Logo


Nowe unijne przepisy dotyczą każdego podmiotu działającego na terenie UE, począwszy od jednoosobowych działalności gospodarczych po duże międzynarodowe firmy. Zmiany, które wprowadza europejskie rozporządzenie dotyczyć będą również wydawców stron internetowych, a w szczególności zamieszczonych na nich regulaminów. Ponadto osoby prowadzące własny biznes w sieci będą zmuszone doprecyzować swoje zgody na przetwarzanie danych. Czy to oznacza, że wszystkie zgody, które zostały uzyskane w zamian za udostępnienie np. darmowego e-booka staną się nieważne?

Regulaminy

– Obecnie niezbędne informacje o ochronie danych osobowych są umieszczane w regulaminach stron/sklepów internetowych, z których korzystamy lub w ich politykach prywatności. Aktualne przepisy narzucają jedynie obowiązek poinformowania w nich kto jest administratorem danych osobowych, w jakim celu są przetwarzane oraz gdzie należy się zwrócić, jeżeli użytkownik chce dokonać ich usunięcia – mówi dr Paweł Mielniczek, ODO 24.

RODO zostało stworzone z myślą o społeczeństwie, a nie przedsiębiorcach. Dlatego zakłada m.in., że użytkownicy powinni być bardziej świadomi swoich praw oraz tego co się dzieje z pozostawionymi przez nich informacjami. Po 25 maja br. w dokumencie dotyczącym ich ochrony – oprócz szczegółów, które są obecnie podawane – zawierane będą także m.in. informacje:

  •        jak długo dane będą przechowywane przez daną firmę;
  •        o prawie do bycia zapomnianym, czyli o tym, że w każdej chwili można poprosić o zaprzestanie wykorzystywania danych osobowych;
  •        gdzie należy złożyć skargę jeżeli przedsiębiorca narusza przepisy;
  •        odnośnie zautomatyzowanego przetwarzania w formie tzw. profilowania twardego. W tym przypadku należy pamiętać, że będzie to możliwe wyłącznie po wcześniejszym wyrażeniu osobnej zgody np. w formie checkboxa.

W związku z tym osoby zarządzające stronami będą zmuszone do zmodyfikowania swoich obecnych regulaminów i zamieszczenia odpowiednich zapisów w poszczególnych dokumentach.

Zgody

– RODO wprowadza również zmiany w zgodach wyrażanych przez użytkowników. Pierwszą podstawową ewolucją jest jej forma. Nie musi być ona jedynie oświadczeniem, może być również wyraźnym działaniem potwierdzającym, co jest obecnie niedopuszczalne. W RODO podano także, że okienka domyślnie zaznaczone lub niepodjęcie działania nie powinno być interpretowane jako zgoda Ponadto w rozporządzeniu zawarty został minimalny zakres informacji o procesie przetwarzania danych, obejmuje on informacje kto jest ich administratorem oraz zamierzone cele ich wykorzystania  – wskazuje dr Paweł Mielniczek, ODO 24.

Zgodnie z RODO wyrażenie zgody powinno być:

  •        możliwe do wycofania, art. 7 ust. 3 wprowadza wymóg poinformowania o tym fakcie jeszcze przed jej wyrażeniem;
  •        dobrowolne, wg. art. 7 ust. 4 „w jak największym stopniu uwzględnia się, czy między innymi od zgody na przetwarzanie danych nie jest uzależnione wykonanie umowy, w tym świadczenie usługi, jeśli przetwarzanie danych osobowych nie jest niezbędne do wykonania tej umowy”;
  •        jasno sformułowane,  art. 7 ust. 2 wskazuje, że „zapytanie o zgodę musi zostać przedstawione w sposób pozwalający wyraźnie odróżnić je od pozostałych kwestii, w zrozumiałej i łatwo dostępnej formie, jasnym i prostym językiem”;

Czy przedsiębiorcy muszą zbierać nowe przyzwolenia? Mogą odetchnąć z ulgą jeżeli do tej pory gromadzili je zgodnie z wymaganiami UODO oraz uwzględniając stanowiska GIODO. Nie będą musieli także zbierać nowych zgód podsumowuje dr Paweł Mielniczek, ODO 24.

RODO to duża korzyć dla konsumentów, ale równocześnie wyzwanie dla właścicieli firm. Dlatego, aby uniknąć dużych kar – nawet 4 proc. obrotów rocznych firmy lub 20 mln euro – powinni odpowiednio przygotować się do nadchodzących zmian.

www.odo24.pl

JK

O tym dlaczego ludzie wylewają krew, pot i łzy na ekstremalnych biegach przeszkodowych, o logistyce i organizacji tego typu eventów, a także o marketingu i sponsoringu wokół takiego wydarzenia mówi Piotr Należyty, Dyrektor Marketingu Runmageddonu.

