Logo


Andrzej Pągowski w szczerej rozmowie z Robertem Załupskim opowiada o czterdziestoleciu swojej pracy twórczej, misji tworzenia piękna i głównych grzechach polskiego rynku reklamy.

40 lat minęło jak jeden plakat! Nie wiem czy godny jestem wywiadu z Mistrzem, bo jak zaczynałeś, to ja się rodziłem.
No, to już teraz wiesz po co (śmiech). A na poważnie, to o wiele łatwiej odpowiada się z perspektywy czasu. Z bagażem doświadczeń. Gdy projektowałem pierwszy plakat do „Męża i żony” dla Teatru Narodowego w 1977 r., nie miałem pojęcia co dalej ze mną będzie. Do jakiej „wody” wchodzę. Zrobiłem ponad 1300 plakatów i ciągle najbardziej pamiętam ten pierwszy. To jak pierwszy raz z dziewczyną. Bardzo ważne, by było to piękne wspomnienie. To zostaje na całe życie. Ta umiejętność kochania, odczuwania, spełnienia. Ten mój pierwszy raz w branży plakatowej był ze wszech miar udany, więc do dzisiaj nie boję się pracy, nowych wyzwań i eksperymentów. Dostałem za niego Brązowy Medal na Międzynarodowym Biennale Grafiki w Brnie. To dało mi siłę, z której korzystam do dziś.

Jak podsumowałbyś ten okres?
40 lat to dużo, tym bardziej, że w tym czasie wiele się wydarzyło. Dobrych i złych rzeczy. W życiu prywatnym i zawodowym, a także wokół mnie. Gdy zaczynałem, zawód grafika był jednym z ważniejszych. Ceniono nas i szanowano. Nikt, kto nie miał naszej wrażliwości, umiejętności, wykształcenia z nami nie dyskutował, nie robił uwag. To my decydowaliśmy o estetyce naszego otoczenia. Jeżeli ktoś oceniał nasze prace, to zawsze były to grupy zawodowców. Np. w POLFILMIE projekty plakatów do filmów oceniała komisja, w której był: Waldemar Świerzy, Eryk Lipiński, Wiktor Górka, Maciej Urbaniec… To wielkie nazwiska i autorytety. Tak było też w Krajowej Agencji Wydawniczej i innych instytucjach, które pracowały z grafikami, np. Wydawnictwa Książkowe. Pracy też było bardzo dużo. Samych filmów było ok. 800 rocznie. Każdy teatr z pasją wydawał plakat, zamawiając u najlepszych. Dlatego był taki wysoki poziom druków, plakatu, ilustracji książkowej, rysunków satyrycznych, czy designu przemysłowego. Dzisiaj to wszystko się zmieniło. Pełno jest „projektantów”, których jedyną umiejętnością jest obsługiwanie komputerowych programów graficznych. To oni niszczą rynek pracami za pół darmo i wciskają kit klientom, że tworzą. W Polsce jest olbrzymia ilość bardzo utalentowanych młodych projektantów. Widać to zarówno w plakacie, jak i ilustracji książkowej, ale zupełnie nie przekłada się to na wygląd tego co nas otacza. Ta brzydota rzeczy zwykłych, okropnej typografii, braku wyczucia i kompozycji, a wszechobecna „taniość” jest przerażająca, nic dziwnego, że tylko ok. 5% społeczeństwa deklaruje, że chodzi do galerii, podczas gdy do Galerii Handlowych chodzi ponad 80%. No i przecież każdy zna się na projektowaniu i robi uwagi grafikowi (śmiech).

 

787. Papierosy_sa_do_dupy

Od lewej: Papierosy są do dupy z 1994 roku / Anatomia zła z 2015 roku / Konwój z 2017 roku

Udowadniasz, że sztukę i reklamę można połączyć, bez „strat” dla obu stron. Z których projektów jesteś szczególnie dumny?
Oczywiście, że tak. Bo jeżeli zawodowy, wykształcony grafik z doświadczeniem robi swoją pracę, to nie ma różnicy. Gdy pokazuje ją w galerii to jest sztuka, a gdy na bilboardzie to sztuka reklamy. To ta wartość dodana, na której niestety większości klientów nie zależy. Ja tego nie rozumiem, bo jak czasem rozmawiam z klientem to widzę pięknie skrojony garnitur, z gustem urządzony gabinet, fajny zegarek, czyli estetyka, a podpisują straszne gnioty do druku. Dlaczego? Bo podobno ludzie tego chcą. To ich k…. edukujcie, bo niedługo nie będzie dla kogo projektować.

Pytasz, z których projektów jestem dumny. Trudno powiedzieć, bo było tego sporo, ale te które mi sprawiły frajdę i zostały w pamięci, to na pewno akcja „Służy do grania, nie do zabijania” – kampania społeczna, która doprowadziła do zakazu sprzedaży kija bejsbolowego w Polsce. „Papierosy są do dupy” – kultowa do dzisiaj akcja antynikotynowa. Kampania połączenia Banku Zachodniego i Wielkopolskiego Banku Kredytowego, logo i kampania dla Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku wspólnie z Magdaleną Błażków, czy ostatnie prace dla „Lidla” – ilustracje do książek kulinarnych i udział w kampanii je promującej.

MIIWS

Od lewej: Logo Muzeum II Wojny Światowej / Służy do grania nie do zabijania z 1997 roku

Dwa lata temu na łamach OOH magazine mówiłeś, że w kwestiach zawodowych masz jeszcze misję. Została spełniona, czy wręcz przeciwnie – nadal trwa?
Jeżeli masz na myśli, że ciągle szukam nowych wyzwań i utrudniam sobie życie robiąc rzeczy, których nigdy nie robiłem, to tak. Ta misja trwa, ale dzisiaj, gdy w ciągu tych dwóch lat tyle się zmieniło, doszła jeszcze misja związana z tym, by to nasze polskie piekiełko „odchamić”, przywrócić ludziom ochotę do kontaktu ze sztuką i pięknym przedmiotem, plakatem czy książką. To ważna misja, dlatego szukam młodych zdolnych grafików i zapraszam ich do współpracy przy moich projektach. Nie chce mi się wierzyć, że ludzie już chcą tylko konsumować, że nie pragną piękna. Przecież to nas odróżnia od zwierząt. Właśnie ta wrażliwość na piękno. Umiejętność przeżywania.

