Marketing MIX Wyjazdy integracyjno-motywacyjne

Wyjazdy integracyjno-motywacyjne

37
0

Czasem wyjazd firmowy ma po prostu być miłą odmianą od pracy i służyć wypoczynkowi i integracji. Częściej jednak pracodawca ma w tym głębszy cel – wyjazdowe aktywności nie tylko integrują i pozwalają mieć miłe skojarzenia z firmą, ale i motywują do lepszej pracy.

Lepsza praca zespołu

Trudno o charakterystykę profilu klienta korzystającego z oferty wyjazdowej firm eventowych. Klienci są zróżnicowani zarówno pod względem wielkości, jak i branży. Na wyjazdy jeżdżą kilku- i kilkusetosobowe grupy z przeróżnych dziedzin gospodarki. – Trudno jest mówić o profilu klienta ze względu na przynależność do danej branży czy sektora rynku. To, co wyróżnia klientów na tle innych firm, to świadomość konieczności ciągłego ulepszania pracy zespołu – uważa dyrektor zarządzający agencji Jet Events Krzysztof Gawrych. Profil klientów decydujących się na wyjazdy czysto integracyjne jest bardzo różnorodny. Nieco łatwiej scharakteryzować tych, którzy poprzez tego typu eventy chcą zmotywować zespół. Zwykle można wyróżnić pewne wspólne cele firm decydujących się na takie wyjazdy. – Decydują się te, dla których ważna jest skuteczność realizacji celów z zakresu sprzedaży i marketingu wspartego zarządzaniem. Dodatkowo w dzisiejszych  czasach, nawet najbardziej kreatywny i wydajny zespół dochodzi do momentu krytycznego i wówczas wyjazd motywacyjny może wzbudzić w pracownikach chęć do jeszcze efektywniejszej pracy dla swojej firmy. Te organizacje, które to cenią i dostrzegają, a także mają możliwości budżetowe na tę formę wsparcia sprzedaży, decydują się na wyjazdy motywacyjne i integracyjne – tłumaczy Joanna Sabat z agencji Rossegger.
Bardzo wiele zależy tu od „stanu grupy”. Inaczej będzie wyglądał wyjazd grupy, która była już na kilku tego typu wyjazdach i w dodatku bardzo dobrze się zna. Inaczej można poprowadzić wyjazd dla grupy, która dopiero się poznaje, a w dodatku nie ma odniesienia do podobnych tego typu wypadów.

Firma bardziej swoja

W zasadzie każda forma wspólnego wyjazdu spełnia funkcje integracyjne. Te organizowane przez agencje zwykle przewidują typowo integracyjne elementy. Wyjazdy z przeznaczeniem „motywacyjne”, są przygotowywane z myślą o konkretnej firmie. – Najogólniej mówiąc, klienci oczekują, że uczestnicy wyjazdu wyniosą z niego pozytywne wrażenia i wspomnienia, dzięki którym będą zadowoleni z tego, że pracują w danej firmie. Inwestując w tego typu event, spodziewają się, że pracownicy silniej utożsamią się z firmą. Traktują cel motywacyjny i integracyjny łącznie: pracownik ma poczuć się w firmie „u siebie”, dzięki czemu będzie postrzegał sukces firmy jako swój własny, co zmotywuje go do podnoszenia swoich wyników – wyjaśnia Gawrych. Nie chodzi oczywiście o to, by motywacyjna część przybierała formę testów. Wszystko odbywa się zwykle w luźnej atmosferze. Aktywności są jednak przewidziane tak, by można było się w określony sposób wykazać, współpracować w grupie, współzawodniczyć itd. Wszystko najczęściej w bardzo nieformalnym wydaniu. W dodatku podczas wyjazdów wręczane są często wyróżnienia i nagrody. Podsumowuje się rok w firmie. Wszystko zamiast w sali konferencyjnej, w jakimś ciekawym miejscu. Nigdy nie brakuje też tej najbardziej wyczekiwanej części zupełnie nieoficjalnej.

