
W dobie powszechności sztucznej inteligencji i treści AI prawdziwym zaskoczeniem w trendach okazała się autentyczność w postaci zakulisowych, często surowych, treści realnych ludzi. To właśnie one przyciągają uwagę w gąszczu wyretuszowanych materiałów.
W social mediach na znaczeniu zyskują więc materiały UGC, twórców niszowych oraz pracowników firm. Autentyczność generowanych przez nich treści pozwala odbiorcom szybciej utożsamić się z nimi i budować realną społeczność na podstawie wartości. Dla marek oznacza to możliwość generowania realnego zaangażowania i wiarygodności, co często okazuje się bardziej efektywne niż masowe kampanie z influencerami.
Ten trend widać również w algorytmach social mediowych. Platformy takie jak Instagram, TikTok, czy YouTube naturalnie faworyzują autentyczny content – często nieperfekcyjny, spontaniczny, kręcony telefonem – wywołujący jednocześnie zaangażowanie i generujący rozmowę. To właśnie te sygnały stanowią dziś walutę organicznych zasięgów, a prostota zyskuje na wartości. Materiały wywołujące emocje mają większą szansę na dotarcie do szerokiego grona odbiorców niż najbardziej dopracowane materiały reklamowe.
Mijający rok okazał się czasem sporego sukcesu dla marek, które zrozumiały, że generowanie pojedynczych treści to za mało – liczą się przede wszystkim relacje. Firmy, które oparły swoją komunikację społecznościową o konkretne, spójne z ich strategią wartości, zyskały lojalność, zasięgi i organiczne zaangażowanie.
Przesadzona komercja i ciągłe zmiany w algorytmach zmęczyły użytkowników, dla których nową walutą stały się spójne wartości. To odrodzenie społeczności oparte na inwestycji w relacje, a nie „napompowane” budżety okazało się zbawienne dla marek. Grupy, newslettery i programy ambasadorskie pokazały, że przyszłością dla marek nie są horrendalne budżety, lecz zaangażowani ludzie.
Rok 2025 to początek dla dojrzałych, silnych pro-społecznościowych strategii. Marki coraz częściej rozumieją, że zasięgi można kupić, lecz prawdziwej lojalności odbiorców – nie. Już nie same wyświetlenia, kaloryczne liczby obserwujących, czy ilość lajków pod pojedynczym postem świadczą o wartości komunikacji – to zmieniło perspektywę postrzegania społeczności.
Wpadki w social mediach pokazują, jak trudno jest balansować pomiędzy grą słów a kontrowersją. Granica jest cienka, o czym przekonała się marka American Eagle, uruchamiając kampanię reklamową z hasłem „Great Jeans”.
Balansując pomiędzy znaczeniem słów jeans/genes, oburzyli zarówno krytyków, jak i użytkowników mediów społecznościowych. Efektem kampanii, która miała przyciągnąć młodych odbiorców, był kryzys wizerunkowy. Pojawia się pytanie: o ile ważniejszy jest rozgłos od reputacji marki?
Te konkretny kryzys pokazuje, jak ważna jest dla marek nie tylko wrażliwość i dbałość o detale w copywritingu. Komunikacja przede wszystkim powinna być budowana z uwzględnieniem szerokiego spojrzenie kontekstowo-kulturowego.
W social mediach wszystko rozchodzi się szybko i masowo, co może kusić i prowokować do śmiałych kreacji mediowych. Problem pojawi się w momencie, gdy pogoń za liczbami przysłania nam etyczność podejmowanych działań. Dla marki w takich chwilach ewidentnego kryzysu wizerunkowego transparentna i empatyczna reakcja jest kluczowa.
Patrząc na rok 2026, powinniśmy przede wszystkim brać pod uwagę postęp sztucznej inteligencji. To ona będzie prekursorem do działań marketingowych – od tworzenia treści, przez analitykę, aż po personalizację. AI wymusi na markach dużo większą odpowiedzialność komunikacji. Z jednej strony balansując pomiędzy automatyzacją a autentycznością, będziemy musieli wypracować etyczne zasady, którymi pokierujemy się w tworzeniu wiarygodnego contentu. Transparentne komunikowanie, skąd pochodzi content, będzie dla social mediów kluczowe.
Zmęczeni konsumpcją treści odbiorcy już teraz preferują mikro-społeczności i wyspecjalizowane grupy. Jesteśmy w momencie, gdy publiczne feedy tracą na wartości, a content do „mas” przestaje się sprawdzać. Rozwój społeczności, autentyczne historie oraz user-centered content wyprze marketing nastawiony jedynie na sprzedaż. Postawienie „kart” na realne wartości, dialog z odbiorcą i szansę identyfikacji z marką pozwoli na tworzenie treści szytych na miarę – bez przesadnego perfekcjonizmu – mocno nastawionych na konkretne potrzeby użytkowników.
W 2026 roku doświadczenia staną się jednym z najważniejszych elementów łączących świat cyfrowy z realnym. Zarówno formaty online, jak i hybrydowe aktywacje będą kluczowe w kwestii budowania relacji. Użytkownicy platform social mediowych oczekują czegoś więcej niż tylko konsumpcji treści. Kluczowa staje się dla nich sprawczość: chcą uczestniczyć, współtworzyć i przeżywać wydarzenia wraz z marką.
Tradycyjne i oderwane od kontekstu posty przestają pełnić swoją funkcję – powinny zostać zastąpione konkretną strategią opartą na interaktywnych doświadczeniach. Hybrydowe eventy, immersive storytelling, branżowe aktywacje dla wybranych grup czy możliwość współtworzenia produktów stają się naturalnym rozszerzeniem komunikacji — nie dodatkiem, lecz fundamentem budowania przewagi konkurencyjnej w nadchodzącej erze social mediów.
Monika Serwińska
Absolwentka Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, gdzie zdobyła wykształcenie na kierunku komunikowanie promocyjno-wizerunkowe. Na TikToka wprowadziła znane polskie marki: Skawa Wadowice oraz Sokoliki Sokołów. Swoje działania i pasje realizuje na profilu TikTok agencji kreatywnej abanana. W wolnym czasie pasjonatka biegania, miłośniczka zwierząt oraz pieczenia ciast. Fani żużla znają ją również jako podprowadzającą Celfast Wilki Krosno.
Więcej materiałów o podobnej tematyce TUTAJ.