Logo


Agencja Walk opracowała koncepcję kreatywno-strategiczną najnowszej kampanii promującej elektromobilność i model Volkswagen e-Crafter. To pierwsza telewizyjna produkacja dla marki Volkswagen Samochody Dostawcze, która została wyprodukowana lokalnie. Za produkcję odpowiada SZUT SZUT STUDIO.

18. listopada wystartowała wizerunkowa kampania marki Volkswagen Samochody Dostawcze poruszająca temat elektromobilności. Spoty będą emitowane w TV oraz Internecie. Kampania zostanie ponadto wsparta działaniami w prasie, radiu oraz w kanałach social media. Za produkcję spotów oraz przygotowanie i wyprodukowanie  sesji zdjęciowej, odbywającej się na planie, odpowiada dom produkcyjny SZUT SZUT STUDIO. Autorem zdjęć jest fotograf – Szymon Szcześniak, a reżyserem spotu Marcin Filipek.    

Głównym bohaterem kampanii jest model e-Crafter, pierwszy dostawczy samochód elektryczny w segmencie CD. Kampania przygotowana przez Walk jest natomiast pierwszą w Polsce produkcją telewizyjną na temat elektromobilności w segmencie samochodów dostawczych.

To dla nas naprawdę wyjątkowy projekt. Już od 3 lat jako Walk jesteśmy odpowiedzialni za stałą obsługę marki Volkswagen Samochody Dostawcze. Tym razem mieliśmy jednak okazję przygotować pierwszą kampanię telewizyjną dla marki Volkswagen Samochody Dostawcze, która w całości została zrealizowana w Polsce – komentuje Tomasz Dembiński, CEO Walk Creative. Liczymy, że kolejne tak ciekawe realizacje przed nami – dodaje.

MW

Mood Media – światowy lider rozwiązań customer experience, opublikował nowy raport dotyczący wpływu marketingu behawioralnego na zachowania konsumentów. Badanie dowodzi, że marketing sensoryczny ma korzystny wpływ na emocje, funkcje poznawcze i zachowania kupujących w punktach stacjonarnych. Partnerem Mood Media w badaniu, była międzynarodowa sieć sportowa INTERSPORT. Kontrolowany eksperyment dowiódł, iż w przypadku zastosowania marketingu sensorycznego, kupujący spędzali w sklepach ok. sześć minut dłużej, a ogólna sprzedaż wzrosła o 10 procent.

Badania behawioralne zostały przeprowadzone przez międzynarodową firmę badawczą Walnut Limited dla Mood Media i ogólnoświatowej sieci sklepów INTERSPORT. Potwierdziły jednoznacznie, że marketing sensoryczny ma korzystny wpływ na emocje klientów, ich sposób postrzegania oferty marki oraz zachowania dotyczące decyzji zakupowych konsumentów.

– Wiedząc, że według 78 proc. kupujących kluczową rolę w decyzji o tym, aby dokonać zakupu stacjonarnie a nie online, odgrywa przyjemna atmosfera w sklepie, podjęliśmy współpracę z Walnut Unlimited, by przeprowadzić unikalne, behawioralne i neuromarketingowe badanie jakościowe. Naszym celem była dokładna analiza, jak kupujący reagują na określone bodźce sensoryczne – mówi Scott Moore, globalny dyrektor ds. marketingu w Mood Media. – Wyniki mówią same za siebie. Strategia marketingowa włączająca elementy sensoryczne, generuje wymierną reakcję emocjonalną u konsumentów, co ostatecznie przynosi korzystne rezultaty dla sprzedaży produktów i usług – dodaje Moore.

Zasadnicze odkrycia dowodzące pozytywnego wpływu bodźców sensorycznych w sklepach stacjonarnych:

  •       Klienci zakupili więcej produktów (wzrost o 4 procent) – oraz droższych produkty (wartość wyższa o 6 procent) – gdy oddziaływały elementy marketingu sensorycznego.
  •       Użycie zapachu ma nawet większy efekt, gdy służy wyodrębnieniu poszczególnych działów lub stref. We wzbogaconej o zapach strefie futbolu, poziom emocji klientów był o 28 procent wyższy niż przeciętnie.
  •       Od momentu instalacji zapachu w strefie futbolu, INTERSPORT zanotował 26 procentowy wzrost sprzedaży w tej kategorii w sklepach testowych w porównaniu do wyników tej samej kategorii w innych sklepach w danym kraju.
  •       Na podstawie pomiarów Eye Tracking (ET) czas uwagi zwracanej na ekrany w sklepach wzrósł o 5 procent w momencie włączenia dynamicznych wizualizacji (w porównaniu do wizualizacji statycznych).
  •       Na podstawie pomiarów wrażliwości skóry (Galvanic Skin Response – GSR), brak elementów sensorycznych w sklepie spowodował, że klienci czuli się nieswojo, a 17 procent z nich odczuwało dyskomfort i podwyższoną drażliwość w nietypowo cichym i pozbawionym bodźców otoczeniu.
  •       Konsumenci lubią się oglądać, co badanie określa mianem “naukowego narcyzmu”. Pomiary wrażliwości skóry (GSR) i Eye Tracking (ET) wykazały znaczący wzrost aktywności systemu nerwowego, gdy kupujący widzieli się w lustrach oglądając produkty i przymierzając je na sobie.
  •       Kupujący wykazali 50 procent bardziej intensywną reakcję emocjonalną wchodząc w fizyczny kontakt z produktem. Potwierdza to przede wszystkim strategiczną i zasadniczą rolę, jaką wciąż pełnią zakupy stacjonarne oraz włączenie do ścieżki zakupowej elementów marketingu dotykowego.

