Logo


Agencja Plej wygrała przetarg na stałą obsługę IVECO Poland.Do zadań Plej należy m.in. rozbudowanie systemu komunikacji marketingowej oraz integracja narzędzi digitalowych.

Umowa zawarta na czas nieokreślony otwiera kolejny rozdział współpracy agencji Plej i IVECO. Plej już od prawie 2 lat obsługuje kompleksowo markę, odpowiadając m.in. za launch nowych modeli IVECO w Polsce. W ramach podpisanego kontraktu do zadań agencji należą działania digitalowe oraz stworzenie dla produktów i serwisów IVECO platform komunikacyjnych, wykorzystujących najnowocześniejsze rozwiązania i wyróżniających się innowacyjnością w polskiej branży motoryzacyjnej. Agencja Plej odpowiada również m.in. za przygotowanie kampanii produktowych i serwisowych, e-mailingów, reklam radiowych i prasowych, a także katalogów, ulotek i innych materiałów promocyjnych.

Klientem opiekuje się zespół Client Service Plej zarządzany przez Anetę Jalowską.

– Wygrana w przetargu na stałą obsługuję klienta, z którym pracujemy już prawie 2 lata, jest dla nas szczególnie satysfakcjonująca, ponieważ dowodzi, że nasze propozycje są innowacyjne i konkurencyjne, a klient jest zadowolony z obsługi. To bardzo motywujące, kiedy jakość świadczonych usług znajduje potwierdzenie w wynikach przetargu – mówi Aneta Jalowska, client service director z Plej.

– IVECO jest producentem pojazdów użytkowych znanym z innowacyjnych oraz proekologicznych rozwiązań mających na celu minimalizować wpływ transportu drogowego na środowisko naturalne. Również w obszarze komunikacji marketingowej stawiamy na innowacyjne pomysły. Wybraliśmy agencję, która po raz kolejny przedstawiła najlepsze pomysły. Kontynuacja współpracy z Plej jest dla nas gwarancją jakościowej obsługi na wysokim merytorycznym poziomie – mówi Tomasz Wykrota, Marketing Manager IVECO Poland.

JK

Lody Rullon, czyli tworzone na oczach gości niekonwencjonalne lody, po raz pierwszy zaprezentują się na FestiwalMarketingu.pl w Strefie EVENT MIX.

Niezwykła technika przygotowywania lodów daje praktycznie nieograniczone możliwości smakowe. Do ich kompozycji używane są markowe słodycze, świeże owoce, bakalie, przyprawy, a nawet alkohol. Wszystko łączone z autorską bazą na specjalnym mrożącym blacie. Całość jest serwowana w formie stylowych lodowych rulonów.

Baza do lodów jest przygotowywana na świeżo i zawiera tylko składniki, które wpisuje się w filozofię tzw. „czystej etykiety”. Szerokość asortymentu jest tak duża, że z powodzeniem można zaspokoić gusty nawet najbardziej wybrednych miłośników lodów.

Tego typu deser może okazać się doskonałą atrakcją na imprezach i eventach.

– Jesteśmy w stanie obsłużyć zarówno kilkudziesięcioosobową imprezę jaki i duże konferencje gdzie ludzi liczy się w setkach. Dzięki niewielkim rozmiarom naszego wózka jesteśmy w stanie dostosować się do praktycznie każdego typu imprezy, wystarczą  dwa metry kwadratowe i dostępem do gniazdka. Menu układane jest zawsze pod konkretną imprezę , to Ty budujesz narrację i nastrój, my wpisujemy się w tę opowieść –  podkreśla Tomasz Langier z firmy Lody Rullon.

Zostań świadkiem wyjątkowego lodowego przedstawienia. Lody Rullon zapraszają do odwiedzenia na targach stoiska – J22.

FestiwalMarketingu.pl odbędzie się 12-13 września br. w EXPO XXI Warszawa. To największe branżowe wydarzenie tego typu w drugiej połowie roku.

W ramach targów zostanie zorganizowana III edycja konferencji EVENT MIX – wydarzenie z udziałem praktyków i ekspertów eventowych odbędzie się 12 września br. Tematem wiodącym konferencji jest „Rewolucja w eventach”.

Film podsumowujący ubiegłoroczną edycję targów:

www.lodyrullon.pl

O nowatorskim projekcie artystycznym marki Żubrówka Czarna, mariażu biznesu z kulturą, zasadach udziału w eventach i imprezach komercyjnych oraz w akcjach charytatywnych, misji tworzenia muzyki ponad podziałami i nowych doświadczeniach w pracy jako prezentarka radiowa opowiada Kayah.

