Logo


Spółka Althermedia wygrała przetarg Tauron Sprzedaż dotyczący najmu powierzchni reklamowych i obsługi kampanii outdoorowych.

Jak informuje portal WirtualneMedia.pl, spółka należąca do Grupy Tauron rozstrzygnęła przetarg ogłoszony w grudniu 2015 roku.

Althermedia zajmie się m.in. doborem i zakupem nośników reklamy zewnętrznej do zaplanowanych przez Tauron kampanii (na terenie całej Polski) oraz opracowywaniem planów tych działań. Działania te będą prowadzone przez rok.

Źródło: WirtualneMedia.pl

JK

W repertuarze Teatru 6. piętro pojawił się właśnie spektakl „Miłość w Saybrook”. Europejska prapremiera komedii Woody’ego Allena w reżyserii Eugeniusza Korina odbędzie się 21 maja br., a już teraz w Internecie i na ulicach Warszawy można zobaczyć promujące sztukę billboardy.

Za przygotowanie koncepcji strategiczno-kreatywnej komunikacji spektaklu odpowiada WALK Creative. Jest to już kolejna realizacja agencji dla teatru – kilka lat temu WALK Creative stworzyło identyfikację wizualną Teatru 6.piętro.

„Miłość w Saybrook” to sztuka, w której Woody Allen opowiadając o miłosnych problemach trzech małżeńskich par z właściwą sobie błyskotliwością miesza różne konwencje – komedię, absurdalną groteskę oraz kryminał. Wszystko po to, by z teatralnej fikcji wydobyć trochę prawdy o naszych tęsknotach i niespełnieniach. Aby oddać wyjątkowy charakter spektaklu w kampanii wykorzystano cytaty Woody’ego Allena, m.in. „Ostatni raz byłem w kobiecie, kiedy zwiedzałem Statuę Wolności” czy „Wierzę, że ktoś obserwuje nas z góry. Niestety to rząd”. Na billboardach towarzyszą im zdjęcia gwiazd występujących w sztuce, które obrazują te złote myśli za pomocą wyrazów mimicznych. Swoje aktorskie interpretacje zaprezentowali: Sonia Bohosiewicz, Szymon Bobrowski, Anna Cieślak, Barbara Kurdej-Szatan, Joanna Liszowska, Andrzej Poniedzielski, Marcin Perchuć i Wiktor Zborowski.

Kampania promująca spektakl rozpoczęła się 4 kwietnia br. WALK Creative jest odpowiedzialne za przygotowanie koncepcji strategiczno-kreatywnej akcji. Działania reklamowe objęły kampanię odsłonową w Internecie. Są też prowadzone w kanałach OOH w Warszawie. Zdjęcia prezentowane
w kreacjach powstały przy współpracy fotograf Marleny Bielińskiej i reżysera Eugeniusza Korina.

 [galeria=”1″] 

JK

Agencja San Markos nawiązała współpracę z Izbą Gospodarczą Towarzystw Emerytalnych – Otwarte Fundusze Emerytalne.

W ramach umowy agencja przygotuje strategię komunikacji oraz kreację. Odpowiadać będzie też za produkcję materiałów cyfrowych oraz zajmie się obsługą OFE w social mediach. Współpraca  zaplanowana jest na okres kwiecień – lipiec 2016. 

***

San Markos to niezależna agencja typu full service, obecna na rynku od ponad 16 lat. Zajmuje się tworzeniem konceptów strategicznych i platform kreatywnych dla firm i marek, doborem kanałów komunikacji, kreacją cross media (ATL/BTL+Digital) oraz koordynacją i produkcją kampanii. San Markos została dwukrotnie uznana przez klientów za najlepszą agencję reklamową w Polsce (I miejsce w ogólnopolskim badaniu satysfakcji klientów z pracy agencji, organizowanym przez Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR i magazyn PRESS). W 2015 roku w badaniu Media i Marketing Polska została uznana za najchętniej polecaną przez klientów agencję  w Polsce. 

JK

 

Agencja jest twórcą najbardziej nagradzanej kampanii w historii polskiej reklamy „Kumpel z przeszłości”. Jest też zdobywcą wielu nagród w tym m.in.: Srebrnego Lwa Cannes, Złotego i Srebrnego EFFIE, Złotej Epiki, podwójnego Grand Prix Media Trendy, Grand Prix Złote Orły.

 

12 marca br. do Warszawy przyjechała niezwykła, multimedialna instalacja OPEN A DOOR TO ISRAEL. Przez 10 dni w Soho Factory zwiedzający mogli poznać pełne oblicze Izraela, pokazujące jego przełomowe rozwiązania technologiczne i tętniące życiem społeczeństwo. Makata Creative Group wsparła Ambasadę Izraela w Warszawie w realizacji tego przedsięwzięcia.

