
–
Jako Fundacja SEXEDPL tworzycie wiele projektów. Jednym z nich jest Antyprzemocowa Linia Pomocy. Proszę powiedzieć, jaki jest cel tego projektu i do kogo skierowane są Wasze działania.
Naszym zamiarem było stworzenie bezpiecznej przestrzeni dla osób w kryzysie przemocy, która da możliwość skorzystania z anonimowego wsparcia w formie telefonu. Głównym celem naszej Antyprzemocowej Linii Pomocy jest zapewnienie wsparcia emocjonalnego i bezpiecznego osobom, które doświadczają, bądź doświadczyły przemocy, ale także osobom, które ją stosują, bądź są jej świadkami w swoim otoczeniu. Wiemy, że często pierwszym krokiem w wychodzeniu z przemocy jest rozmowa. Cieszymy się, że coraz więcej osób korzysta z pomocy naszych ekspertów ALP, a numer telefonu 720 720 020 jest coraz bardziej rozpoznawalny. Nie byłoby to możliwe bez naszego sponsora strategicznego – firmy Uber, partnerów oraz mediów, które nas nieustannie wspierają.

Z jakimi problemami najczęściej dzwonią do Was młodzi ludzie i czy zauważacie jakieś nowe zjawiska, które w ostatnim czasie stały się szczególnie widoczne?
Tematy, które poruszane są w rozmowach z naszymi konsultantami, najczęściej dotyczą doświadczenia przemocy: fizycznej, psychicznej lub emocjonalnej, a także trudności w relacjach oraz potrzeby wsparcia psychicznego. Najwięcej zgłoszeń od młodych osób dotyczy problemów relacyjnych, przede wszystkim w kontekście związków romantycznych.
W ostatnim czasie coraz wyraźniej obserwujemy także nowe zjawiska. Pojawiają się zgłoszenia dotyczące szantażu z wykorzystaniem nagich zdjęć, np. po sekstingu, a także przypadki stalkingu. Sytuacje te mają silny wpływ na poczucie bezpieczeństwa oraz codzienne funkcjonowanie młodych osób.
Kampania „Księcia z bajki się zachciało?!” osiągnęła ogromny zasięg. Co było jej kluczowym elementem – pomysł, aktorzy, a może forma przekazu?
Kluczowy był przede wszystkim pomysł oparty na kontraście: sięgnięcie po świat bajek i zestawienie go z tym, jak naprawdę wygląda codzienność wielu kobiet. Dzięki temu widać zderzenie idealizowanej historii z rzeczywistością pełną komentarzy, „żartów” i niechcianych zachowań.
Dużą rolę odegrało też hasło – „Księcia z bajki się zachciało?!” – przewrotne, dobrze znane z internetu i codziennych rozmów. Kampania odwraca jego znaczenie: zamiast krytykować kobiece „wygórowane oczekiwania” pokazuje, że problemem nie są oczekiwania, tylko brak podstawowego szacunku.
Bardzo ważny był też dobór aktorów, którzy kojarzą się z rolami romantycznych amantów. To sprawia, że gdy wypowiadają teksty inspirowane realnymi doświadczeniami kobiet, kontrast staje się jeszcze mocniejszy.
Równie istotny był insight, że przemoc seksualna zaczyna się dużo wcześniej, niż wielu osobom się wydaje – od komentarzy, żartów czy niechcianych wiadomości, które często są bagatelizowane.
Całość dopełnił pomysł kreatywny agencji Brain na stylizowane, „bajkowe” spoty. To właśnie połączenie: mocnego hasła, trafnego castingu i wyrazistej formy sprawiło, że kampania osiągnęła duży zasięg.

Jak to wpłynęło na codzienne funkcjonowanie fundacji, tj. liczbę telefonów/zgłoszeń?
W czasie trwania kampanii telefon dzwonił bez przerwy, a liczba zgłoszeń wyraźnie wzrosła, co znacząco wpłynęło na codzienne funkcjonowanie fundacji. Nasi konsultanci dzielnie udzielali wsparcia każdej osobie, która się do nas zgłosiła – jesteśmy ogromnie dumni z całego zespołu.
Kolejne pytania kieruję do ambasadorów kampanii – Eryka Kulma i Mateusza Damięckiego. Co sprawiło, że zdecydowaliście się zaangażować w tę kampanię? Czy byliście świadkami sytuacji, które przedstawiacie w spotach?