– Budując naszą wielokanałową strategię, dalej skupiamy się na ulepszaniu naszych sklepów stacjonarnych stosując zapadające w pamięć i angażujące doznania, które silnie łączą nas z naszymi klientami – mówi Chris Kleine, dyrektor ds. projektowania i rozwoju z IIC-INTERSPORT Intl Corp. – Badanie zrealizowane wspólnie z naszym dostawcą usług customer experience dodatkowo podkreśliło, jak ważne w kreowaniu pozytywnej atmosfery w sklepie są doświadczenia sensoryczne, które skłaniają klientów do regularnych powrotów – dodaje Kleine.

Metodologia badania:

W celu zrozumienia tego, w jaki sposób klienci INTERSPORT reagują na doznania sensoryczne, Mood Media stworzyło dwa środowiska w sklepie. Pierwsze środowisko “wszystkich zmysłów”, w którym aktywowane były wszystkie elementy sensoryczne, w tym muzyka, zapach świeżo skoszonej trawy i dynamiczny digital signage. Drugie środowisko “bez zmysłów”, charakteryzowało się brakiem elementów marketingu sensorycznego. Wyniki zostały porównane z trzema “sklepami kontrolnymi” INTERSPORT, w których nie zostały wprowadzone żadne zmiany względem standardowego wyposażenia. By zbadać wpływ marketingu sensorycznego na emocje i uzyskać wgląd w reakcje behawioralne i poznawcze klientów, Walnut Unlimited dokonywało pomiarów wrażliwości skóry (GSR) oraz Visual Eye Tracking (ET).

Szczegółowe wyniki badań TUTAJ.

Podczas najważniejszego forum hotelowego „Hotel Trends Poland&CEE”, w dniu 25 listopada Prezes spółki Polskiego Holdingu Hotelowego i AMW HoteleGheorghe Marian Cristescu oraz Janusz Mitulski, Starszy Dyrektor ds. rozwoju w regionie CEE i Ukrainy, Marriott International podpisali list intencyjny na wprowadzenie ekskluzywnej marki Le Méridien. Pod szyldem tej marki będzie funkcjonował hotel Royal w Krakowie, należący do spółki AMW Hotele, wchodzącej w skład Grupy Polskiego Holdingu Hotelowego.

– Jest to kolejny krok zgodny ze strategią i harmonogramem rozwoju spółki PHH. Dokonaliśmy wnikliwej analizy rynku i uznaliśmy, że marka Le Méridien idealnie pasuje do hotelu Royal, który zlokalizowany jest w centrum Krakowa oraz w pobliżu największych atrakcji turystycznych, licznie odwiedzanych przez gości zagranicznych. Będzie to jedyny hotel marki Le Méridien w Polsce, jednej z najbardziej zaufanych i klasycznych marek w światowej branży hotelarskiej – mówi Gheorghe Marian Cristescu, Prezes Zarządu Polskiego Holdingu Hotelowego.

Le Méridien to ekskluzywna, międzynarodowa marka hoteli należąca do sieci Marriott International. Le Mèridien wierzy, że każdy w czasach nieograniczonych możliwości podróżowania powinien odkrywać świat w wielkim stylu. Głównym celem marki jest pokazanie tych miejsc poprzez zabytki, dźwięki, aromaty i oferty kulinarne, inspirując gości pięknymi i kulturalnymi doświadczeniami opartymi na jej paryskich korzeniach. Obecnie jest ona jedną z najbardziej zaufanych i klasycznych marek w światowej branży hotelarskiej, z lokalizacjami na całym świecie m. in. w Stanach Zjednoczonych i Europie, a także bardziej odległe i egzotyczne miejsca, takie jak Bali, Bora Bora i Marrakesz. W Krakowie natomiast, hotel Le Méridien będzie jedynym hotelem w Polsce.

– Ze względu na piękną historię Krakowa cieszę się, że będziemy mogli dalej posługiwać się nazwą „Royal”, która jest silnie związana z historią tego wyjątkowego miasta. Jednym z założeń PHH jest również dbanie i pielęgnowanie hotelarskich tradycji, tam gdzie znajdują się historyczne budowle takie jak hotel Royal, który przez wiele lat był zaniedbany mimo jego znakomitej lokalizacji i wielkiego potencjału – dodaje Gheorghe Marian Cristescu.

Niepowtarzalny Hotel Royal to idealne miejsce dla turystów podróżujących w celach biznesowych oraz turystycznych. Wyjątkowa lokalizacja hotelu w centrum Krakowa, u podnóża Zamku Królewskiego Wawel, a także bliskie sąsiedztwo Rynku Głównego i dzielnicy Kazimierz zachęcają turystów i biznesmenów do odkrywania uroków tego najbardziej turystycznego miasta w Polsce. Położenie hotelu ma bardzo duże znaczenie dla gości, którym zależy na tym, aby być w samym centrum miasta, w pobliżu najistotniejszych atrakcji turystycznych Krakowa. Docelowo obiekt będzie dysponować 120 pokojami.

Iście górniczy, ze szlamem, hałdami, tunelami i kilofami w ręku – taki był Runmageddon Silesia JSW S.A, który w dniach 31.08 i 01.09 br. odbył się w Kopalni Węgla Kamiennego „Knurów-Szczygłowice” Ruch „Szczygłowice”. Startujący w nim testowali swoją sprawność pokonując znane i lubiane konstrukcje, jak również unikalne przeszkody tworzone z górniczych maszyn i urządzeń. Zmagali się z konstrukcjami typu „Multi rig”, „Pole Dance”, „Helikopter” czy „Oponeo”.

