Bałtowski Kompleks Turystyczny wystartował z nową kampanią reklamową przygotowaną przez krakowską agencję reklamową Dziadek do orzechów.
Bałtowski Kompleks Turystyczny to jeden z największych obiektów rozrywkowych w Polsce. W ofercie skierowanej do najmłodszych znajdziemy m.in. Park Dinozaurów, Park Rozrywki, Zwierzyniec, Ośrodek Jeździecki, Polskę w Miniaturze, Wioskę Czarownic, Prehistoryczne Oceanarium oraz wiele innych, niesamowitych miejsc.
Różnorodność obiektów składających się na Bałtowski Kompleks Turystyczny wiąże się z nieskończoną ilością atrakcji, które czekają na odwiedzających. Celem kampanii było zbudowanie świadomości istnienia Bałtowskiego Kompleksu Turystycznego, który oferuje bardzo szerokie spektrum rozrywki.
W ramach kampanii powstał 30-sekundowy spot. Bałtów przedstawiony w spocie to miejsce, w którym spełniają się marzenia. Marzenia o zobaczeniu prehistorycznych dinozaurów, prawdziwych czarownic czy zwierząt z dalekich krain. To marzenia, które są przeznaczone nie tylko dla najmłodszych. Oprócz samego Bałtowa w filmie możemy dostrzec ujęcia z Muzeum Archeologicznego i Rezerwatu „Krzemionki” znajdującego się w miejscowości Sudół.
Koncepcja spotu opiera się na kluczowym założeniu strategii, która ukazuje Bałtowski Kompleks Turystyczny jako miejsce pełne przygód. W filmie występuje czteroosobowa rodzina, która spędza w Bałtowie wyjątkowe chwile.
Obrazom towarzyszy nastrojowa muzyka, która buduje wizję miejsca pełnego magii.
W spocie zwiedzamy park z perspektywy dziecka i to właśnie jego głos jest narracją całej historii.
‚,Zastanawiasz się, co niegdyś na ziemi rządziło?
I czy naprawdę takie wielkie było?
Marzysz, by ruszyć w nieznane
Latać!
Bawić!
Biegać!
Skakać!
Rzeczy widzieć chcesz niezapomniane?
Poszukaj tego, co zaczarowane!
Wyszukaj Bałtów – miejsce pełne przygód”.
Magiczne momenty, pełne dziecięcej, beztroskiej radości, spot:
Kampania została dofinansowana ze środków Europejskiego Funduszu Rolnego w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020.
Credits: Dyrektor kreatywny: Tomasz Gębala, Account manager: Katarzyna Krupnicka, Copywriter: Katarzyna Szybowska, Dom produkcyjny: Film Produkcja, Reżyseria: Paweł Labe, Producent: Samira Baddour
Bartosz Sieradzki, dotychczas Multiscreen Investment Director w Publicis Media, awansował na nowo utworzone stanowisko Investment Directora. Jego głównym zadaniem w nowej roli będzie umacnianie przewagi konkurencyjnej agencji Starcom, Zenith, Blue 449 i Spark Foundry w obszarze warunków kosztowych, we współpracy ze wszystkimi mediami.
Zespół negocjacyjny, którym zarządza Bartosz Sieradzki, jest częścią struktury Publicis Media Exchange (PMX), zarządzanej przez Iwonę Jaśkiewicz-Kunderę, Chief Investment Officera Publicis Media. Do zadań Bartosza Sieradzkiego, oprócz pełnej odpowiedzialności za tworzenie i realizację strategii negocjacyjnych ze wszystkimi mediami, należeć będzie dalsze ujednolicanie procesów wewnętrznych związanych z negocjacjami, rozwój narzędzi analitycznych w dziale negocjacji i tworzenie rozwiązań pomagających optymalizować pracę.
– Pracuję z Bartkiem od 12 lat. Od początku kariery w naszej organizacji wyróżniał się ponadprzeciętnym zaangażowaniem, wnikliwością oraz rzetelnością w realizacji powierzanych mu zadań. Nie mam wątpliwości, że stał się jednym z najbardziej skutecznych negocjatorów w branży komunikacji marketingowej – mówi Piotr Piętka, CEO Publicis Media.
Bartosz Sieradzki jest związany z rynkiem reklamy i mediów od 2004 r. Karierę rozpoczynał w dziale marketingu i wsparcia sprzedaży firmy brokerskiej Mediatak. W 2006 r. dołączył do agencji mediowej Starlink (obecnie Spark Foundry) będącej wówczas częścią Starcom Mediavest Group (SMG). Zajmował się planowaniem i zakupem mediów dla koncernu GlaxoSmithKline. Następnie koordynował współpracę ze stacjami telewizyjnymi dla całego SMG. Od 2010 r. odpowiadał za tworzenie polityki zakupowej TV oraz udział w negocjacjach multiscreen grupy Vivaki (struktura negocjacyjna SMG i ZenithOptimedia Group). Ostatnio zajmował stanowisko Multiscreen Investment Directora w Publicis Media.
Bartosz Sieradzki ukończył studia na Wydziale Zarządzania, a także Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego.
