Duncan Lennox, wiceprezes i dyrektor generalny ds. prywatności w Google, w ostatnich dniach marca zaprezentował raport dotyczący bezpieczeństwa w sferze reklamy cyfrowej. Jak podkreślił, tysiące osób pracuje w jego firmie po to, aby zapewnić ochronę użytkownikom przed informacjami – w tym reklamami – które nie są wiarygodne. Najbardziej spektakularny efekt? Zablokowanie ponad 5,5 miliarda reklam tylko w 2023 roku.
– W ostatnich miesiącach coraz ważniejszy wpływ na reklamę i marketing wywiera generatywna sztuczna inteligencja. Ta nowa technologia wprowadza znaczące zmiany, zaczynając od edycji obrazu czy optymalizację wydajności. To też wyzwania stojące przed tymi, którzy używają AI w celach zarobkowych, bo uwarunkowania prawne są nadal niezbyt szczegółowe, więc granice tego co wolno a czego nie są dość płynne – zaznacza Piotr Mastalerz, specjalista od reklamy internetowej w ZnajdźReklamę.pl – firmie oferującej kompleksową obsługę kampanii reklamowych, zarówno online jak i na nośnikach stacjonarnych.
I właśnie to działania marketingowe związane z działalnością AI były tymi, które w znaczącym stopniu kontrolował Google, a pomagała w tym… sztuczna inteligencja. Jak podkreśla wiceprezes Lennox zespoły ds. bezpieczeństwa w jego firmie od dawna korzystają z uczenia maszynowego, aby egzekwować zasady stworzone przez jego firmę. Dziś – jak zapewnia – są w stanie szybko przeglądać, interpretować treści i zarazem wychwytywać ważne niuanse np. szybko zmieniające się prawo w konkretnych lokalizacjach, które np. zakazuje reklamy konkretnych produktów czy usług.
Według Google na przełomie 2023 i 2024 roku analizowana była m.in. ukierunkowana kampania reklam przedstawiających podobizny osób publicznych, które miały na celu oszukiwanie użytkowników poprzez wykorzystanie metody deepfejk. Firma zablokowała ponad 200 milionów reklam, które prezentowały tak wykreowane fałszywe informacje. Ponad 270 milionów zablokowanych materiałów dotyczyła usług finansowych (w tym nielegalnego hazardu i handlu bronią), a także aż miliard reklam promujących złośliwe oprogramowanie.
Google spory nacisk położył także na reklamę wyborczą. W 2023 roku zweryfikowano ponad 5 tys. nowych reklamodawców z tego sektora i usunięto ponad 7,3 mln reklam wyborczych m.in. przez to, że nie były odpowiednio zaznaczone. To sygnał od Google, że w zbliżających się wyborach w wielu krajach świata m.in. w USA czy wyborach europejskich, zamierza trzymać rękę na pulsie.
Podsumowując – w 2023 roku Google zablokował ponad 5,5 miliarda reklam, to nieco więcej niż w roku poprzednim. Do tego aż 12,7 miliona kont reklamodawców zostało usuniętych, czyli prawie dwukrotnie w porównaniu z rokiem poprzednim.
– Kluczowa część ochrony ludzi przed niechcianymi treściami w internecie zależy od naszej zdolności do szybkiego reagowania na nowe trendy w zakresie nadużyć. Walka z kłamliwymi reklamami wymaga ciągłego wysiłku. Widzimy, że ci którzy chcą oszukać, działają w coraz bardziej wyrafinowany sposób i na większą skalę m.in. stosując nowe taktyki, takie jak deepfejki – mówi Piotr Mastalerz ze ZnajdźReklamę.pl i dodaje:
– Jednak z drugiej strony warto podkreślić, że Google często podkreśla, że złamano „nasz regulamin”, czyli wewnętrzne zasady firmy. Oczywiście w sporym zakresie pokrywają się z regulacjami państwowymi, ale nadal istnieje spora uznaniowość, więc do reklamowania się w Google należy być przygotowanym dwutorowo – znać zasady krajowe jak i te stworzone przez samą korporację.
Jedną z zasad stosowanych przez Google w celu ochrony użytkowników jest wprowadzanie okresu „poznania” dla reklamodawców. Dotyczy on tych, którzy nie mają jeszcze udokumentowanej historii „dobrego” zachowania, czyli historii swojej działalności bez niepokojących – zdaniem firmy – działań.
– Celem tej wprowadzonej w listopadzie 2023 roku zasady jest minimalizowanie sytuacji, w których użytkownik, do którego dociera reklama, jest narażony np. na ataki typu scam. Polegają one choćby na kreowaniu reklam zbliżonych do tych, które tworzą znane marki. Jednak po kliknięciu w link możemy paść ofiarą oszustwa finansowego lub wyłudzenia danych – opisuje Marcin Stypuła, właściciel i prezes Semcore – agencji wspierającej firmy w cyfrowym marketingu i pozycjonowaniu stron internetowych.
Ekspert Semcore zaznacza jednak, że organy kontrolujące – zarówno te korporacyjne, jak i rządowe – choć muszą tworzyć regulacje i systemu zwiększające nasze cyfrowe bezpieczeństwo, nie są w stanie zagwarantować całkowitej ochrony. Skala działań marketingowych na różnego rodzaju platformach jest bowiem ogromna. Tylko Google Ads miesięcznie odwiedza 246 milionów unikalnych użytkowników (dane za Gitux Marketdata Report 2024). Firmy zazwyczaj zarabiają dwa dolary za każdego wydanego, co czyni system reklamowy od Google atrakcyjnymi przy zwiększeniu sprzedaży. Około 80% internautów codziennie ogląda reklamy w sieci reklamowej Google, a 65% małych firm B2B pozyskuje w ten sposób klientów. Sieć reklamowa obsługuje nawet 6 miliardów wyświetleń reklam dziennie.
– Ta statystyka świadczy o sile Google Ads i pokazuje, że firmy mogą spodziewać się zwrotu z inwestycji, korzystając z tej platformy. Potencjał jest ogromny, więc marki muszą ciągle dążyć, aby pozostać widocznymi dla potencjalnych klientów. Również przy użyciu generatywnej sztucznej inteligencji. Jednak materiały reklamowe muszą być wysokiej jakości i przede wszystkim zgodne z prawem. Tylko wtedy reklamodawcy będą mogli spać spokojnie, że ich treści nie będą narażone na – czasem autorytatywne – decyzje o zablokowaniu reklamy – podkreśla Marcin Stypuła z Semcore.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Kolekcja IMPACT to innowacyjne produkty wykonane z materiałów z recyklingu, w których umieszczono cząsteczki AWARE™ korzystające z technologii blockchain. Dla użytkownika oznacza to rzetelne dane dotyczące zużycia wody w ich produkcji, a dla kampanii mocny atut i przewagę nad konwencjonalnymi podarunkami.

