Ola Brzozowska objęła nowoutworzone stanowisko creative group head w dziale kreacji eventowej Plej. Będzie odpowiadać za organizację oraz nadzór kreatywny nad pracą zespołu, a także rozwój kompetencji kreatywnych teamu.
Ola Brzozowska z branżą eventową związana jest od blisko dekady, w tym od ponad 7 lat z Plej, początkowo w dziale produkcji, a od ponad roku w kreacji eventowej. Ukończyła Animację Społeczno-Kulturalną na UW i Marketing Internetowy na SGH. Realizowała projekty eventowe m.in. dla P4 Sp. z o.o., Wyborowa Pernod Ricard, BBC Studios, PKO Bank Polski, Oriflame i wielu innych. Specjalizuje się oprawie wizualnej wydarzeń, a szczególnie bliskie jej są projekty CSR oraz eventy konsumenckie.
W ciągu ostatniego roku struktura i kompetencje teamu kreacji eventowej Plej zostały znacząco rozbudowane. Obecnie zespół odpowiadający za koncepty, scenariusze i oprawę wizualną wydarzeń, tworzy kilkanaście osób od creative graphic designerów po senior creatives. Eventowa część Plej obsługuje stale i projektowo ponad 20 klientów, m.in. Bank Millennium, Play (P4 Sp. z o.o.), Oriflame, Canon, GPW czy goodie. Rocznie agencja organizuje kilkaset wydarzeń w kraju i za granicą.
Architektura nawiązująca do tradycji regionu, 147 pokoi o 5-gwiazdkowym standardzie i salon dr Irena Eris Beauty Partner – Platinum Mountain Hotel & SPA należący do grupy Górskie Resorty, przyjął pierwszych gości. Stanowisko dyrektora obiektu objęła Anna Brzózko-Jaworska.
Nowy hotel oferuje nowoczesną strefę SPA & Wellness, salon dr Irena Eris Beauty Partner, designerską Restaurację Silver i Nice Bar oraz eleganckie pokoje w regionalnym stylu, z których każdy posiada drewniany taras. Wyróżnikiem obiektu jest także jeden z większych w kurorcie, kryty basen, a także basen zewnętrzny w kształcie naturalnego stawu. Ważną część hotelu stanowi również 430 metrów przestrzeni konferencyjnej, idealnej na biznesowe spotkania. Obiekt mieści się przy ul. Kilińskiego w Szklarskiej Porębie – 10 minut spacerem od kompleksu SkiArena Szrenica.
Uwagę zwraca elewacja, która w nowoczesny sposób nawiązuje do stylu sudeckiego i alpejskiego – Chcieliśmy, aby obiekt wpisywał się w okoliczną zabudowę, a jednocześnie przykuwał oko. Platinum Mountain Hotel & SPA należy do marek premium w grupie, zaraz obok Green Mountain Hotel czy przygotowywanego do otwarcia, butikowego Five Seasons. Liczymy na to, że szeroka oferta atrakcji dla gości indywidualnych oraz nowocześnie wyposażone, przestronne sale konferencyjne sprawią, że będzie to nowy punkt na mapie turystycznej i biznesowej, zarówno Szklarskiej Poręby, jak i całych Karkonoszy – mówi Jakub Bączykowski, Dyrektor Generalny Górskich Resortów, i dodaje: – Cały czas dbamy o to, aby nasza oferta była jak najbardziej różnorodna i dopasowana do potrzeb coraz bardziej wymagających gości.

Platinum Mountain Hotel & SPA to drugi obiekt Górskich Resortów w Szklarskiej Porębie – grupa posiada w kurorcie kompleks Blue Mountain Resort. W kolejnych tygodniach dołączą do nich kolejne – aparthotel Five Seasons oraz Platinum Apartments, będący uzupełnieniem oferty Platinum Mountain Hotel & SPA. Inwestycja obejmuje 7 apartamentowców w 4-gwiazdkowym standardzie, przeznaczonych na typowo rodzinny wypoczynek. Dyrektorem całego kompleksu przy ul. Kilińskiego będzie Anna Brzózko-Jaworska, wcześniej związana z Blue Mountain Resort oraz z Osadą Śnieżka.

Choćbyśmy myśleli, że o branży eventowej wiemy już wszystko i czytanie kolejnych artykułów nie wniesie nic nowego, zapewniam, że warto. Każdy event jest inny, to wiemy, każdy daje lekcje na przyszłość. Kolejna realizacja wyciska z nas wszystkie pokłady kreatywności. Dwoimy się i troimy, co zaproponować, jak wyeksponować i czym zaskoczyć, aby nasza oferta wyprzedziła konkurencję, a klienta przywiązała do nas na dłużej.
Event manager przygotowując projekt ma ogromne wyzwanie. Od koncepcji, wyboru lokalizacji, cateringu i atrakcji po technikę. Ponadto wyselekcjonowanie odpowiednich prowadzących i spełnienie riderów gwiazd. Wszystko to, generuje niezliczoną ilość spotkań, rozmów i ustaleń. Wprowadza zamieszanie i stres. Im więcej podwykonawców, tym trudniej skoordynować działania i zadbać o najdrobniejsze szczegóły. Ten poziom adrenaliny wielu z nas przysłowiowo „kręci” i dodaje energii do działania. W końcu nie przez przypadek jesteś tu, gdzie jesteś i robisz to, co robisz.
Kochasz to, ale codzienna ilość maili i telefonów w jednej sprawie wprowadza niepokój, że coś może jednak Ci umknęło. Kolejny brief z każdą drobną zmianą od klienta musi dotrzeć do wszystkich podwykonawców. Nieprzespane noce przed realizacją i obawa o spięcie całości towarzyszy nam cały czas.
Dlatego dobrze, że tu zaglądasz. Magazyn ten pomaga odnaleźć się w świecie najciekawszych rozwiązań, nowych technologii i psychologicznych aspektów, we wszystkich wymiarach tego biznesu. Swoiste kompendium wiedzy, ma nam pomóc w wyborze najciekawszych i skutecznych rozwiązań. Ukazać nowe trendy i szeroki wachlarz usług w branży.
