Marketing MIX Studio reklamy Elwira świętuje 25 lat na rynku

Studio reklamy Elwira świętuje 25 lat na rynku [Wywiad]

0

O tym jak zmieniała się praca w branży artykułów promocyjnych na przestrzeni 25 lat, wyzwaniach jakie napotykała w tym czasie firma oraz kondycji branży gadżetowej opowiada Dariusz Płaczkiewicz, właściciel AUH Elwira, obchodzącej w tym roku Jubileusz działalności.

To już 25 lat działalności na rynku. Jak wyglądały początki firmy?

Dariusz Płaczkiewicz: W 1990 roku rozpoczęła działalność AUH Elwira, był to również początek reguł gospodarki wolnorynkowej w Polsce. Powstawały banki, firmy, swoje siedziby zakładały w naszym kraju filie firm zachodnich. Wszyscy potrzebowali: papieru firmowego, kopert, pieczątek oraz drobnych upominków. Zamawiano głównie: długopisy plastikowe, zapalniczki, otwieracze „łapki”, breloki z akrylu. Rynek upominków biznesowych dopiero się rozwijał. Dużym powodzeniem cieszyły się również kartki świąteczne, które dzisiaj stanowią produkt niszowy w biznesie. W tym okresie mieściliśmy się w małym punkcie na Krakowskim Przedmieściu 16/18, gdzie nie mieliśmy telefonu, na telefon czekało się latami, a komórkę za 60 000 000 zł (dzisiaj 6 000 pln) kupiliśmy w 1992 roku. Nie było wyjścia.

Jak zmieniały się działania reklamowe na przestrzeni tych 25 lat?

Po kilku latach nastąpiły zmiany w postrzeganiu upominków reklamowych. Po okresie „papierniczo – akcydensowym” przyszedł czas na projektowanie graficzne oraz rozwój upominków reklamowych kierowanych do klienta docelowego, a wymagania stawały się większe. Od roku 1993 do roku 2001 nasze biura mieściły się w Hotelu Europejskim również na Krakowskim Przedmieściu. Od roku 2005 jesteśmy w naszej siedzibie na Powiślu w Warszawie. Aktualnie koncentrujemy się na oferowaniu naszym Klientom produktów o wyższej jakości, gdzie cena nie decyduje o wyborze. 25 letnie doświadczenie pozwala nam na wskazanie klientowi produktów, na których na pewno się nie zawiedzie, a obdarowany nim nie wrzuci kolejnej niepotrzebnej rzeczy do szuflady. Jak mówi stare porzekadło „nie wszystko złoto co się świeci – powiedziała małpa zjadając żarówkę”.

Jak podsumowałby Pan bieżącą kondycję rynku gadżetowego?

Nie potrafię określić kondycji branży upominków reklamowych, ponieważ po wielu latach działalności społecznej (najpierw w PIR, a potem w PIAP) od dwóch lat nie angażuje się w tę działalność. Oczywiście utrzymuje koleżeńskie kontakty z Członkami i Władzami PIAP, ale na tym kończy się moja aktywność. Mogę tylko stwierdzić, a jest to moje życzenie, żeby na rynku pozostali tylko najlepsi, którzy swoją działalność prowadzą dla osiągnięcia korzyści finansowej, ale czynią to zgodnie z etyką.

Jakie są największe wyzwania tej branży?

Gospodarka rynkowa rządzi się swoimi prawami, jeżeli postępuje się zgodnie z jej zasadami, nie narażając nikogo na ewentualne problemy i straty to na rynku pozostają ci, którzy ciężką pracą, zaangażowaniem mają największe szanse na przetrwanie nawet największych trudności. W okresie 25 lat przeżyliśmy co najmniej trzy ciężkie załamania gospodarki (trzy kryzysy światowe) oraz kilka porażek wynikających z różnych przyczyn, ale były one dobrą lekcją do dalszej wytrwałej pracy. Pewnie niejedną firmę z naszej branży pozbawiłyby możliwości prowadzenia dalszej działalności, jednak zrozumienie kolegów – importerów i producentów pomogła przetrwać najcięższe chwile. W tym miejscu dziękuję wszystkim Koleżankom i Kolegom którzy nam pomogli.

W którym kierunku będzie się rozwijać rynek gadżetów?

W moim przekonaniu rynek upominków reklamowych będzie nadal się rozwijał w sposób dynamiczny. Zaangażowanie budżetów w tę część reklamy jest bliżej klienta, bliżej odbiorcy a zasada wzajemności powoduje, że każdy z nas nawet podświadomie ceni sobie kogoś kto dał mu upominek – nic teoretycznie nie oczekując w zamian. Mam nadzieję, że tak będzie.

Korzystając z okazji, chciałbym w tym miejscu podziękować mojej żonie Elwirze za ogromne wsparcie oraz wszystkim pracownikom i współpracownikom, którzy pomagali nam w okresie 25 lat. Były wśród nich osoby, które pracowały z nami wiele, wiele lat. Dziękuję również Redakcji OOH magazine, że pamiętała o naszym Jubileuszu. Wielkie dzięki.

[galeria=”1″]

Rozmawiała Katarzyna Lipska