–
Marka STAMINA, 190T poliester, sznurek do noszenia na plecach lub w ręce, trzy rodzaje: Basketball, Football, Tennis, Oeko-Tex 100.
Brand STAMINA, Polyester 190T, Draw cord, Basketball, Football, Tennis, Oeko-Tex 100.

Opaski Siband – użyteczny i zaskakujący gadżet przyciągające wzrok, z pełną możliwością personalizacji. To idealnym wybór dla firm, które chcą podkreślić swoją społeczną odpowiedzialność, wyróżnić na tle konkurencji oraz zwiększyć świadomość marki.
Siband Wristbands – a useful and eye-catching gadget with full customization capabilities. It’s an ideal choice for companies looking to emphasize their social responsibility, stand out from the competition, and increase brand awareness.

Nakładki na sznurówki dokładnie takie, jak chcesz! Dodatki do trampek i innego obuwia sportowego z szeroką personalizacją detalów – dowolny kolor i kształt, możliwość wykorzystania przejść tonalnych oraz nadania dowolnej faktury i wykończeń.
Lace charms exactly as you want! Great accessories for sneakers and other sports footwear with a wide range of personalization options – any color and shape, the possibility of using tonal transitions, and adding any texture and finishes.

Uma OCEAN – długopis z plastiku morskiego w 10 kolorach. Plastik zbierany z plaż globalnie, przyczynia się do ochrony przybrzeżnych obszarów. Klimatycznie neutralna produkcja to nasz dodatkowy wkład w dbanie o środowisko.
Uma OCEAN – a pen made from ocean plastic in 10 colors. Plastic collected from beaches worldwide contributes to the protection of coastal areas. Climate-neutral production is our additional contribution to caring for the environment.

Twoje klucze będą zawsze pod ręką, będziesz mógł korzystać z wózka w supermarkecie, otworzyć nawet najlepiej zamkniętą puszkę, otworzyć i zamknąć napoczętą butelkę z kapslem.
Dostępny w sześciu kolorach, dwie naklejki na reklamę.
Your keys will always be at hand, you will be able to use the supermarket trolley, open the can or the bottle and then close it. Available in six colors, two stickers for advertising.

Dzwonek do roweru o wyróżniającym się designie, łatwy w montażu. Regulowana konstrukcja na śrubę dopasowuje dzwonek do większości kierownic.
Bicycle bell with a distinct appearance, easy to mount. The adjustable screw fits the bell on most handlebars.

MINI kalendarzyk 3-dzielny w wersji miniaturowej z nadrukiem logo – do powieszenia na ścianie lub lodówce. Dostępnych jest wiele wariantów papierów, m.in. kraft, z odpadów skórzanych, bawełnianych, z konopi, barwionych w masie, z nasionami kwiatów.
MINI 3-month calendar in a miniature version with an advertising print – to hang on the wall or fridge. There are many types of paper available, e.g. kraft, leather waste, cotton waste, hemp paper, mass-dyed paper, and flower seed paper.

Bloker podsłuchu skutecznie eliminuje ryzyko podsłuchiwania. Zakłóca fale radiowe i filtruje dźwięki co utrudnia potencjalnym szpiegom podsłuchiwanie rozmów. Blokuje działanie mikrofonu, uniemożliwiając poprawne rejestrowanie dźwięku.
The eavesdropping blocker effectively eliminates the risk of eavesdropping. It disrupts radio waves and filters sounds, making it difficult for potential spies to eavesdrop on conversations. Blocks the microphone, preventing sound from being recorded properly.

Hexaday – baton proteinowy z wysoką zawartością białka pokarmowego z dodatkiem miodu i propolisu. Bez dodatku cukru, słodzików, sztucznych barwników, konserwantów, wypełniaczy, tłuszczów utwardzonych i syropu glukozowego.
Hexaday – a high digestive protein bar with honey and propolis. Free of added sugar, sweeteners, artificial colors, preservatives, fillers, hydrogenated fats and glucose syrup.

Pastylki z witaminą D o słodkim smaku granatu. Dwie pastylki zawierają 1000 IU witaminy D3 oraz witaminę K2 i cynk, bez cukru. W opakowaniu z indywidualnym nadrukiem.
Vitamin D tablets with a sweet pomegranate flavor. Two tablets contain 1000 IU of vitamin D3. There is also vitamin K2 and zinc added, sugar-free. In the package with individual branding.

LimeBOX Joanna Suchecka-Lipka (Hala 1, H2), Bańki mydlane w saszetkach 7,5ml oraz 15ml / Soap bubbles in Sachets 7,5ml and 15ml
Jeśli szukasz kreatywnego sposobu na akcję promocyjną, nasze bańki mydlane są skierowane właśnie do Ciebie. Każda bańka unosząca się w powietrzu staje się latającym reklamowym medium, przyciągającym wzrok i wywołującym radość. Doskonałe na eventy, targi czy jako korporacyjny prezent – te bańki to efektowny i zabawny sposób na wypromowanie Twojego przekazu. Zostaw swój ślad w przestrzeni i pamięci odbiorców, wybierając bańki mydlane z logo, które rozweselą każde wydarzenie!
If you’re looking for a creative way to launch a promotional campaign, our soap bubbles are just for you. Each bubble floating in the air becomes a flying advertising medium, catching the eye and bringing joy. Perfect for any kind of event!

AdPen wprowadza nowy model długopisu Rayo: nowoczesny design, matowa powierzchnia, szeroka gama kolorystyczna, polska produkcja. Elegancja i jakość w jednym produkcie, idealny wybór dla tych, którzy cenią sobie styl, funkcjonalność oraz trwałość.
AdPen introduces a new model of pen called Rayo: modern design, matte surface, wide range of colors, Polish production. Elegance and quality in one product, an ideal choice for those who value style, functionality, and durability.