Wpisując się w intencję pisma „wszystko w jednym miejscu” spróbujmy, to przełożyć na realne działanie. Co powiesz na to, żeby kilku podwykonawców z różnych obszarów połączyć razem. Tak na serio, jedna firma – jeden brief techniczny – jeden kontakt. A w nim stała ekipa doświadczonych i sprawdzonych realizatorów, ze wszystkich obszarów eventu. Nagłośnienie i oświetlenie i multimedia w jednym miejscu z własnym transportem z bogatą ofertą sprzętową. A do tego dział projektów technicznych i wizualizacji. Co jeszcze Ci potrzeba? Może usługa video live z montażem lub bez? Wszystko omawiasz z tą samą osobą. Do szczęścia brakuje tylko scenografii, która dopełni całość. Pomyślmy, produkcja scenograficzna, gdzie można na przykład w jednym miejscu przymierzyć i sprawdzić wszystko, co chcesz stworzyć lub obudować. Na każdym etapie produkcji, możesz wejść na pracownię i podglądać do woli, jak się tworzy Twój projekt. Brzmi jak sen prawda?

Faktycznie, istnieje niewiele firm, które łączą swoje siły w jedno lub przy pomocy podwykonawców próbują wyjść naprzeciw potrzebom klienta. Aby kompleksowa oferta mogła się udać, potrzebne jest przede wszystkim doświadczenie w każdym z obszarów proponowanej usługi. Nie można być dobrym w nagłośnieniu, ale już trochę gorszym w multimediach, klient decydując się na takie rozwiązanie musi mieć pewność, że ma do czynienia ze specjalistami w każdym z obszarów eventu.
W związku z tym, zanim podejmiemy decyzję, która powinna ułatwić nam życie, musimy sprawdzić kilka kluczowych faktów, przede wszystkim czy firma, z której zamierzamy skorzystać posiada odpowiednie zasoby: sprzętu, ludzi, własne transporty i czy, poprzez swoje kompleksowe rozwiązania, jest w stanie zoptymalizować nasz czas na przygotowanie projektu? Czy w związku z kompleksowością zamawianej usługi będziemy mieli jakieś dodatkowe korzyści, choćby w postaci rabatów? Czy taki podwykonawca faktycznie zna rynek i kompleksowo świadczy usługi w oparciu o wieloletnie doświadczenie? Po co wyważać otwarte drzwi, dowiedzmy się z kim współpracuje i czy wykonane przez niego realizacje zakończyły się sukcesem. Nie ma nic cenniejszego, niż wiarygodne rekomendacje.
Niewiele jest takich firm na polskim rynku, ale są i tacy, którzy poszli o krok dalej. Tacy, którzy dziedzicząc rodzinną tradycję, kontynuują dorobek zamieniając wieloletnie doświadczenie w doświadczenie wielopokoleniowe. Przykładem takiej firmy jest Grupa e4e, która powstała w wyniku połączenia kilku firm działających w różnych obszarach rynku eventowego. Dzięki historii właścicieli firmy w odrębnych działach organizacji eventu, udało się stworzyć rozwiązanie unikatowe na polskim rynku, oferując klientowi kompleksową obsługę projektu. Grupa e4e w ramach realizowanych wydarzeń prowadzi obsługę klienta od etapu projektowania i wizualizacji, po realizacje w obszarach: multimedia, dźwięk, oświetlenie i scenografia.

Zespół każdego z działów, to wyselekcjonowani specjaliści, którzy dbają o to, aby zapewnić klientom pełną satysfakcję i spokój w obszarze organizacji eventów, czyli sprawić, aby formalna misja firmy stała się faktem na polskim rynku.
Od małej konferencji czy stoiska targowego, po bardzo duże realizacje sceniczne i plenerowe. W grupie wszystko omawiasz z jedną osobą, w jednym miejscu i bazując na jednym briefie. Oszczędzasz swój czas i pieniądze, a całą technikę i scenografię masz „z głowy”. Możesz być pewny, że Twój projekt zaprojektowany starannie z dokładnością co do centymetra, a następnie w ten sam sposób zrealizowany. Poszczególne ekipy to zespół ludzi, którzy ściśle ze sobą współpracują, a nie wchodzą sobie w drogę, jak to bywa w przypadku obcych wykonawców, tutaj wszyscy razem pracują na sukces projektu.
Co to dla Ciebie oznacza? Już nie musisz wysyłać maili do kilku osób jednocześnie i obawiać się, czy wszyscy ze wszystkim dotrą na czas i czy nikt, niczego nie pominie. Myśleć o tym, czy wszystko wszystkim przekazałeś. Powstanie jeden spójny projekt techniczny, uwzględniający wymagania dotyczące każdego z działów i komponentów eventu, następnie jeden z PM-ów zadba o to, żeby Twój sen przed eventem był spokojny, biorąc na siebie odpowiedzialność za Twój sukces.
Wiele atutów takiego rozwiązania przemawia za tym, żeby faktycznie spróbować. Ważąc to co dla nas istotne, szczególnie w życiu prywatnym, może się okazać, że kompleksowa usługa uwalnia znaczną część naszego czasu, a co za tym idzie sprawia, że jesteśmy spokojni i cieszymy się życiem. W końcu, nie ma nic lepszego, jak czas po pracy bez myślenia o niej, dlatego właśnie polecamy takie rozwiązanie.
Agnieszka Kaczmarek, Project Manager Grupa e4e
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze magazynu OOH event!
Wersja online: CZYTAJ TUTAJ.
Tym razem gościć będziemy ponad 300 międzynarodowych ekspertów branży turystycznej – profesjonalnych usługodawców z całego świata oraz organizatorów wyjazdów, którzy reprezentują polskie agencje incentive travel i biura podróży. Tegoroczna edycja to największe przedsięwzięcie w historii Meet The Bidder, na którym powinien zjawić się każdy, komu bliskie są panujące trendy i prognozy światowej turystyki. Uczestnictwo w MEET THE BIDDER SMART FAIRS jest w dalszym ciągu bezpłatne dla organizatorów turystyki wyjazdowej, ale warunkiem udziału jest rejestracja za pomocą formularza zgłoszeniowego.