Swój bieg rozpoczęli z kilofami w ręku. Wdrapywali się na koparkę, wchodzili do wagonika pełnego szlamu, wbiegali i zbiegali z hałd, pokonywali podziemne tunele. Na ich drodze postawione były między innymi: kolaski, sekcje, wozy ze szlamem, lutnie, bębny, dźwigi, a także lokomotywa.

Mimo trudnego toru przeszkód i upalnego weekendu uśmiechy nie schodziły z pobrudzonych twarzy uczestników, a w miasteczku panowała fantastyczna atmosfera, która wszystkim dodawała energii. Zmagania rozpoczęła w sobotni poranek seria Elite (biegacze przeszkodowi) startująca w Rekrucie.

Na metę najszybciej dotarł Adam Kałużny, któremu pokonanie trasy 6 km i 30 przeszkód zajęło 45 minut i 19 sekund. Wśród elitarnych kobiet, jedyną, która doniosła opaskę i tym samym zajęła pierwsze miejsce, była Alicja Jasińska z czasem 1 godziny i 1 minuty. W niedzielnej klasyfikacji Elite dominował Kamil Oprawczak, któremu udało się wywalczyć w formule Classic (12 km, 50 przeszkód) czas
1 godziny i 21 minut. Najszybszą kobietą natomiast była Ewelina Markowicz, która przebiegła za linię mety po 2 godzinach i 49 minutach. Rekordzistą w 12-godzinnej formule był Wojciech Brzoskwinia, który wykonał aż 6 pętli Classica, czyli przebiegł 72 kilometry!

– Runmageddon Silesia JSW S.A. zapadanie w pamięć wszystkich startujących i organizatorów. Trasy tej edycji dały wiele sportowej radości dorosłym, młodzieży i dzieciom. Cieszę, że się Jastrzębska Spółka Węglowa umożliwiła nam organizację eventu właśnie tutaj na terenie kopalni. To była naprawdę ekscytująca przygoda – mówi Jaro Bieniecki, Prezes Runmageddon S.A.

Jedno jest pewne – lekko nie było! Śląskie zmagania zakończyły się w niedzielę 1 września, kiedy na metę dobiegli ostatni zawodnicy nowej, ekstremalnej formuły biegu 12-godzinnego. Mordercze podbiegi, wysoka temperatura i zagęszczenie konstrukcyjnych przeszkód sprawiły, że śląska trasa została okrzyknięta jedną z najbardziej wymagających w tegorocznym, runmageddonowym sezonie.
www.runmageddon.pl

Wersja ONLINE.

 Śpiewanie kolęd, 12 potraw, świąteczne przygotowania czy ubieranie choinki. Te pozytywne symbole kojarzą nam się z Bożym Narodzeniem, na które wszyscy z niecierpliwością czekamy, jednak nie zawsze jest to czas, który spełnia wszystkie nasze oczekiwania. Marka E.Wedel, która od lat towarzyszy Polakom w święta, zbadała, w jaki sposób różne pokolenia je przeżywają, z jakimi wyzwaniami muszą się mierzyć i co łączy przedstawicieli wszystkich pokoleń zasiadających wspólnie do wigilijnego stołu. Wnioski z badań były inspiracją do stworzenia kampanii Przejdźmy w Tryb Świąteczny, która zachęca do bycia z bliskimi „tu i teraz”, czyli do skupienia się na budowaniu relacji w święta bez codziennych rozpraszaczy uwagi.

Napięcia międzypokoleniowe w okresie świątecznym

Z badań Zetki i starsze pokolenia wobec Wigilii[1] (pokolenie Z – osoby urodzone od 1995 roku) przeprowadzonych na zlecenie marki E.Wedel wynika, że głównymi punktami zapalnymi, które zaburzają atmosferę świąteczną są kwestie przygotowań, wymuszone życzenia i „jakość” prowadzonych przy stole rozmów, jak również korzystanie z telefonów komórkowych
w trakcie wigilijnej wieczerzy.

Starsze pokolenia (40% rodziców i 51% dziadków) życzyłyby sobie wspólnego zaangażowania wszystkich domowników w przygotowania, najmłodsi z kolei skarżą się na słabą organizację tego procesu. Wszyscy wskazują, że korzystanie ze smartfonów powoduje niesnaski. Dla najstarszych jest to naruszenie sacrum (27%), rodzice używają telefonów głównie w celu wymiany życzeń z osobami nieobecnymi oraz do robienia rodzinnych zdjęć, mając jednocześnie za złe korzystanie z nowych technologii przez ich dzieci. Co ciekawe, najmłodsze pokolenia „uciekają” do wirtualnego świata od rozmów przy stole, które nie spełniają ich oczekiwań (33% zetek to nudzi; jedynie dla 18% to antidotum na nudę), a wymuszone życzenia przy opłatku są dla nich największą barierą udanej Wigilii (37% uznaje to za problem, a dla 23% to najważniejszy problem).

Jak wskazuje ekspertka kampanii Przejdźmy w Tryb Świąteczny, psycholog Magdalena Chorzewska, na podstawie badań można wysnuć interesujące wnioski dotyczące potrzeb przedstawicieli najmłodszego pokolenia:

– Zetki chcą się skupić na relacjach, porozmawiać, posłuchać różnych historii i anegdot rodzinnych, spędzić wspólnie aktywny, radosny czas. Oczekiwania te jednak nie są spełnione dla dużej części z nich, bo zamiast ciekawych rozmów, często słuchają narzekania, są przymuszani do składania życzeń, których nie chcą składać. Wyraźnie widać tu zmianę pokoleniową, młodzi ludzie mają już coraz większą świadomość, jak ważna jest rozmowa i bycie „tu i teraz”. Prawdopodobnie wynika to z lepszych umiejętności otwartej komunikacji.