Kolejność produktów wedle kolejności zgłoszeń.
PROMO SHOW odbędzie się w dniach 14-15.02.2024 r. w Warszawie, w EXPO XXI Warszawa. Bezpłatna rejestracja TUTAJ.
PROMO SHOW will take place on February 14-15, 2024 in Warsaw, at EXPO XXI Warsaw. Free registration HERE.
–
Nie rozpocznę od „za górami, za lasami”, ale faktycznie wśród lasów i pagórków, ponieważ dość malowniczo położona jest nasza Zielona Góra, i choć nie wszyscy jesteśmy tu urodzeni, kochamy ją chyba tak samo mocno. Poznaliśmy się dokładnie w firmie Senator Polska, czyli krajowym oddziale producenta, którego jesteśmy przedstawicielem na rynku polskim i w krajach bałtyckich. Ja już z dużym stażem, ponieważ pracę w firmie zaczęłam, będąc jeszcze studentką grafiki. Po latach dołączyła Ania, osoba chyba najszybciej awansująca w historii firmy. Niecałe dwa lata przed zamknięciem oddziału zasilił nasz zespół Daniel, który przybył z totalnie innej branży i szybko złapał bakcyla. To my stanowimy friendsowy trzon. Po zamknięciu polskiej filii Senatora, firma Koziol zaproponowała nam dystrybucję marki, później dołączył sam Senator i tak w maju 2014 roku zawieszaliśmy szyld z napisem Friends. Towarzyszyła nam wtedy moja siostra Monika, która na jakiś czas miała ochotę na zmianę branży.
Dlaczego Friends? Po pierwsze przyjaźnimy się ze sobą, po drugie od razu wiedzieliśmy, jaki charakter ma mieć nasza firma i w jaki sposób chcemy pracować z ludźmi. Nie wyobrażaliśmy sobie korporacyjnego podejścia, gdzie „cyferki” są ważniejsze od człowieka. Do tego doszła szczypta miłości do serialu, który wszyscy oglądaliśmy we wczesnej młodości. Zabawne, kiedy czasem nasi znajomi dopytują, nie wierząc w 100% czy my się naprawdę nie kłócimy. Nie ma między nami wojen, a ewentualna odmienność spojrzeń jest zdecydowanie wartością dodaną, z której czerpiemy garściami.
Było sporo emocji, choć nie startowaliśmy od zera. Przecież byliśmy już w branży, mieliśmy doświadczenie, w ofercie rozpoznawalne marki, znaliśmy klientów, naszych partnerów i innych dostawców. Można powiedzieć, że po prostu dokleiliśmy do już istniejących skrzydeł lotki z naszej pasji i energii. Trudność mogły wygenerować zmiany u naszych dostawców. W firmie Senator wtedy było sporo modyfikacji, szykowały się kolejne i nie byliśmy pewni, jak zareaguje rynek. Po drugie, powierzono nam, dość młodym ludziom z małym menadżerskim doświadczeniem, wyłączną dystrybucję. Nie mieliśmy obaw, że nie sprostamy zadaniu, ale czuliśmy jego wagę. Nasza praca została nagrodzona wieloma życzliwymi komentarzami, słowami wsparcia, trzymanymi kciukami i oczywiście ciekawymi realizacjami. Trudno nie wspomnieć, że i Wy byliście w gronie kibicujących i wspierających nas osób.
Zdecydowanie. Najpiękniejsze, że nie czekaliśmy na nie długo. Świetna realizacja z agencją reklamową, która jest nadal jednym z naszych najlepszych klientów. To były długopisy, więc oczywiście marka Senator. W krótkim czasie po tym zleceniu zrealizowaliśmy kolejne tak duże, tym razem na śniadaniówki marki Koziol z agencją, która jest nadal u nas w top 10. Takie plony skutecznie upewniły nas w tym, że nasze obawy co do akceptacji „młodych” przez rynek były płonne, że agencje traktują nas jako wiarygodnych partnerów. No i oczywiście dodały ogromnej energii i motywacji do generowania kolejnych projektów. Muszę o tym wspomnieć, choć nie wiem, czy Daniel mnie nie udusi. Wymyślił pewną tradycję. Kiedy wskakiwało duże zlecenie, informował nas jeszcze bez podawania szczegółów, wysyłając nam link do UWAGA! piosenki Popka „Raz na jakiś czas z nieba na nas leci siano”, wiedząc, że za tym panem nie przepadamy [śmiech].
Realizowaliśmy plany, mimo zawirowań na rynku, generowaliśmy nowe pomysły, czasem nawet inspirując naszych dostawców. Nawiązaliśmy relacje z nowymi klientami. Pojawialiśmy się na targach, road showach, drzwiach otwartych agencji reklamowych. Byliśmy od początku bardzo aktywni. Myślę, że nasi dostawy to dostrzegli, a owocem tych obserwacji były także polecenia. Dzięki nim kontaktowały się z nami firmy szukające przedstawiciela na obsługiwanych przez nas rynkach. W ten sposób dołączyliśmy kolejną markę do naszej oferty, która wspaniale ją rozbudowała.

Imprezę tę zorganizowaliśmy, żeby uczcić nasz pierwszy rok i podziękować klientom za to, że z nami byli. Przyznam, że określenie „klienci” czasem mnie, chyba nas wszystkich, boli. Nie lubię go. Jakoś odziera z człowieka i relacji. A to o ludzi chodzi. Stwierdziliśmy, że gdyby nie konkretne osoby, nie mielibyśmy czego świętować, więc to oni są naszymi bohaterami przez duże S. Tak powstali Superbohaterowie. Z barwną kolacją w uroczym hotelu w Zielonej Górze i świetnym DJ-em o wyjątkowej energii, z nieszablonowymi pomysłami. Ja pokusiłam się o narysowanie plakatów, które podczas imprezy znalazły nowe domy. W kolejnym dniu zabraliśmy gości na łono natury, dokładnie w rejs po Odrze, gdzie w malowniczej scenerii wśród ptaków i opowieści gotował dla nas nietuzinkowy człowiek. Barwna postać naszego miasta. Mija nam 10 lat, a nasi Superbohaterowie nadal je wspominają.
Nasze biznesowe podejście można określić jako trochę niebiznesowe [śmiech]. Myślę, że dlatego niektórzy nas prawie kochają, a innym nie jest z nami po drodze. I to jest ok. Każdy ma swoją energię. Najważniejsze dla nas, żeby żyć ze sobą w zgodzie, nie naginać się na maksa, nie udawać i nie sprzedawać się. Może dlatego współpracujące z nami od lat agencje nie mają obaw przesyłając do nas szeroką korespondencję ze swoim klientem, żebyśmy przygotowali ofertę. Dlatego zapraszają nas na spotkania do nich. Jest lojalność, jest i konkret. Mamy swoje zasady, których nie łamiemy. Jako współpracowników wybieramy też osoby, które są nam bliskie w spojrzeniu na świat. Wszystko musi być w podobnym przepływie, z szacunkiem do siebie, siebie nawzajem i świata, ze szczyptą zabawy i pełną odpowiedzialnością.
Mamy tę markę w ofercie już prawie 8 lat, najpierw była to współpraca z firmą Intraco, której dystrybucja obejmowała markę. Świetni ludzie, z którymi złapaliśmy nić porozumienia już na pierwszym spotkaniu. Byliśmy zachwyceni ich ofertą, podejściem do pracy, ludzi i życia. Z wzajemnością, więc kliknęło. Nasze zaangażowanie mocno i szybko wypromowało markę Xoopar na rynku. W pierwszym półroczu trzykrotnie przewyższyliśmy założenia sprzedażowe. Produkty były świetnej jakości, pomysłowe, często zaskakujące – zatem doskonale pasowały do wizerunku marek Koziol i Senator. Mogliśmy z czystym sumieniem proponować je agencjom. Elektronika reklamowa jest bardzo ważną częścią naszego portfolio, a marka Xoopar zapewnia smaczne wzornictwo, ciekawe rozwiązania, niezawodność, i co istotne – produkty oraz sposób produkcji są zgodne z ideą minimalizowania obciążeń naszej planety.
Od początku współpracowaliśmy z kilkoma drukarniami w naszej okolicy. W pewnym momencie ilość realizacji była tak duża, że dodatkowy magazyn i transport traciły sens, wydłużały czas produkcji. A że wszyscy się lubimy, padł pomysł wspólnego budynku. Dzięki temu połączeniu działamy znacznie sprawniej. Mamy szybkie konsultacje niestandardowych pomysłów, ocenę możliwości znakowania nowych produktów, możliwość nagłych zmian. Nam ułatwia to codzienność, a klientom możemy zaoferować dobry serwis z opcją „na wczoraj”. Czasem tak istotną.
O sukcesach mówiłam już dużo. Zdecydowanie możemy pogratulować sobie też tego, że nadal jesteśmy wierni naszym pierwotnym założeniom. Jeśli chodzi o plany, jest ich sporo. Pierwszy to rozbudowa oferty. Szukamy marek pasujących do naszego portfolio – stabilnych, bezpiecznych, innowacyjnych, a przede wszystkim europejskich, bo takie chcemy skupiać. W tym celu mamy rozpisany harmonogram wydarzeń i spotkań. W najbliższym czasie odwiedzimy np. targi w Niemczech, Francji czy imprezy skandynawskie. Rozbudowujemy także nasz zespół w firmie. W dłuższej perspektywie jest przeprowadzka na piętro budynku, co pozwoli nam przekształcić cały parter w magazyn, by móc dostarczać szybciej i więcej. Współpracujemy z naszymi dostawcami na różnych płaszczyznach i ta część ma szansę znacznie rozwinąć się w najbliższym czasie. A jeśli będzie go wystarczająco to zrealizujemy w końcu pomysły na domenach internetowych, które mamy od dawna wykupione. Rozwiniemy też naszą stronę internetową, bo wiemy, że w dzisiejszych czasach relacje z dobrze napisaną stroną są dla wielu równie ważne, jak te, o które dbamy personalnie.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko
–
Maja Pietkiewicz
Współwłaścicielka i Członkini Zarządu w firmie Friends Sp. z o.o. Związana z branżą reklamową od ponad 20 lat. Absolwentka Wydziału Grafiki Artystycznej. Prywatnie – zakochana w sztuce i teatrze kinomanka, fanka jazzu oraz wszelkich form twórczych, miłośniczka leśnych wędrówek, fotografii, gotowania i wybornej lektury.
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.
Konferencja będzie miała charakter międzynarodowy. Pojawią się specjaliści i przedsiębiorcy z całego świata – USA, UK, Indii czy Estonii.
Poza merytorycznymi prelekcjami, wśród atrakcji znajdą się między innymi:
… i nie tylko!
Jak co roku, wydarzenie poprowadzi znany konferansjer i prezenter telewizyjny – Conrado Moreno.
Konferencja przeznaczona jest przede wszystkim dla:
Szczegóły na temat wydarzenia oraz bilety na stronie: https://www.kulturalnieoseo.pl/
Linki do wydarzeń w social mediach poniżej:
OOH Magazine jest patronem medialnym wydarzenia.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Klienci korzystający z usług dothat mają wybór między stworzeniem zupełnie nowego produktu lub pełnego dostosowania jednego z dostępnej oferty dothat. Niezależnie od wybranego podejścia, wszystko zaczyna się od pomysłów i potrzeb klienta, które przenoszone są na szkice i wizualizacje przedstawiające przyszły gadżet. To elastyczne podejście pozwala na pełne odwzorowanie wizji i dowolne jej modyfikowanie przed przystąpieniem do produkcji, co z kolei znacząco obniża jej koszty.
W dothat każdy element gadżetu reklamowego może zostać dostosowany do potrzeb klienta. Kształty, które podkreślają działalność marki, paleta kolorów, treści czy symboliczne motywy – wszystko to stanowi inspirację dla indywidualnych projektów. Dothat otwiera przed swoimi klientami możliwość realnego przekształcenia ich wizji w trwałe i funkcjonalne produkty, które nie są dostępne nigdzie indziej na rynku.
To, co jest niezwykle istotne, to fakt, że klient nie musi posiadać artystycznych umiejętności ani żadnej technicznej wiedzy. Zespół dothat od samego początku przeprowadza klienta przez kompleksowy proces tworzenia jego unikatowego gadżetu reklamowego.
Cały proces zaczyna się od pomysłu klienta, który może być przedstawiony w formie opisu, rysunku lub zdjęcia. Na tym etapie tworzone są pierwsze szkice i wizualizacje oparte o wizję zamawiającego. Od samego początku klient wie, jak będzie wyglądać jego produkt!