MW
Pod koniec czerwca w Hali Stulecia we Wrocławiu odbył się XIV Międzynarodowy Kongres Europejskiego Towarzystwa Farmakologii i Toksykologii Weterynaryjnej (EAVPT 2018), za którego organizację odpowiadał Mazurkas Congress & Conference Management.
Wydarzenie skupia czołówkę naukową z różnych ośrodków z całego świata. W tym roku brało w nim udział kilkaset osób: przedstawicieli branży farmaceutycznej, naukowców i lekarzy. Event organizowany jest co 3 lata. Poprzednia edycja miała miejsce w Nantes, a następna, w 2021 roku, odbędzie się we Lwowie.
– Cieszymy się, że kolejne duże wyzwanie jest już za nami. Historia zaczęła się ponad 3 lata temu, kiedy wspólnie z organizatorami braliśmy udział w poprzedniej edycji kongresu EAVPT w Nantes. Wrocław okazał się godnym następcą poprzedniego gospodarza. Udanej organizacji gratulował nam sam prezydent EAVPT Pierre – Louis Toutain. Przy imprezie na tak dużą skalę sukces nie byłby możliwy, gdyby nie nasz doświadczony zespół profesjonalistów, doskonale radzący sobie w każdej sytuacji – mówi Katarzyna Rokicka, Sales Director Mazurkas Congress & Conference Management.

Przy planowaniu wydarzenia do głównych zadań Mazurkas Congress & Conference Management należał wybór odpowiedniego miejsca, mogącego pomieścić kilkuset uczestników, z dobrą bazą noclegową i logistyczną. Mazurkas zajął się także przygotowaniem atrakcyjnych pakietów sponsorskich, stworzeniem brandingu wydarzenia wraz ze stroną internetową, jak również promocją eventu w Polsce i zagranicą.

Organizacja tak ważnej i prestiżowej imprezy to miesiące wytężonej pracy. Mazurkas zadbał o rejestrację uczestników oraz ich prac naukowych, zaplanowanie sprawnej logistyki miejsca obrad, w tym rozplanowanie ścieżek komunikacyjnych, standów sponsorskich, miejsc do networkingu i sesji posterowych. Zorganizowano także wystawę skupiającą reprezentantów 18 firm farmaceutycznych.
Poza sesjami naukowymi ważnym elementem były wydarzenia towarzyszące: pokaz multimedialnej fontanny, gala dinner w zabytkowym zamku Topacz i wieczór z okazji 40-lecia EAVPT poprzedzony zwiedzaniem Wrocławia.

Trwający 4 dni kongres to przede wszystkim sesje plenarne, toczące się równolegle sesje paralelne (łącznie 24 sesje) i 5 sesji posterowych. Podczas kongresu został wybrany nowy przewodniczący EAVPT.
Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej przedstawia informację dotyczącą wielkości rynku OOH w Polsce w drugim kwartale i pierwszym półroczu 2018 roku. Dane zostały przygotowane we współpracy IGRZ i Domu Mediowego STARCOM (Publicis Media).
Ze względu na rozwój pozyskiwania danych we wszystkich trzech istotnych segmentach rynku reklamy zewnętrznej – klasyczne OOH + reklama tranzytowa + reklama DOOH, zmienia się sposób opracowywania i przekazywania przedmiotowych danych. Zmiany nastąpiły w bieżącym roku.
Tym samym korekcie podlegają wyniki pierwszego kwartału 2018 roku w ujęciu z reklamą DOOH. Dane porównawcze 2018 vs 2017 odnoszą się dzięki temu do tej samej bazy otrzymanych i estymowanych wyników.
Estymowana wielkość sprzedaży na rynku reklamy zewnętrznej w Polsce w roku 2018:
|
|
OOH klasyczne |
TRANZYT |
DOOH |
RAZEM Rynek |
|
Q1 2018 |
94,2 |
7,5 |
10,0 |
111,7 |
|
Q2 2018 |
128,2 |
12,6 |
13,5 |
154,3 |
|
H1 2018 |
222,4 |
20,1 |
23,5 |
266,0 |
Q1 OOH 2018 RAZEM. Estymowana wielkość sprzedaży zamknęła się kwotą w wysokości ponad 111,7 mln PLN i była niższa aniżeli w pierwszym kwartale 2017 roku o 0,3%.
Q2 OOH 2018 RAZEM. Estymowana wielkość sprzedaży zamknęła się kwotą w wysokości ponad 154,3 mln PLN i była wyższa aniżeli w drugim kwartale 2017 roku o 3,3 %.
H1 2018 OOH RAZEM
H1 2018 – 266 mln – + 1,75%
Patrząc na zmiany, które w coraz większym stopniu ogarniają rynek reklamy zewnętrznej w Polsce, należy zwrócić uwagę na pięć istotnych rzeczy, które gwarantują branży rozwój i wzrost sprzedaży:
Po pierwsze ubywa powierzchni ekspozycyjnych na standardowych nośnikach reklamy (tablice 12 m² oraz frontlight 18 m²). Jest to wyraźny trend już od kilku lat. Faktem jest, że w wypadku nośników w formacie 18 m² nie tak istotny jak w wypadku klasycznych tablic 12 m². Trend ten przyczynia się do wzrostu jednostkowych cen sprzedaży powierzchni ekspozycyjnych typu premium 18 m², uzupełnianych sieciami nośników w formacie 36 m² i 48 m² (przede wszystkim Motorway).
