Altavia Polska przeprowadza projekt zmiany układu graficznego elementów opakowań na zlecenie sieci Carrefour Polska. Projekt dotyczy kilkunastu linii produktowych marki własnej Carrefour.
Na półkach sklepowych można już spotkać nowe opakowania, a w ciągu najbliższych miesięcy trafi do nich kolejna partia. Zmiany związane są m.in. z wprowadzeniem przez Carrefour w Polsce systemu SENS, czyli Uproszczonego Systemu Znakowania Żywności (fr.: Système d’Étiquetage Nutritionnel Simplifié) – innowacyjnego sposobu przekazywania klientom informacji żywieniowych na opakowaniach.
Altavia Polska, na zlecenie Carrefour Polska, pracuje właśnie nad wymianą szaty graficznej opakowań kilkunastu linii produktowych marki własnej zgodnie z centralnymi założeniami Carrefoura.

Są to m.in. opakowania:
– produktów słodkich takich jak chałwy, ciastka, drażetki, miody
– bakalii suszonych (15 rodzajów)
– dodatków do ciast
– świeżych dań, takich jak naleśniki czy pierogi
– chlebów pełnoziarnistych
– produktów chemii gospodarczej takich jak płyny czyszczące
– odświeżaczy powietrza
– papierów toaletowych
– ręczników papierowych
– pasztetów sojowych
– produktów z serii „Bio” takich jak syrop z agawy, kawy czy miody
Równolegle Altavia projektuje także nowe opakowania dla całej gamy chusteczek higienicznych marki własnej Carrefour, które dodatkowo na okres zimowy zyskają specjalną grafikę świąteczną. Produkty w nowych opakowaniach będą pojawiały się na półkach sklepowych Carrefour do końca bieżącego i na początku przyszłego roku.
Rebranding opakowań związany jest zarówno z wprowadzaniem systemu znakowania SENS, jak i realizacją nowych wytycznych międzynarodowych sieci Carrefour. Docelowo na wszystkich opakowaniach spożywczych produktów marki własnej Carrefour mają znaleźć się oznakowania SENS (pierwsze pojawiły się jesienią ub.r.).
SENS, czyli Uproszczony System Znakowania Żywności (z fr. Système d’Étiquetage Nutritionnel Simplifié) to innowacyjny sposób przekazywania klientom informacji żywieniowych. Został stworzony, aby pomóc konsumentom w dokonywaniu świadomego wyboru produktów, a przez to ułatwić im układanie zdrowej, zbilansowanej diety. SENS powstał we współpracy Grupy Carrefour z francuskim środowiskiem naukowym, a Polska jest pierwszym krajem, w którym ten system jest wdrażany.
Przejrzysta, czytelna grafika SENS, umieszczona z przodu opakowania, pomaga konsumentom w zrozumieniu złożonych informacji żywieniowych, których interpretacja wymaga czasu.
SENS uzupełnia aktualne, prawnie obowiązujące oznakowania. Nie zastępuje ich, ale przyspiesza i usprawnia proces podejmowania nieprzypadkowych decyzji zakupowych. Ponadto, dostarcza informacji w odniesieniu do całego produktu. SENS dzieli produkty spożywcze na cztery kategorie. Każdy z produktów znakowany jest jednym symbolem składającym się z kolorowych trójkątów. Kolor i wielkość trójkąta nawiązują do zawartości składników odżywczych w danym produkcie oraz zalecanej częstotliwości jego spożycia. Im bardziej wypełniony trójkąt, tym więcej i częściej można dany produkt spożywać.
Od początku 2018 roku Altavia Polska przygotowała dla Carrefour już ponad 300 projektów opakowań, a kolejne są w fazie realizacji. Wcześniej, w 2017 roku, Altavia Polska zrealizowała zamówienia na 259 projektów dla Carrefour w ramach wymiany opakowań marek na wyłączność, zarówno jednostkowych jak i zbiorczych.
MW
Filip Fiedorow stanie na czele Działu Marketingu Żabka Polska 1 lutego 2019 roku. W tej roli będzie zarządzał zespołami Customer Insight, Customer Marketing i Customer Communications.
Fiedorow posiada wieloletnie doświadczenie w sektorze FMCG, jak i sieci detalicznych. Kierował dotychczas zespołami marketingu największych polskich oraz europejskich marek, w tym IKEA Retail oraz Lidl Polska. W tym roku magazyn Media i Marketing Polska przyznał mu tytuł Dyrektora Marketingu/CMO roku 2018.
Był twórcą kampanii uznanych za przełomowe w polskiej reklamie. W IKEA, do której dołączył w listopadzie 2016 r. jako Country Marketing Director, stał na czele zespołu, którego działania reklamowe zostały docenione m.in. w tegorocznym konkursie Effie Awards (trzy złote i jedna srebrna statuetka dla IKEA).
Zanim rozpoczął współpracę z firmą IKEA był Dyrektorem Marketingu Lidl Polska, z którą to siecią zrealizował m.in. znaną kampanię z udziałem Pascala Brodnickiego, Karola Okrasy oraz Doroty Wellman. Wcześniej związany był przez kilka lat z Kompanią Piwowarską, gdzie pełnił rolę Senior Strategy & Planning Managera marki Tyskie. Był także liderem kampanii „5 Stadion” marki Tyskie oraz odpowiadał za takie brandy jak Grolsch, Peroni Nastro Azzurro i Lech. Zawodową karierę rozpoczął w agencji reklamowej TEQUILA Polska, prowadząc projekty m.in. dla Unilevera, Philips Lighting Poland, The Lorenz Bahlsen Snack World.
