Logo

Gadżety reklamoweInspiracjeTylko w OOH magazine

Nasza praca jest częścią globalnego krwiobiegu marketingu | Paweł Barański, Barański Tekstylia Reklamowe

Wiele lat doświadczenia w branży tekstylnej, odwaga w podejmowaniu decyzji i konsekwentne stawianie na jakość – tak powstała marka Barański Tekstylia Reklamowe. W rozmowie z OOH magazine jej założyciel, Paweł Barański, opowiada o drodze do własnego biznesu, przełomowych momentach rozwoju, współpracy z globalnymi markami oraz o tym, dlaczego dziś personalizowane tekstylia są jednymi z najmocniejszych nośników reklamy.

Jest Pan obecny w branży tekstylnej ponad 20 lat. Skąd pomysł, aby stworzyć coś swojego? Jak wyglądały początki, pierwsze zlecenia?

Moja ścieżka zaczęła się w fabryce, która produkowała ponad 100 ton ręczników miesięcznie. Przeszedłem drogę od handlowca do kierownika marketingu, co dało mi solidne fundamenty merytoryczne i praktyczne. Poznałem ten proces od podszewki – dosłownie i w przenośni. Nauczyłem się odróżniać przędzę klasyczną od tej typu open-end, zrozumiałem, jak gramatura wpływa na chłonność i żywotność produktu. To była szkoła życia, w której widziałem, jak detale decydują o sukcesie lub porażce partii towaru.

Po dekadzie poczułem, że mam wystarczającą wiedzę i – co ważniejsze – własną wizję jakości, by pójść na swoje. Praca w korporacyjnych strukturach, choć pouczająca, często wiązała mi ręce. Widziałem luki w obsłudze klienta, miejsca, gdzie można coś zrobić szybciej, lepiej, bardziej elastycznie. Impulsem była chęć wzięcia pełnej odpowiedzialności za produkt, który firmuję. Początki były lekcją pokory: wąski asortyment, budowanie zaufania od zera i bazowanie na relacjach z agencjami, które doceniały moje wcześniejsze zaangażowanie. Nie mieliśmy wielkich budżetów marketingowych, naszą jedyną wizytówką była terminowość i słowo, którego dotrzymywaliśmy. To procentuje do dziś.

BARAŃSKI TEKSTYLIA REKLAMOWE

Czy możecie wskazać najważniejsze momenty w życiu firmy, które miały wpływ na Wasz rozwój?

Kluczowa była odwaga w wychodzeniu na zewnątrz – targi branżowe i publikacje w magazynach krajowych i zagranicznych pozwoliły nam wypłynąć na szersze wody. Obecność na tych eventach pokazała nam, że nie musimy mieć kompleksów względem zachodniej konkurencji. Zrozumieliśmy, że polska jakość w połączeniu z elastycznością to nasz atut eksportowy. Jednak prawdziwym testem był rok 2020. Pandemia uderzyła w samym szczycie sezonu. Kalendarz zamówień na eventy i imprezy masowe z dnia na dzień opustoszał. To był moment „sprawdzam” dla każdego lidera. Zamiast czekać na pomoc, w miesiąc przeorientowaliśmy produkcję na maski bawełniane. To była operacja na żywym organizmie – zmiana parku maszynowego, logistyki, a nawet schematów funkcjonowania. Zaczynaliśmy od lokalnych odbiorców, a skończyliśmy na największych sieciach handlowych w Europie, dostarczając miliony sztuk produktów ochronnych. To pozwoliło nam nie tylko przetrwać i utrzymać zespół, ale wygenerować zysk. To właśnie ten zwrot i wypracowany kapitał pozwoliły nam na inwestycje w nowoczesne linie produkcyjne, dzięki którym co roku notujemy wzrosty i możemy oferować asortyment, o którym dekadę temu mogliśmy tylko marzyć.

Tworzyliście tekstylia dla dużych marek. Czy możecie zdradzić, z jakimi globalnymi markami współpracowaliście? Która z Waszych realizacji pozostanie na długo w pamięci?

BARAŃSKI TEKSTYLIA REKLAMOWETrzymamy się żelaznej zasady: gramy fair play i współpracujemy wyłącznie z agencjami reklamowymi. Nie omijamy pośredników, bo wiemy, że to na zaufaniu agencji budujemy nasz biznes. To dzięki nim nasze produkty trafiają do globalnych korporacji i na największe areny sportowe – od mistrzostw świata w piłce nożnej, przez turnieje tenisowe, po prestiżowe festiwale jak Festiwal Filmowy w Cannes, Glastonbury czy nasz rodzimy Open’er. Agencje wiedzą, że powierzając nam obsługę swojego klienta – np. globalnego producenta napojów czy giganta technologicznego – nie muszą martwić się o jakość.

Każde zlecenie traktujemy indywidualnie, bez względu na to, czy produkt trafi do rąk fana muzyki w Anglii czy sportowca na światowym turnieju. Szczególnie w pamięci zapadają realizacje „last minute” przed wielkimi wydarzeniami, gdzie logistyka graniczy z cudem. Satysfakcja, gdy widzisz w telewizji relację z drugiego końca świata, a w tle miga ręcznik lub koc wyprodukowany przez nas w Polsce, jest nie do opisania. To dowód na to, że nasza praca jest częścią globalnego krwiobiegu marketingu.

W swojej ofercie macie kilka rodzajów ręczników. Proszę przybliżyć nam, czym charakteryzuje się każdy z nich. Które z nich są najczęściej wybierane przez klienta biznesowego?