Produkcja bawełny wykorzystuje szczególnie duże ilości wody, dlatego zastąpienie jej bawełną z recyklingu oznacza największą oszczędność wody dla upominków z tego materiału. Przede wszystkim jednak, dzięki innowacyjnej technologii AWARE™ można to sprawdzić. Dowody te „zaszyte są” w materiale.

Za zbieranie i weryfikację danych odpowiedzialne są zintegrowane cząsteczki śledzące AWARE™, które wkomponowane są w materiał już na samym początku jego produkcji. Tym sposobem umożliwiają one rejestrację danych dotyczących materiału, takich jak ślad węglowy czy ilość zużytych litrów wody.
Te informacje trafiają do systemu blockchain – wirtualnego łańcucha wpisów zwanych blokami, tworzącego cyfrowe odwzorowanie faktycznego procesu produkcji materiału. Po wytworzeniu końcowego produktu powstaje Certyfikat Autentyczności, potwierdzający obecność znacznika śledzącego AWARE™, który z kolei potwierdza zawartość materiałów z recyklingu i ich dane.

Przykładowo, fartuch kuchenny P262.84 zawiera 70% z bawełny z recyklingu i w 30% RPETu, a dzięki AWARE™ wiemy, że zaoszczędził on 950l wody względem konwencjonalnej produkcji. Z kolei, czapka z daszkiem P453.30 z bawełny o gramaturze 280 g/m2 pochodzącej z recyklingu zaoszczędziła 387l wody.

Upominki reklamowe IMPACT przysłużą się każdej marce, która zwraca uwagę na zrównoważone korzystanie z zasobów i wtórne użycie materiałów.
Jest jeszcze istotny argument finansowy – kampanie reklamowe wykorzystujące produkty IMPACT przyczyniają się do ważnej misji społecznej – 2% wpływów ze sprzedaży produktów z tej kolekcji przekazywane jest na organizację Water.org. Jej celem jest dostarczanie bezpiecznej wody tym, którzy najbardziej jej potrzebują.
Więcej informacji znajduje się na stronie firmy AXPOL Trading.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Firma Kingfisher Labels, założona w 1996 roku przez Martina Jacsona i Stana Galdwina, którzy zaczynali wówczas od dwóch maszyn Mark Andy 830, jest obecnie zarządzana przez Karla Jacksona i Andy’ego Wattsa. Na przestrzeni ponad 2 tys. m kw. pracują tu w sumie trzy maszyny fleksograficzne oraz nowo zakupiona, hybrydowa Digital Pro 3.
– Naszą strategię budowy biznesu najlepiej ilustruje hasło Total Customer Satisfaction (Pełna Satysfakcja Klienta), które oznacza, że wsłuchujemy się uważnie w to, co klienci mają do powiedzenia i dostosowujemy do nich nasze moce produkcyjne, bazując na innowacjach i polityce ciągłych inwestycji w nowe rozwiązania technologiczne – mówi Andy Watts, który dołączył do firmy w 2007 roku i był świadkiem spektakularnego wzrostu realizowanych przez nią obrotów z 300 tys. do 3 mln funtów rocznie, któremu towarzyszyło zwiększenie zatrudnienia z 4 do obecnych 25 pracowników.
Kingfisher szczyci się szerokim potencjałem produkcyjnym i rozbudowanym własnym parkiem sprzętowym, w którego skład wchodzi pełna przygotowalnia, zapewniająca sprawny przepływ prac – od fazy tworzenia projektu, na finalnym wydruku skończywszy. Tak bogate wyposażenie pozwala skrócić czasy dostawy i redukuje koszty operacyjne, co docenia stała grupa obsługiwanych przez firmę klientów z różnych branż: medycznej, żywności i napojów, handlowej, promocyjnej i bezpieczeństwa.
Kingfisher dysponuje maszynami bazującymi na technologiach wodnej i UV, oferując zadrukowywanie do 19 kolorów i liczne opcje uszlachetniania i wykańczania, zapewniające wartość dodaną realizowanym tu zleceniom. Te ostatnie uwzględniają m.in.: drukowanie po stronie spodniej, lakierowanie w różnych wariantach, lakierowanie wybiórcze, tłoczenie folią na zimno, umożliwiając realizację różnorodnych prac. Do niedawna jedną z nielicznych opcji, jakie firma mogła zaoferować, był druk cyfrowy. To zmieniło się za sprawą inwestycji w maszynę Digital Pro 3.
Zapotrzebowanie na prace realizowane w tej technologii ze strony klientów Kingfisher Labels rosło stabilnie od wielu lat, aż osiągnęło punkt, gdy zlecanie ich na zewnątrz stało się nieopłacalne. – Obsługujemy wiele lokalnych mikrobrowarów, których wymagania są typowe dla produktów rzemieślniczych i w przypadku których druk cyfrowy jest wręcz nieodzowny. Nie jest tu niczym niezwykłym zamówienie na 10 tys. etykiet w 12 czy 13 różnych projektach. Trudno wyobrazić sobie ich realizację na maszynie fleksograficznej – mówi Karl Jackson, wskazując, że nawet pomimo krótkiego terminu dostawy klientom i tak zdarza się dość często wprowadzać zmiany w zamówieniach już w trakcie ich realizacji.
Gdy zapadła decyzja o zakupie maszyny cyfrowej, pojawiła się kwestia wyboru pomiędzy techniką tonerową i inkjetową. Ponieważ kluczową kwestią było możliwie największe usprawnienie produkcji, kierownictwo Kingfisher uznało, że optymalnym rozwiązaniem będzie maszyna hybrydowa z wykańczaniem w trybie inline. W efekcie pojawiła się tu niebawem maszyna Digital Pro 3 – drugiej generacji maszyna tonerowa Mark Andy, łącząca w sobie druk tonerowy w trybie CMYK z uszlachetnianiem w zespołach fleksograficznych, zainstalowanych przed lub za modułem cyfrowym. Inne, uwzględnione tu opcje dodatkowe to: sztancowanie, usuwanie ażuru i cięcie wzdłużne, realizowane w trybie jednoprzebiegowym.