Fiedorow jest absolwentem Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Interesuje się muzyką, uwielbia podróżować oraz poznawać kuchnie świata.
Krakowskie lsd.studio znalazło się w gronie zwycięzców tegorocznej edycji konkursu Best Shop Concept, i to aż w 2 kategoriach: Najlepszy Sklep Odzieżowy
i Najlepszy Sklep Specjalistyczny. Jurorzy nagrodzili projekty i realizacje, jakie lsd.studio wykonało dla Sklepu Koncepcyjnego Bytomia w gdańskiej Galerii Handlowej Forum, a także warszawskiego lokalu gastronomicznego Tutti Santi. Best Show Concept to konkurs, który już po raz kolejny przygotowują organizatorzy Retail Show.
Wygrana w dwóch różnych kategoriach konkursu Best Shop Concept Awards to lsd.studio potwierdzenie słuszności przyjętej strategii.
– Wywodzimy się z branży odzieżowej. Postanowiliśmy jednak wypłynąć na inne obszary, stąd wyróżnienie dla projektu, który łączy w sobie handel i gastronomię czyli znajdującego się w Warszawie lokalu Tutti Santi– mówi Samir Tiliouine – jeden z szefów i założycieli lsd.studio.


Wyróżnione w kategorii Najlepszy Sklep Specjalistyczny projekt i realizacja koncepcji wnętrza warszawskiego lokalu Tutti Santi, w którym można zjeść dania kuchni włoskiej, a także kupić oryginalne produkty kulinarne z Italii, opierają się na ciepłych, a przy tym nowoczesnych wnętrzach. Autorzy projektu nawiązali tu do nazwy lokalu i wyposażyli go m.in. w monumentalne freski kojarzące się ze sztuką sakralną czy pop artowe witraże, nad którymi dominuje motyw gotyckich ostrołuków, na surowym i ceglanym tle.
– Wystrój lokalu, będący balansem między światem sacrum i profanum, ciekawie tworzy „duchową” i wizualną otoczkę dla serwowanej tu przepysznej pizzy („jej jakość gwarantuje mistrz Valerio Valle, który osobiście certyfikuje pracowników i nadzoruje jakość produktów”), która jest zdecydowanie najważniejszym powodem, dla którego warto odwiedzić to miejsce – zwraca uwagę Agnieszka Gawron – szefowa i założycielka lsd.studio.
Sklep Koncepcyjny Bytom, który wygrał tegoroczną edycję Best Shop Concept w kategorii Najlepszy Sklep Odzieżowy, prezentuje całe spektrum doświadczeń lsd.studio w pracy dla tego typu placówek handlowych. Lsd.studio od dłuższego już czasu współpracuje z firmą Bytom przy tworzeniu ich w najbardziej prestiżowych miejscach w Polsce. Znajdujący się w gdańskiej Galerii Handlowej Forum sklep to przykład, jak zaprojektować obiekt handlowy typu premium, wykorzystując miejscowe otoczenie i tradycję.
– Morze i wiatr – to dwa żywioły, dzięki którym sklep ten zyskał swoją niepowtarzalną tożsamość – opisuje zrealizowany przez lsd.studio projekt Samir Tiliouine.
Sufit z żagli czy podłoga przypominająca piaszczyste wydmy i aluminiowo szklane przegrody dzielące wnętrze na dwie sale, jak również lada kasowa kojarząca się z akwarium, a do tego przymierzalnie łudząco podobne do tych z dawnego uzdrowiska w Sopocie – to główne elementy wystroju nagrodzonego projektu.

Nagrody za gdański sklep Bytomia i za lokal Tutti Santi w Warszawie to już kolejne, jakie w ramach konkursu Best Shop Concept Awards otrzymało lsd.studio. W 2017 roku jurorzy uznali projekt i realizację pracowni dla sklepu firmy Bytom w łódzkiej Galerii Handlowej Manufaktura za najlepszą w kategorii Sklep Odzieżowy.
MW
Teatr Piasku Tetiany Galitsyny, zwyciężczyni programu „Mam Talent”, wraz z Gwiazdą „Mam Talent” VLODYR-em, najszybszym malarzem na świecie oraz grupą artystów, przygotowywała unikalne widowisko – historię Małego Księcia wg. Antoine de Saint-Exupéry’ego, malowaną na żywo piaskiem, światłem i na wodzie, połączoną z grą aktorów, świateł i cieni oraz techniką szybkiego malowania (Speed Painting).
Dopełnieniem niezapomnianego, ponadgodzinnego show, jest przepiękna oprawa muzyczna, poruszająca najgłębsze emocje i przenosząca nas na magiczną planetę Małego Księcia.
Ta pełna ciepła opowieść nauczy dzieci ponadczasowych wartości i przypomni dorosłym o potędze prawdziwej przyjaźni.
„Mały książę” to opowieść dla całej rodziny, która więcej mówi o życiu, niż grube, uczone księgi.
Terminy występów TUTAJ.
Od 16 listopada można oglądać nowy spot Play z Radzimirem Dębskim, promujący ofertę Play NEXT. Specjalnie do tego filmu JIMEK skomponował i wykonał unikalny utwór, który słychać w spocie. Za całą kampanię odpowiada agencja Plej, a za zakup mediów MediaCom.