BARAŃSKI TEKSTYLIA REKLAMOWEProdukujemy niemal każdy rodzaj ręcznika, jaki można sobie wyobrazić, a każdy z nich pełni inną funkcję marketingową. Klasyczne ręczniki bawełniane frotte tkane, z haftem lub tłoczeniem to wciąż synonim elegancji i prestiżu – wybierane często przez marki premium, hotele, SPA czy jako ekskluzywne upominki korporacyjne. Tutaj liczy się miękkość chwytu i wysoka gramatura. Jednak obecnie rynek zdominowały ręczniki drukowane: sportowe z mikrofibry oraz welurowe. To nowoczesna odpowiedź na potrzeby klientów, którzy nie chcą wybierać między funkcjonalnością a designem. Mikrofibra jest lekka, szybkoschnąca i kompaktowa – idealna dla branży fitness, na siłownie czy imprezy biegowe. Z kolei ręczniki welurowe łączą chłonność bawełnianej pętelki z gładką stroną wierzchnią, idealną pod nadruk sublimacyjny. Dajemy klientom produkt w pełni spersonalizowany, który jest żywą reklamą marki. Możemy przenieść na materiał zdjęcie w jakości fotograficznej, skomplikowany gradient czy artystyczną grafikę na całej powierzchni (full print), co przy tradycyjnym tkaniu byłoby niemożliwe.

Ręczniki to nie jedyne produkty w Waszej ofercie, prawda?

Zdecydowanie. Rynek reklamowy ciągle ewoluuje. Nasza oferta to już ponad 40 artykułów i ta lista stale rośnie. Od pełnej gamy tekstyliów domowych – koce (polarowe, sherpa, piknikowe), pościele, poduszki – po odzież reklamową, taką jak stroje sportowe, bluzy, softshelle. Mocno rozwijamy także dział outdoor i eventowy: leżaki, pufy, worko-plecaki. Chcemy być dla agencji partnerem pierwszego wyboru w kategorii „tekstylia”. Jeśli klient szuka czegokolwiek, co jest z materiału i da się na tym umieścić logo – naszym celem jest powiedzieć: „Tak, zrobimy to”. Stale monitorujemy trendy wnętrzarskie i modowe, aby nasze gadżety nie były tylko „nośnikiem logo”, ale użytecznym, estetycznym przedmiotem, którego odbiorca końcowy po prostu będzie chciał używać.

Jakie metody personalizacji oferujecie swoim klientom?

Oferujemy pełne spektrum logowania, bo dobranie techniki do materiału jest kluczowe dla efektu końcowego. Od sublimacji, która pozwala na niewyczuwalny w dotyku, nieścieralny nadruk na poliestrze, druku DTF, pozwalającego na precyzyjne odwzorowanie detali na bawełnie, przez klasyczny, szlachetny haft komputerowy. Mamy też grawer laserowy oraz produkty dziane i tkane. Dobieramy technologię tak, by logo klienta wyglądało idealnie przez lata, a nie tylko do pierwszego prania.

BARAŃSKI TEKSTYLIA REKLAMOWE

Czy to prawda, że Wasz zespół tworzy grupa znajomych i przyjaciół? Jak wygląda Wasza praca na co dzień? Czym się w niej kierujecie?

Tak, i to jest nasza największa przewaga, choć teoretycy biznesu często to odradzają. Wiele osób w zespole zna się od piaskownicy, razem dorastaliśmy na jednym osiedlu. To przekłada się na ogromne zaufanie, lojalność i specyficzną chemię, której nie da się wypracować na szkoleniach integracyjnych. Nie musimy tracić czasu na politykę biurową czy konwenanse. Komunikacja jest krótka i konkretna. Nie ma dla nas rzeczy niemożliwych – gdy pojawiają się tematy awaryjne u klienta, moi ludzie są gotowi do pomocy o każdej porze, bo wiedzą, że gramy do jednej bramki. Działamy profesjonalnie, ale po ludzku. W naszej firmie nie ma sztywnej hierarchii, która blokuje decyzje. Każdy wie, co ma robić.

Proszę powiedzieć na zakończenie, patrząc wstecz na 10 lat na rynku reklamowym, z czego jest Pan najbardziej dumny?

Największą dumą napawa mnie fakt, że mimo dynamicznych zmian na rynku, rosnącej konkurencji z Azji i kryzysów makroekonomicznych, udało nam się zbudować stabilną i rozpoznawalną markę Barański Tekstylia Reklamowe.

Jestem dumny z mojego zespołu – z tego, że stworzyliśmy miejsce pracy, w którym rotacja jest minimalna, a ludzie zostają na lata. I wreszcie jestem dumny z tego, że agencje reklamowe postrzegają nas jako rzetelnego partnera, na którym mogą polegać przy najbardziej prestiżowych projektach. To zaufanie to kapitał, którego nie da się kupić, trzeba na niego ciężko zapracować latami pracy. To daje mi energię na kolejne dekady.

Rozmawiała Małgorzata Malinowska-Krawczyk

 


BARAŃSKI TEKSTYLIA REKLAMOWE Paweł BarańskiPaweł Barański

Założyciel i twórca marki Barański Tekstylia Reklamowe. Z wykształcenia ekonomista, z zamiłowania pasjonat motoryzacji, sportu i dobrej kuchni. Od 20 lat w branży włókienniczej z pasją do wdrażania nowych produktów i technologii. Zwolennik filozofii Kaizen nie tylko w pracy, ale i w życiu codziennym.

 


Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.


Z ofertą Barański Tekstylia Reklamowe będzie można zapoznać się 11 i 12 lutego podczas Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku PROMO SHOW, odwiedzając stoisko B3, Hala nr 1.

Trwa bezpłatna rejestracja TUTAJ.