Po drugie rośnie powoli ilościowo, ale znacząco jakościowo podaż nośników typu citylight. Kolejne miasta są zainteresowanie rozwojem sieci tych nośników. Także w sensie poprawy swojego wizerunku i stworzenia możliwości wielogatunkowego przekazu informacji i reklamy. W każdym kolejnym roku nośniki typu citylight są coraz lepiej wykorzystywane i generują wzrost sprzedaży.
Po trzecie coraz więcej przychodów generuje reklama tranzytowa (patrz poniżej), która doświadcza w każdym kolejnym roku istotnych zmian techniczno-technologicznych i zaczyna być uważana jako istotny element kampanii, biorąc pod uwagę część ograniczeń lokalizacyjnych dla klasycznych nośników reklamy w największych polskich miastach. Tranzyt to już nie tylko wykorzystanie wewnętrznych i zewnętrznych powierzchni taboru komunikacji miejskiej. To również rozwój nowych środków cyfrowego przekazu, które trafiają do pasażerów podróżujących komunikacją miejskiej oraz międzymiastową.
Po czwarte przekonujemy się nieco szybciej do nowoczesnych rozwiązań przekazu cyfrowego typu LED/LCD/OLED itd. Nie tylko w przestrzeniach zamkniętych (np.: galerie handlowe, dworce, sklepy, stacje benzynowe i wiele innych obiektów użytku publicznego). W coraz większym zakresie również w „otwartej przestrzeni publicznej”. Niebywały efekt marketingowo-sprzedażowy nośników typu Dynamic Backlight jest tego najlepszym przykładem. I nakreśla nowe perspektywy. Przede wszystkim w kierunku wykorzystania takich i podobnych rozwiązań w rozwoju „mebli miejskich” i na przystankach komunikacji miejskiej w wiatach przystankowych.
Po piąte uczymy się coraz szybciej wykorzystywać naszą mobilność (przede wszystkim mobilność potencjalnych konsumentów). Łączenie trzech form reklamy (OOH + Tranzyt + DOOH) z reklamą mobilną pozwala na efektywniejsze dotarcie z przekazem. Rozwój w takim kierunku gwarantuje nie tylko utrzymanie się na rynku reklamowym, ale jej wzrost w ciągu kolejnych lat.
Ważnym czynnikiem rynku jest naturalnie struktura reklamodawców. Dzięki innowacjom, liczba klientów rośnie. Nie zmienia to faktu, że nadal mamy dominację kilku sektorów (w różnej konfiguracji w zależności od pór roku). Należą do nich: „handel”, „media”, „telekomunikacja”, „żywność”, „napoje i alkohole”, „finanse”, „motoryzacja”, „czas wolny”.
W drugim kwartale 2018 roku struktura wśród sektorów jest podobna do tego samego okresu ubiegłego roku. Zwraca uwagę znaczący wzrost wydatków w sektorze „handel” (25% vs 17% w 2017 roku). Brak na ten moment szczegółowych analiz uniemożliwia pewność co do nasuwającego się twierdzenia, że jest to efektem ograniczeń handlu w niektóre niedziele w roku i chęć przyciągnięcia większej liczby odwiedzających w pozostałe dni (komunikowanie o extra promocjach).
|
Q2 OOH 2018 SEKTOR |
|
Q2 2018 vs Q2 2017
+ 3% |
|
HANDEL |
25,0% |
|
|
MEDIA |
12,1% |
|
|
NAPOJE, ALKOHOLE |
11,2% |
|
|
TELEKOMUNIKACJA |
10,4% |
|
|
ŻYWNOŚĆ |
8,6% |
|
|
POZOSTAŁE SEKTORY |
32,7% |
|
|
RAZEM |
100,0% |
|
Wygenerowane dane dotyczące wielkości sprzedaży największych firm regionalnych i zajmujących się reklamą wielkoformatową wskazują wzrost w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego. Biorąc pod uwagę te dane szacujemy wielkość sprzedaży całego rynku w drugim kwartale roku 2018 na kwotę bliską 174,0 mln PLN.
REKLAMA TRANZYTOWA. Głównymi graczami na polskim rynku pozostają w zakresie reklamy tranzytowej firmy: AMS S.A. oraz Business Consulting, dalej: Ströer Polska, Synergic, Clear Channel Poland oraz Warexpo. Coraz szybciej wprowadzane są nowinki technologiczne i jakościowe, o czym wyżej.
Q2 2018 TRANZYT. W drugim kwartale 2018 roku wielkość sprzedaży wyniosła sumę w wysokości ponad 12,6 mln PLN i była wyższa w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego o 37%.