Runmageddon to lider rynku ekstremalnych biegów przeszkodowych w Polsce. Ale nie zawsze było to pasmo wygranych. Na początku impreza przynosiła straty. Skąd pomysł na te biegi i jak wyglądała droga do sukcesu marki jaką jest Runmageddon?
Jak w przypadku większości nowych projektów biznesowych początki nie były łatwe. Za stworzeniem Runmageddonu stoi jego założyciel i obecny prezes – Jaro Bieniecki. Przez kilka lat tworzył ze swoim bratem Mirkiem kultowy dziś „Bieg Rzeźnika”. Obserwując, jak szybko zdobywa on popularność oraz jak rozwijają się biegi górskie i ultra, zdał sobie sprawę, że ludziom nie wystarcza już tylko bieganie po ulicy. Oczekują czegoś więcej. Ten fakt zainspirował zresztą do stworzenia pierwszego hasła promocyjnego „Runmageddon – koniec świata nudnych biegów”. Nie bez znaczenia był fakt, że biegi przeszkodowe zdobywały coraz większe grono zwolenników poza granicami Polski. A w naszym kraju nikt wcześniej ich nie organizował.

W pierwszym Runmageddonie wystartowało niespełna 800 osób, a impreza przyniosła 100 tysięcy złotych straty. Był to jednak moment przełomowy. Jak wielokrotnie wspominał prezes, gdy pierwsi uczestnicy przebrnęli jak burza przez przeszkody, poczuł w 100%, że to strzał w dziesiątkę. Pierwszy rok to 3 300 osób na starcie, drugi już 17,5 tysiąca. Przed rokiem, po czterech latach funkcjonowania, do mety dotarło już blisko 60 tys. osób. Do tego dochodzi ponad 10 tys. dzieci, które pokonały specjalną formułę Runmageddon Kids. W 2018 spodziewamy się, że na startach zamelduje się ponad 70 tys. dorosłych uczestników i przynajmniej 10 tys. dzieci. Skala wzrostu jest więc olbrzymia, przypominająca tę z biznesu internetowego. To ewenement na skalę światową. Runmageddon pojawił się na rynku jako nowy produkt. Prócz tego wyróżnia go dbałość o szczegóły, w tym ogromny nacisk na bezpieczeństwo, ciągły rozwój we wszystkich obszarach i mądrze zbudowana strategia marketingowa. Bardzo wyraźnie widzimy, porównując tylko parametry organizacyjne eventów, jak duży progres wykonujemy z każdą imprezą.

Od strony marki Runmageddon to brand wyrazisty, budzący emocje, niezależny, prowadzący specyficzną komunikację z rynkiem. Przełamujący schematy. Sama nazwa jest mistrzostwem świata. Również w aspekcie marki przywiązujemy bardzo dużą uwagę do wszystkich wymienionych wyżej elementów rozwoju. Podsumowując – na końcowy sukces wpłynęło wiele czynników, które są efektem pracy dużej grupy osób.

Promujecie się hasłem „Będzie piekło”. Czemu ludzie decydują się na udział w tak ekstremalnych biegach?
Haseł, które wykorzystywaliśmy w komunikacji, było więcej – m.in. „siła i charakter” czy „koniec świata nudnych biegów”. Powodów jest kilka. Po pierwsze – ludzie chcą spróbować czegoś nowego. Szukają nowych bodźców, chcą zetknąć się z czymś, czego nie można spotkać na co dzień. Żyjemy w niezwykle sterylnych warunkach. Czyste biurowce, mieszkania, siłownie, galerie handlowe. Ale nasze korzenie sięgają gdzie indziej. Chyba każdy pamięta, ile przyjemności sprawiało mu tarzanie się w błocie w dzieciństwie.

Ważne są też nowe wyzwania. Większość osób ma na co dzień do czynienia z różnymi aktywnościami fizycznymi na poziomie przynajmniej rekreacyjnym. Pływają, jeżdżą na rowerze, biegają. Można pokonać określony dystans, potem go stopniowo wydłużać. Ale to cały czas to samo. W Runmageddonie za każdym razem trafia się na inną trasę, różne układy przeszkód, do pokonania jest kilka formuł, a do zdobycia statuetki, medale czy bandany. Startujemy na hałdach węgla na Śląsku, w górach, nad jeziorami, nad morzem lub wtapiamy się w przestrzeń miejską.

Ogromnie ważna jest atmosfera panująca na Runmageddonie. Wiele przeszkód jest skonstruowanych tak, że nie sposób ich pokonać bez pomocy innych uczestników. Naszym założeniem jest, by ludzie sobie pomagali i wspierali się na trasie. Ciężko znaleźć inne tego typu przedsięwzięcie. Jest więc jak w życiu – widzisz przeszkodę, wydaje się nierealna do pokonania, ale wkładasz wysiłek, otrzymujesz pomoc od innych i w efekcie dajesz radę. Satysfakcja jest gigantyczna.

W Runmageddonie wiele osób zaczyna od 3 km i 15+ przeszkód (formuła Intro) bo nie są pewni, czy podołają. Ale gdy docierają do mety mają ochotę zmierzyć się z kolejną, bardziej wymagającą trasą. Takie podejście przenosi się na całe życie. Daje niesamowitego kopa w codziennym funkcjonowaniu. Warto podkreślić, że dotychczas 95% osób po debiucie ponownie pojawiało się na trasie.