Wraz z reżyserem Tomaszem Bagińskim i kompozytorem Atanasem Valkov stworzyliście niedawno projekt artystyczny „Czarna Polana”. Skąd pomysł na tę akcję? Jak ocenia Pani tę współpracę?
Pomysł powstał w głowach osób z agencji reklamowej, która dostała propozycję od znanego polskiego spirytusowego brandu na nowatorską promocję jednego z produktów. Reżyserią zajął się Tomek Bagiński wraz z szóstką zdolnych grafików animatorów, a muzyką Atanas. Z Atanasem pracowałam wcześniej, między innymi przy stworzeniu Transoriental Orchestra. Znał więc moje możliwości głosowe, jak i tekściarskie, uznał szczęśliwie dla mnie, że to właśnie mój głos będzie odpowiedni do słowiańskiej, mistycznej muzycznej wędrówki. Jak zwykle pracowało nam się cudownie. To bardzo zdolny i kreatywny muzyk. A przy okazji fantastyczny facet. Dodatkowego kolorytu dały wokale ludzi z Laboratorium Pieśni. To jest przepiękny projekt. Za każdym razem, gdy go słucham i oglądam, mam ciary!

Mecenat artystyczny nad wspomnianym wyżej projektem objęła marka Żubrówka Czarna. Jaki jest według Pani potencjał współpracy świata artystycznego i komercyjnego?
Przy komercyjnych projektach są znacznie większe środki finansowe. Można pozwolić sobie na orkiestrę lub wieloosobowy chór, jak miało to miejsce w tym przypadku. Sztuka potrzebuje mecenatu. Tylko wtedy można dać upust swojej pomysłowości. Można realizować własne marzenia. Oceniam więc ten potencjał bardzo wysoko. Z tego co się orientuję, przyniosło to także wymierny efekt samemu mecenasowi, więc właściwie wszystkie strony są zadowolone. My, jako artyści, mieliśmy swobodę twórczą, odbiorcy dostali sztukę, którą są zachwyceni o czym świadczą tony pozytywnych komentarzy w Internecie, a Żubrówka Czarna, dzięki temu stała się bardziej znana, rozpoznawalna i kojarzona jako bardzo prestiżowy produkt.

Uczestniczyła Pani też w innych przedsięwzięciach reklamowych – promocji obuwia, kosmetyków czy sieci komórkowej. Na jakiej zasadzie dobiera Pani kontrakty reklamowe?
Muszą być one zgodne z moimi przekonaniami. Jeśli nie jem mięsa, nikt nie jest w stanie zmusić mnie nawet za jakąś bajońską sumę do reklamowania np. wędliny. Taka uczciwość jest dla mnie wartością nadrzędną. Liczy się także pomysł. W przypadku „Czarnej Polany” o współpracy zadecydowała przede wszystkim piękna kompozycja Atanasa, który de facto do projektu bezpośrednio mnie zaprosił.

Tworzy Pani również muzykę do reklam (za ścieżkę do kampanii Orange POP, otrzymała Pani nagrody na festiwalach Crackfilm, Kreatura i Złote Orły). Jak wygląda proces twórczy utworów na specjalne zamówienie? Czy jest bardziej skomplikowany, czy może prostszy, w porównaniu z działaniami stricte artystycznymi?
Wspomniana muzyka reklamowa była zwyczajnie pomysłem na moją kolejną piosenkę. Więc to właściwie pomysł reklamy wpasował się w to, co i tak miałam w planach nagrać. Ale czasem zdarza mi się napisać coś pod konkretne zlecenie. Czasem zostaje przyjęte czasem nie. Wiadomo, muzyka reklamowa rządzi się konkretnymi prawami. Tu decydujące zdanie ma klient. I dla artysty nie jest to często komfortowe. Ale zdecydowanie uczy pokory.

Połączyła Pani biznes i kulturę otwierając wytwórnię płytową i agencję koncertową Kayax. Jak wyglądały początki wytwórni, jak działa obecnie?
Zaczynaliśmy od zera. Tylko z jednym artystą właściwie. Z poczuciem misji. Teraz mamy imponujący katalog i rzeszę wspaniałych wykonawców, którzy poważnie liczą się na rodzimym rynku. Nasza trzyosobowa ekipa rozrosła się do prawie 20 współpracowników, którzy są pasjonatami. Wciąż udaje się nam uciec od wizerunku korporacji i być wydawcą z ludzką twarzą.

Pani życie zawodowe to w dużej mierze koncerty. Co według Pani, jako artystki, jest kluczowe w przygotowaniu dobrego eventu?
Rzetelność, zarówno menadżerska, jak i artystyczna. „Usługi” na najwyższym poziomie. Bo nie ma się co oszukiwać, ja w tym przypadku robię w tzw. „usługach dla ludności”. Jestem wynajęta. Ale wciąż to są artystycznie konsekwentne i świadome kroki. Najbardziej podoba mi się to, że na tych eventach ludzie podczas mojego koncertu bawią się tak, jakby przyszli do klubu na koncert swojego ulubionego zespołu. Zawsze bardzo mnie to cieszy.