H1 2018 TRANZYT
H1 2018 – 20,1 mln – + 34%
Reklama tranzytowa potwierdza tym samym dobry wynik osiągnięty w pierwszym kwartale tego roku.
Przypomnijmy, że DOOH rozwija się coraz bardziej dynamicznie i zyskuje na znaczeniu, także w kontekście reklamy mobilnej. Rosnące na polskim rynku przekonanie o konieczności szybszego zastępowania klasycznych rozwiązań rozwiązaniami cyfrowymi sprzyja uruchamianiu kolejnych inicjatyw wprowadzania cyfrowych nośników (również koncepcji ich wykorzystania).
Q2 2018 DOOH.W drugim kwartale sprzedaż DOOH wyniosła ponad 13,5 mln PLN i była wyższa aniżeli w tym samym okresie ubiegłego roku o ponad 50 procent, biorąc pod uwagę porównywalny potencjał roku 2017.
Dokonując korekty danych o wielkości sprzedaży DOOH w roku 2018, estymujemy wzrost sprzedaży w tym segmencie dla pierwszego półrocza 2018 roku na poziomie 8,8% w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku (po weryfikacji wyniku uzyskanego w Q1 2018).
Q1 DOOH
H1 2018 – 23,5 mln – + 8,8%
PROGNOZA 2018. Biorąc pod uwagę zbliżające się wybory samorządowe i aktywność przyszłych komitetów wyborczych we wrześniu i październiku, podtrzymujemy prognozę umiarkowanie optymistyczną. Sprzedaż OOH w 2018 roku winna wzrosnąć w granicach 3,5 do 5,5 procent w stosunku do roku 2017.
Źródło: Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej.
JK
Podczas wydarzenia, przedstawiciele polskiego biznesu dowiedzą się jak wprowadzić innowacje do swojej firmy i zoptymalizować koszty. A osoby zastanawiające nad swoją pierwszą działalnością uzyskają przydatną wiedzę, która będzie dla nich cenną wskazówką przy zakładaniu biznesu.
I Targi Outsourcingu Expo w liczbach:
Na zeszłorocznej edycji pojawili się przedstawiciele firm oferujących outsourcing usług dla przedsiębiorstw. Wśród wystawców znaleźli się liderzy 12 branż outsourcingu. Łącznie swoje oferty zaprezentowało ponad 100 firm do grupy 1134 Odwiedzających.
Ponad 100 stoisk wystawienniczych, panele dyskusyjne, Business Speed Dating, strefa networkingu i startupu, konferencje poświęcone korzyściom, jakie daje zlecanie części zadań na zewnątrz firmy – to tylko niektóre z propozycji czekających na gości targów Outsourcing Expo.
Wydarzenie odbędzie się 27 września na PGE Narodowym – najbardziej pożądanym i luksusowym obiekcie biznesowym w Polsce.
Polska jest liderem w zakresie rozwoju outsourcingu w Europie, stąd ogromne zainteresowanie wydarzeniem i potrzeba jego tworzenia.
Targi Outsourcing Expo – druga, wzbogacona edycja
Podczas imprezy potencjał rynku usług zewnętrznych zaprezentują firmy z branży outsourcingowej z 12 sektorów i 150 podsektorów. Będą wśród nich firmy z obszarów: HR, wsparcie sprzedaży, I, marketingu, TSL/usługi kurierskie, BPO, księgowość/rachunkowość, doradztwo/konsulting, call center, zarządzanie nieruchomościami, faktoring. Wśród zwiedzających nie może zabraknąć przedstawicieli biznesu, w szczególności małych i średnich firm, dla których tak ważna jest optymalizacja kosztów.
Model wydarzenia
Biznesowe spotkanie polskich przedsiębiorców i osób zarządzających. Zarówno wystawcy, jak i odwiedzający z pewnością docenią fakt, iż Targi gromadzą ponad 100 firm prezentujących swoją ofertę w wielu obszarach wsparcia przedsiębiorstw. To jedyne w Polsce wydarzenie biznesowe na tak dużą skalę.
Jednak Targi Outsourcing Expo będą mieć charakter nie tylko wystawienniczy, ale również networkingowy i edukacyjny.
Wydarzenia towarzyszące
Podczas Targów odbędą się prelekcje na dwóch scenach konferencyjnych – podzielone na bloki: hr, motywacja, innowacja, optymalizacja z wystąpieniem czołowych Prelegentów.
Wystąpienie każdego z Wykładowców, zakończy się panelem dyskusyjnym, który umożliwi zgłębienie tematu lub zadanie dodatkowych pytań
Kolejnym wydarzeniem towarzyszącym będzie Business Speed Dating, czyli szybkie, kilkuminutowe spotkania jeden do jednego, podczas których obie strony w zwięzły sposób wymieniają się kontaktami, przedstawiają swoją działalność i ustalają, w jaki sposób mogą współpracować biznesowo.