Play NEXT to całkowicie digitalowa oferta, działająca na zasadzie subskrypcji tak jak na przykład Tidal. Aby zacząć korzystać z usługi, wystarczy ściągnąć aplikację i podpiąć kartę płatniczą. Kartę SIM przywozi kurier pod wskazany adres i… można zacząć dzwonić! To rozwiązanie dla tych wszystkich, którzy cenią prostotę i jasne zasady oferty, tak jak ambasador kampanii – Radzimir Dębski!
Kampania z JIMKIEM wystartowała 16 listopada. Za strategię, ideę kreatywną, koncept kampanii, komunikację we wszystkich kanałach digital oraz komunikację ATL, odpowiada agencja Plej przy wsparciu strategicznym Melting Pot. Za produkcje odpowiada OTO FILM, post produkcja: Orka. Plej również uruchomił nowe kanały dla Play NEXT na Facebooku, Instagramie i Youtube oraz wydevelopował stronę internetową www.next.play.pl.
– To nasza pierwsza, tak kompleksowa realizacja kampanii dla Play. Play NEXT to unikatowa i nowoczesna usługa na Polskim rynku. Planując kampanię 360 kierowaliśmy się przede wszystkim digitalem, który w tej ofercie jest szczególnie ważny i płynnie przenika przez inne kanały komunikacji takie jak ATL, BTL. Od lat wspieramy PLAY w zakresie BTL, od roku jesteśmy głównym strategicznym partnerem PLAY w obszarze digital i socialu, a w tej kampanii odpowiadamy także za działania ATLowe. Jesteśmy bardzo zadowoleni z możliwości kompleksowego przeprowadzenia kampanii Play NEXT. Udało nam się stworzyć kreację, która jest nie tylko spójna z tożsamością PLAY, ale też w pełni oddaje to wszystko, co reprezentuje Play NEXT – nowoczesność, wolność, wygodę i unikalny brand experience – mówi Mariusz Graca, digital partner w agencji Plej.
Więcej o nowej ofercie TUTAJ.
MW
Zaanonsowany we wrześniu przez Grupę Carlsberg rewolucyjny Snak Pack zwyciężył w kategorii Best CSR/Sustainability Initiative. Jury tegorocznej edycji konkursu World Beverage Innovation Awardspodkreśliło, że innowacja Carlsberga to długo oczekiwane, mądre i inspirujące rozwiązanie dla problemu zagrożenia środowiska.
Grupa Carlsberg jako pierwsza w branży piwowarskiej na świecie wprowadziła przełomowe rozwiązanie Snap Pack, które zastąpi folię używaną do owijania wielopaków piwa. Snap Pack skleja puszki ze sobą za pomocą kropli specjalnego kleju. Dzięki temu Grupa zamierza zredukować ilość odpadów z tworzyw sztucznych na świecie o ponad 1 200 ton rocznie – co odpowiada 60 milionom plastikowych torebek.
Innowacyjne i przyjazne środowisku rozwiązania opakowaniowe Carlsberg zaanonsował we wrześniu b.r. podczas międzynarodowego EXPØ w Kopenhadze. Oprócz pionierskiego łączenia wielopaków piwa firma zapowiedziała także przejście na używanie certyfikowanych atramentów na etykietach butelek, co ma zwiększyć ich potencjał recyklingowy. Wprowadziła również nowe powłoki na butelkach wielokrotnego użytku, które pomogą przedłużyć ich żywotność i tym samym ograniczyć ich wpływ na środowisko. Opracowała również nowy rodzaj kapsli
o nazwie ZerO2, które eliminują tlen z butelki, aby piwo pozostało dłużej świeże. Nowe rozwiązania są wdrażane stopniowo w krajach, w których działa Grupa Carlsberg.
Wyżej wymienione działania są spójne ze strategią zrównoważonego rozwoju Grupy Carlsberg – Together Towards Zero. Zgodnie z celami strategii do 2030 r. zamierzamy m.in. zredukować do zera ślad węglowy i o 50 proc. ograniczyć zużycie wody w naszych browarach. Rozwiązania opakowaniowe są bardzo ważnym krokiem na tej drodze.
World Beverage Innovation Awards to prestiżowy konkurs pokazujący najnowsze osiągnięcia w dziedzinie badań i rozwoju marek napojów. W tym roku panel sędziowski rozpatrzył 241 bardzo konkurencyjnych zgłoszeń z ponad 28 krajów w 25 kategoriach.
MW
Świąteczny wir zakupów to jeden z najlepszych okresów dla sprzedawców i czas wzmożonych działań marketingowych. Wielu przedsiębiorców uważa święta za żniwa, ponieważ w tym okresie generowane są niespotykane w skali roku zyski. Nic jednak nie dzieje się bez przyczyny, a więc żeby uzyskać wysokie profity, w wielu przypadkach wymagane jest stworzenie odpowiedniej atmosfery towarzyszącej zakupom produktów czy usług. Aby tego dokonać, należy w pełni wykorzystać wpływ ludzkich zmysłów na decyzje zakupowe klientów. W tym przypadku bardzo pomocne okazują się dobrze dobrane narzędzia marketingu sensorycznego.
Które zmysły i kiedy?
