
Pokolenie to jeszcze nie dorosło, ale już realnie wpływa na sprzedaż marek. W 2024 roku aż 10 proc. wartości zakupów było wygenerowanych przez najmłodszych konsumentów, co oznacza, że co dziesiąta złotówka zarobiona przez sklepy pochodzi z ich portfeli[2]. Wykorzystanie tego potencjału wymaga zrozumienia, kim są i kim za kilka lat będą przedstawiciele pokolenia alfa. O sukcesie marek zdecyduje to, czy komunikacja przeniesie się tam, gdzie naprawdę są najmłodsi – nie tylko na YouTube czy TikTok, ale także do światów gamingowych, takich jak Roblox, gdzie rozrywka coraz częściej łączy się z poznawaniem marki i zakupami.
Pokolenie ekranu i cyfrowi tubylcy. Określenia na przedstawicieli generacji alfa opisują świat, w którym funkcjonują od zawsze: wypełniony nowymi technologiami, z powszechnym dostępem do Internetu i zdominowany przez urządzenia mobilne. To dla nich środowisko naturalne – swój smartfon posiada już 46 proc. dzieci w wieku 7-9 lat, 68 proc. osób z grupy wiekowej 10-12 lat oraz 89 proc. 13- i 14-latków[3]. Przy pomocy urządzeń mobilnych młodzi konsumenci szukają inspiracji, ale na zakupy wybierają się głównie do sklepów stacjonarnych. Potwierdza to aż dwóch na trzech rodziców przedstawicieli tego pokolenia[4].
Na liście produktów kupowanych przez najmłodszych konsumentów dominują aktualnie przekąski (59 proc.), zabawki (55 proc.) i gadżety związane z rozrywką (34 proc.)[5]. Preferencje zmieniają się jednak wraz z wiekiem. W porównaniu do dzieci nastolatkowie między 11 a 14 rokiem życia zdecydowanie częściej sięgają po elektronikę, ubrania czy kosmetyki, a 9 proc. z nich kupuje już nawet artykuły domowe i meblowe[6]. W perspektywie kilku lat, gdy pokolenie alfa wejdzie w dorosłość, odsetek ten będzie znacznie większy, a na liście zakupów pojawią się nowe pozycje: od sprzętów AGD, przez standardowe produkty żywnościowe, aż po codzienne artykuły domowe, takie jak środki czystości czy naczynia kuchenne. Jak wyjaśnia Witold Miśniakiewicz, prezes INEOGroup, detaliści powinni mieć na uwadze, że reprezentanci generacji alfa korzystają głównie z rozwiązań m-commerce.
– Spośród technologii codziennego użytku nastolatkowie stawiają przede wszystkim na urządzenia mobilne. Poza graczami niewielu z nich korzysta z laptopów. Aby przygotować się do spełnienia potrzeb najmłodszych e-konsumentów, konieczne będzie przesunięcie środka ciężkości z e-commerce na m-commerce. Część sieci sklepów już to robi, czego przykładem są sieci drogeryjne lub apteczne – Super-Pharm Polska, Rossmann czy Hebe. Wielu detalistów wychodzi jednak z założenia, że pokolenie alfa to nie ich grupa docelowa. Dziś być może jest to prawdą, ale za kilka lat młodzi konsumenci zaczną interesować się na większą skalę ofertą marketów działających w branży budowlanej, meblowej czy AGD. Czas na przygotowanie się do tej zmiany jest dzisiaj. W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na platformę do zarządzania sprzedażą, która powinna umożliwiać prostą integrację z rozwiązaniami m-commerce i płatnościami mobilnymi. Dopiero wtedy możliwe jest spełnienie oczekiwań nowej generacji konsumentów, dla której zakupy przez telefon są standardem. Niestety nadal wiele sieci sklepów bazuje na systemach projektowanych pod konsumenta analogowego, czyli niekorzystającego z cyfrowych udogodnień – wyjaśnia Witold Miśniakiewicz, prezes INEOGroup.
Aż 61 proc. przedstawicieli pokolenia alfa przyznaje, że do nabycia konkretnych produktów przekonują ich media społecznościowe[7]. To najważniejszy czynnik wpływający na ich decyzje zakupowe. Przed ekranem najmłodsi konsumenci spędzają średnio 3,6 godzin dziennie[8]. Jednak w przeciwieństwie do swoich rodziców raczej unikają tradycyjnych social mediów. Z Facebooka korzysta zaledwie 16 proc. z nich, a z Instagrama – 13 proc. [9]. To z jednej strony efekt preferencji, z drugiej – ograniczeń regulaminowych (posiadanie konta w tych portalach jest możliwe od 13. roku życia).
