Marketing MIX Co mogliby reklamować politycy?

Co mogliby reklamować politycy?

45
0

Macroscope OMD zapytał internautów, jak według nich sprawdziliby się w roli gwiazd spotów reklamowych najbardziej znani politycy. Jedenaście czołowych nazwisk polskiej polityki zestawiono z ośmioma kategoriami produktów i usług (piwo, czekoladki, banki, sieć sklepów dyskontowych, akcje społeczne, fundusze UE, środki czystości, wycieczki). Poddano ocenie respondentów jak przekonywujące byłyby dla nich takie duety.

Na co dzień brakuje czasu, aby śledzić na bieżąco wydarzenia w polityce, pracownicy Macroscope OMD postanowili więc zrobić przerwę od codziennych obowiązków i przy okazji zbliżających się wyborów przeprowadzić sondaż wśród Internautów. Macroscope OMD odradza wykorzystania wyników jako wytycznych do tworzenia komunikacji z użyciem polityków polecając lekturę poniższego tekstu w kategoriach ciekawostki przedwyborczej. Politycy jako osoby publiczne mają szereg cech wspólnych z celebrytami, ale większość marketerów zgodnie powie, że wykorzystanie ich w reklamie byłoby bardzo ryzykowne.

Zaskakujący w wynikach sondażu jest fakt, że kategorią produktów do której  najczęściej przypisywano polityków jest piwo. Trzeba zauważyć, że w przypadku niskoprocentowych trunków dużo wskazań padło na słynących z nietuzinkowych osobowości polityków takich jak Janusz Palikot (22,1%), Ryszard Kalisz (13,8%) czy Janusz Korwin-Mikke (11%). Otrzymane wyniki wyraźnie pokazują, że największą szansę na odniesienie sukcesu w  udziale w reklamie piwa miałby świetnie obyty w medialnym świecie Janusz Palikot. Jeden na czterech-pięciu respondentów typował go na polityka, który skutecznie mógłby go zachęcić do zakupu tego trunku. W dodatku Palikot mógłby z powodzeniem reklamować produkty i usługi aż 7 z 8 badanych kategorii (średnia wskazań: 9,0%). Jedynie w przypadku funduszy UE uzyskał 6,2% wskazań, co stanowi nieco mniej niż średnia (6,9%) z wyników otrzymanych w tej kategorii przez wszystkich badanych polityków. Wpływ na uzyskany rezultat mógł mieć fakt, że dziennikarze podtrzymują zainteresowanie społeczeństwa życiem polityków poza Sejmem. Wydaje się, że respondenci doskonale orientują się w prowadzonej działalności gospodarczej pana Palikota i wiedzą, że polityk ma doświadczenie w branży alkoholowej. Być może dlatego obdarzyli  go zaufaniem w kontekście polecania produktów z tej kategorii.

Ciekawe wydają się wskazania internautów dotyczące Radosława Sikorskiego. Polityk ten znalazł się w ścisłej czołówce (średnia wskazań: 7,0%; wynik powyżej średniej w 4 z 8 kategorii) i jest widziany szczególnie chętnie w reklamach funduszy unijnych (10,1%), akcji społecznych (9,1%), produktów bankowych (7,6%) oraz… pozostaje niekwestionowanym liderem w kategorii wycieczek (8,6%). Wybory internautów z pewnością determinuje funkcja Pana Ministra w rządzie, szczególnie we wskazaniach dla funduszy europejskich i wycieczek. Minister ma bogate w podróże życie zawodowe i z takim bagażem doświadczeń mógłby wypaść w reklamie wiarygodnie. Wynik wskazujący na wysoką potencjalną perswazyjność Pana Ministra w reklamie funduszy unijnych wydaje się, że można potraktować w kategoriach komplementu od Internautów.

Wysoko oceniono również predyspozycje do udziału w reklamie Ryszarda Kalisza (średnia wskazań: 8,0%), który co prawda osiągnął wynik powyżej średniej jedynie w 3 z 8 kategorii, za to z jakże spektakularnym wynikiem! Co siódmy Polak z chęcią skusiłby się na zakup piwa lub słodyczy, w reklamie których pojawiłby się poseł Kalisz. Dobry humor, którym zwykle tryska na wizji Pan Ryszard powoduje, że pozytywnie zostałby odebrany w reklamie, wprowadzających nas właśnie w dobry nastrój, produktów.

Z drugiej strony internauci nie widzą w reklamie Zbigniewa Ziobro i Antoniego Macierewicza. Zdecydowanie częściej niż w przypadku pozostałych polityków ankietowani stwierdzali, że wspomniane osoby nie przekonałyby ich do zakupu żadnych z podanych produktów i usług (71,6% w przypadku Antoniego Macierewicza i 67,2% w przypadku Zbigniewa Ziobro przy średniej dla całej grupy wynoszącej 60,5%). Wydaje się, że w przeciwieństwie do optymistycznie nastawionego posła Kalisza, obaj panowie występują w mediach w kontekście bardzo poważnych spraw, niekoniecznie wprowadzających publiczność w dobry humor. Reklama produktu wymaga postaci, która będzie wzbudzać pozytywne emocje u publiczności.

Natomiast w przypadku sieci sklepów dyskontowych uzyskany wynik w dużej mierze jest rezultatem wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego (15,4%) na temat rosnących cen żywności. Dając słynny komentarz sam siebie postawił w roli ambasadora jednego ze sklepów dyskontowych. Wygląda na to, że w zasadzie jedno ale jakże obszernie komentowane wystąpienie Pana Kaczyńskiego na tyle silnie zapadło w pamięci Internautów, że w pozostałych kategoriach produktowych nie miałby szans w reklamie.

Resztę wyników pozostawiamy czytelnikom do indywidualnych ocen i komentarzy.