Phil Baldwin, Sales Manager w firmie Mark Andy, mówi: – Digital Pro 3 oferuje to co najlepsze z dwóch światów, łącząc w sobie sprawdzoną technologię i wiedzę techniczną Mark Andy. Nasze ponad 70-letnie doświadczenia rynkowe w dziedzinie druku fleksograficznego i obsługi wstęgi powodują, że Digital Pro 3 staje się wydajnym i efektywnym kosztowo narzędziem produkcyjnym. Obecnie na całym świecie pracuje ich już ponad 350, co mówi samo za siebie.
Zaprojektowana jako uzasadnione ekonomicznie rozwiązanie, oferujące niski koszt jednostkowy wydruku, seria Digital Pro czyni – jak zapewnia Mark Andy – nisko – średnionakładowy druk etykiet atrakcyjną opcją biznesową dla jej użytkowników. Maszyny z tej rodziny pracują z rozdzielczością 1200 dpi i prędkością 23,4 m/min., obsługując liczne podłoża drukowe: od papieru aż po folie BOPP, PET i PP, bez konieczności aplikowania primera czy wstępnego powlekania. Dodatkowe zespoły fleksograficzne znajdują tu zastosowanie w nanoszeniu kolorów specjalnych lub lakierowania, jak też tłoczenia folią na zimno. Maszyna jest wyposażona w chłodzony powietrzem system suszenia LED/UV, a całość zajmuje mało miejsca i nie wymaga „czystego” środowiska produkcyjnego. Producent podkreśla jeszcze jedną jej zaletę – brak naliczania opłat za każdy klik.
– Oczekujemy, że za sprawą inwestycji w Digital Pro 3 nasz biznes jeszcze bardziej przyspieszy. Ważnym aspektem tej inwestycji jest też możliwość uwolnienia naszych maszyn fleksograficznych, które będą mogły teraz obsłużyć więcej zleceń o wyższych nakładach. Szczególnie podoba nam się w tej maszynie wysoka jakość kolorystyczna, dorównująca tej uzyskiwanej na maszynach fleksograficznych, co pozwala na bezproblemowe przełączanie się – w razie potrzeby – między poszczególnymi urządzeniami. Np. dla jednego z naszych ważnych klientów stanowi ona idealne rozwiązanie, gdy drukujemy dla niego 80 różnych rodzajów etykiet, gdzie każda seria to 100 metrów surowca – podsumowuje Andy Watts.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Data Master Lab, międzynarodowe laboratorium badawcze, przeanalizowało setki produktów różnych marek i przetestowało je pod kątem wielu kryteriów. Tak powstała lista 10 najlepszych skanerów spełniających wymagania pod względem zarówno jakości obrazu, jak i niewielkiego rozmiaru plików.
W dobie stale postępującej cyfryzacji, coraz bardziej liczy się to, aby obrazy były wyraźne i zajmowały mało miejsca na dysku. W wielu sektorach kluczowe staje się odczytywanie tekstu i obrazu za pomocą oprogramowania, jednak z uwagi na koszty związane z przechowywaniem danych, równie ważne jest zachowanie małych rozmiarów plików.
– Kompresja plików zazwyczaj obniżała jakość obrazu – mówi Edward Bilson, dyrektor techniczny DataMaster Lab i dodaje: – Takie pozorne oszczędności często okazują się nieefektywne, gdy w wielu przypadkach dokumenty po kompresji nie nadają się już do użytku. W miarę automatyzacji coraz większej ilości przepływów pracy z danymi wyrazistość obrazu i znaków stanie się bardziej krytyczna. Kluczem jest znalezienie balansu między jakością a kosztami przechowywania danych. Na szczęście, jak pokazuje nasza lista Top Ten, istnieją skuteczne rozwiązania.
– Wysoka jakość obrazu zapisywana w małych plikach to rozwiązanie, które Epson oferuje od lat – przyznaje Szymon Kaczorowski z Epson Polska. – Cieszymy się, że DataMaster dostrzegł te cechy naszych skanerów i wartość, jaką oferują one firmom w coraz większym stopniu zmierzającym w kierunku automatyzacji – dodaje ekspert.
Skanery Epson, które znalazły się w zestawieniu Top Ten DataMaster Lab:
Pełna lista Top Ten DataMaster dostępna jest tutaj.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Urządzenie, oferujące druk w trybie CMYK z dwoma kolorami dodatkowymi, w tym różowym, białym i lakierem bezbarwnym, od kilku miesięcy pracuje w jednym z trzech warszawskich oddziałów Druk24h. Obecnie – jak informuje jej kierownictwo – działa na pełne dwie zmiany przez wszystkie dni tygodnia. Realizuje różne zlecenia o charakterze komercyjnym – od jednej sztuki do nakładów sięgających setek czy nawet tysięcy egzemplarzy.
Druk24h to marka znana na warszawskim rynku usług druku „na żądanie” od ponad ćwierćwiecza, obecnie dysponująca trzema oddziałami i przestronnym magazynem. Dwa punkty – zlokalizowane przy ul. Polnej (tu trafiła maszyna Fujifilm) i ul. Postępu – oferują usługi druku w technologii cyfrowej, zarówno mało- jak i wielkoformatowego, skierowane do firm, instytucji i osób prywatnych. Przedstawiciele tej ostatniej grupy bardzo często trafiają tu prosto z ulicy, traktując Druk24h jako dostępny w trybie 24/7 punkt, zapewniający profesjonalną obsługę poligraficzną w zakresie ulotek, broszur czy wydruków wielkoformatowych. Trzeci oddział firmy znajduje się przy ul. Jutrzenki – jest to specjalistyczne centrum produkcyjne, wyposażone w liczne maszyny drukujące, ale też wykańczające.. Tu ma miejsce oklejanie samochodów, budowa całych systemów wystawienniczych oraz systemów identyfikacji wizualnej.
– Naszą firmę ukształtował rynek – mówi Paweł Grot i dodaje: – Jeszcze kilka lat temu w Warszawie działało osiem punktów druku oferujących usługi podobne jak nasza – druku w trybie całodobowym 7/24h. Obecnie pozostaliśmy jako jedyni nie tylko w Warszawie, ale również w Polsce, mając liczne grono klientów współpracujących z nami od lat, ale też wciąż pozyskując nowych. Naszą siłą z pewnością jest wszechstronność (w stałej ofercie mamy ok. 1450 różnych produktów poligraficznych), terminowość i jakość – o tę ostatnią dbają maszyny produkcyjne, takie jak niedawno zakupiona Fujifilm Revoria Press PC1120. Dzięki stałym inwestycjom wciąż modernizujemy i rozbudowujemy nasz park sprzętowy. Ale firmę stanowią przede wszystkim ludzie i tu duży ukłon w stronę naszej wykwalifikowanej załogi, która przez wszystkie dni tygodnia dba o realizację usług zgodnie z oczekiwaniami klientów.