Czego z perspektywy artysty brakuje na eventach? O czym powinni pamiętać organizatorzy?
Mam świetną opiekę, więc mi nie brakuje niczego. Dba o to cały sztab ludzi. Kayah to nie tylko jedna osoba o mojej twarzy, ale cała masa ludzi, prawie instytucja. Jeden koncert musi utrzymać około 30 osób. I na dodatek pod sceną nigdy nie brakuje świetnie bawiących się ludzi, a tego już moja obsługa zapewnić nie może, ale jakoś zawsze się spełnia (śmiech).

Czy oprócz koncertów, można Panią zobaczyć jako gwiazdę imprez firmowych? Co ma wpływ na przyjęcie bądź odrzucenie propozycji?
Kontrakty są negocjowane przez moich przedstawicieli w Kayaxie, zdarza się, że są to imprezy firmowe. Wcale nie gorsze niż regularne koncerty, bo rozumiem, że o koncertach rozmawiamy? Zdarza mi się także być na tego typu spotkaniach firmowych mówcą motywacyjnym. Przez to, że godzę życie na scenie z biznesem w postaci wytwórni fonograficznej i oczywiście domem rodzinnym, jestem też inspiracją dla zgromadzonych osób do podejmowania odważnych życiowych kroków.

Czy w trakcie eventów komercyjnych, podczas przysłowiowego „Prawego do lewego” spotyka się Pani z sytuacjami, np. zaproszenia do picia alkoholu? Jak sobie z nimi radzić? A także z innymi, nieplanowanymi sytuacjami podczas wydarzeń?
Zjedliśmy zęby przez te kilkanaście lat współpracy. Umiemy być asertywni. Mamy też szczęście do fajnych ludzi, więc takie niekomfortowe sytuacje są rzadkością. Wbrew pozorom, na serio, na takich koncertach na imprezach firmowych jest świetna taneczna zabawa. Zazwyczaj wszyscy szaleją pod sceną i jest super miło.

Bierze Pani udział w wielu akcjach charytatywnych np. Gwiazdy dla Autyzmu, Głosy dla Hospicjów, Gramy z fantazją, WOŚP. Pytanie retoryczne – warto pomagać?
To pytanie retoryczne, ale odpowiem. Warto! Pomaganiem nie lubię się chwalić. Co ciekawe, zostało to ostro skrytykowane przez moje dwie rozmówczynie w mojej audycji „Tu i teraz” w Meloradiu. Obie panie, które były moimi gośćmi, są dyrektorkami fundacji i uznały, że ujawnianie działalności charytatywnej przez osoby znane, ale teraz dzięki social mediom także mniej znane, może inspirować innych do właśnie takich zachowań. Mówiły: dlaczego promujemy złe zachowania, straszne rzeczy, a nie pokazujemy tego co jest dobre? Ja zawsze uważałam, że pokazywanie się z pomocą charytatywną tylko buduje nasze ego. Absolutnie mnie z tego wyprowadziły. Czuję, że jestem światu coś winna. Mam za co być wdzięczna, a pomaganie jest wspaniałym aktem wdzięczności, dzielenia się. To mój człowieczy obowiązek.

Festiwal Kultury Żydowskiej Warszawa Singera, album Transoriental Orchestra, współpraca z takimi artystami jak Cesaria Evora, Goranem Bregoviciem czy Idanem Raichelem. W Pani muzyce odnajdujemy filozofię world music. Czy muzyka to dla Pani platforma muzycznego pojednania? Przestrzeń ponad podziałami?
Wierzę w filozofię jedności. Wierzę, że jesteśmy jednym żywym organizmem, odpowiedzialni jeden za drugiego. Noszę w sobie niezgodę na ksenofobię i rasizm. Z różnic lubię czerpać, bo uważam że pięknem tego świata jest różnorodność. Czuję poważną edukacyjną rolę muzyki, mającą na celu pokój, akceptację i zrozumienie innych kultur. A tym samym współistnienie, o którym śpiewam właśnie w „Czarnej polanie”.

Od października ub. r. prowadzi Pani autorską audycję w Meloradiu – „Tu i teraz”. Jak się Pani odnajduje w tej roli? O czym traktuje sam program?
To cudowne doświadczenie, uwielbiam to robić. Przy okazji spotykam się z mnóstwem ciekawych postaci, których sylwetki mogę przybliżyć także słuchaczom. Cała redakcja to także wspaniali ludzie, więc atmosfera na miejscu jest niesamowita. Czuję się dumna móc być ich częścią. Celem Meloradia jest wprowadzanie słuchaczy w dobry nastrój. Służy temu i dobór muzyki i rozmówców. Jesteśmy odskocznią od stresującego dnia i ciężkiej rzeczywistości. Choć nie brakuje także poważnych tematów. Niemniej jednak moja audycja jest przepełniona pozytywem, który zawarłam w piosence „Po co”, z której zapożyczyłam tytuł audycji „Tu i teraz”, aby móc przez te dwie godziny poczuć się osadzonym w jedynej pewnej chwili, czyli tej, którą mamy, bez rozpamiętywania przeszłości w nieskończoność i bez martwienia się o przyszłość. Ta audycja ma uczyć i to nie tylko słuchaczy, ale i mnie samą, radości z tego co jest, wdzięczności za to, co mamy. A to trudna sztuka. Również spot promujący Meloradio z moim udziałem został tak wyreżyserowany by było widać, że czasem nam się tylko wydaje, że jakieś rzeczy są straszne i trudne, czasem trzeba odpuścić, uśmiechnąć się i wszystko jakoś samo się poukłada.

