
–
40 lat za Wami! Wasza firma powstała w 1986 roku, ale początki działalności można by określić już wcześniej, prawda?
Tak, historia naszej firmy ma znacznie głębsze korzenie niż wskazywałaby na to data rejestracji działalności. Choć oficjalnie NOEX powstał w 1986 roku, geneza firmy sięga lat 40. XX wieku. Wtedy to Antoni Nowak, inżynier zatrudniony ówcześnie w Zakładach H. Cegielskiego, tworzył pierwszą powojenną wizję samodzielnej działalności gospodarczej. Od 1935 roku prowadził on własne przedsiębiorstwo zajmujące się wierceniem studni głębinowych dla największych wielkopolskich firm. Funkcjonowanie doskonale prosperującego przedsiębiorstwa zostało przerwane wybuchem wojny oraz zagarnięciem firmy przez niemieckiego okupanta. Niestety powojenne stosunki polityczne w kraju uniemożliwiły realizację ambitnych planów biznesowych wybitnego konstruktora. Przetrwała jednak idea – rodzinne zamiłowanie do inżynierii, pracy konstrukcyjnej i przedsiębiorczości. Do tradycji rodzinnych powrócił przedstawiciel kolejnego, trzeciego już pokolenia, inżynier Jan Nowak. Po ponad dwóch dekadach pracy w Zakładach H. Cegielskiego i licznych sukcesach wynalazczych zdecydował się na odważny krok – otworzenie własnej firmy w 1986 roku. Dziś firma jest prowadzona przez obecnego właściciela Waldemara Nowaka.
Podsumowując, tak narodził się obecny NOEX – symbol prywatnej inicjatywy, pasji i determinacji. W branży przetwórstwa tworzyw sztucznych metodą wtrysku oraz w branży reklamowej firma jest obecna na rynku od 40 lat.

Na pewno słyszeliście już wiele razy to pytanie, ale proszę wyjaśnić naszym czytelnikom, skąd postać muszkietera w logo? Czy jest związana z tym jakaś historia?
Tak jak wspomniałem na początku naszej rozmowy – jeszcze przed wojną, w 1935 roku, powstało pierwsze przedsiębiorstwo pod szyldem rodziny Nowaków zajmujące się wierceniem studni głębinowych dla największych wielkopolskich firm. Z tego okresu zachowała się niewielka cynowa matryca – pierwowzór dzisiejszego logo NOEX-u na którym widnieje postać muszkietera, który przypomina nam o początkach. Traktujemy ten artefakt jako przysłowiowy „kamień węgielny” będący podwaliną obecnej firmy, a zarazem przypominający nam o trudach i determinacji włożonych w jej powstanie.
Lata 90. kojarzą się z dużym rozwojem na rynku polskim. Jak ten okres wyglądał w NOEX?

To był czas transformacji ustrojowej w Polsce. Trudny okres dla polskiego prywatnego biznesu, który tak naprawdę miał szansę zaistnieć. Były to chwile, gdzie ludzie pokroju pana Jana Nowaka i grona jego przyjaciół odważyli się zakładać własne działalności i odważnie stawiać czoła problemom. NOEX modernizował wtedy park maszynowy, inwestując w coraz nowocześniejsze i wydajniejsze urządzenia.
W 1989 roku jeden z pierwszych produktów firmy NOEX (funkcjonującej ówcześnie w Spółdzielni Rzemieślniczej „Piast”) – uniwersalne lusterko rowerowe – zostało wyróżnione podczas poznańskich targów za wysoką jakość i estetykę.
Pierwsze sukcesy pod koniec lat 80. umożliwiły dynamiczny rozwój i poszerzenie oferty firmy. Obok lusterek czy akcesoriów kosmetycznych pojawiły się dwa rynkowe hity – znicz „Kosmitka”, pierwszy w Polsce znicz z tworzywa sztucznego oraz „Okapnik” do świec komunijnych. Były też produkty takie jak przyborniki na biurko, noże do listów, maczałki… Mnóstwo wspomnień. Kolekcjonuję te wszystkie wytwory przeszłości w moim prywatnym muzeum. Kolejnymi etapami rozwoju były podstawki wydawcze. Każdy z nas ma z nimi do czynienia na co dzień, kiedy płaci w sklepie. Następnie weszliśmy w rynek HoReCa z tacami i materiałami POS i tak działamy do dziś.
Jak wspominałem wcześniej, pierwszym przełomem w życiu firmy była decyzja o wejściu na rynek z podstawkami wydawczymi nazywanymi potocznie bilonownicami. 30 lat temu, kiedy w Polsce było ponad 100 000 punktów sprzedaży, głównie małych sklepów, gdzie firmy z rynku FMCG mogły reklamować swoje marki przy użyciu naszych podstawek. To były świetnie zaprojektowane produkty, z którymi rozpoczęliśmy ekspansję na rynki zagraniczne. Z powodzeniem opanowały one lady w europejskich sklepach. Kolejnym produktem, który obecnie stanowi bazę naszej oferty, są tace reklamowe z powierzchnią antypoślizgową. Tutaj zabraknie miejsca, żeby opisać trud, jaki włożyliśmy, aby stać się wiodącym producentem tego typu produktów w Europie, ale było warto.
W 2021 zmieniliście siedzibę na nową, o powierzchni 15 000 m2. Jak wpłynęło to na Waszą działalność? Co dziś możecie zaoferować klientowi biznesowemu?
Nowa lokalizacja daje nam więcej opcji do rozwoju. Nasza oferta obejmuje dziś szeroki wachlarz usług i produktów, które wykraczają poza standardowy katalog. Mówimy tutaj między innymi o projektowaniu oraz wtryskowej produkcji elementów z tworzyw sztucznych metodą wtrysku pod indywidualne zlecenie klienta. Nasze nowoczesne urządzenia i zautomatyzowany park maszynowy umożliwiają realizację zarówno dużych serii produkcyjnych, jak i małonakładowych precyzyjnych detali technicznych. Oferujemy naszym klientom pełne wsparcie przy wdrożeniach od koncepcji do pełnej realizacji wraz z logistyką.

