Logo


Hotel Arłamów, 4-gwiazdkowy obiekt z wyjątkową lokalizacją u wrót Bieszczad, ogłasza nowe, strategiczne wzmocnienie zespołu kierowniczego. Hotel z dumą przedstawia Agnieszkę Najberek jako nową Dyrektor Sprzedaży i Konferencji, która dołącza do firmy jako lider w dziedzinie, przynosząc ze sobą bogatą wiedzę, unikalne umiejętności oraz wizję przyszłości Hotelu Arłamów.

Jako doświadczona profesjonalistka, z blisko 30-letnim doświadczeniem w branży hotelarskiej, Agnieszka Najberek będzie nadzorować strategię sprzedaży i organizacji konferencji, dążąc do perfekcji w obsłudze klienta. Celem nowej Dyrektor jest identyfikowanie nowych rynków oraz rozwijanie kluczowych partnerstw biznesowych, jak również wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań, które jeszcze bardziej wzmocnią standardy usług, zapewniając gościom niezapomniane wrażenia i doświadczenia.

– Jestem zaintrygowana możliwością pracy w Hotelu Arłamów, uznawanym za jedno z najbardziej prestiżowych miejsc na rynku. Mam zamiar wykorzystać moje doświadczenie w dziedzinie sprzedaży i zarządzania konferencjami, aby ugruntować pozycję hotelu jako lidera w branży. – powiedziała po objęciu stanowiska Agnieszka Najberek.

Nowa Dyrektor Sprzedaży i Konferencji podkreśliła także, że decyzja o pracy w Hotelu Arłamów nie była przypadkowa:
– Nigdy nie zapomnę mojego pierwszego spotkania z Arłamowem. Widok zapierający dech w piersiach, natura na wyciągnięcie ręki i ilość atrakcji, które przewyższyły moje najśmielsze oczekiwania. Jestem niezwykle dumna i szczęśliwa, dołączając do zespołu tego wyjątkowego obiektu na MICE-owej mapie Polski. Arłamów to nie tylko niesamowita historia, to nie tylko hotel, to miejsce, w którym każde wydarzenie jest przeżyciem, a ja cieszę się, że korzystając ze swojego wieloletniego doświadczenia, mogę to współtworzyć.

Arłamów

Michał Kozak, Prezes Zarządu Hotelu Arłamów wyraził entuzjazm związany z przyjęciem nowego członka zespołu, podkreślając wiedzę, doświadczenie, a także umiejętność nowej Dyrektor do podejmowania wyzwań i wdrażania nowatorskich rozwiązań.

Celem Hotelu Arłamów od lat jest świadczenie usług na najwyższym poziomie, a przybycie Agnieszki Najberek jest kolejnym krokiem w kierunku realizacji tej strategii.

Agnieszka Najberek to osoba z ogromnym doświadczeniem w branży MICE. W 2009 roku uzyskała tytuł Osobowości Roku Mice Poland w kategorii Menadżer Obiektu. Ukończyła Wyższą Szkołę Dziennikarską w Warszawie. Karierę rozpoczęła w 1995 r. w warszawskim hotelu Le Meridien Bristol. Kierowała sprzedażą w hotelach Sheraton, w kolejnych latach w międzynarodowej sieci Starwood Hotels & Resorts Worldwide, w niemieckim centrum konferencyjnym InterContinental Berlin oraz w 5-gwiazdkowym Regent Warsaw Hotel.
W latach 2014-2023 Agnieszka Najberek rozwijała swoje umiejętności i kompetencje jako Dyrektor Sprzedaży w sieci luksusowych hoteli Hilton, by ostatecznie pod koniec 2023 r. wybrać Hotel Arłamów.

Kontakt:
Agnieszka Najberek, Dyrektor Sprzedaży i Konferencji
+48 608 380 593
a.najberek@arlamow.pl


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Konkurs Design For Future skierowany jest do studentów zainteresowanych branżą targową. Jego organizatorem jest Polska Izba Przemysłu Targowego, która w 2023 r. obchodziła Jubileusz 30-lecia.

Celem konkursu jest propagowanie wśród młodego pokolenia projektantów nowatorskich rozwiązań architektonicznych w wystawiennictwie i działalności eventowej oraz budowanie wśród młodych projektantów potrzeby dbania o wysoką jakości usług w zakresie projektowania stoisk targowo-wystawienniczych.

Dlaczego warto wziąć udział w konkursie? Ponieważ to kumulacja szans!

● Szansa na zdobycie cennych nagród
● Szansa na zdobycie doświadczenia w branży
● Szansa na rozwój i poszerzenie horyzontów

Co nowego w konkursie:

● Zmienił się nieco regulamin, w którym zostało doprecyzowane, co powinny zawierać wnioski konkursowe, oraz na co jury będzie zwracało szczególną uwagę
● Została wprowadzona dodatkowa nagroda Eco-Innovator, którą jury może przyznać za projekt, który będzie się szczególnie wyróżniał, jako przykład zrównoważonego stoiska / ekspozycji targowej

Nagrodami w konkursie są:

● pierwsze miejsce – stypendium o wartości 3 000 zł netto
● drugie miejsce – stypendium o wartości 1 500 zł netto
● trzecie miejsce – stypendium o wartości 1 000 zł netto
● wszyscy laureaci otrzymują również bilety wstępu na wybrane targi organizowane przez członków Polskiej Izby Przemysłu Targowego oraz dyplomy
● dodatkowo laureat/ka I miejsca będzie miał/a możliwość odbycia stażu w firmie budującej stoiska

Izba czeka na na prace młodych osób z głowami pełnymi pomysłów, sercami bijącymi dla designu oraz wizją przyszłości branży targowej. Termin przesyłania zgłoszeń upływa 15 stycznia.

Więcej informacji nt. konkursu oraz jego regulamin dostępne są tutaj.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Firma Hochland Polska oficjalnie powstała w 1993 roku, natomiast produkcję rozpoczęto w niej dwa lata później. Data rocznicy obecności na polskim rynku liczona jest od roku pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami i dlatego właśnie w 2024 Hochland świętuje jubileusz 30-lecia w Polsce!