Pokolenie alfa stawia przede wszystkim na YouTube (68 proc.) oraz platformy gamingowe (54 proc.)[10]. Potwierdza to stale rosnąca popularność Robloxa, z którego korzystają głównie osoby poniżej 16. roku życia. W ostatnim kwartale 2025 roku na platformę logowało się średnio 144 milionów osób dziennie – o 69 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej[11]. Roblox umożliwia tworzenie własnych gier, światów wirtualnych i zasad rozgrywek, a także personalizację swojego avatara. W tak stworzonych światach mogą być wyświetlane reklamy immersyjne. Niektóre marki stworzyły na platformie własne gry, by dotrzeć z przekazem nie tylko do pokolenia alfa, ale też zetek czy przedstawicieli generacji zalpha, łączącej cechy dwóch poprzednich. Z opcji tej skorzystały już między innymi Hello Kitty, Żabka czy Nike. Ostatnia z nich stworzyła przestrzeń Nikeland, w której użytkownicy mogą ubierać swoje avatary w ubrania z prawdziwych kolekcji.
Gamerzy z pokolenia alfa przebywają głównie w tych środowiskach cyfrowych, w których zabawa łączy się z zakupami. Przestają jednak korzystać z aplikacji, gdy się nią znudzą lub gdy trafiają na zbyt dużą liczbę reklam. Poza miłośnikami gier w pokoleniu alfa wyraźnie zaznaczają się również inne grupy o specyficznych zainteresowaniach zakupowych. Wśród nich między innymi „Fit Checkers” (testerzy stylu) i „Glow Getters” (zdobywcy blasku). Pierwsi z nich szukają w sieci ubrań i dodatków zgodnych z ich tożsamością, drudzy – produktów „beauty”, które chętnie rekomendują w mediach społecznościowych.
Poza platformami gamingowymi i serwisem YouTube młodzież odnajduje się dobrze również na TikToku – posiada go niemal połowa (46 proc.) osób w wieku 13-14 lat[12]. Jak zauważa Krzysztof Łukaszek, wiceprezes ds. sprzedaży w INEOGroup, to właśnie w tej aplikacji społecznościowej młodzi konsumenci szukają inspiracji i poleceń. Oznacza to, że dotarcie do najmłodszych konsumentów wymaga wyjścia poza tradycyjne schematy myślenia o promocji.
– Influencerzy nie są dla najmłodszych konsumentów wyłącznie znanymi osobami z TikToka. To postaci, z którymi przedstawiciele pokolenia alfa nawiązują bliskie relacje – śledzą ich historie, zostawiają komentarze pod postami i aktywnie dopytują o polecenia produktów. To jeden z głównych powodów, dla których nastolatki chętnie spędzają swój wolny czas w drogeriach, testując i kupując kosmetyki rekomendowane zarówno przez mikroinfluencerki, jak i znane tiktokerki, takie jak Julia Jeleniewska czy Gabriela Orzechowska. Trend ten powinien wyznaczać w najbliższej przyszłości kierunek strategii marketingowych sieci sklepów, którym zależy na dotarciu do przedstawicieli generacji alfa. Tak jak robią to marki, które już teraz chcą trafić do najmłodszych konsumentów. Przykładem jest kampania promocyjna Rossmann z udziałem Tymka i Kamki, raperów popularnych w tej grupie odbiorców – mówi Krzysztof Łukaszek, wiceprezes ds. sprzedaży w INEOGroup.
Ekspertka zwraca dodatkowo uwagę na kwestię aplikacji mobilnych, które są dla najmłodszych konsumentów głównym źródłem informacji o ofercie sklepu. – Aplikacja mobilna będzie coraz ważniejszym kanałem komunikacji między sklepem a klientami. Dzięki niej użytkownicy zyskują dostęp do historii transakcji, spersonalizowanych promocji czy wirtualnych kart podarunkowych. Ponadto zapoznają się z produktami danej marki i szukają inspiracji zakupowych. O sile tej formy promocji świadczy popularność aplikacji marek z różnych branż, na przykład Empik, Action czy Super-Pharm Polska – dodaje Krzysztof Łukaszek, wiceprezes ds. sprzedaży w INEOGroup.
Najmłodsi konsumenci, którzy dziś kupują samodzielnie przede wszystkim jedzenie, ubrania czy kosmetyki, wkrótce zaczną również korzystać z oferty sklepów działających w innych branżach. Bez rozwoju nowych kanałów dotarcia, w których faktycznie spędzają czas, utrzymanie tej grupy klientów może okazać się zbyt dużym wyzwaniem. Trendy wyznaczane dzisiaj przez marki kosmetyczne i odzieżowe powinny wkrótce stać się również codziennością sklepów działających w innych branżach.
Więcej newsów z branży TUTAJ.