Po ustaleniu koncepcji, zespół dothat przechodzi do dostosowywania kształtu produktu oraz bazowego koloru. To właśnie na tym etapie produkt klienta nabiera cech funkcjonalnych – np. gdy projektowany jest prosty brelok, to w tym miejscu uwzględniane są miejsca przeznaczone na przymocowanie łańcuszka lub metalowego kółka.

Po opracowaniu kształtu i koloru następuje etap personalizacji. W branży reklamowej personalizacja oznacza nadrukowanie / naszycie / wygrawerowanie określonego wzoru, najczęściej logo marki. W dothat natomiast na personalizację składają się trzy elementy:
Faktura: aby zwiększyć wrażenia sensoryczne, nadawana jest produktowi faktura dopasowana do wzoru. Teksturowanie przestrzenne 3D pozwala nadać produktom unikalną, wyczuwalną pod palcami fakturę, na przykład imitującą drewno, kamień, beton, jeans z uwzględnieniem najdrobniejszych detali.

Znakowanie: na powierzchni gadżetu i na jego fakturze, można nanieść dowolną grafikę. Nadruk może przyjąć różnorodne formy kolorystyczne z przejściami tonalnymi, a także zawierać elementy takie jak logo czy hasło. Każda składowa projektu znakowania produktu może być płaska lub wypukła. Na przykład na zawieszce o kształcie pączka możemy nanieść wypukły lukier oraz wyczuwalną pod powierzchnią palca kolorową posypkę.

Wykończenie – błyszczące lub matowe: na końcowym etapie personalizacji zespół dothat oraz klient skupiają się na detalach, decydując o wykończeniu poszczególnych elementów nadruku, np. błyszczące wykończenie na pinie w kształcie rogalika jeszcze bardziej przybliży gadżet do efektu świeżego wypieku.

Po zakończeniu kompleksowej personalizacji, rozpoczyna się produkcja pojedynczych sztuk testowych – po ich akceptacji realizowana jest całość zamówienia. Warto zaznaczyć, że zarówno proces projektowania, personalizacji, jak i produkcji odbywają się w Polsce, eliminując długie oczekiwanie klienta na finalny produkt, nawet w przypadku tworzenia zupełnie nowego produktu.
Produkty dothat powstają z żywicy światłoutwardzalnej przy zastosowaniu technologii druku 3D. To dzięki temu rozwiązaniu klient ma możliwość stworzenia własnego produktu już przy minimalnym zamówieniu, nawet od 100 sztuk. Druk 3D pozwala na uzyskanie dowolnego kształtu gadżetu bez konieczności stosowania kosztownych matryc czy wykrojników. Proces produkcji opiera się na precyzyjnym przenoszeniu wizualizacji komputerowych bezpośrednio na fizyczny produkt, co daje możliwość szczegółowego określenia najmniejszych detali i rzeczywiste odwzorowanie swojego pomysłu na gadżet.
Dothat koncentruje się nie tylko na tworzeniu niestandardowych produktów, lecz również na projektowaniu i realizacji kompletnej kreacji dla marek, tworząc spójne zestawy produktowe. Przy zamówieniu np. nakładek na sznurówki, klient może otrzymać personalizowany kartonik z treścią na temat jego marki lub wydarzenia wraz z dopasowaną sznurówką. Innymi przykładami takiego zestawu mogą być czapki z pinem lub bluzy z zawieszką. Dothat nie tylko dostarcza niespotykane na rynku produkty, ale także gotowe rozwiązania dopasowane do różnych okazji.

To, co wyróżnia dothat, to nie tylko produkcja, ale również pełna kompleksowość w zakresie graficznego projektowania, koncepcyjnego rozwoju produktu oraz marketingu. Zespół dothat aktywnie wspiera klienta na każdym etapie procesu twórczego, pomagając wybrać najciekawsze pomysły i dopasować je do indywidualnych potrzeb. Podejście dothat sprawia, że nie jest jedynie dostawcą produktów reklamowych, lecz kreatywnym partnerem, gotowym sprostać największym wyzwaniom i wcielać w życie nawet najbardziej wymagające koncepcje.
Możliwości dothat niejednokrotnie mogą budzić pytania, dlatego warto zobaczyć je na własne oczy. Okazja do zapoznania się z produktami marki – ich sposobem wykonania, różnorodnym designem, metodami uszlachetnień – nadejdzie już w dniach 14-15 lutego, w ramach targów PROMO SHOW 2024 w Warszawie. Dothat pojawi się wówczas jako wystawca na stoisku A10 w hali nr 1.