[youtube=”mfAfSygANn8″]

Runmageddon to prężnie działająca machina biznesowa. Jak wygląda przygotowanie biegów, od wyboru lokalizacji przez działania logistyczno-organizacyjne?
Jest to żmudny i długotrwały proces. Przygotowania do każdego z wydarzeń rozpoczyna się nawet rok wcześniej. W pierwszej kolejności przygotowywany jest wstępny roczny plan eventów i kalendarz. Do niego dostosowujemy zapotrzebowanie na poszczególne grupy produktów, od liczby koszulek dla zawodników, medali, po wyżywienie dla ekipy. Na tej podstawie wdrażana jest procedura całorocznych zamówień. Równocześnie prowadzimy rozmowy z zainteresowanymi współpracą samorządami oraz typujemy atrakcyjne krajobrazowo, logistycznie i, mające odpowiedni potencjał frekwencyjny, lokalizacje. Następnie nasz dział eventowy sprawdza możliwość realizacji eventu w danej przestrzeni oraz analizujemy potencjalne koszty i przychody.

Gdy potwierdzimy możliwości realizacji wydarzenia i konkretnych formuł w danej lokalizacji (Runmageddon to trasy od 3 do 42 km), przygotowujemy szczegółową koncepcję komunikacji. Planując ją, prócz działań typowo związanych z promocją eventu, uszczegóławiamy komunikację partnerów strategicznych wydarzenia. To interesujący i nowatorski punkt, bo pozwala sponsorom i samorządom określić dodatkowe elementy komunikacyjne, zbieżne z ich celami marketingowymi. Przykładowo – dla Szczyrku i Tatra Mountain Resorts podkreślaliśmy otwarcie nowego ośrodka narciarskiego. Przez jego tereny poprowadziliśmy też trasę. W Tomaszowie Mazowieckim elementem komunikacji była nowo powstająca Arena Lodowa. Przy niej znalazło się miasteczko i strefa startu. Runmageddon może być organizowany w wielu zróżnicowanych przestrzeniach, co pozwala połączyć szersze cele partnerów z eventem, digitalem i mediami.

Po przejściu powyższej ścieżki rozpoczynamy komunikację, uruchamiamy zapisy i przystępujemy do przygotowania eventu. Czasami realizacja poszczególnych punktów jest modyfikowana. Zdarza się, że decydujemy o organizacji wydarzenia w danej lokalizacji, przygotowujemy wstępny plan komunikacji i uruchamiamy zapisy. A następnie wykonujemy kolejne kroki.

Dalsze działania to nadal rozbudowany, trwający kilka miesięcy proces. Przygotowanie eventu od tej fazy wymaga sprecyzowania przebiegu tras, uzyskania wielu pozwoleń, a komunikacyjnie staramy się reagować na zmieniającą się sytuację. W projekt jest więc od początku zaangażowanych kilkadziesiąt osób. W dni eventowe pracuje ich nawet 250.

Macie licznych sponsorów, m. in. Renault, Cisowianka, Haier, Red Bull, 4Move. Na jakiej zasadzie dobieracie swoich partnerów? Jak wspierają Wasze działania?
Chcemy pracować z markami, które w biznesie wyznają podobne wartości do naszych, którym przyświecają zbliżone cele. Współpracujemy z partnerami, wpisującymi się w naszą strategię. Którym siła i charakter, walka ze słabościami i chęć zmiany na lepsze nie są obce. Mocno kooperujemy także z fundacjami pożytku publicznego. Jednym z głównych celów Runmageddonu jest wspieranie ludzi w pokonywaniu własnych słabości, więc ten obszar współpracy jest dla nas bardzo ważny. Przekrój jest więc bardzo szeroki.

Partnerzy wspierają nasze działania na wielu płaszczyznach. Dotyczy to także wsparcia produktowego, który rozszerza wartość naszych świadczeń dla startujących. W pakietach startowych i na trasie uczestnicy otrzymują produkty partnerów – koszulkę, napoje bezalkoholowe czy piwo. Mogą również wygrać nagrody. Duży nacisk kładziemy na rozwój miasteczka i strefy Expo, w którym z jednej strony sponsorzy prowadzą swoje aktywacje i mają bezpośredni kontakt z klientem, z drugiej rozwijana jest oferta rozrywkowa dla kibiców. Bardzo ważny jest aspekt cross-promocji, gdzie z jednej strony wykorzystujemy swoje atrybuty do promocji Runmageddonu, a z drugiej realizujemy cele sponsora. Oczywiście kontrakty obejmują również część finansową. [galeria=”1″] 