Rozmawiała Beata Jankowska

Wywiad ukazał się w specjalnym wydaniu OOH news. Można go bezpłatnie pobrać TUTAJ.

Od dnia 21 maja 2018 r. stanowisko Dyrektora Generalnego MCC Mazurkas Conference Centre & Hotel**** oraz Mazurkas Catering 360° objęła Aneta Klepacka-Kołbuk.

Z branżą MICE związana od 23 lat. Doświadczenie zawodowe zdobywała w hotelu Sobieski oraz w hotelu Twins. Następnie przez 12 lat kierowała pracą działu Gastronomii w firmie Batata, mieszczącej się w hotelu Gromada Airport. W 2014 roku dołączyła do zespołu MCC Mazurkas, rozpoczynając pracę w dziale Konferencji i Bankietów. Po dwóch latach we wrześniu 2016 roku objęła stanowisko Kierownika Działu Konferencji i Bankietów.

Jako Dyrektor Generalny MCC Mazurkas Conference Centre & Hotel**** oraz Mazurkas Catering 360° Aneta Klepacka-Kołbuk tworzyć będzie strategię firmy i  nadzorować jej realizację, a także uczestniczyć w  wyznaczaniu ogólnego kierunku polityki sprzedażowej Grupy Mazurkas.

 

Jeden z najlepiej zachowanych zabytków polskiego klasycyzmu – Pałac Mała Wieś, rozbudowuje swoją infrastrukturę i staje się luksusowym centrum konferencyjnym o najnowocześniejszych rozwiązania eventowych. Leżący w sercu Mazowsza i zwany jego Perłą, 200-letni kompleks pałacowo-parkowy to nowe miejsce na hotelowej mapie Polski, które doskonale łączy klasykę z nowoczesnością.

Pałac Mała Wieś nieustannie inwestuje w rozwój swojej bazy noclegowej. Z końcem kwietnia nastąpiło otwarcie Spichlerza – nowych przestrzeni hotelowo-konferencyjnych. W Spichlerzu do dyspozycji gości znajdzie się 21 designerskich apartamentów, dających w sumie 66 miejsc noclegowych.

– Pałac otaczają cztery zabytkowe Oficyny, w których urządziliśmy 16 unikalnie zaprojektowanych apartamentów Dzięki nowym inwestycjom i poszerzeniu oferty hotelowej jesteśmy obecnie w stanie zaoferować swoim gościom łącznie ponad 100 miejsc noclegowych. Na szczególną uwagę zasługuje jedyny w Pałacu i najbardziej ekskluzywny Apartament Książęcy. Ta czarująca wystrojem komnata ma równie bogatą historię. Na przestrzeni wieków stanowiła książęcą sypialnię rodów Walickich, Zamoyskich, Lubomirskich i Morawskich. Gościła również między innymi znaną polską aktorkę Ninę Andrycz, która darzyła to miejsce ogromną sympatią – mówi Tomasz Barański, dyrektor hotelu.

Apartament Książęcy to zjawiskowa sypialnia z ogromnym łożem i stylizowanymi meblami oraz przestronny pokój kąpielowy, z którego roztacza się widok na przypałacowe ogrody różane.

Nowo wybudowany Spichlerz to nie koniec inwestycji na terenie kompleksu pałacowego. Jesienią tego roku Hotel Pałac Mała Wieś odda do dyspozycji gości kolejne przestrzenie hotelowe i wypoczynkowe. Wśród nich Dom Ogrodnika, który będzie dysponował nowymi 16 stylowymi pokojami dwuosobowymi. Również jesienią uruchomione zostaną Termy Pompejańskie Comfort SPA, czyli nietuzinkowa Strefa SPA & Welness, która zlokalizowana będzie w bezpośrednim sąsiedztwie Spichlerza z widokiem na parkowy staw. Niebywałą atrakcją będzie też Driving Range, czyli wyjątkowa strefa przeznaczona do nauki i treningu gry w golfa.