Podczas targów dothat będzie promować jeden ze swoich bestsellerów – nakładki na sznurówki, które wezmą udział w konkursie Super Gift w kategorii cenowej do 5 zł. Produkt ten to niezwykle pomysłowy i tani sposób na personalizację obuwia sznurowanego – kształt nakładek na sznurówki może być zupełnie dowolny, dopasowany do charakteru i identyfikacji wizualnej marki klienta.
Głosowanie na tegoroczny Super Gift odbędzie się podczas targów PROMO SHOW w specjalnie przygotowanej strefie konkursowej w hali numer 3.
Aby dowiedzieć się więcej na temat marki dothat, należy wejść na stronę dothat.pl oraz odwiedzić jej profile w mediach społecznościowych: ✦ Instagram | ✦ Facebook
Rejestracja na targi PROMO SHOW: https://promoshow.pl/#rejestracja
Więcej newsów z branży TUTAJ.
–
Wszystko zaczęło się w Holandii, a dokładniej rzecz ujmując, w Amsterdamie. To tam, w 2000 roku, Raymond Cloosterman stworzył nową markę kosmetyków – Rituals. Co ciekawe, mimo upływu czasu, firma jest w dalszym ciągu zarządzana przez swojego założyciela, który rozpoczął swoją podróż z misją, którą było przekształcenie codziennych rutynowych czynności w chwile o głębokim znaczeniu. Mniej więcej w tym samym czasie, w pobliskim Nieuw-Vennep, Joris Folmer i Rik Klinkhamer rozwijali dynamicznie spółkę Trendfactory. W pierwszych latach działalności byliśmy firmą dystrybucyjną, która miała w ofercie kilka holenderskich marek, reprezentujących bardzo szerokie portfolio produktów (m.in. krawaty, walizki).
Przełomowym okazał się rok 2004, ponieważ dokładnie wtedy, do portfolio Trendfactory dołączyła marka Rituals. Było to dokładnie 20 lat temu i trzeba spojrzeć przez ten pryzmat, żeby zrozumieć jak potężny krok w tym czasie wykonało Trendfactory. Rituals był w tamtym czasie młodą, prężnie rozwijającą się i znaną głównie na rynku holenderskim marką. Chyba nikt wtedy nie przypuszczał, że marka osiągnie tak ogromny sukces i 20 lat później będzie obecna na 5 kontynentach i w blisko 50 krajach świata. Swoją cząstkę do rozwoju marki dołożyło również Trendfactory, które odpowiedzialne było za sprzedaż Rituals w segmencie B2B. Obydwie firmy mocno się rozwijały i po latach działalności multibrandowej, podjęto decyzję o skupieniu się wyłącznie na jednej marce. Od 2015 roku Trendfactory jest wyłącznym partnerem B2B Rituals i dostawcą dla renomowanych odbiorców na rynku promocyjnym.
Od tego momentu, jako Trendfactory B2B Partner Rituals, firma zaczęła myśleć o ekspansji na nowe rynki, idąc śladem dynamicznego rozwoju Rituals. Będąc już mocno zakorzenionym w Beneluxie (a przede wszystkim w Holandii), przyszedł czas na podbój kolejno: Niemiec (a w zasadzie całego regionu DACH), Francji, Hiszpanii (wraz z Portugalią) i wreszcie Polski. Od 2023 roku – kiedy wystartowaliśmy – budujemy sprzedaż B2B, korzystając z wzorców przetestowanych w innych regionach, ale dostosowując swoje działania do specyfiki rynku polskiego. Taką przyjąłem filozofię działania i przynosi ona wymierne efekty.

Od równych 20 lat Trendfactory i Rituals wiąże wyjątkowa, partnerska relacja i z pewnością będziemy mieć wiele okazji do świętowania. Pierwsza, jeszcze w styczniu, w Amsterdamie, gdzie całym zespołem Trendfactory weźmiemy udział w trzydniowym meetingu/szkoleniu nt. strategii Rituals w nadchodzących latach. Jako partnerzy marki, skupieni w 100% na segmencie B2B, chcemy również śledzić detaliczne trendy sprzedażowe i być na bieżąco z filozofią przyświecającą działaniom marki.
Kolejne okazje do świętowania, już wyłącznie w gronie Trendfactory, będą na wiosnę i latem. Jeszcze nie czas na mówienie o szczegółach, ale korzystając z tego, że Polska jest bardzo obiecującym rynkiem dla naszej firmy, jedno ze spotkań będziemy chcieli zorganizować w moim ukochanym, rodzinnym Krakowie.
Oczywiście. Te trzy filary, odpowiadające za zrównoważony rozwój, to fundament filozofii, jaką kieruje się marka i dzięki nim każdy dzień przynosi pozytywne zmiany w naszej działalności i dla naszej planety.
Clean, czyli odpowiedzialnie pozyskiwane składniki. Produkty muszą być wysokiej jakości i godne zaufania, a ich formuły bezpieczne dla skóry i przyjazne dla planety. Już ponad 80% formuł kosmetyków Rituals zawiera co najmniej 90% składników pochodzenia naturalnego. Pozostałe 20% naszych produktów jest obecnie w fazie rozwoju i zostaną wprowadzone na rynek w kolejnych latach.
To bardzo istotny aspekt działalności, a marka stara się w jak największym zakresie stosować składniki pochodzenia naturalnego. Mimo to czasami ich odpowiedniki opracowane w laboratoriach są lepsze pod względem bezpieczeństwa produktu, użyteczności i co najważniejsze: są bardziej przyjazne dla środowiska. Odsetek produktów, które składają się co najmniej w 90% ze składników pochodzenia naturalnego, wzrasta z każdym rokiem.
Idąc dalej, Conscious, czyli świadome działania. To bardzo ważne. Rituals podejmuje świadome i zgodne z duchem zrównoważonego rozwoju wybory na wszystkich poziomach działalności. Są to między innymi: sadzenie, otoczenie ochroną lub odnowienie jednego drzewa (za każdy sprzedany wkład zamienny), przeprowadzanie oceny cyklu życia opakowań, tak by można było ponownie je uzupełniać, poddawać recyklingowi lub by były wykonane z materiałów z recyklingu.
Wreszcie Caring, czyli troska o ludzi, a poprzez nich planetę, na której mieszkamy. Rituals, od 2011 roku z dumą wspiera Tiny Miracles Foundation i wraz z nią wspiera niektóre spośród najbardziej wykluczonych społeczności w Mumbaju w uzyskaniu samowystarczalności i wzięciu przyszłości w swoje ręce. Współpraca z fundacją przyczyniła się również do uzyskania certyfikatu B Corp™.

Wiąże się to ściśle z tym, o czym opowiadałem w poprzednim pytaniu. Oznacza to, że Rituals jest firmą, która wykorzystuje biznes jako siłę napędową dla dobra! B Corp™ to jeden z najbardziej cenionych i najtrudniejszych do uzyskania certyfikatów w zakresie zrównoważonego rozwoju (i nie tylko). To potwierdzenie, że firma spełnia wysokie standardy społeczne i środowiskowe oraz normy dotyczące przejrzystości i odpowiedzialnej działalności. To również dowód, że organizacja działa zgodnie z założeniami zrównoważonego rozwoju oraz odchodzi od modelu biznesowego, bazującego jedynie na maksymalizacji zysku i aktywnie działa na rzecz środowiska oraz społeczeństwa.
Audyt B Corp™ dzieli się na pięć kategorii: zarządzanie, środowisko naturalne, społeczność, pracownicy, klienci. Nie sposób w kilku zdaniach omówić wszystkich działań w ramach pozyskiwania certyfikatu, ale chętnie nadmienię o kilku:
Droga do zeroemisyjności – redukcja intensywności emisji gazów cieplarnianych o 50% do 2030 r., w porównaniu z danymi z 2021 r., oraz osiągnięcie poziomu zeroemisyjności do 2050 r. Wprowadzenie kampanii „Przyczyń się do zmiany” – czyli zobowiązanie się do sadzenia, ochrony lub odnowy drzewa za każdy sprzedany wkład uzupełniający, we współpracy z partnerami w zakresie ochrony środowiska, osiągając cel 5 milionów drzew w styczniu 2023 roku. Fundacja Tiny Miracles, o której już trochę wspomniałem – ma misję pomagania najbiedniejszym społecznościom w Mumbaju, w Indiach, w wyrwaniu się z cyklu ubóstwa (i utrzymaniu się poza nim). Przyjmując holistyczne podejście, dążą oni do stworzenia w pełni samowystarczalnych społeczności w ciągu 10 lat. W ramach wsparcia, Rituals pomaga zapewnić tym społecznościom pracę i dochód (np. poprzez zlecanie szycia toreb trafiających później do oferty sprzedażowej), który może zostać przeznaczony między innymi na opłacenie edukacji i opieki zdrowotnej. Dzięki temu łatwiej jest im się wyrwać z cyklu ubóstwa. Także, wymienione wcześniej przeze mnie, stosowanie w jak największym stopniu składników pochodzenia naturalnego było jednym z kroków do otrzymania certyfikatu.

