Logo

Praca

Pokolenie Z na rynku pracy 2026: gdzie najłatwiej o pierwszą pracę?

Jak wynika z analizy Jooble, dane o pierwszej pracy pokolenia Z nie układają się w jeden rynek. Widać trzy równoległe ścieżki: junior, staże i praca bez doświadczenia. Każda ma inną skalę, inne miasta i zupełnie inne tempo wejścia na zatrudnienie w 2026 roku.

tam

„Pierwsza praca” to nie jeden rynek, ale trzy różne modele wejścia

Jak pokazują dane Jooble, nie ma jednego „rynku pierwszej pracy”. Widać trzy różne ścieżki startu, każda z własną logiką i tempem wejścia.

Istnieją trzy modele wejścia na rynek pracy:

  1. Juniorów jest mało – zwykle między 0,9 a 1,7% wszystkich ofert – ale to właśnie tu zaczyna się „prawdziwy” zawód. IT, finanse, analityka, marketing. Bez konkretnych umiejętności trudno się przebić, za to, jeśli już się uda, ścieżka jest dość czytelna.
  2. Staże i internshipy falują. Raz ich więcej, raz mniej, ale wiosną wyraźnie wyskakują w górę (marzec–kwiecień). Udział 0,7–2,4% rynku. Dużo administracji, sprzedaży, prostych ról biurowych. Mniej specjalizacji, więcej „wejścia przez drzwi boczne”.
  3. „Bez doświadczenia” działa na innych zasadach. Udział ofert niewielki – 0,2–0,4% – za to zawsze obecny. Magazyny, produkcja, transport. Tu liczy się czas: szybko zacząć, szybko zarobić. Wyszukiwania (0,55–0,82%) pokazują, że to realna opcja, nie margines.
    Całość? 3–4,5% ofert. Niewiele, ale stabilnie. Trzy różne starty, nie jeden wspólny punkt wejścia.

Praca zdalna jako jedno z kluczowych oczekiwań kandydatów

Praca zdalna nie jest już dodatkiem – w danych Jooble widać ją jako jeden z głównych filtrów na starcie. W segmencie „bez doświadczenia” zapytania o pracę zdalną przekraczają 120 tys. W szerszym ujęciu entry-level i early career skala rośnie do ponad 180 tys. wyszukiwań. To nie pojedynczy trend, tylko stały wzorzec: kandydaci łączą niski próg wejścia z elastycznością.

Po stronie ofert obraz wygląda inaczej. Role zdalne istnieją, ale nie nadążają za popytem. Dominuje praca stacjonarna – szczególnie tam, gdzie wejście jest najszybsze: logistyka, magazyny, produkcja, retail. Efekt jest prosty: oczekiwania rosną szybciej niż dostępne opcje, a punkt styku między nimi pozostaje ograniczony.

Rozbieżność między oczekiwaniami a strukturą rynku

Rozjazd między tym, czego szukają kandydaci, a tym, co faktycznie oferuje rynek, nie jest jednorazowym zaburzeniem. To stały układ – widać go w sezonowości, w strukturze ról i w tym, jak rynek reaguje na cykle edukacyjne. Zmienia się skala, ale mechanizm pozostaje ten sam.

Okres Liczba ofert Udział w rynku
Marzec 2025 8 500+ 4,05%
Kwiecień 2025 7 600+ 4,45%
Listopad–grudzień 2025 ~4 000 <3%
Luty 2026 5 400+ 3,09%

Wahania nie zmieniają proporcji, w danych Jooble udział segmentu porusza się razem z całym rynkiem. Problem nie leży więc w liczbie ofert, tylko w ich strukturze, która nie nadąża za tym, jak kandydaci próbują na ten rynek wejść.

Segment „bez doświadczenia” a praca za granicą

W tym fragmencie rynku geografia szybko przestaje być lokalna. Holandia, Niemcy i szeroka kategoria „Zagranica” regularnie wyprzedzają pojedyncze polskie miasta, a w wielu miesiącach – nawet wszystkie razem. To nie wyjątek, tylko powtarzalny układ. Segment „bez doświadczenia” funkcjonuje więc bardziej jako część międzynarodowego obiegu pracy niż lokalnego rynku.

Dominacja ofert zagranicznych

Struktura ofert nie zostawia dużego pola do interpretacji – zagranica nie jest dodatkiem, tylko rdzeniem tego segmentu.

1. Driving / logistics – 250+ ofert, największy pojedynczy klaster, silnie powiązany z transportem międzynarodowym.
2. Production / factory work – 250+ ofert, stabilny wolumen, głównie prace fizyczne poza Polską.
3. Warehouse / manual logistics – 80–100 ofert, zaplecze operacyjne dla rynków zagranicznych.
4. International / seasonal work – 50–70 ofert, krótkoterminowe wyjazdy, często cykliczne.