Następny punkt Targów Outsourcing Expo, to strefa networkingu w której Odwiedzający będą nawiązywać kolejne relacje. O ile taka strefa nie jest nowością, to warto zaznaczyć, że o jej poprawny przebieg zadbają prawdziwi Specjaliści oraz prawdziwy Ekspert w tej dziedzinie – Grzegorz Turniak. Wszystko po to, aby każdy Odwiedzający czuł się komfortowo bez względu na jego własne cechy osobowe, które ułatwiają lub utrudniają mu nawiązywanie kontaktów.
Nowością na tegorocznej edycji będzie strefa startup, wydarzenie dedykowane osobom, które zakładają swój pierwszy biznes. Szukają inspiracji i motywacji do urzeczywistnienia swojego marzenia o posiadaniu własnej działalności. Nasi prelegenci pokażą, jak skutecznie przejść drogę od pomysłu aż do jego realizacji z sukcesem.
Sprzedaż biletów na Targi Outsourcing Expo – Ogólnopolskie Spotkanie Małych i Średnich Przedsiębiorstw już trwa. Warto zarezerwować swoje miejsce wcześniej i kontaktować się z Organizatorami w celu określenia swoich preferencji podczas odbywających się tam spotkań biznesowych.
Szczegółowe informacje o Targach dostępne są w stronie:www.outsourcingexpo.pl, na profilu wydarzenia na Facebooku: Outsourcing EXPO i na LinkedIn
OOH magazine jest patronem medialnym wydarzenia.
MW
Do zespołu marketingowej pracowni koncepcyjnej One Eleven (O11E) dołączyli Luiza Jaworska-Nogal i Krzysztof Goryński. Luiza wesprze dział strategii, a Krzysztof obejmie stanowisko dyrektora diagnostyki pracowni.
– Bardzo się cieszymy z przyjścia Krzysztofa i Luizy. Ich obecność wiąże się z kierunkiem, w jakim będą podążały zmiany w O11E i dalszym rozwojem kompetencji agencji, a także poszerzającym się zakresem świadczonych. Zależało nam, aby poszerzyć diagnostykę o wszelkie elementy związane z szeroko rozumianym digitalem i mieć możliwość przeprowadzania projektów dla każdego rodzaju kategorii produktowych, obejmujących zarówno projekty dla marek pochodzących z klasycznej ekonomii, jak i nowe media. Z tych samych powodów rozpoczęliśmy współpracę z Luizą Jaworską-Nogal. To specjalista z ogromnym doświadczeniem digitalowym. Dzięki temu, że dołączyli do nas tak wybitni stratedzy, nasze projekty będą teraz absolutnie neutralne mediowo w obszarach diagnostycznym, koncepcyjnym i implementacyjnym usług – mówi Marcin Bełza, Partner Zarządzający One Eleven.
Do obowiązków Krzysztofa Goryńskiego, poza zarządzaniem działem, będzie należał wszelki kontakt z podwykonawcami badawczymi i analitycznymi, jak również rozwój nowych metod poszukiwania i syntetyzowania wiedzy.
Krzysztof Goryński od kilkunastu lat jest związany z badaniami marketingowymi. Pracował w firmach badawczych TNS/GFK/Gemius, gdzie realizował liczne projekty segmentacyjne, produktowe, i wizerunkowe. Od 2011 roku był odpowiedzialny za badania konsumenckie w firmach: CYFRA+ oraz w nc+. Później w TVN zajmował się diagnostyką konsumencką, insightami strategicznymi w obszarze online oraz badaniami marki.
Luiza Jaworska ma ponad dziesięcioletnie doświadczenie w budowaniu marek i strategii komunikacji. Poprzednio senior strateg w agencji VML, wcześniej przez ponad cztery lata pracowała w agencji The Digitals, gdzie zajmowała stanowisko szefa strategii. Pracowała też w agencjach Ogilvy Interactive i FF Creation. Tworzyła interdyscypilnarne projekty komunikacji dla takich marek jak: Lays, Nutricia, Play, Heyah, Plus, AXA Life czy Pekao SA. Specjalizuje się w budowaniu i komunikacji marki we wszystkich kanałach digitalowych (w tym social mediach). Była zapraszana jako juror w konkursach branżowych (KTR).
JK
Tomasz Choroszewski w strukturach domu mediowego Codemedia objął stanowisko Digital Media Directora. Powiększył tym samym swój dotychczasowy zakres obowiązków. Obecnie odpowiedzialny jest zarówno za strategię, jak i negocjacje odnoszące się do mediów interaktywnych.
Choroszewski z Codemedia związany jest od kwietnia 2017 r. W ostatnim czasie pełnił w nim funkcję Digital Strategy Directora.
Przed rozpoczęciem współpracy z Codemedia pracował w TVP S.A., gdzie zajmował się m.in. wdrożeniem i komercjalizacją Telewizji Hybrydowej oraz rozwojem kanału video online. Wcześniej przez ponad 7 lat zdobywał doświadczenie zawodowe jako pracownik biura reklamy portalu o2.pl.
JK
Firma to uznany producent oraz organizator tras koncertowych, wydarzeń telewizyjnych, imprez masowych oraz spektakli, od lat z powodzeniem działający również na rynku międzynarodowym.