Z kolei pokolenie dziadków chciałoby dowiedzieć się więcej o prywatnym życiu swoich wnuków i kultywować tradycje, którym hołduje od lat.

– Dziadkowie byliby bardziej zadowoleni, gdyby wnuczęta rozmawiały z nimi na temat swojego życia. Reagują niezadowoleniem, kiedy Zetki zaczynają wyciągać telefony i przekierowują całą swoją uwagę na małe ekrany. Przyczyną złości jest prawdopodobnie poczucie bycia lekceważonym, brak informacji ze strony wnucząt, a także ignorowanie wieloletnich tradycji świątecznych, co dla niektórych może być oznaką braku szacunku. Tymczasem korzystanie ze smartfonów jest wynikiem znudzenia i braku interesujących rozmów. Posiadając tę wiedzę, zarówno Zetki, jak i rodzice i dziadkowie mogliby nieco zmodyfikować sposób spędzania Wigilii, tak aby odpowiedzieć na potrzeby wszystkich badanych grup. Tym samym częstotliwość korzystania ze smartfonów mogłaby być znacznie zmniejszona.

Łączy nas jedno

Pomimo różnic w postrzeganiu świąt oraz symboli i tradycji bożonarodzeniowych, w każdym pokoleniu na pierwszy plan wysuwa się potrzeba bliskości i kontaktu z rodziną. Wszystkie grupy uznają, że obecność kompletu najbliższych przy wigilijnym stole jest podstawowym warunkiem udanych świąt (65%). Zgadzają się również co do tego, że dobra atmosfera
w Wigilię i spotkanie z rodziną są ważniejsze od tradycji i świątecznych przygotowań
(80%; najstarsi – 86%).

W jaki sposób będziemy spędzać święta w przyszłości?

Przeprowadzone badania pozwalają prognozować zmiany, jakie mogą zachodzić w polskim społeczeństwie w związku ze sposobem spędzania oraz przeżywania świąt. Według Magdaleny Chorzewskiej, wraz z dorastaniem pokolenia Z, wiele aktualnych tradycji zostanie zmodyfikowanych. Być może ze stołu zniknie 12 potraw, a pojawi się ich tylko kilka, dom nie będzie aż tak starannie przygotowany do świąt jak ma to miejsce obecnie, ale atmosfera panująca w nim będzie przyjemniejsza i otwarta.Z pewnością możemy spodziewać się,
że zwiększy się korzystanie z nowych technologii w czasie świąt. Ekspertka przewiduje jednak, że to, co najistotniejsze, nie ulegnie zmianie: 

– Jedno jest pewne, cała magia świąt nadal będzie miała miejsce w domu rodzinnym lub w domach najbliższej rodziny w jak największym gronie, bo jest to bez wątpienia wyjątkowy czas, w którym najważniejsze jest zaspokajanie potrzeby umacniania relacji z osobami nam najbliższymi. 

[1]Zetki i starsze pokolenia wobec Wigilii, Raport Quant&Qual z badania zrealizowanego przez Kantar dla Lotte Wedel, październik 2019, Qual: 6 FGI, Quant: CAWI, N=300

 

Książka drukowana nie umarła. Co więcej, nic nie zapowiada jej szybkiego końca. W zalewie treści pochodzących z kanałów cyfrowych dla wielu stała się wręcz swego rodzaju odtrutką na przebodźcowanie płynące z tabletów, smartfonów, telewizorów, komputerów i czytników. Nie zmienia to jednak faktu, że rynek wydawniczy dynamicznie ewoluuje, starając się odpowiedzieć na potrzeby konsumentów. To pociąga za sobą także zmiany w drukarniach specjalizujących się w dostarczaniu książek. Prowadzący biznes drukarski stają więc dziś przed konkretnymi wyzwaniami, które w najbliższych latach zadecydują o ich “być, albo nie być”. Jednak podjęcie właściwych decyzji nigdy nie jest łatwe. Dlatego Canon przygotował trzy krótkie broszury, które pozwolą zorientować się, w jakim kierunku zmierza dziś branża druku książek, odpowiedzą na podstawowe pytania i pozwolą dokonać właściwego wyboru.

Na hasło „drukarnia książkowa” każdemu, kto choć trochę zna temat, do dziś przed oczami staje hala, w której zamontowano system do druku offsetowego. Jego zaletą była jakość druku i odwzorowania kolorów, a przy odpowiednim nakładzie także cena jednostkowego egzemplarza książki. Nie brakowało mu jednak wad, takich jak długi czas przygotowania materiałów do wydruku, co wydłuża cały proces produkcyjny, liczna załoga do obsługi jednego zlecenia, nierentowność produkcji niskich nakładów.

Tymczasem współczesny czytelnik mocno specjalizuje swoje oczekiwania i szuka produktu sprofilowanego do swoich upodobań. Czasy, kiedy nakłady książek sięgały kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzy, dawno już minęły. Dziś nawet kilkutysięczny nakład produkowany jest w partiach po 500 sztuk. Wydawnictwa nie chcą bowiem zamrażać kapitału w rozbuchanych stanach magazynowych, które często stanowią jedną z głównych przyczyn spadku ich rentowności. Nowe tytuły muszą być wprowadzane sprawnie, z możliwością wykonania szybkich dodruków i wznowień, jeśli ich autor np. nagle zyska większą sławę.

Wobec tych wyzwań druk offsetowy pozostaje w tyle, wyprzedzany o wiele długości przez druk cyfrowy, który dziś w niczym nie ustępuje mu jakością, pozwala zaś na szybką realizację zleceń, nie wymaga licznej załogi do obsługi i jest rentowny niezależnie od nakładu. To za jego sprawą, w połączeniu ze zmianami wśród czytelników, rynek wydawniczy przechodzi dziś wszystkie te intensywne zmiany, a drukarnie wraz z nim.