Multimedialna instalacja OPEN A DOOR TO ISRAEL przedstawiała dziedzictwo Izraela w nowatorski i niespotykany dotąd sposób. Składała się z dwóch części: interaktywnych drzwi oraz multimedialnego show. Pierwsza część ekspozycji skonstruowana była z dziewięciu ogromnych ekranów, zamkniętych w interaktywnych drzwiach. Druga część to show z udziałem robota wyposażonego w pneumatyczne ramię, który prezentował gościom ten tętniący życiem, nasycony kolorami, twórczy i ekscytujący kraj Bliskiego Wschodu.

Makata wsparła organizatorów wystawy w realizacji wydarzenia zarówno w zakresie organizacyjnym, jak i obsługi technicznej. Ponadto odpowiadała za produkcję serii eventów dla Ambasady, mających na celu promocję wystawy. Wśród nich: konferencji prasowej dla przedstawicieli mediów, oficjalnej premiery dla wysokiej rangi urzędników i gości VIP, jak również konferencji branżowej dla firm z rynku produktów rolnych, współpracujących z Ambasadą. Makata wsparła też organizację seminarium poświęconego innowacyjności, którego gośćmi specjalnymi byli Denes Ban z OurCrowd oraz Monika Rozalska z CREATE TLV.

W działania promocyjne wokół wydarzenia osobiście zaangażowała się Anna Azari, Ambasador Izraela w Polsce. Patronat nad ekspozycją objął Urząd m.st. Warszawy.

– To nasza kolejna realizacja dla Ambasady Izraela w Warszawie, która jest dla nas wyrazem zaufania ze strony Klienta i jego zadowolenia z naszej pracy. Cieszy nas ten fakt, tym bardziej, że za każdym razem mamy przyjemność współtworzyć coś naprawdę wyjątkowego – komentuje Jacek Żerdziński, szef działu eventowego w Makacie.

[galeria=”1″]

JK

O tym czym jest branding i jakie wartości powinna nieść ze sobą marka, o potencjale storytellingu i grywalizacji jako strategiach marketingowych, a także o tym jak ważne jest mierzenie skuteczności działań reklamowych i dlaczego marketerzy tego nie robią – mówi Paweł Tkaczyk, ekspert w dziedzinie budowania marek.

Branding. To słowo odmieniane dziś przez wszystkie przypadki. Na czym polega proces budowania marki?
Paweł Tkaczyk: Marka to jest ogół cech i skojarzeń, jakie klienci mają z Twoim produktem czy usługą. Markę ma każdy – jest jak pogoda, zawsze „jakaś”: dobra lub zła. Sztuka polega na takim kształtowaniu skojarzeń, by dawały poczucie spełnionej obietnicy. To jedna z moich ulubionych definicji marki: spełniona obietnica. Jeśli klient wie, czego się spodziewać, a Ty mu to dostarczysz, jest zadowolony. Bo problemem nie jest niska jakość wytwarzanych przez Ciebie produktów – jeśli klient chce kupić coś jednorazowego, niska jakość mu nie przeszkadza. Wyzwaniem jest dysonans między tym, czego klient chce, a tym co dostaje. Proces budowania marki to właśnie uświadomienie klientowi, jakiej użyteczności powinien się spodziewać, dlaczego warto wybrać akurat nas i co sprawia, że produkt jest dobry w tym, co obiecuje. Oczywiście, to daleko idące uproszczenie, jest dużo elementów wokół tego procesu, ale jeśli firma zawali ten pierwszy etap komunikacji, dalsze są o wiele trudniejsze.

Powiedziałeś kiedyś, że „Ludzie kupują produkt. Natomiast w markę wierzą”. Czy możesz rozwinąć tę myśl?
To kwestia użyteczności właśnie. Jeśli jesteś jedynym sklepem na osiedlu, który sprzedaje kiełbasę, piszesz nad drzwiami „Kiełbasa” i nie martwisz się o budowanie marki – ludzie kupują u Ciebie, bo muszą, bo zaspokajasz konkretną potrzebę. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda, kiedy drzwi obok także jest sklep, który sprzedaje kiełbasę – wtedy ludzie mają wybór i decydują się na Ciebie z jakiegoś powodu. Przy założeniu, że produkt jest ten sam (daje tę samą użyteczność, czyli Twoja kiełbasa jest taka sama jak ta od konkurencji), w grę zaczynają wchodzić zupełnie inne czynniki decyzyjne. Eko-jajka kupujemy, bo wierzymy, że kury, które je niosły były szczęśliwe. Wierzymy, że markowe ubrania nie były szyte przez małe chińskie rączki… Marka to wybór – my albo oni. Wyboru tego możemy dokonywać jeden raz lub wielokrotnie. A ta wielokrotność może wynikać z nawyku albo z przekonania. Dobra marka wynika z przekonania właśnie. Z wartości, które są silniejsze od samego produktu. Zobacz internetowy sklep Toms – sprzedaje buty, dokładnie takie same, jak w innych miejscach. Ale Toms wymyślił akcję „One For One”, czyli w cenie każdej pary butów, którą u nich kupujesz jest druga, wysyłana do dziecka, które na buty nie stać. I ludzie wybierają Toms ze względu na unikalną ideę, a nie produkt.