Największą popularnością w segmencie B2B (i to niezależnie, o którym kraju mówimy!) cieszą się zestawy upominkowe. Oferujemy je w każdej z 7 głównych linii zapachowych Rituals (Homme, Ayurveda, Jing, Hammam, Karma, Mehr, Sakura) oraz w 2 ekskluzywnych zapachach z serii Private Collection. W każdym z zestawów głównej kolekcji znajdują się 4 produkty jednego z zapachów. Można tam znaleźć asortyment z serii przeznaczonej do domu (patyczki zapachowe, świece itp.), jak i osobistej (pianka pod prysznic czy krem do ciała). Każdy taki zestaw występuje w 3 rozmiarach – S, M, L – które oczywiście różnią się między sobą zawartością i ceną. To pozwala dostosować nam ofertę do budżetu, jaki jest w stanie przeznaczyć na upominek klient docelowy. A dodatkowo, zestawy Rituals są opakowane ozdobnym papierem wysokiej jakości i umieszczone w przepięknych pudełkach prezentowych, które można ponownie wykorzystać. Dzięki temu każdy upominek na pewno zostanie zapamiętany! To jest zdecydowanie najmocniejsza strona naszej oferty i widać to również po wynikach sprzedażowych w Polsce.
Jeżeli chodzi o inne produkty, sporą popularnością cieszą się również zestawy Classic Home (duże patyczki zapachowe + świeca) w różnych zapachach, jako idealny podarunek do wykorzystania we wnętrzach biur czy domów.
Pojawiają się również hurtowe zamówienia na pojedyncze produkty Rituals. Zdecydowanie najwięcej chętnych znajdują zapachy samochodowe, patyczki zapachowe, pianki pod prysznic w żelu i świece zapachowe. Mogą one stanowić doskonałą część składową większego prezentu lub być podarowane solo, ponieważ również posiadają eleganckie opakowania.
Przygotowujemy także od czasu do czasu okresowe oferty w krótkich seriach na mini zestawy, zawierające 2 produkty z danego zapachu. To świetna okazja na przyciągnięcie klientów z ograniczonym budżetem.
Na koniec nie mogę zapomnieć o jednym – Kalendarze Adwentowe! Chociaż jest to produkt wyłącznie przedświąteczny i zdecydowanie z kategorii premium (24 produkty Rituals w jednym miejscu!), cieszy się coraz większym zainteresowaniem w naszym kraju. Mam wrażenie, że trend na wręczanie kalendarzy adwentowych w Polsce jest zdecydowanie wzrostowy i będziemy powoli zbliżać się pod tym względem do takich państw, jak Niemcy czy Holandia.

Przede wszystkim, jako Trendfactory, jesteśmy dostawcą Rituals dla pośredników w segmencie luksusowych upominków lojalnościowych i promocyjnych. Wraz z wybranymi partnerami staramy się przenieść jakość i doświadczenie Rituals na rynek biznesowy. Mówiąc w skrócie – wspieramy Rituals w staniu się marką pierwszego wyboru, jeżeli chodzi o upominki, prezenty firmowe i programy lojalnościowe i do tego niezbędne są nam targi!
Opierając się na swoim wcześniejszym doświadczeniu zawodowym, muszę stwierdzić, że budując rozpoznawalność i renomę firmy, na tym wymagającym przecież rynku B2B, targi oraz wszelkiego rodzaju eventy skierowane do potencjalnych i obecnych klientów, są absolutnie niezbędnym elementem. Podczas pierwszych lat obecności firmy w danym kraju, po to aby się łatwiej wyróżnić i zdobyć jak najszybciej, jak największą liczbę potencjalnych odbiorców. W kolejnych latach, po to żeby móc efektywniej korzystać z już wypracowanej pozycji, a także żeby trzymać przysłowiową „rękę na pulsie”.
Jako regularny od wielu lat, i coroczny uczestnik lutowych targów PROMO SHOW czy wrześniowego Festiwalu Marketingu, mogę zdecydowanie rekomendować uczestnictwo w nich. Nie inaczej było również, kiedy podejmowałem tą decyzję, wprowadzając Trendfactory jako nową na polskim rynku firmę. Decyzja o udziale w tych targach była jedną z pierwszych.

Ambitne, to przede wszystkim. Wynika to jednak ze świetnego otwarcia na polskim rynku, gdzie osiągnęliśmy w 2023, czyli pierwszym roku działalności, wynik przewyższający nasze oczekiwania. Są to więc plany ambitne, ale realistyczne.
Chcemy kontynuować ekspansję na polskim rynku, dotrzeć do kolejnych potencjalnych odbiorców i przede wszystkim budować świadomość marki Rituals w segmencie B2B, jako tej, która jest idealnym wyborem w zakresie prezentów czy upominków biznesowych i korporacyjnych.
Liczę również nieśmiało, że dalszy dynamiczny rozwój sieci firmowych sklepów detalicznych Rituals w Polsce (a jest ich już ok. 40), będzie miał swój wpływ na budowanie tej świadomości. Co prawda, to zupełnie inny kanał sprzedaży, niezwiązany kompletnie z B2B, ale z pewnością mający ogromny wpływ na sferę marketingową również dla klienta korporacyjnego.
Wszystkich planów zdradzać nie mogę, ale jeszcze w pierwszej połowie roku planujemy uruchomienie portalu/platformy sprzedażowej skierowanej tylko i wyłącznie do klienta biznesowego. Z doświadczenia wiem, że jest to kolejny i niezbędny krok w funkcjonowaniu i rozwoju firmy w segmencie B2B, szczególnie na nowym rynku, jakim wciąż jest dla nas Polska.
Rozmawiała Magdalena Wilczak
Maciej Stygar
Business Development Manager Poland w Trendfactory. Posiada ponad 16 letnie doświadczenie w branży reklamowej, w obszarze B2B, w międzynarodowym środowisku. Przez wiele lat budował pozycję dużej, międzynarodowej firmy dystrybucyjnej na polskim rynku, przyczyniając się do rozwoju organizacji, od małego biura sprzedaży do centrum logistyczno-handlowego o dużym znaczeniu w branży. Od blisko roku zaangażowany w nowy, ekscytujący projekt – wprowadzenie i rozwój marki Rituals w segmencie B2B w Polsce.
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.
Współcześnie trendy zmieniają się bardzo szybko. Nie inaczej jest w przestrzeni kreacji graficznej i trudno się temu dziwić – w końcu zmiany, szczególnie te innowacyjne i niosące powiew świeżości, zawsze przyciągają uwagę i zapadają w pamięć, a o to przecież chodzi w tej branży.
Świetnym przykładem takiego kierunku jest trend zniekształconej typografii, który odbiega od tradycyjnych i uporządkowanych form na rzecz eksperymentalnego i abstrakcyjnego podejścia. Dzięki przeróżnej manipulacji fontami, tworzy się unikalne formy, nadając tym samym dynamikę przekazu. Warto tu zaznaczyć, że zniekształcenie typografii może wpłynąć na czytelność zarówno pozytywnie, jak i negatywnie, dlatego stosowanie takiego zabiegu jest techniką wymagającą wysokich umiejętności i wyczucia.
Podobnym zjawiskiem stał się również trend abstrakcyjnych kształtów, w którym duże, wyraziste i często nieregularne formy, stały się sposobem na wyrażenie indywidualności oraz kreatywności.
Niemniej są też kierunki, które umocniły swoją pozycję w hierarchii popularności. Minimalizm w zauważalny sposób konsekwentnie zaznaczył swoją obecność w zeszłorocznych trendach. Prosta typografia z dużą ilością białej przestrzeni nadają projektom elegancki i nowoczesny styl, co szczególnie można zaobserwować w layoutach stron internetowych, czy interfejsów aplikacji.
Miano jednego z dominujących trendów 2023 roku zyskała grafika animowana, której niezaprzeczalnym atutem jest możliwość zaprezentowania przekazu w przystępny i atrakcyjny sposób, szczególnie w krótkich formatach.
Warto jeszcze wspomnieć o nowoczesnej nostalgii zauważalnej w trenach. Myślę, że świetnym przykładem tego zjawiska okazał się rebranding Pepsi, który zaserwował konsumentom powrót starej symboliki, ale w nowocześniejszym wydaniu.