Wydarzenie MEET THE BIDDER SMART FAIRS organizowane jest nieprzerwanie od 2011 roku. Poprzednie lata ugruntowały pozycję targów na polskim i międzynarodowym rynku turystycznym, dzięki czemu jest to obecni jedno z najważniejszych wydarzeń dedykowanych organizatorom turystyki wyjazdowej. Merytoryka oraz przegląd usług dla branży MICE to dominujące, choć nie jedyne powody popularności eventu. Coraz większy popyt na usługi dedykowane FIT (free independent traveller) sprawia, że grono ekspertów reprezentujących m. in. hotele, linie lotnicze, lokalne agencje specjalizujące się w obsłudze turystyki przyjazdowej oraz regionalne i krajowe biura promocji, stale rośnie. Spotkania B2B dotyczą więc organizacji wyjazdów, eventów i konferencji dla grup, luxury travel, a także usług dla turystów indywidualnych (wyjazdy dla par, rodzin, przyjaciół, osób podróżujących solo itp.). Średnia liczba spotkań, którą może odbyć w ciągu dnia jeden odwiedzający to 13-15 merytorycznych rozmów. W tym roku obecni będą reprezentanci m. in. Hiszpanii, Argentyny, Birmy, Chin, Estonii, Grecji, Gruzji, Hawajów i Stanów Zjednoczonych, Jamajki, Korei Południowej, Kuby i Słowenii. To zaledwie 11 z blisko 120 dostawców, dla których polski rynek turystyczny jest przestrzenią z zauważalnym, a przede wszystkim stale rosnącym potencjałem biznesowym. Listę destynacji otwiera Hiszpania, mająca w tej edycji status Diamentowego Partnera wydarzenia. O korzyściach płynących z organizacji eventów, konferencji i incentive w Hiszpanii opowie kilkanaście firm z miast i regionów takich jak: Walencja, Madryt, Katalonia, Andaluzja i Costa del Sol, a hiszpańskie DMC, hotele, venue i convention bureau przygotowały dla Uczestników wiele niespodzianek.
Po dniu pełnym angażujących spotkań z organizatorami wyjazdów, event płynnie przeobrazi się w ITEx NIGHT, branżową galę, której współgospodarzem jest SITE Poland. O stały poziom pozytywnej energii w trakcie trwania wieczoru zadba nasz Entertainment Partner – ROCK YOUR Business. Noc zapowiada się rozrywkowo, bo integracja gości poprzez wspólne śpiewanie to jedyny taki koncept w Europie Środkowo-Wschodniej. ROCK YOUR Business z powodzeniem realizuje go od 2017 roku.
Oprócz flagowego eventu MEET THE BIDDER GRAND EDITION po raz drugi zrealizowane zostanie wydarzenie skoncentrowane na promocji Warszawy i Polski – HOSTED BIDDER PROGRAMME. Autorski scenariusz wydarzenia dedykowany jest 30-stu zagranicznym agencjom rynku MICE (m. in. venue finders, event & meeting planners), mając na celu prezentację potencjału Polski w przemyśle spotkań, wzmocnienie pozytywnego, nowoczesnego wizerunku i uwypuklenie charakteru Warszawy i okolic. Owocna współpraca z partnerami branżowymi takimi jak: MAZURKAS DMC, MAZURKAS TRANSPORT, MROT (Mazowiecka Regionalna Organizacja Turystyki), WOT (Warszawska Organizacja Turystyczna) oraz ARCHE HOTELE, po raz kolejny stworzy okazję, aby podkreślić konkurencyjność i temperament Warszawy i Polski. Grupa hosted buyers m. in. z Australii, Belgii, Danii, Stanów Zjednoczonych i Włoch weźmie udział w 3-dniowej inspekcji najciekawszych obiektów eventowych i atrakcji regionu. Wydarzenie ponownie spotyka się z dużym entuzjazmem międzynarodowego środowiska, dlatego już teraz wiadomo, że będzie kontynuowane.
Głównym Partnerem Medialnym tegorocznego przedsięwzięcia jest THINK MICE. Pozostali partnerzy medialni to magazyn Travel Compass, Business Traveller oraz Waszaturystyka.
Jeżeli na co dzień zajmujesz się organizacją wyjazdów i chciałbyś wziąć udział w bezpłatnym wydarzeniu MEEET THE BIDDER GRAND EDITION we wtorek, 26 listopada w Warszawie, wypełnij formularz rejestracyjny dostępny: TUTAJ.
Firma Chocolate Land – znana na rynku z personalizowanych bombonierek z belgijskimi pralinami Amante – zaprezentowała świąteczną kolekcję zestawów delikatesowych.
Zestawy delikatesowe oferowane przez firmę Chocolate Land komponowane są wyłącznie z najwyższej jakości, cenionych na rynku marek słodyczy i produktów gourmet food oraz specjalnie wyselekcjonowanych win, niedostępnych na polskim rynku w sprzedaży detalicznej oraz mocnych alkoholi. W katalogu „Zestawy delikatesowe. Boże Narodzenie 2019” zaprezentowane zostały świąteczne zestawy upominkowe w różnych przedziałach cenowych, zarówno z alkoholem (wino, whisky, nalewka), jak i bez alkoholu.
[galeria=”1″]
Zestawy upominkowe wyróżnia nie tylko ich zawartość, ale również opakowanie. Każdy z zestawów zapakowany jest w dobrane kolorystycznie eleganckie pudełka, które dodatkowo na życzenie klienta można spersonalizować. Kosze upominkowe komponowane są również na indywidualne zamówienie Klientów, ze wskazaniem charakteru zestawu, koloru lub budżetu.
Tegoroczną kolekcję świątecznych zestawów upominkowych można znaleźć w katalogu pod linkiem.
Firma Chocolate Land ma w swoim portfolio również markę Amante, wyróżniającą się na rynku szeroką gamą kolorystyczną opakowań z możliwością ich personalizowania, które kryją w sobie ręcznie robione belgijskie praliny (www.amante.com.pl).