W kontekście kreacji w branży reklamowej użyłeś stwierdzenia, że w „reklamie już nic nie błyszczy”. Czy coś się zmieniło?
Oj, nie błyszczy. Niestety. Zupełnie nie widzę niczego co powaliłoby mnie na kolana. Nowością, odkrywczością, odwagą. Billboardy są straszne, przegadane, i bez tego WOW! Reklama telewizyjna drętwa i żenująca. Wszystko po najmniejszej linii oporu. A jak słyszę, że żebym był szczęśliwy, to muszę zażywać suplement diety z witaminą D3 to rzygać mi się chce. Żebym był szczęśliwy muszę mieć wokół siebie szczęśliwych i spełnionych ludzi. Czytających książki, chodzących do teatru i kina, bywających w galeriach, ale też mających czas dla siebie, dla dzieciaków. Nienarzekających i nie nienawidzących się nawzajem. Żadna witamina tego nie zastąpi. A swoją drogą teraz na wszystko jest suplement diety. Śmierdzi Ci z ust – suplement. Masz łupież – suplement. Nie chce Ci się ruszać i tyjesz – suplement. Obżerasz się i masz gazy – suplement. Tragedia.

822. Jest OK nie pekaj

Od lewej: Jest OK nie pękaj z 1997 roku / Kampania połączenia banków BZ WBK z 2001 roku

Co szczególnie razi Cię na polskim rynku reklamy?
Brak kreatywności i odwagi. Pamiętam jedną z pierwszych reklam z hasłem: „Od tam któregoś dnia wszyscy będą siedzieć”. Cudo. A chodziło o nową sieć sklepów IKEA w Polsce. Autorem był wspaniały grafik i plakacista Marcin Mroszczak. Dzisiaj byłyby zapewne inne skojarzenia. Za dużo jest strachu, chęci przypodobania się, czy pójścia na łatwiznę. Bo co sądzić o haśle „kredyt od ręki” z ilustracją pliku pieniędzy na dłoni. Zgroza. Wszystko co dobre niszczą badania. Bo jak można pytać odbiorcę, czy mu się podoba, skoro on ma o wiele mniejszą wiedzę niż ten co projektuje, i po prostu tego „nie czyta”. Więc jedziemy z kreacją do jego poziomu. A on się nie edukuje i za rok jest jeszcze gorzej. Koło się zamyka.

Czy dobra reklama to taka, która wywołuje dyskusje? Twoje plakaty i kreacje często takową wzbudzały.
Jest takie powiedzenie: „nie ważne źle czy dobrze – ważne żeby mówili”. Ja to cenię, ale nie każdy ma taką odwagę, a poza tym klient się boi, czy nie przeniesie się to na sprzedaż. Dzisiaj pewnie trudno byłoby zrobić coś w stylu „Papierosów”, czy prezerwatywy na palcu z hasłem „Jest OK, nie pękaj”.

Zaprojektowałeś ponad 1300 plakatów wydanych drukiem. Dlaczego plakat graficzny np. w reklamie kinowej czy teatralnej przegrywa dziś z plakatem wykorzystującym zdjęcie?
To temat na dłuższą dyskusję. Kiedyś o plakacie decydował POLFILM, czyli firma, która wydawała plakaty do wszystkich filmów w Polsce. Tam oceniali je graficy i projektowali – graficy. Przyznam, że nie ważne było, czy to się sprzeda. Dlatego powstawały dzieła wielkie, niczym nieograniczone. Dzisiaj liczą się pieniądze i decyduje ten kto sprzedaje, by zarobić czyli dystrybutor, a on boi się odważniejszych rzeczy. Chce prostego komunikatu. Twierdzi, że ludzie kochają zdjęcia, bo je rozumieją. Że każdy trudniejszy (patrz artystyczny) komentarz jest niezrozumiały i ludzie nie idą do kina. Nikomu nie zależy by plakat był dziełem sztuki. Ale o dziwo to się powoli zmienia. Dzięki mojemu autorskiemu pomysłowi, realizowanemu wspólnie z byłą szefową PISF – Agnieszką Odorowicz, jest taki zapis, że film dofinansowany przez PISF powinien mieć plakat artystyczny. Nie wszyscy tego przestrzegają, ale powoli powstają takie prace. Sasnal robił dla Skolimowskiego, Ziółkowski dla Szumowskiej. Ja ostatnio zrobiłem „Anatomię zła” dla Jacka Bromskiego, „Powidoki” dla Wajdy, czy „Konwój” dla Macieja Żaka. Te plakaty mają swój własny obieg i zostają. Są w Muzeum Kinematografii, istnieją na wystawach. Te zdjęciowe znikają, gdy film schodzi z ekranów.

Czy mamy, a jeśli tak, to czego, zazdrościć zagranicznym kreacjom reklamowym?
Tam też nie jest najlepiej. Koncerny i sieciówki też wydają chłam, ale jest to o wiele większy rynek i równolegle powstają rzeczy wybitne i odjazdowe. Mają więcej odwagi, ale i pieniędzy na ich realizacje. To widać.

1194. POWIDOKI_PL

Od lewej: Powidoki z 2016 roku / Mąż i żona z 1977 roku

Tematem przewodnim numeru jest „marketing dla seniorów”. Jak oceniasz innowację i estetykę kreacji kierowanych do tej grupy odbiorców w polskich przekazach reklamowych?
Polska się starzeje. 500+ tego nie zmieni, bo musiało by być więcej żłobków, przedszkoli, większe docenianie i wynagrodzenie pracy kobiet itp. Wiele firm zauważyło, że dzisiaj senior to nie dziadek siedzący na ławce w parku. Często to osoby aktywne, które teraz na emeryturze mają czas dla siebie. Chcą być i są aktywne. Czyli zdrowe, chętne do poznawania świata i co ciekawe, czytałem o tym ostatnio – otwarte na uczucia i seks. To zupełnie inna emerytura niż kiedyś. To ważna i coraz większa grupa potencjalnych i wiernych klientów. Ludzie starsi – jak zaufają to są z firmą długo. Młodzi zmieniają firmy jak rękawiczki. Jeżeli chodzi o estetykę, to trochę ci nasi starsi w reklamie odstają od tego co widzę na ulicy. Są coraz bardziej aktywni. Są w Internecie (i to duża grupa). Są obecni na milongach, zumbach. Pełno ich na basenie i z kijkami w parku. Mają swoje dni i karty w marketach. Rynek ich dostrzega, tylko błagam nie próbujcie zastąpić zainteresowania babcią, czy dziadkiem dając im BIOVITAL. Oni chcą konkretu, nie chcą być sami. Ale strach przed samotnością dotyczy chyba każdego człowieka, tylko ta starość jest trudna do pokazania. Wszyscy na urodzinach przytulają kilkumiesięcznego brzdąca z glutem u nosa zachwycając się jaki śliczny, a zapominają, że ta pomarszczona, zgarbiona babcia też chciałaby być przytulona i pogłaskana. Ona to bardziej doceni niż niemowlak. Ale starość dla większości jest brzydka… a nie miła. Często dziwi mnie, że młodzi ludzie myślą, że zawsze będą piękni i młodzi, i że to ich nie dotyczy. Pełno jest młodych – starych. Bo wiek ma się w głowie. Znam wiele starszych osób, które swoją witalnością i otwartością zawstydziłyby niejednego nastolatka. A nawiązując do pierwszych słów tego wywiadu… Z perspektywy czasu i przeżyć zupełnie inaczej postrzega się każdy dzień. Mnie nie stać na zmarnowanie ani jednej chwili, ani jednego dnia. Codziennie rano jak się budzę dziękuję losowi, że dał mi kolejny dzień.

