
tam
Google i narzędzia AI promują strony zawierające konkretne odpowiedzi na pytania użytkowników, dowody na to, że autor zna temat, o którym pisze, oraz mające czytelną strukturę. To takie serwisy są cytowane w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję w wyszukiwarkach.
To ważne, ponieważ obecnie stanowią one coraz większą część wyszukiwań, a co za tym idzie – źródło zapytań ofertowych. Dlatego treści trzeba przygotowywać tak, żeby systemy AI mogły je zrozumieć, zacytować i wskazać jako źródło.
Aby AI chciało cytować stronę, treści na niej powinny mieć przejrzystą strukturę sprzyjającą łatwemu indeksowaniu, a jednocześnie spełniać zasady E-E-A-T.
Jak zadbać o przejrzystość treści na stronie firmowej pod kątem AI?
Aby zwiększyć przejrzystość treści i dostosować je do wymogów sztucznej inteligencji, zadbaj o uporządkowanie ich struktury. Kolejne akapity zaczynaj od bezpośredniej odpowiedzi na pytanie ze śródtytułu, a szczegóły dodawaj w kolejnych zdaniach. To ważne, bo systemy AI wybierają fragmenty, które da się przytoczyć bez dodatkowego kontekstu.
W przestrzeganiu tej zasady pomaga kilka rozwiązań:
• trzymanie się jednej myśli w akapicie,
• stosowanie krótkich definicji,
• używanie wyliczeń w bullet pointach czy porównań w formie tabeli,
• stosowanie FAQ w każdej zakładce.
Ważne jest też pełne omówienie tematu, aby odbiorca uzyskał wszystkie potrzebne mu informacje. Przykładowo, jeśli piszesz o pompach ciepła, klient szuka informacji o kosztach, dofinansowaniu i montażu – gdy któregoś wątku zabraknie, odpowiedzi poszuka gdzie indziej.
– Pracę nad treściami na stronę warto zacząć od stworzenia listy pytań, które klienci zadają handlowcom przez telefon. To najlepszy sposób na przygotowanie zestawu informacji, które interesują grupy docelowe – podpowiada specjalistka od SEO & Content Marketingu z Agencji ECHO. – Strona, która dostarcza grupom docelowym niezbędnej wiedzy lepiej niż konkurencja, zyskuje lepszą pozycję w wyszukiwarce i skutecznie wspomaga proces sprzedaży – dodaje.
W kontekście przejrzystości strony warto też zadbać o zastosowanie danych strukturalnych. To znaczniki w kodzie strony, które informują wyszukiwarkę, czym jest dana treść: artykułem, produktem czy opisem lokalnej firmy. Dzięki nim Google nie musi zgadywać, kto napisał tekst, ile kosztuje produkt i gdzie działa firma – dostaje te informacje wprost. Warto więc je wprowadzić.
E-E-A-T to skrót od angielskich słów oznaczających doświadczenie, wiedzę ekspercką, autorytet i wiarygodność – cechy treści, którym według Google można ufać. Spełnienie tych kryteriów zwiększa szanse na to, że wyszukiwarka AI uzna stronę za wiarygodne źródło i zacytuje ją lub poleci użytkownikowi.
Jak spełnić te założenia? Deklaracja „jesteśmy ekspertami” niczego tu nie załatwia. Kompetencje trzeba pokazać tak, żeby dało się je sprawdzić. Aby to zrobić, m.in.:
• podpisuj teksty imieniem, nazwiskiem i funkcją autora,
• opisuj przykłady z własnych realizacji, podając konkretne liczby i inne dane,
• pokazuj certyfikaty i uprawnienia,
• aktualizuj teksty i zaznaczaj datę ostatniej zmiany.
W kontekście tego, jak wiele tekstów jest obecnie generowanych przez AI, szczególnie cenne jest pierwsze „E” w skrócie, oznaczające doświadczenie. Dlaczego? Ponieważ opisu tego, jak Twój zespół poradził sobie z nietypowym zleceniem, nie skopiuje konkurencja ani nie wygeneruje ChatGPT czy Claude.

Generowanie treści na stronę za pomocą sztucznej inteligencji może bardziej zaszkodzić niż pomóc, ponieważ taka treść zwykle nie spełnia wymagań E-E-A-T – jest taka sama, jak wszędzie indziej. Chyba że dasz Chatbotom AI swój unikatowy kontekst i wykorzystasz je wyłącznie jako wsparcie przy tworzeniu treści, a nie jedynego twórcę.
Podsumowując, Twój klient i systemy AI szukają w tekstach tego samego: konkretu, dowodów i porządku. Przygotowanie treści, które spełniają te kryteria, wymaga wiedzy o firmie, znajomości klientów i zasad GEO, dlatego coraz więcej firm przygotowuje je razem z agencją content marketingową. Warto rozważyć takie rozwiązanie.
Materiał promocyjny