KL
Zrównoważony przemysł w przemyśle opakowań, biotworzywa i biokompozyty jako alternatywa dla konwencjonalnych tworzyw sztucznych oraz digitalizacja procesów w sektorze opakowań – to główne tematy, które poruszone zostaną podczas najbliższej edycji Targów Opakowań i Technologii Pakowania ExpoOPAKOWANIA.
Równolegle odbędzie się Salon Ważenia i Dozowania WAGexpo, któremu towarzyszyć będzie konferencja związane z przepisami prawnymi dot. systemów oceny zgodności. Event odbędzie się od 20 do 21 listopada w Expo Silesia.

W Sosnowcu zaprezentują się producenci opakowań, dystrybutorzy materiałów i urządzeń z zakresu opakowań, producenci i dystrybutorzy systemów i urządzeń ważących oraz dozujących, oprogramowania i akcesoriów, a także firmy świadczące usługi. Celem Targów ExpoOPAKOWANIA jest stworzenie miejsca cyklicznych spotkań, prezentacji i dyskusji producentów opakowań oraz dystrybutorów materiałów i urządzeń z zakresu opakowań z ich potencjalnymi odbiorcami – przedstawicielami wybranych gałęzi przemysłu. Jest to wydarzenie całościowo obejmujące rynek opakowań, w ramach którego uczestnicy poznają najnowsze rozwiązania technologiczne oraz produkty i trendy, które stanowią źródło inspiracji i wiedzy na temat dynamicznie rozwijającej się branży.
Wstęp bezpłatny po rejestracji: KLIKNIJ
OOH magazine jest patronem medialnym wydarzenia.
KL
O rewolucji w aranżacji salonów sprzedaży, a tym samym doświadczenia zakupowego klientów, o tym jak na przestrzeni 30 lat zmieniało się podejście i kanały marketingowe oraz o kobiecym pierwiastku w niekobiecej branży rozmawiamy z Katarzyną Świderską, Dyrektor Marketingu w spółce WIŚNIOWSKI.
Ostatnio dużo się u Was dzieje. We wrześniu ruszył autorski projekt „Salonowe Rewolucje”, który ma na celu zmianę doświadczeń zakupowych klientów i stworzenie salonów sprzedaży XXI wieku. Skąd wynikła ta potrzeba?
Od lat mówimy o pięknym designie i spójnym wzornictwie. To naturalne, że chcieliśmy, by salony dystrybucji były kolejną manifestacją tych poglądów. Tym bardziej, że w ciągu trzech dekad nasze bramy, okna, drzwi i ogrodzenia zmieniały się, stawały się nowoczesne – salony sprzedaży niekoniecznie. Zmieniają się też klienci. Dziś, gdy najważniejszą przestrzenią zakupową jest dla nich Internet, musimy jakoś zachęcić ich do odwiedzenia tych „realnych” sklepów. Dlatego „Salonowe Rewolucje” nie polegają jedynie na malowaniu ścian, wymianie dywanów i zamontowaniu nowych lamp. Chcieliśmy odważnym i nowatorskim projektem po pierwsze zachęcić dystrybutorów do wzięcia udziału w programie. W naszych punktach sprzedaży można „doświadczyć produktów” wszystkimi zmysłami, można ich dotknąć, można otworzyć, zamknąć, zobaczyć kolor, poczuć trójwymiarowość powierzchni metalicznych. To prawdziwe produkty, które naprawdę działają i – używając naszej autorskiej komunikacji produktowej – nakłaniamy gości, by doświadczyli tego kontaktu z produktem, otworzyli, zamknęli, uwierzyli temu doświadczeniu sensorycznemu.
Ambasadorem projektu „Salonowe Rewolucje” został dr Marek Borowiński, znany jako Shop Doctor.
Ambasadorem projektu został dr Marek Borowiński, znany jako Shop Doctor. Jakie miał zadanie do wykonania?
Doktor Marek Borowiński został przewodnikiem w tej rewolucji jako ekspert od marketingu sensorycznego. Jego doświadczenie w modernizacjach przestrzeni handlowych było nieocenione. Kiedy pojawił się pomysł na wizualizację naszego konceptu sprzedażowego, połączyliśmy doświadczenia w produkcji i designie, a także myśleniu o przestrzeniach handlowych. Wspólnie wypracowaliśmy ostateczny kształt rewolucji i WIŚNIOWSKI Concept, którego ideą jest jasna i spójna prezentacja pełnego portfolio produktowego w punktach handlowych. To przestrzeń prezentująca bramy, okna, drzwi oraz ogrodzenia w oparciu o design kolekcji HOME INCLUSIVE 2.0 z użyciem funkcji smartCONNECTED. Została ona zaprojektowana w taki sposób, aby podkreślać wyróżniki marki jako dostawcy kompleksowych, nowoczesnych i designerskich rozwiązań, które realizują koncepcję „smart dom”, dzięki możliwości sterowania telefonem lub tabletem.
W projekcie „Salonowe Rewolucje” wzięło udział 30 salonów z całej Polski. Czy planujecie kolejną edycję?
Celem całego projektu jest zmiana doświadczenia zakupowego klientów w jak największej liczbie punktów handlowych w Polsce. To ważne, aby poziom i jakość warunków zakupowych w branży budowlanej dorównała poziomowi, w jakim kupujemy np. meble, ponieważ dom to zazwyczaj inwestycja życia. Jak wiadomo, dobre wieści szybko się rozchodzą, więc już w trakcie realizowania programu zgłaszali się do nas kolejni dystrybutorzy, którzy chcieli wziąć udział w „Salonowych Rewolucjach”. Następne edycje? Jak najbardziej! Najpierw jednak chcemy dokończyć ten etap, dokładnie zbadać rezultaty i przygotować się do dalszej pracy. Tym bardziej, że w trakcie nagrywania programu pojawiło się wiele nowych trendów i możliwości. Kolejna edycja nie może powielać pierwszej, dlatego skupiamy się na intensywnej pracy, ale nie chcemy się nigdzie spieszyć.