Firma Hochland Polska jest obecna na polskim rynku od początku lat 90. Przez ten czas istotnie przyczyniła się do rozwoju rynku mleczarskiego, wykreowała szereg nowych kategorii produktowych i rozwinęła aktywną komunikację z konsumentami, wpływając na zmianę ich nawyków żywieniowych. Do portfela marek dostępnych w Polsce należą najpopularniejsze sery – Hochland oraz Almette, które produkowane są w dwóch zakładach produkcyjnych: w Kaźmierzu i Węgrowie.

Z okazji 30-lecia Hochland w Polsce firma przygotowała wiele różnych aktywności, w tym specjalne logo, które będzie jej towarzyszyć przez cały 2024 rok.

– Zaplanowaliśmy dużą loterię konsumencką, jubileusz będziemy świętować także na Święcie Chleba i Sera w Kaźmierzu i Węgrowie oraz na Hochland Półmaratonie. Odbędzie się również wydarzenie prasowe dla mediów połączone z wielkim finałem wspomnianej loterii. Równolegle zadbaliśmy o nową identyfikację wizualną Hochland, która idealnie wpisuje się w najnowsze trendy, a jednocześnie czuć w niej tożsamość marki – mówi Jacek Wyrzykiewicz, PR&Marketing Services Manager w Hochland Polska.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

W dniach 12-15 lutego 2024 roku firma Fujifilm zorganizuje Drzwi Otwartych Branży Opakowań. Wydarzenie odbędzie się w zakładzie testującym wersję beta nowej maszyny cyfrowej do opakowań giętkich Jet Press FP790 w Wielkiej Brytanii.

Podczas czterodniowego wydarzenia zostanie zaprezentowana szeroka gama analogowych i cyfrowych rozwiązań Fujifilm do opakowań. Jeden dzień jest zarezerwowany jako dzień dla prasy i mediów, a pozostałe trzy dni dla obecnych i potencjalnych klientów oraz właścicieli marek.

Podczas Drzwi Otwartych odbędą się warsztaty prowadzone przez pierwszego w Europie klienta testującego wersję beta modelu Jet Press FP790. Ta przełomowa cyfrowa maszyna Fujifilm do opakowań giętkich została oficjalnie zaprezentowana na targach interpack 2023, a pierwsze europejskie testy beta zakończyły się ogromnym sukcesem. Klient podzieli się swoimi wrażeniami z działania maszyny, ujawni szczegóły szerszej współpracy z Fujifilm oraz przeprowadzi prezentację maszyny w akcji.

Oprócz modelu Jet Press FP790 zostanie zaprezentowana gama rozwiązań cyfrowych i analogowych.

Odbędzie się też szereg warsztatów, których tematy będą obejmować: przyszłość technologii atramentowej w branży opakowań, prezentację wydrukowanych próbek, prezentacje partnerów firmy Fujifilm: Nordmeccanica, Infigo, Henkel, Hybrid i wielu innych, a także dalsze demonstracje druku na żywo na maszynie Jet Press FP790.

– W minionym roku w naszym portfolio maszyn do druku opakowań pojawiło się wiele bardzo ekscytujących zmian, a szczególnym wydarzeniem było wprowadzenie na rynek maszyny Jet Press FP790. Fujifilm stawia na cyfrowe, analogowe i ekologiczne rozwiązania, a innowacje w naszej gamie maszyn do opakowań w 2023 roku naprawdę podkreślają nasze zaangażowanie we wszystkie segmenty tej branży. Po bardzo udanych targach interpack i Labelexpo w tym roku, z niecierpliwością czekamy na możliwość zaprezentowania najnowszych osiągnięć i oczywiście przełomowej maszyny Jet Press FP790 w akcji po raz pierwszy w Europie – dodaje Manuel Schrutt, dyrektor ds. opakowań, Fujifilm EMEA.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

NAZWA STANOWISKA: SALES ASSISTANT / ACCOUNT MANAGER

MIEJSCE PRACY: Wiązowna

FORMA ZATRUDNIENIA: Praca stacjonarna

RODZAJ ZATRUDNIENIA: Praca na pełny etat

ZAKRES OBOWIĄZKÓW:

Co zadzieje się, gdy wrzucisz swoją energię w świat materiałów POS? Zmieńmy sprzedaż w mega fajną przygodę!

Co trzeba będzie ogarnąć?

– Zarządzać swoim projektem albo podgrzewać ekipę – w zależności od tego, ile masz ognia!

– Sprawiać, że współpraca z działami wewnętrznymi będzie jak chillout z przyjaciółmi.

– Budować fajne relacje z klientami i zawsze wrzucać do gry luzacki vibe!

– Analizować dane z uśmiechem na twarzy i robić z tego stand-up bez przesady.

– Sprzedawać materiały POS z pozytywnym szpanem na rynku, no bo kto nie lubi dobrego humoru?

– Ekspandować portfolio klientów i zgłębiać tajniki rynku bez większych problemów.

A co od Ciebie chcemy?

– Energii i pasji, żeby Twoje zadania były jak wariacki rollercoaster.

– Pomysłów, które będą jak fajerwerki – kreatywnie i z hukiem!

– Otwartości na spontaniczne podróże i zespołową fajkę.

– Z komunikatywnym angielskim, bo poruszamy się na międzynarodowym levelu.

– Prawko kat. B, bo z nami jest jak w road movie – chwilami ścigamy się z czasem!

– Jeśli znasz trochę branżę POS, to masz extra punkty – ale bez zbędnej napinki!

Co zyskasz, jak wskoczysz w nasz skład?

– Umówmy się, umowa i kasa, żeby Twoje kieszenie same skakały z radości!

– System prowizyjny, w którym sprzedaż to nie tylko business, ale także mega fun!

– Wbij w projekt i spraw, żeby był tak cool, że aż lśni!

– Odkręć się z topowymi markami w całej Europie.

– Ogarnięty workflow dzięki systemowi CRM – czyli easy life!

