
Nie milkną echa skutków wprowadzenia SENT, czyli nowego systemu, który monitoruje transport i obrót m.in. artykułami odzieżowymi. Pisaliśmy o tym tutaj–> KLIKNIJ. Pojawiły się doniesienia o kilkutysięcznych karach za brak odpowiedniej dokumentacji. W sieci powstało kilka grup wsparcia, petycje – branża handlowa i logistyczna jednoczy się, aby wpłynąć na rządzących i zmienić dotychczasowe regulacje.
Swoje krytyczne stanowisko w tej sprawie wydał także m.in. Związek Polskich Pracodawców Handlu i Usług. „…SENT był projektowany dla branż szczególnie podatnych na nadużycia – jak paliwa czy alkohol. Włączenie do niego apaszek, rękawiczek i skarpetek to nadmierna ingerencja administracyjna wobec towarów masowego, niskomarżowego obrotu. Objęcie systemem SENT dotyczy całych grup tekstyliów bez analizy, czy rzeczywiście jest to konieczne, proporcjonalne i uzasadnione. Tym samym prowadzi to do tak absurdalnych sytuacji, iż transport apaszek jest monitorowany na zasadach analogicznych dla alkoholu czy paliwa…” – alarmowała Zofia Morbiato, dyrektor generalny ZPPHiU.
Przedsiębiorcy skarżą się na chaos prawny i brak wsparcia ze strony fiskusa oraz Ministerstwa Finansów. Głównymi problemami są przytłaczająca biurokracja oraz groźba drastycznych kar finansowych, które często są całkowicie nieadekwatne do wielkości prowadzonej firmy. Oficjalny protest w tej sprawie odbył się 15 kwietnia w Warszawie i wszystko wskazuje na to, że nie będzie on ostatni.
15 kwietnia br. pełny skład Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju poddał rewizji wpływ ostatnich zmian prawnych na rynek, reagując na alarmujące doniesienia firm z branży tekstylnej i obuwniczej. Jak donosi Wirtualna Polska, resort finansów nie wyklucza wprowadzenia poprawek do legislacji.
Więcej materiałów o podobnej tematyce TUTAJ.