy „tape automation” coraz częściej sięgają drukarnie, producenci opakowań i firmy z segmentu reklamy OOH. Odpowiedzią na te potrzeby jest współpraca ENIMAC i EKO-TECH – połączenie doświadczenia producenta maszyn z praktyką polskiego konwertera materiałów samoprzylepnych.

EKO-TECH jest oficjalnym przedstawicielem ENIMAC w Polsce i jednocześnie wyspecjalizowanym konwerterem taśm jednostronnych, dwustronnych oraz tear tape. W praktyce oznacza to, że klient dostaje nie tylko maszynę, ale kompletne rozwiązanie: dobór technologii, odpowiedni typ taśmy, testy na realnych detalach oraz wsparcie wdrożeniowe.

Serce oferty stanowi seria ENIMAC Xtreme – w pełni elektryczne aplikatory taśm do pracy z arkuszami i detalami o różnej grubości. Modele Xtreme LIGHT 700 i LIGHT 1000 zaprojektowano z myślą o codziennych zleceniach w drukarniach: kopertach, torbach, ulotkach, okładkach czy drobnych elementach POS. Wersja LIGHT 700 oferuje szerokość roboczą do 700 mm, a LIGHT 1000 – do 1000 mm. Kompaktowa budowa, sterowanie z panelu dotykowego oraz możliwość pracy z kilkoma aplikatorami jednocześnie pozwalają szybko przełączać się między formatami bez skomplikowanych przezbrojeń.

ENIMAC i EKO-TECH Model Xtreme PRO
Model Xtreme PRO

Dla zakładów o większym wolumenie i szerszych arkuszach przeznaczony jest Xtreme PRO – maszyna o szerokości roboczej do ok. 1600 mm, przystosowana do współpracy z nawet sześcioma aplikatorami taśmy. Sprawdza się przy produkcji standów, ekspozytorów, dużych opakowań i elementów POS, gdzie liczy się powtarzalność ułożenia taśmy i wysoka prędkość podawania. Specjalną odmianą jest Xtreme PRO e-commerce – konfiguracja zoptymalizowana pod pudełka wysyłkowe oraz koperty kurierskie, umożliwiająca jednoczesną aplikację taśm zamykających i tear tape w jednym przebiegu.

Atutem rozwiązań ENIMAC jest szeroka gama obsługiwanych podłoży. Maszyny mogą pracować z papierem i kartonem, arkuszami foliowanymi, tworzywami sztucznymi, a także płaskimi elementami z metalu czy szkła. Dzięki temu jedno urządzenie obsługuje zarówno mailing, jak i opakowania premium, materiały POS w retailu czy elementy w druku przemysłowym. Tam, gdzie dotąd oklejanie wykonywano ręcznie, automatyzacja pozwala skrócić czas realizacji, ograniczyć liczbę błędów i lepiej wykorzystać zasoby kadrowe.

Kluczowe jest jednak to, co dzieje się wokół samej maszyny. EKO-TECH od ponad dwóch dekad specjalizuje się w przetwarzaniu materiałów samoprzylepnych – od taśm pakowych, przez systemy montażowe, po tear tape dla e-commerce. Wspólne projekty ENIMAC x EKO-TECH zaczynają się od analizy aplikacji: rodzaju podłoża, wymaganej siły klejenia, warunków pracy gotowego produktu oraz oczekiwanej wydajności linii. Na tej podstawie dobierane są taśmy, ich szerokość, nawój oraz konfiguracja aplikatorów.

W praktyce współpraca wygląda jak proces „pod klucz”: testy na próbkach klienta, rekomendacja konfiguracji, instalacja maszyny, szkolenie operatorów i późniejsza optymalizacja parametrów. Lokalne wsparcie serwisowe oraz możliwość szybkiego dostarczenia taśm z magazynu EKO-TECH w Polsce minimalizują ryzyko przestojów. Klient zyskuje partnera, który bierze współodpowiedzialność za stabilność procesu klejenia – od ustawień maszyny po dobór właściwej taśmy do kolejnych kampanii.

Automatyczna aplikacja taśm przestaje być dodatkiem, a staje się realnym narzędziem przewagi konkurencyjnej. Krótszy czas realizacji, powtarzalna jakość i łatwość skalowania produkcji to argumenty, które coraz częściej decydują o wyborze dostawcy. Rozwiązania ENIMAC dostępne w ofercie EKO-TECH wpisują się w ten trend, łącząc technologię maszynową z lokalnym, praktycznym wsparciem technicznym.

www.converting-tasm.pl

enimac logo ekotech

enimac logo enimac

 


Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.