– Support od ekipy, która wie, o co chodzi – bez sztywnych manier!

– Płynny roadtrip po stopniach kariery i rozwój w świecie POS.

Miejscówka: Wiązowna

Dołącz do naszej ekipy, która rządzi światem od 2001 roku! Twoje podejście to klucz do tego, żeby kampanie marketingowe były niebanalne. No i startujemy!

Aplikuj: hr@atsdisplay.com

Prosimy o dołączenie do CV następującej klauzuli: „Zgadzam się na przetwarzanie przez ATS Display Sp. z o.o. danych osobowych zawartych w moim CV lub w innych dokumentach dołączonych do CV (moje zgłoszenie rekrutacyjne), dla celów prowadzenia rekrutacji na stanowisko wskazane w ogłoszeniu o pracę. Dodatkowo zgadzam się na przetwarzanie przez ATS Display Sp. z o. o. danych osobowych zawartych w moim zgłoszeniu rekrutacyjnym dla celów przyszłych rekrutacji.” Administratorem Twoich danych osobowych jest ATS Display Sp. z o.o. z siedzibą w Wiązownie (05-462), ul. Boryszewska 22 c. Podane przez Ciebie dane osobowe będą przetwarzane w celu realizacji procesu rekrutacyjnego. Przesłanie do ATS Display Sp. z o.o. danych osobowych w zakresie szerszym, niż określony w art. 22 (1) kodeksu pracy, stanowi zgodę na przetwarzanie tych danych przez ATS Display Sp. z o.o. W celu prowadzenia procesu rekrutacyjnego. Zgodę możną wycofać w dowolnym czasie. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.


Więcej ogłoszeń TUTAJ.

CalderaRIP wersja 17 wprowadza szereg nowych funkcji i usprawnień, które znacznie rozszerzają możliwości oprogramowania dla dużych formatów druku i cięcia. Poniżej te najbardziej istotne.
–

  • Wsparcie dla nowych systemów operacyjnych: Wersja 17 oficjalnie wspiera macOS 14 Sonoma, a także nadal obsługuje macOS Big Sur, Monterey, Ventura, Linux Ubuntu 22.04 oraz Linux Debian 10 Buster.
  • Adobe PDF Print Engine 6.2: CalderaRIP wersja 17 integruje najnowszą wersję Adobe PDF Print Engine, co zapewnia optymalną wydajność i dokładność podczas renderowania plików projektowych. Adobe PDF Print Engine 6.2 śledzi ewolucję pakietu Adobe Creative Suite oraz specyfikacji PDF, aby utrzymać wysoką wydajność.
  • Nowe sterowniki do drukarek i ploterów tnących: Ta wersja zawiera ponad 30 nowych sterowników, w tym wsparcie dla 24 nowych modeli drukarek i 6 nowych modeli ploterów tnących.
  • Udostępnianie bibliotek kolorów spotowych: Użytkownicy mogą teraz udostępniać utworzone biblioteki kolorów spotowych wszystkim użytkownikom tej samej stacji RIP, co upraszcza pracę i przyspiesza przygotowanie innych stanowisk do produkcji.
  • Dodatkowe, nowe funkcje dla użytkowników CalderaCare: Subskrypcja CalderaCare obejmuje teraz jedną licencję na InkPerformer dla jednej z drukarek użytkownika.
  • Caldera REST API: REST API ułatwia integrację CalderaRIP z webshopem lub systemem ERP, umożliwiając bardziej efektywny przepływ pracy, automatyczne zgłaszanie zadań, kolejkowanie zadań i śledzenie kosztów pracy.
  • Nowy „Tag Smart Import” dla Tekstyliów i Tapet: Możliwość użycia metadanych „repeat_y” do ustawienia żądanej liczby pionowych powtórzeń wzoru w przepływach pracy druku tekstylnego lub automatyzacji produkcji tapet.
  • Auto-Nazewnictwo QuickPrints: Przy eksportowaniu QuickPrint (pliku .xml z ustawieniami drukarki), nazwa jest automatycznie generowana z odpowiednimi informacjami.
  • Bicubic Resampling: Opcja umożliwiająca uzyskanie ostrzejszych szczegółów i uniknięcie efektów pikselizacji podczas skalowania obrazów do dużych formatów.
  • Formuła DeltaE w ustawieniach EasyMedia: Umożliwia wybór formuły do mierzenia odległości pomiędzy kolorami w EasyMedia, co pozwala na osiągnięcie bardziej precyzyjnych kolorów na różnych podłożach.
  • Auto-Smoothing w EasyMedia: Nowa opcja w EasyMedia, która poprawia krzywą liniaryzacji i eliminuje niedokładności pomiarów kolorów.
  • Aktualizacja biblioteki PANTONE: W CalderaRIP v17 dostępne są najnowsze kolory PANTONE Solid Coated V5 i Solid Uncoated V5, co pozwala na dokładne dopasowanie kolorów marki w codziennych operacjach.
  • Cięcie wokół spadu: Nowa funkcja ułatwiająca projektowanie płótna poprzez automatyczne generowanie konturu cięcia wokół spadu płótna.

Wersja 17 CalderaRIP to nie tylko technologiczny krok naprzód, ale także praktyczne ułatwienia w codziennej pracy. Nowości, takie jak Auto-Nazewnictwo QuickPrints, Bicubic Resampling czy funkcja cięcia wokół spadu, sprawiają, że korzystanie z oprogramowania staje się bardziej intuicyjne i efektywne. Zastosowanie najnowszej biblioteki kolorów PANTONE i udoskonalenia w EasyMedia podkreślają zaś dbałość o precyzję kolorów i jakość finalnych produktów.

Więcej informacji TUTAJ.