Rozmawiał Robert Załupski

Andrzej Pągowski – Urodzony w 1953 roku. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, Wydział Grafiki, dyplom u prof. Waldemara Świerzego. Jest autorem ponad 1300 plakatów wydanych drukiem od 1977 roku w Polsce i zagranicą. Ponadto zajmuje się ilustracją książkową i prasową, jest autorem okładek wydawnictw płytowych, scenografii teatralnych i telewizyjnych, scenariuszy filmów i teledysków. Uprawia malarstwo. Od roku 1986 był dyrektorem artystycznym i graficznym wielu pism, najdłużej polskiej edycji miesięcznika „Playboy”. W 1989 roku rozpoczął pracę w reklamie, nie przerywając indywidualnej twórczości graficznej. Swoje prace prezentował na licznych wystawach indywidualnych w kraju i zagranicą. Jest też laureatem kilkudziesięciu nagród polskich i zagranicznych, w tym kilkunastu najwyższych trofeów na Międzynarodowym Konkursie na Najlepszy Plakat Filmowy i Telewizyjny w Los Angeles oraz kilku nagród głównych na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Chicago. Jego prace znajdują się w najsławniejszych muzeach świata, m.in. w MoMA w Nowym Jorku i San Francisco, Centrum Pompidou w Paryżu, Museum of Art w Tokio. Metropolitan Museum of Modern Art umieściło plakat „Uśmiech wilka” wśród 100 najważniejszych dzieł sztuki nowoczesnej w zbiorach MoMA.

Artysta jest autorem także logo OOH magazine. Jego cykl „OOH world by Andrzej Pągowski” zrobił swojego czasu sporo zamieszania za sprawą kontrowersyjnego plakatu „Oddajcie krzyż Chrystusowi”. Dwa lata temu również zaszczycił swoją obecnością okładkę OOH magazine, która została wyróżniona w konkursie Grand Front 2015. Więcej o tej nagrodzie można przeczytać TUTAJ.

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2017. Pobierz wersję online TUTAJ

 

10 maja marka Kärcher rozpoczęła kampanię „Wykurz kurz”. Kampania ma charakter edukacyjno-reklamowy, gdzie zaprezentowane są odkurzacze marki Kärcher stworzone z myślą o walce z kurzem: kompaktowy odkurzacz VC 5, odkurzacz z filtrem wodnym Kärcher DS. 5.800 oraz odkurzacz parowy Kärcher SV 7.

Nadrzędnym celem kampanii jest edukacja Polaków w zakresie odpowiedniej walki z roztoczem kurzu domowego. Wiosna to okres gruntownych porządków, osoby cierpiące na alergie są w tym czasie bardzo wyczulone na pojawiające się alergeny w postaci pyłków i kurzu.

Kampania ze względu na prozdrowotny charakter realizowana jest na terenie prywatnych przychodni medycznych grupy Lux-Med i grupy Medicover w formie emisji animowanych spotów reklamowych na ponad 320 nośnikach LCD. Kampania emitowana jest z dużą częstotliwością i osiągnie około 5 mln kontaktów w ciągu miesiąca.

 

Realizacja oraz wybór mediów firma Kärcher. Realizacja Agencja Reklamowa BE Media. 

www.be-media.com.pl

JK

„Smaki dobrej reklamy” – to hasło promuje katalog produktowy firmy, która od dwóch dekad zajmuje się projektowaniem, produkcją oraz sprzedażą słodyczy reklamowych.

W katalogu można znaleźć aż 31 kategorii produktowych, zaczynając od cukierków i czekoladek, poprzez przekąski, konfitury i napoje, kończąc na ekskluzywnych bombonierkach. Wśród nowości warto zwrócić uwagę na unikalne ciasteczka z wróżbą, zdrowe produkty eko i fit, a także pyszne nadziewane batony.

[galeria=”1″] 

Więcej szczegółów: ZOBACZ TUTAJ.

Produkty B&B Słodycze z Pomysłem będzie można zobaczyć na wrześniowych targach reklamy i poligrafii reklamowej – FestiwalMarketingu.pl – 13-14 września w EXPO XXI Warszawa.

JK

Zasady nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych z perspektywy branży eventowej – wyjaśniają eksperci z kancelarii Pałucki Trusiński Prawo i Podatki, Marcin Gabryszak i Natalia Michalska.

Bardzo dynamicznie rozwijająca się branża eventowa jest bez wątpienia jednym z wielu odbiorców nowego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych (dalej: Rozporządzenie). Sektor kreatywny, w którym przetwarzanie danych jest nieodłącznym elementem pracy powinien więc ze szczególną starannością przygotować się na nadchodzące zmiany, które wprowadziło Rozporządzenie.  

Mimo, iż Rozporządzenie zgodnie ze swoją naturą obowiązywać ma bezpośrednio, to już dziś wiadomo, że ustawodawcę czeka dużo pracy przy przeglądzie oraz zmianach szeregu aktów prawnych obowiązujących w obecnym brzmieniu.

Pierwszą i główną konsekwencją obowiązywania przepisów rozporządzenia będzie uchylenie ustawy o ochronie danych osobowych w obecnym brzmieniu. Nie oznacza to jednak, że w ogóle zniknie krajowa ustawa o ochronie danych osobowych. Już dziś przewiduje się wprowadzenie okrojonej krajowej ustawy, pierwszy projekt w tym zakresie został opublikowany na stronie w Ministerstwa Cyfryzacji 23 marca 2017 roku.

Rozporządzenie wraz z projektem ustawy przewidują wprowadzenie następujących nowości: 

  •        Nałożenie obowiązku ochrony danych osobowych na każdym etapie tworzenia technologii privacy by design, privacy by default

Od momentu wejścia w życie Rozporządzenia zostanie wprowadzony nowy obowiązek zgodnie, z którym administratorzy danych działający wewnątrz poszczególnych przedsiębiorstw będą musieli uwzględnić bezpieczeństwo przetwarzania danych na każdym etapie tworzenia technologii – np. na etapie projektowania aplikacji.

