
–
Jak wyglądały początki Pani firmy i w jaki sposób rozwijała się jej działalność w pierwszych latach?
Agencję Reklamową EBK założyłam w 2001 roku, choć przedsiębiorczynią jestem jeszcze od ubiegłego tysiąclecia. Wcześniej prowadziłam firmę eventowo-reklamową, współpracując głównie z TVP przy organizacji różnego rodzaju wydarzeń. Pierwszy rok istnienia firmy zapisał się w historii jako czas ogromnych zmian i trudnych wydarzeń – między innymi ataku na World Trade Center – ale był też dla mnie pozytywny, bo właśnie wtedy poznałam mojego przyszłego, a dziś już obecnego męża. W 2002 roku EBK stała się firmą rodzinną, co znacząco wpłynęło na jej dalszy rozwój.
Na początku działalności skupiałam się na wspieraniu firm w organizacji szkoleń. Produkowałam komplet materiałów szkoleniowych – w tamtych czasach uczestnik otrzymywał nie tylko wiedzę, ale również rozbudowane zestawy dokumentów, często w dużych segregatorach, które przygotowywała właśnie EBK. Wkrótce poproszono mnie również o organizację eventów towarzyszących szkoleniom, często dla firm zagranicznych. Kolejnym krokiem było zapotrzebowanie na gadżety reklamowe, które zaczęłam dostarczać w latach 2003–2004. Od tego momentu EBK zaczęła kompleksowo obsługiwać klientów w trzech obszarach: poligrafii, eventach i gadżetach reklamowych.
Jakie przełomowe momenty miały największy wpływ na rozwój Pani firmy?

Moja firma od początku rozwijała się dzięki potrzebom i oczekiwaniom klientów – to oni wyznaczali kierunek naszego rozwoju. Nigdy nie odmawiałam spektakularnych czy nietypowych zadań. Jednym z ciekawszych projektów było namalowanie logo klienta na dachu magazynu niedaleko lotniska Okęcie tak, aby było widoczne z samolotu. To była naprawdę oryginalna forma reklamy. Na przestrzeni lat mierzyłam się z wieloma wyzwaniami, zarówno tymi globalnymi, jak i lokalnymi. Do najważniejszych należały polityczne zawirowania, kryzysy gospodarcze i różnego rodzaju afery. Wymienić mogę choćby kryzys finansowy w latach 2008–2009, upadek banku Lehman Brothers, zmiany rządów w Polsce czy ostatnio pandemię COVID-19.
Jako agencja pracujemy na rzecz firm, które bezpośrednio odczuwają skutki takich wydarzeń. Jeśli im jest źle, nam również – a niemal zawsze pierwszym odruchem przedsiębiorstw jest redukcja budżetów reklamowych, co dla mnie do dziś pozostaje niezrozumiałe. Mimo tych wszystkich zewnętrznych trudności udało mi się przetrwać nie tylko perturbacje polityczne, lecz także liczne wyzwania rodzinne i pracownicze, których przez 25 lat prowadzenia firmy było naprawdę wiele. Dzięki determinacji i konsekwencji wciąż idę naprzód.
Jak dziś działa EBK i jak ewoluował Wasz model pracy?
Dziś pracuję w modelu partnerskim B2B i czuję się w nim doskonale. Mam sprawdzonych partnerów, którym w pełni ufam i wiem, że każdy detal zostanie wykonany przez specjalistów. Ten sposób współpracy sprawdza się już od wielu lat. Potrzebuję wielu polskich, najlepiej rodzinnych firm, bo mój biznes od początku buduję na relacjach i wartościach.
Doskonale rozumiem, jak cenne jest słowo dane klientowi – zwłaszcza przy ustalaniu szczegółów zamówienia czy terminów dostaw. Za moją marką stoi moje nazwisko, dlatego dla mnie wiarygodność i rzetelność są absolutnie kluczowe.
Jakie projekty i produkty tworzą dziś tożsamość Pani marki?
W portfolio mojej firmy znajduje się przede wszystkim produkcja gadżetów reklamowych. Korzystam z ofert importerów, ale też samodzielnie nawiązuję współpracę z wyspecjalizowanymi producentami, ponieważ wymagania moich klientów stale rosną. Zajmuję się również produkcją kalendarzy – książkowych, trójdzielnych, biurkowych i wielu innych. Sama projektuję indywidualne kalendaria oraz okładki, aby zapewnić klientom w pełni dopasowany produkt.
Oferuję także kompleksową obsługę poligraficzną i POS: drukuję foldery, ulotki, roll-upy czy ścianki wystawiennicze – to podstawowe materiały, które każda firma powinna mieć zawsze pod ręką.
To jeszcze nie wszystko – bo zajmujecie się również organizacją eventów, prawda?
Tak, organizuję również eventy, jubileusze i uroczyste spotkania świąteczne dla firm – od kameralnych wydarzeń na 200 osób, po duże realizacje liczące 500, a nawet 1500 uczestników. Przygotowuję pełną koncepcję wydarzenia: od pomysłu i scenariusza, przez szczegółową agendę, aż po finalne wykonanie. Czuwam nad każdym etapem – zarówno w procesie przygotowań, jak i na miejscu, podczas samego eventu. Współpracuję ze sprawdzonymi partnerami: obsługą techniczną, nagłośnieniem, sceną, oświetleniem oraz restauracjami, dzięki czemu mogę zagwarantować najwyższą jakość realizacji. Bardzo dobrze znam swoich klientów – wiem, co lubią, czego oczekują i jaki efekt chcą osiągnąć. To właśnie jest kluczem do sukcesu: znać klienta, słuchać jego potrzeb i umieć odpowiedzieć na nie w profesjonalny sposób.
Ale nie tylko biznesem EBK żyje. W kwietniu ubiegłego roku powołaliście do życia Fundację – proszę przybliżyć ideę tego projektu.