A jakie korzyści odnoszą sponsorzy? Jak można budować i wzmacniać swój wizerunek podczas tych ekstremalnych zmagań sportowych?
Marka Runmageddon posiada niezwykle wszechstronne atrybuty, bardzo atrakcyjne dla biznesu. Runmageddon to nie tylko ekstremalne biegi z przeszkodami. To filozofia bycia nieprzeciętnym, walka ze swoimi słabościami, ale przede wszystkim emocje, które towarzyszą zarówno uczestnikom, jak i widzom. W naszych wydarzeniach udział biorą ludzie zafascynowani sportem, żyjący aktywnie oraz tacy, którzy stawiają pierwsze kroki w aktywnym trybie życia. Dużą część stanowią kibice, przyjaciele i osoby chcące zobaczyć niekonwencjonalny event w strefie kibica, czy dzieci w ramach specjalnej edycji Runmageddon Kids. Ważne jest dla nas wspólne tworzenie wartości wśród uczestników wydarzeń i partnerów. Współpraca to dla nas nie tylko ekspozycja logo. To szereg działań, których celem końcowym powinien być wzrost przywiązania konsumentów do marki sponsorów i wzrost sprzedaży ich produktów. Z jednej strony połączenie z marką Runmageddonu pozwala na realizacje celów wizerunkowych, zbliżenia się marki sponsora do konsumenta, co przekłada się na późniejsze jego odczucia i decyzje zakupowe. Z drugiej – realizujemy szereg projektów, które są nastawione typowo na sprzedaż. W naszej współpracy z biznesem najważniejsza jest realizacja poszczególnych celów sponsora, przy wykorzystaniu społeczności Runmageddonu i naszych kanałów – 180 tys. fanów na FB Facebooku, miliona unikalnych użytkowników i 10 mln odsłon strony rocznie, 110 tys. bazy mailingowej czy 150 tys. osób pojawiających się na eventach.

Wasze główne formy promocji?
W naszych działaniach wykorzystujemy wiele form promocji i szeroki wachlarz narzędzi. Bardzo dużą rolę odgrywa dla Runmageddonu digital, a w szczególności social media. Runmageddon to dziś blisko 300 tysięczna, niezwykle zaangażowana społeczność. Staramy się więc uczestniczyć w jej życiu i doprowadzać do interakcji z naszą marką. Pokazujemy z bliska elementy eventów – trasy, krajobraz, przeszkody itp. Przedstawiamy historie ludzi, jak przełamują swoje bariery, zmagają się na trasach. Angażujemy w wybór przeszkód, projektów koszulek. Z drugiej strony staramy się, by do tej społeczności dołączyły nowe osoby. Obecnie doprecyzowujemy strategię w tym obszarze.

Dużą wagę przykładamy też do wzrostu efektywności konwersji w ramach naszej strony internetowej i zwiększenia interakcji z blisko milionem unikalnych użytkowników. Niedawno uruchomiliśmy nową witrynę, w najbliższych tygodniach wdrażamy zaawansowane narzędzia do zwiększenia personalizacji komunikacji z klientami. Naszym celem jest zachęcenie dotychczasowych uczestników do ponownych startów i skorzystania z oferty sponsorów oraz produktów z nami powiązanych. Tych nowych chcemy przekonać, że warto wystartować po raz pierwszy.

Równocześnie rozwijamy dział Public Relations, którego zadaniem jest zwiększenie naszej medialności. Blisko współpracujemy z samorządami oraz naszymi sponsorami. Wykorzystujemy więc synergię działań i zwiększamy efektywność. Całość wspieramy działaniami reklamowymi – głównie w Internecie, ale też sięgamy po rozwiązania bardziej tradycyjne. Angażujemy się też w szereg eventów dodatkowych – w każdym z ponad stu otwartych i morderczych treningów rocznie, które przygotowują do startu w Runmageddonie, udział bierze nawet 300 osób. Współpracujemy też z 75 klubami fitness w całej Polsce. Naszych aktywności jest dużo więcej.

Macie własną linię ubrań, a odzież to nic innego jak jeden z nośników reklamy. Jaką rolę odgrywa autorska kolekcja? Czy zawodnicy biegną w Waszych strojach?
Mamy nie tylko własną linię ubrań, stworzoną z marką Pit Bull West Coast, ale również szereg innych produktów. Wśród nich warto wymienić dedykowane buty Salomon Speedcross 4 Runmageddon, czy samochód Renault Kadjar seria limitowana Runmageddon, która na jesieni trafiła do sprzedaży. To dla nas niezwykle istotne, by marka funkcjonowała w świadomości klientów nie tylko w dniu eventowym. Każdy uczestnik otrzymuje w pakiecie startowym koszulkę techniczną, na mecie bandanę. W sprzedaży jest szeroki asortyment odzieży – od tej typowo treningowej, po codzienną. Dla nas jest to więc zarówno nośnik reklamy, jak i ważny element przychodowy. Skala sprzedaży jest naprawdę duża i dynamicznie rośnie. Co ciekawe – większość kibiców klubów piłkarskiej Ekstraklasy może tylko pomarzyć o takim stacjonarnym sklepie z produktami klubowymi, jaki funkcjonuje przy okazji Runmageddonów w wersji mobilnej. Naprawdę robi wrażenie.

Planujecie organizację biegów poza granicami Polski?
Ekspansja Runmageddonu za granicę była planowana od samego początku powstania. Już w marcu zorganizowaliśmy pierwsze takie wydarzenie – w Maroku odbył się Runmageddon Sahara. Nasza wizja obejmuje obecność Runmageddonu na kilku kontynentach. Sukcesywnie będziemy informować o naszych nowych projektach.

[youtube=”6TvFKhCKSyQ”]

Gdzie widzicie swoją markę za pięć lat?
Mamy kilka celów, które chcemy zrealizować w najbliższych latach. Przede wszystkim, osiągnięcie skali 200 tysięcy osób startujących w ciągu roku w naszych imprezach. Po drugie – coraz większa ekspansja za granicę. Szczegółów nie mogę zdradzić, ale plany są bardzo ambitne. Przede wszystkim wierzymy, że coraz więcej osób będzie pokazywało „siłę i charakter” udowadniając sobie i otoczeniu, że można. Nie tylko dbając o swój organizm, ale potwierdzając, że jedność i współpraca to klucz do sukcesu. Bo Runmageddon integruje o wiele bardziej, niż kolejna „posiadówka” przy grillu.

Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko

Piotr Należyty – Dyrektor marketingu Runmageddonu – najbardziej ekstremalnego cyklu biegów przeszkodowych w Europie i lidera rynku w Polsce. W swojej karierze zawodowej, odpowiadał za realizację licznych projektów w obszarze biznesu sportowego. Przez blisko cztery lata zajmował stanowisko prezesa zarządu klubu siatkarskiego Trefl Gdańsk, wdrażając w nim nową strategię rozwoju. Odpowiadał za sponsoring w klubie piłkarskim Wisła Kraków oraz zarządzał działem marketingu i komunikacji w Piaście Gliwice. Absolwent Szkoły Głównej Handlowej oraz Uczelni Łazarskiego. Prowadzi zajęcia z zakresu marketingu w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie i Szkole Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku.

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2018. Pobierz wersję online TUTAJ.

Ponad 53 tys. kibiców dopingowało naszą kadrę podczas wygranego 3:2 meczu z Koreą Południową w Chorzowie. Wielu z nich zasiadło na trybunach w chustach kibica rozdawanych przez markę Warka.

Stadion w Chorzowie to miejsce legendarne dla polskiego futbolu. Po dziewięciu latach przerwy, we wtorek, znów gościł naszą kadrę narodową, a takie piłkarskie święto wymagało wyjątkowej oprawy. Kibice, jak zwykle, stanęli na wysokości zadania i barwy narodowe były widoczne w całym mieście. Pomogła w tym Warka, rozdając przed meczem chusty kibica z podpisem trenera Adama Nawałki.

– Polscy kibice słyną z fantastycznego dopingu, a wielu z nich ma swoje powtarzane od lat, przedmeczowe rytuały, przynoszące szczęście „biało-czerwonym”. Przed tak szczególnym czasem, jak zbliżający się turniej w Rosji, chcieliśmy dać fanom kadry wyjątkowy talizman, z którym razem będziemy mogli wspierać naszą drużynę. Stąd pomysł na chustę kibica – mówi Ewelina Kawnik, kierownik marketingu marki Warka w Grupie Żywiec.

Ten talizman przyniósł szczęście naszym piłkarzom, którzy we wtorek po emocjonującym meczu pokonali Koreę Południową 3:2, przerywając passę trzech meczów bez wygranej. W Chorzowie wygrali strzelając decydującego gola w ostatniej akcji meczu.

Mecz na stadionie oglądało ponad 53 tys. kibiców, którzy mimo niesprzyjającej pogody gorąco dopingowali naszą drużynę. Jak zwykle podczas meczów kadry trybuny były biało-czerwone, a obok szalików czy koszulek w barwach narodowych, wielu fanów wspierało piłkarzy z chustą kibica od Warki. W jednym z ostatnich testów przed czerwcowymi mistrzostwami kibice pokazali, że są gotowi na wielkie piłkarskie emocje i podczas turnieju w Rosji „biało-czerwoni” mogą liczyć na duże wsparcie fanów.

MW

Promo Show Professional – nowa propozycja wśród wydarzeń branżowych pierwszego kwartału 2018 roku, powstała z inicjatywy czołowych dostawców upominków reklamowych w Polsce. Wydarzenie skupiło przedstawicieli branży gadżetowej – wśród nich znalazł się Mid Ocean Brands, firma z ponad 50-letnim doświadczeniem na rynku artykułów promocyjnych.

Jak podkreśla Robert Wierczyński, Country Manager PL w Mid Ocean Brands, o atmosferę do prowadzenia rozmów biznesowych podczas PSP, przedstawiciele firmy zapytali tych, do których była skierowana impreza – czyli agencje reklamowe. – Okazało się, że był to strzał w 10! Kultura prowadzenia rozmów i spotkań jest na niespotykanym poziomie w porównaniu do innych imprez nastawionych na masowego zwiedzającego. Sami też doceniamy kameralność przedsięwzięcia – mówi Robert Wierczyński. – Przede wszystkim organizator zebrał opinie i potrzeby wystawców, co nie jest takie oczywiste gdzie indziej. Odciążenie zwiedzających od zbędnego dźwigania katalogów. Na innych imprezach staramy się przewidywać ilość zainteresowania ofertą, a na PSP jest to określone. Poza oczywistą oszczędnością mamy też pewność, że każdy dostanie ofertę. Strefy relaksu z poczęstunkiem były odbierane jako wielki krok do przodu. Aż miło było słyszeć, że po małą kanapkę czy kawę nie trzeba wyczekiwać w kolejce. Do tego integracja na przyjęciu tematycznym, której nie ma na innych imprezach tego typu, a jest ona potrzebna. Jednym słowem ta impreza przewyższa inne JAKOŚCIĄ… – reasumuje Robert Wierczyński.

