Logo


To już 11. odsłona charytatywnego projektu „Szalupy Ratunkowe”. Tym razem Vikingowie nawiązali współpracę z Fundacją Dajemy Dzieciom Siłę. Poza rekordową zbiórką gigabajtów, sieć komórkowa przygotowała kampanię z przekazem od najmłodszych – „Połącz się ze swoim dzieckiem”. Resztą połączeń obiecuje zająć się operator.

tam

Apel dzieci do rodziców

Specjaliści z Poradni dla Rodziców Latarnia Morska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę stworzyli z dziećmi „Apel Twojego Dziecka” w nurcie mentalizacji. To podejście, w którym rodzic nie zakłada, że sam wie wszystko najlepiej, ale stara się zrozumieć swoje dziecko.

Mobile Vikings na podstawie treści Apelu przygotowało interaktywną Mapę Rodzicielstwa, dostępną na stronie: szalupyratunkowe.pl/rodzicielstwo. 10 portów prowadzi prosto do bezpiecznej przystani. W każdym z portów znajduje się fragment Apelu, na który można odpowiedzieć.

W porcie ODWAGA można przeczytać: „Nie bój się mi odmawiać! Wtedy uczę się, że świat nie jest idealny”.

Operator przygotował też dla swoich użytkowników specjalną planszę do druku. Dzieci mogą dzięki niej nagradzać rodziców za wspólne spędzanie czasu. Plansza jest do zdobycia w autorskim sklepie operatora – Viking Store – za skumulowane gigabajty.

vikings

Kurs prosto do bezpiecznej przystani

– Mapa Rodzicielstwa to przydatny kompas dla rodziców. Pomaga im obrać właściwy kurs, aby dzieci czuły się bezpieczne i rozumiane. W końcu rodzicielstwo przypomina rejs w nieznane, czasem samotny. Nierzadko zdarzają się też bunty na pokładzie. A my, jako społecznościowy operator komórkowy, chcemy wspierać dobre relacje. Wejdźcie na stronę akcji i skomentujcie, co sądzicie na temat Apelu – zachęca koordynatorka Szalup Ratunkowych, Karolina Marciniak.

Przekaz od najmłodszych pojawił się również na cyfrowych nośnikach reklamowych w Warszawie, m.in. przy Dworcu Centralnym i Alejach Jerozolimskich. Apel przedstawiony został jako przypomnienie w telefonie, na tle zdjęć dzieci. Kampania outdoorowa potrwa do 15 września 2024.

vikings

Czym są Szalupy Ratunkowe?

To inicjatywa społeczności Vikingów. Użytkownicy przeznaczają skumulowane gigabajty na wspólnie wybrany cel charytatywny. Mobile Vikings zamienia zebrane gigabajty na złotówki. Potem trafiają one do konkretnie wybranej organizacji.

Operator nie poprzestaje wyłącznie na zbiórce. Zgodnie z misją „Sieć ludzi, nie numerów”, zachęca, by szerzej przeciwdziałać różnym odsłonom samotności. W tym celu organizuje kampanie społeczne z organizacją, która w danej edycji otrzymała wsparcie.

Rejs z pomocą dla rodziców

Podczas 11. edycji Szalup Ratunkowych Vikingowie sfinansowali działanie Poradni dla Rodziców Latarnia Morska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, w tym m.in. konsultacje psychologiczne, psychiatryczne, grupy wsparcia i warsztaty psychoedukacyjne.

To nie koniec wsparcia rodziców w wyzwaniach rodzicielstwa. Operator zachęca, by wypatrywać więcej informacji w jego mediach społecznościowych. Będzie się działo, bo na pokładzie Mobile Vikings płynie już ponad 120 000 Vikingów, którzy pomaganie mają we krwi.

Strona akcji: Szalupy Ratunkowe.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Brak wiedzy i praktyki w dziedzinie gospodarowania odpadami może sporo kosztować, zwłaszcza gdy dokonuje się sprzedaży na terenie Niemiec. Jak temu zaradzić? Opowiada „Pani od BDO” – Dorota Starowicz, ekspert do spraw BDO z ponad pięcioletnim doświadczeniem w branży ochrony środowiska.

 

Zacznijmy od początku. Czym jest BDO?

BDO, czyli Baza Danych o Produktach i Opakowaniach oraz Gospodarce Odpadami, to system informatyczny stworzony w celu monitorowania i kontrolowania obiegu odpadów oraz opakowań w Polsce. BDO pomaga w zarządzaniu odpadami, ułatwia ich ewidencję i zapewnia przejrzystość w zakresie gospodarki odpadami.

Jakie są główne cele oraz założenia BDO?

Do głównych celów należą:

• monitorowanie i kontrolowanie obiegu odpadów w Polsce,
• zapewnienie przejrzystości i rzetelności w ewidencji odpadów,
• ułatwienie przedsiębiorcom spełniania wymogów prawnych związanych z gospodarką odpadami,
• zapobieganie nielegalnemu składowaniu i przetwarzaniu odpadów,
* dodatkowo zmniejszaniu wprowadzania produktu w opakowaniach
i zmniejszanie ilości plastikowych opakowań na żywność,
• monitorowanie wyprodukowanych opakowań.

Czy mogłaby Pani opisać proces rejestracji do BDO?