Sztuczna inteligencja (AI) w projektowaniu graficznym była zdecydowanie jednym z najbardziej spektakularnych zjawisk 2023 roku, stając się nie tylko narzędziem wspomagającym projektowanie, ale i do pewnego stopnia partnerem w całym procesie. Choć pojawiały się obawy, że AI może ograniczyć potrzebę ludzkiej kreatywności, rzeczywistość okazała się znacznie bardziej złożona, a zarazem obiecująca.
Jednocześnie trzeba wspomnieć, że temat bardzo mocno podzielił rynek na zwolenników i przeciwników tej technologii. Rzeczywiście, sposób działania algorytmów sztucznej inteligencji używany do generowania „na pstryknięcie palcem” przepięknych grafik, ilustracji czy zdjęć, jest dość kontrowersyjny patrząc na aspekt praw autorskich. Problem polega na tym, że program korzysta z ogólnodostępnych zasobów internetowych, a te przecież często są własnością innych twórców. Jednak gdy założymy, że AI wykorzystywane jest do wspierania procesu kreatywnego lub jako narzędzie usprawniające prace graficzne, możemy bez przeszkód przyjąć, że aspekty etyczne nie są tutaj zachwiane. Kluczowe zatem wydają się odpowiedzialne decyzje użytkowników, a z tym jest właściwie jak ze wszystkim – nawet najdoskonalsze narzędzie w nieodpowiednich rękach może okazać się niebezpieczne.
Mając na uwadze powyższe, uważam obecność sztucznej inteligencji w projektowaniu graficznym za niewątpliwy sukces i mam przeczucie, że jeszcze nie raz o tym usłyszymy.
W minionym roku nie zabrakło też kreacji, o których było głośno, ale niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Na najwyższym stopniu podium tej niechlubnej kategorii uplasowałem rebranding Polskiego Związku Łowieckiego, który co prawda został opublikowany pod koniec grudnia 2022 roku, ale sprawa wybrzmiała dopiero w styczniu, otwierając 2023 rok skandalem, który wzburzył społeczność graficzną w całym kraju.

Co w tym rebrandingu poszło nie tak? Jak się okazało, studio graficzne Andrzeja Pągowskiego, znanego polskiego artysty, grafika i autora około tysiąca plakatów, które odpowiedzialne było za kreację, do stworzenia znaku wykorzystało w niemal niezmienionej formie grafikę innego grafika, co internet szybko wychwycił.

Na falę zarzutów o plagiat szybko odpowiedział sam Andrzej Pągowski, tłumacząc, że do projektu wykorzystano grafikę stockową, na co studio posiada licencję, a że sam proceder wykorzystywania grafik z płatnych banków zasobów jest praktyką powszechną wśród projektantów:
„Nie użyliśmy cudzej pracy bez wiedzy autora. Przy pracy skorzystaliśmy – jak robi to większość agencji projektowych – z płatnych zasobów ilustracyjnych/ zdjęciowych.”
Co prawda zarzut plagiatu został rozwiany, ale samo wyjaśnienie spotkało się z falą krytyki, ponieważ o ile wykorzystywanie płatnych zasobów w projektowaniu np. ulotek, banerów czy grafik reklamowych jest zjawiskiem powszechnym, to w przypadku tworzenia znaku graficznego marki jest wręcz niedopuszczalne. W końcu logo powinno być unikatowe – nie ma mowy o korzystaniu ze stocka w takich sytuacjach.
Pomijając fakt, że nowe logo spotkało się ze słabymi ocenami jako projekt graficzny zarówno wśród odbiorców jak i ekspertów, to cała sytuacja miała bardzo negatywny wpływ na wizerunek samego studia, jak i reprezentującego go artysty. Nic dziwnego – w końcu klient (w tym przypadku Polski Związek Łowiecki) wyłożył na realizację zapewne niemałe pieniądze, zdając się na renomę nazwiska, a otrzymał przeciętny projekt, w dodatku oparty na szablonie ze stocka i naraził się na spore straty wizerunkowe.
Ostatecznie Polski Związek Łowiecki wrócił do starego logo, co w obliczu zaistniałej krytyki było najlepszym wyjściem.
W nowym roku powinniśmy zaobserwować wzrost wartości takich jak autentyczność i zrównoważony rozwój, szczególnie w budowaniu tożsamości marek. Zarysuje się też większe znaczenie kreatywności na tle rozwoju technologicznego, opartego na sztucznej inteligencji.
Warto dodać, że kolor roku 2024 ogłoszony przez markę Pantone, która ma to w zwyczaju czynić już od wielu lat, to PANTONE 13-1023 Peach Fuzz. Firma określiła go jako ciepły, brzoskwiniowy odcień, który daje klimat życzliwości i czułości, symbol troski, współpracy i dbałości o społeczeństwo.

Poza tym branża graficzna w nowym roku z pewnością będzie dalej podążać kierunkami nakreślonymi w latach poprzednich, które spotkały się z pozytywnym odbiorem i wciąż posiadają potencjał do dalszej eksploatacji lub rozwoju. Zaliczyłbym do nich minimalizm, wszelkiego rodzaju animacje oraz dalszy progres i udział sztucznej inteligencji.
Gdybym jednak został zapytany, czy w związku z postępem narzędzi graficznych opartych na sztucznej inteligencji martwię się o zmniejszenie znaczenia człowieka w procesie twórczym, odpowiadam bez wahania: martwię się, że gdy to nastąpi, możemy być świadkami wydarzeń rodem z serii Terminator czy Matrix.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
W publikacji znajduje się blisko 80 stron trendów i antytrendów, które będą mieć wpływ na decyzje marek i ich komunikację marketingową. Znajduje się tu również rozliczenie i ocenę trendów ubiegłorocznych, które się sprawdziły, a które były tylko chwilową modą. Publikacja jest darmowa, podana w przyjaznej formie pliku pdf, który można pobrać na: www.focus-nation.pl/trendbook2024
– Codziennie dzieje się coś, co ma wpływ na nasze życie. Ilość wydarzeń i idących za nimi informacji przypomina tornado, w którego środku znajdujesz się Ty. Nieprawdaż? W tak szybko zmieniającym się środowisku ciężko jest skupić się na wszystkim. Wybrać to, co ważne i przydatne, a odsiać fake czy rzeczy niepotrzebne. Dlatego, podobnie jak w zeszłym roku, staramy się uchwycić w migawce chociaż kawałek tej dynamicznej rzeczywistości i wyłonić z niej tematy, które będą rezonować z naszą codziennością – prywatną oraz zawodową. – podkreśla Michał Korczak, Managing & Strategy Director Focus Nation.
W publikacji można znaleźć obszerne opracowanie tematów:
• Odpowiedzialność 2.0
• W poszukiwaniu zaangażowania
• Marki podnoszące na duchu
• Dualizm w AI
• Trendy w designie
• Istota awatarów
• Hiperrealistyczne doświadczenia
• Dbaj o klienta swego
• Kultura gamingu
• Nie patrz mi w dowód (ANTYtrend)
• Poprawność na siłę (ANTYtrend)
• Narodowość korporacyjna (ANTYtrend)