W ostatnim czasie Music Company zorganizowało i wyprodukowało 8 tras koncertowych, na których bawiło się przeszło 500 tysięcy widzów oraz 8 wydarzeń telewizyjnych dla blisko 15 milionów odbiorców.
W przeszłości, zespół profesjonalistów pracujący w firmie wielokrotnie organizował wydarzenia dla kilku i kilkudziesięciu tysięcy osób.

Music Company dysponujemy najwyższej klasy sprzętem nagłośnieniowym i oświetleniowym, profesjonalną obsługą techniczną, ekipą wyszkolonych i doświadczonych ludzi. Może pochwalić się współpracą z najważniejszymi obiektami eventowymi, firmami cateringowymi, aktorami, konferansjerami oraz Dj-ami.
Zaufanie klientów zdobywa indywidualnym, nieszablonowym podejściem oraz ofertą szytą na miarę – od pomysłu do realizacji. Przejmując całkowitą kontrolę nad logistyką i procesem organizacji imprez, z uwzględnieniem obsługi zaplecza technicznego.
Music Company zapewnia:
– dystrybucję biletów, druk, uruchomienie sprzedaży detalicznej;
– promocję – reklamy outdoor, wsparcie social media, newslettery, informacje na stronach dystrybutorów biletów;
– pełne wsparcie techniczne – nagłośnienie, oświetlenie, konstrukcje scen, zabezpieczenia muraw, zabezpieczenie p.poż., ochrona, multimedia, realizacja LIVE, przygotowanie stosownych wniosków;
Wybrane projekty:
Największe trasy koncertowe w Polsce i Europie.


Produkcje telewizyjne:
Spektakle teatralne:
Z kompleksową ofertą organizacji koncertów (również ze strefą VIP), eventów czy imprez firmowych, odpowiadającym spersonalizowanym potrzebom klientów, będzie można zapoznać się na stoisku G15 w Strefie EVENT MIX targów reklamy.
– Na udział w targach zdecydowaliśmy się ze względu na obecność specjalistów z branży marketingu i eventów, a nasze usługi zaspokajają potrzeby obu tych obszarów. Oczekujemy wymiany doświadczeń i wzajemnych kontaktów, aby wspólnie tworzyć wydarzenia zapadające w pamięć. Music Company prężnie działa na rynku rozrywkowym dlatego też zaprezentujemy nasze projekty muzyczne i teatralne, m.in. Cohen i Kobiety, Niemen Inaczej, Agnieszka Chylińska, Blue Cafe, Dzień Świra – wyjaśnia Piotr Kotnowski, Impresariat Music Company.

FestiwalMarketingu.pl odbędzie się 12-13 września br. w EXPO XXI Warszawa. To największe branżowe wydarzenie tego typu w drugiej połowie roku.
W ramach targów zostanie zorganizowana III edycja konferencji EVENT MIX – wydarzenie z udziałem praktyków i ekspertów eventowych odbędzie się 12 września br.
Tematem wiodącym konferencji jest „Rewolucja w eventach”.
Film podsumowujący ubiegłoroczną edycję targów:
The Strategists to nowa komórka strategiczno-new businessowa w strukturach Grandes Kochonos i Grandes Kochonos Digital. Dział ma za zadanie wspomóc strategicznie bieżących klientów agencji z obu spółek, a także zagwarantować nową jakość przy procesach new biznesowych.
Każdy z członków zespołu odpowiada za inny fragment układanki, w zależności od kompetencji, pasji i doświadczenia. Nikt nie znalazł się w The Strategists przez przypadek.
Jacek Wlazło – lider i współzałożyciel Grandes Kochonos, doświadczony strateg zdobywca wielu Effie, który od 20 lat pracuje z największymi markami na rynku m.in. P4 (Play), Wedel, Bank BGŻ, Lech, Okocim, ING Życie, 4Finance (Vivus, Zaplo), DeLonghi, Mondelez, Grupa WP, McDonald’s i wielu innych. Prywatnie – fanatyk szybkiej jazdy na rowerze. Dogoni każdy dobry pomysł strategiczny, ale go nie przejedzie.
Karolina Liberka – Strategy Director, która obsesyjnie pilnuje jakości pracy strategii i kreacji. Doświadczenie zdobywała pracując dla dużych marek – TUI, Tarczyński, Bakoma, Elextrolux i wielu innych. Dodatkowo wykłada na studiach MBA. Ukończyła też The Chartered Institute of Marketing. Karolina, gdy była mała, chciała zostać śledczą, więc w dorosłym życiu śledzi i wykrywa najbardziej skuteczne strategie dla Klientów.
Julia Jędrzejewska – new business manager z zacięciem strategicznym. Posiada wykształcenie kierunkowe i nie waha się wykorzystywać wiedzy z zakresu psychologii zachowań konsumenckich w codziennej pracy. W ciągu 5 lat pracy w agencji udało jej się pozyskać kilka znaczących budżetów m.in. Mondelez (Prince Polo), OSM Piątnica (Skyr), Delonghi (Kenwood), Grupa WP, Berlin-Chemie (Flavamed, Iodomarin, Dexak), czy 4Finance (Vivus, Zaplo). Prywatnie Julia uwielbia podróże, które otwierają jej głowę na nowe pomysły i inspirują do działania.