Oczywiście. Proces rejestracji do BDO składa się z kilku kroków:

1. Przedsiębiorca musi zarejestrować się na stronie BDO poprzez formularz rejestracyjny.
2. W formularzu należy podać dane firmy, takie jak NIP, REGON, adres siedziby oraz dane kontaktowe.
3. Następnie należy wskazać rodzaj działalności związanej z gospodarką odpadami czy opakowaniami.
4. Jeśli dane przedsiębiorstwo wprowadza na rynek polski produkt w opakowaniach, jest zobowiązane uiścić opłatę rejestrową, a później co roczna w kwocie w 100 zł lub 300 zł w zależności od wielkości przedsiębiorstwa. Potwierdzenie wpłaty powinno być dołączone do formularza rejestracyjnego. Musi dołączyć także potwierdzenie wpłaty do formularza rejestracyjnego.
5. Po weryfikacji danych, przedsiębiorca otrzymuje indywidualny numer rejestrowy BDO.
6. Rejestracja jest potwierdzana przez odpowiedni urząd marszałkowski.

Jaki jest koszt rejestracji w BDO?

Jeśli chodzi o koszt administracyjne, to opata wynosi 100 zł lub 300 zł w zależności od wielkości przedsiębiorstwa. Natomiast jeśli chodzi o zapłatę za usługę zlecenia rejestracji w BDO, waha się to od 300 zł nawet do 700 zł. Pomiędzy 300 zł a 700 zł.

Kto jest zobowiązany do wpisu w BDO, a kto do sporządzenia rocznego raportu BDO o gospodarowaniu odpadami?

Do wpisu w BDO zobowiązane są wszystkie podmioty, które wprowadzają na rynek produkty w opakowaniach, zajmują się gospodarką odpadami, transportem odpadów, a także prowadzą działalność, która generuje odpady. W praktyce dotyczy to m.in. producentów, importerów, dystrybutorów, sklepów internetowych wysyłające swoje produkty w opakowaniach, a także firm świadczących usługi związane z gospodarką odpadami.

Natomiast roczny raport BDO o gospodarowaniu odpadami są zobowiązane sporządzić wszystkie podmioty wpisane do BDO, które wprowadzały na rynek produkty, opakowania lub zajmowały się gospodarowaniem odpadami w danym roku. Raport musi być złożony do odpowiedniego urzędu marszałkowskiego w terminie do końca marca każdego roku za rok poprzedni.

Proszę powiedzieć czy istnieją kary za brak wpisu do BDO.

Tak, istnieją kary za brak wpisu do BDO. Przedsiębiorstwa, które nie dopełnią obowiązku rejestracji, mogą zostać ukarane grzywną, która może wynosić nawet do 1 000 000 zł. Za brak złożenia sprawozdania w terminie grozi kara do 5 000 zł. Firmy, które się nie zarejestrowały w terminie są zobowiązane do złożenia sprawozdań uiszczenia opłat wraz z ustawowymi odsetkami. Dodatkowo brak wpisu do BDO może skutkować ograniczeniami w prowadzeniu działalności.

Przejdźmy do drugiego pojęcia: KOBIZE. Czym jest i kogo obowiązuje?

KOBIZE, czyli Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami, to instytucja odpowiedzialna za monitorowanie i raportowanie emisji gazów cieplarnianych oraz innych substancji do powietrza. Obowiązuje to wszystkie podmioty prowadzące działalność, która generuje emisje, takie jak przemysł, energetyka, transport czy rolnictwo. Firmy te muszą rejestrować się w KOBIZE i składać coroczne raporty dotyczące emisji.
Tutaj fajnym przykładem jest firma posiadająca piec lub samochód firmowy i to jest podstawą do rejestracji oraz składania rocznych raportów.

A co kryje się pod nazwą LUCID?

LUCID to niemiecki rejestr opakowań, w którym muszą się zarejestrować wszystkie firmy wprowadzające opakowania na rynek niemiecki. Rejestracja w LUCID jest konieczna, aby zapewnić zgodność z niemieckimi przepisami dotyczącymi gospodarki odpadami opakowaniowymi. Każda firma wprowadzająca opakowania na rynek musi również złożyć deklarację dotyczącą ilości i rodzaju opakowań.

Czy obowiązują kary za brak rejestracji w LUCID? Jeśli tak, to jakie?

Brak rejestracji w LUCID może skutkować wysokimi karami finansowymi. Kary mogą sięgać nawet 200 000 euro. Dodatkowo, firmy, które nie zarejestrują się w LUCID, mogą zostać zobowiązane do zaprzestania wprowadzania opakowań na rynek niemiecki, co może znacząco wpłynąć na ich działalność.

Czy obowiązek rejestracji jest tylko w Niemczech czy też w innych krajach?

Nie tylko w Niemczech, ale także we Francji, Austrii, Słowacji i Czechach. W tych krajach też są bardzo wysokie sankcje karne za brak wpisu oraz nie składanie raportów za wprowadzanie produktów w opakowaniach.

Proszę powiedzieć na koniec, czy można się doszkolić w zakresie BDO?

Tak, dostępne są różnorodne szkolenia w zakresie BDO, zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych użytkowników. Szkolenia te obejmują proces rejestracji, prowadzenie ewidencji, składanie raportów oraz aktualne przepisy prawne. Warto skorzystać z takich szkoleń, aby zapewnić sobie pełną zgodność z wymogami prawnymi i uniknąć potencjalnych kar.