Dużo mówisz o storytellingu, o tym, że marka musi opowiadać historię. Na czym polega taka strategia marketingowa?
Opowieści marki przedstawiają produkt, nadają mu wartość. Paul Bloom, amerykański psycholog twierdzi, że w naszych wyborach kierujemy się czymś, co nazywa „naturalnym snobizmem”. Cenimy bardziej rzeczy, których jest mniej na świecie. Albo takie, które są trudne do wytworzenia. Wartościowa jest dla nas tak zwana „kreatywna energia” włożona w produkt. Dobra opowieść to właśnie pokazuje – sprawia, że jesteśmy gotowi płacić więcej (nie zapominaj: wartość jest równowagą dla ceny) za mleko od krowy, która była karmiona tylko trudnymi do zdobycia, naturalnymi paszami.

Jaka powinna być dobra historia?
Powinna być prosta, zaskakująca i emocjonalna. Oczywiście dużo łatwiej to powiedzieć, niż taką historię stworzyć. Prostota zapewnia opowieści „powtarzalność” – konstruujemy rdzeń, który da się powtórzyć jednym zdaniem (nazwaliśmy nasz wyświetlacz „Retina” – źrenica – bo ma najwyższą rozdzielczość rozpoznawalną przez ludzkie oko). Element zaskoczenia sprawia, że nie wyłączamy się słuchając jej. A dzięki emocjom historia jest dużo łatwiejsza do zapamiętania. Dlatego emocjonalne kampanie społeczne (jak choćby „Smutny autobus” – który jest jednocześnie mocno zaskakujący) i reklamy są takie skuteczne.

Twoja firma, Midea, pomaga tworzyć silne marki dla wielkich korporacji (SONY, Agora), jak i mniejszych firm. Na czym polega Wasza praca, co oferujecie?
Zawsze mówimy o sobie, że „pomagamy naszym klientom opowiadać ich historie”. Bo nasi klienci to ludzie i firmy, którzy mają świetne produkty i usługi, ale bardzo często – jak w przypadku mniejszych firm – są specjalistami w swoich dziedzinach: architektami, inżynierami, producentami żywności. Nie potrafią opowiedzieć o swoim produkcie czy marce tak, by ludzie po pierwsze to usłyszeli, po drugie zrozumieli, po trzecie w końcu – uwierzyli. „Strategia komunikacji marki” zajmuje się dwoma ostatnimi punktami, „strategia promocji” pomaga w dobraniu kanałów do historii w taki sposób, by dotarła do właściwych ludzi.

Wspieracie również marki z branży farmaceutycznej (Polpharma). Jakim klientem są firmy z tej branży? Jak przygotować kampanie leków, które nie będą nudzić czy irytować odbiorców?
Rynek farmaceutyczny to jeden z tych rynków, które podlegają wielu obostrzeniom – ponieważ chodzi o ludzkie zdrowie, nie można wszystkich produktów beztrosko reklamować. Polpharmę cenię bardzo ze względu na dwie rzeczy: przywiązanie do wartości, wiele razy słyszałem veto „nie będziemy oferować byle czego” oraz mocne zorientowanie na przyszłość: wdrażają świetne, nowoczesne narzędzia, nie boją się eksperymentować z nowymi strategiami marketingowymi. Natomiast jeśli chodzi o reklamy leków, pamiętać należy, że reklamować mogą się tylko tzw. OTC czyli leki bez recepty. I tu irytujące reklamy po prostu działają, bo irytacja to też emocja, która ułatwia zapamiętywanie.

Na czym polega strategia grywalizacji w marketingu?
Grywalizacja to wstrzykiwanie elementów frajdy do rzeczy, które normalnie frajdy nie sprawiają – jak choćby powtarzane zakupy. Dlatego grywalizacja jest często używana do „podbudowania” programów lojalnościowych. Pomyśl: kartę na stacji benzynowej podajesz obsłudze nie dlatego, że Cię to kręci (mnie już dawno przestało), ale dlatego, że ktoś Cię o to poprosił. Nuda – to największy wróg tego rodzaju akcji. Brak zainteresowania. Jak wtedy, kiedy ściągasz wersję demo programu i – ponieważ nie za bardzo wiesz, co z nią robić, nie uruchamiasz więcej. Brak lojalności. Z takim problemem borykał się między innymi Autodesk, producent bardzo drogiego oprogramowania dla architektów i inżynierów: mieli mnóstwo klientów, którzy ściągnęli wersję demonstracyjną i nie uruchomili jej więcej niż raz. Autodesk wbudował w program „przygodę”, fabuła mówiła o asystowaniu detektywowi w rozwiązywaniu zagadek. Jednym z zadań było na przykład wymodelowanie trójwymiarowego klucza na podstawie dostarczonych przez detektywa planów, oczywiście w programie Autodesku. Ludzie połykali bakcyla przygody, używali programu, uczyli się jego funkcji i docelowo kupowali.