Autorski projekt marki „Salonowe Rewolucje” to nowy koncept salonów sprzedaży WIŚNIOWSKI.
Intensyfikacja działań promocyjno-marketingowych zapewne wiąże się z jubileuszem marki WIŚNIOWSKI? 1 sierpnia świętowaliście 30 lat istnienia. Co przygotowaliście z okazji „urodzin” firmy?
Mamy wielu przyjaciół i każdego z nich chcieliśmy obdarować czymś specjalnym na nasze 30-lecie. Rynek, branża, media, nasi dystrybutorzy, partnerzy i klienci. Ostatnie kilka miesięcy obfitowało w nowości produktowe, wiele wydarzeń i promocji. Niedawno rozpoczęliśmy akcję specjalną „Otwórz urodzinowe prezenty”, w czasie której będziemy zaskakiwać klientów niezwykłymi ofertami. Świętowanie trzech dekad istnienia firmy potrwa aż do 1 sierpnia przyszłego roku, więc proszę spodziewać się jeszcze wielu prezentów z naszej strony.
Marka WIŚNIOWSKI angażuje się w marketing sportowy. W tym roku firma przedłużyła kontrakt z francuskim klubem Girondins de Bordeaux.
Jubileusz to okazja do podsumowań. Podobno zaczynaliście w garażu, gdzie Andrzej Wiśniowski wymyślił automatycznie otwieraną bramę, co zrewolucjonizowało rynek. Jakie są obecnie głównie obszary działalności firmy?
W tym roku rozpoczęliśmy produkcję okien PVC. Nie są to pierwsze okna w naszej ofercie, bo od niemal 30 lat produkujemy je z aluminium, niemniej jest to krok, który najwięcej mówi o tym, co jest dla nas priorytetem. Głównym obszarem działalności firmy WIŚNIOWSKI jest budowanie komplementarnej oferty produktów dla domu. Dzięki oknom PVC spotykamy się z naszymi klientami znacznie wcześniej, bo okna są pierwszym elementem, który montuje się w budowanym domu. I już w tym momencie możemy mówić inwestorom o drzwiach, bramach garażowych oraz ogrodzeniach i zachęcić ich, by wybrali właśnie nasze produkty. Za tym oczywiście idą określone korzyści, bo wszystkie te elementy są tej samej jakości i współgrają ze sobą wizualnie, ponadto mogą zostać wyposażone w funkcje smartCONNECTED – czyli być sterowane za pomocą inteligentnego systemu zarządzania.
Jak zmieniało się podejście do marketingu i działań promocyjnych na przestrzeni trzech dekad działalności?
W ciągu tych trzydziestu lat udało nam się stworzyć sposób komunikacji opierający się na mówieniu o realnych korzyściach, które dają nasze produkty: bramy, okna, drzwi i ogrodzenia. Uwzględniamy trendy ostatnich lat, ale nie korzystamy z tego stereotypowego języka marketingu, który mówi o wszystkim i o niczym – stawiamy na storytelling, konkret i wartościowe treści. Lata temu marketing był narzędziem, z którego marki korzystały bardzo egoistycznie, mówiły tylko o sobie i swoich potrzebach. Teraz to klient jest najważniejszy w marketingu, mówimy o tym, co jest ważne dla niego, o jego oczekiwaniach.
Jakie obecnie są kluczowe kanały komunikacji z klientami?
Internet i media elektroniczne to dominujące kanały – to oczywiste. W dobie digitalizacji i przenoszenia wszystkiego do sieci tym bardziej jednak podkreślamy wagę bezpośredniego kontaktu z klientami. Stąd właśnie pomysł na „Salonowe Rewolucje”.
Mocno angażujecie się w sponsoring sportowy. Wspieracie m.in. kluby piłkarskie we Francji i Norwegii, zawody triathlonowe IRONMAN Gdynia czy WIŚNIOWSKI IRONKIDS. Jakie wymierne efekty przynoszą takie działania promujące markę WIŚNIOWSKI?
Nadrzędnym celem takich działań zawsze jest budowa wizerunku marki i zwiększenie sprzedaży. Bardzo rozważnie dobieramy obszary, w których się pojawiamy. Po pierwsze chcemy, by wspierane przez nas instytucje i wydarzenia promowały podobne do naszych wartości, a po drugie, byśmy mogli w ten sposób dotrzeć do ludzi, potencjalnych klientów i kontrahentów. Takie przemyślane działania przynoszą rezultaty – w kwestiach wizerunkowych i sprzedażowych.

Celem całego projektu „Salonowe Rewolucje” jest zmiana doświadczenia zakupowego klientów w jak największej liczbie punktów handlowych w Polsce. W akcji wzięło udział 30 salonów z całej Polski.
WIŚNIOWSKI nie zapomina również o projektach w obszarze CSR. Warto wspomnieć o akcji „Razem ratujmy małe serduszka” do której dołączyło 155 firm z całej Polski. Tego typu aktywności to satysfakcja – czy coś więcej?
Zawsze uważaliśmy działania w obszarze CSR za coś naturalnego, za część naszych codziennych zobowiązań. Początkowo skupialiśmy się na najbliższym otoczeniu, teraz nasze akcje są ogólnopolskie, ale zawsze decydujemy się na te aktywności, które wpisują się w wyznawane przez nas wartości, w nasze DNA. Ta nowa idea to CSV (Creating Shared Values) i nie dotyka jedynie tego, co powszechnie uważa się za dobroczynność. Fundamentem dla firm wyznających tę ideę jest szukanie takich rozwiązań, które nie tylko będą „pomaganiem na zewnątrz”, ale też zmianą wewnętrzną. W każdym przedsiębiorstwie są rzeczy, które można poprawić, a wyniki tej ewolucji wpływają dobrze nie tylko na firmę samą w sobie, ale również na środowisko, społeczeństwo i poziom życia całego otoczenia. W ten sposób można realizować cele firmy w zgodzie z odpowiedzialnością społeczną i z nich nie rezygnować. To kwestia znalezienia odpowiedniej drogi.