  •        Wprowadzenie definicji legalnej pseudonimizacji

 Rozporządzenie wprowadza nowy mechanizm w postaci pseudonimizacji tj. procesu polegającego na przetworzeniu danych osobowych w taki sposób, by nie można ich było już przypisać konkretnej osobie, której dane dotyczą, bez użycia dodatkowych informacji, pod warunkiem, że takie dodatkowe informacje są przechowywane osobno i są objęte środkami technicznymi i organizacyjnymi uniemożliwiającymi ich przypisanie zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej.

W przypadku pseudonimizacji nadal będziemy mieli do czynienia z danymi osobowymi (w przeciwieństwie do anonimizacji), jednakże w wielu przypadkach prawidłowa i skuteczna pseudnimizacaja będzie uznawana za odpowiedni środek techniczny i organizacyjny chroniący dane osobowe.

  •        Wprowadzenie definicji legalnej profilowania

Narzędzie szczególnie używane w branży eventowej doczekało się w Rozporządzeniu prawnej definicji. Zgodnie z Rozporządzeniem „profilowanie” oznacza dowolną formę zautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych, które polega na wykorzystaniu danych osobowych do oceny niektórych czynników osobowych osoby fizycznej, w szczególności do analizy lub prognozy aspektów dotyczących efektów pracy tej osoby, jej sytuacji ekonomicznej, zdrowia, osobistych preferencji, zainteresowań, wiarygodności, zachowania, lokalizacji lub przemieszczania się.

W powyższym kontekście profilowanie jest jedną z form przetwarzania, które myśl rozporządzenia oznacza operację lub zestaw operacji wykonywanych na danych osobowych lub zestawach danych osobowych w sposób zautomatyzowany lub niezautomatyzowany, taką jak zbieranie, utrwalanie, organizowanie, porządkowanie, przechowywanie, adaptowanie lub modyfikowanie, pobieranie, przeglądanie, wykorzystywanie, ujawnianie poprzez przesłanie, rozpowszechnianie lub innego rodzaju udostępnianie, dopasowywanie lub łączenie, ograniczanie, usuwanie lub niszczenie.

Podmioty, które w ramach prowadzonej działalności będą korzystać z profilowania, zostaną zobowiązane do spełnienia dodatkowych wymogów określonych w Rozporządzeniu. Rozszerzony zostanie również obowiązek informacyjny. Administrator będzie zobowiązany do poinformowania uprawnionego o zamiarze profilowania, zasadach, znaczeniu i przewidywanych konsekwencjach profilowania. W zakresie profilowania trzeba będzie odebrać również stosowną, odrębną zgodę.

Ponadto wartym podkreślenia jest fakt, iż w Rozporządzeniu zawarte są przepisy regulujące wpływ profilowania na zawieranie zautomatyzowanych decyzji. W myśl tych ostatnich osoba, której dane dotyczą ma prawo do tego, by nie podlegać decyzji, która opiera się wyłącznie na zautomatyzowanym przetwarzaniu, w tym profilowaniu. W oparciu o preambułę Rozporządzenia przetwarzanie mające na celu zautomatyzowane podejmowanie decyzji powinno zawsze podlegać odpowiednim zabezpieczeniom, obejmującym informowanie osoby, której dane dotyczą, prawo do uzyskania interwencji człowieka, prawo do wyrażenia własnego stanowiska, prawo do uzyskania wyjaśnienia co do decyzji wynikłej z takiej oceny oraz prawo do zakwestionowania takiej decyzji. Takie przetwarzanie nie powinno dotyczyć dzieci. W toku postępowania administrator powinien stosować odpowiednie matematyczne lub statystyczne procedury profilowania, wdrożyć środki techniczne i organizacyjne zapewniające w szczególności korektę powodujących nieprawidłowości w danych osobowych i maksymalne zmniejszenie ryzyka błędów, Dodatkowo administrator danych osobowych powinien zabezpieczyć dane osobowe w sposób uwzględniający potencjalne ryzyko dla interesów i praw osoby, której dane dotyczą, oraz zapobiegający m.in. skutkom w postaci dyskryminacji osób fizycznych z uwagi na pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, wyznanie lub przekonania, przynależność do związków zawodowych, stan genetyczny lub zdrowotny, orientację seksualną lub skutkujący środkami mającymi taki efekt.

  •        Zmiany rygoru wyrażania zgody na przetwarzanie danych osobowych

Zgodnie z projektem ustawy ochronie danych osobowych zgoda na przetwarzanie danych osobowych będzie udzielna przez osoby które ukończyły lat 13, w oparciu o przyjętą w kodeksie cywilnym  definicję ograniczonej zdolności do czynności prawnej. W tej materii projekt polskiej ustawy odbiega od treści Rozporządzenia, w którym zgodę może samodzielnie udzielić osoba która ukończyła lat 16. Odmienność treści dwóch aktów wynika z  przysługującemu Państwom Członkowskim prawa  doprecyzowania zagadnień proceduralnych będących przedmiotem Rozporządzenia. Poniżej ustalonego w ustawie wieku zgodę będą wyrażali rodzice lub opiekunowie prawni tej osoby.

Ponadto, dodatkowe obowiązki zostały nałożone na podmioty , które zamierzają korzystać z usługi profilowania. Zgody odebrane przed dniem obowiązywania Rozporządzenia będą ważne wyłącznie w przypadku spełnienia rygorystycznych wymogów.

Zgoda w rozumieniu Rozporządzenia powinna być wyrażona w drodze jednoznacznej, potwierdzającej czynności, która wyraża odnoszące się do określonej sytuacji dobrowolne, świadome i jednoznaczne przyzwolenie osoby, których dane dotyczą, na przetwarzanie dotyczących jej danych osobowych. Działanie takie może polegać na zaznaczeniu okienka wyboru podczas przeglądania strony internetowej, na wyborze ustawień technicznych do korzystania z usług społeczeństwa informacyjnego lub też na innym oświadczeniu bądź zachowaniu, które w danym kontekście jasno wskazuje, że osoba, której dane dotyczą, zaakceptowała proponowane przetwarzanie jej danych osobowych. Milczenie, okienka domyślnie zaznaczone lub niepodjęcie działania nie powinny zatem oznaczać zgody. Zgoda powinna dotyczyć wszystkich czynności przetwarzania dokonywanych w tym samym celu lub w tych samych celach. Jeżeli przetwarzanie służy różnym celom, potrzebna jest zgoda na wszystkie te cele być jasne, zwięzłe i nie zakłócać niepotrzebnie korzystania z usługi, której dotyczy. 

  •        Wprowadzenia instytucji prawa do zapomnienia

Wraz z wejściem w życie ustawy właściwie skonkretyzowane zostanie prawo do bycia zapomnianym. Uprawniony otrzyma względne prawo żądania od administratora usunięcia danych, a nadto w przypadku rozpowszechnienia danych przez administratora, po stronie administratora spoczywać będzie obowiązek poinformowania innych administratorów o żądaniu usunięcia danych (usunięcie łączy, kopii, replikacji).