Najczęstsze błędy i wpadki marketerów?
Połowa marketerów nie mierzy skuteczności swoich działań reklamowych – tak wynika z badania eMarketer. Jeśli zawęzimy próbkę tylko do segmentu małych i średnich firm, ten odsetek skacze do 74%. Marketerzy nie chcą, nie potrafią (bo bardzo często nie muszą) mierzyć, jak dobra jest ich robota. A bez tej podstawowej rzeczy nie da się niczego optymalizować. Dawno temu John Wanamaker, kiedy budował swoje imperium handlowe, powiedział: „Połowa pieniędzy wydawanych na reklamę jest wyrzucana w błoto. Problem w tym, że nie wiem, która połowa.” Denerwowało go, że w analogowym świecie tak ciężko jest mierzyć skuteczność jego działań, przez co traci pieniądze. Sto lat później olbrzymia część marketingu jest cyfrowa, wszystko tam da się zmierzyć, dosłownie pływamy w danych. I… nie tylko nie mierzymy, ale także nas to nie wkurza. Bardzo nad tym boleję.

Jakie prognozy w marketingu przewidujesz?
Może to dziwnie zabrzmi w ustach kogoś, kto zajmuje się strategią marki, ale… rola marek w niektórych branżach będzie malała. Oczywiście, produkty takie jak odzież czy biżuterię nadal będziemy wybierać biorąc mocno pod uwagę marki, ale już restauracje, sklepy czy inne produkty określane mianem commodities (podobne do siebie) wybierzemy ze względu na doświadczenie obsługi. „Smarketing” to trend, w którym trzy – do tej pory osobne – działy w firmie: sprzedaż, marketing i obsługa klienta łączą się pod jednym dachem nazywanym „doświadczenie klienta” właśnie. I to jest coś, w co firmy mocno powinny inwestować.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko

Paweł Tkaczyk, jak mówi sam o sobie, zarabia na życie opowiadaniem historii. Prowadzi bloga o budowaniu silnej marki i nowoczesnym marketingu. Autor dwóch książek: „Zakamarki marki” oraz „Grywalizacja” – obie znalazły się na pierwszym miejscu listy bestsellerów OnePress, „Zakamarki marki” zdobyły tytuł Marketingowej książki roku 2011. Jego firma – MIDEA – pomaga klientom w snuciu ich opowieści, a w konsekwencji w budowaniu silnej pozycji rynkowej. Pracuje zarówno z małymi, nowymi firmami jak i z wielkimi korporacjami.

Paweł Tkaczyk jest prelegentem konferencji MARKETING MIX

Już niebawem w Rzeszowie rusza kolejna edycja Kongresu Profesjonalistów Public Relations. O prestiżu tego wydarzenia świadczy nie tylko jego tradycja, ale także ogromne zainteresowanie – w tym roku zgłosiło się już blisko 250 osób. Nie ma w tym nic dziwnego, bo na uczestników konferencji czeka około 30 ekspertów i 13 godzin prelekcji oraz warsztatów.

Organizatorami Kongresu Profesjonalistów Public Relations, który odbywa się w Centrum Kongresowym Hotelu Rzeszów, są Newsline sp. z o.o. oraz Ideo sp. z o.o. Tematem przewodnim tegorocznej edycji są relacje z mediami oraz promocja wydarzeń, ale to tylko część zagadnień, które zostaną poruszone w czasie dwóch dni wydarzenia.

Wizerunek kościoła i służb specjalnych

Wśród prelegentów tegorocznego Kongresu jak zwykle znalazło się wiele interesujących osób, które opowiedzą o swojej pracy oraz o przeszkodach, jakie spotykają przy relacjach z mediami. Będą to m.in. ks. dr hab. Józef Kloch, były Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, Maciej Karczyński, były Rzecznik Prasowy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Komendy Stołecznej Policji czy Konrad Ciesiołkiewicz, Dyrektor komunikacji korporacyjnej i CSR Orange Polska.

Podczas Kongresu nasi eksperci podzielą się wiedzą i doświadczeniem w zakresie budowania relacji i wizerunku. Będziemy także poszukiwać inspiracji i rozwiązań w zakresie tworzenia i dystrybucji materiałów dla mediów. Charakterystyczna atmosfera naszego spotkania sprzyja integracji oraz wymianie opinii i poglądów, dlatego warto być w kwietniu w Rzeszowiemówi dr Dariusz Tworzydło, Prezes Zarządu Exacto Sp. z o.o.