Rozmawiała Małgorzata Malinowska-Krawczyk

 

bdo

Dorota Starowicz, Pani od BDO

Specjalista ds. BDO z 5-letnim doświadczeniem. Pomaga firmom spełniać wymogi prawne, zajmując się pełną obsługą BDO – od rejestracji po sprawozdania. Jej podejście opiera się na dokładności i proaktywności, dzięki czemu klienci oszczędzają czas, minimalizują ryzyko kar finansowych i mają pewność, że wszystkie obowiązki są realizowane zgodnie z przepisami.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

W związku z ciągłym rozwojem Grawcom wprowadza na polski rynek nowy model drukarki FinePrinter UV A3. Urządzenie łączy w sobie dotychczasowe doświadczenie firmy Grawcom oraz nowoczesne rozwiązania techniczne. Dzięki temu drukarka FinePrinter UV A3 jest jeszcze bardziej funkcjonalna i wydajna.

tam

Najważniejsze cechy drukarki FinePrinter UV A3:

  • kompaktowy rozmiar,
  • wysoka jakość druku,
  • druk na przedmiotach cylindrycznych,
  • druk na materiałach z roli,
  • druk wypukły,
  • druk ze zmienną wielkością kropli,
  • inteligentny system podawania atramentu,
  • stół próżniowy,
  • łatwy dostęp podczas konserwacji,
  • i wiele innych funkcjonalnych rozwiązań.

 

grawcom                                            grawcom                                     grawcom

Więcej informacji na temat drukarek UV można znaleźć na stronie Grawcom.

Z ofertą firmy Grawcom będzie można zapoznać się 18 i 19 września podczas Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku Festiwal Marketingu, odwiedzając stoisko B11, Hala nr 1.

Trwa bezpłatna rejestracja TUTAJ.

www.grawcom.com


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Adsystem to producent mobilnych systemów wystawienniczych oraz nowoczesnych rozwiązań reklamowych, z których montażem poradzi sobie każdy. Na zbliżającym się Festiwalu Marketingu firma zaprezentuje na stoisku D9 przedpremierowe nowości.

Firmę adsystem wyróżnia najszybszy czas realizacji zamówień w Polsce oraz innowacyjny na skalę Europy wybór formatów reklamowych. W ich ofercie znajdują się takie kategorie jak:

  • tekstylne ścianki reklamowe,
  • podświetlane kasetony LED,
  • modułowe zabudowy targowe,
  • systemy outdoorowe, takie jak flagi, namioty, bramy czy leżaki,
  • trybunki i stoiska degustacyjne,
  • interaktywne panele dotykowe.

Podczas tegorocznej edycji Festiwalu Marketingu odwiedzający będą mogli zobaczyć i przetestować najnowsze produkty od adsystem. W ramach przedpremierowego pokazu firma zaprezentuje innowacyjne rozwiązania, które wkrótce pojawią się na rynku, a Festiwal będzie jednym z nielicznych miejsc, gdzie będzie można je zobaczyć przed ich oficjalną premierą. To idealna okazja, by dowiedzieć się więcej o nowościach od adsystem.

Z ofertą firmy adsystem będzie można zapoznać się 18 i 19 września podczas Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku Festiwal Marketingu, odwiedzając stoisko D9, Hala nr 1.

Trwa bezpłatna rejestracja TUTAJ.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Jett Studio, dystrybutor odzieży reklamowej, oferuje kurtki soft shell stworzone z praktycznych materiałów, które chronią przed wiatrem i deszczem. Można w nich zawsze wyglądać stylowo bez względu na pogodę.

tam

Oto polecane produkty od Jett Studio:

ANTARTIDA – wiatroszczelna i wodoodporna dwuwarstwowa kurtka typu soft-shell. Zamek błyskawiczny z przodu, zabezpieczenie suwaka z uchwytem w kolorze kurtki. Przeszycie na piersi. Trzy kieszenie zewnętrzne zapinane na suwak. Regulacja mankietów na rzepy. Dół ściągany gumką z regulatorami.

NEBRASKA – dwuwarstwowa kurtka typu soft-shell. Kurtka może być wykorzystywana zarówno jako odzież codzienna, reklamowa, sportowa, jak również jako odzież wierzchnia dla pracowników. Niezwykle wytrzymała.

SIBERIA – dwuwarstwowa sportowa kurtka typu soft-shell z kapturem. Przedni kontrastujący zamek z osłoną podbródka. Mikropolarowa wewnętrzna podszewka kontrastująca. Kieszeń na klatce piersiowej zapinana na zamek błyskawiczny. Dwie boczne kieszenie zapinane na zamek błyskawiczny. Kieszeń w lewym rękawie. Elastyczne ściągacze przy mankietach i dole w tym samym kolorze. Odpinany kaptur z kontrastującą mikropolarową podszewką.

Pełna oferta dostępna jest na stronie Jett Studio.

Z ofertą firmy Jett Studio będzie można zapoznać się 18 i 19 września podczas Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku Festiwal Marketingu, odwiedzając stoisko C4, Hala nr 1.

Trwa bezpłatna rejestracja TUTAJ.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Hotel Crystal Mountain w Wiśle został uznany za drugi polski hotel, który otrzymał prestiżową nagrodę 3 MEETING STARS od renomowanego magazynu KONGRES. Hotel zdobył imponujący wynik 4,85 na 5 możliwych punktów, co potwierdza jego wyjątkową jakość i standardy obsługi. Oceny dokonał Ukryty Gość w sierpniu tego roku.