Zgodnie z art.17 Rozporządzenia obowiązek usunięcia danych dotyczy m.in.:

–      danych osobowych które nie są już niezbędne do celów, w których zostały zebrane lub w inny sposób przetwarzane;

–      sytuacji, w której osoba, której dane dotyczą, cofnęła zgodę, na której opiera się przetwarzanie i nie ma innej podstawy prawnej przetwarzania;

–      sytuacji, w której osoba, której dane dotyczą, wnosi sprzeciw na mocy wobec przetwarzania i nie występują nadrzędne prawnie uzasadnione podstawy przetwarzania lub osoba, której dane dotyczą, wnosi sprzeciw na mocy wobec przetwarzania;

–      danych osobowych przetwarzanych niezgodnie z prawem.

  •        Zaostrzenie kar za naruszanie przepisów odnośnie przetwarzania zarówno w stosunku do podmiotów publicznych jak i zwykłych przedsiębiorców

Zgodnie z nowymi przepisami diametralnemu zaostrzeniu będą podlegały kary za naruszenie przepisów. Prezes Urzędu uzyska uprawnienie do nakładania w drodze decyzji administracyjnych kar pieniężnych w wysokości do 20 000 000 euro lub do 4% przychodów rocznego obrotu firmy – w zależności od tego, która z powyższych kwot będzie wyższa. Uprawnienie to na podstawie przepisów ustawy wynika bezpośrednio z Rozporządzenia. Na podmioty publiczne, o których mowa w art. 9 pkt 8 – 14 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1870, z późn. zm.) Prezes Urzędu może nałożyć, w drodze decyzji, administracyjne kary pieniężne w wysokości do 100 000 zł.

  •        Nałożenie obowiązku zgłaszania naruszeń w ciągu 72 godzin od stwierdzenia naruszenia

W przypadku naruszenia ochrony danych osobowych, administrator bez zbędnej zwłoki – w miarę możliwości, nie później niż w terminie 72 godzin po stwierdzeniu naruszenia – będzie zobowiązany zgłaszać takie sytuacje Prezesowi Urzędu Ochrony Danych Osobowych, chyba że jest mało prawdopodobne, by naruszenie to skutkowało ryzykiem naruszenia praw lub wolności osób fizycznych. Do zgłoszenia przekazanego organowi nadzorczemu po upływie 72 godzin dołącza się wyjaśnienie przyczyn opóźnienia. Podmiot przetwarzający po stwierdzeniu naruszenia ochrony danych osobowych bez zbędnej zwłoki zgłasza je administratorowi.

Od strony operacyjnej administrator danych osobowych we własnym zakresie zobowiązany będzie zgłosić do Prezesa Urzędu fakt naruszenia ochrony danych osobowych w firmie, nie później niż w terminie do 72 godzin. Jedynym wyjątkiem będzie sytuacja w której naruszenie nie będzie skutkowało negatywnymi konsekwencjami wobec praw lub wolności osób, których dane do tyczą.

Już dziś wiadomo, że wejście w życie rozporządzenia ma stanowić nowy rozdział w zakresie funkcjonowania kontroli przetwarzania danych osobowych, które mogą się nasilić. Warto zatem już dziś śledzić procesy legislacyjne i dostosować bieżącą działalność do nowej rzeczywistości.

Marcin Gabryszak – adwokat oraz Natalia Michalska, aplikantka radcowska Kancelarii Pałucki Trusiński.

www.bizneswpodatkach.pl

 JK

Numer trzy hotelarstwa ekonomicznego w Europie, dynamicznie rozwijająca się Grupa B&B Hotels, zdradza swoje plany na przyszłość. Jej celem jest osiągnięcie liczby 600 obiektów w perspektywie roku 2020. Istotną rolę w realizacji tych zamiarów ma odegrać także Polska, gdzie Grupa B&B zamierza otwierać nawet do pięciu hoteli rocznie.

Po otwarciu w zeszłym roku 36 nowych obiektów, Grupa B&B Hotels zamknęła 2016 rok liczbą 392 hoteli, osiągając najwyższy 15% wzrostw sektorze hotelarskim, przekładający się na kwotę 424 milionów euro. Obiekty B&B zlokalizowane są we Francji (253 hotele), Niemczech (90), Włoszech (24) oraz Hiszpanii (19). Poza tym sieć operuje także hotelami w Polsce (5), Maroku (1) i w Czechach (1). Biorąc pod uwagę wszystkie obiekty działające pod szyldem B&B, otrzymamy w sumie 33 600 pokoi oraz 6,8 miliona noclegów sprzedanych w samym 2016 r.

– W roku 2007 zrzeszaliśmy 120 hoteli, dziś mamy ich w sumie prawie 400. Idealnie byłoby osiągnąć liczbę 1 000 obiektów, ale na razie dążymy do 600 hoteli na świecie, tj. około 50 000 pokoi w perspektywie roku 2020 – zdradza Fabrice Collet, Dyrektor Generalny Grupy B&B Hotels.

– Od kilku lat Grupa B&B notuje stały wzrost, który pozwala składać ambitne deklaracje dotyczące zarówno macierzystego rynku francuskiego, jak i rynków międzynarodowych. Dzięki wzmocnieniu zespołu, podyktowanemu otwarciem obiektów w nowych krajach, ze spokojem patrzymy w przyszłość – dodaje Georges Sampeur, Prezes Zarządu Grupy B&B Hotels.

Grupa, której większościowym akcjonariuszem od marca 2016 r. jest spółka inwestycyjna PAI Partners, chce zintensyfikować rozwój sieci poprzez wdrożenie prężnej strategii otwarć uwzględniającej w szczególności debiut w Szwajcarii, Belgii, Austrii i Brazylii, a także dalszy wzrost w krajach, w których marka B&B jest już obecna.

W planach rozwoju, trzeciej co do wielkości w Europie, sieci hoteli ekonomicznych znalazła się także Polska. Przypomnijmy, że w 2016 r. zagościła ona ze swoimi obiektami do Łodzi oraz Katowic, wprowadzając na rynek odpowiednio 149 i 105 nowych pokoi. Niespełna dwa miesiące później rozpoczęła budowę kolejnego obiektu, tym razem w Krakowie. To jednak dopiero rozgrzewka przed szerszą ekspansją w naszym kraju – B&B Hotels Polska chce wprowadzać na rynek 1-5 hoteli rocznie.