Eventy jako podstawowe narzędzie PR

Promocja wydarzeń jest drugim zagadnieniem przewodnim tegorocznego kongresu, dlatego Iwona Walczak oraz Agnieszka Kotela reprezentujące firmę Skansa S.A. udowodnią, że budowanie nie musi być nudne i zaprezentują przepis na event na budowie. Kolejna interesująca prelekcja będzie dotyczyć eventu jako promocji marki na przykładzie ESKA Music Awards. Ten temat przybliżą Bartek Tyrawski oraz Marcin Bachara reprezentujący Promotor Unitet Entertainment Sp. z o.o.

– Organizacja dobrego eventu to proces bardzo złożony. Wymaga nie tylko dobrej koordynacji, zdolności przywódczych czy efektywnego zarządzania. Każde wydarzenie ma swój indywidualny charakter oraz przebieg. Dlatego najlepiej uczyć się od najlepszych. Idealną okazją do tego jest Kongres Profesjonalistów Public Relations – wyjaśnia Bohdan Pawłowicz z IAA Polska – Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy.

25-lecie branży PR

Tegoroczny Kongres jest wyjątkowy także z jeszcze jednego powodu. Z okazji 25-lecia branży PR w Polsce w czasie wydarzenia zostanie zaprezentowana książka wydana z okazji tego jubileuszu. Publikacja „25 lat. Pierwsze Ćwierćwiecze Public Relations w Polsce” przygotowana przez Wydawnictwo Message House oraz Wydawnictwo Newsline to 25 rozdziałów mówiących o historii polskiego public relations.

OOH magazine jest partnerem wydarzenia.

KL

Wraz ze wzrostem świadomości społecznej konsumentów i producentów na temat ich wpływu na ochronę środowiska naturalnego – zmienia się sektor opakowań. Czynnik ekologiczny coraz częściej staje się kryterium wyboru zwłaszcza dla branży spożywczej, stanowiącej aż 64 proc. odbiorców opakowań w Polsce.

Ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko naturalne w trakcie całego cyklu życia opakowania – od jego projektu, produkcji, również poprzez sposób prezentowania na regałach, utylizację i recykling – to zadanie, którego coraz chętniej podejmują się producenci opakowań i etykiet.

Konrad Nowakowski, Kierownik Zakładu Ekologii Opakowań COBRO – Instytutu Badawczego Opakowań zwraca uwagę na cykl życia produktu.

– Każdy produkt wywiera wpływ na środowisko (emisje CO2, zużycie wody, zanieczyszczenie powietrza i in.). Myślenie w kategoriach cyklu życia produktu uwzględnia wpływ pełnego cyklu życia produktu oraz wpływ zasobów wykorzystywanych w tym cyklu. Korzysta się w nim z podejścia opartego na ocenie cyklu życia (LCA), która pomaga określić najważniejsze rodzaje wpływu i występujące w cyklu życia produktu istotne punkty lub może być wykorzystana do opracowania pomocniczych narzędzi i kryteriów, które są wykorzystywane np. przez projektantów. Aspekty środowiskowe w procesie wytwarzania produktów oraz wzrastająca świadomość ekologiczna, powodują wzrost znaczenia ekoprojektowania, które zapewnia poprawę ekologiczności produktów w całym ich cyklu życia (dobór i zastosowanie surowców; produkcja; pakowanie, transport i dystrybucja; instalacja i konserwacja; użytkowanie; koniec przydatności do użycia). Ekologiczne projektowanie, które nie stwarza barier dla recyklingu, wpływa na jego efektywność i jakość odzyskiwanego surowca. W tym zakresie w COBRO prowadzonych jest szereg prac na rzecz przedsiębiorców, m.in. badania LCA (Analizy Cyklu Życia), badania przydatności do recyklingu materiałowego czy kompostowania oraz zawartości surowców odnawialnych w opakowaniu. Wszystkie te działania mają na celu stwierdzenie czy dane opakowanie lub jego element charakteryzuje się właściwościami przyjaznymi dla środowiska – tłumaczy Konrad Nowakowski.

Ekologiczna jak tektura
Jakie opakowania są najbardziej eko? Pierwsza myśl wędruje do papieru i tektury litej, o których niejednokrotnie mówi się, że są odnawialne z natury. Papier – włókna celulozowe jako materiał użyty do produkcji opakowań stawia je bardzo wysoko w rankingu najbardziej ekologicznych produktów wytwarzanych na skalę przemysłową. Na ten aspekt coraz mocniej kładą nacisk konsumenci. Ekologia staje się ważna zarówno dla nich, jak i producentów żywności, co przekłada się odpowiednio na indywidualne decyzje zakupowe i ofertę produktową na rynku. Ekologiczne kryterium jest niezwykle istotne dla Metsä Board, wiodącego producenta opakowań z tektury litej na rynku europejskim. – Powszechnie uważa się, że takie opakowania najbardziej sprzyjają zrównoważonemu rozwojowi. Stosowanie lekkich podłoży Metsä Board zmniejsza niekorzystny wpływ na środowisko, ponieważ: do ich wytwarzania potrzeba mniej energii, wody i surowców, zostaje obniżona waga opakowań podczas transportu, powstaje mniej odpadów (także dzięki temu, że produkty są dobrze zabezpieczone w całym łańcuchu dostaw) – wyjaśnia Stanisław Moczulski, dyrektor ds. sprzedaży w Metsä Board.