W związku z tym, starając się usystematyzować obserwowane w drukarniach modernizacje i kierunki, w których podążają, Canon wyodrębnił 3 modele biznesowe, w jakich dziś funkcjonują, lub w których zamierzają działać. Są to:

·       Produkcja niskich nakładów.

·       Produkcja książek na żądanie.

·       Zarządzanie cyklem życia książki.

Mogą być one w danym przedsiębiorstwie realizowane pojedynczo, jednak mogą też funkcjonować równolegle obok siebie.

Pierwszy z zaprezentowanych modeli biznesowych stanowi niejako krok w nowy obszar działalności. Zainstalowanie w firmie systemu do cyfrowej produkcji książek samo w sobie pozwala już na przygotowywanie małych nakładów publikacji. Można więc poszerzyć i uatrakcyjnić ofertę dla klientów, bez wprowadzania jakichś rewolucyjnych zmian. Kolejnym krokiem na tej drodze jest produkcja książek na żądanie, która wymaga ściślejszej współpracy z wydawnictwem. Model ten zarówno wydawcy, jak i drukarni przynosi jedną podstawową korzyść: praktycznie cały nakład publikacji jest sprzedany, a dany tytuł może latami funkcjonować na rynku, bez groźby wyczerpania. Z kolei ostatni model jest wypadkową tych dwóch poprzednich. Wydaje się najbardziej skomplikowany, gdyż wymaga nieustannego analizowania wielu danych z różnych, nieraz rozproszonych źródeł oraz ścisłej współpracy między wydawnictwem a drukarnią, jednak dzięki odpowiednim rozwiązaniom cyfrowym i automatyzacji pozwala działać sprawnie i efektywnie, dając wymierne benefity zarówno drukarni, jak i jej klientom.

Wszystkie te trzy modele szerzej przedstawione zostały w przygotowanych przez Canon opracowaniach – „Think Books: Przewodniki po modelach biznesowych”, które adresowane są do wszystkich, którzy stoją w obliczu zmian w swoich drukarniach. Publikacje te można pobrać z dedykowanych stron:

·       „Druk w niskich nakładach” – https://www.canon.pl/business/how-to-seize-opportunities-short-run-book-printing/

·       „Druk na żądanie” – https://www.canon.pl/business/print-on-demand-driving-book-publishing/

·       „Zarządzanie cyklem życia książek” – https://www.canon.pl/business/book-printing-lifecycle-management/

– Dostarczając najwyższej klasy rozwiązania, które pozwalają na wdrożenie każdego z tych modeli biznesowych w firmach, pragnęliśmy także przybliżyć wszystkim naszym obecnym i potencjalnym klientom w prosty i przejrzysty sposób zasady ich funkcjonowania – mówi Michał Młynarczyk, Product Manager, Marketing Excellence, Product Business Development w Canon Polska. – Stąd pomysł stworzenia naszych poradników. Chciałbym, aby stanowiły one pierwszy impuls do transformacji biznesowej wielu drukarni, dzięki której będą one mogły w dalszym ciągu z powodzeniem funkcjonować w branży, przed którą rysują się bardzo interesujące perspektywy.

www.canon.pl

KL

Od 9 lat członkowie, partnerzy oraz przyjaciele Stowarzyszenia Branży Eventowej spotykają się na charytatywnej akcji ELFY SBE. Z roku na rok akcja przynosi coraz lepsze rezultaty, coraz więcej zaangażowanych darczyńców i jednocześnie coraz więcej szczęśliwych serc obdarowanych. Ten rok to również zmiana dla samych ELFÓW SBE bo dzięki zaangażowaniu Agencji Power został przeprowadzony rebranding logotypu akcji.

W tym roku gremium członków zadecydowało, że pomoc kierowana będzie do najbardziej potrzebujących podopiecznych z dwóch ośrodków: Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny w Otwocku oraz Keja Dom dla Dziecka w Biskupcu. 10 grudnia 2019 roku, przedstawiciele branży eventowej, spotkają się w Klubie Stodoła na gali charytatywnej by przekazać podopiecznym ośrodków dary i przedmioty, które dedykowane są pod konkretne potrzeby tychże ośrodków.

Tegoroczna lista przedmiotów jest bardzo długa. Organizatorzy akcji zdecydowali się wybrać dwa ośrodki, ponieważ każdy z nich wymaga zaangażowania oraz pochylenia się nad losem podopiecznych.

Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny (IOP) jest unikalnym w skali kraju i jedynym w województwie mazowieckim ośrodkiem interwencyjnym, przyjmującym noworodki i niemowlęta w nagłych sytuacjach kryzysowych, pozbawionych czasowo lub trwale opieki rodziców. Jego działalność służy ochronie najmłodszych dzieci przed negatywnymi skutkami sieroctwa. Nadrzędnym celem IOP jest jak najszybsze przywrócenie rodziny noworodkom i niemowlakom znalezionym w oknach życia, zostawionym w szpitalach poprzez umożliwienie powrotu do rodziców biologicznych lub powierzenie rodzinie adopcyjnej lub zastępczej. Wśród potrzebnych rzeczy znajdują się termometry, mikrofalówka, prześcieradła i wiele innych. Lista dostępna jest na stronie TU w zakładce ELFY.

KEJA. Dom dla Dziecka w Biskupcu to drugi ośrodek, któremu Stowarzyszenie Branży Eventowej postanowiło pomóc. Placówka odpowiada za zapewnienie opieki oraz wychowania dzieciom, które są całkowicie lub czasowo pozbawione opieki rodziców.