Jak co roku firma zaprezentowała na targach swoje nowości – w tym było ich ponad 500. – Wsłuchując się w potrzeby klientów wprowadzamy produkty niespotykane wcześniej w naszej ofercie jak np. powerbank z indukcyjnym ładowaniem czy ładowarki indukcyjne w postaci podkładek. Szczególnym zainteresowaniem cieszył się nasz program produktów zamawianych pod indywidualne zapotrzebowanie – w skrócie Your Choice. Breloki w dowolnym kształcie, Czapki, czy torby z nadrukiem sublimacyjnym po całej powierzchni były już wcześniej w ofercie, jednak targi dają nam szansę na przypomnienie klientom o niskich progach zamówienia minimalnego, atrakcyjnej cenie i szybkiej realizacji – mówi Robert Wierczyński.

[youtube=”lWR41PJo-gk”]

Promo Show Professional tworzyło 29 dostawców, pełna ich lista dostępna TUTAJ. Targi odwiedziło blisko 600 osób z 320 agencji gadżetowych. Dodatkowo event odwiedziło aż 170 gości z zagranicy, którzy reprezentowali 74 agencje, z takich krajów jak Litwa, Łotwa, Estonia, Białoruś, Finlandia, Włochy, Hiszpania, Szwecja, Anglia, Słowenia, Niemcy, Malta, Turcja, Szwajcaria, Rumunia, Bośnia i Hercegowina czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Na wieczornej gali PSP VIP NIGHT bawiło się blisko 600 osób.

Mid Ocean Brands to międzynarodowy koncern z siedzibą w Holandii. Europa Wschodnia i Centralna obsługiwana jest z biura w Budapeszcie, a główne centrum logistyczne i nadrukowe znajduje się w Polsce, w Rudzie Śląskiej. Polski magazyn posiada 25000 m2 powierzchni, z towarami dostępnymi w ciągu 24 godzin, a profesjonalna drukarnia o powierzchni 9000 m2, wyposażona jest w maszyny i urządzenia do nadruku wszystkimi dostępnymi technikami. Więcej o nowej inwestycji można przeczytać w wywiadzie z przedstawicielami firmy TUTAJ

www.midoceanbrands.com

www.psp2019.pl

 BJ

Rada Nadzorcza Międzynarodowych Targów Poznańskich podjęła uchwałę o powierzeniu Elżbiecie Roeske funkcji wiceprezesa zarządu firmy na okres do zakończenia bieżącej kadencji w 2019 roku. Nowa wiceprezes obejmie stanowisko 1 maja 2018 roku.  Będzie odpowiedzialna m.in. za nadzór nad pracą centrum wystawienniczo-kongresowego.

Elżbieta Roeske jest absolwentką Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Ukończyła studia w zakresie zarządzania i marketingu. Od 1995 roku jest związana z Międzynarodowymi Targami Poznańskimi. Obejmowała funkcje związane z zarządzaniem i organizacją imprez targowych począwszy od poziomu referenta, poprzez stanowisko kierownika zespołu organizacji tragów, do szczebla dyrektora projektu. Od 2007 roku jest zatrudniona na stanowisku dyrektora grupy produktów MTP. Zarządza blisko 20 projektami, w tym grupą targów branży meblarskiej, medycznej i modowej. Pełni też funkcję dyrektora Poznań Congress Center, czyli komórki MTP wyspecjalizowanej w organizacji kongresów i eventów.

Oprócz Elżbiety Roeske w skład zarządu Międzynarodowych Targów Poznańskich wchodzi Tomasz Kobierski, wiceprezes zarządu oraz Przemysław Trawa, pełniący funkcję prezesa.

Międzynarodowe Targi Poznańskie to spółka należąca do Miasta Poznań. Jej działalność koncentruje się wokół organizacji targów i eventów oraz świadczenia usług wsparcia biznesu. Międzynarodowe Targi Poznańskie są organizatorem 100 wydarzeń targowych w tym m.in. targów Meble Polska, Polagra Food, Budma, Motor Show, Targów Techniki Motoryzacyjnej oraz targów przemysłowych ITM.

JK

Głodni autentycznych doświadczeń, przeżywania i ciągłego zaskakiwania. Dobrze wiedzą, że przełamywanie rutyny wymaga przełamania wewnętrznych barier. Młoda generacja – to im Desperados dedykuje spot telewizyjny, który rozpoczął nową kampanię marki. Dziś nie powstrzyma nas nic – woła Desperados i wspiera młodych w uwalnianiu ich spontaniczności.

Dzięki bliskości i rozumieniu swoich konsumentów, Desperados jest najczęściej wybieranym piwem smakowym na polskim rynku, ale też marką lifestylową, która pozwala doświadczać konsumentom czegoś ekscytującego. Również w komunikacji Desperados wyznacza trendy, odważnie i innowacyjnie prowadząc dialog ze swoimi fanami i będąc częścią ich świata.

Codzienność niesie dzisiejszej generacji młodych wiele możliwości, ale i ograniczenia. Dzisiejsi dwudziestoparolatkowie wiedzą, że aby zdarzyło się coś epickiego, muszę przełamać rutynę. Dlatego chcą eksperymentować, próbować, poznawać nowych ludzi. W świecie młodych ludzi impreza to wielowątkowa podróż, w której liczy się “spontan, a nie reguły”. Odważny i barwny Desperados zawsze stara się być blisko swoich konsumentów i budzić w nich pragnienie nowych doświadczeń.