Opakowania producenta sprawdzają się doskonale w branży spożywczej, kosmetykach, jak i produktach farmaceutycznych ze względu na certyfikowane systemy zarządzania zapewniające bezpieczeństwo produktów. – Oferowane tektury lite nie mają specyficznego zapachu, są zgodne z przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa żywności i nie zawierają szkodliwych składników – dodaje przedstawiciel Metsä Board i zwraca uwagę na aspekt zrównoważanego rozwoju gospodarką leśną. – Wszystkie nasze zakłady uzyskały certyfikację kontroli pochodzenia produktów PEFC™ i FSC®, a używane przez nie masy włókniste pochodzą z lasów, zarządzanych zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. Metsä Board może wskazać pochodzenie wszystkich używanych surowców. Tektury lite z pierwotnych mas włóknistych to idealny materiał do produkcji opakowań, wobec których stawiane są surowe wymagania jakościowe i dotyczące bezpieczeństwa. Wytwarzane z mas pierwotnych tektury lite Metsä Board przynoszą korzyści w całym łańcuchu zwiększania wartości produktu – od zaopatrzenia i produkcji, aż do punktu sprzedaży – akcentuje Stanisław Moczulski.

Kartony z surowców odnawialnych
Ambicję tworzenia coraz bardziej ekologicznych opakowań ma firma Tetra Pak, specjalizująca się w kartonikach do płynnej żywności. – Opakowania kartonowe znajdują coraz szersze zastosowanie w branży spożywczej. Dawniej były one wykorzystywane głównie do pakowania mleka i soków. Dziś w kartonach dostępne są też przetwory mleczne, zupy oraz soki wyciskane bezpośrednio z owoców (NFC), a nawet ser typu feta. Można znaleźć w nich także produkty, które dotychczas były dostępne w słoikach i puszkach – warzywa oraz przeciery na bazie pomidorów. W tym przypadku stosuje się karton Tetra Recart®, w który pakowane są produkty zawierające większe cząstki – tłumaczy Aleksandra Jędrzejewska, dyrektor marketingu Tetra Pak na rynek polski, czeski, słowacki i węgierski.

Kartony do mleka i soków posiadają zdecydowanie najniższy ślad węglowy, czyli sumę emisji gazów cieplarnianych, w tym na przykład CO2, wśród opakowań do płynnej żywności. To, że w wysokim stopniu minimalizują wpływ na środowisko, potwierdziła pierwsza obejmująca całą Europę ocena cyklu życia produktu, czyli LCA (Life Cycle Assessment), którą przeprowadził niemiecki Instytut Badań nad Energią i Środowiskiem (IFEU). Dodatkowo, średnio w 73 proc. składają się z papieru, czyli surowca w pełni odnawialnego. W związku z tym ich pozyskiwanie dokonuje się bez uszczerbku dla zasobów naturalnych Ziemi. Skład surowcowy sprawia, że kartony można poddawać ponownemu przetworzeniu, np. recyklingowi czy spalaniu z odzyskiem energii. – Opakowanie kartonowe zapewnia pełną ochronę produktu i jego cennych składników odżywczych – witamin i minerałów – przed szkodliwym działaniem tlenu i drobnoustrojów. Skutecznie chroni produkt także przed wpływem światła. Opakowania tego typu są lekkie, nietłukące i łatwo się je otwiera. Kartony mają różne pojemności, kształty oraz rodzaje otwarć, dzięki czemu mogą być wykorzystane do pakowania różnorodnych produktów. Są także wygodne w użytkowaniu i mało obciążające dla środowiska, gdyż w większości składają się z papieru, czyli surowca odnawialnego – dodaje przedstawicielka Tetra Pak.

Jednym z głównych celów Tetra Pak, wyznaczonych do wdrożenia przed 2020 rokiem, jest wprowadzanie jeszcze bardziej ekologicznych rozwiązań.

– Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom konsumentów i producentów, wprowadziliśmy opakowanie Tetra Rex® wyprodukowane w 100% z surowców odnawialnych, które mamy nadzieję już wkrótce pojawi się również w Polsce. W nowym kartonie wykorzystano biopolietylen niskiej gęstości (LDPE) w postaci folii oraz biopolietylen wysokiej gęstości (HDPE) w zamknięciach – oba wyprodukowane z trzciny cukrowej – mówi Aleksandra Jędrzejewska.

[galeria=”1″]

Tworzywa sztuczne mogą być eko
Ponad 18 proc. polskiego rynku opakowań obejmują opakowania z tworzyw sztucznych, które również mogą być wykonane z materiałów jak najmniej inwazyjnych dla zasobów Ziemi. Wśród nich godne uwagi są opakowania oferowane przez firmę Ecor Product.