– Zapewnienie szerokiego wachlarza możliwości jest dla nas podstawą ciągłego rozwoju usług skierowanych zarówno do klientów prywatnych, jaki i do gości biznesowych oraz organizatorów eventów. Dysponujemy zapleczem konferencyjnym o łącznej powierzchni blisko 1600 m2. Dzięki dwóm salom balowym w Nowej Oranżerii jesteśmy w stanie zapewnić organizację eventów nawet do 600 osób. Pamiętamy także o komforcie bardziej kameralnych spotkań kadry menadżerskiej czy zarządów. Dla zapewnienia dyskrecji i standardu VIP, gwarantujemy 7 zabytkowych saloników we wnętrzach Pałacu oraz 4 przestronne sale konferencyjne z nowoczesnym wyposażeniem multimedialnym – podsumowuje Tomasz Barański.

Rozbudowa możliwości noclegowych oraz konferencyjnych idzie w parze z dbałością o niesamowitą historię, jaka towarzyszy Pałacowi Mała Wieś. Kultywując tradycję miejsca, Pałac dba o wartości zabytkowe. Właściciele obiektu planują rozbudowę Muzeum Pałacu oraz Muzeum Grójeckiego Sadownictwa. Przez cały rok odbywa się tu wiele wydarzeń kulturalnych. 19 maja odbyła się Noc Muzeów, a w sezonie letnim Pałac organizować będzie koncerty muzyki poważnej w plenerze oraz popularne niegdyś w przedwojennej Warszawie „majówki” – czyli całodzienne pikniki na trawie. Hotel Pałac Mała Wieś to miejsce tętniące życiem. Zaplanowane na najbliższy czas wydarzenia skierowane są zarówno do klientów indywidualnych, jak i biznesowych.

www.palacmalawies.pl

 

Prezes Polskiej Organizacji Turystycznej Robert Andrzejczyk został wybrany nowym wiceprezesem European Travel Commission (ETC). Głosowanie odbyło się 24 maja br. podczas 95. Walnego Zgromadzenia tej organizacji. Na Andrzejczyka głos oddało 50% przedstawicieli krajów. To pierwszy Polak w kierownictwie tej ważnej gospodarczo organizacji międzynarodowej.

Podczas 95. Walnego Zgromadzenia European Travel Commission w Tallinnie wybrano nowego wiceprezesa tej organizacji. Został nim Robert Andrzejczyk, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej. Kontrkandydatami byli prezesi narodowych organizacji turystycznych Serbii i Słowenii.

– To dla mnie wielki zaszczyt i ogromne wyróżnienie. Bardzo się cieszę, że w głosowaniu poparło mnie tak wielu członków. Dziękuję im za zaufanie i obiecuję ciężko pracować na rzecz europejskiej rodziny turystycznej – mówi Robert Andrzejczyk.

Na Polaka zagłosowało 13 przedstawicieli z 26 krajów. Prezes narodowej organizacji Serbii dostał 6 głosów, a przedstawiciel Słowenii jeden mniej. Dwie osoby wstrzymały się od głosu.

Robert Andrzejczyk będzie odpowiadał za obszar Advocacy. Do głównych celów, jakie przed sobą stawia nowy wiceprezes ETC należy usprawnienie procesu udzielania wiz, w szczególności wiz Schengen oraz poprawa dostępności komunikacyjnej Europy. Kadencja wiceprezydenta ETC trwa dwa lata.

– Powierzenie tej funkcji prezesowi POT to dowód zaufania do Polski oraz docenienie pracy, którą wykonujemy na rzecz rozwoju branży turystycznej. Warto przy tej okazji zauważyć, że niedawno jako jedno z pierwszych państw członkowskich UE terminowo i kompleksowo dokonaliśmy wdrożenia postanowień dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z zakresu turystyki. Nasze szybkie i sprawne działania zarówno w obszarze legislacji, jak i promocji Polski za granicą spotykają się z coraz większym uznaniem na arenie międzynarodowej. Serdecznie gratuluję prezesowi Andrzejczykowi i życzę owocnej pracy – powiedział minister sportu i turystyki Witold Bańka.

Dr Robert Andrzejczyk jest prezesem Polskiej Organizacji Turystycznej od września 2017 r. Bezpośrednio przed objęciem tej funkcji związany był z Ministerstwem Sportu i Turystyki. Zajmował się również współpracą międzynarodową w czasie pracy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Ministerstwie Finansów. Zanim rozpoczął pracę w służbie cywilnej przez kilka lat był związany z branżą public relations i badań marketingowych. Jest absolwentem Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz Uniwersytetu Adama Mickiewicza.

European Travel Commission to międzynarodowa organizacja powstała w 1948 r. Jej celem jest promocja Europy jako celu podróży turystycznych. Główne działania promocyjne ETC skierowane są na rynki zamorskie: Ameryka Północna i Południowa, Azja. Służy również jako bardzo ważna platforma wymiany danych rynkowych. Członkami ETC są 32 narodowe organizacje turystyczne krajów europejskich. Organizacja ta nie wchodzi w skład struktur unijnych, chociaż część środków finansowych pochodzi z tego właśnie źródła. Siedziba ETC znajduje się w Brukseli.