Crystal Mountain jako członek konsorcjum Silesia Convention Bureau jest obecnie drugim hotelem na Śląsku, który został uhonorowany tym wyróżnieniem. Znajdujący się na malowniczym zboczu Bukowej Góry hotel oferuje nie tylko zapierające dech w piersiach widoki na dolinę Wisły i szczyty Beskidów, ale także doskonałe warunki do organizacji konferencji, wypoczynku oraz różnorodnych atrakcji w regionie.

Hotel Crystal Mountain należący do sieci Górskie Resorty dysponuje 491 pokojami oraz przestronnym centrum konferencyjnym o powierzchni 1400 m², które umożliwia organizację wydarzeń nawet dla 1000 osób. Dzięki szerokiej ofercie dodatkowych usług, w tym spa, parku wodnego i restauracji, Crystal Mountain stał się wiodącym obiektem na rynku hotelarskim w regionie.

To wyróżnienie jest dowodem na to, że Crystal Mountain to nie tylko wyjątkowe miejsce do wypoczynku, ale również idealny wybór na organizację spotkań biznesowych i konferencji.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Firma Atrium Centrum Ploterowe, wyłączny dystrybutor ploterów Mutoh w Polsce, ogłosiła wprowadzenie do swojego portfolio nowego, wielozadaniowego plotera Mutoh ValueJet 1628MH.

tam

Jakie cechy ma nowy ploter?

Ploter Mutoh ValueJet 1628MH jest 64-calową (1625 mm) (rolowo-stołową) drukarką wielkoformatową, wyposażoną w system suszenia gorącym powietrzem na całej szerokości roboczej (tzw. nożem powietrznym – ang. air knife). Dzięki temu i nowym atramentom, wydruki są gotowe do dalszej obróbki, już kiedy „wychodzą” z drukarki. Ploter Mutoh ValueJet 1628MH łączy najlepsze cechy ploterów żywicznych i eko-solwentowych oraz ploterów LED UV. Urządzenie nadaje się do druku na białych, kolorowych i przezroczystych podłożach z roli, w tym także na nośnikach wrażliwych na ciepło, foliach termokurczliwych i materiałach PVC-free nadających się do recyklingu.

Zupełnie nowa technologia druku

Nowe atramenty MP-31 na bazie żywicy umożliwiają bezpośrednie drukowanie na sztywnych i elastycznych podłożach. Mutoh ValueJet 1628MH wyposażony jest w atramenty w kolorach CMYK+W. Drukarka obsługuje także 3 kolory dodatkowe: Or (pomarańczowy), Bl (niebieski), Gr (zielony), dzięki czemu uzyskuje się bardzo szeroki gamut kolorystyczny wydruków.

Atrament MP-31 ma następujące właściwości:

  • na mediach poddających się działaniu rozpuszczalnika: rozpuszczalnik zawarty w atramencie lekko rozpuszcza wierzchnią warstwę powlekającą media, aby pigment spajany przez mikrocząsteczki żywic mógł wniknąć w strukturę materiału.
  • w przypadku mediów, które nie są wrażliwe na działanie rozpuszczalnika atrament tworzy na ich powierzchni cienką warstwę, zachowując się bardziej jak atrament UV, a przyczepność zawdzięcza unikalnej mieszance żywic. Ta cecha umożliwia zadruk różnego rodzaju podłoży, w tym także na szkle.

Symbol „MP” w nazwie atramentów oznacza „Multi-Purpose” (różnego przeznaczenia, wielozadaniowe), co odnosi się do unikalnych właściwości i możliwości tych atramentów oraz ich wyjątkowej wszechstronności. Atramenty te umożliwiają bezpośrednie drukowanie na białych, przezroczystych i kolorowych podłożach, w tym na płycie piankowej, tekturze, panelach aluminiowych, a nawet na arkuszach akrylowych i płytach przeznaczonych do termoformowania (PCV, PS, PP, APET, PLA). Możliwe jest także drukowanie na białych, kolorowych i przezroczystych mediach z roli, w tym także na nośnikach wrażliwych na ciepło, foliach termokurczliwych oraz materiałach PVC-free nadających się do recyklingu. Atramenty Mutoh MP-31 są odporne na światło UV do 2 lat na zewnątrz, bez laminowania. Atramenty te są dostarczane w opakowaniach o pojemności 500 ml.

Atramenty MP-31 wyróżniają się też wyjątkową elastycznością i rozciągliwością, dzięki czemu nadają się między innymi do: termoformowania, aplikacji samochodowych, a także do druku na foliach termokurczliwych. Inną wyjątkową cechą atramentów MP-31 jest zachowanie naturalnej tekstury i wyglądu zadrukowywanych powierzchni, w tym na przykład struktury skóry!

O nowym ploterze można przeczytać na stronie Atrium.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

O powołaniu do życia Stowarzyszenia, transformacji rynku, wyzwaniach, współpracy z międzynarodowym środowiskiem poligraficznym sitodrukarzy i planach na przyszłość mówią Jacek Swornowski, Jacek Stencel i Jacek Szydłowski z PSSiDC.

To już 30 lat – skąd idea na powołanie PSSiDC?

Jacek Swornowski: Stowarzyszenie Sitodrukarzy Polskich powstało w lipcu 1994 r. z inicjatywy 17 członków założycieli, a jego rejestracja nastąpiła w listopadzie tego samego roku. Wśród członków założycieli byli zarówno producenci maszyn i urządzeń do sitodruku, jak i dystrybutorzy farb oraz środków pomocniczych. W większości byli to jednak właściciele firm pracujących w technologii sitodruku. Inicjatorami założenia Stowarzyszenia byli prof. Andrzej Smoczyński z ASP w Łodzi oraz Paweł Depa, producent maszyn i urządzeń do sitodruku z firmy „Aped”.

