Event MIX Po prostu „MAMY TO”!

Po prostu „MAMY TO”!

1696
0

„Eureka” Archimedesa. „Hasta la vista, baby” Schwarzeneggera. „Bingo”, użyte w skali całego życia co najmniej kilka razy przez każdego z nas. Lista werbalnych okrzyków na szybkie wyrażenie zachwytu z dokonanego odkrycia i sukcesu jest obszerna.

Zawiera także pojemne znaczeniowo: mamy to!, które – jako nieprzypadkowa nazwa, bo także motto – idealnie pasuje do nowo otwartej butikowej przestrzeni kreatywnej. Jej założycielki i lwice eventowe: Aga Sołtysiak i Justyna Fabisiak nie boją się: konkurencji, zarazy, Billa Gatesa,a tym bardziej 5G.

Po rozłożeniu kompetencyjnego duetu Sołtysiak-Fabisiak na części otrzymujemy składowe „MAMY TO”: łamanie dotychczasowych zasad i wytyczanie świeżych ścieżek, tworzenie nowej jakości w oparciu o autorski styl, wiedzę i kilkunastoletnie doświadczenie realizacji dla największych podmiotów na rynku. Do tego odwaga i wyobraźnia współzałożycielek, które to cechy potrafią przekraczać zastane porządki i granice. W efekcie rynek zyskuje nowy podmiot o wszechstronnym profilu działalności: od projektów własnych, eventów off i online, przez produkcje video i design aż po zintegrowaną komunikację i kreatywne kolaboracje.

– Wiele osób słysząc o naszych planach, dziwiło się, że mimo obecnego kontekstu gospodarczego i niejasnych prognoz decydujemy się rozpocząć nową przygodę biznesową. Robimy to bez obaw i bez kompleksów, bo z przepracowaną, długofalową strategią rozwoju. Takie jesteśmy i takie będzie nasze nowe dzieło: pewne obranego kierunku, świadome posiadanego doświadczenia i niepokorne biznesowo. To podejście nigdy nas – jako zawodowy duet, ale i każdą z osoba – nie zawiodło w drodze na wiele szczytów. Wierzymy, że i tym razem dzięki precyzyjnemu połączeniu naszych energii wbiegniemy ciężką pracą, ale bez zadyszki na kolejny z nich – podsumowuje
Aga Sołtysiak.

– Naszymi konceptami i autorskimi realizacjami chcemy zmieniać zastaną rzeczywistość. A co liczy się bardziej: podróż czy dotarcie do celu? Według „Mamy To” najważniejsze jest towarzystwo, z którym się podróżuje. Dlatego jestem spokojna o dotarcie do zaplanowanych destynacji – dodaje Justyna Fabisiak.