Piotrek Maciejczyk – reasercher, który potrafi pracować i o tym opowiadać. W agencji odpowiada za wyszukiwanie najlepszych informacji i inspiracji, które szczegółowo analizuje dla naszych Klientów. Ponadto wykłada w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UW, na SWPS-ie oraz współorganizował doroczną konferencję Communication Design. W czasie wolnym Piotrek ogląda Blade Runnera. Ale chyba nie codziennie. Chociaż tego nie jesteśmy pewni.
Dzięki połączeniu ludzi o różnych kompetencjach, The Strategists jest w stanie zagwarantować świeże i holistyczne rozwiązania dla klientów Grandes Kochonos i Grandes Kochonos Digital.
MW
Trudno wyobrazić sobie lato bez lodów. Na pytanie „z czym kojarzą Ci się lody” zadane w ogólnopolskim badaniu przez markę Bracia Koral, aż 63 proc. Polaków odpowiada z latem i wakacjami. Ale mało kto wie o lodach coś więcej np. to, że raczymy się nimi od 5 tysięcy lat! Przez wieki lody stanowiły synonim luksusu, a dostęp do nich miały jedynie elity ówczesnych czasów. Jeszcze sto lat temu, aby delektować się smakiem lodowego deseru trzeba było się solidnie napracować nad jego wykonaniem. W Polsce panowało nawet przysłowie: „Pół dnia pracy dla pięciu minut przyjemności”, mimo to nikt nie chciał sobie odmawiać tej przyjemności i tak jest nadal.
Mało kto zna historię lodów, która zaczyna się już w czasach starożytnych. Delektowali się nimi
m.in. Aleksander Wielki, Hannibal, Kleopatra, Katarzyna Medycejska, król Ludwik XIV, Thomas Jefferson i wielu innych zapisanych w historii tego świata. Jak wyglądały pierwsze lody i jak ewaluowały do obecnej postaci?
Pierwsze lody – luksus dla wybranych
Lody, narodziły się blisko 5 tysięcy lat temu tam, gdzie większość wynalazków, z których korzystamy do dziś – w Chinach. Elity azjatyckiego kontynentu zajadały się sokami owocowymi z miodem, innym wariantem lodów z tamtych czasów był ryż rozgotowany w mleku z przyprawami schładzany w śniegu, zbieranym w górach i przechowywanym w dołach ze słomą. Persowie natomiast byli bliżej dzisiejszych sorbetów, bowiem podstawą deseru był śnieg, do którego dodawano soki i miód. W IX w. Arabowie przywieźli na Sycylię m.in. przepisy na sorbety i granity na bazie tłuczonego lodu. Te desery przyrządzane były z soków owocowych i słodzone cukrem trzcinowym, a całość chłodzona była przynoszonym z wysokich gór śniegiem i lodem, które przechowywano w grotach. Zajmowali się tym ludzie zwani nivaroli. Można powiedzieć, że to byli pierwsi przedstawiciele branży lodowej na świecie.
Na początku lody były zarezerwowane wyłącznie dla elit – mrożonymi sorbetami w formie napojów raczył się Hannibal podczas wojny punickiej, Kleopatra podobno serwowała je Cezarowi, podawał je także na swoich sławnych ucztach Neron.Lody zbliżone do tych, które znamy dziś, czyli te ze śmietanką i jajkami pojawiły się dopiero w XVI w., a za ich prekursora uważany jest florencki architekt Bernardo Buontalenti. Trzeba było stu lat, aby ten nowy przysmak dotarł do Francji i Anglii – za sprawą Katarzyny Medycejskiej, żony przyszłego króla Henryka II. Wtedy pojawił się pierwszy lodowy przepis opublikowany w książce kucharskiej Antonia Latiniego „Lo Scalco alla moderna”. W 1686 roku Francesco Procopio Dei Coltelli otworzył w Paryżu pierwszą lodziarnię Le Procope, która stała się ulubionym miejscem spotkań paryskiej śmietanki towarzyskiej. Lodami stamtąd zajadali się m.in. Marat, Robespierre, Danton, Voltaire, Diderot, Balzac i Hugo. W 1770 r. w Nowym Jorku genueńczyk Giovanni Bosio otworzył pierwszą lodziarnię w Ameryce.
Kilka lat później lody stały się ulubionym deserem Prezydenta Stanów Zjednoczonych Thomasa Jeffersona. W Bibliotece Kongresu przechowywany jest nadal napisany przez niego dokument. Co ciekawe nie dotyczy on Deklaracji Niepodległości – jest to przepis na ulubione lody waniliowe. Prawdopodobnie spróbował ich we Francji i wtedy spisał recepturę. Desery te uwielbiał też George Washington. W lecie 1790 roku wydał na nie 200 dolarów, co w tamtych czasach było ogromną kwotą.