Kontakt w sprawie pytań:

Paweł Klajn
RIP Software Product Manager
tel.: +48 661 330 325
pawel.klajn@integart.com.pl

Magdalena Frydrych
Dział Sprzedaży Wewnętrznej
tel.: +48 885 662 199
magdalena.frydrych@integart.com.pl

To było trudne kilka lat. A rok 2024 nie pozostawia większości nam złudzeń. Nikt nie wierzy już w magiczne zakończenie wszelkich kryzysów i wyłonienie się nowego wspaniałego świata. Na szczęście my, ludzie, nie pozostawiamy tej niepewności niezaadresowanej. Adaptujemy się, bo taka jest ludzka natura. I ta adaptacja jest doskonale widoczna w trendach na rok 2024.

Część z trendów to naturalna kontynuacja pewnej tendencji. Inne są reakcją na silną obecność sztucznej inteligencji w mijającym roku, która wzmocniła zjawiska towarzyszące nam od ostatniego wielkiego kryzysu czyli… pandemii, wojny w Europie, kryzysu kosztów życia… tematów jest wiele. Na przykładzie dwóch trendbooków: „Global Consumer Trends” agencji badawczej Mintel i „Think Forward” agencji We are social, przyjrzyjmy się w jakich kierunkach reagować będziemy na rzeczywistość.

Ten rok z całą pewnością skupił nas wokół reakcji na szybki rozwój AI. Nie bez znaczenia jest fakt, że to kolejny taki rok po silnej koncentracji na Metaverse. Z jednej strony pojawił się zachwyt, niemal zachłyśnięcie się możliwościami… z drugiej lęk. O pracę (czy będziemy jeszcze potrzebni?), o prawdę (czy będziemy w stanie odróżnić prawdę od fake’ów?), o zbytnie oddalenie się od realnego życia (czy to już ten moment, kiedy muszę kupić garnitur dla mojego awatara w Metaverse?). Wszystkie te odczucia paradoksalnie pchnęły nas nie tyle dalej w objęcia technologii, co… w nasze własne. W 2024 roku chcemy być ludźmi, chcemy być razem, chcemy mieć ze sobą coś wspólnego i eksplorować swoje tożsamości wspólnie. Chcemy wspólnoty kulturowej (realnej lub cyfrowej), która buduje przynależność. Widać to doskonale w dwóch kierunkach zaprezentowanych przez Mintela i trzech, które opisuje We are social.

Jak człowiek z człowiekiem

Trend Being Human wyraźnie pokazuje, że w rozmytej przez AI i Metaverse, zarządzanej przez algorytmy przyszłości potrzebujemy czysto ludzkiego pierwiastka – emocji, empatii i kreatywności – aby poczuć, że oferowany jest nam produkt na poziomie premium. Według badań zaprezentowanych przez agencję Mintel (2023), 58% Amerykanów uważa, że komunikacja z realną osobą jest tym, co czyni kontakt ze sprzedawcą lub customer service dobrym doświadczeniem w przeciwieństwie do tzw. robocalls. Przejawy trendu widać także w ogólnym wsparciu (szczególnie wśród gwiazd Hollywood) środowiska scenarzystów w Stanach Zjednoczonych, którzy między innymi przeciwstawili się zastępowaniu ich przez AI.

Wespół w zespół ku wellbeing

Mintel wskazuje dodatkowo w trendzie Relationship renaissance, że nie tylko stawiamy na pierwiastek ludzki, ale także na siebie nawzajem. Odkryliśmy po pandemii, że jako ludzie do holistycznego dobrostanu potrzebujemy… innych ludzi. Zdrowie fizyczne postrzegane jest tu na równi ze zdrowiem psychicznym, któremu samotność nie służy. Ciekawym zjawiskiem jest jednak fakt, że nastawiamy się na siebie w sposób empatyczny. Konsumenci chcą dbać o siebie nawzajem. I potrzebują do tego pomocy marek. Nowych rytuałów, wyciągnięcia z kokonu self-care i zwrócenia w stronę życia społecznego. Ciekawym przykładem tego pragnienia jest powstanie platformy Flow Club, która oferuje usługę streamowania drugiej osoby, siedzącej niejako przy naszym biurku, kiedy jesteśmy na pracy lub nauce zdalnej. Co-working naszej dekady.

Is this a real life?

Także w zaprezentowanych przez We are social trendach dotyczących social mediów widać, że próbujemy mieć ze sobą… coś wspólnego. W czasach, kiedy algorytmy spychają nas w coraz większe nisze, szukamy wspólnego mianownika. Na przykład w sposób, który opisuje trend The offline Internet, wykorzystując kulturę cyfrową jako nowy mainstream: przenosząc memy i internetowe dramy do realnego życia, grając NCP z Simsów IRL, wykorzystując filtry wideo (np. cry face) przy nagrywaniu… obrad sejmu lub, jak to zrobił Drake, filmując fanów na jednym ze swoich koncertów, czy nawet słuchając kolejny raz „Never gonna give you up” Ricka Astleya, tylko dlatego… że trafiliśmy na kolejnego rick rolla. Łączy nas to, że wpuszczamy kulturę cyfrową do świata realnego, a nie na odwrót, traktując omawianie memów na równi z niegdysiejszym omawianiem kolejnego odcinka Big Brothera, kinowego hitu lub nowej płyty czołowej gwiazdy. I tego samego oczekujemy od marek.

I’m a fan

Idąc tym tropem szukamy wspólnego mianownika – także w kulturze pozacyfrowej. Rok 2023 nazwano rokiem fanów. Dlaczego? Bo w sukcesie „Barbie” czy wyprzedaniu tras koncertowych Taylor Swift, Beyonce i Harry’ego Stylesa dostrzeżono, że termin psychofan przestał być obelgą, a stał się sposobem na określenie przynależności. Trend Everyday Fandom pokazuje, że przestaliśmy się wstydzić ekstremalnych zachowań, takich jak wielogodzinne (lub nawet wielodniowe!) kolejkowanie przed koncertem lub ubranie się od stóp do głów na różowo do kina. Ujrzeliśmy w tych zachowaniach wyraz pasji, pozytywnego delulu, a nie niedojrzałości. Potrzebujemy tego, bo potrzebujemy mieć ze sobą coś wspólnego, monokultury, w której wszyscy mamy jakąś wspólną miłość.