–Znakomite wyniki osiągane przez już działające hotele B&B w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, Katowicach czy Toruniu to wyraźny sygnał, że nasza oferta znakomicie wpisuje się w zapotrzebowanie na komfortowe noclegi w umiarkowanej cenie i doskonałej lokalizacji. To wystarczający powód, by myśleć o kolejnych otwarciach, dzięki którym nasza oferta będzie dostępna także w innych polskich miastach. Celujemy przede wszystkim w duże rynki hotelowe takie jak Kraków, Trójmiasto, Poznań, Białystok, Lublin, Rzeszów, Zielona Góra, Olsztyn czy Opole. Rozważamy też kolejne inwestycje w Warszawie i we Wrocławiu– mówi Beatrice Bouchet, Prezes Zarządu B&B Hotels Polska.

MW

O rebrandingu firmy Europapier, inwestycji w nowe segmenty rynku i nowej strategii mowią Przemysław Januszko – Prezes Zarządu oraz Zbigniew Adamski – Dyrektor Działu Visual Media.

Firma Europapier ma już 25 lat, w Polsce działa od 1991 r. Jak wyglądały początki tej firmy i droga do jej obecnego kształtu?

W 1991 roku powstała spółka Impap, a w roku 1994 spółka Europapier Polska. Impap zajmował się od początku dystrybucją papieru, Europapier Polska bazował na historii spółki Sonevix, która działała w branży mediów do reklamy. W latach 90-tych oczywiście wiele biznesów rozkwitało, bo po 1989 roku Polska gospodarka ruszyła z ogromną prędkością, aby wykorzystać szansę otwartego rynku i zbliżyć się do gospodarek krajów Europy Zachodniej.

Obie spółki bazowały na biznesie poligraficznym, łącząc potrzeby klientów (drukarń) z możliwościami fabryk papieru (zarówno polskich fabryk, jak i europejskich). W międzyczasie, w 2003 roku, obie spółki się połączyły i powstała spółka Europapier-Impap. W ciągu następnych lat do biznesu poligraficznego dołączyły podłoża do opakowań, papier biurowy, następował dalszy rozwój sprzedaży mediów do reklamy. Rozwijaliśmy biznes papierów kreatywnych (premium), zwanych Design (dzisiaj sprzedawanych w spółce pod marką „Papierowy Dizajn”). Dołączyliśmy do naszej oferty artykuły higieniczne. Finalnie, ze spółek, które miały obroty rzędu kilkunastu milionów w połowie lat 90-tych, mówimy dzisiaj o spółce, która w roku 2016 przekroczy znacznie obroty 400 mln PLN, a w ostatnich 4 latach jej dynamika wzrostu sięgnęła 30%. Firma Europapier Polska nie zwalnia tempa i buduje nową przyszłość, równie wspaniałą co jej historia.

W maju br. przeprowadziliście kompleksowy rebranding – zmianę identyfikacji wizualnej połączonej ze zmianą nazwy firmy i logo. Jakie zmiany dokładnie zostały wprowadzone i jaki jest cel tego procesu?

Zaplanowaliśmy strategiczne pozycjonowanie spółki i konsekwentnie inwestujemy w nasz wizerunek, żeby to osiągnąć. Zmiana nazwy spółki na Europapier Polska i nowe logo, to wyraźny i ważny sygnał do rynku oraz pracowników, że jesteśmy nowoczesną i zorientowaną na rozwój firmą, która ma strategię dywersyfikacji biznesu. Jesteśmy częścią międzynarodowej grupy i chcemy wykorzystywać w komunikacji tę istotną przewagę nad lokalnymi dystrybutorami.

Co przedstawia nowe logo i hasło firmy „First of All”?

Nowe logo nawiązuje kolorem (granatowy) do koloru logo naszego właściciela, Grupy Heinzel. Kolorowy sześciobok symbolizujący literę ‘O’ pokazuje kanały sprzedaży, w których operujemy: zieleń to nasza historia, segment ‘Paper & Packaging’, fiolet to Media reklamowe, niebieski to artykuły higieniczne, a kolory czerwony i żółty to nasza przyszłość. Miejsce na nowe biznesy. Dlaczego hasło „First of All”? W 2014 roku przeprowadziliśmy kompleksowe badanie wśród klientów i dostawców, którego celem było pozycjonowanie naszej firmy na rynku. Te badania pokazały, że największe przewagi rynkowe Europapieru to koncentracja na indywidualnych rozwiązaniach dla klientów, innowacyjność i zdywersyfikowany biznes. Hasło „First of All” tak właśnie nas pozycjonuje. Zmiana nazwy, nowe logo w połączeniu z nowym hasłem „First of All”, potwierdza nasze dążenie do pozycji lidera, zorientowanie na klienta i pasję we wszystkim co robimy.

Jakie media rozwijacie w ramach marki „Papierowy dizajn”?

Marka „Papierowy Dizajn”, choć ma krótką historię, to już mocno zaistniała na polskim rynku. Stworzyliśmy ją do promocji papierów ozdobnych znajdujących się w ofercie Europapier Polska. Uznaliśmy, że klienci poszukujący tej oferty, to bardzo zróżnicowana grupa, mająca inne, specyficzne wymagania. Ponadto sama oferta papierów ozdobnych jest niezwykle złożona. Dobór najlepszego papieru do projektu wcale nie jest łatwy. Potrzebna jest ekspercka wiedza i czas na śledzenie globalnych trendów rynkowych w zakresie produktów, jak i dizajnu. Markę „Papierowy Dizajn” adresujemy do ludzi kreatywnych, miłośników papieru – takich jak my! Zapraszamy na nasz fanpage na FB oraz do odwiedzenia naszego bloga www.papierowydizajn.pl.

Inwestujecie także w nowe segmenty rynku. Jakie branże rozwijacie?

„Papierowy Dizajn” będzie kontynuował dynamiczny rozwój i wyznaczał na rynku nowe standardy. Będziemy wykorzystywać coraz większy potencjał w biznesie mediów do reklamy pod marką „Visual Media”, rozwijając zarówno sprzedaż z naszego magazynu centralnego, jak i punktów sprzedaży w głównych miastach Polski. Nasza najnowsza oferta to artykuły do higieny i czyszczenia, m.in. renomowanej marki TORK. Europejski kontrakt z firmą SCA jest filarem naszej strategii zdobycia rynku artykułów higienicznych.

Czym zajmuje się segment – „Visual Media”?

„Visual Media” to produkty do szeroko rozumianej produkcji materiałów reklamowych. W ramach tego segmentu działa lokalna sieć sprzedaży, która jest odpowiedzią naszej firmy na potrzeby klientów. Salony zlokalizowane w Bielsku-Białej, Łodzi i Gdańsku umożliwiają bezpośredni zakup materiałów do reklamy i druku wielkoformatowego. Dla dużej części naszych klientów to właśnie możliwość odbioru osobistego, sprawdzenie jakościowe wybranego produktu oraz bezpośredni kontakt z ekspertem są decydującymi elementami przy wyborze firmy Europapier. Od lat dostosowujemy się do wymagań naszych klientów – mija kolejny rok funkcjonowania naszego sklepu internetowego europapier-online.pl, gdzie można nabyć nie tylko media do reklamy, ale także pozostały asortyment produktowy Europapier Polska.

