
Zrobić najbardziej kwaśną minę? Powiedzieć „Zozole” dziesięć razy jak najszybciej? To tylko niektóre z wyzwań, które czekały na mieszkańców Warszawy. 28 września na ulice stolicy wyjechał Zozobus, charakterystyczna różowa Nysa, która zapraszała przechodniów do spontanicznej zabawy. Wystarczyło znaleźć pojazd, wylosować jedno z 25 zadań i podjąć wyzwanie. Do zdobycia były paczki Zozoli, powerbanki oraz aparaty fotograficzne Instax. Łącznie rozdano ponad 2000 nagród.
Zozobus odwiedził Plac Defilad, Plac Politechniki i Halę Mirowską. O drugim przystanku zdecydowali sami internauci w głosowaniu na Instagramie. Dzięki temu media społecznościowe były nie tylko kanałem relacjonowania akcji, ale też narzędziem angażowania odbiorców, a społeczność marki miała realny wpływ na jej przebieg.
Akcja była kolejną odsłoną platformy komunikacyjnej „Regulujemy Poziom Funowości”, rozwijanej przez Tears of Joy dla marki Zozole. Tym razem działania przeniesiono do przestrzeni miejskiej, łącząc promocję loterii marki z bezpośrednim kontaktem z konsumentami. Zamiast kampanii, którą można tylko obejrzeć, marka zaprosiła ludzi do wspólnej zabawy.
Tears of Joy odpowiadało za koncepcję kreatywną i poprowadzenie akcji od pomysłu po komunikację, tworząc spójne doświadczenie, które połączyło ulice Warszawy z social mediami.
– Nie chcieliśmy, żeby social media były wyłącznie miejscem komunikowania akcji. Zależało nam na tym, by stały się jej integralną częścią i zachęcały odbiorców do udziału w wydarzeniu na żywo. Zozobus pozwolił nam połączyć oba światy, przenosząc energię marki Zozole bezpośrednio na ulice Warszawy – komentuje Bartosz Walat, Creative Director w Tears of Joy.
Zozobus pokazał, że świat marki nie musi kończyć się na ekranie telefonu. Może wyjechać na ulice, zaskakiwać przechodniów i zamieniać przypadkowe spotkania w dobrą zabawę.
Więcej newsów z branży TUTAJ.