Złe dobrego początki

Jako ostatni z trendów z tej grupy wyróżniłabym Post representation, wynikający co prawda z ogromnej polaryzacji, ale mający wydaje się dość pozytywne reperkusje. Co prawda trend ten wynika z faktu, że mniejszości nie chcą już być na świeczniku, bo często gęsto obrywają od hejterów za działania marek i nie otrzymują wsparcia. Jako przykład można podać negatywną reakcję konsumentów na reklamę Bud Light z udziałem trans osobowości Tik Toka Dylan Mulvaney i brak reakcji koncernu na hejt. Preferencja obecnie idzie raczej w kierunku bardziej pasywnej reprezentacji, bez publicznej demonstracji. Jednak nie jest to ostatnie słowo! Ponieważ nawet bez jednoznacznej identyfikacji, zgodnie z istniejącymi szufladkami, użytkownicy kultury cyfrowej stawiają na silną eksplorację swojej tożsamości właśnie w social mediach – niezależnie od tego, jak bardzo jest ona skomplikowana (można przecież być jednocześnie „niehetero, w średnim wieku i z małego miasteczka” i szukać podobnych sobie i prawdy o tej tożsamości, która będzie inna niż bardziej zestereotypizowana i widoczna w popkulturze identyfikacja „niehetero, młody, z wielkiego ośrodka miejskiego”!). Niemniej jednak… znów szukamy raczej podobieństwa niż różnic.

Z jednej więc strony stawiamy na stary i sprawdzony sposób, który pokazuje, że razem my ludzie przetrwamy wszystko i dlatego chcemy przynależeć. Druga grupa trendów pokazuje jednak, z czym mierzymy się na co dzień i jakie kierunki obiera nasza reakcja na tę rzeczywistość. Odkąd pożar strawił Notre Dame w 2019, a australijskie pożary buszu przerażały swoim ogromem na początku 2020 roku, musimy walczyć z kryzysami. Wiemy co było dalej: pandemia, wojna w Europie, kryzys kosztów życia – to tylko część zmartwień, które dotykają nas lub są w najbliższej perspektywie. Szukamy powodów, przyczyn, szukamy rozwiązań i sposobów na przetrwanie. Mocno na cel obraliśmy marki i korporacje, jako z jednej strony odpowiedzialne lub te, które tę odpowiedzialność powinny podjąć, a z drugiej jako partnerów i kierunkowskazów jak z tego wszystkiego wyjść.

Jakość opowiedziana przez storytelling

Mintel w swoim trendbooku Global Consumer Trends pokazuje trzy trendy, które są dość oczywistą reakcją na obawy, jakie niesie teraźniejszość i przyszłość. Pierwszy z nich: More than money to odpowiedź na kryzys kosztów życia wynikający z inflacji, wzrostu cen surowców naturalnych – przekładającego się właściwie na każdy aspekt naszego codziennego życia. Konsumenci musieli mocno przewartościować swoje codzienne wybory. Nie robią tego jednak w taki sam sposób, jak w kryzysie po roku 2006, bo… nie widzą perspektyw na pozytywną zmianę. Zamiast oszczędzać, samodzielnie definiują czym jest dla nich jakość i ile są w stanie za nią zapłacić. Chcą wierzyć w opowieści marketerów, szczególnie takie, które przez storytelling i rozbudowane wartości podkreślą… funkcjonalną korzyść dla odbiorcy ostatecznego. Pokazujmy więc jakość, która jest skutkiem naszej opowieści marki.

Nowy, zielony świat

Innym kryzysem, na który biznes musi znaleźć odpowiedź, jest kryzys klimatyczny. Tak, biznes i marki, nie tylko ustawodawcy. A wynika to z faktu, że konsumenci coraz częściej postrzegają przedstawicieli świata biznesowego, a w szczególności korporacje, na równi z rządami czy innymi autorytetami. Według trendu New Green Reality konsumenci nie zadowolą się już ani standardowymi działaniami zmierzającymi ku osiągnięciu neutralności klimatycznej firm i korporacji, ale także nie będą chcieli słuchać komunikacji opartej o powtarzalne, „zielone” formułki. Czego chcą? Aktywności, które dzięki innowacjom realnie coś zmienią, zregenerują przyrodę i złagodzą skutki kryzysu klimatycznego dla wszystkich. Lub chociaż pomogą konsumentom narzucić wspólnie ograniczenia ku lepszej przyszłości dla wszystkich.

Kryzys niepewności

Ostatnim trendem jest Positive perspectives opisany jako reakcja na kryzys niepewności: jedynej pewności, którą posiadamy w obecnej dekadzie. Jako ludzie nie jesteśmy w stanie funkcjonować w tak stresujących warunkach, musimy się więc zaadaptować.Oczekujemy więc od marek, że pomogą nam się z niepewnością oswoić, poprawią humor i perspektywy na przyszłość – nie przez toksyczną pozytywność, ale jasne deklaracje i wyznaczony kierunek. Postawią na wzmocnienie zdrowia psychicznego, pocieszą, zachęcą do wglądu i dbania o swoje emocje. Pomogą złapać równowagę, o którą tak trudno we współczesnym świecie.

Łagodzenie pędu

Ten brak równowagi dotyczy też dwóch trendów social mediowych prezentowanych przez We are social w trendbooku „Think Forward”. Po pierwsze, funkcjonujemy w czasach kryzysu attention span, czyli niskiej zdolności skupienia uwagi, co coraz częściej kończy się niezwykle dynamicznymi, płytkimi i szybkimi treściami nazwanymi slugde content. Trend Attention Layering zwraca uwagę właśnie na ten aspekt naszego funkcjonowania w świecie cyfrowym. Pamiętacie może jak Marty McFly z „Powrotu do Przyszłości” przybył do 2015 roku i zobaczył swój dom i rodzinę, którą stworzył już jako dorosły? Jego syn oglądał wtedy 6 kanałów na jednym ekranie… co nie jest zbyt dalekie od tego, w jaki sposób content konsumują teraz młodsze pokolenia. Na szczęście kultura cyfrowa stara się iść w poprzek tej hiperstymulacji i stawia na kojący content typu oddly satisfying: 10 minut prania dywanów na Facebooku, świąteczny kominek na głównej Netflixa czy pokazywanie całkowicie normalnego życia… przy pomocy trendu Wes Anderson Filter. Tak, poproszę.