Zdecydowanie największy wpływ na decyzje zakupowe ma zmysł węchu. Zaraz za nim plasuje się słuch i wzrok. Ciężko wyobrazić sobie klienta, który nie rozmarzyłby się czując zapach choinki lub świeżo upieczonego piernika. Podobnie jest z hitami świątecznymi. Wiele osób mówi, że „Last Christmas” i „Jingle Bells” drażnią, ale z drugiej strony spróbujmy sobie wyobrazić święta bez tych piosenek… To tak jak z filmem „Kevin sam w domu”: narzekamy, że jest emitowany rok po roku, ale kiedy znów znajduje się w programie, przełączamy aby go obejrzeć. Idąc dalej, wszechobecne lampki, wizerunki Mikołaja czy sypiącego się z nieba śniegu, to także nieodłączny element świąt.
– Warto jest łączyć wszystkie części marketingu sensorycznego, ale należy również pamiętać o stopniowym ich dawkowaniu. Wiele firm decyduje się na świąteczne działania od początku listopada. Nie jest to jednak dobry termin na zaczynanie intensywnych kampanii świątecznych. Najlepszym okresem na rozpoczęcie świątecznych działań sensorycznych jest końcówka listopada lub początek grudnia, w który wpisują się także Mikołajki – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza, Country Manager Poland & Baltics w Mood.
Dobór świątecznej muzyki i zapachów
Gdy zbliżają się święta Bożego Narodzenia, warto zadbać o tematyczną atmosferę i odpowiednio dobrać muzykę oraz zapach do poszczególnych rodzajów powierzchni sprzedażowych. Aby zrobić to profesjonalnie i efektywnie, wyboru należy dokonać po wcześniejszej analizie obiektu czy lokalu oraz pod kątem profilu końcowego klienta, tzn. inna muzyka i zapach powinna być zarekomendowana do sklepu z branży odzieżowej dedykowanej dla młodych odbiorców (kategoria wiekowa 15-25), a inna do eleganckiego butiku usytuowanego przy prestiżowej ulicy dużego miasta. Jak łatwo się domyślić hip-hop i rap będzie raczej pasował do pierwszego z wymienionych obiektów, a lounge czy chillout, do drugiego. W przypadku świątecznego zapachu będzie trochę inaczej.
– Pomimo iż większość konsumentów lubi zapach świeżo ściętej choinki, to nie każdy przedsiębiorca czy właściciel lokalu będzie chciał się na niego zdecydować. Wynika to z tego, że duża część marek będzie chciała pozostać przy swoim dobrze znanym i wypracowanym „zapachowym logotypie”, który funkcjonował w danym miejscu przez cały rok. Tego typu wybór czy też pozostanie przy swoim wyróżniku również jest dobrym pomysłem – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza z Mood.
Poziom głośności
Aby określić najlepszy poziom głośności odtwarzania świątecznego repertuaru należy najpierw sprecyzować charakter danego miejsca oraz warunki infrastrukturalne pomieszczenia. W pubach zazwyczaj powinno stawiać się na nieco głośniejszą muzykę, natomiast w kawiarni powinna być bardziej stonowana. Wynika to chociażby z takich czynników, jak asortyment oferowany w tych dwóch rodzajach lokali. W pierwszym, klienci generalnie spożywają alkohol, a w takim przypadku muzyka głośniejsza sprawdza się lepiej, ponieważ często jest wręcz pożądana przez gości i skutecznie maskuje np. ich bardziej żywiołowe dyskusje i pozwala na większą anonimowość podczas ich prowadzenia. Kawiarnia jest natomiast miejscem z reguły spokojniejszym, gdzie rozmowy toczone przez gości są powściągliwe. Ponadto, w dzisiejszych czasach, część spotkań biznesowych odbywa się właśnie w takich miejscach, a wielu ludzi pracuje – wręcz regularnie – korzystając z przestrzeni kawiarnianych. Siłą rzeczy, muzyka w takim lokalu powinna być cichsza i pozwalać na skupienie oraz koncentrację zarówno gości, jak i personelu, co będzie sprzyjało również wzajemnym interakcjom.
Sztampowe hity czy alternatywny jazz w klimacie świąt?
Rezygnacja ze świątecznych hitów może okazać się w wielu przypadkach nieopłacalna dla właściciela lokalu. Utwory które wszyscy znają, wpływają na stworzenie przyjaznej atmosfery i zarazem podnoszą sprzedaż w okresie świąt. Trzeba jednak podkreślić, że za odtwarzanie takich utworów, należy odprowadzać opłaty z tytułu praw autorskich i praw pokrewnych do właściwych organizacji. W Polsce aby legalnie publicznie odtwarzać muzykę Artystów Zrzeszonych w Organizacjach Praw Autorskich i Pokrewnych (w Polsce lub na świecie), należy podpisać umowy ze stowarzyszeniami, chroniącymi twórców, utwory, wykonawców, artystów i producentów. Są nimi: ZAIKS, STOART, SAWP i ZPAV. Wystarczy jednak telefon do każdej z tych instytucji, aby do naszego lokalu został wysłany inspektor ze stosownymi dokumentami. Oczywiście kontrolerów można także spotkać bez wyraźnego zaproszenia, w trakcie rutynowego sprawdzania miejsc, w których odtwarzana jest muzyka. Wtedy także zwykle mają ze sobą gotowe druki umów które można podpisać na miejscu .
Jeśli natomiast uważamy, że klient naszego lokalu wolałby usłyszeć coś bardziej niespotykanego, warto pomyśleć nad alternatywą, czyli muzyką twórców niezrzeszonych w Organizacjach Praw Autorskich. Dzięki temu wyróżnimy się z tłumu, a zarazem oszczędzimy, w tym wypadku np. na opłatach związanych z publicznym odtwarzaniem muzyki. O takim rozwiązaniu należy jednak pomyśleć odpowiednio wcześniej i pamiętać, że nie jest to oferta dla każdego.