W nowym spocie telewizyjnym Desperadosa kamera od zmierzchu do świtu towarzyszy młodym ludziom w ich podróży przez miasto. Cały materiał został zrealizowany na taśmie filmowej 16mm, czemu zawdzięcza wyjątkowy walor wizualny. – Desperados był pierwszą marką piwa na polskim rynku, która użyła tej formy realizacji i w niemal dokumentalny sposób pokazał świat dzisiejszych dwudziestoparolatków. W nowej reklamie kontynuujemy opowieść o spontaniczności, pełni życia i bezcennych momentach, na które stawiają młodzi mówi Anna Wood, Senior Group Brand Manager International Brands w Grupie Żywiec. 

Nowy spot jest emitowany w telewizji na kanałach ogólnopolskich i tematycznych oraz w Internecie. Już wkrótce wystartuje też kolejna innowacyjna aktywacja konsumencka, którą będą wspierać silne działania w kanałach digital, social media i PR.

Za komunikację ATL, działania digital oraz social media marki Desperados odpowiada agencja K2. Spot zrealizował dom produkcyjny Opus Film. Media zaplanował i zakupił dom mediowy Starcom. Za komunikację PR odpowiada Agencja Roots.

MW

1 marca 2018 sieć supermarketów Piotr i Paweł otworzyła swój nowy sklep w Rokietnicy, pod Poznaniem. Nowy, 145. supermarket został wyposażony we współpracy z Modern-Expo, liderem branży wyposażenia sklepów w Europie Środkowo-Wschodniej. To pierwszy wspólny kompleksowy projekt obu gigantów, a w przyszłości planowane są kolejne.

Piotr i Paweł jest jedyną polską siecią supermarketów typu Premium, która istnieje na rynku od ponad 26 lat. Nowy sklep o powierzchni 800 m² stał się pierwszym wspólnym projektem z Modern-Expo. Firma wyprodukowała i dostarczyła wyposażenie: regały druciane do wygodnej i efektywnej ekspozycji produktów spożywczych i niespożywczych. Regały z drucianą półką i plecami transparentnymi ze ścianek drucianych są najczęściej wybieranym przez klientów asortymentem. Są one lżejsze optycznie, a jednocześnie zapewniają taką samą funkcjonalność, jak standardowe regały metalowe. Dodatkowo firma wykonała również wszystkie prace instalacyjne.

– Projekt Modern-Expo z siecią supermarketów Piotr i Paweł był udanym początkiem naszej współpracy i partnerstwa. Jako jedni z nielicznych jesteśmy w gronie zaufanych dostawców sieci i w przyszłości planujemy dostarczać nasz asortyment do kolejnych nowo tworzonych sklepów. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom partnera dostarczyliśmy i wyposażyliśmy sklep w asortyment, który ułatwi klientom wyszukiwanie produktów i robienie zakupów. Regały metalowe druciane są jednym z naszych podstawowych wyrobów dla sklepów typu Premiumpotwierdza Piotr Kraśnicki, Dyrektor Sprzedaży Modern-Expo Group.

Nowy sklep Piotr i Paweł w Rokietnicy wyróżnia się na tle innych, oferując klientom tylko najlepsze produkty. Sieć w najbliższym czasie zamierza otworzyć kolejne nowe sklepy zarówno w centrach handlowych, jak i lokalizacjach osiedlowych.

www.modern-expo.com 

JK

Dostawca gadżetów reklamowych, Orange Promotion dołączył do grona wystawców FestiwalMarketingu.pl.

Na targach firma będzie promować innowacyjny produkt, łączący manualny system bezpieczeństwa z idealną powierzchnią pod reklamę – unikatową osłonkę do kamer internetowych.

Co wyróżnia osłonkę?

– Najcieńsza na rynku 1 mm grubości, z największym miejscem pod zadruk reklamowy 42 x 14 mm

– Jedyna z możliwością zadruku z obu stron

– Nie rysuje sprzętu w trakcie użytkowania, a po usunięciu nie pozostawia żadnych śladów

– Innowacyjna – łączy funkcje reklamowe z bezpieczeństwem

– Strategiczne umiejscowienie na laptopie czy tablecie gwarantuje ekspozycje logo średnio 8-12 godzin dziennie

– Kreowanie pozytywnego wizerunku firmy nawiązującego do bezpieczeństwa, zaufania i ochrony

– Edukowanie klientów i dbanie o ich bezpieczeństwo

– Trwałość mocowania dzięki taśmie 3 M

– Użyteczność – jest niezbędny, praktyczny i stale widoczny

– Wzór chroniony patentem, wysoka jakość, produkcja w UE

 

– W dzisiejszym świecie coraz więcej osób ma świadomość aby zasłaniać swoją kamerę internetową, czynią to czymkolwiek – postit’em, karteczką…  i tutaj najsłuszniejszym rozwiązaniem jest nasz produkt: elegancka, prosta, a zarazem wysoce skuteczna osłonka do kamery internetowej, będąca idealnym uzupełnieniem każdego komputera i tableta. Produkt idealny do wypromowania marki w nawiązaniu do bezpieczeństwa, zaufania i edukacji – czyli do tych obszarów z którymi chcemy być kojarzeni. Dzięki naszej osłonce Twoja firma poprawi swój wizerunek, a klienci będą czuli się chronieni przez Twoją markę! – podkreśla Agnieszka Babińska właściciel Orange Promotion.