Całość układa się w jeden schemat: dominują role fizyczne, powtarzalne, łatwe do skalowania. Lokalny rynek jest obecny, ale to zagranica nadaje kierunek.

Popyt na pracę za granicą wśród kandydatów

Liczby w danych Jooble rosną szybko i bez większych przerw. Wiosną 2025 było około 15 tys. wyszukiwań miesięcznie, na początku 2026 już ponad 60 tys. Udział w rynku trzyma się w przedziale 0,55–0,82%. Niby niewielki fragment całości, ale wyraźnie większy niż sugeruje sama liczba ofert. Tu nie ma stagnacji – zainteresowanie po prostu przyspiesza.

Kierunki też się nie zmieniają przypadkowo. Niemcy, Holandia, „Zagranica” – to wraca w danych regularnie. Do tego Norwegia i Szwajcaria. Ten zestaw powtarza się miesiąc po miesiącu. Wyjazd nie jest już planem awaryjnym, tylko jedną z oczywistych opcji startu. Dla części osób to najszybsza droga do pierwszego wynagrodzenia – i często jedyna, która realnie działa.

Staże PUP – popularna ścieżka zdobywania pierwszego doświadczenia

W danych Jooble widać, że ruch wyszukiwań skupia się wokół jednego mechanizmu – programów realizowanych przez urzędy pracy. To one „ciągną” cały segment staży i praktyk, a nie standardowe ogłoszenia firm. W praktyce oznacza to, że pierwsze doświadczenie zawodowe w wielu przypadkach zaczyna się poza rynkiem komercyjnym, w kanałach instytucjonalnych.

Skala zainteresowania i znaczenie w danych wyszukiwań

Tu liczby są jednoznaczne:

  • „staż pup” – ponad 220 tys. wyszukiwań, największy pojedynczy klaster;
  •  IT (staże i junior) – ok. 80 tys., wyraźne ukierunkowanie na zawody przyszłości;
  • psychologia – ok. 40 tys., silne powiązanie z kierunkami studiów;
  • finanse i księgowość – stały, powtarzalny popyt.

Różnica między ofertami a oczekiwaniami jest wyraźna. Firmy publikują głównie role administracyjne, kandydaci szukają ścieżek powiązanych z konkretnym zawodem – najlepiej płatnych i możliwych do wpisania w CV.

Geografia pierwszej pracy – popyt szerszy niż podaż

z

Popyt na pierwszą pracę, według Jooble, rozlewa się po mapie znacznie szerzej, niż wynikałoby to z tego, gdzie faktycznie pojawiają się ogłoszenia. Wyszukiwania nie trzymają się jednego centrum, tylko „szukają” szans także tam, gdzie ofert jest wyraźnie mniej.

Aktywność kandydatów wyprzedza lokalną dostępność rynku. Tam, gdzie ogłoszeń jest mało, rośnie presja na dojazdy, zmianę miasta albo akceptację ofert mniej dopasowanych do oczekiwań. Rynek pierwszej pracy nie układa się więc równo – i to widać już na poziomie samych decyzji o szukaniu.

Nierówności terytorialne na starcie kariery

Rynek ofert jest wyraźnie skupiony w kilku punktach. Warszawa utrzymuje przewagę nad resztą kraju, a kolejne miejsca zajmują Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk. Dalej widać Katowice i Łódź, ale już na mniejszą skalę. Do tego dochodzą oferty oznaczone jako „Zdalna” oraz kierunki zagraniczne, choć ich udział pozostaje ograniczony względem największych miast.

Segment geograficzny Przykłady lokalizacji Charakterystyka Trend

Segment geograficzny Przykłady lokalizacji Charakterystyka Trend
Warszawa Warszawa najwyższy wolumen ofert, dominacja rynku stabilnie wysoki
Top 4 miasta Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk główne centra junior/entry-level stabilne / lokalne skoki
Miasta średnie Katowice, Łódź, Lublin, Szczecin umiarkowana liczba ofert stabilne / lokalne skoki
Mniejsze miasta Rzeszów, Bydgoszcz, Białystok, Toruń niska i rozproszona podaż niestabilne
Praca zdalna Zdalna niski udział w ofertach lekki wzrost → spadek
Zagranica Niemcy, Holandia, „Zagranica” mniejszy udział niż top miasta sezonowe skoki

Po stronie wyszukiwań układ jest szerszy i mniej skoncentrowany. Zapytania pojawiają się nie tylko w metropoliach, ale też w miastach średnich i mniejszych, gdzie liczba ofert jest wyraźnie niższa. W efekcie różnica między tym, gdzie powstają ogłoszenia, a gdzie szukają kandydaci, pozostaje stała i dobrze widoczna w danych.


Więcej newsów z branży TUTAJ.