Wszystkim nam, członkom założycielom, przyświecał ten sam cel – współpraca, wymiana doświadczeń, upowszechnianie wiedzy w dziedzinie technologii oraz ochrony środowiska. Tu trzeba by się przenieść do lat dziewięćdziesiątych. Był to czas transformacji, na który przypada szalejąca inflacja, a także budowa wolnego rynku i demokratyzacji życia w Polsce. Przejście od komunizmu do kapitalizmu rynkowego odbywało się dynamicznie. Tak więc często, nie zdając sobie z tego sprawy, przystąpiliśmy również do budowy społeczeństwa obywatelskiego! Dla wielu z nas był to czas wyboru, często zmiany zawodu.

Jakie zmiany ma Pan na myśli?

Jacek Swornowski: Gospodarka po latach marazmu zaczęła nabierać tempa, budował się rynek reklamy, kolorowy, nie szary. Pojawiało się coraz więcej zleceń wymagających wysokich umiejętności i kwalifikacji. Skoro wielu z nas zdecydowało się na profesjonalną przygodę z sitodrukiem, należało stale doskonalić swój warsztat, na bieżąco mieć dostęp do wiedzy, nowych technologii maszyn i urządzeń, aby móc sprostać wyzwaniom.

Przypomnę, że nie było ogólnodostępnego internetu, polski oddział Google „wystartował” w roku 2005, natomiast Facebook w Polsce jest dostępny od roku 2010. A zatem, nie można było sobie tak po prostu „kliknąć” i poszukać tego, co nas w danej chwili interesuje. Aby sprostać wyzwaniom, Stowarzyszenie organizowało szkolenia w wyspecjalizowanych ośrodkach między innymi w firmie Sefar w Szwajcarii, M&R w Chicago czy Manoukian we włoskim Como.

W latach 2001 – 2003 Stowarzyszenie wydawało kwartalnik „Sitodruk” poświęcony problematyce sitodruku. Czołowe polskie firmy pracujące w technologii sitodruku zaprezentowane zostały również w numerze 31. „Fespa Magazine” wydanym w 2002 r. Magazyn był wydawany w języku angielskim i był dostępny w większości krajów europejskich, członków FESPA. W roku 2007 w Warszawie Stowarzyszenie wspólnie z FESPĄ zorganizowało targi „Mini FESPA” w Warszawie.

Nawiązanie współpracy z FESPA wydaje się być kamieniem milowym dla Was?

Jacek Stencel: Tak, rok 1997 wiele zmienił dla PSSiDC. FESPA to globalna federacja stowarzyszeń, która daje naszym członkom możliwość zdobywania doświadczeń i wymiany poglądów na arenie międzynarodowej, uczestnictwa w targach i wydarzeniach na całym świecie, promuje polski sitodruk i druk cyfrowy, ułatwia kontakt z międzynarodowym środowiskiem. Jako organizacja jesteśmy częścią globalnej społeczności. Bardzo ważne jest dla nas uczestnictwo w wydarzeniach i eventach organizowanych przez świetnych fachowców z zaprzyjaźnionych stowarzyszeń. Tradycją jest już udział w Międzynarodowym Seminarium Sitodruku BILL w Słowacji, indyjskich konkursach poligraficznych czy też prace w Jury FESPA Awards. To nie tylko ważne poligraficzne doświadczenia, ale też po prostu nawiązanie szczerych i prawdziwych relacji i przyjaźni.

Patrząc na te 3 dekady wstecz, jakie były najważniejsze momenty i inicjatywy podjęte przez PSSiDC?

Jacek Stencel: 30 lat to szmat czasu, w którym nastąpiły wielkie zmiany historyczne i polityczno-społeczne. Polska weszła do Unii Europejskiej, otworzyły się dla nas nowe rynki, byliśmy i jesteśmy świadkami działań wojennych, przeszliśmy czas pandemii, w którym zatrzymał się bieg wielu zdarzeń. Trzeba pamiętać, że pod koniec lat 80. prywatnych drukarń nie było, a koniec ustroju pokazał, że są one w opłakanym stanie. Prowadzenie prywatnej drukarni na początku lat 90. było bardzo trudne. Polski rynek wystartował więc późno, a gdy w roku 2004 przystąpiliśmy do UE, pojawiły się nowe możliwości. Poligrafia wykorzystała wszystkie szanse. Działamy w świecie zmian i tak też pojmujemy naszą misję Stowarzyszenia, której jesteśmy wierni, jednocześnie przystosowując się do bieżącej sytuacji. I tak szeroko rozumiana współpraca i wzajemna pomoc w obrębie działalności na początku istnienia Stowarzyszenia to szkolenia, wydawnictwo kwartalnika, konferencje, nawiązywanie międzynarodowych kontaktów i współpracy, a w czasie pandemii to komunikacja poprzez organizowane webinary.

Jak oceniacie potencjał branży targowej w ogóle i istotę tych wydarzeń dla branży druku i poligrafii?