Lubicie łamać stereotypy. Branża budowlana to nie jest kobiecy temat. Nikt jednak nie powiedział, że kobieta nie może zarządzać ogromną firmą z tego segmentu. Prezesem Zarządu firmy od 19 jest pani Krystyna Baran. Kobiet nie brakuje również w liczącej 1800 osób załodze. Jakie wartości i cele są najważniejsze dla spółki?
Myślę, że w budownictwie – tak jak i w każdej branży – talent i umiejętności zawsze będą liczyły się najbardziej. W firmie WIŚNIOWSKI stawia się po prostu na ludzi kompetentnych. To jest jedna z wartości, które uważamy za istotne w naszej pracy – by w każdej części firmy podstawą był profesjonalizm. A cele? Celem jest ciągły rozwój, bo mamy zasadę, że jeśli coś nie jest najlepsze, nie jest dla nas wystarczająco dobre. Dlatego ulepszamy nawet te naprawdę dobre produkty i wciąż poddajemy je ewolucjom. Zyskuje na tym firma, bo utrzymuje w ten sposób wewnętrzną dynamikę rozwoju, zyskują na tym również klienci, bo dostarczamy im coraz bardziej nowoczesne produkty. O coraz większych możliwościach ich spersonalizowania.
Na rynku pozycjonujecie się jako firma klientocentryczna. Na czym polega takie podejście do klienta?
WIŚNIOWSKI jest fabryką klientocentryczną. W zwykłej, to producent mówi klientowi, co może mieć – podaje bardzo twarde zakresy wymiarów produktów, okrojone palety kolorów, nie pozwala na daleko idącą personalizację. My robimy zupełnie na odwrót. Klient marki WIŚNIOWSKI nie musi dopasowywać domu do bramy, to my dostosujemy produkt do jego inwestycji – z dokładnością co do centymetra. Realizujemy marzenia klientów metodą made to measure (z ang. szyte na miarę – przyp. red.). Nie każda firma może sobie na to pozwolić, bo utrzymywanie takich możliwości personalizacji kosztuje: wiele pieniędzy i sporo czasu. My jednak wciąż możemy produkować ekonomicznie i szybko, a równocześnie nadajemy naszym produktom luksusowy wymiar produkcji na zamówienie. Wszystko dzięki rozwiązaniom czwartej rewolucji przemysłowej, tzw. Przemysłu 4.0. U nas to klient generuje dane handlowe i produkcyjne. Dane typu kolor, wymiary, rodzaj produktu – trafiają do maszyn w fabryce bezpośrednio od klienta, który złożył zamówienie w salonie sprzedaży. Linie produkcyjne dostosowują się na bieżąco do spływających zamówień – nie trzeba niczego przestawiać, przełączać, zmieniać. Dlatego taką standardową produkcję masową mogliśmy uzupełnić o szerokie możliwości personalizacji.
WIŚNIOWSKI dostosowuje produkt do inwestycji klienta – z dokładnością co do centymetra, szyjąc swoje produkty na miarę.
W ciągu 30 lat działalności marka WIŚNIOWSKI uzyskała szereg prestiżowych nagród i wyróżnień. Czujecie się docenieni przez branżę?
Dobre słowa ze strony branży i mediów to dowód na to, że wykonujemy swoją pracę we właściwy sposób, ale nie spoczywamy na laurach. Chcemy stawać się jeszcze lepszym producentem, aby zasłużyć na miano lidera rynku. Największą nobilitacją jest dla nas uznanie klientów i o ich opinie walczymy przede wszystkim. Dzięki mediom możemy do nich docierać i promować nasze myślenie o funkcjonalnych, spersonalizowanych produktach dla domu, które towarzyszą życiu rodziny.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko
Katarzyna Świderska – Dyrektor Marketingu w spółce WIŚNIOWSKI. Od siedmiu lat zarządza zespołem specjalistów w zakresie marketingu, wzornictwa i rozwoju produktu. Absolwentka sądeckiej Wyższej Szkoły Biznesu-NLU, kierunków Zarządzanie Marketingiem oraz Zarządzanie Strategiczne. Praktyk marketingu z – jak lubi o sobie mówić – 40-letnim doświadczeniem, gdyż predyspozycje w tej dziedzinie uważa za wrodzone i powszechne, choć nie przez każdego wykorzystane w działalności zawodowej. Karierę rozpoczynała w warszawskiej agencji reklamowej, od 20 lat związana z branżą budowlaną i marką WIŚNIOWSKI. Marki to jej pasja – zawodowo i prywatnie, podobnie jak ich pozycjonowanie, czyli walka o umysły klientów. Specjalista storytellingu. Najważniejszy projekt zawodowy to rebranding i repozycjonowanie marki WIŚNIOWSKI.
Wywiad ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.
Mimo rosnącej świadomości społecznej, w schroniskach wciąż przybywa bezdomnych zwierząt. Aby zwrócić uwagę na los porzuconych czworonogów Fundacja Azylu pod Psim Aniołem oraz Browar NOOK umieszczają psy poszukujące domu na butelkach piwa.
Chociaż Polacy coraz chętniej decydują się na adopcję, to niestety bezdomnych zwierząt wciąż przybywa. Pod opieką naszej fundacji znajduje się aktualnie ok. 300 zwierząt. Cały czas aktywnie poszukujemy domów dla naszych podopiecznych, dlatego zdecydowaliśmy się na kooperację z Browarem NOOK – mówi Joanna Burakiewiczz Fundacji Azylu pod Psim Aniołem.
W ramach współpracy, na butelki piw trafią wyjątkowe podobizny psów poszukujących domu oraz podstawowe informacje o każdym z prezentowanych czworonogów. Na etykietę trafił między innymi “Kom”, który został znaleziony błąkający się samotnie po polu.

Kom jest uroczym, łaciatym pieskiem, który trafił do nas kilka miesięcy temu. Najprawdopodobniej miał wcześniej właścicieli, bo reaguje na komendy i bardzo grzecznie się zachowuje. Bardzo zależy nam, aby tak jak pozostałe psy trafił do dobrego domu. Zawsze staramy się o bezpośredni kontakt z osobami, które dokonały adopcji. Zresztą dodatkowo niemal codziennie dostajemy maile ze zdjęciami naszych byłych podopiecznych – mówi przedstawicielka Fundacji.