Trendy zostały skomentowane przez niezależnych ekspertów z różnych branż, m.in. Agnieszkę Gruszczyńską-Hyc, Redaktorkę naczelną Architectural Digest Polska, Wojciecha Kardysia, Eksperta ds. komunikacji internetowej i social media, dr Daniela Kiewrę, Eksperta ds. klimatu i energii, Forum Odpowiedzialnego Biznesu; Dariusza Maciołka, członka Rady Nadzorczej IAA Polska, CMO BNP Paribas Bank Polska; Marcina Pilarskiego, Dyrektora zarządzającego PAYBACK Polska, reprezentanta statutowego PAYBACK Polska w IAA Polska; Anielę Radomską, Head of Lifestyle, Imagine Nation; Bartosza Tesławskiego, Dyrektora marketingu i obsługi sprzedaży, Wydawnictwo Gospodarcze.
Partnerami publikacji są: Forum Odpowiedzialnego Biznesu oraz IAA Polska.
Patronami medialnymi trendbooka są: AD Architectural Digest, Brief, Marketer+, Marketing przy Kawie, Media Marketing Polska, MeetingPlanner.pl, OOH Magazine, Press, Sprawny Marketing, THINK MICE i Wiadomości Handlowe.
Więcej informacji można znaleźć w biurze prasowym IF Nation Group.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Rozwój rynku e-commerce jest siłą napędową dla wielu branż, m.in. firm produkujących opakowania, taśmy, wypełniacze, czyli coś bez czego żadna przesyłka nie może zostać nadana. Co zadecyduje o sukcesie tych firm i jakie trendy będą najważniejsze w nadchodzącym roku?
Popularność zakupów w sieci ma wiele źródeł. Jest taniej – to bez wątpienia najważniejsze z nich, bowiem wg wszelkich badań to właśnie niska cena ma największy wpływ na decyzję zakupową. Jest szybko – większość paczek w Polsce dostarczana jest do odbiorcy w przeciągu maksymalnie dwóch dni roboczych. Jest bezpiecznie – coraz większa i bardziej skuteczna weryfikacja rzetelności sprzedawców w połączeniu z rozwojem płatności elektronicznych sprawia, że coraz mniej osób obawia się tego typu transakcji. Nieograniczony wybór przez całą dobę – zakupy w sklepach internetowych można robić skądkolwiek, o dowolnej porze dnia i nocy, a dzięki bezprecedensowemu rozwojowi usług kurierskich z łatwością możemy kupować także w sklepach zlokalizowanych poza Polską.
Powodów, dla których tak chętnie kupujemy przez Internet, jest znacznie więcej. Wspomniany już rozwój branży KEP (usługi kurierskie, ekspresowe i pocztowe) spowodował, że praktycznie zatarła się różnica w dostępie do sklepów. Stale rosnąca liczba punktów, gdzie można odebrać przesyłkę rośnie w zawrotnym tempie. Samych paczkomatów InPostu jest obecnie blisko 20 tys. Do tego dochodzą punkty Orlenu, w sklepach sieci Żabka, automatach Allegro oraz oczywiście na poczcie. To sprawia, że zakupy stały się łatwiejsze niż kiedykolwiek, niezależnie od tego, czy mieszkamy w dużym mieście, czy w niewielkiej miejscowości.
Bodźcem do rozwoju popularności zakupów w sklepach internetowych niespodziewane stała się epidemia COVID-19, podczas której wzrost dynamiki sprzedaży sięgały kilkudziesięciu procent. Po jej zakończeniu zjawiskiem stymulującym dalszy rozwój e-commerce okazała się inflacja, ponieważ klienci zaczęli szukać oszczędności. Rok 2024 bez wątpienia będzie kolejnym, w którym e-commerce urośnie, a to oznacza, że firmy związane z tą branżą także będą przeżywać rozkwit. Aby jednak być konkurencyjnym należy uważnie obserwować zmieniające się trendy i zachowania zakupowe po stronie klienta końcowego.
Niezaprzeczalnie najważniejszym trendem w branży producentów opakowań jest dbałość o środowisko. Klienci sklepów internetowych przywiązują dużą wagę do ekologii. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że aż 60% wszystkich wydatków e-commerce realizują ludzie młodzi w wieku 25-44 lat. Zachowania proekologiczne nie są przejściową modą, lecz stałym trendem. Według wyników badań Instytutu Wolności Biznesowej ponad połowa konsumentów w wieku 18-25 (57%) jest skłonna zmienić swoje zachowania zakupowe, jeżeli w ten sposób przyczynia się do ratowania ziemi. Dane pokazują także, że to ludzie młodzi są główną siłą napędową rozwoju e-commerce. Z badania PayPal eCommerce Index 2022 wynika, że 38% Millenialsów kupuje w Internecie kilka razy w tygodniu, a 18% osób z Generacji Z, czyli osób w wieku poniżej 30 lat nawet kilka razy dziennie.
– Nie tylko wspieramy, dziejącą się na naszych oczach rewolucję w podejściu do środowiska, ale bierzemy w niej aktywny udział. Obecnie już 55% sprzedaży RAJA w Polsce przypada właśnie na artykuły, które zostały wyprodukowane zgodnie z założeniami zrównoważonego rozwoju. Naszym celem jest, aby do końca roku 2025 stworzyć kompletną ofertę produktów opakowaniowych wykorzystujących tworzywa sztuczne nadające się do recyklingu – mówi Jarosław Kamiński, prezes polskiego oddziału grupy RAJA, europejskiego lidera w dystrybucji opakowań wysyłkowych.
Przykładami produkowanych przez RAJA zrównoważonych opakowań są m.in. te nadające się w 100% do recyklingu, z biodegradowalnych materiałów, opakowania ekologiczne oraz zwrotne. Gama artykułów ekologicznych będących doskonałą alternatywną dla klasycznych rozwiązań to także: papier stretch, papier bąbelkowy, papierową, mocną taśmę spinającą, różnego rodzaju wypełniacze, czy papierową kopertę bąbelkową. Część produktów z tej kategorii została wyróżniona w konkursie Diamenty Innowacji 2023.
Sprzedawcy internetowi przyzwyczaili swoich klientów do szybkości dostaw. To oznacza, że nie mogą oni pozwolić sobie na błąd w postaci przerwania ciągłości zaopatrzenia się w potrzebne do ich wysyłki opakowanie, taśmy, czy wypełniacze. – Czas to pieniądz, zwłaszcza w branży e-commerce, gdzie zamówiony towar musi trafić do klienta jak najszybciej. Dlatego nasz katalog naszych produktów obejmuje ponad 3000 pozycji dostępnych od ręki i z dostawą w 48 godzin – mówi Jarosław Kamiński.
Raja konkuruje na rynku nie tylko kompleksowością oferty, ale i jakością. – Doskonale zdajemy sobie sprawę, że to właśnie opakowanie jest pierwszym punktem kontaktu z zamówionym produktem. Ważne jest, aby było ono nie tylko wytrzymałe, ale i estetyczne. To dlatego w naszym portfolio można znaleźć znane marki z takich branż jak RTV, AGD, czy topowych projektantów mody oraz firmy branży beauty. – dodaje prezes Kamiński.
Eksperci PwC i Strtegy& przewidują, że prognozowany przez nich wzrost wartości e-commerce w przeszło połowie wygenerowany zostanie przez trzy branże. Będą nimi: moda, elektronika oraz zdrowie i uroda. – Kupujący tego rodzaju produkty przywiązują dużą wagę do estetyki. Szukają oryginalności i wyjątkowości. Dlatego dużym wyzwaniem dla producentów opakowań jest stworzenie atrakcyjnej wizualnie i łatwo personalizowanej oferty. Ostatnie lata, to dla nas czas dynamicznego rozwoju naszego portfolio produktowego w tym zakresie – dodaje Kamiński.
Efekty tych działań można zobaczyć w nowym katalogu Raja, gdzie oferowana jest szeroka gama eleganckich pudełek fasonowych, ozdobnych oraz dodatków do efektownej ekspozycji produktów. Stała oferta RAJA obejmuje tysiące gotowych produktów. Firma posiada także zespół doświadczonych specjalistów, którzy pomagają w spersonalizowaniu każdego produktu.
Rynek e-commerce podlega nieustannym zmianom. Ważnym trendem – rozpoczętym już w 2023 r. – będzie w nadchodzących latach wejście na polski rynek wiodących firm o zasięgu globalnym. Obecność takich gigantów, jak Amazon, czy AliExpress nie pozostanie bez wpływu na mniejszych graczy. Polacy coraz chętniej robią też zakupy w sklepach internetowych takich marek jak Lidl, Biedronka, Auchan czy E.Leclerc. Oznacza to jeszcze większą konkurencję na rynku e-commerce i walkę – także ceną – o każdego klienta. – To wymusza na dystrybutorach opakowań dostosowanie się do potrzeb dużych graczy, którzy stawiają na automatyzację procesów, dzięki której mogą obniżyć koszty. – podsumowuje Jarosław Kamiński.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
–
To prawda, początki firmy to klasyka gatunku [śmiech]. Pierwsze kroki stawialiśmy w garażu na warszawskim Żoliborzu. Początkowo produkowaliśmy jedynie smycze reklamowe, jeszcze wtedy nie mając pojęcia, w którą stronę rozwinie się ta firma.
Tak, szybko zorientowaliśmy się, że jako producent i sprzedawca smyczy reklamowych nie rozwiniemy biznesu tak, jak byśmy chcieli. Wtedy Artur Owczarski, mój były wspólnik i prywatnie były mąż, wpadł na pomysł sprzedaży pamięci USB. Pamiętam jak zadałam mu wtedy pytanie – co to w ogóle jest pendrive [śmiech]. To były absolutne początki masowej produkcji pamięci USB. Nie byłam odosobniona w swojej niewiedzy, ponieważ nasi klienci, widząc ekspozycje pendrive’ów na naszym stoisku targowym, mylili je z zapalniczkami. Jednym słowem – trafiliśmy z produktem, który dopiero wchodził na rynek upominków reklamowych, po czym stał się jednym z najbardziej pożądanych gadżetów. W związku z tym, że producenci flasha znajdują się wyłącznie w Azji, oczywistym była nasza współpraca z Chinami.