Połobuzujmy

Ostatnim kryzysem, na który reaguje społeczność social mediów, jest kryzys braku autentyczności wynikający z nadmiernej monetyzacji social mediów. W czasach, kiedy „eat the rich” jest dominującą narracją w mainstreamie, a zaufanie do autorytetów jest bardzo niskie, użytkownicy rzucają wyzwanie status quo i, korzystając z eksperymentów z AI, starają się wstrząsnąć nieco kulturą cyfrową. Trend Mischief mode to świadoma ucieczka od komercjalizacji ku psotom i figlarności. Papież tańczący breakdance? Harry Potter w stylu Balenciagi? Absurd Skibidi Toilet? A może ironiczny deinfluencing? Ważne, byiść w poprzek. Czasy na grzeczny content zwyczajnie się skończyły.

Rok 2024 będzie… niepewny. Nie wiemy jak się zacznie, ani jak się skończy. Wiemy jednak, że nasze lęki i obawy znajdują jasny wyraz w mechanizmie ewolucyjnym właściwym dla ludzkości: adaptacji. Reagujemy na lęki byciem razem, reagujemy stawaniem w poprzek. Reagujemy, aby przetrwać.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Po raz kolejny Powielarnia Madas – mająca swoje lokalizacje w Żyrardowie i Milanówku – zaufała firmie Amagraf. Tym razem zdecydowała się na zakup plotera stołowego Summa F1612 z oferty tego dostawcy.

Mimo iż konkurencja, jak podkreśla Piotr Alwingier – jeden ze współwłaścicieli Amagrafu, oferowała niższą cenę urządzenia, to jednak wzajemne zaufanie i wieloletnia współpraca obu firm zadecydowały o takim a nie innym wyborze. Tylko w ostatnich latach Madas zdecydował się na zakup kilku urządzeń z oferty Amagrafu i wszystkie – jak podkreśla kierownictwo powielarni – były istotne dla dalszego rozwoju firmy. Były wśród nich: ploter UV firmy Mutoh – XpertJet 661 UF, ploter Mutoh – XpertJet 1641, ploter tnący Summa D120 serii S-One Summa oraz produkcyjna maszyna drukująca Canon ImagePress C710. Kilka lat wcześniej, po inwestycjach w maszyny drukujące mało- i wielkoformatowe Dariusz Stępniewski – ówczesny właściciel firmy – zdecydował się na wyposażenie firmy w urządzenia do wykańczania marki Duplo. Wszystkie – dwa multifinishery Docucutter-615 Pro (które pracują w Żyrardowie i Milanówku) oraz DF-1000 (pracujący w Żyrardowie) również dostarczył Amagraf, dealer m.in. urządzeń tego producenta.

– Takie kontrakty są możliwe dzięki temu, że jesteśmy od lat dostawcą multibrandowym – podkreśla Piotr Alwingier. – Posiadamy w swojej ofercie maszyny wielu marek i możemy dzięki temu obsługiwać klientów kompleksowo, oferując sprzęt dostosowany do ich aktualnych potrzeb. Takie podejście pozwala im na dalszy rozwój, co jest dla nas zawsze powodem ogromnej satysfakcji. Podobnie jak sytuacja, kiedy – mimo nieco lepszych warunków cenowych, jakie zaoferowała konkurencja – wybierają oni naszą firmę, opierając się na pozytywnych doświadczeniach, jakie staramy się budować przez lata. Oferujemy bowiem nie tylko obsługę na jak najwyższym poziomie, ale także partnerskie relacje i – co bardzo istotne – serwis oraz opiekę posprzedażową. Sprzedaż jest dla nas zawsze początkiem relacji z klientem, a nie jej końcem.

Madas to rodzinna powielarnia, która powstała na początku lat 90. ubiegłego wieku w Grodzisku Mazowieckim. Obsługuje swoich zleceniodawców kompleksowo i stawia przede wszystkim na wysoką jakość oferowanych produktów. Od lat inwestuje w urządzenia oparte na najnowszych technologiach – w tym na druku cyfrowym, co pozwoliło jej na intensywny rozwój. Jej obecni właściciele: Magdalena i Konrad Słowińscy, wzorem lat minionych – nadal rozwijają firmę, inwestując w nowe maszyny. Tym razem do parku sprzętowego powielarni dołączył stołowy ploter Summa model F1612 z modułami tnącym i bigującym z oferty Amagrafu.

amagraf

– Zależy nam na tym, aby za wszystko co robimy, brać pełną odpowiedzialność – mówi Konrad Słowiński – dlatego nie mamy żadnych podwykonawców. Do tego potrzebny jest sprzęt wysokiej jakości. Markę Summa zdążyliśmy już poznać i wiemy, że są to bardzo dobre urządzenia. Zakupiony przez nas wcześniej model – Summa D120 serii S-One – przyspieszył niemal dwukrotnie procesy cięcia w naszej firmie, więc korzyść z tego zakupu była od razu widoczna. A ponieważ zleceń nam stale przybywa, a nasi klienci są wymagający, musimy tak inwestować, aby sprostać ich oczekiwaniom. Nowy model Summa F1612 to ploter stołowy, który posiada jeszcze większe możliwości. Dzięki jego wdrożeniu w naszym zakładzie w Żyrardowie w jeszcze większym stopniu przyspieszyliśmy produkcję, zapewniając jej jeszcze wyższą jakość. Możemy dzięki niemu wycinać różne kształty na przeróżnych materiałach, w tym na PCV (na czym bardzo nam zależało), a także na pleksi, tekturze, tekstyliach, materiałach syntetycznych, filcu, drewnie, korku, grubych i sztywnych foliach i wielu innych – w różnych formatach. Mogliśmy też poszerzyć zakres oferowanych przez nas usług o m.in. pudełka kartonowe. Proces znacząco polepszył nam proces produkcji kalendarzy ściennych. Co więcej – kolejne modułowe opcje narzędziowe, jakie można dodawać do plotera (korzystamy obecnie z cięcia i bigowania) pozwalają na ustawienie urządzenia tak, by wszystkie procesy wykańczania wykonywane były w jednym przebiegu. To ważna jego cecha, bo ogranicza liczbę pracowników przy kolejnych procesach, a problemy kadrowe stają się coraz większe w naszej branży oraz generuje oszczędności czasowe i finansowe. Przykładem niech będzie tu proces wycinania 30 000 naklejek, który wcześniej zajmował 24 godziny, a teraz zaledwie 2. To ogromna zmiana.