– Przy ocenie przyjazności opakowań dla środowiska, zwraca się uwagę na szkodliwość cyklu ich życia: od pozyskania i przetworzenia surowców (Production Intensive), po procesy transportowe. Jedną z możliwości ograniczenia negatywnych oddziaływań tego typu wyrobów jest stosowanie materiałów przyjaznych środowisku (np. o naturalnym pochodzeniu, nadających się do odzysku, o niskim stopniu energochłonności produkcji itp.) oraz redukcja ich masy. Do takich opakowań zaliczają sie sprzedawane przez naszą firmę materiały Ecor FPO Wrap i jego zgrzewalna odmiana Ecor FPO Leaf – mówi Natalia Pleskot, dyrektor kreatywny w firmie Ecor Product. Wyjątkowość tych opakowań giętkich wybieranych przez rzesze klientów począwszy od branży mleczarskiej, przez szeroko pojętą branżę spożywczą, po branżę kosmetyczną i chemii gospodarczej wynika z zastosowanego opatentowanego, przyjaznego środowisku materiału. – Składa się on z minerałów (m.in. wapń, kreda, dwutlenek tytanu) związanych tworzywami sztucznymi z rodziny poliolefin. Dzięki minimalizowaniu ilości tworzyw sztucznych w materiałach na opakowania, redukujemy poziom wykorzystania nieodnawialnych źródeł, takich jak ropa naftowa i gaz ziemny. Zastosowanie minerałów w składzie surowcowym materiału Ecor FPO znacznie zmniejsza obciążenie środowiska naturalnego i umożliwia użycie go jako surowca wtórnego przy innej produkcji – dodaje przedstawicielka Ecor Product. Warto zwrócić uwagę, że opakowanie z materiału Ecor FPO zostało docenione na polskim rynku i nagrodzone Złotym Medalem MTP 2014.

Etykieta przyjazna środowisku
Trudno sobie wyobrazić opakowanie bez etykiety, która jest jego wizytówką. Często zapominamy, że w cyklu życia produktu stanowi ważne ogniwo i może przyczynić się do zwiększenia ochrony środowiska. UPM Raflatac, producenta samoprzylepnych laminatów etykietowych stawia na innowacje i udoskonalenia, również w nurcie eko. – UPM Raflatac w swojej ofercie posiada szeroki asortyment ekologicznych materiałów etykietowych i klejów. Dobrym przykładem są choćby przyjazne środowisku produkty FIT. Naszym zdaniem są to produkty nowej generacji, które znakomicie zachowują najważniejsze parametry tradycyjnych rozwiązań, a przy tym są ekologiczne. Przy ich produkcji zużywanych jest znacznie mniej surowców. Znacznie ograniczona jest również emisja CO2 oraz zużycie wody. Materiały FIT nie posiadają przy tym substancji szkodliwych. Są przy tym znacznie cieńsze od pozostałych rozwiązań, a co za tym idzie, zarówno my, jaki i nasi odbiorcy, oszczędzamy miejsce w magazynach i redukujemy koszty transportu. Transport z pewnością nie jest obojętny dla środowiska. Nasz materiał etykietowy pozyskujemy z lasów posiadających międzynarodowe certyfikaty PEFC i FSC. Oznacza to, że są to lasy zarządzane w sposób zrównoważony, który utrzymuje ich różnorodność biologiczną, produktywność i zdolność do regeneracji. Ogromne znaczenie mają również używane podczas produkcji etykiet kleje. W UPM Raflatac stosujemy wyłącznie bezpieczne kleje np. na bazie wody – akrylowe. Jesteśmy pionierem w tym zakresie. Zupełnym ich przeciwieństwem są kleje na bazie rozpuszczalników, które są zdecydowanie szkodliwymi substancjami. Nie posiadamy tego typu klejów w swojej ofercie – zaznacza Przemysław Różycki, dyrektor sprzedaży, UPM Raflatac Polska.

Recycling w natarciu
Fundacja ProKarton prowadząca kampanie edukacyjne, przeprowadziła badanie, z którego wynika, iż 92 proc. konsumentów deklaruje, że segregacja odpadów jest ważna. Dobrowolne Porozumienie REKARTON już od 2007 roku ze zużytych kartoników do płynnej żywności odzyskuje w polskich papierniach celulozę, która używana jest głównie do produkcji tektury falistej. Odpady wióropodobne przerabia się również na płyty „wiórowe” mające zastosowanie m.in. w budownictwie.