Są to dzieci umieszczone głównie po interwencjach policyjnych, na podstawie postanowień sądów, ale również na prośbę rodziny, która ze względu na różne przyczyny zdecydowała się oddać je pod opiekę ośrodka.

Wychowankowie są w pełni samodzielni. Sami sprzątają, gotują i piorą wg grafiku ustalonego przez wychowawców. Obecnie w placówce znajduje się szesnaścioro dzieci w wieku od 9 do 19 lat.

Istnieje potrzeba dostarczenia wszystkiego, co jest niezbędne po narodzinach dla pary wychowanków ośrodka, która spodziewa się dziecka( ubranka, pajace, body, czapeczki, kombinezon na zimę itp.), pieluszki muślinowe i flanelowe, śpiworek i pościel do wózka, pościel na zmianę do łóżeczka, ochraniacz na łóżeczko i wiele innych rzeczy, których lista dostępna jest na stronie www.sbe.org.pl w zakładce ELFY.

W tym roku podjęliśmy decyzję o akcji wolontariackiej gdzie reprezentanci firm członkowskich w styczniu 2020 odwiedzą ośrodek i przeprowadzą w nim remont. W tym celu potrzebne będą również ( gips, panele podłogowe, kontakty, gniazdka – do 8miu pokoi i wiele przedmiotów potrzebnych do remontu mieszkania)

Lista wszystkich potrzebnych rzeczy oraz dokładny opis akcji, ośrodków oraz podopiecznych dostępna jest na stronie www.sbe.org.pl. Wszystkie pytania w jaki sposób można pomóc należy kierować na MAIL

Stowarzyszenie Branży Eventowej zaprasza artystów i partnerów biznesowych do wzięcia udziału w akcji. Otwiera również drzwi gali dla reprezentantów firm przemysłu spotkań bo każde dobre serce jest mile widziane i potrzebne.

MW

Julinek wzbogacił się o nowe, innowacyjne miejsce, w którym można organizować profesjonalne wydarzenia artystyczne, koncerty, imprezy rozrywkowe, spotkania firmowe, konferencje, a także produkować programy telewizyjne. Oddalone o 30 km od wyeksploatowanych obiektów w Warszawie zapewnia wszystko, co potrzebne do zrealizowania nawet najbardziej wymagającego scenariusza eventowego.

Duża Arena, bo o niej mowa, znajduje się na terenie Hotelu Julinek i jest jego kluczowym budynkiem, wyposażonym we wszystko, co niezbędne do organizacji eventu – bez konieczności wynajmowania jakiegokolwiek sprzętu, załatwiania dodatkowych atrakcji, cateringu czy noclegu. Na 30 hektarach można zaplanować każde nietuzinkowe wydarzenie, z dowolnym pomysłem na jego realizację i – co bardzo ważne – przy znacznej oszczędności kosztów dla agencji eventowych.

Duża Arena – duże możliwości
Otwarta po dokonanej z wielkim rozmachem rewitalizacji Duża Arena w Julinku daje możliwość organizacji wszelkiego rodzaju imprez, także takich, które wcześniej nie mogłyby się tu odbyć, głównie ze względu na brak tak okazałej przestrzeni. Dziś Duża Arena zapewnia wszystko to, czego organizator danego wydarzenia potrzebuje – zanim jeszcze zdąży o tym pomyśleć. Jej niepowtarzalna architektura zachwyca możliwościami aranżacji wnętrza, a zaplecze techniczne i gastronomiczne jest gwarancją sukcesu każdego przedsięwzięcia.

Modernizacja unikatowego obiektu
Bez znajomości samego Julinka trudno wyobrazić sobie, czym w ogóle jest Duża Arena… Warto więc już na wstępie zaznaczyć, że to zmodernizowany i odrestaurowany, z poszanowaniem pierwotnego charakteru, budynek o unikatowej architekturze i niezwykłej historii. To właśnie w nim adepci cyrkowi przygotowywali swoje nowe programy i godzinami ćwiczyli umiejętności. Obiekt powstał na początku lat 60. XX wieku jako cyrk stały, który w okresach zimowych skupiał artystów z całego świata. Oprócz areny ze wszystkimi niezbędnymi konstrukcjami, miał kilkusetosobową widownię, antresolę dla orkiestry i lożę dla VIP-ów. Jest to więc miejsce, w którym od zawsze odbywały się fascynujące wydarzenia.

W latach 90. budynek został wyłączony z eksploatacji, a w 2018 roku rozpoczęto jego rewitalizację. Efekt jest spektakularny. Modernizacja objęła szereg działań inwestycyjnych: remont, przebudowę, termomodernizację oraz prace instalacyjne, a także usunięcie barier architektonicznych. Duża Arena jest więc w pełni przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych – w każdym detalu: od zlikwidowania progów, zamontowania poręczy i uchwytów, przez drzwi spełniające wszystkie wymagania, po skrupulatnie zaprojektowane łazienki.

Sprzęt i zaplecze techniczne
Duża Arena jest obecnie jedynym w Polsce obiektem, którego unikatowa forma daje nieograniczone wręcz możliwości organizacji wszelkiego rodzaju eventów: począwszy od konferencji, przez targi, kongresy, spektakle teatralne i cyrkowe, jubileusze czy uroczyste gale, skończywszy na prezentacjach nowych produktów, kolacjach z life cookingiem, kameralnych spotkaniach, naradach biznesowych, a także produkcjach programów czy koncertach transmitowanych na żywo.