– Jakość i szybkość realizacji zleceń z pewnością wyróżnia nas od lat i co również cenią sobie klienci we współpracy z nami. Dlatego nie możemy poprzestać na tym co mamy, ale stale musimy dbać o rozwój. Każdy klient jest bowiem dla nas ważny i żadnego nie możemy zawieść, dlatego potrzebujemy także niezawodnego sprzętu i partnerów, a takim jest firma Amagraf. Ploter Summa F1612 to kolejny zakup, który daje nam i zarazem klientom poczucie bezpieczeństwa – dodaje Konrad Słowiński

Amagraf jest od lat dostawcą maszyn do drukowania, powielania, a także wykańczania oraz materiałów do produkcji; oferuje również doradztwo i serwis, co dla firmy Madas ma ogromne znaczenie i taki rodzaj współpracy bardzo sobie ceni.  – Biorąc pod uwagę wszystkie te elementy, mimo iż pojawiła się u nas konkurencja Amagrafu i oferowała nawet nieco lepsze warunki cenowe, patrząc na całość naszej współpracy (Amagraf to solidna i sprawna firma) doszliśmy do wniosku, że pewne rzeczy są nieprzeliczalne, takie jak choćby zaufanie. Dlatego po raz kolejny zdecydowaliśmy się na współpracę z Amagrafem i wybraliśmy maszynę z jej oferty, z której jesteśmy bardzo zadowoleni. – podsumowuje Konrad Słowiński.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

SLODKIE, jeden z europejskich dostawców w sektorze brandowanych słodkości, podsumowuje rok 2023 i wskazuje trendy na kolejne miesiące dla branży słodyczy reklamowych.

W minionym roku zdecydowanie można było zauważyć swego rodzaju postpandemiczną odwilż w branży słodyczy reklamowych. Targi, którymi żyje ten sektor, powróciły w skali, która była znana sprzed ery COVID-19. Co więcej, wbrew groźnym prognozom i dużej niepewności na arenie międzynarodowej, SLODKIE nie odnotowało kryzysu w polskiej branży, czego niestety nie mogą powiedzieć inne branże. Kolejnym ważnym czynnikiem, wpływającym na rozwój sektora słodyczy, była pewna zmiana, którą na przestrzeni ostatnich miesięcy dostrzegł producent wśród swoich klientów: – Firmy, z którymi pracujemy, zaczęły chętniej inwestować w marketing i reklamę, co znalazło bezpośrednie odbicie w naszej słodkiej produkcji. Nasz dzisiejszy klient jest także gotów płacić za jakość, co świadczy o wzroście świadomości nabywców – wyjaśnia Anna Garmada, CEO firmy SLODKIE.

To, co z perspektywy firmy przyczyniło się do dynamicznego rozwoju oferty i jej atrakcyjności na tle konkurencji, jest zdecydowane postawienie na innowację. Jak wskazują przedstawiciele SLODKIE – „to innowacja, a nie kopiowanie są naszą receptą na sukces”. W zakresie innowacji nie sposób pominąć także kwestii inwestycji w nowe technologie i certyfikacje świadczące o jakości produktów. Te elementy przynoszą zwrot i budują zaufanie, przyczyniając się jednocześnie do wspominanej wcześniej świadomości klientów, która w czasach przebodźcowania informacjami i ery dezinformacji, staje się kluczowa.

Kolejna kwestia, to rozwój oferty certyfikowanych, jakościowych produktów. Czyste etykiety, krótki skład, certyfikaty o zrównoważonym pochodzeniu wszystkich składników oraz w pełni kompostowalne materiały, to już nie trend, ale być albo nie być. SLODKIE podkreśla, że cieszy się, że firma była pionierem w tych aspektach i wciąż nadaje wyraźny kierunek tym działaniach.

– Papierowe patyczki, folia kompostowalna, opakowania papierowe ze znaczkiem FSC czy czekolada NXT Dairy Free (100% plant based) to nasz standard i znak rozpoznawczy. W świecie coraz większego greenwashingu, dokumenty poświadczające nasze zrównoważone rozwiązania, które wykorzystujemy do produkcji słodkości, są dla nas kluczowe – wyjaśnia Anna Garmada.

SLODKIE

Coraz dalej idąca personalizacja to clue w wyborze reklamowych słodkości. SLODKIE posiada rozwiązania, które umożliwiają umieszczenie swojego logo lub designu marki już nie tylko bezpośrednio na opakowaniu, ale także na czekoladzie, pralinkach, ciasteczkach, lizakach czy lentilkach. Producent oferuje również indywidualne smaki karmelków i lizaków, indywidualne rodzaje nadzień do czekolad i pralin, dopasowane do motywów przewodnich kampanii reklamowych. W ten sposób słodkie upominki są w pełni spersonalizowane i dostosowane do potrzeb klienta. Jak podsumowuje Anna Garmada: – Na koniec chcemy podkreślić, że jedno w produkcji słodyczy się nie zmienia – miłość do tradycji i kultowych smaków. Nieustającym zainteresowaniem cieszą się produkty, które stworzyliśmy we współpracy z cenionymi producentami na rynku.

Mowa tu między innymi o takich markach jak Baczewski, Haribo czy Toruńskie Pierniki, a także autorskie linie SLODKIE: miodowa, kolekcja pralin i bakalii, autorskie receptury karmelu – z kwiatami, ziołami i owocami, a teraz także karmelki wypełnione sokami owocowymi.