– Codziennie z myślą o terminowej obsłudze naszych zleceniodawców oddajemy do ich dyspozycji 130 pracowników. Co więcej, jeszcze w piątek o godz. 22 we wszystkich trzech punktach w sumie pracuje ok. 70 osób. To daje naszym klientom poczucie bezpieczeństwa i gwarancji wykonania wydruku o każdej porze dnia i nocy. Wielokrotnie bowiem zdarza się, że trafia do nas architekt, artysta, przedstawiciel firmy szkoleniowej czy student, potrzebujący wydrukować projekt, materiały czy pracę dyplomową np. o 4 rano. U nas zawsze znajdzie się przestrzeń i możliwości sprzętowe, by go obsłużyć – dodaje Sławomir Skrobek, menedżer punktów usługowych i działu sprzedaży Druk24h.
Stała rozbudowa i modernizacja parku sprzętowego od początku wpisuje się w strategię działania Druk24h. Z myślą o nowym punkcie zlokalizowanym w samym „sercu” Warszawy przy ul. Polnej (dokąd przeniesiona została działalność dwóch punktów przez wiele lat funkcjonujących przy ul. Lwowskiej), finalnie otwartym we wrześniu ub.r., właściciele planowali zakontraktować nową wielokolorową maszynę bazującą na technice elektrograficznej. – Dłuższy czas czekaliśmy na wszelkie formalnie pozwolenia, co zbiegło się w czasie z procesem wyboru nowej maszyny produkcyjnej – mówi Paweł Grot i dodaje: – Revoria, podobnie jak rozważane rozwiązania konkurencyjne, została poddana przez nas wszechstronnym testom, na różnych podłożach, gramaturach, o zróżnicowanej kolorystyce, uwzględniającej także trudne do uzyskania w elektrofotografii kolory, w tym specjalne. Wypadła w nich zdecydowanie najlepiej, odwzorowując m.in. w sposób bardzo dobry naszą firmową barwę pomarańczową – Pantone 021. Z dostawą maszyny świadomie nieco się wstrzymaliśmy, by trafiła ona prosto do nowo otwartego oddziału przy ul. Polnej. Pracuje tu od początku i stanowi jego bardzo ważny element od strony sprzętowej. Co więcej, w naszej ocenie jesteśmy jedyną w Warszawie drukarnią cyfrową, dysponującą sprzętem mogącym oddać tak wysokiej jakości kolorystykę, także w obszarze barw specjalnych czy korporacyjnych.
Agnieszka Głowacka, Business Development Manager POD w firmie Fujifilm, dodaje: – Cieszymy się, że Revoria PC1120 znalazła uznanie w oczach tak cenionej marki, jaką od wielu lat pozostaje Druk24h. Zdajemy sobie sprawę ze specyfiki jej działalności i oczekiwań właścicieli względem zarówno samego sprzętu, jak też związanej z jego obsługą i eksploatacją opieki posprzedażowej. Tę zapewnia nasz autoryzowany partner handlowy i serwisowy – MKPress.
Sławomir Skrobek uzupełnia: – Właściciela MKPress – Mariusza Kociszewskiego znamy od wielu lat, więc jego osoba – jako autoryzowanego partnera Fujifim – była dla nas dodatkowym argumentem, przemawiającym za zakupem maszyny tego dostawcy. Przez pierwsze pół roku eksploatacji możemy o współpracy zarówno z Fujfilim jak i z MKPress mówić wyłącznie pozytywnie. Zresztą najlepszym testerem są nasi klienci, bardzo zadowoleni z efektu finalnego, jaki otrzymują. Sprzęt sam w sobie reprezentuje najwyższą klasę. Także proces instalacji, szkolenia i obsługa posprzedażowa spełniły nasze oczekiwania.
Maszyna Revoria PC1120 zadebiutowała w ofercie Fujifilm kilkanaście miesięcy temu. – Prezentacje, jak też podpisywane kontrakty na dostawę kolejnych egzemplarzy do firm z różnych części kraju, wskazują, że model ten odpowiada na obecne potrzeby rynkowe – mówi Agnieszka Głowacka. – Wysoka prędkość, możliwość rozbudowy o dodatkowe kolory (łącznie 10 stacji kolorystycznych), szerokie spektrum obsługiwanych podłoży, ale też przyjazna dla użytkownika, intuicyjna obsługa to kluczowe jej zalety, wskazywane przez użytkowników modelu Revoria Press PC1120.
Sławomir Skrobek potwierdza: – Maszyna, mimo że należy do klasy urządzeń produkcyjnych, nie jest skomplikowana w obsłudze, więc nie mamy do niej oddelegowanych, dedykowanych pracowników – wiele osób zatrudnionych w naszym śródmiejskim oddziale ma z nią do czynienia. To duży atut, gdyż zwiększa elastyczność w kontekście realizacji zleceń i tempa ich wykonania. Mamy własny dział graficzny, więc – nawet gdy klient ma problem z plikiem bądź z projektem – służymy mu pomocą. Oczywiście praca, która trafia do Revorii, musi odpowiadać jej specyfice pod względem formatu czy nakładu. Naszego klienta tak naprawdę nie interesuje bowiem, w jakiej technologii na którym urządzeniu jego zlecenie jest realizowane. Ma być wykonane z wysoką jakością, oferować właściwą reprodukcję barwną i dostępne bądź dostarczone na czas. Revoria znacząco nam w tym pomaga.
Agnieszka Głowacka podsumowuje: – Cieszymy się nie tylko z kolejnej w naszym kraju instalacji modelu Revoria Press PC1120, ale przede wszystkim z faktu, że kilka miesięcy po wdrożeniu użytkownik maszyny korzysta w pełni z jej szerokich możliwości. Warto wspomnieć, że poza barwami z rozszerzonej palety urządzenie pozwala też na zastosowanie bieli, co znaczący rozszerza zakres realizowanych aplikacji. Co więcej, innowacyjna, 10-bitowa głębia barw daje możliwość odwzorowania tu ponad miliarda barw, co gwarantuje jakość na poziomie technologii offsetowej. Miło nam, że kierownictwo Druk24h docenia również obsługę posprzedażową, realizowaną wspólnie z naszym partnerem – firmą MKPress.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Gala wręczenia nagród odbędzie się 17 kwietnia 2024 r. w Warszawie – I dnia Forum Loyalty Planet 360∘.