– Wiemy, że Fundacja Azylu pod Psim Aniołem utrzymuje się jedynie z datków i darowizn, dlatego zdecydowaliśmy, aby procent ze sprzedaży każdej butelki piwa z podobizną piesków przekazany został na konto Fundacji. Chcemy zwrócić uwagę na problematykę bezdomności czwronogów i popularyzować adopcję zwierząt. Mamy nadzieję, że nasze zaangażowanie pomoże w dotarciu do jak największej liczby odbiorców– dodaje Janusz Żyła, prezes Browaru NOOK.
– Potrzeby zwierząt są ogromne. Poza jedzeniem, kocami i środkami czystości, sporo funduszy pochłaniają także lekarstwa. Trafiają do nas starsze i schorowane zwierzęta, cierpiące na różne choroby. Często potrzebują one karm weterynaryjnych, które są drogie, ale niezbędne. Aktualnie dodatkowo zaczął się sezon kaszlu kennelowego i coraz więcej naszych psów zaczyna chorować – tłumaczy Joanna Burakiewicz.
[galeria=”1″]
– Mamy nadzieję, że inicjatywa naszego browaru pomoże zwrócić uwagę na problem bezpańskich psów. Wszystkich zachęcamy do aktywnego włączenia się do pomocy. Może to być wsparcie Fundacji Azylu w postaci 1% przy rozliczaniu podatku lub wolontariat – zachęca Janusz Żyła.
Jak tłumaczą przedstawiciele Fundacji, rąk do pracy zawsze brakuje. – Ta bezpłatna pomoc od ludzi, którym zależy na losie zwierząt, jest bardzo ważna. Praca wolontariacka w fundacji nie jest łatwa. Zwierzęta, które trafiają pod naszą opiekę są często chore, przestraszone, smutne, czasem agresywne wskutek doznanej od ludzi krzywdy. Nieraz dopiero u nas poznają, co to jest regularny posiłek, własna miska, uczą się dobrego kontaktu z człowiekiem. Wszystkich, którzy chcieliby pomóc, zapraszamy do kontaktu na przykład przez naszego Facebooka – mówi Joanna Burakiewicz.
Piwa z Browaru NOOK poświęcone akcji charytatywnej dostępne będą w sieciach sklepów: Auchan i Carrefour.
KL
Dzięki wsparciu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach trafił najnowszej generacji rezonans magnetyczny o wartości blisko 6 mln zł. Uroczyste przekazanie sprzętu, połączone z otwarciem Pracowni Rezonansu Magnetycznego, odbędzie się w środę 13 listopada.
Przekazanie karetki do Szpitala w Ostrowie Wielkopolskim, 19.10.2018/fot. Łukasz Widziszowski. Katowicki szpital otrzymał od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy aparat MR Signa Artist 1,5T, wyprodukowany przez firmę General Electric. Wartość sprzętu to blisko 6 mln zł.
– Przekazane nam urządzenie jest najwyższej klasy światowej. Pozwoli na wykonywanie u dzieci wszystkich potrzebnych badań diagnostycznych, również tych najbardziej zaawansowanych – podkreśla dr Magdalena Machnikowska-Sokołowska, kierownik Pracowni Rezonansu Magnetycznego GCZD.
– Ten kosmiczny sprzęt nie trafiłby do katowickiego ośrodka bez fantastycznego zaangażowania organizatorów, wolontariuszy i darczyńców w czasie minionego, 27. Finału WOŚP. Trwają właśnie przygotowania do kolejnej zbiórki, tym bardziej cieszymy się mając możliwość pokazania, jak fantastycznie udaje nam się zamieniać złotówki przekazane Orkiestrze na najnowsze technologie medyczne w polskich szpitalach – mówi Jerzy Owsiak, prezes Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.
Sprzęt przekazany katowickiemu szpitalowi przez WOŚP pozwoli na wykonywanie badań u dzieci w każdym wieku – również u wcześniaków, dzięki doposażeniu pracowni w dedykowany inkubator działający w polu magnetycznym. Dzięki specjalnemu aparatowi do znieczulenia w środowisku magnetycznym badaniu będą mogli być poddani pacjenci w ciężkim stanie – nieprzytomni, zaintubowani i sztucznie wentylowani.
Badanie rezonansu magnetycznego wymaga ścisłej współpracy z pacjentem. Jest głośne, trwa nawet godzinę. W tym czasie dziecko musi leżeć bez ruchu w dość wąskim, klaustrofobicznym otworze, czasem oddychać zgodnie z poleceniami, wiele razy wstrzymując oddech. W ofiarowanym szpitalowi aparacie będą dostępne unikalne sekwencje pozwalające na skrócenie czasu badania przy zachowaniu jego wysokiej jakości oraz zmniejszeniu ilości artefaktów, w tym ruchowych. To funkcje ogromnie ważne dla współpracy z dziećmi. Dodatkowo wygodę dzieci niewymagających znieczulenia podniesie funkcja cichego skanowania oraz miękka, niczym kocyk, cewka urządzenia.
– Aparat umożliwia badanie całego ciała, co jest szczególnie ważne dla dzieci z chorobami nowotworowymi – pozwala przyspieszyć proces rozpoznania i usprawnić monitorowanie leczenia dzieci, które przecież podczas terapii onkologicznej przechodzą te badania kilka, a nawet kilkanaście razy – mówi dr Magdalena Machnikowska-Sokołowska.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy od lat konsekwentnie wspiera Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka. Z pomocy WOŚP korzystają wszystkie oddziały i pracownie GCZD. Dzięki środkom Orkiestry zakupiono m. in. aparaturę i wyposażenie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego o wartości ok. 1 mln zł, ultrasonograf dla Oddziału Kardiochirurgii (500 tys. zł), a także meble, materace żelowe i dziesiątki innych urządzeń, z których codziennie korzystają mali pacjenci GCZD. Wartość sprzętu i aparatury przekazanej dotychczas katowickiemu szpitalowi przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy od początku działalności wyniosła w sumie ponad 12 mln zł. Do placówki trafiło w sumie 611 urządzeń zakupionych dzięki corocznym Finałom WOŚP.