Jakie plany rozwoju ma Europapier Polska?

Naszym celem jest bycie liderem w Polsce w dystrybucji papierów i produktów do komunikacji wizualnej. Oczekujemy wzrostu przychodów i rentowności ze sprzedaży. Ambicją Europapier Polska jest bycie partnerem wybieranym przez firmy odnoszące sukces. Pracujemy nad tym, aby stać się liderem trendów i rozwiązań dla klientów, którzy chcą rosnąć wspólnie z nami. Chcemy, aby klienci czuli, że współpraca z Europapier Polska jest dla nich oznaką sukcesu, źródłem prestiżu i impulsem do rozwoju. Jako Zarząd życzymy sobie, aby pracownicy byli dumni z tego, że pracują w naszej spółce, a nasi dostawcy byli pewni, że wspólnie z nimi promujemy ich najlepsze produkty. Nie zatrzymujemy się! Zatem do zobaczenia.

Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko

W jaki sposób marki budują „męski customer experience” Nie od dziś wiadomo, że mężczyźni kupują inaczej niż kobiety. Coraz częściej słyszymy o gender marketingu i roli psychologii płci w kształtowaniu zachowań zakupowych. W jaki sposób wychodzą im naprzeciw projektanci przestrzeni sklepowych? Czy istnieje uniwersalny przepis na typowo męskie wnętrze? A może pora porzucić stereotypy?

Męski punkt widzenia

Każdy projekt jest inny, wymaga indywidualnego podejścia i dostosowania do grupy docelowej marki. Fakt, że target danego sklepu stanowią mężczyźni, nie sprawia wcale, że wnętrze musi wyglądać w konkretny, z góry założony sposób. Istnieją jednak pewne zasady, których należy się trzymać niezależnie od przyjętego nurtu aranżacyjnego.  Związane jest to z psychologią płci i wynikających z niej różnic w sposobie robienia zakupów. Najważniejszym słowem, które powinno określać wnętrze męskiego sklepu jest funkcjonalność. Panowie podchodzą do czynności o wiele bardziej zadaniowo niż kobiety, a więc proces zakupowy trwa u nich znacznie krócej. Myślą bardziej analitycznie, badawczo w kontekście samego produktu – we wnętrzu z kolei dostrzegają mniej detali, niż płeć piękna, więc ich ilość powinna być ograniczona do minimum. Mężczyźni na zakupach są bardziej konkretni – chcą wejść, kupić i wrócić do domu, dlatego istotne jest zaaranżowanie całej ekspozycji i wnętrza tak, aby im to ułatwić. – Asortyment musi być uporządkowany i właściwie skategoryzowany. Wnętrze idealne to takie, które charakteryzuje się logicznym, czytelnym układem, prostotą i minimalizmem. Stawiamy na czystość aranżacji i przestronność mówi Anna Sulima – Gillow, kierownik Działu Projektowego Forbis Group.

Wyróżnić, a nie powielać

Funkcjonalność to jednak nie wszystko. Na pełne doświadczenie klienta składa się nie tylko komfort robienia zakupów, ale także klimat zbudowany poprzez wystrój – kolory, materiały, styl aranżacyjny. Utarło się, że mężczyźni z zasady preferują wyważone, stonowane wnętrza utrzymane w ciemnych odcieniach szarości, granatu czy brązu, przez co większość wnętrz męskich butików wygląda podobnie. Jak podkreślają eksperci, jest to ogromny błąd. – Kluczem do dobrego wnętrza jest zdefiniowanie wyróżników danej marki, a nie powielenie stereotypu. Przestrzeń powinna korespondować z wizerunkiem i kreować taki świat, jakiego jego klient chciałby być częścią. Styl aranżacyjny ma wynikać z DNA danej marki, z tego jak chce komunikować się z klientem i jakie przekazywać mu emocje – mówi Anna Sulima Gillow – Nie wolno nam traktować mężczyzn jako jednego dużego zbioru, gdyż jest to bardzo zróżnicowana grupa konsumencka.

Wnętrza z tematem

W celu podkreślenia tożsamości danej marki i zbudowania wyjątkowego klimatu przy projektowaniu wnętrz sklepów wykorzystuje się często charakterystyczny motyw przewodni. Poprzez aranżację przestrzeni marki odpowiadają na aspiracje swojej grupy docelowej, dlatego też w przypadku butików z odzieżą dla panów, są to często motywy kojarzące się z męskością i adrenaliną, atrybutami męskiej atrakcyjności – mówi ekspert Forbis Group. Koncept dla marki Lancerto oparty jest na lotnictwie – aranżacja salonów nawiązuje do stylistyki klasycznego stroju pilota i wnętrza kokpitu samolotowego. Projekt uzupełniły starannie dobrane detale: ściana wizerunkowa ze starymi fotografiami o tematyce lotniczej czy zegary przedstawiające poszczególne strefy czasowe.

Inny, mniej klasyczny, a bardziej industrialny charakter ma koncept dla Essenza Man. Nawiązuje on stylistyką do warsztatu motocyklowego. W projekcie zastosowano surowe materiały, ręcznie formowane płytki ceglane, czarny listwowy sufit oraz meble z profili stalowych. Dodatkowo we wnętrzu wykorzystano czarno-białe fototapety przedstawiające sceny z warsztatów motocyklowych. Ascetyczny charakter wnętrza przełamują detale takie, jak fotel ze skórzaną tapicerką, miękkie zasłony w przymierzalniach, miedziane lampy, czy elementy z drewna orzechowego w ciepłym kolorze. Podkreślają one elegancki charakter marki. Wnętrze sklepu Recman nawiązuje z kolei do pozasprzedażowej działalności marki, która od 2011 roku jest Oficjalnym Sponsorem Reprezentacji Polski Mężczyzn w tenisie. Przestrzeń inspirowana jest kortem tenisowym i elegancką sportową szatnią. Projektanci zaproponowali elegancki grafitowy laminat, z którego wykonano meble przyścienne i ladę. Meble w strefie kolekcji casual tworzą stalowe profile, siatki i wieszaki lakierowane na kolor czarny. Kompozycja stołów w centralnym punkcie sklepu została wyróżniona orzechowymi blatami i grafitowo-białymi skrzyniami. Bezpośrednim nawiązaniem do tenisa, obok dekoracyjnych siatek na ścianach, jest rudo-brązowa posadzka korespondująca z nawierzchnią.