Celem konkursu jest wyłonienie i uhonorowanie najlepszych projektów i przedsięwzięć w zakresie działań lojalnościowych zrealizowanych w 2023 r. na polskim rynku. Jury konkursowe w składzie: Małgorzata Olszewska, Head of Customer Experience w Benefit System Oddział Fitness, Grzegorz Ostrowski, Senior Partner w Minds & Roses, Katarzyna Grabowska, Zastępca Dyrektora Departamentu Budowania Zaangażowania Klientów przez Kanały Zdalne w mBank.pl, Grzegorz Kiszluk, Redaktor Naczelny Brief, Marcin Klimkowicz, Vice President, Loyalty Products Management, Central Europe w Mastercard, Marek Kosakowski, CEO w H2H.TECH, Joanna Kowalczyk, Koordynator Programów Lojalnościowych w Immergas Polska, Dawid Łuciuk, Business Development Director w i360, Adam Nowak, Global CRM & Loyalty Director w Electrolux Group, Dominik Olejko, Regional Customer Insights & Engagement Manager w H&M, Daria Szajnar, General Manager w DUKA International, Krzysztof Szultka, Dyrektor marketingu w POLOmarket, Kamila Trzeciak, Loyalty Manager w Amic Polska, Bartosz Witorzeńć, Head of CRM w Bank PEKAO, Dominik Zacharewicz, Managing Partner w Loyalty Point po dokładnej analizie i dyskusji zgłoszonych projektów, w wyniku głosowania wyłoniło nominowanych w poszczególnych kategoriach.

Kategoria: THE BEST LOYALTY PROGRAM IN RETAIL
Kategoria: THE BEST LOYALTY PROGRAM IN SERVICES
Kategoria: THE BEST LOYALTY PROGRAM B2B
Kategoria: THE BEST NEW/RELAUNCHED PROGRAM
Kategoria: THE BEST DATA DRIVEN LOYALTY
Kategoria: THE BEST CUSTOMER-CENTRIC SOLUTIONS
Kategoria: THE BEST LONG TERM LOYALTY
Zgłoszone projekty zostały ocenione pod kątem wyzwań i przyjętych celów projektu, jego strategii, realizacji oraz osiągniętych wyników.
Laureaci w każdej kategorii zostaną ogłoszeni podczas Gali Finałowej – 17 kwietnia 2024 r.
Aktualności dotyczące konkursu są dostępne na https://loyalty-heroes.com/ oraz profilu na LinkedIN – https://www.linkedin.com/company/loyalty-heroes
Więcej newsów z branży TUTAJ.
– Kilka lat temu, kiedy zaczynaliśmy, jako pierwsi w Polsce, wprowadzać DTF (direct-to-film), widzieliśmy szansę, by technologia ta usprawniła druk transferów i obniżyła koszt produkcji znakowania tekstyliów (w stosunku np. do sitodruku). API.PL wdrażało na rynek polski DTF, wykorzystując drukarki DTG marki Epson, wprowadzając zmiany ustawień w oprogramowaniu, testując różne folie w arkuszach i kleje, tak aby uzyskać trwały, pełno-kolorowy wydruk gotowych transferów. Kolejnym etapem było poszukiwanie nowych rozwiązań druku transferów DTF, do wykorzystania przy większych nakładach – dla szybkiej produkcji. Wdrożyliśmy 2 kompletne linie produkcyjne do druku DTF dopasowane do różnych potrzeb: DTF.PL. MAX60 (najpierw z dwoma a następnie z czterema głowicami drukującymi), następnie DTF.PL MIDI45, jak i ploter tnący DTF.PL CUT60, który umożliwia szybkie i wydajne cięcie folii DTF w roli. Dzisiaj w jesteśmy dumni, że byliśmy prekursorami technologii DTF, w którą polscy przedsiębiorcy chętnie inwestują, widząc jej szerokie zastosowanie, ekonomię produkcji i jakość gotowych transferów. – mówi Łukasz Kozłowski, Business Unit Manager Druk Tekstylny w API.PL.

Celem spotkań było przedstawienie całego procesu krok po kroku i możliwości zastosowań tej technologii. Podczas wydarzenia uczestnicy mogli dowiedzieć się, jaka jest różnica między produkcją DTF na arkuszach i na rolce, jak dopasować rozwiązanie w zależności od wielkości produkcji, a także na co zwrócić uwagę w poszczególnych rozwiązaniach i jak zbudować pełną linię do szybkiej produkcji transferów – zarówno w druku, jak i cięciu na gotowe do aplikacji użytki. Kompleksowo zostały omówione maszyny, materiały eksploatacyjne – folie, a także kleje, by zapewnić uczestnikom spotkań, jak najszerszą wiedzę na temat możliwości zastosowań.
Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się część poświęcona foliom do zadań specjalnych (takich, jak np. folie Vesline DTF FD Luminous do kolorowego druku z efektem luminescencji, czy też Vesline DTF FD Reflective umożliwiająca druk z efektem odblasku w technologii DTF), zapewniających wyróżnienie się produktów końcowych na tle wizualnym, jak i użytkowym. Uczestnicy, dla których ważny jest certyfikat OEKO-TEX, z pewnością docenili przedstawienie zarówno atramentów, jak i kleju z tymże certyfikatem. Na wzmiankę zasługuje również kończąca wydarzenie prezentacja poświęcona wykorzystaniu sztucznej inteligencji do produkcji plików pod wydruk.

Jeżeli firma stawia na nowoczesne rozwiązania maszynowe, to nie należy pozostawać w tyle w temacie oprogramowania, które stanowi codzienne ułatwienie i przyspieszenie pracy.
– Dziękujemy wszystkim uczestnikom spotkań za udział i za stuprocentową frekwencję! – podsumowuje Łukasz Kozłowski i dodaje: – Ze względu na duże zainteresowanie uruchamiamy jeszcze jedną możliwość udziału w wydarzeniu. Zapraszamy na DTF TRENDY 2024 BIS już 22 i 23 maja br. Zapraszamy na naszą stronę API.PL po więcej informacji. Dziękujemy także naszym Partnerom – OOH magazine, Signs.pl, Światu Druku, Poligrafice i PIAP – za wsparcie medialne i objęcie wydarzenia swoim patronatem.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Firmy MLM nie są już niczym dziwnym. Powstają w wielu miejscach, kusząc odbiorców wysokimi zarobkami. Nie każdy ma jednak świadomość tego czym jest marketing sieciowy. Czy każdy będzie mógł sprzedawać produkty i osiągać z tego duży zysk?