Uroczystość przekazania sprzętu połączona będzie z zakończeniem remontu Pracowni Rezonansu Magnetycznego, który dzięki zaangażowaniu Fundacji ISKIERKA przeprowadzili pracownicy katowickiego oddziału firmy Sii Polska. – Badanie rezonansem magnetycznym nie jest przyjemne nawet dla dorosłego, tym bardziej należy zadbać o komfort najmłodszych. Dlatego, poprzez pomalowanie i ciekawe ozdobienie pomieszczeń przy pracowni rezonansu, chcemy chociaż na chwilę przenieść dzieci w kolorowy świat, oderwać ich myśli od mniej przyjemnych, ale koniecznych czynności medycznych i zmniejszyć ich stres przed badaniem – mówi Jolanta Czernicka-Siwecka, Prezes Fundacji ISKIERKA.
Wolontariusze z katowickiego oddziału Sii pomalowali pomieszczenia w trakcie jednego weekendu. – Taki projekt pozwala spojrzeć na nasz świat i na nasze codzienne życie z zupełnie nowej perspektywy. Pozwala zintegrować się z ludźmi w firmie, a jednocześnie wspólnie pomagamy tym, którzy tego potrzebują. Poświęcamy swój czas i zaangażowanie na stworzenie czegoś wartościowego, co bardzo pomoże innym! To daje ogromne poczucie satysfakcji – mówi Michał Ujma, Business Manager w firmie Sii.
***
Uroczystość przekazania sprzętu przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy połączona z otwarciem odremontowanej Pracowni Rezonansu Magnetycznego GCZD odbędzie się w środę 13 listopada 2019. Początek o godz. 11.00 (Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, ul. Medyków 16, poziom -1 budynku szpitala).
Jurek Owsiak był gościem specjalnym konferencji Marketing Mix organizowanej przez OOH magazine. Zobacz filmową relację poniżej:
Zachęcamy również do lektury wywiadu z Jurkiem Owsiakiem dla OOH magazine: KLIKNIJ
MW
Największych centrów rodzinnej rozrywki pod dachem na śląsku! Jeśli odwiedziliście Legendię Śląskie Wesołe Miasteczko w ubiegłym sezonie z pewnością znacie to miejsce… Mowa o Jamie Bazyliszka, która będzie w tym roku ponownie będzie działać także zimą! Otwarcie już w najbliższą sobotę, 9 listopada.
Jama Bazyliszka to kraina zabawy o powierzchni ponad 2000 m2 kryjąca w sobie rozmaite rozrywki dla całej rodziny. Goście Legendii pokochali to miejsce tak bardzo, że będzie ono ponownie dostępne również w okresie jesienno-zimowym. Jama Bazyliszka będzie działać od 9 listopada do 29 marca w każdą sobotę oraz niedzielę od godziny 11:00 do 20:00. Pod dachem znajdą się dodatkowe atrakcje dedykowane gościom w każdym wieku, dzięki czemu będzie to prawdziwe centrum rodzinnej rozrywki. Co takiego czeka na gości Jamy Bazyliszka?
Zdecydowanym hitem będzie Game Room, czyli pomieszczenie wypełnione blisko 20-stoma multimedialnymi automatami do gier. Wśród nich znajdą się na przykład: cymbergaje, symulator wyścigów motocyklowych, gry interaktywne i urządzenia do rywalizacji takie jak koszykówka i siłomierze. Nowością jest fakt, iż wszystkie te urządzenia dostępne będą w cenie biletu wstępu, bez dodatkowych opłat. Podobnie dmuchany zamek do skakania, który przypadnie do gustu każdej małej księżniczce.
– Użytkownicy automatów do gier z pewnością znają niemiłe uczucie, gdy z bólem serca wrzucają kolejną monetę by rozpocząć grę. W tym roku zdecydowaliśmy się oddać gościom Jamy Bazyliszka wszystkie automaty bez dodatkowych opłat. Dzięki temu każdy kto odwiedzi to magiczne miejsce pełne zabawy znajdzie rozrywkę dla siebie. Również opiekunowie dzieci oraz starsze rodzeństwo – zapowiada Izabela Kieliś, Local Commercial Manager w Legendii Śląskim Wesołym Miasteczku.

Największą „gwiazdą” w Jamie Bazyliszka jest sam Bazyliszek, czyli rodzinna atrakcja uznana w 2018 roku za najlepszą na świecie w swojej kategorii. Bazyliszek to ultranowoczesna przejażdżka, w której pasażerowie mają pokonać legendarnego potwora Bazyliszka, którego wzrok zamieniał ludzi w kamień. Podróż wagonikiem wyposażonym w laserową broń to idealna propozycja dla całych rodzin.
Jest też Gaj Urwisów, czyli jeden z największych w Polsce rura parków. Kilkadziesiąt metrów zakręconych korytarzy na wielu poziomach, baseny wypełnione kulkami i zjeżdżalnie, to propozycja dla najmłodszych, która z pewnością zagwarantuje mnóstwo radości z zabawy w Gaju Urwisów. Rodzice, w czasie gdy ich pociechy będą szalały w najlepsze mogą napić się aromatycznej kawy lub zjeść coś w bistro Pod Zielonym Pazurem.
Jak prezentują się ceny biletów? Za całodniowy wstęp do Jamy Bazyliszka kupiony w kasie zapłacimy 29 zł. Kupując bilet dla dziecka jego opiekun za wstęp i korzystanie z atrakcji zapłaci jedynie 5 PLN.
W Jamie Bazyliszka można zorganizować także urodziny. Solenizant wraz z przyjaciółmi otrzymuje wtedy specjalnie udekorowaną lożę, poczęstunek, specjalne zaproszenia dla gości i możliwość korzystania ze wszystkich atrakcji. Wszystkie szczegóły znaleźć można na stronie www.legendia.pl.