Polska Organizacja Turystyczna jest organizacją rządową podległą Ministerstwu Sportu i Turystyki. Jej celem jest promowanie Polski jako kraju atrakcyjnego dla turystów, nowoczesnego, z wysokimi standardami usług i korzystnymi cenami. Działania na rzecz promocji i rozwoju turystyki polskiej prowadzi zarówno w kraju jak i za granicą.

Dystrybutor wielu renomowanych europejskich marek gadżetów reklamowych przedstawia wyjątkową nowość firmy Zogi.

Z pewnością jest kilka rzeczy, których na pewno będziecie potrzebować niezależnie od tego czy jesteście w biurze, w szkole, na uczelni czy jedziecie akurat na wyjazd służbowy. Gadżetów, które przydadzą się do pisania, przenoszenia danych i poprawienia koncentracji podczas intensywnej pracy nigdy dość. Żejmo & Siatecki ma dla Was coś, co pozwoli Wam zrobić to wszystko za pomocą jednego narzędzia!

Jest to nowy opatentowany produkt firmy Zogi – wielofunkcyjne narzędzie składające się z  długopisu kulkowego, markera, fidget spinnera i superpłaskiej pamięci USB w jednym! Przydatny i praktyczny gadżet pozwalający zaoszczędzić zarówno pieniądze, miejsce, jak i czas.

FlipPen jest lekkim, poręcznym narzędziem wykonanym z plastiku. Posiada wymienne wkłady do długopisu i markera, a także pamięć USB (w standardzie 4GB lub 16GB). Zintegrowane, ciche łożysko kulkowe ułatwia dostęp do tych narzędzi, ułatwiając obracanie FlipPen palcami.

Produkt dostępy jest w dwóch wariantach. Pierwszy z nich to FlipPen ONE, zawierający wszystkie 4 wspomniane wcześniej elementy. Drugim jest natomiast FlipPen ANNO, różniący się jedynie brakiem pamięci USB.  Ponadto oba rodzaje gadżetu posiadają wiele wariantów kolorystycznych (włącznie z możliwością indywidualnego doboru barw). A dla pragnących jeszcze więcej oferujemy możliwość produkcji takich gadżetów z indywidualnie dobranymi narzędziami, częściami, wielkością pamięci, kolorami.

Zaciekawieni? Więcej informacji znajdziecie w sklepie internetowym Żejmo & Siatecki: ZOBACZ TUTAJ.

JK

Już 14 czerwca rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Rosji. Cieniem na imprezie kładą się doniesienia polskiego stowarzyszenia „Otwarte klatki”, które oskarża federację piłkarską FIFA i organizatorów Mundialu o okrutne traktowanie bezdomnych psów. Zwierzęta umierają w męczarniach po podaniu zatrutego jedzenia.

Jak można przeczytać na portalu internetowym polskiego stowarzyszenia:

„Bezdomne zwierzęta nie pasują do wizerunku Mistrzostw kreowanego przez FIFA, dlatego ulice muszą zostać z nich „posprzątane”. W rosyjskich miastach-gospodarzach trwa obława na bezpańskie psy. Specjalnie zatrudnione „szwadrony śmierci”, opłacane za każde zabite zwierzę podają im zatrute mięso. Porzucony, zapomniany i wygłodzony pies nie ma innego wyjścia. Ufnie zjada podrzucone mu mięso nafaszerowane trującymi chemikaliami. Nie wie, że to jego ostatni posiłek. Nie wie, że wkrótce umrze w męczarniach”.

„Otwarte klatki” prowadzą międzynarodową kampanię w ramach której naciskają na FIFA, aby wzięła odpowiedzialność za to, co dzieje się przed Mundialem. Chce, aby FIFA zakończyła to okrucieństwo wprowadzając zmiany w swoim kodeksie etycznym.

– To FIFA wybiera gospodarzy Mundialu i powinna wziąć odpowiedzialność za to, jak traktują zwierzęta – twierdzi stowarzyszenie.

Do sieci trafił film nakręcony w Wołgogradzie, mówiący o sytuacji bezpańskich psów w mieście.

„Otwarte klatki” zachęcają do podpisywania petycji przeciwko bestialskim praktykom przed Mundialem w Rosji. Apel jest dostępny: TUTAJ.

Warto przypomnieć, że przed zimowymi igrzyskami olimpijskimi w Soczi w 2014 roku również usuwane były bezpańskie zwierzęta. Pretekstem miała być pogłoska, że są niebezpieczne dla ludzi.

Źródło: Otwarte Klatki.