Czy możecie zdradzić, jakie są Wasze firmowe liczby?
Oczywiście. Dziś NOEX to firma rodzinna o międzynarodowym zasięgu, nowoczesna, dynamiczna i otwarta na nowe wyzwania produkcyjne. Prowadzimy działalność na ponad 15 000 m2 powierzchni. Nasz stały zespół tworzy ponad 180 pracowników. Rocznie wytwarzamy więcej niż 300 000 000 produktów, a przetwarzamy powyżej 3000 ton tworzyw. Dysponujemy ponad 70 nowoczesnymi wtryskarkami z robotami i strefami dostępu firmy Wittman oraz Arburg. Nasz magazyn ma więcej niż 1000 miejsc paletowych. Co więcej, mamy pełne wyposażenie narzędziowni i własny transport na terenie całej Europy.
Bierzecie udział w wielu wydarzeniach targowych w Polsce (w tym w PROMO SHOW) i za granicą. Jakie korzyści przynosi Wam udział w tego typu eventach?
Intensyfikacja działań marketingowych w sektorze artykułów promocyjnych to obecność na wszystkich znaczących imprezach targowych, takich jak PROMO SHOW i Festiwal Marketingu w Warszawie, PSI w Dusseldorfie, PTE w Mediolanie, CTCO w Lyonie, Premium Sourcing w Paryżu, PromZ w Houten, HAPTICA® w Bonn, Corporate Gifts Show w Bukareszcie czy ComuniKart w Rzymie, PMG Promogift w Madrycie etc.
Rynek polski jest dla nas bardzo ważny i generuje prawie połowę naszych przychodów w branży materiałów promocyjnych. Zauważyliśmy, że w ostatnich latach było dużo zawirowań na lokalnym rynku w branży targów reklamowych. Podjęliśmy słuszną decyzję, aby związać się tylko z marką PROMO SHOW. Konkurencyjne wydarzenia tego typu nie gwarantują tak dobrej frekwencji i przede wszystkim jakości osób odwiedzających.
Proszę powiedzieć na koniec, jakie są Wasze plany na kolejne lata. Czego się mogą spodziewać Wasi klienci?
Słuchamy naszych klientów, obserwujemy rynek, rozwijamy się. Tak konkretnie mówiąc, to skupiamy się na działaniach związanych z ekologią i zrównoważonym rozwojem. Już przed trudnym okresem pandemii jako jedna z pierwszych firm na rynku wprowadziliśmy markę NOEX ECOline, której ideą była produkcja wyrobów z materiałów pochodzących z recyklingu oraz eliminacja folii przy pakowaniu naszych produktów. Planujemy rozwój w tym kierunku.
Rozmawiała Małgorzata Malinowska-Krawczyk
Krzysztof Uruski
Pełni stanowisko Dyrektora Handlowego oraz Pełnomocnika ds. ISO 9001. Z branżą materiałów reklamowych związany od ponad 20 lat. Absolwent kierunków administracja publiczna oraz menadżer systemu zarządzania jakością w wyrobach medycznych. Jego zawodową pasją są kontakty z interesującymi ludźmi oraz ciągły rozwój. Prywatnie kolekcjoner pamiątek z miejsc i chwil, z którymi czuje się związany.
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.
Z ofertą firmy NOEX będzie można zapoznać się 11 i 12 lutego podczas Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku PROMO SHOW, odwiedzając stoisko C14, Hala nr 1.
Trwa bezpłatna rejestracja TUTAJ.