Marketing wielopoziomowy wydawać się może tajemnicą, ale wystarczy wsłuchać się w słowa Pawła Lenarta, aby dowiedzieć się czy na tym można zarabiać. Jest to człowiek, który postanowił odsłonić wszystkie tajemnice network marketing, tworząc jedną z najbardziej znakomitych książek, którą można otrzymać także w wersji audio na stronie Audioteki. Jest to propozycja „na czasie”, ponieważ wiele osób chciałoby osiągać dochód pasywny. To, co na początku może wykazać się skomplikowane, nie będzie tak trudne, jeżeli będzie korzystać się z wiedzy znakomitego Pawła Lenarta. Czas na to, aby razem z nim wejść do świata marketingu, gdzie prowizja od sprzedaży jest w stanie bardzo pozytywnie zaskoczyć.
Paweł Lenart w profesjonalny sposób podszedł do wyjaśnienia głównej idei marketingu sieciowego. W pozycji „Marketing sieciowy”, audiobook w zasobach Audioteki dokładnie wyjaśnia na czym polega dochód pasywny i z jakich narzędzi musi korzystać lider sprzedaży produktów lub usług. Odpowiada on także na pytania osób, które chciałyby rozpocząć działania, doprowadzając do stworzenia swojej sieci w MLM. Praca w marketingu sieciowym to nie lada wyzwania, które wielu pomagają stworzyć idealny model biznesowy, który generuje duże zyski. Świat biznesu stoi przed wszystkimi otworem. Trzeba jednak wiedzieć jak należy działać w przypadku sprzedaży bezpośredniej, aby móc zostać odnoszącym sukcesy liderem. Co ciekawe, Paweł Lenart, pisząc o marketingu sieciowym, uwzględnia warunki panujące w Polsce. Korzystając z jego wiedzy, będzie można odnieść pożądany efekt.
Marketing sieciowy często przypomina budowanie sieci przez pająka. Chcąc działać w tym świecie biznesu, należy pamiętać o tym, że niektóre firmy MLM nie są godne zaufania. Zanim podejmie się jakiekolwiek działania, należy sprawdzić opinie o danym przedsiębiorcy. Samodzielnie także należy sprawdzić produkty, które ma zamiar się sprzedawać. Pomoże to uwierzyć, że dane produkty są naprawdę warte swoich pieniędzy, dzięki czemu łatwiej będzie je sprzedać.
MLM jest w stanie przynieść zyski, ale wymaga to odpowiedniej ilości czasu. Zbudowanie własnej sieci dystrybutorów nie jest takie łatwe, dlatego też te astronomiczne zyski nie pojawią się od razu. W tym świecie należy pozostawić sobie miejsce na realistyczne oczekiwania, aby mieć świadomość tego, ile pracy trzeba w to włożyć.
Takie są wady marketingu sieciowego, które należy znać, dzięki czemu poruszanie się po tym świecie będzie zdecydowanie łatwiejsze.
Marketing sieciowy oferuje za to możliwość pracy w dowolnie wybranych przez siebie godzinach. Można pracować z domu, ale także z dowolnego miejsca na świecie. Korzystając ze szkoleń i pakietów edukacyjnych oferowanych przez firmy MLM, będzie można także postawić na osobisty rozwój. Jeżeli sprzedawca będzie miał zadowalające wyniki, prowizja pojawiająca się na koncie, stanie się dodatkowym motorem napędowym do działania. Korzystając z multi level marketing, będzie można z czasem zyskać zasięg globalny, ponieważ tak działa ta sieć sprzedaży.
Na czym polega marketing sieciowy? Pomimo tego, że odpowiedź znaleźć można w audiobooku Pawła Lenarta, warto nieco bliżej przyjrzeć się temu zagadnieniu, dzięki czemu wiele osób z większą chęcią podejdzie do słuchania.
W pierwszej kolejności ma się do czynienia z marketingiem bezpośrednim. Osoba wchodząca do tego świata zajmuje się sprzedażą produktów i usług swojej rodzinie, przyjaciołom, poprzez social media. Z czasem będzie można zacząć rozpocząć rekrutację kolejnych osób do swojego zespołu, które to także zajmą się sprzedażą. Osoba znajdująca się nad innymi, będzie pobierać prowizję od sprzedaży tych, którzy znajdują się pod nim. Teraz już każdy będzie wiedział, jak działa marketing sieciowy.
Niektórym nie jest tak łatwo rekrutować kolejne osoby. Inni mają problem ze zrozumieniem na czym polega prowizja od sprzedaży. Sama dystrybucja czasem może sprawiać problemy. Jednak są to kwestie, które z czasem będzie można poprawić. Wystarczy nieco wdrożyć się w ten świat MLM. Reputacja wielu firm z tego sektora jest bardzo dobra. Wciąż przyjmują oni nowych członków swoich zespołów, którzy mają możliwość zarobić uczciwe pieniądze. Jeżeli ktoś czuje się dobrze w takich działaniach, powinien spróbować swoich sił.
Wiedza zdobyta przy pomocy audiobooka od Pawła Lenarta jest cenna. Dzięki temu zyska się szanse nie tylko na działania podejmowane na rynku polskim, ale w przyszłości będzie można rozwijać się poza granicę kraju. Ta publikacja jest na pewno dedykowana dla osób odważnych.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Pokazom na stoisku Canon będą towarzyszyć zespoły ekspertów, a wszelkie aktywności podejmowane przez firmę w trakcie targów drupa 2024 pomogą zrozumieć jak rozwiązania z obszaru druku zmieniają funkcjonowanie biznesu.
Prezentacje obejmą pełne portfolio technologii druku produkcyjnego firmy Canon, które zawiera m.in.: arkuszowe maszyny atramentowe i tonerowe, szybkie linie produkcyjne do druku atramentowego, plotery płaskie i rolowe do druku wielkoformatowego oraz cyfrowe urządzenia do druku etykiet i opakowań.
Symulując rzeczywiste operacje, kompleksowe rozwiązania produkcyjne połączą rozwiązania Canon w zakresie produktywności przepływu pracy, podłoży i urządzeń z rozwiązaniami do przetwarzania wstępnego i końcowego ponad dziesięciu partnerów technologicznych.