Pendrive jest bardzo wdzięcznym gadżetem. Jest praktyczny, estetyczny i ma dość dużą powierzchnię zadruku. Dzięki sprzedaży pamięci USB, nasza firma w bardzo szybkim tempie rozwinęła skrzydła. Zmieniliśmy siedzibę na większą, zatrudnialiśmy coraz więcej osób.
Rozwój firmy był bardzo dynamiczny, więc w 2010 roku postanowiliśmy przedstawić naszą ofertę europejskim odbiorcom i poszerzać rynki zbytu. Wtedy jeszcze handlowaliśmy pamięciami USB importowanymi na zlecenie klientów, z trzytygodniowym terminem realizacji. Aż do pamiętnego dnia, kiedy jeden z naszych klientów nie był w stanie rozliczyć się za swoje zamówienie, ponieważ jego klient trafił do aresztu. To była wtedy głośna, medialna akcja. W efekcie pozostaliśmy z kilkoma tysiącami pamięci USB i sporą stratą finansową. Sytuacja wydawała się mocno kryzysowa, ale takie okoliczności zawsze zmuszają do bardziej kreatywnego działania. Zamówionym pendrive’om zmieniliśmy obudowy i umożliwiliśmy naszym klientom z Polski i Europy ich zakup z 24-godzinnym terminem realizacji. Takie były początki sprzedaży pamięci USB dostępnych na stanie magazynowym. Coś, co w obecnych czasach jest absolutnym standardem, wtedy było niespotykane, a my byliśmy prekursorem takiej usługi.

Stany magazynowe wymagały od nas stworzenia linii montażowej; z czasem usamodzielniliśmy się w zakresie brandingu. W 2010 roku uruchomiliśmy pierwszą linię montażową, a 4 lata później powstał park maszynowy. Zakupiliśmy potrzebne maszyny i tak krok po kroku powiększała się nasza infrastruktura technologiczna, którą zresztą ciągle rozbudowujemy.
Idąc za ciosem, powołaliśmy nowy brand PVC FACTORY, aby zostać pierwszym w Europie producentem pamięci USB w indywidualnym kształcie. To było duże, jak na nasze możliwości, przedsięwzięcie, tym bardziej że w całości finansowane z naszych środków. PVC Factory jest trochę jak firma w firmie: inne logo, inna komunikacja. Dlatego też CiTRON stał się „CiTRON GROUP”, w skład którego wchodzi teraz kilka marek: CiTRON, PVC Factory i nasza nowa marka – Gifts Factor.

Gifts Factor to, jak mówiłam, nowa marka CiTRON GROUP. To kolejny etap działań mający na celu rozwój. Tak jak na pewnym etapie poszerzanie rynków zbytu jest oczywistym działaniem, tak samo rozbudowa oferty. W związku z tym, że CiTRON znany jest z innowacyjnych upominków (przede wszystkim elektroniki użytkowej), Gifts Factor to innowacyjne kubki. Wszystkie w fajnym, nietuzinkowym designie, świetnej jakości i mega niskiej cenie.
Oj tak, to był najcięższy czas w historii firmy. Zamrożenie gospodarki na tak długi okres przyczyniło się do skurczenia naszego biznesu. Za wcześnie jeszcze na całościowe analizy, ale myślę, że przetrwaliśmy dzięki mocnym fundamentom finansowym, które budowaliśmy latami, rozsądnemu zarządzaniu i przede wszystkim super ludziom, którzy tworzą naszą firmę.

Po pandemii COVID-19 mamy sporo do zrobienia w temacie odbudowy relacji z polskimi i zagranicznymi klientami. To nasz główny cel na najbliższe lata. Dlatego w przyszłym roku będziemy widoczni m.in. w Düsseldorfie, Mediolanie, Warszawie. Mam również pomysł na dość nietypowy cykl spotkań z polskimi klientami, do udziału w których zachęcam polskich dostawców.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko
Magdalena Dmowska
Absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego, Wyższej Szkoły Zarządzania i Prawa im. Heleny Chodkowskiej oraz CIM: The Chartered Institute of Marketing. Właścicielka i CEO CiTRON Group, współwłaścicielka i CEO marki Weddinggifts. W latach 2010-2018 wiceprezeska Polskiej Izby Artykułów Promocyjnych. Prywatnie: mama czwórki dzieci, podróżniczka oraz projektantka wnętrz.
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.
W ostatnich latach coraz więcej mówi się o zrównoważonym rozwoju i ekologii, jako dominujących trendach w branży home & living. Niewątpliwie powrót do natury stał się ważnym aspektem w kontekście wnętrz i naszego otoczenia. Łączy się z tym także idea zero waste, która wspiera świadomość ważności recyklingu.
Zrównoważony rozwój to także świadome podejście do projektowania przestrzeni. Klienci będą szukać rozwiązań, które umożliwią maksymalne jej wykorzystanie, dlatego powraca trend wyboru produktów, które można łączyć ze sobą w sposób modułowy.

Kolejnym trendem w branży home & living będą kolory pastelowe, geometryczne wzory, wyraziste struktury materiałów np. szkła czy drewna, jednocześnie pozostającym w nurcie minimalizmu.
Firma Kulig – dystrybutor światowych marek, z 30 letnim doświadczeniem w branży, nie tylko spełnia oczekiwania klientów, ale również przyczynia się do ochrony naszej planety. Świadomość, że klienci coraz bardziej doceniają ekologiczne wartości i szukają takich produktów, sprawia że łączą ich wspólne wartości.
W ofercie firmy Kulig znajdują się nie tylko marki własne, jak Kulig i Vialli Design, ale również uznane i wielokrotnie nagradzane międzynarodowe marki. Firma Kulig ma przywilej być wyłącznym dystrybutorem takich marek jak Mepal, Cocodor, F&H Group (do której należą Zone Denmark, Bitz, Sodahl, Lyngby Glas, Villa Collection oraz Hoptimist), Beka, ale również Brabantia, Koziol, Qualy, Eigenart, Fiskars i Victorinox.

Co wyróżnia ofertę firrmy Kulig? Przede wszystkim produkty, które idealnie wpisują się w najnowsze trendy na rok 2024. Jej marki są doskonałym wyborem dla tych, którzy pragną łączyć stylowy design z troską o środowisko naturalne. Jeśli poszukujecie produktów, które nie tylko będą funkcjonalne i trwałe, ale także spełnią najwyższe wymagania w zakresie ekologii i odpowiedzialności społecznej, to dobrze trafiliście.
Firma oferuje szeroki wybór artykułów gospodarstwa domowego, akcesoriów kuchennych, przedmiotów do dekoracji wnętrz i wiele więcej. Wyróżnia się szerokim asortymentem, doświadczeniem w branży oraz profesjonalnym podejściem.

Kulig zaprasza do odwiedzenia swojego stoiska B10a na PROMO SHOW w hali 3, gdzie gwarantują nie tylko prezentację nowości, ale także profesjonalną obsługę, kreatywność i zaangażowanie w każdy projekt.
Bezpłatna rejestracja na PROMO SHOW: TUTAJ