– Niektóre przestrzenie po prostu nie „obejdą się” bez Wham i słynnego „Last Christmas”. Zbadanie charakteru miejsca oraz profilu klienta, który odwiedza lokal, jest niezbędne do podjęcia decyzji odnośnie rodzaju granych utworów – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza z Mood.
Z badań prowadzonych przez Mood wśród swoich klientów i ich konsumentów, na całym świecie wynika, iż magicznym terminem, w którym warto uruchomić świąteczną muzykę, jest początek grudnia. Z racji trwającego wtedy okresu, w którym w Polsce świętujemy również Mikołajki, przejście w odmienny klimat muzyczny jest nienachlane i nie budzi sprzeciwu klientów. Odpowiednio skomponowany program muzyczny, dawkujący muzykę świąteczną oraz hity, może tylko przyczynić się do wzrostu sprzedaży, dlatego ci, którzy poważnie i profesjonalnie podchodzą do sprawy, osiągają większe korzyści, mimo że odtwarzają przecież te same utwory, co inni. Tak naprawdę, tajemnica tkwi w szczegółach: zatem nie tylko dobór repertuaru, ale jego ułożenie i stopniowe wprowadzanie klienta w klimat świąt, są skuteczne.
Ciekawostka: Piosenka „Last Christmas” to zaraz po „Happy Birthday” najbardziej znany, światowy hit, przynoszący jej twórcom najwięcej pieniędzy, od organizacji praw autorskich.
Aromat świąt
Zapach to jeden z głównych elementów, który kreuje niepowtarzalny nastrój towarzyszący wydarzeniom specjalnym i okolicznościowym, jakim są np. święta. Skojarzenia, które wywoływane są przez aromaty, pomagają w zapamiętywaniu miejsc i wydarzeń, co przekłada się na odtworzenie określonych sytuacji z przeszłości i powrót przyjemnych wspomnień. Ponadto, mimo świątecznego „pędu”, który zazwyczaj towarzyszy wielu ludziom, za pomocą zapachów można sterować czasem i „wydłużać” okres pobytu konsumenta w określonej lokalizacji.
– Wystarczy zastosowanie odpowiedniej mieszanki zapachowej, aby spowolnić Klienta, złagodzić stres spowodowany brakiem czasu i pośpiechem oraz spowodować, że bardziej doceni jakość oferowanych usług lub wyżej oceni prezentowane mu produkty. Najlepiej sprawdzającymi się aromatami podczas świąt, co zapewne nie będzie zaskoczeniem, są zapachy choinki, cynamonu i piernika – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza z Mood.
Świąteczny digital signage
Podczas świąt oczywiście najlepiej sprawdzającymi się treściami wyświetlanymi za pomocą systemów digital signage – czyli nośników wizualnych (telewizorów i monitorów), rozlokowanych w różnych miejscach w sklepach, galeriach czy punktach usługowych – są te, które nawiązują do świątecznego okresu. Planując wizualizacje dobrze jest więc używać w kreacjach projektowych elementów związanych z choinkami czy też z Mikołajem i prezentami. Co ciekawe, nieźle sprawdzają się także motywy lasu oraz wszystkie te ze „światełkami” w tle. Wynika to prawdopodobnie ze skojarzeń, jakie te motywy wywołują w głowach konsumentów. Warto podczas wyświetlania tych tematycznych treści, nienachlanie „przemycać” informacje o rabatach i promocjach, ponieważ używając odpowiedniego tła, skuteczniej dotrzemy do umysłu klienta. Z badań Mood przeprowadzonych w wielu krajach na całym świecie wynika, iż grupą, która najszybciej i najdokładniej odbiera treści nadawane przez systemy digital signage, są osoby w wieku od 15 do 40 lat.
Co po świętach?
Zaraz po 26 grudnia (ew. po 31 grudnia) należy szybko odejść od świątecznej muzyki, zapachów czy treści wizualnych i zastąpić je karnawałowymi. W ten sposób wprowadzamy ożywienie i wskazujemy klientowi na zmianę okresu i nastawienie na sprzedaż nowych produktów czy usług. Jednocześnie, taka zmiana pokazuje, że marka szybko reaguje na poszczególne zmiany czasowe.
Aby utrzymać jak najlepszą dynamikę sprzedaży po okresie świątecznym, można jeszcze bardziej rozbudować działania marketingu sensorycznego i pokusić się o sięgnięcie po nowe technologie, jednakże przedświąteczna gorączka to czas jedyny w swoim rodzaju i generujący niespotykane w skali roku zyski. Marketerzy z całego świata głowią się nad tym, jak utrzymać sprzedaż całoroczną na poziomie świątecznym, ale niestety nie jest to takie łatwe. Ważną kwestią jest, aby o swojego klienta i jego samopoczucie dbać cały rok. Wtedy odwdzięczy się lojalnością, a w święta jeszcze większymi zakupami.