Została wyposażona w profesjonalny sprzęt:
– system nagłaśniający i oświetleniowy,
– system projekcji wideo,
– ekran projekcyjny,
– projektor multimedialny wraz z obiektywem,
– 30 monitorów typu LED,
– kratownicę aluminiową,
– cztery wyciągarki elektryczne o łącznym udźwigu do 2000 kg,
– oddzielną reżyserkę z systemem sterowania oświetleniem widowni. Ponadto, dysponuje mobilną widownią z 340 miejscami, a sam obiekt może pomieścić nawet 1500 osób.

Możliwości aranżacyjne i przestrzeń
Przestrzeń eventowa w budynku Dużej Areny składa się z Areny Centralnej, czyli okrągłej sali o powierzchni 455 m² oraz skrzydeł bocznych, które w oryginalnej wersji obiektu były miejscem przeznaczonym dla zwierząt cyrkowych. Dziś skrzydła boczne to przestrzeń licząca ponad 1000 m², przystosowana do indywidualnych i niebanalnych aranżacji. Jest więc idealna, aby zorganizować w niej strefy tematyczne, takie jak chillout room, strefa gastronomiczna, multimedialna, w stylu slow life, biesiadna, eko czy każda inna – według uznania i pomysłu organizatora. A że Duża Arena pozwala na naprawdę wiele, świadczyć mogą imprezy, które już się w niej odbyły. W kwietniu 2019 roku był tu np. nagrywany i transmitowany na żywo w Polo TV program telewizyjny Disco Star. Natomiast pod koniec lipca tego roku, w obiekcie został zorganizowany jeden z najważniejszych turniejów e-gamingowych – GeForce Versus RTX #frameswingames. Za imprezę odpowiadała firma FantasyExpo, a same zawody transmitowane były do 6 krajów.

– Organizatorzy eventów poszukują niestandardowych miejsc z duszą, które zaoferują nietuzinkowe przeżycia i na długo zapiszą się w pamięci uczestników. Oryginalne połączenie klimatu obiektu i jego bogatej, unikatowej historii, jak również wyjątkowej architektury i nowoczesnych rozwiązań technologicznych sprawia, że Duża Arena idealnie wpisuje się w te potrzeby i nowoczesne trendy. Teraz, dzięki spektakularnej rewitalizacji, Julinek stał się nowym unikalnym miejscem na eventowej mapie Polski, które spełnia najbardziej wyszukane oczekiwania organizatorów imprez, nawet takich o zasięgu międzynarodowym – przekonuje Marta Klamar, dyrektor sprzedaży.

Specjaliści na każdym etapie
Przestrzeń, zaplecze techniczne, nowoczesny sprzęt, możliwości aranżacyjne to jednak nie wszystko. Duża Arena to także zespół specjalistów, którzy gwarantują kompleksową obsługę oraz wsparcie na każdym etapie planowania eventu czy konferencji. Dobór atrakcji, menu czy realizacji dźwięku to tylko niektóre z możliwości pomocy, jaką zapewniają. Każdy klient ma również przydzieloną konkretną osobę do kontaktu przez cały okres współpracy.

Niespotykana przestrzeń kulturalna
Dzięki rewitalizacji budynek został przystosowany do organizacji wydarzeń kulturalnych i biznesowych z prawdziwego zdarzenia. Powstało miejsce, pozwalające na zaplanowanie nawet najbardziej zaawansowanego technicznie eventu. Ale to też nie wszystko, bowiem dzięki przedmiotowej inwestycji w niewykorzystywanym od wielu lat obiekcie powstał budynek użyteczności publicznej, który jest dodatkowo ważnym centrum krzewienia kultury i edukacji przyrodniczej oraz istotnym punktem na regionalnej mapie instytucji społeczno-kulturalnych.

Restauracje i catering
O co jeszcze nie trzeba się martwić w Julinku i Dużej Arenie? O zaplecze gastronomiczne. Julinek zapewnia kompleksową obsługę oraz wsparcie na każdym etapie planowania eventu. Doświadczony zespół w połączeniu z najwyższą jakością wykorzystywanych produktów gwarantuje perfekcyjną oprawę eventową i kulinarną. Śniadania biznesowe, lunche i przerwy kawowe czy uroczyste kolacje podczas gal i bankietów – to tylko niektóre z naszych możliwości. Pełne zaplecze logistyczne i produkcyjne oraz sprzęt cateringowy dostępny na miejscu pozwala na realizację najbardziej wyszukanych oczekiwań.

Na terenie obiektu znajduje się dodatkowo Restauracja Mała Arena oferująca potrawy kuchni włoskiej, a także kuchnia gastronomii plenerowej, w której znajdziemy polskie dania, potrawy grillowane oraz napoje i wyszukane słodkości. Dodatkowe wsparcie oferuje punkt z szybkimi przekąskami oraz profesjonalny grill z wędzarnią.

Komfortowe noclegi
W sąsiedztwie Dużej Areny funkcjonuje również trzygwiazdkowy Hotel Julinek, oferujący 160 komfortowych miejsc w pokojach jedno-, dwu-, trzy- i czteroosobowych, z wygodnymi łóżkami. Jest to rozwiązanie idealne dla organizatorów eventów, którzy nie muszą martwić się o zapewnienie gościom noclegu, miejsca do odpoczynku, relaksu i wyciszenia albo też kończyć imprezę tego samego dnia.

W 2018 roku hotel przeszedł gruntowny remont. Jego elementy dekoracyjne nawiązują do historii i klimatu miejsca. Przy obiekcie znajduje się bezpłatny parking, a w środku liczne udogodnienia dla gości. Co ważne, są tu także sale konferencyjne, w których można zorganizować szkolenie czy spotkanie organizacyjne. Działa także restauracja.

