
–
OOH nie ma dziś komfortu długich harmonogramów. Kampanie rotują szybciej, klienci skracają terminy, a wolumeny nie spadają. To wymusza na drukarniach przejście z trybu warsztatowego w tryb produkcji przemysłowej.
W tym kontekście roll-to-roll ponownie staje się sercem produkcji – nie tylko ze względu na wydajność, ale przede wszystkim na przewidywalność procesów i stabilność jakości. RTR przestaje być „urządzeniem do banerów”. Dziś w drukarniach stoi jako centralny element całej linii produkcyjnej, pracujący 24/7 przy wolumenach OOH, które nie mogą czekać.
Od dwóch lat słyszę od klientów podobne zdania: „Potrzebujemy partnera, który odpowiada za cały workflow, nie tylko za jedną maszynę”. Drukarnie oczekują dziś czegoś więcej niż sprzedaży plotera, tj.: projektowania linii produkcyjnych, integracji druku, cięcia i finishingu, wsparcia w RIP, kolorze i automatyzacji oraz stabilnego czasu reakcji serwisowej, który gwarantuje szybkie usuwanie awarii, dostępność części i wsparcie techniczne dokładnie wtedy, kiedy jest potrzebne. Dla drukarni OOH oznacza to spokój, przewidywalność i pewność, że nawet w szczycie sezonu kampanii wszystko będzie działało jak należy.
Po sukcesie ploterów tnących Jwei obserwujemy naturalną ewolucję rynku: firmy nie szukają już tylko urządzeń, ale coraz częściej pełnych ekosystemów, które integrują druk, cięcie i finishing w spójny proces produkcyjny. To subtelna, lecz konsekwentna zmiana, która wymusza na dostawcach dostosowanie oferty i kompetencji – bez głośnych zapowiedzi, ale ze znaczącym wpływem na funkcjonowanie całych drukarni.
Przez lata rynek LFP był mocno rozproszony. Wiele małych firm dystrybuowało pojedyncze brandy, opierało sprzedaż na relacjach, a serwis – na jednej skrzynce narzędziowej.
Dziś ten model się wyczerpał. Widzimy trzy równoległe procesy:
1. Łączenie się małych dystrybutorów, aby móc obsługiwać większe instalacje.
2. Wycofywanie się najmniejszych graczy, którzy nie udźwignęli wymogów serwisowych i magazynowych.
3. Przejęcia portfeli klientów przez większych dostawców, którzy oferują pełne ekosystemy.
Rynek, który kiedyś przypominał targowisko, dziś zaczyna wyglądać jak dojrzała branża przemysłowa, w której liczy się: zaplecze techniczne, magazyny, kompetencje integracyjne i stabilność finansowa.
Najważniejszą zmianą jest odejście od „patchworkowych” instalacji. Coraz więcej drukarni mówi wprost: „Nie inwestujemy już w maszynę. Inwestujemy w linię”.
Dlatego najwięksi gracze technologiczni budują dziś pełne ekosystemy:
Drukarnia nie potrzebuje już przypadkowego zestawu maszyn – potrzebuje spójnej infrastruktury, która daje powtarzalność i bezpieczeństwo.
Roll-to-roll nie musi być modny, żeby odgrywać kluczową rolę. Jego powrót na szczyt rynku LFP jest efektem rosnącej skali produkcji, wymagającej stabilności i przewidywalności, a nie krótkotrwałego trendu. Dla dostawców oznacza to konieczność konsolidacji, budowy pełnych ekosystemów i inwestycji w kompetencje, które wcześniej były marginalne. Dla drukarni OOH to szansa, aby pracować szybciej, mądrzej i bezpieczniej, mając pewność, że technologia i partner są w pełni przygotowani na wyzwania współczesnego rynku.
Autor: Adrian Kuźnicki
Business Unit Manager LFP w API.PL
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.
Z ofertą API.PL będzie można zapoznać się 11 i 12 lutego podczas Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku PROMO SHOW, odwiedzając stoisko EPSON K1, Hala nr 3.
Trwa bezpłatna rejestracja TUTAJ.