Polska a USA lub UK
Różnica pomiędzy zakresem działań marketingu sensorycznego w Polsce a w Stanach Zjednoczonych czy też w Wielkiej Brytanii jest wciąż spora. W wielu krajach wprowadza się szersze spektrum innowacyjnych rozwiązań sensorycznych dla biznesu. Obecnie tendencją na rynkach światowych staje się koncentrowanie na projektowaniu doznań, czyli tzw. experience design. Dla klientów, tworzone są kompleksowe połączenia sensoryczne oraz aplikacje mobilne, pozwalające na kreatywną i skuteczną komunikację ze swoimi klientami. Wynika to oczywiście z budżetów marketingowych, jakimi dysponują marki na danych rynkach. Na Zachodzie pieniądze przeznaczane na experience design, czyli projektowanie architektury pozytywnych doświadczeń, są kilkukrotnie wyższe niż w Polsce – od dawna inwestuje się tam w najnowsze formy mappingu, hologramy, czy też w najnowocześniejsze systemy digital signage. W krajach wysokorozwiniętych, marketing sensoryczny jest wykorzystywany szerzej i angażuje wszystkie pięć zmysłów konsumenta, czyli słuch, węch, wzrok, dotyk i smak. Używane są również elementy rzeczywistości rozszerzonej (ang. augmented reality) czy aplikacje mobilne, działające na nowoczesnych urządzeniach przenośnych. Przykładem mogą być specjalne interaktywne aplikacje stosowane w punktach sprzedaży, które poprzez smartfona komunikują klientowi różnego rodzaju treści, tuż po wejściu do sklepu lub punktu usługowego.
Projektowanie architektury pozytywnych doświadczeń, dostarcza emocji, które z kolei przekładają się na postrzeganie marek jako tych wysoce innowacyjnych. Jednym z przykładów, mogą być wirtualne przymierzalnie sklepów odzieżowych. Jedną z marek która wykorzystała tego typu rozwiązanie był New Look który w swoim sklepie w Londynie połączył przymierzalnię, z profesjonalnym studiem fotograficznym i nośnikami wizualnymi w sklepie. Oczywiście tego typu projekty zdarzają się również w Polsce, ale skala ich realizacji jest nadal nieporównywalnie mniejsza niż w wymienionych krajach.
MW
Słowa Leonarda Cohena opisywały odwieczne namiętności, ale łatwo przenieść je w świat eventów, w których zmienia się forma, ale podstawa zawsze jest ta sama.
Stara ceremonia to event, który zintegruje zespół pracowników i zbuduje dobre skojarzenia z pracodawcą. Albo – kampania dla klienta, która umocni jego lojalność, pozwoli mu poznać nowe produkty, zacieśni relacje z handlowcami. Albo – wydarzenie budujące wizerunek firmy, ukazujące jej dobrą passę i silną pozycję na rynku.
Powody i cele eventów są zawsze te same: budowanie marki, prezentacja nowości, zacieśnianie relacji. Tylko oprawa się zmienia, ta tytułowa skóra ma być zawsze nowa. Musi zaskakiwać, budzić uznanie, dać się zapamiętać. Musi być świeża i ponętna. Uczestnicy eventów to najczęściej osoby, które – jak mówi sentencja – z niejednego pieca już chleb jadły. Wymagania są duże, zarówno ze strony zamawiających, jak i ze strony uczestników wydarzenia. Czasem łatwo o wrażenie, że wszystko już było: quady, balon, escaperoomy, pokazy laserów, mappingi i tak dalej, i tak dalej… Działamy w zdigitalizowanym świecie, w którym każda nowość dociera do wszystkich w ekspresowym tempie i szybko przestaje być nowością. Nowatorska atrakcja obiega środowisko w jeden sezon. Zaproponowana rok później jest już tylko powtórzeniem, na nikim nie robi wrażenia.
Gdzie szukać inspiracji w organizowaniu kompleksowych wydarzeń? Co można uznać za nowe trendy?
Co jest najważniejsze
Być może nowym trendem w organizacji eventów jest zmiana założeń. Co jest najważniejsze dziś? Wydaje się, że cały czas tym obsesyjnym przedmiotem pożądania jestefekt wow. Pewność, że nikt jeszcze zaproponowanej przez nas atrakcji nie doświadczył, a nawet nie słyszał o niej. Tworzenie ofert skupia się na poszukiwaniu nowości. Wywołanie zaskoczenia u odbiorcy wydaje się być najważniejszą wartością w tworzeniu projektu i najistotniejszym wskaźnikiem zadowolenia klienta.
A może warto zastanowić się nad innymi walorami, które spowodują, że udział w wydarzeniu będzie przeżyciem szczególnym i spełni wszystkie cele, które przyświecają zamawiającemu?
Przede wszystkim pomyślmy o odbiorcy. Organizując np. event dla pracowników musimy zdawać sobie sprawę, że są to osoby, które mają dostęp do tych wszystkich informacji i ofert, do których my mamy i jeśli mają ochotę na jakąś atrakcję, koncert, aktywność, to sami mogą sobie tego poszukać, kupić, wziąć udział. Impreza firmowa nie musi mieć ambicji wprowadzania pracowników w wielki świat wydarzeń artystycznych, kulturalnych czy rekreacyjnych, gdyż prawdopodobnie każdy samodzielnie po tym świecie się porusza, wybierając to, co naprawdę lubi i przeżywając to w gronie, które starannie sobie wybiera.