Jacek Stencel: Celem naszego Stowarzyszenia jest jedność branży. Nie da się zbudować lepszej więzi pomiędzy ludźmi niż poprzez osobisty kontakt. Spotkania targowe to nie tylko oferta wystawiennicza, wiele przeprowadzonych rozmów, mnóstwo inspiracji, ciekawych innowacyjnych rozwiązań, ale tez możliwość spotkania z dawno niewidzianymi kolegami po fachu. To wszystko umożliwiają targi, także te organizowane przez OOH magazine. Wysoko oceniamy targi PROMO SHOW i Festiwal Marketingu za doskonałą organizację, profesjonalizm i autentycznie przyjazną atmosferę.

Jakie są główne plany i kierunki rozwoju PSSiDC?

Jacek Szydłowski: PSSiDC w tym roku będzie świętowało 30-lecie istnienia. Przygotowania do obchodów rocznicowych, które odbędą się 27 i 28 września br. w Katowicach, to aktywność wypełniająca nasz czas w okresie wakacyjnym. Przygotowujemy ciekawy program warsztatowo – konferencyjny oraz uroczystość rocznicową. Spodziewamy się gości nie tylko z Polski (aktualnych i przyszłych członków Stowarzyszenia), ale i przedstawicieli zaprzyjaźnionych stowarzyszeń z innych krajów oraz z FESPY, z Wielkiej Brytanii. Częścią obchodów 30-lecia będzie także zwiedzanie Śląska, wielu wyjątkowych atrakcji turystycznych. Tradycyjnie będziemy także uczestniczyć w Festiwalu Marketingu 18-19 września. Przed Stowarzyszeniem wiele wyzwań. Rynek poligraficzny zmienia się szalenie dynamicznie, jako Stowarzyszenie chcemy być na bieżąco, odpowiadać na wyzwania zmieniającego się świata. Nieustannie pracujemy nad powiększeniem grupy aktywnych członków. W planach mamy także pogłębianie współpracy z zaprzyjaźnionymi stowarzyszeniami w Polsce i za granicą oraz jeszcze mocniejszą współpracę z FESPA.

Jak ocenia Pan ogólną kondycję rynku sitodruku i druku cyfrowego oraz główne trendy i zmiany, które go dotyczą?

Jacek Szydłowski: Rynek wielkoformatowego druku cyfrowego i sitodruku w naszym kraju nadal jest w fazie rozwoju i zmian. W Europie jesteśmy postrzegani jako jeden z 3 najbardziej dynamicznie rozwijających się rynków. Wiele polskich drukarni wielkoformatowych dużą część swojej produkcji eksportuje. Już nie tylko do krajów europejskich, ale niemal w każde miejsce na świecie! Powstaje w naszym kraju także coraz więcej drukarni z udziałem kapitału zagranicznego. To w Polsce powstała ogromna część identyfikacji wizualnej mundialu w Katarze, Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w Niemczech czy olimpiady w Paryżu. Polska stała się centrum produkcyjnym w obszarze druku m.in. tekstyliów, gadżetów, dekoracji wnętrz. Oczywiście wyzwania zmieniającego się świata nie omijają poligrafii. Troska o środowisko, wzrastające koszty energii i pracy, stanowią wyzwania, z którymi drukarnie mierzą się już od pewnego czasu.

Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko

Jacek Swornowski PSSiDCJacek Swornowski
Właściciel firmy Graw Druk, założyciel Stowarzyszenia, wieloletni prezes i wiceprezes Stowarzyszenia. Zapalony wędkarz, podróżnik.

 

 

 

Jacek Stencel PSSiDCJacek Stencel
Właściciel wielokrotnie nagradzanej firmy Pasja z siedzibą w Mikołowie założonej 32 lata temu. W 2022 roku został uhonorowany tytułem „Zasłużony dla Polskiej Poligrafii” przez Polskie Bractwo Kawalerów Gutenberga. Od 2005 roku nieprzerwanie pełni funkcję prezesa Stowarzyszenia. Prywatnie: golfista, żeglarz, narciarz oraz fan rocka.

 

Jacek Szydłowski PSSiDCJacek Szydłowski
Handlowiec, nauczyciel, marketingowiec i manager. Współwłaściciel i dyrektor oddziału SICO Polska. Od 2021 roku wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Sitodruku i Druku Cyfrowego. Od ponad 25 lat na rynku poligraficznym.

 

 


Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.

Niewiele jest rynków, na których tak dużą rolę odgrywa czas i koszt wykonania produktu. Na naszym rynku ten czas ciągle się skraca, przy jednoczesnym oczekiwaniu jak najniższej ceny.

Zleceniodawcy oczekują produktu na już. Wysyłają rano projekt do wykonania, chcąc go odebrać po południu. Przy czym nakłady produktu są bardzo małe, a jednocześnie różnorodne.

Producent posiadający szybkie drukarki solventowe czy UV, rolowe czy stołowe (lub posiadając ich kilka), jest w stanie wydrukować takie zamówienie, ale sam druk to niewielka część procesu produkcji. Wąskim gardłem jest postprodukcja, a w szczególności cięcie, które wymaga szybkości, wszechstronności oraz przede wszystkim dokładności.

Cięcie to proces bardzo złożony. Dzisiaj nie wystarczy mieć ploter tnący, który wycina naklejki z roli. Dzisiaj, aby sprostać wymaganiom rynkowym i jednocześnie być konkurencyjnym, mieć zamówienia i pracę – potrzeba narzędzia, które pozwoli szybko, tanio i bardzo dokładnie obrobić wydrukowany materiał. Obrobić, tzn. wyciąć skomplikowane kształty, bardzo małe lub też bardzo duże kilkumetrowe elementy z różnych materiałów, takich jak np. bardzo miękka tkanina, papier, folia, pianka, skóra, guma, karton, tektura falista, plexi, aluminium i inne. Dodatkowo wykonać na niektórych z nich bigowanie, nacinanie, fazowanie, frezowanie itp.

