
Coraz częściej nie są to jednak oddzielne, kilkudniowe akcje. Sezon komunikacyjny rozpoczyna się już w październiku, trwa do końca grudnia, a w niektórych kategoriach również przez pierwsze tygodnie stycznia. W reklamie zewnętrznej oznacza to konieczność wcześniejszego zaplanowania lokalizacji i zabezpieczenia powierzchni na kolejne etapy kampanii.
Badania konsumenckie pokazują, że przygotowania do świątecznych zakupów zaczynają się coraz wcześniej. Według Optimove 66% badanych deklarowało gotowość do rozpoczęcia zakupów między lipcem a październikiem, a tylko 26% wskazało listopad. Podobny trend pokazuje badanie National Retail Federation z 2025 roku, w którym 42% amerykańskich konsumentów planowało rozpocząć przeglądanie ofert i kupowanie prezentów jeszcze przed listopadem.
Jednocześnie sklepy stacjonarne nadal odgrywają istotną rolę w tym okresie. W badaniu Salsify z 2026 roku 69% respondentów ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Kanady deklarowało, że zrobi w nich przynajmniej część świątecznych zakupów – o 11 punktów procentowych więcej niż rok wcześniej.
Badania te dotyczą zagranicznych rynków, dlatego ich wyników nie można bezpośrednio przekładać na zachowania polskich klientów. Pokazują jednak dwa istotne kierunki – sezon zakupowy rozpoczyna się wcześniej, a sprzedaż stacjonarna nadal pozostaje ważną częścią ścieżki zakupowej.
W OOH sierpień jest przede wszystkim momentem na analizę możliwości i rezerwację powierzchni. Najbardziej atrakcyjne lokalizacje mają ograniczoną dostępność, a wraz ze zbliżaniem się Q4 są stopniowo zajmowane przez kolejnych reklamodawców. Późniejsze rozpoczęcie planowania nie oznacza, że kampanii nie uda się zrealizować, ale może ograniczyć wybór powierzchni odpowiadających konkretnym miejscom sprzedaży, trasom klientów czy założonemu zasięgowi.
– W sierpniu nie trzeba jeszcze komunikować klientom świątecznych ofert, ale warto już wiedzieć, gdzie i kiedy marka powinna być obecna. Czasu wymaga zarówno analiza lokalizacji i tras klientów, jak i sprawdzenie dostępności powierzchni. Późniejsze rozpoczęcie przygotowań nie wyklucza realizacji kampanii, ale może ograniczyć wybór nośników najlepiej odpowiadających jej założeniom – mówi Angelika Żołyńska, Sales Team Leader w ZnajdźReklamę.pl.
Dane ZnajdźReklamę.pl pokazują, że branża handlowa zaczyna rezerwować powierzchnie na kampanie listopadowe i grudniowe już w sierpniu. Szczególnie szybko zmniejsza się dostępność dobrze położonych nośników przy głównych trasach zakupowych, galeriach handlowych i w otoczeniu punktów sprzedaży. Wcześniejszy start daje więc większe pole manewru przy wyborze miejsc oraz możliwość zbudowania spójnej kampanii w kilku miastach bez konieczności późniejszego szukania przypadkowych zamienników.
Jeżeli kampania ma obejmować kilka kolejnych miesięcy, dobrze już na początku określić, które lokalizacje będą potrzebne przez większą część sezonu, a które tylko w wybranych terminach. Ma to szczególne znaczenie przy powierzchniach, które marka chce wykorzystywać podczas kilku następujących po sobie etapów.
Rezerwowanie każdego z nich osobno może oznaczać, że nośnik dostępny w październiku nie będzie już wolny podczas Black Friday czy w grudniu.
Przy działaniach obejmujących wiele miast sytuacja staje się jeszcze bardziej złożona. Im później rozpoczyna się planowanie, tym trudniej znaleźć dobrze dopasowane alternatywy we wszystkich lokalizacjach jednocześnie. Dlatego warto wcześniej zdecydować, gdzie potrzebna jest ciągłość obecności, które miejsca mają największe znaczenie z perspektywy sprzedaży i gdzie kampania powinna mieć większą skalę.
Takie podejście pozwala potraktować czwarty kwartał jako jeden mediaplan, zamiast osobno szukać powierzchni przed każdą kolejną akcją.
Planowanie kampanii outdoorowej powinno rozpoczynać się od określenia jej celu, obszaru działania oraz miejsc, w których reklama ma spotkać klienta. Dopiero później można przejść do wyboru konkretnych nośników.
Znaczenie mają nie tylko miasta i dzielnice, ale również otoczenie powierzchni, kierunek ruchu, widoczność oraz położenie względem sklepów, galerii handlowych, osiedli, biurowców, przystanków czy innych miejsc odwiedzanych podczas codziennych tras.
Lokalizacje nośników powinno się analizować w odniesieniu do konkretnych punktów i kategorii POI, a przy planowaniu uwzględniać również dane dotyczące potencjalnej widowni. Dzięki temu kampania nie jest planowana wyłącznie na poziomie miasta czy dzielnicy, ale z uwzględnieniem konkretnych punktów sprzedaży, ich otoczenia oraz miejsc, w których faktycznie pojawiają się potencjalni klienci.
Idąc dalej za obserwacjami ZnajdźReklamę.pl, w kampaniach branży handlowej często wybierane są billboardy, siatki wielkoformatowe, citylighty oraz reklama w komunikacji miejskiej. Jednak najważniejsze jest to, czy dana lokalizacja odpowiada celowi kampanii i sposobowi poruszania się klientów.
W Q4 dochodzi do tego jeszcze jeden czynnik, jakim jest szybko zapadający zmrok. Jesienią większego znaczenia nabiera widoczność powierzchni w godzinach popołudniowych i wieczornych. Dlatego przy wyborze nośników warto zwracać uwagę na ich oświetlenie. Podświetlane billboardy, citylighty i powierzchnie typu backlight pozostają czytelne również wtedy, gdy duża część klientów wraca z pracy lub robi zakupy po zmroku.
Na tym etapie firma nie musi mieć jeszcze ostatecznych kreacji ani szczegółowego harmonogramu emisji. Powinna jednak znać cel działań, promowaną ofertę, priorytetowe miasta i regiony, planowane terminy oraz wstępny budżet.
Jeżeli kampania ma wspierać konkretne sklepy lub inne miejsca sprzedaży, przydatna będzie również lista ich adresów. Może ona stać się punktem wyjścia do analizy dostępnych powierzchni w otoczeniu poszczególnych punktów i przygotowania mediaplanu dopasowanego do lokalnej sytuacji.
Sierpień nie jest więc momentem na rozpoczynanie świątecznej komunikacji. Jest momentem, w którym można jeszcze spokojnie porównać możliwości, zabezpieczyć dobrze dopasowane powierzchnie i zaplanować Q4 jako całość, zanim wybór lokalizacji zacznie się wyraźnie zmniejszać.
Materiał promocyjny