Motywacja to też integracja

Stąd też trudno jednoznacznie zakwalifikować dany scenariusz jako wyłącznie integracyjny czy też tylko motywacyjny. Ta sama gra czy zadanie może spełniać każdą funkcję z osobna i obie na raz – w zależności od tego, jak zostanie poprowadzone, w jakim kontekście się odbędzie itd. – O tym, czy daną aktywność zaklasyfikujemy jako integracyjną lub motywacyjną w dużym stopniu stanowi oprawa scenariuszowa, która nadaje znaczenie, przydziela danej aktywności cel integracyjny lub motywacyjny. Np. pokonywanie trasy w parku linowym czy rajd offroad może być zarówno aktywnością integracyjną, formą rozrywki zespołowej, jak i aktywnością motywacyjną, jeśli nadamy jej sens pokonywania ścieżki kariery na przekór przeszkodom. Tak samo, konkurencje sportowe takie, jak sztafeta czy mecz piłkarski mogą być aktywnością integracyjną, ale również aktywnością motywującą do osiągania coraz lepszych wyników na wzór sportowca. Generalnie, wszystkie warsztaty, które mają za cel przekazywanie uczestnikom nowej wiedzy czy umiejętności – w różnych dziedzinach, np. warsztaty socjologiczne – realizują cel motywacyjny: dostarczają wiedzy niezbędnej do samorozwoju, a więc przez dostarczenie „narzędzia” motywują uczestników do samorealizacji – tłumaczy Gawrych. Często w tego typu wyjazdach uczestniczą specjaliści z różnych dziedzin – od mistrzów sportów ekstremalnych, poprzez coachów kariery, psychologów, po gwiazdy show biznesu. Stanowią atrakcję samą w sobie (uczestnictwo w profesjonalnych warsztatach na własną rękę nie jest w zasięgu ręki pracownika), przy okazji też wpływają na lepsze postrzeganie pracodawcy. – Dzięki temu, pracownik ma poczucie, że firma zaspokaja nie tylko jego potrzeby finansowe, ale również te tzw. wyższe: czuje, że pracując w tej firmie, ma okazję zyskać kompetencje, których nie mógłby nabyć gdzie indziej – dodaje. Sama praca pod okiem autorytetu pobudza chęć zdobywania nowej wiedzy.

Z kolei bardziej rozrywkowy charakter zajęć ma przede wszystkim moc integrującą. Pozwala lepiej poznać się osobom, które często mają ze sobą do czynienia przede wszystkim na stopie zawodowej, odkryć swoje mniej oficjalne „ja”. – Ciekawą formą aktywności są integracje teatralne. Jest to praca nad postawami ludzi i nad kulturą organizacji, w połączeniu z rozwojem umiejętności. Forma ta jest coraz bardziej popularna choćby ze względu na dużą liczbę programów typu „You Can Dance”. Podczas takich projektów wyzwala się bardzo dużo emocji,  energii,  projekty teatralne były i są ogromnym przeżyciem dla uczestników. Wielu z nich po raz pierwszy w życiu jest na scenie – a scena to jest scena. Takie projekty to praca nad postawami ludzi i nad kulturą organizacji, w połączeniu z rozwojem umiejętności – mówi Sabat.

Nie zawsze wszyscy i nie za często

Im większa firma, tym trudniej ma agencja w doborze aktywności dla uczestników. Dla 40-osobowej grupy nie ma tu żadnego problemu, przy 250 osobach agencja musi się już nieco nagłowić, aby wszyscy byli zadowoleni. – Z reguły, podczas wyjazdów ogólnofirmowych ciężko dobrać jeden typ aktywności, który spodoba się wszystkim uczestnikom, dlatego agencja proponuje wachlarz odmiennych aktywności, zostawiając uczestnikom swobodę doboru w grupy według ich upodobań i predyspozycji – wyjaśnia Gawrych. Organizowanie ogólnofirmowych, nawet bardzo dużych wyjazdów z pewnością pozytywnie wpływa na integrację firmy jako organizacji. Jednak duże firmy często decydują się na imprezy w gronie działu lub osób na podobnym szczeblu zawodowym. – Czasami też zdarzają się wyjazdy różnych działów np. sprzedaży i marketingu – co oczywiście bardzo dobrze wpływa na całą organizację – zaznacza Sabat. Dla mniej licznych grup łatwiej przygotować program zaspokajający bardzo precyzyjnie określony potrzeby uczestników.
Tak czy inaczej wprowadzając politykę integracyjnych wyjazdów trzeba uważać, by nie przedobrzyć. Pracodawcy wychodzą ze słusznego zresztą założenia, że wyjazd będzie integracyjny tylko wówczas, gdy pojadą wszyscy. W związku z tym zwykle nie pozwalają na wymigiwanie się. Gdy jednak wyjazdy odbywają się w weekendy, nie wszyscy godzą się na taki przymus. Dlatego warto ograniczyć liczbę jakby nie było obowiązkowych atrakcji do góra dwóch w roku.