Warto więc wsłuchać się w odbiorcę i zbadać, co jest dla niego istotne w evencie firmowym. Co takiego może spowodować, że będzie miał przyjemność poświęcić swój wieczór albo weekend, by spędzić go w gronie zawodowym. Nie ukrywajmy – pracujemy dużo, a wolny czas ma dla nas rangę luksusu, który szanujemy i którym dzielimy się w sposób zaplanowany i restrykcyjny. Dlatego warto zbadać, co jest ważne dla bezpośrednich odbiorców wydarzenia. Satysfakcję mogą przynieść najprostsze rzeczy: wybór miejsca wśród pięknej przyrody, możliwość uczestniczenia w prostych, tradycyjnych rekreacjach, nieprzeładowany program, dający możliwość wyboru aktywności, brak presji uczestniczenia w przyjemnościach, które komuś przyjemności nie przynoszą. I bywa, że prosty piknik, bez drogich aktywności i fajerwerków zostawia miłe wrażenie. Nie zawsze chodzi o to, żeby przeżyć coś po raz pierwszy w życiu. Czasem ważne jest to, by po prostu coś PRZEŻYĆ, coś, co daje wytchnienie, wyciszenie, możliwość spokojnego porozmawiania i poznania się.Współczesny człowiek żyje w przeładowaniu informacyjnym i technologicznym. Mimo że technologia idzie do przodu, zauważyć można chęć powrotu do korzeni, do klasyki, do zapomnianych tradycji. Obserwujemy tęsknotę za głębią, wyciszeniem, za poruszającym doznaniem.
I tu właśnie może być kierunek dla nowych trendów w organizacji imprez.
Biznes i sztuka
Zamiast gonić za nowinkami technologicznymi może warto zwrócić się w stronę sztuki i to nawet tak zwanej sztuki wysokiej. Reżyser, który tworzy wydarzenie tak, jak się tworzy sztukę w teatrze. Wybitny scenograf, który zmienia puste hale, sceny, sale restauracyjne czy plenery piknikowe w nowe światy. Artyści sztuk wizualnych, którzy zapraszają uczestników do swoich przestrzeni twórczych, otwierając ich horyzonty i wrażliwości artystyczne. Bardzo łatwo jest kupić bilet na koncert, dlatego zaproszenie gwiazdy jest atrakcją, ale nie nieosiągalną. Za to – stworzenie możliwości uczestniczenia w pracy twórczej z wybitnym grafikiem, malarzem, fotografem czy rzeźbiarzem nie jest już czymś oczywistym i ogólnodostępnym. Takie spotkanie może być jedną z największych inspiracji, jaka trafiła się w życiu. Ponadto rynek sztuki jest wciąż bardzo elitarny, dlatego propagowanie go na różnego rodzaju eventach jest nie tylko pomysłem na zapewnienie atrakcji, ale też przyczynia się do kształtowania gustów i przygotowania świadomych odbiorców sztuki.Takie działania czynią z zamawiającego mecenasa sztuki, co zawsze dobrze wpływa na wizerunek i prestiż. Obecność sztuki w wydarzeniach może być szeroka. Od kreowania scenariuszy, brandingu, scenografii, animacji i wydarzeń, aż do zakupu dzieł sztuki jako nagród motywacyjnych dla pracowników czy upominków dla klientów. Obraz, grafika czy rzeźba są zawsze prezentami oryginalnymi i jedynymi w swoim rodzaju. Mogą się też okazać inwestycją, bo nikt nie wie, jakie ceny osiągną w przyszłości dzieła młodego, obiecującego twórcy.
Również mariaże z teatrem są obiecującym kierunkiem. Oryginalne, nowatorskie spektakle mogą konkurować z kabaretami, tak chętnie zapraszanymi na eventy firmowe. Natomiast niektóre teatralne formy, takie jak np. drama czy improwizacja, doskonale mogą służyć budowaniu relacji, rozładowywaniu konfliktów wewnątrz firmy, motywowaniu pracowników czy podnoszeniu ich pewności siebie i potencjału kreatywnego.
Zabawa i zaangażowanie społeczne
Nowym trendem są też działania społeczne włączane do programów eventowych. Społeczna odpowiedzialność biznesu (CSR) to świeża formuła, chętnie wdrażana w politykę rozwoju firm, gdyż dobrze buduje ich wizerunek i bywa świetną propozycją dla pracowników, którzy przez udział w akcjach społecznych odnajdują swoje ścieżki rozwoju. Nie zawsze chodzi o pieniądze, nie zawsze chodzi o to, by aktywność była gratyfikowana finansowo. Często przyczynienie się do zrobienia czegoś dla tych, którym gorzej wiedzie się w życiu, jest silną motywacją do działania. Zwłaszcza, że łatwo nadać tym przedsięwzięciom wymiar lokalny, co powoduje, że widzi się efekt swojej pracy i wpływ na zmianę najbliższej rzeczywistości. Klienci coraz chętniej łączą działania eventowe z akcjami prospołecznymi. To zapewnia i dobrą zabawę i satysfakcję moralną. Dla jednego z naszych klientów zorganizowaliśmy imprezę integracyjną, w którą włączyliśmy dwie grupy zagrożone wykluczeniem: młodzież z upośledzeniem umysłowo-fizycznym z domu opieki społecznej oraz seniorów przebywających w ośrodkach opiekuńczo-rehabilitacyjnych. Tu było wszystko – integracja, dobra zabawa, satysfakcja płynąca z pracy społecznej.