MW

Nowe logo, odświeżona grafika, unikalne treści na stronie internetowej oraz atrakcyjniejsze opakowania produktów. Wrocławska agencja Sfera Group przeprowadziła rebranding marki Worwo – lidera wśród polskich producentów worków do odkurzaczy.

Worwo funkcjonuje w branży od 24 lat, stale inwestuje w nowe technologie i nieustannie ulepsza standardy produkcyjne, dzięki czemu liczba klientów i sprzedaż produktów z roku na rok wzrasta. Ponad połowa worków do odkurzaczy Worwo jest eksportowana do 17 krajów Europy i Azji. W związku z intensywnym rozwojem, firma zdecydowała się na profesjonalne wsparcie wizerunkowe i strategiczne.

– Chcieliśmy, aby nowy wizerunek marki Worwo odzwierciedlał zasady, którymi firma kieruje się w biznesie: profesjonalizm, dbałość o jakość produktów i śmiałe wykorzystywanie nowych technologii w procesie produkcji. Zaproponowany system identyfikacji wizualnej miał odzwierciedlać te wartości i być jednocześnie adekwatnym do statusu klienta, który rocznie wypuszcza na rynek 30 mln swoich produktów – mówi Grzegorz Mieszkalski, menedżer ds. strategii w Sferze Group.

„Safe & Smart” – nowe hasło pozycjonujące zaproponowane przez wrocławską agencję dla marki Worwo odwołuje się do nowej komunikacji – prostej i zrozumiałej dla klienta. Treści na nowej stronie internetowej w przystępny sposób opisują markę i jej produkty. Są także napisane w oparciu o zasady SEO. Zaproponowane firmie opakowania produktów zostały zaprojektowane według najnowszych trendów po to, aby uprościć klientom niełatwy proces dopasowywania odpowiedniego worka do modelu odkurzacza.

– Oprócz samego rebrandingu prowadzimy dla Worwo wielowymiarowe działania komunikacyjne, które podkreślą funkcjonalne zalety worków syntetycznych oraz będą konsekwentnie odwoływać się do wartości najistotniejszych dla klientów firmy: szybkości i efektywności odkurzania, wygody, troski o zdrowie bliskich i ekologię – wylicza Grzegorz Mieszkalski. „Safe & Smart” – hasło pozycjonujące, które stworzyliśmy dla tego klienta, mówi więc samo za siebie – dodaje strateg.

MW

Magazyn eppi (European Promotional Products Industry) od lat wspiera OOH magazine w działaniach promocyjnych FestiwalMarketingu.pl. Podczas edycji w 2017 roku, to jedno z czołowych europejskich wydawnictw, również współpracuje z organizatorem targów.

eppi Magazine jest czasopismem branżowym dedykowanym dla europejskiego rynku artykułów promocyjnych. Eppi ukazuje się w języku angielskim i wydawany jest co dwa miesiące – 6 razy w roku. Magazyn publikowany jest w nakładzie 10 000 egzemplarzy, jednak dociera do ponad 16 000 dystrybutorów.

Angielskojęzyczny magazyn jest dystrybuowany w 37 europejskich krajach od prawie 20 lat. Poza nowościami branżowymi, produktowymi, trendami, wywiadami i raportami z targów, magazyn zawiera raporty krajowe, które każdego roku koncentrują się na innym rynku.

Podczas każdej edycji targów przedstawiciel eppi osobiście odwiedza tę imprezę branżową.

Pobierz ostatni numer TUTAJ

Zobacz relację z ostatnich targów w magazynie eppi TUTAJ

Przypominamy relację z ostatniej edycji targów:

[youtube=”JRymjeFlh5c”]

www.festiwalmarketingu.pl

KL

 

Public Relations ewoluuje, a razem z nim wyzwania, przed którymi stoją specjaliści kierujący polityką informacyjną firmy. W świecie nowych mediów i nowych możliwości, w którym marki prześcigają się w tworzeniu świeżych idei i historii, konieczne staje się rozwijanie i doskonalenie nowych umiejętności jak budowanie wpływu oraz skutecznego i angażującego oddziaływania na otoczenie.

Prawdziwi liderzy opinii promują innowacje, prezentują postawę ekspercką w danej dziedzinie, inspirują do pozytywnych zmian i dzielą się swoimi doświadczeniami, dążąc nie tylko do dotarcia z komunikatem do odbiorców, ale do nawiązania z nimi relacji. Podstawowym wyzwaniem specjalistów ds. wizerunku staje się więc bycie proaktywnym, a tutaj jedynym pytaniem, które musimy sobie zadać jest nie ‘czy to zrobić’, ale ‘jak to zrobić’, aby osiągnąć mierzalne wyniki i pozostać wiarygodnym.

Jakie więc strategie PR obecnie się sprawdzają? Na co stawiają zarządzający PR w wiodących firmach? Jak wykorzystać potencjał podejścia Thought Leadership w PR do budowania wpływu i przewagi wizerunkowej nad konkurencją?

Odpowiedzi m.in. na te pytania poszukamy w gronie profesjonalistów public relations podczas III Forum Dyrektorów PR i Komunikacji: Thought Leadership & more – buduj nowocześnie wpływ, zasięg i wartość biznesu.

Wydarzenie jest unikalnym spotkaniem praktyków odpowiadających za komunikację i public relations w wiodących firmach z różnych branż a agenda spotkania została w całości oparta o case studies działań komunikacyjnych znanych, rozpoznawalnych marek. Swoimi doświadczeniami w tematach „na czasie” – wskazanych i wybranych przez praktyków public relations podzielą się m.in. przedstawiciele: Microsoft, Grupy Allegro, Intel, KGHM, TAURON Polska Energia, Uber, PayPal, Fundacja Rak’n’Roll, Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy oraz Alior Bank. Ponadto do dyskusji zaprosiliśmy microinfluencerów i blogerów, by zaprezentować możliwości i korzyści ze współpracy dla działów PR.

W trakcie tegorocznego Forum w formule „mistrzowie dla mistrzów” będziemy dyskutować nad tym, jak budować integralne, czerpiące z najnowszych trendów, strategie PR, pozwalające na realne, wiarygodne oddziaływanie na otoczenie komunikacyjne, angażowanie go i zwiększanie zasięgu, wykorzystując potencjał innowacji i kanałów cyfrowych. Szczegółowa agenda dostępna jest na stronie internetowej wydarzenia: www.ambasadorzy-firm.com

III Forum Dyrektorów PR i Komunikacji, które odbędzie się w 6 czerwca 2017 r. w Warszawie. Promocyjne warunki zgłoszenia obowiązują do 12 maja 2017 r.

OOH magazine jest partnerem wydarzenia.

KL