Firma zaprasza do odwiedzenia na targach stoiska A12a.

FestiwalMarketingu.pl odbędzie się 12-13 września br. w EXPO XXI Warszawa. To największe branżowe wydarzenie tego typu w drugiej połowie roku.

Film podsumowujący ubiegłoroczną edycję targów:

www.orangepro.pl

JK

Podczas zakończonych w lutym nowych targów na rynku gadżetów reklamowych – Promo Show Professional, czołowi dostawcy upominków reklamowych w Polsce zaprezentowali swoją ofertę na nadchodzące miesiące. Wydarzenie skupiło przedstawicieli branży gadżetowej – wśród nich znalazła się firma BK PRO.

Jak podkreślają przedstawiciele firmy, udział w PSP z pewnością stanie się jednym ze stałych punktów w ich kalendarzu. – Dzięki doskonałej organizacji mieliśmy możliwość przeprowadzenia wielu merytorycznych rozmów biznesowych. Dzięki weryfikacji klientów zyskaliśmy więcej czasu na konkretne rozmowy. Możliwość integracji z klientami z pewnością dobrze wpłynie na przyszłe wspólne działania – mówi Olga Świdrowska, Account Executive w BK PRO.

Firma na swoim stoisku zaprezentowała bestsellerowe produkty marek elasto oraz elastusie. Największym zainteresowaniem cieszyły się żelki reklamowe z możliwością pełnej personalizacji, frisbee jako produkty na nadchodzący letni sezon oraz idealne na każdą okazję lunch boxy. 

[galeria=”1″]

Promo Show Professional tworzyło 29 dostawców, pełna ich lista dostępna TUTAJ. Targi odwiedziło blisko 600 osób z 320 agencji gadżetowych. Dodatkowo event odwiedziło aż 170 gości z zagranicy, którzy reprezentowali 74 agencje, z takich krajów jak Litwa, Łotwa, Estonia, Białoruś, Finlandia, Włochy, Hiszpania, Szwecja, Anglia, Słowenia, Niemcy, Malta, Turcja, Szwajcaria, Rumunia, Bośnia i Hercegowina czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Na wieczornej gali PSP VIP NIGHT bawiło się blisko 600 osób.

[youtube=”lWR41PJo-gk”]

www.bk-pro.pl

www.psp2019.pl

BJ

Konferencja pod hasłem „Kreowanie unikalnych opakowań i etykiet” odbędzie się już 17 kwietnia 2018 podczas targów Packaging Innovations.

To idealne  spotkanie dla właścicieli firm produkcyjnych, Brand Managerów, Działów Marketingu i Grafików, dla osób zainteresowanych kompleksowym podejściem do kreowania wizerunku swoich produktów za pomocą opakowania.

Zostaną przedstawione: 

– Nowe możliwości uszlachetniania opakowań

– Aspekty związane z ochroną prawną wizerunku marki

– Sposoby na dostosowanie opakowania do wieku konsumenta

– Tajniki kreatywnego projektowania  etykiet i opakowań

Eksperci/ prelegenci:

Arletta Miciukiewicz–Dutt, Radca prawny w Kancelarii Patentowej JWP

 

Opakuj i wyróżnij się! Praktycznie o ochronie praw własności przemysłowej.

Jak zrobić  z opakowania znak rozpoznawczy swojego produktu i zabezpieczyć go przed nieuczciwą konkurencją?

Renata Nestorowicz, dr Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu

Design opakowania a wiek konsumenta.

Jak dostosować opakowanie do wieku konsumenta i kiedy warto na opakowaniu podkreślać wiek konsumenta?

Jacek Kłosiński, grafik kreatywny, trener, bloger

Tak powstaje dzieło – najbardziej istotne elementy podczas projektowania opakowań i etykiet.

Jak stworzyć projekt, który przyciągnie wzrok konsumenta? Gdzie szukać inspiracji?

Jacek Bisiorek, Właściciel firmy Splinx

Kolory przyszłości- unikalne zastosowanie farb i lakierów.

Czy farba to tylko kolor? Jak farby reagują na temperaturę, i które świecą w ciemności?

Iwona Studzińska, Dyrektor Handlowy w Etykiety.pl Etigraf

Faza kreatywna i sprawdzona technologia, czyli jak powstają etykiety, które sprzedają.

Czy zawsze przychodzisz po wydruk i wychodzisz z dobrą etykietą?

Arkadiusz Janke, Business Manager w Pc Print

Sztuka uszlachetniania opakowań i etykiet.

Co powoduje, że jedne opakowania są bardzo widoczne, a inne konsument nie zwraca uwagi? Ja się wyróżnić wśród konkurencji?

Szczegółowe informacje: www.labelinnovations.pl

Konferencja jest organizowana przez Etykiety.pl Etigraf.

OOH magazine jest patronem medialnym wydarzenia.

Bilety dostępne na: https://labelinnovations.pl/sklep/

Bezpłatna rejestracja na targi Packaging Innovations: TUTAJ.

JK