Nieoczekiwane sprzęgnięcie
Nowe trendy eventowe to przede wszystkim pomysł i klasycystyczny zwrot ku prostocie. To odkrywanie zapomnianych rozrywek z czasów, kiedy digital nie rządził naszym czasem i oferowanie ich jako sposób oderwania się od technologicznego nadmiaru i zgiełku. Dziś mówimy do uczestników „Odstawiamy iphony na pięć godzin” – i to już jest survival. Inspiracji i pomysłów szukamy w sztuce, w innych kulturach, w retro-zabawach. Szperamy we wspomnieniach o potańcówkach nad Wisłą i relacjach z tanga argentyńskiego. Patrzymy, co robią aktorzy, malarze, performerzy. Co się dzieje w galeriach i na aukcjach sztuki. Obserwujemy, jak sztuki teatralne wychodzą z teatrów i dzieją się na ulicach, w autobusach, w halach magazynowych. Pytamy rodziców, co robili w harcerstwie. Pytamy znajomych Chińczyków czy Senegalczyków, jakie mają święta i jak wtedy się bawią. Słowem – wyskakujemy z branżowego szablonu i staramy się szukać inspiracji w nowych rejonach. Albo w starych rejonach. Nie dążymy do wow, które trwa krócej niż szczytowanie. Szukamy atrakcji, które pozwolą uczestnikom wydarzenia doświadczyć coś wartościowego, inspirującego, wpływającego na otwieranie osobistych horyzontów, wrażliwości i możliwości. Szukamy czegoś, co pozwoli uczestnikom przeżyć głębokie doznanie – artystyczne, twórcze, społeczne. Co może pokierować ich w nowe rejony osobistego rozwoju.
A fakt, że taką inspirację znajdują na evencie firmowym jest chyba osiągnięciem wszystkich celów, o których rozmawialiśmy z zamawiającym, czyż nie?
Grzegorz Kieniksman, Rebelia Media Group
Wywiad ukazał się w ostatnim numerze OOH event!, pobierz bezpłatnie TUTAJ.
Trwa świąteczna kampania Jack Daniel’s pod hasłem „Dobry prezent powstaje latami, nigdy na skróty. Niezmiennie od 1866”. Za przygotowanie materiałów sprzedażowych do kanałów on-trade i off-trade odpowiadało Focus Media Group. Działanie zostało realizowane w ramach stałej obsługi marki Jack Daniel’s, którą agencja prowadzi od 10 lat.
Jack Daniel’s to amerykańska Tennessee Whiskey tworzona od 1866 roku. Swój niepowtarzalny smak i aromat, a także bursztynową barwę zawdzięcza beczkom, w których dojrzewa latami. Są one robione ręcznie z amerykańskiego dębu, bez użycia kleju czy gwoździ i każda z nich jest używana tylko raz. Nawiązując do tradycyjnych technik tworzenia whiskey w materiałach POS, towarzyszących najnowszej kampanii, zostały wykorzystane oryginalne beczki Jack Daniel’s.

– Naszym zadaniem było przygotowanie materiałów sprzedażowych, podkreślających, że Jack Daniel’s to idealna propozycja prezentu, za jakością którego stoi tradycja i niezmienność procesów tworzenia whiskey. Wykorzystanie oryginalnych beczek znakomicie wpisywało się w tę koncepcję – powiedział Kamil Ślusarski, Account Manager Focus Media Group.
Kampania rozpoczęła się w listopadzie. Focus Media Group odpowiadało za zaprojektowanie i nadzór nad produkcją materiałów POS do kanałów on-trade i off-trade.
MW
Synergic – polski lider rozwiązań reklamy OOH – realizuje kolejną kampanię dla Comedy Central, z wykorzystaniem ciekawych miejskich nośników reklamowych.
„Drunk History – Pół litra historii” jest polską wersją popularnego w Stanach Zjednoczonych programu komediowego o analogicznym tytule. Satyryczna formuła oparta jest na snuciu przez znane osoby, które są lekko stymulowane alkoholem alternatywnych wersji prawdziwych wydarzeń historycznych. Reżyserem polskiej wersji komedii jest Jan Macierewicz.
Kampania reklamująca premierę drugiego sezonu „Drunk History” emitowanego realizowana jest w największych miastach: w Warszawie, Krakowie, Łodzi czy Gdańsku. Skoncentrowano się na stricte miejskich nośnikach: przejścia podziemne, paczkomaty czy biletomaty. Wzmocniono działania na dworcach, umieszczając nośniki typu citylight i backlight. Spoty emitowane są również w fitness klubach i uczelniach wyższych, oraz na 108 ekranach autobusów miejskich. Kampania, kierowana do mieszkańców dużych miast, ma na celu budowanie świadomości programu.
Komedia emitowana jest od poniedziałku do czwartku o godzinie 22:00, z udziałem aktorów, znanych twarzy, influencerów czy polityków, gwiazd kabaretu i stand-upu. W odcinkach w roli narratorów pojawią się: Ewa Kasprzyk, Marcin Bosak, Laura Breszka, Janusz Chabior, Katarzyna Warnke, Ryszard Kalisz, Joanna Kołaczowska, Tomasz Karolak i Aleksander Milwiw-Baron. Z kolei w inscenizacjach historycznych widzowie zobaczą: Katarzynę Bujakiewicz, Leszka Lichotę, Michała Meyera czy Magdalenę Koleśnik.
– Reklamując na naszych nośnikach format satyryczny, komediowy jak w przypadku <>, podchodzimy do realizacji super profesjonalnie i poważnie. Kreacja wykorzystana na zasięgowych nośnikach koncentruje się mocno na popularnych postaciach i nazwiskach rozpoznawalnych osób, które zostały zaangażowane w produkcję drugiego sezonu. Gramy wyrazistym przekazem, aby pozostać w spójności z formułą programu– powiedziała Joanna Hutnik, Wiceprezes Zarządu Synergic.