Trendy na nowy SLODKI rok

U progu Nowego Roku, firma podkreśla, że rokrocznie stawia sobie określone cele i wyzwania, które z powodzeniem realizuje przez kolejne dwanaście miesięcy. SLODKIE pozytywnie nastraja myśl o nadchodzących współpracach oraz premierze nowego katalogu Novelties, który już niebawem pojawi się na stronie producenta.

– Kluczowym zadaniem, jakie wyznaczyliśmy sobie na 2024, jest stała kontrola kosztów, które poprzez wysoką inflację wciąż wzrastają. W SLODKIE staramy się wychodzić naprzeciw nieoczekiwanym wydatkom, dlatego korzystamy między innymi w 100% z energii z OZE, co daje nam spokój w takich kwestiach jak prognozy dotyczące kosztów energii na nadchodzący rok – komentuje Anna Garmada.

Jeśli chodzi o prognozy budżetowe klientów, to zapowiadają się one optymistycznie, stąd jeszcze większa chęć tworzenia nowych produktów, które spełnią najbardziej wygórowane oczekiwania nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Oprócz nowej oferty, SLODKIE ma w planach również rozwój kolejnych linii produkcyjnych oraz – ponownie – inwestycje w nowe technologie i ekologiczne alternatywny. – Potwierdzeniem naszych planów jest rozwiązanie, które wprowadziliśmy wraz z premierą nowej oferty – od teraz przy zamówieniu mini czekoladek, oferujemy wykorzystanie 100% biodegradowalnego opakowania w postaci pergaminu oraz owijki wykonanej z papieru z certyfikatem FSC, która pozostaje do pełnej personalizacji przez klienta – wskazuje Anna Garmada. To kolejny krok SLODKIE w stronę budowania biznesu odpowiedzialnego ekologicznie.

Trendem, który w SLODKIE rozwija się bardzo dynamiczne, jest oferta słodyczy premium. Znajduje się w niej między innymi Kolekcja Praliny, w której królują wykwintne połączenia smaków zamkniętych w eleganckich opakowaniach. Wśród nich: praliny z czekoladą karmelową i ciasteczkami, dostępne również w wariancie z kawą i płatkami róży; marcepan z dodatkiem likieru lub nutką kawy i pistacji; a także belgijskie nugaty z migdałami i miodem w mlecznej czekoladzie. – W nowym katalogu nasi klienci znajdą również ofertę słodkości przygotowanych na bazie certyfikowanych czekolad i past orzechowych z linii Sweet Sphere. Kluczową rolą w tej ofercie jest przede wszystkim jakość orzechów, które kupujemy prosto z Sycylii, co daje naszym klientom gwarancję czystości składu – podkreśla Anna Garmada.

Kolejnym aspektem, na który producent kładzie szczególny nacisk w nowym roku, jest usprawnienie procesów umożliwiających maksymalnie intuicyjną i komfortową obsługę klienta oraz skrócenie czasu realizacji zamówień. W efekcie powstała pierwsza na rynku usługa subskrypcyjna, umożliwiająca tańsze i szybsze zakupy stałym klientom. Subskrypcja SWEET BUSINESS działa na zasadzie wykupienia abonamentu, który redukuje koszty przygotowalni i obniża cenę jednostkową zamawianych produktów. Klient nie musi także pamiętać o składaniu kolejnych zamówień, czy kilkukrotnie wypełniać dokumentów, ponieważ to producent dba o ciągłość dostaw.

Co więcej przyniosą firmie nadchodzące miesiące? Z pewnością nowe możliwości customizacji produktów, które będą unikalne i jeszcze bardziej atrakcyjne dla klientów. Już dzisiaj SLODKIE może się pochwalić pierwszą w Polsce opcją personalizacji folii aluminiowej do czekoladowych słodkości – w wybranych liniach producent daje możliwość brandowania folii powtarzalnym wzorem (np. logotypem marki). Takie czekoladki świetnie sprawdzą się jako dodatek na firmową recepcję czy poczęstunek na targach.

SLODKIE

Jak podkreśla producent – „bycie pionierem w branży i stałe wskazywanie kierunków rozwoju zobowiązuje nas do ciągłego doskonalenia się i odpowiadania na potrzeby otoczenia”. Jedno jest pewne i niezmienne od lat – SLODKIE wsłuchuje się w opinie klientów jako najlepszych recenzentów oferty i planuje jej rozwój z uwzględnieniem zebranych sugestii. Przykładem tego jest najnowsza oferta – katalog Novelties. Nowości, które są tam zaproponowane, zostały stworzone we współpracy z klientami. Jak dodaje Anna Garmada: – Wprowadzone produkty i nowe rozwiązania to nasze wspólne dzieło.

Firma SLODKIE ma nadzieję, że 2024 będzie wspaniałym czasem, bogatym w kreatywne, smaczne i jakościowe słodycze reklamowe. To one pomagają na co dzień polskim i europejskim organizacjom łączyć biznes z przyjemnością, uświetniając swoją obecnością targi, konferencje, jubileusze firmowe czy codzienną pracę w naszych biurach.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Powerbank od JettStudio sprawi, że twoje urządzenie nigdy się nie wyładuje. Dzięki niewielkim rozmiarom i dużej pojemności, można zabrać go wszędzie i nie martwić się o brak energii.

Droide – Solarny powerbank 4000 mAh.

Misty – Powerbank 6000 mAh z funkcją bezprzewodowego ładowania. Główna konstrukcja z naturalnego bambusa.

Dilbar – Powerbank z funkcją ładowania bezprzewodowego, o pojemności 8.000 mAh z korpusem z ABS  pochodzącego w 100% z recyklingu i powierzchnią wykonaną z tkaniny RPET.

Na każdy z produktów można nanieść logo swojej firmy.

Pełna oferta TUTAJ.


Więcej materiałów w podobnej tematyce można przeczytać TUTAJ.