Rozwiązaniem problemów cięcia, które składa się z ww. funkcji, są nowoczesne wycinarki stołowe, tzw. cuttery. Są to centra produkcyjne do obróbki materiałów miękkich, jak i twardych, umożliwiające realizację przeróżnych zadań związanych z cięciem. Do takich wycinarek zalicza się rodzina maszyn CobeCut. To najnowszej generacji cuttery (lub wielkoformatowe wycinarki stołowe), w których zastosowane zostały przodujące światowe technologie. Z tymi maszynami użytkownik wykona swoją pracę szybko, z najwyższą dokładnością, a jednocześnie tanio.

ADP Polska

CobeCut to rodzina cutterów wyspecjalizowanych do pracy w przemysłach: reklamowym, odzieżowym, opakowań, samochodowym (tapicerki, obróbka elementów gumowych) oraz maszynowym (wycinanie pierścieni uszczelniających i uszczelek z materiałów miękkich). W ofercie znajdują się maszyny o różnych wymiarach, od minimalnej szerokości 900 mm do maksymalnej długości 5000 mm. Występują w konstrukcji z pasem transmisyjnym lub bez tego pasa, w zależności od potrzeb ich zastosowania.

Cuttery wyposażone są w m.in. systemy automatycznego pozycjonowania, odsysanie ścinków, 6 stref podsysu oraz głowice z różnymi narzędziami, w tym m.in. z uniwersalnym nożem wleczonym aktywnym i pasywnym, elektrycznym lub pneumatycznym nożem oscylacyjnym, nożem nacinającym (half-cut), nożem kiss-cut (ze zmiennym naciskiem do bardzo precyzyjnego cięcia, nieprzecinającym jednocześnie papierowego podkładu), nożem klinowym V-cut (do wycinania rowków pod różnym kątem), narzędziem do bigowania, obracającym się z bardzo dużą prędkością, elektrycznym aktywnym nożem krążkowym, nożem dziurkującym (przeznaczonym do wycinania bardzo skomplikowanych kształtów, których nie da się wyciąć nożami wleczonymi lub wibracyjnymi). Maszyny te pracują również z głowicami frezującymi.

W przemyśle reklamowym cuttery CobeCut przeznaczone są do pracy z materiałami miękkimi (na rolkach, jak i w arkuszach), takimi jak m.in.: folie, papier, tektura falista, karton, pianka, jak i twardymi, takimi jak: PCV, aluminium, dibond, akryl. Maszyny są wyposażone w uchwyt na rolki i mechanizm pobierania materiałów z roli. W przemyśle odzieżowym maszyny wykorzystywane są do cięcia m.in. materiałów jedno- i wielowarstwowych (twardych, grubych, miękkich i bardzo miękkich), włókna węglowego, włókna szklanego, skóry.W przemyśle samochodowym służą do wycinania tapicerki oraz elementów gumowych (np. wycieraczki, podnóżki do pedałów hamulca, sprzęgła, gazu). W przemyśle maszynowym można ich użyć do wycinania uszczelek (pierścieni uszczelniających) z materiałów niemetalowych.

Cuttery CobeCut to wszechstronne urządzenia nowej generacji przeznaczone do pracy w różnych przemysłach, gwarantujące wydajność oraz jakość produkcji.

ADP Polska, jako jedyny dystrybutor urządzeń marki COBE, w dalszym ciągu rozszerza swoją ofertę, dodając do ploterów Cobe DTF i Cobe UV, serię cutterów CobeCut.

Dariusz Świercz, ADP Polska | www.adppolska.pl


Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.

Co wyróżnia Tygryski na rynku? Jak tworzone są treści na social media marki? Czym jest produkt GOLD? Na te i inne pytania odpowiada Gabriela Antczak, Dyrektor Marketingu w TBM, właściciela marki Tygryski.

Na początku chcę zapytać o kierunki w marketingu. Na co stawiacie, jeśli chodzi o markę Tygryski?

Tygryski to marka nr 1 w swojej kategorii i pracuje w strategii lidera, a to oznacza rzeczywistą potrzebę wyprzedzania konkurencji na wielu płaszczyznach jednocześnie. Nie przyjmujemy w tym zakresie żadnych kompromisów – działamy szybko i z dużą otwartością na to co zapowiada się dobrze dla naszych konsumentów. Nie tylko zatem rozwój produktów – ich innowacyjność, jakość, otwieranie nowych kategorii, ale również edukacja, rozwój i dbałość o potrzeby dzieci i rodziców.