Eryk Kulm: Zdecydowałem się zaangażować w tę kampanię, bo uważam, że rozmowa o granicach, zgodzie i szacunku to coś absolutnie podstawowego i, mam wrażenie, pomijanego. Kampania SEXEDPL wykonuje wspaniałą pracę, dając młodym ludziom wiedzę i język do mówienia o trudnych sprawach. Miałem okazję widzieć różne sytuacje. Często są to tematy bagatelizowane albo zamiatane pod dywan. Dlatego tak ważne jest, żeby mówić o nich głośno.
Mateusz Damięcki: Wziąłem udział w akcji, ponieważ w przyciągający atencję, ale też stanowczy sposób zwraca uwagę na problem, z jakim od lat nie możemy sobie poradzić. Urodziłem się w latach 80. Wtedy na porządku dziennym były chamskie odzywki robotników wobec przechodzących ulicą dziewcząt albo gwizdy i nieprzyzwoite gesty facetów stojących pod sklepem pod adresem kobiet w sukienkach i spódnicach. Czasy się zmieniły. A problem został. Panowie, żarty na bok. Szacunek przede wszystkim. Kobiety muszą przestać czuć się przez was niekomfortowo i niebezpiecznie. Bo zaczyna się od tekstu: „Ale balony”, a kończy się na: „Wysoki sądzie, ja jej nie zgwałciłem. Przecież pod koszulką nie miała stanika, czyli sama chciała”.
Co poradzilibyście młodym ludziom, którzy zmagają się z takimi problemami na co dzień?

E.K.: Przede wszystkim, nie jesteście sami i macie prawo stawiać granice. Nikt nie ma prawa ich przekraczać, niezależnie od sytuacji czy relacji. Czasami jest to bardzo trudne, ale warto szukać wsparcia. I ważna rzecz: to nigdy nie jest wasza wina. Macie prawo czuć się bezpiecznie i być traktowani z szacunkiem, i nie bójcie się o to walczyć.
M.D.: Najważniejsze to zwracać uwagę. Nie można milczeć. Trzeba mówić, tłumaczyć, że wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego. Że każdy z nas może robić i mówić wszystko, co nie narusza praw, wolności i bezpieczeństwa drugiej osoby. A co, jeśli tłumaczenie nie wystarczy? Wtedy trzeba krzyczeć. A co, jeśli odwagi zabraknie? Bo przecież nie każdy umie walczyć o siebie… Wtedy trzeba prosić o pomoc, zgłaszać, konsultować. Rozmawiać. Dziewczyno, chłopaku, nie jesteście w tym sami. Dzwońcie na anonimową i bezpłatną Antyprzemocową Linię Pomocy 720 720 020.
Wśród Waszych partnerów są takie marki jak Uber, TikTok, T-Mobile, OSHEE. Jakimi kryteriami kierujecie się przy wyborze partnerów strategicznych i co jest dla Was kluczowe w budowaniu takich relacji?
M.W.: Zależy nam na tym, żeby współpraca przekładała się na realny wpływ społeczny i konkretne działania, a nie tylko komunikację. W budowaniu takich relacji kluczowe są dla nas poczucie wspólnego celu: nasi partnerzy dobrze rozumieją, po co to robimy i nie boją się podejmować trudnych tematów. Liczy się spójność wartości, odpowiedzialność i długofalowe myślenie o zmianie.
Proszę na zakończenie powiedzieć, jak można wesprzeć Wasze działania.
M.W.: Najprostszy krok to udostępnianie naszych treści. Edukacja seksualna w dużej mierze opiera się na przełamywaniu tabu, więc każde udostępnienie zwiększa jej zasięg i wpływ. Równie ważne jest korzystanie z naszych materiałów np. sięganie po scenariusze „Lekcji bez tabu”. Kolejna forma to wsparcie finansowe – jednorazowe lub regularne darowizny pomagają rozwijać projekty, prowadzić kampanie społeczne czy utrzymywać działania takie jak Antyprzemocowa Linia Pomocy. Marki czy firmy mogą też zaangażować się we współpracę partnerską przy naszych projektach.
Rozmawiała Małgorzata Malinowska-Krawczyk

Martyna Wyrzykowska
Dyrektorka Zarządzająca SEXEDPL
SEXEDPL to multimedialna platforma, która zapewnia młodym ludziom, rodzicom i dorosłym kompleksową, dostosowaną do wieku edukację w zakresie praw człowieka, równości płci, relacji, reprodukcji. Fundacja prowadzi warsztaty edukacyjne m.in. dla nauczycieli oraz uczniów, współpracuje z samorządami, rozwija działalność pomocową poprzez różne formy konsultacji ze specjalistami online i offline. Organizuje kampanie edukacyjne zwiększające świadomość dotyczącą m.in. szczepień HPV, profilaktyki raka piersi, antykoncepcji, przeciwdziałania przemocy czy hejtu. W 2025 r. we współpracy z Konsorcjum Filantropijnym SEXEDPL rozpoczęła realizację projektu „Lekcje bez tabu”, którego celem jest dostarczenie nauczycielom i edukatorom bezpłatnych, rzetelnych scenariuszy lekcji dotyczących ciała, emocji i relacji.
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.