Technologia
Nie byłoby dzisiejszych lodów, gdyby nie technologia, którą ludzie doskonalili na przestrzeni wieków. Procopio zawiózł do Francji maszynę do produkcji sorbetu (tzw. sorbetierę), którą skonstruował jego dziadek, rybak. Prawie dwa wieki później na rynku pojawiały się kolejne urządzenia pomagające tworzyć pyszne desery. Jednym z nich była puszka, czyli tzw. maszynka do kręcenia lodów, opatentowana w 1843 r. przez Nancy Jonson z Filadelfii. Opisuje ją Małgorzata Szubert w „Leksykonie rzeczy minionych i przemijających”: „Składała się ta maszynka z metalowej puszki, do której wlewano masę mleczno-jajeczną lub owocową z rozmaitymi dodatkami, oraz większego pojemnika. Puszkę wstawiano do pojemnika i szczelnie okładano lodem zmieszanym z solą lub saletrą. Następnie tak długo obracano, aż masa tężała pod wpływem zimna”. W drugiej połowie XIX wieku rozpowszechniły się maszynki z wkładanym do puszki mieszadłem i korbą, która ułatwiała kręcenie. Dopiero lody zrobione w ten sposób były naprawdę puszyste i gładkie.
W 1870 roku Carl von Linde opracował technologię sztucznego zamrażania, czyli lodówki, zaś początek XX wieku przyniósł udoskonalenie maszynek i przemysłową produkcję w dużo bardziej dostępnych cenach (do tej pory lody były uważane za luksus). W 1904 r. podczas Wystawy Światowej w St. Louis podobno przypadkiem zaczęto serwować lody w waflach-rożkach: gdy jednemu ze sprzedawców skończyły się używane dotychczas tekturowe opakowania, postanowił zwijać w rożek miękkie wafle, które słabo sprzedawały się u sąsiada. W 1906 r. w Mediolanie pojawiły się lody porcjowane – wkładano je między dwa wafelki. Wynalazcą tego nowego sposobu podawania lodów był Giovanni Torre. Od jego wynalazku rozpoczęła się obnośna sprzedaż lodów. Apetyt na lody rósł. W końcu nadszedł moment, kiedy produkcję tego przysmaku zmechanizowano – w 1927 r. bolończyk Otello Cattabriga skonstruował pierwszą automatyczną maszynę do produkcji lodów.
Lody w Polsce
Już w XVII wieku polscy dyplomaci wspominali o sorbetach jedzonych w Turcji. Do Polski lody trafiły w XVIII w. za panowania Augusta III. Początkowo były rarytasem dla nielicznych. Zazwyczaj serwowano je na specjalne okazje na dworach królewskich. W 1783 w polskich książkach pojawiają się pierwsze wzmianki o lodach. Wojciech Wielądko wspominał o lodach owocowych w „Kucharzu doskonałym”. Autor wymienił lody jabłkowe, malinowe, porzeczkowe, pigwowe i wiśniowe, choć nie umieścił sposobu ich wykonania. Przez kilka stuleci produkcja lodów zależała od dostaw lodu zbieranego w zimie ze stawów i jezior. Następnie tafle lodu po wcześniejszym okryciu słomą przechowywano w lodowych studniach, kamiennych piwnicach lub ziemiankach. Jeszcze w latach 50-tych XX w. spółdzielnie mleczarskie zbierały lód i przechowywano go w warunkach tradycyjnych.
W połowie XX w. lody zagościły na Podhalu. Produkcja tego smacznego deseru związana jest z osobą piekarza Franciszka Żarneckiego, który od 1947 roku prowadził w Rynku cukiernię ze sprzedażą lodów własnej produkcji. Południe kraju to polska mekka lodów – pod koniec lat 70. bracia Józef i Marian Koralowie postanowili założyć własną lodziarnię w Limanowej. Początki biznesu były bardzo trudne – wyprodukowane chałupniczą metodą lody powstawały w nocy, by na drugi dzień mogły być sprzedawane w firmowym koktajlbarze lub rozwożone po okolicy Fiatem 126p w kilkudziesięciolitrowych termosach. Wielu drobnych przedsiębiorców kończyło na tym etapie, dorabiając się większego lub mniejszego majątku, ale nie Koralowie. Bracia postanowili rozwijać swój biznes, podjęli bardzo ryzykowną decyzję o zaciągnięciu kredytu na zakup najnowocześniejszej na owe czasy linii produkcyjnej do lodów o wartości kilku milionów marek niemieckich. Następnie zdecydowali się na zakup potężnego zakładu produkcyjnego w Rzeszowie oraz terenu w Nowym Sączu, na którym do dziś mieści się centrala firmy. Ten odważny ruch ze strony Józefa i Mariana Koral podyktowany był nieustającą determinacją oraz dążeniem do rozwoju firmy, ale również chęcią zwiększenia dostępności lodów bez utraty ich typowo rzemieślniczego charakteru. Zakupiona wówczas maszyna umożliwiła im wyprodukowanie i zapakowanie aż 300 lodów na minutę. Spowodowało to, że firma Koral zwiększyła wydajność aż trzykrotnie, stając się kluczowym graczem na rynku lodów w Polsce i czyniąc je dostępnymi dla każdego.
MW