Odwiedzający będą mogli poznać wiele kreatywnych i komercyjnych możliwości cyfrowego druku na żądanie poprzez historie klientów firmy, innowacyjne aplikacje i modele biznesowe.
W centrum stoiska Canon o powierzchni 4 600 m2 powstanie specjalna strefa „Core” – w której będzie można się przekonać jak druk wpływa na emocje, jak realizowane dzięki niemu rozwiązania wzbogacają życie i zmieniają biznes. Będzie to okazja, aby poznać firmę Canon z mniej znanej strony i przekonać się, że kontakt z drukiem może być pasjonującym doświadczeniem.
Technologie Canon zostaną zaprezentowane według sektorów branżowych: na stoiskach zobaczymy urządzenia do druku komercyjnego, druku książek, druku wspierającego komunikację marketingową (direct mail i sprzedaż detaliczną), a także do druku etykiet i opakowań, dekoracji wnętrz, druku wewnętrznego i CAD.
Odwiedzający stoisko Canon będą mogli zapoznać się z szeroką gamą aplikacji, które odzwierciedlą różnorodność zadań, z jakimi klienci stykają się w swojej pracy. Niezależnie od tego, czy goście będą zainteresowani drukowaniem atramentowym czy tonerowym, kolorowym czy monochromatycznym, małoformatowym czy wielkoformatowym, eksperci Canon będą służyć pomocą, udzielając informacji na temat najlepszych możliwych rozwiązań z obszaru technologii druku cyfrowego.
Po raz pierwszy na targach drupa firma Canon przedstawi swoje zaangażowanie w działania zmierzające do zajęcia pozycji zaufanego partnera na rynku etykiet i opakowań. Na stoisku Canon zostanie pokazany na żywo proces produkcji etykiet, tektury falistej i składanych kartonów.
W strefie „Printworks” poświęconej „Ludziom, planecie i możliwościom”, odwiedzający będą mogli zainspirować się strategiami wdrożonymi przez klientów Canon, które realizują idee zrównoważonego rozwoju.
Canon zaprezentuje swoje działania jakie prowadzi w obszarze innowacji i pozytywnego wpływu na branże. „Printworks” to także miejsce kontaktu z ekspertami Canon ds. rozwoju biznesu, aplikacji i procesów biznesowych. Goście będą mogli dowiedzieć się jak poprawiać wydajność produkcji, jak zarządzać kolorami i kontrolą jakości, jakie podłoża i modele usług wybierać i jak wdrażać z sukcesem strategie zrównoważonego rozwoju.
Znaczenie, jakie firma Canon przywiązuje do zrównoważonego rozwoju, będzie odzwierciedlone w każdym aspekcie stoiska, od prezentacji indywidualnych cech produktu po projekt stoiska i wybór drukowanych aplikacji. Dane środowiskowe dotyczące wszystkich rozwiązań z tego obszaru będą wyraźnie eksponowane na stoisku.
Goście targów drupa2024 jako pierwsi w Europie zobaczą szereg znaczących innowacji firmy Canon w zakresie druku produkcyjnego, w tym:

Wszystkie te innowacyjne rozwiązania są przejawem dążenia firmy Canon do doskonalenia portfolio. Są to produkty o przełomowym znaczeniu dla biznesu, dzięki którym Canon demonstruje wkład w badania i rozwój, dowodząc swego zaangażowania w branżę poligraficzną. Wiedząc, że firmy poszukują wzrostu produktywności, wszechstronności i wydajności operacyjnej, Canon zapewnia klientom większe możliwości, jakie daje druk. Poszerza zakres zastosowań urządzeń i integruje inteligentne funkcje automatyzacji, po to by uprościć rutynowe zadania, pozwalając skupić się na tworzeniu wartości dodanej.
Dopełnieniem ekspozycji Canon będą kolorowe maszyny imagePRESS serii V, monochromatyczne urządzenia varioPRINT z serii TITAN i QUARTZ, a także seria Colorado M i UVgel Print Factory wraz z wielkoformatowymi systemami dokumentacji technicznej Canon. Wszystkie wyposażone są w kompleksowy pakiet rozwiązań do obiegu dokumentów produkcyjnych PRISMA.
– W ciągu ośmiu lat, które minęły od ostatnich targów drupa, firma Canon z powodzeniem współpracowała z wieloma dostawcami usług druku i ugruntowała swoją pozycję lidera w obszarze druku atramentowego, osiągając czołowe pozycje w segmentach druku arkuszowego i wielkoformatowego. Cieszymy się, że możemy podzielić się na targach drupa2024 z globalną publicznością efektami naszych inwestycji w technologię, pokazać innowacje biznesowe oraz zaprezentować portfolio wydajnych technologii m.in. cyfrowego druku produkcyjnego, druku etykiet i opakowań, które są wsparciem dla klientów. Wskażemy także na liczne partnerstwa, które pomagają nam wprowadzać innowacje, zwiększać popularność druku cyfrowego i stymulować zmiany w kierunku bardziej zrównoważonej przyszłości. – komentuje Jennifer Kolloczek, Senior Director, Marketing & innovation, Production Printing, Canon EMEA.
– Goście targów zobaczą przekonujące przykłady jak wielką siłę ma druk i jak bardzo może poruszać osoby, które mają z nim styczność. Dowiedziemy także naszej zdolności do napędzania wzrostu, generowania postępu, który oznacza korzyści zarówno dla naszych klientów, jak i dla całego łańcucha wartości w branży druku. Canon jako firma zajmująca się kompleksowym przetwarzaniem obrazu jest silnym partnerem dla klientów i kanałów dystrybucji, ze szczególnym zaangażowaniem w druk komercyjny i przemysłowy, które są strategicznymi czynnikami wzrostu. Zamierzamy nawiązywać i rozwijać długoterminowe partnerstwa i owocnie współpracować z wszystkim naszymi klientami. Z niecierpliwością czekamy na chwilę, kiedy na naszym stoisku w hali 8a powitamy gości targów drupa2024. – dodaje Kolloczek.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Obchodzony w marcu B Corp Month to dobry moment, aby przypomnieć wartości, które łączą przedsiębiorstwa w nim zrzeszone. Grupa spółek DANONE promuje je m.in. poprzez działania realizowane w ramach Akademii Pozytywnego Wpływu DANONE.