Stale wprowadzamy nowe rozwiązania i działania (nie tylko) marketingowe. Stawiamy na wyjątkowo silną współpracę wewnątrz organizacji, pozwalającą nam na działanie szybkie i nowatorskie.
Jesteśmy oczywiście bardzo aktywni np. w przestrzeni online i social media, co jest rynkowym standardem, ale do nich również podchodzimy zgodnie z zasadą „nieważne co, ważne jak!”. Rozmawiamy z naszymi Odbiorcami, zapraszamy ich do faktycznego współtworzenia marki. Wspólnie z psychologami i dietetykami opracowujemy merytoryczne, wartościowe materiały wspierające rodziców. Podejmujemy tematy ważne, jesteśmy wsparciem i przyjacielem. Nie dostarczamy wyłącznie pysznych przekąsek!

tygryski

Naszą historię współtworzymy również z innymi markami, o podobnym do naszego podejściu. Nawiązujemy cross współprace, w ramach których tworzymy nowe, dedykowane produkty. Ostatnio z Jura Parkami i Lidlem, aktualnie jesteśmy w trakcie przygotowań do startu ponownej już akcji z marką Bartek. Wspieramy się wzajemnie w zachowaniu indywidualnych tożsamości, dając wymierne korzyści i zwiększając atrakcyjność przekazu dla naszych konsumentów.
Podsumowując – stawiamy na dobrze skonstruowany i przemyślany mix marketingowych działań, z uwzględnieniem błyskawicznie następujących zmian w dostępnych narzędziach.

Jesteście bardzo aktywni w social mediach. Czym kierujecie się przy tworzeniu treści dla Waszych młodych odbiorców?

Nasze social media przeznaczone są dla rodziców, ale wiemy, że dostępne treści często odbierane są wspólnie z dziećmi. Nasze kanały są tak skonstruowane, by wspierały, edukowały i bawiły. Przygotowujemy kontentowe „paczki” tematyczne, w których zawsze zawarte jest ważne, nadrzędne przesłanie, istotne dla rozwoju, bezpieczeństwa, szczęścia dzieci i rodziców. Do tegoż przesłania tworzymy materiały komunikacji – np. cudowne, autorskie piosenki z morałem, bajeczki do czytania dzieciom, artykuły merytoryczne, itp. itd. Wszystkie kanały uzupełniają się wzajemnie i dostarczają kolejnych „puzzli” w układance. Zapewniamy rodzicom bezpieczny, jakościowy kontent ale również rzeczywiście budujemy społeczność i dobrze się wspólnie bawimy. Zgodnie z naszym hasłem „Tygryski chrupią bardziej!” – do wszystkich działań również podchodzimy „bardziej”!

tygryski

Wasza marka może pochwalić się nagrodą Influencer’s Top 2024 w kategorii zdrowych przekąsek. Co wyróżnia Tygryski spośród innych produktów na rynku?

Zgodnie z powyższą deklaracją – dokładnie do wszystkich zagadnień podchodzimy z ponadnormatywnym zaangażowaniem. Tworzymy produkty, które mają być bezpieczne i zdrowe, szczególnie, że trafiają do najmłodszych, ale jednocześnie muszą po prostu pysznie smakować. W tym zakresie również nie ma żadnych kompromisów. Dzieci chcą jeść to, co pyszne! I takie są Tygryski. W przypadku każdego produktu, do skutku poprawiamy smak, wspierając się bezpośrednimi badaniami/opiniami naszych konsumentów – to kolejna odsłona tworzenia z nimi marki.

Zapewniamy to, czego się od nas oczekuje – jakościowe, zdrowe i bezpieczne produkty, doskonale smakujące i kochane przez dzieci. Nagrody są odzwierciedleniem tego stanu i ogromnym powodem do satysfakcji, motywującym do dalszych działań!

tygryski

 

Rok temu stworzyliście artykuł dla zupełnie nowej grupy docelowej. Proszę powiedzieć kilka słów o produkcie Tygryski GOLD, który opisała Pani w jednym z wywiadów jako „odkrywczy”.

Tak! Tygryski GOLD to zdecydowanie odkrycie! To zupełnie nowa kategoria, którą stworzyliśmy! Unikalność tych produktów przejawia się nie w jednym, ale w wielu aspektach.

Zostały stworzone z myślą o osobach starszych, dla których nie było przekąsek na rynku! Konsumenci w tym wypadku to osoby spoza schematu i stereotypów, które zdecydowanie przełamujemy! Dziadkowie i babcie często bardzo aktywni, energiczni i stosunkowo młodzi – to główna grupa odbiorców Tygrysków GOLD, które chrupie się najczęściej wspólnie z wnukami. Tygryski GOLD łączą pokolenia, uwzględniając potrzeby osób starszych. Pomyśleliśmy również wprost o zdrowiu i jako jedyni na rynku dołożyliśmy do produktów błonnik! Jestem szczerze dumna z tego wdrożenia i wierzę, że Tygryski GOLD będą się pięknie rozwijać, skupiając uwagę na relacjach całej rodziny!

tygryski

Proszę zdradzić na koniec, co czeka konsumentów jeszcze w tym roku.

To trudne pytanie, ponieważ w tej chwili nie mogę jeszcze wiele zdradzić… Na pewno kolejne odsłony pysznych produktów w kilku kategoriach. Kilka nowych doskonałych piosenek angażujących do wspólnej zabawy, współtworzonych z dziećmi. Ale też wielka premiera, która musi pozostać tajemnicą (uśmiech). Zapraszam gorąco do śledzenia naszych działań, a o tych najważniejszych z przyjemnością wkrótce Państwu opowiem.

Rozmawiała Małgorzata Malinowska-Krawczyk

 

TygryskiGabriela Antczak 

Dyrektor Marketingu w TBM. Od ponad 20 lat przygotowuje efektywne strategie rynkowe i, jak mówią, odczarowuje marketing. Liczy się wynik, który wypracowuje wspólnie z Partnerami, stosując m.in. autorską metodę StrategON MAX.

www.gabrielaantczak.pl


Więcej newsów z branży TUTAJ.