Lokalizacja i okolica
Hotel Julinek znajduje się w odległości 30 km od centrum Warszawy, w pobliżu tras S7 i A2, umożliwiających łatwy dojazd ze stolicy, Modlina i Sochaczewa. Dodatkowo, obok centralnie ulokowanej Dużej Areny, na terenie kompleksu mieści się także Mała Arena, przestrzeń do organizacji pikników firmowych nawet dla kilku tysięcy osób, pięknie położony Park Rozrywki Julinek z największym na Mazowszu parkiem linowym, Krainą Dmuchańców, Minigolfem Cyrkowym, strefą Animacji z placem zabaw i Wystawą Sztuki Cyrkowej. Można tu także pościgać się ekologicznymi autami czy wypożyczyć sprzęt sportowy. Park dysponuje ponadto parkingiem dla 2000 samochodów.

Co niezwykle ważne, na terenie Julinka znajduje się wejście do Kampinoskiego Parku Narodowego, pełniące funkcję swoistej bramy do świata natury. Do dyspozycji gości jest około 360 km oznakowanych pieszych szlaków turystycznych oraz 200 km szlaków rowerowych, wyznaczonych na istniejącej sieci szlaków pieszych i dróg leśnych. Całość trasy rowerowej jest przejezdna cały rok. Główny szlak biegnie dookoła Puszczy Kampinoskiej, tworząc pętlę o długości 145 km.

Karina Jarecka, kierownik działu marketingu Hotel Julinek

Wersja ONLINE.

W tym tygodniu wystartowała ogólnopolska kampania świąteczna marki Jacobs. Media w kampanii zaplanowała i zakupiła agencja mediowa Havas Media.

Od połowy listopada marka Jacobs jest obecna ze świątecznym spotem reklamowym w ogólnopolskiej telewizji. Kampania świąteczna, podkreślająca że Jacobs to najlepsza kawa na święta, potrwa do końca roku, a realizowana jest w głównych kanałach stacji Polsat, TVP, TVN, jak i tematycznych.

Ponadto, dla wzmocnienia świątecznego przekazu, z początkiem grudnia startuje kampania outdoorowa, która swoim zasięgiem obejmie 12 miast Polski.

Za planowanie i zakup mediów odpowiada agencja mediowa Havas Media, kreację przygotowała agencja Saatchi.

MW

Zmiana przyzwyczajeń nie jest łatwą sztuką. Podobnie jak przełamanie stereotypu, że śmieci to temat brudny i trudny. Kampania m.st. Warszawy realizowana m.in. na nośnikach Warexpo pokazuje, że do segregacji odpadów i recyklingu można podejść estetycznie i z pomysłem.

Stolica od ponad roku podpowiada, jak należy „segregować na 5”. Aktualnie na ulicach Warszawy, m.in. na nośnikach reklamowych Warexpo, widoczna jest kolejna osłona kampanii, która w jasny sposób wyjaśnia zasady segregacji odpadów. Hasła „Blistry po lekach wyrzuć do zmieszanych” czy „Skórkę od banana wyrzuć do BIO. I inne resztki po owocach też” w raz z ikonami i kolorystyką dedykowanymi konkretnej frakcji mają rozwiać najczęstsze wątpliwości mieszkańców. Na plakatach znajdują się również odnośniki do strony: czysta.um.warszawa.pl oraz Warszawa 19115, gdzie można znaleźć dodatkowe informacje o gospodarce odpadami w mieście.

Za koncepcję i kreację kampanii widocznej w przestrzeni miasta odpowiada Aleksandra Jasionowska z Biura Marketingu Miasta. W tej odsłonie komunikacji m.st. Warszawa skupia się na jeszcze silniejszym zakodowaniu właściwych zasad selektywnej zbiórki. Format powstał na podstawie pytań od mieszkańców, które dotyczyły wyrzucania określonych produktów – grafiki przedstawiają właściwe praktyki.

To już kolejna odsłona działań komunikacyjnych #segreguj na 5. Podczas poprzedniej współpracy Warexpo, nawiązując do pierwszej odsłony kampanii miasta opierało się na działaniach creative OOH. W tym celu pięć słupów reklamowych zlokalizowanych przy Pałacu Kultury i Nauki zamieniono w kosze na odpady ze śmieciową kompozycją przestrzenną wewnątrz każdego nośnika. Każdy ze słupów odpowiadał innej frakcji śmieci: kolor czarny dla odpadów zmieszanych, brązowy dla bioodpadów, niebieski dla papieru, żółty dla metali i tworzyw sztucznych oraz zielony dla szkła. Kampania w kanale OOH dotarła do niemal 350 tysięcy osób w Warszawie (dane: Metrics), a wiralowo do 109 tysięcy użytkowników Facebooka i Twittera.

Niestandardowa kreacja zrealizowana przez Warexpo, została doceniona nominacją do nagrody Kreatura 2019.

– Cieszymy się, że doceniono nasz pomysł, jego estetykę i bezkompromisowość. Nominacja ta udowadnia, że branża kreatywna dostrzega potencjał w niestandardowym wykorzystaniu nośników reklamy zewnętrznej, na który i my zwracamy uwagę. – komentuje Aleksandra Derc-Jasińska – Dyrektorka Marketingu i Komunikacji Społecznej Warexpo.

Do organizowanego przez Media Marketing Polska konkursu Kreatura zgłoszono rekordową liczbę 156 projektów w 22 kategoriach. Po dwudniowych obradach, jury wyłoniło 58 prac nominowanych do nagród. Ogłoszenie wyników i gala konkursu odbędzie się 28 listopada br. Pełna lista nominowanych znajduje się TUTAJ.

fot. Warexpo

MW