Co roku w marcu społeczność B Corp na całym świecie jednoczy się w celebracji wspólnych wartości i misji aktywnego wsparcia transformacji na rzecz zrównoważonego rozwoju. Celem kampanii jest budowanie świadomości o tym, czym jest ruch B Corp oraz dalsze edukowanie o tym, jak istotne i potrzebne jest podnoszenie standardów odpowiedzialności i wdrażania innowacyjnych modeli. B Corp Month jest dobrą okazją do przywołania przykładu firm, które podążają tą ścieżką i udowadniają, że wypracowanie zdrowego i efektywnego balansu między celami biznesowymi a zaangażowaniem w inicjatywy społeczne i środowiskowe, a także stworzenie przyjaznego środowiska pracy są jak najbardziej możliwe. Tak działa grupa spółek DANONE, która podjęła zobowiązanie uzyskania certyfikatu B Corp przez wszystkie swoje podmioty na świecie do roku 2025.
Posiadanie certyfikatu B Corp potwierdza utrzymywanie wysokich standardów w zakresie działań na rzecz środowiska, społeczności, pracowników, klientów, dostawców i udziałowców przy zachowaniu pełnej transparentności oraz zobowiązaniu do stałego poszerzania i udoskonalania realizowanej strategii ESG (ang. Environmental, Social, Governance). Proces certyfikacji może trwać od 6 do 10 miesięcy i obejmuje takie obszary jak: balans pomiędzy wysiłkami wkładanymi w osiąganie zysków oraz w realizację celów innych niż biznesowe, transparentność dotycząca łańcucha dostaw, zapewnienie wysokiej jakości warunków pracy, zrównoważony rozwój i wpływ na środowisko, egzekucja odpowiedzialności prawnej. Wynik, jaki należy uzyskać to minimum 80 punktów w ocenie B Impact Assessment. Certyfikatem B Corp mogą w rezultacie posługiwać się tylko te biznesy, które dbają o pracowników, ład korporacyjny i otoczenie, inwestując oraz angażując się w szukanie odpowiedzi na współczesne wyzwania społeczne i środowiskowe.
Ważnym aspektem certyfikacji jest również zobowiązanie do ciągłej realizacji strategii zrównoważonego rozwoju, dynamicznego reagowania na wspomniane wyzwania oraz proaktywnego poszukiwania odpowiadających na nie rozwiązań. Audyt jest powtarzany co trzy lata. Jak podkreśla certyfikująca organizacja non-profit B Lab – przyznawany certyfikat nie powinien być uznawany jako cel sam w sobie, a jako zaproszenie do wyruszenia we wspólną drogę ku lepszemu biznesowi.

Grupa spółek DANONE od ponad 30 lat realizuje w Polsce podwójne zobowiązanie na rzecz odpowiedzialnego i równoległego rozwoju gospodarczego oraz społecznego. W praktyce oznacza to, że rozwijając biznes firma dba o wywieranie pozytywnego wpływu na otoczenie, w którym funkcjonuje, ludzi oraz planetę. Realizowane konsekwentnie aktywności przyczyniły się do tego, że spółka Danone pozytywnie przeszła proces certyfikacji B Corp w styczniu 2022 r., stając się największą firmą z sektora FMCG w kraju, posiadającą ten certyfikat. Kolejne spółki tj. Nutricia, Zakłady Produkcyjne Nutricia, Nutrimed, Promedica i Żywiec Zdrój odważnie zmierzają w stronę uzyskania certyfikacji. Od 2018 r. B Corpem jest także Alpro, którego produkty są dostępne na polskim rynku.
– Tegoroczne hasło obchodzonego w marcu B Corp Month „This Way Forward” [pol.Właśnie Tędy Droga] jest idealnym podsumowaniem inicjatyw, które podejmujemy. Danone mógłby skupić się tylko na produkcji produktów nabiałowych („biznes po staremu”), ale zamiast tego do swojego portfolio włączyliśmy produkty roślinne i aktywnie działamy na rzecz upowszechnienie diety planetarnej m.in. poprzez wydany niedawno raport „Talerz Przyszłości”, opracowany poprzez powołany przez nas think-tank. Ponadto, jako B Corp zmieniamy praktyki rolnicze w naszym łańcuchu dostaw – blisko 80% krajowych dostawców mleka wdraża u siebie praktyki regeneratywne, mające na celu odbudowę gleb, bioróżnorodności i retencję wody. Wierzymy, że tylko tędy droga. Wartości, które przyświecają ruchowi B Corp wpisują się w cele strategiczne naszej organizacji, korespondują także z łączącą wszystkie spółki DANONE wizją One Planet. One Health oraz strategią zrównoważonego rozwoju DANONE – Drogą Pozytywnego Wpływu. – mówi Paulina Kaczmarek, kierowniczka zespołu ds. zrównoważonego rozwoju w grupie spółek DANONE.
Sukcesywną realizację założeń związanych z równoczesnym rozwojem społecznym i gospodarczym potwierdzają m.in. dane przedstawione w ostatnim raporcie ESG[1] grupy spółek DANONE. Pomimo wyzwań związanych z pandemią Covid-19, wybuchem wojny i inflacją, strategia ESG w latach 2021-2022 została w Polsce zrealizowana w pełnym zakresie, a wartość dodana dla polskiej gospodarki była wyższa niż osiągnięta w roku 2020[2] i wyniosła 3,6[3] mld zł. Na projekty społeczne, tylko w ciągu ostatnich 20 lat, przeznaczono ponad 111 mln zł.
Do wspólnej podróży w stronę zrównoważonej produkcji grupa spółek DANONE zaprasza startupy. W ramach powołanej wspólnie z Akademią Leona Koźmińskiego i Kozminski Business Hub Akademii Pozytywnego Wpływu DANONE dzieli się z nimi najlepszymi praktykami i doświadczeniem zdobytym podczas procesu certyfikacji B Corp, oferując wsparcie merytoryczne i mentoring. Nadrzędnym celem Akademii jest szerzenie idei B Corp oraz powiększanie grona firm zarządzających swoim potencjałem gospodarczym w sposób zrównoważony, korzystnie wpływający na ich bliższe i dalsze otoczenie.
Dla startupów udział w Akademii to doskonała okazja, aby dokonać samooceny w zakresie wpływu, jaki wywiera ich biznes. Służy do tego specjalne narzędzie, bazujące na Celach Zrównoważonego Rozwoju ONZ, a także wsparcie merytoryczne autora tej metody – prof. Bolesława Roka. Każdy z uczestników projektu otrzymuje świadectwo ukończenia Akademii Pozytywnego Wpływu, wydane przez współorganizatorów programu – DANONE oraz Kozminski Business Hub.
Więcej newsów z branży TUTAJ.