JK

23 maja edycja Havas Media Group Conference pod hasłem: Are you ready to change? Przedstawiciele świata marketingu, technologii oraz kultury rozmawiali o budowaniu wartościowej komunikacji w dobie globalnej transformacji digitalowej.

Havas Media Group Conference to organizowane od 11 lat cykliczne wydarzenie, łączące specjalistów od komunikacji, marketerów, przedstawicieli świata biznesu, przełomowych technologii oraz kultury. Wczorajsza konferencja zgromadziła rekordową publiczność, czyli ponad 400 gości aktywnie uczestniczących w wydarzeniu, którego tematyka skupiała się przede wszystkim na konsumencie XXI wieku, na jego oczekiwaniach wobec marek i potrzebach, które powinny one wypełniać. Ania Jakubowski rozpoczęła wystąpieniem pt.: Change is unevitable, growth is optional” wskazując, że wszystko co się dzieje wokół nas podlega ciągłej zmianie i że to od naszego własnego podejścia oraz otwartości zależy, jak się w niej odnajdziemy. Alicja Cybulska, Intelligence Director w Havas Media Group, opowiadała o wnioskach  badania Meaningful Brands, które mierzy siłę marek. Okazuje się, że dla konsumenta żyjącego w świecie technologii, który czuje się coraz bardziej zdezorientowany, proces zakupowy jest mocno impulsowy. Dlatego ułatwianie życia konsumentom, jako najważniejsze kryterium w ocenie marek, jest kluczem do jego zrozumienia, a przede wszystkim dotarcia do jego serca. Sagi Chemetz z Havas Blink zwrócił uwagę na jakość dzisiejszego kontentu. Nie wystarczy jedynie tworzyć treści, muszą być one trafne, poruszać istotne kwestie oraz mieć walor świeżości. To jedyna droga do zdobycia uwagi odbiorcy i osiągnięcia założonych celów. Frederic Josue,  Director of 18 Havas, opowiadał o inteligentnej technologii, która wkracza i zmienia miasta. Co ciekawe, obecnie innowacje pochodzą z 6 sektorów, które pod tym względem rozwijają się najszybciej: edukacja, transport, zdrowie, rolnictwo, energetyka i obronność.

Havas Voice

– Innowacja to nie jest serwis contentowy dla parówek, innowacja to jest wybuch, coś co wywraca rynek do góry nogami. Innowacja wymaga bycia na krawędzi – powiedział Dominik Komar, Head of 18 Havas Warsaw w Havas Media Group. Następnie przedstawił absolutną nowość na polskim rynku – pierwszego biznesowego asystenta głosowego – Havas Voice. W dzisiejszym świecie marketerzy są nie tylko specjalistami od komunikacji, ale również analitykami, sprzedawcami czy prawnikami. Obecnie inwestycje w dane mają zadanie skrócić cały proces i czas dotarcia wszystkich potrzebnych informacji. Co ciekawe, analityka danych jeszcze 2016 r. była na 4. miejscu pod kątem wydatków marketingowych, ale w 2017 r. była już na miejscu 1. Dlatego Havas Media Group inwestuje w technologię wyszukiwania głosowego i stworzył wraz z DBI Poland (Havas Media Group) oraz firmą Wandlee pierwszego na świecie asystenta głosowego, który pomaga w szybkim i bezpośrednim dostępie do wszystkich danych związanych z prowadzonymi działaniami marketingowymi w środowisku digitalowym.

– Obecnie 500 mln urządzeń na całym świecie jest zintegrowanych z technologią głosową. Ona się rozwija, nie mamy danych dla Polski, ale w 2017 r. w USA 20% wszystkich zapytań Google to były zapytania głosowe. {…] Mimo, że technologia nie jest najbardziej intuicyjna na desktopie, to już podczas korzystania ze smartfona zauważalnie coraz więcej osób z tego korzysta i ludzie się do tego przekonują – powiedział Adrian Kielich, business development manager PL w Google.

Dyskusje panelowe

Podczas konferencji odbyły się trzy tematyczne panele dyskusyjne. Anna Kuropatwa, Strategy&Insights Director w Havas Media Group rozmawiała na scenie z Vincentem Severskim, autorem powieści o aktywacjach marketingowych zarówno wokół treści pisanych, jak i tych w produkcjach TV. Dominik Komar, Head of 18 Havas Warsaw (Havas Media Group) zaprezentował pierwszego asystenta głosowego B2B, dzięki któremu marketerzy będą mieć szybki i bezpośredni dostęp do m.in. takich informacji jak statystyki kampanii, liczbę odwiedzin, płatność faktur czy poziom sprzedaży.