To prawda, w ostatnim czasie otworzyły się przede mną zupełnie nowe możliwości. Nasza Fundacja API (Fundacja Aktywnych Przedsiębiorczych Innowacyjnych) otrzymała pierwszą propozycję udziału w międzynarodowym projekcie, który będziemy realizować w 2026 roku we współpracy z gminą Piaseczno. To dla mnie ogromny krok naprzód i potwierdzenie, że działania społeczne mają realną moc przyciągania wartościowych partnerstw. Projekt do którego Fundacja API została zaproszona jest projektem pilotażowym i dotyczy sukcesji. Sami posiadamy rodzinną firmę, pracujemy razem z dziećmi przy obsłudze eventów i wiemy z jakimi wyzwaniami mierzy się firma, która przechodzi zmianę pokoleniową. Będąc w zarządzie Stowarzyszenie Inicjatywa Firm Rodzinnych często rozmawialiśmy o różnych etapach w firmie i mam kilka rozwiązań które sprawdziły się u innych. W tym projekcie chcę się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniem.
Moja własna pasja od zawsze krąży wokół działalności społecznej. Od lat łączę prowadzenie biznesu z aktywnym angażowaniem się w życie fundacji i stowarzyszeń, bardzo często pełniąc w nich role zarządcze. Miałam i mam zaszczyt działać m.in. w: Stowarzyszeniu Inicjatywa Firm Rodzinnych, Stowarzyszeniu Międzynarodowe Forum Kobiet, Piaseczyńskiej Radzie Kobiet i wielu innych. A dziś działam w Fundacji API – która obecnie jest jednym z najważniejszych projektów mojego życia zawodowego i społecznego. Dużym działaniem przyszłorocznym w Fundacji API jest rozpoczęcie promocji Marki Polskiej, ale szczegóły będą przekazywane na bieżąco na stronie API.
Dla mnie te aktywności to nie dodatek, lecz integralna część mojego działania. Wierzę, że biznes ma sens wtedy, gdy daje coś więcej niż tylko wynik finansowy – kiedy realnie wzmacnia ludzi, buduje społeczność i inspiruje do aktywności.
Ale rozwijacie się także pod kątem biznesowym?
Powołaliśmy także nową firmę – Kreatywny Strzał. Jest to agencja reklamowa łącząca szkolenia z nauki strzelania i obronności ze sferą biznesową, ale projekt ten ma również drugi wymiar: pozwala mojemu mężowi Markowi rozwijać jego pasję do strzelectwa. Marek jest instruktorem strzelania posiada szeroką ofertę szkoleń oraz kursów w tym obszarze. To połączenie naszych kompetencji i pasji – kreatywności oraz precyzji, działania biznesowego i sportowego. Działamy wspólnie, ale dajemy sobie przestrzeń na tworzenie projektów w których czujemy się najlepiej. Ja łączę biznes z działaniami społecznymi, a mój mąż dba o bezpieczeństwo i pomaga innym poznać tajniki strzelania z broni.
Jakie macie plany na przyszłość – w biznesie i rozwoju EBK?

Moim najbliższym celem jest stworzenie doskonale funkcjonującego działu obsługi w Agencji Reklamowej EBK. Mamy nową, wyjątkowo rozbudowaną platformę produktów i usług, z której jestem naprawdę dumna. Chcę nauczyć naszych klientów, jak samodzielnie i wygodnie poruszać się po tym systemie, aby mogli szybko realizować swoje potrzeby i zamówienia.
Jednocześnie nadal będę dbała o komfort obsługi tych, którzy wolą tradycyjny kontakt. Nasze biuro w Piasecznie, przy ul. Geodetów 45 lok. 1, zawsze pozostaje otwarte – można do nas wpaść na pyszną herbatę lub kawę, porozmawiać o potrzebach swojej firmy i wspólnie poszukać najlepszych rozwiązań.
Moja wizja na przyszłość to połączenie nowoczesnych narzędzi z ciepłą, relacyjną obsługą, która zawsze była fundamentem EBK.
A jak widzi Pani przyszłość w kontekście społecznego zaangażowania, które jest Pani tak bliskie?
A społecznie chcę kontynuować zadania w wymienionych stowarzyszeniach i fundacjach oraz wykonać dużą część planu z założonej strategii na 20 lat stworzenia Instytutu Narodowej Polskiej Marki z naszymi wspaniałymi partnerami biznesowymi. Marzy mi się platforma dla instytucji, ale i dla przedsiębiorców, na której będziemy współpracować i mówić o Marce Polskiej.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.