
Hasło „Graj dla Ludzkości — Sport i Muzyka dla Wszystkich” jest wspólne dla wszystkich krajów uczestniczących w wydarzeniu, ale na tym podobieństwa się kończą. Każde z 137 państw dostaje pełną swobodę w tym, jak je zinterpretuje, i zrobi to przez przestrzeń, którą odda do użytkowania zwiedzającym. A że każdy kraj ma inną historię, kulturę, wrażliwość i innych artystów oraz sportowców, z zestawienia tych odpowiedzi powstanie obraz, jakiego nie zobaczy się nigdzie indziej.
Hasło, które brzmi jak zaproszenie do zabawy, jest w istocie jedną z najpoważniejszych rozgrywek wizerunkowych na świecie. Za hasłem o sporcie i muzyce stoi machina, której skala robi wrażenie: ponad cztery miliony zwiedzających w ciągu 93 dni (od 15 maja do 15 sierpnia 2027), na 25 hektarach terenu w belgradzkiej dzielnicy Surčin. To pierwsza wystawa tej rangi w historii Bałkanów Zachodnich — a dla Serbii wydarzenie bez precedensu. Twarzą EXPO został Usain Bolt, a samej wystawie towarzyszyć będzie bogaty program kulturalny z koncertami gwiazd.

Obie dziedziny wyzwalają endorfiny, redukują stres i budują wspólnotę. Muzyka towarzyszy nam podczas uprawiania sportu, a sportowe obiekty są często miejscem muzycznych wydarzeń. Zarówno sport, jak i muzyka nie potrzebują tłumaczenia, przekraczają granice języka i polityki, angażują nie tylko głowę, ale całe ciało. Belgrad postanowił zbudować na tym całą wystawę.
Sport i muzyka od dawna idą w parze, i robią to coraz odważniej. Jedną z gwiazd ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu (2024) był Jakub Józef Orliński — śpiewak operowy, który zanim wykonał arię, zaskoczył świat pokazem break-dance’a, dyscypliny debiutującej właśnie na igrzyskach. Ten moment doskonale pokazuje, jak sport i sztuka wzajemnie się wzmacniają. Podobną siłę ma Super Bowl — największe sportowe wydarzenie amerykańskiej telewizji, o oprawie muzycznej którego w przerwie meczu mówi się na całym świecie często więcej niż o samym spotkaniu.
Imprezy sportowe i muzyczne należą do wąskiej grupy atrakcji, które potrafią konkurować z mediami społecznościowymi czy serwisami streamingowymi. Mecz na żywo, koncert w gronie znajomych, to zupełnie inna energia niż ta z ekranu telefonu. Wspólne przeżywanie emocji, w jednym miejscu, w jednym czasie, jest czymś, czego żaden algorytm nie zastąpi.
— Wystarczy raz być na wielkim koncercie albo meczu, żeby wiedzieć, że żaden ekran nie odda tego, co daje obecność na żywo. To emocje przeżyte wspólnie z innymi zostają w nas najdłużej, i właśnie m.in. na tym opiera się idea EXPO 2027 mówi — Aleksandra Wardach, PR & Communications Manager, BWS EXPO PLUS.
Doświadczenie jest dziś na topie, i to dosłownie. Bilety na festiwale wyprzedają się w chwilę po ich ogłoszeniu, koncerty i wielkie wydarzenia sportowe gromadzą tłumy, a ludzie coraz częściej wolą wydać pieniądze na przeżycie niż na kolejny przedmiot. Liczy się to, co zostaje w głowie, nie to, co zostaje na półce. To zjawisko ma nawet swoją nazwę — ekonomia doświadczeń. Badacze od lat obserwują, jak konsumenci przesuwają wydatki z rzeczy na przeżycia, pandemia tylko przyspieszyła ten trend, po latach izolacji ludzie wrócili na koncerty, mecze i festiwale, a branża eventowa rośnie w siłę.
Na tym właśnie opiera się EXPO, odwiedzający wracają z przeżyciem, a kraje z wizerunkiem. Biuro Międzynarodowych Wystaw nazywa wystawy światowe główną platformą budowania marki narodowej.
EXPO 2027 otworzy swoje podwoje 15 maja 2027 roku — to właśnie wtedy pierwsi zwiedzający przekroczą progi pawilonów. Zanim to nastąpi, każdy z uczestniczących krajów musi przejść tę samą drogę, organizator oddaje mu przestrzeń w stanie surowym i od tego momentu wszystko zależy już od niego. Najpierw w studiu projektowym rodzi się koncepcja, potem musi ją zatwierdzić organizator, a następnie rozpoczyna się proces powstawania pawilonu. Przez kilkanaście tygodni trwa produkcja wszystkich komponentów pawilonu — od konstrukcji nośnej, przez zabudowę wnętrz, po meble czy multimedia. Kolejnym etapem jest transport przez granice i wreszcie montaż w ściśle wyznaczonym oknie czasowym, którego nie da się przesunąć.
To jeden z najbardziej wymagających projektów, jakie zna branża wystawiennicza — projektowy, produkcyjny i logistyczny naraz, realizowany pod presją czasu i bez marginesu na poprawki. A cała ta niewidoczna praca ma jeden cel: stworzenie doświadczenia w przestrzeni, które odwiedzający zapamięta.
— Realizacja przestrzeni narodowej na EXPO to jedno z największych wyzwań, jakie zna nasza branża, i jednocześnie ogromna odpowiedzialność. To nie jest projekt, który zaczyna się miesiąc przed otwarciem — to wiele miesięcy pracy, w którą od pierwszego dnia zaangażowani są projektanci, produkcja, logistycy i monterzy. Dla większości państw EXPO to najważniejsze wydarzenie wizerunkowe. Takich szans nie ma wiele, dlatego ten moment, w którym pawilon stoi już gotowy i przekraczają go pierwsi odwiedzający, jest naprawdę wyjątkowy, mówi — Anna Pannert, Członek Zarządu, BWS EXPO PLUS.
Za rok w Belgradzie kraje z całego świata staną do tej samej próby — opowiedzieć o sobie tak, żeby gość to poczuł, a nie tylko usłyszał. Wygrają nie ci, którzy wydadzą najwięcej, ale ci, którzy najlepiej zrozumieją, że sport i muzyka trafiają tam, gdzie nie dociera żaden slajd prezentacji — prosto w emocje.
Źródła:
Oficjalna strona EXPO 2027 | www.expobelgrade2027.org/en
Oficjalna strona organizatora EXPO 2027 | www.bie-paris.org/site/en/2027-belgrade
Więcej newsów z branży TUTAJ.