Dominik Komar wraz z zaproszonymi gośćmi, Jackiem Balickim z nc+ oraz Adrianem Kielichem z Google rozmawiali również o wykorzystaniu technologii voice search w nowoczesnej komunikacji z konsumentami oraz o jej wykorzystaniu w biznesie. – Nie możemy się doczekać kiedy konwersacja głosowa zacznie być na co dzień. […] Następnym krokiem jest tzw. niewidzialna technologia, czyli w momencie kiedy przychodzimy do domu i tak naprawdę to od kontekstu i od nas zależy co mówimy i jak to mówimy i później to się dzieje. […] widzę to, że za rok za dwa technologia voice to będzie jeden z głównych tematów w komunikacji – powiedział Igor Sawczuk, prezes Wandlee.

Ostatnim panelem dyskusyjnym była rozmowa Wioli Łady-Szewczenko, Head of Ecselis & DBI Poland (Havas Media Group), z Borysem Stokalskim z Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji oraz Rafałem Budweilem z Triggo S.A. – W 2025 r. będziemy produkować 163 zettabajtów danych, to 10 razy więcej niż obecnie. Dlatego marketing danych, oparty o analizy musi funkcjonować w ramach jednego ekosystemu danych i informacji o organizacji. Twoja tożsamość w przyszłości to dane na twój temat – powiedziała Wiola Łada-Szewczenko.

Na temat sztucznej inteligencji mówił także Lawrence Taylor, Global Managing Director w Havas Media Group, który powiedział: I don’t believe we entered the age of Artificial Intelligence, I think we entered the age of mental intelligence. Manuel Hubault, Senior Vice-President w Universal Music Group wskazał inspirujące przykłady wykorzystania muzyki w angażującym przekazie marketigowym. Z kolei Anna Drewniak, Consulting Director w Havas PR Warsaw, wskazała najciekawsze trendy w działaniach CSR, które również podlegają zmianie ze względu na wymogi i oczekiwania konsumentów. Różnorodność, rozumiana w kontekście szerokiego i równego zaangażowania kobiet, seniorów, osób niepełnosprawnych czy cudzoziemców, wpływ i odpowiedzialność za zamiany klimatu czy transparentność w świecie pełnym fake newsów stają się kluczowymi kryteriami w prowadzeniu wartościowych i skutecznych działań z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu.

Konferencję zakończył energetyczny występ Jurka Owsiaka oraz koncert Natalii Nykiel.

Dzięki Social Newsroomowi, stworzonemu przez zespół Socialyse, wszyscy zainteresowani konferencją mogli na bieżąco obserwować przebieg wydarzenia i jego treści w kanałach społecznościowych. Havas Media Group Conference to cykliczne przedsięwzięcie organizowane przez polski oddział sieci Havas. W dotychczasowych jedenastu edycjach udział wzięło 92 prelegentów z 14 krajów, a ich wykładów miało okazję wysłuchać blisko 3 tys. uczestników. Partnerami konferencji byli: Universal Music, nc+, Havas Creative Group, Google, Media i Marketing Polska, wirtualnemedia.pl oraz wp.pl

MW

 

Radek Dudzic objął stanowisko Creative Directora w dziale kreacji agencji oS3.

Jako Creative Director Radek Dudzic odpowiada w oS3 za pracę działu kreacji, nadzór nad tworzonymi konceptami kreatywnymi, uczestnictwo w działaniach new businessowych, a także za budowę skutecznego zespołu kreatywnego, dopasowanego do obecnego profilu agencji.

– Talent oraz zdolność łączenia storytellingu opartego na prawdziwym insighcie z myśleniem startupowym – szukaniem nowych powiązań produktowych i biznesowych stoi za decyzją o zatrudnieniu Radka. Radek wnosi także spore doświadczenie filmowe i głębokie zrozumienie internetu w sposób, w jaki postrzega je nowe oS3.  Teraz jest idealny moment, by połączyć nasze siły budując nowe oS3 – mówi Michał Kobierzewski, Executive Creative Director.

Radek Dudzic ma ponad 12-letnie doświadczenie w branży reklamowej, które zdobywał pracując w sieciowych agencjach. Ostatnie dwa lata spędził w Isobar Poland na stanowisku Senior Creative. Wcześnie pracował także w Scholz&Friends Warszawa jako copywriter oraz w JWT Warszawa i Leo Burnett jako senior copywriter. W swojej karierze również funkcję creative group w agencji Lubię to! Linked by Isobar.

Jak sam o sobie mówi: chemik z wykształcenia, copywriter z zamiłowania. Jest laureatem wielu nagród branżowych i wciąż wierzy, że reklama, chociaż sprzedaje, może być opowieścią o lepszym świecie. Ma na swoim koncie wiele nagród w tym: 12 statuetek w konkursie KTR, dwa EFFIE, statuetkę Golden Drum, White Square Chip Shop Award, a także Golden Arrow. Jest jurorem w polskim konkursie reklamy KTR.

Prywatnie animator i współtwórca portalu poetyckiego nieszuflada.pl, ojciec trójki dzieci, pasjonat z otwartą głową, co chwilę odkrywający nowe hobby.

JK