Nowością na polskim rynku odzysku surowców wtórnych jest akcja Organizacji Odzysku Opakowań, KOBA. W sierpniu 2015 firma KOBA wspólnie z siecią sklepów Carrefour rozpoczęła akcję zbierania puszek aluminiowych poprzez sieć Puszkomatów, czyli urządzeń do zbierania zużytych puszek aluminiowych. Wrzucający mogą za nie otrzymać bony na zakupy lub wesprzeć organizacje charytatywne. – Aluminium doskonale nadaje się do recyklingu. Jest to materiał mogący w 100% podlegać recyklingowi nie tracąc swoich właściwości, a korzyści dla środowiska z jego odzysku są gigantyczne. Jest tak z uwagi na to, że aluminium pełni rolę doskonałej baterii przechowującej energię potrzebną do jego ponownego przetopienia. Wykorzystanie aluminium pochodzącego z recyklingu ogranicza zużycie energii i emisję gazów cieplarnianych aż o 95 proc. – akcentuje Jakub Pieronkiewicz z KOBA.

Bariery dla opakowań zrównoważonych ekologicznie
Rynek opakowań eco-friendly rozwija się. Coraz silnej na sklepowych półkach zauważalny jest projektowy minimalizm, za którym idzie wykorzystanie oszczędnej kolorystyki, mniej przetworzonego, niebielonego papieru lub brązowego typu kraft. Nie można jednak nie wspomnieć o barierach we wprowadzaniu rozwiązań eko w branży opakowań i etykiet. – Na naszym rynku ekologia najczęściej przegrywa z ekonomią. Szczególnie mniejsi gracze nie mogą sobie pozwolić na opakowania z surowców bardziej przyjaznych dla środowiska. Osobna sprawa to bycie eko na każdym z etapów produkcji. Nie wystarczy tylko sięgnąć po certyfikowany papier – jeśli potem zadrukujemy etykiety standardowymi farbami, trudno mówić o proekologicznym podejściu do tematu – mówi Michał Rybczyński, Account Manager w agencji Ostecx Créative. Przemysław Różycki z UPM Raflatac zwraca uwagę na to, że klienci nie zawsze podejmują decyzje zakupowe w oparciu o przesłanki ekologiczne, ale warto im tego typu rozwiązania proponować. – W dużej mierze liczy się wciąż funkcjonalność, niezawodność oraz koszty. Świadomość oraz znaczenie ekologiczności wybieranych rozwiązań powoli ewoluuje. My zawsze uświadamiamy swoich klientów w tym zakresie, prezentujemy różne możliwości. Gdy proponujemy dwa produkty porównywalne zarówno cenowo, jak i pod kątem właściwości – przy czym jeden z nich jest bardziej przyjazny środowisku – to istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostanie wybrany ten bardziej ekologiczny. Bardzo nas to cieszy, ponieważ aspekty związane z ochroną środowiska zawsze były i są dla nas kluczowe – dodaje Przemysław Różycki.

Niewątpliwie segment opakowań i etykiet przyjaznych środowisku naturalnemu będzie się rozwijał. Ten trend zauważa Wacław Wasiak, dyrektor Polskiej Izby Opakowań. – Rok 2015 był kolejnym rokiem upowszechniania opakowań „bio”, wytworzonych z materiałów kompostowalnych i biodegradowalnych. Dobrym przykładem może być wzrost wykorzystania naturalnego materiału jakim jest poliaktyd. Zapewne pomimo czynników ekonomicznych rozwijać się będzie produkcja i stosowanie opakowań „bio” i „eko”. Reasumując, rok 2016 będzie rokiem dalszej stabilizacji sytuacji w branży opakowań. Zmiany w konstrukcji opakowań zmierzać będą do uczynienia ich bardziej „przyjaznymi” dla człowieka oraz środowiska – zaznacza dyrektor PIO.
Należy mieć nadzieję, że rynek opakowań eko już niedługo przestanie być uważany za niszowy.
Jaga Kolawa

Firma Sony ogłosiła, że Adam Fry otrzymał nominację na stanowisko wiceprezesa jednostki Professional Solutions Europe (PSE).

Nominacja przyczyni się do dalszego rozwoju działalności Sony w europejskim sektorze B2B.

Fry obejmuje tę kierowniczą funkcję po 25 latach pracy w Sony. Jego zadaniem będzie dalszy rozwój działalności Sony w europejskim sektorze B2B, zarówno na tradycyjnych rynkach, jak i w nowych segmentach: kina, wideomonitoringu i sportu. Fry pracuje w Sony od 1990 roku. Od 2013 roku pełni funkcję zastępcy wiceprezesa jednostki Sony Professional Solutions.

Wcześniej zajmował wiele stanowisk dyrektorskich szczebla europejskiego, między innymi dyrektora ds. działań krajowych w Europie Północnej i Centralnej, dyrektora kanału europejskiego oraz dyrektora ds. klientów strategicznych kanału EMEA. W nowej roli zastąpi Katsunoriego Yamanouchiego, który po 4 latach kierowania jednostką PSE awansował na zastępcę prezesa Professional Solutions Americas.

Adam Fry jest prezesem zarządów spółek Hawkeye Innovations i Memnon oraz byłym członkiem Zarządu Sony UK Technology Centre. Ma duże doświadczenie w szeregu dziedzin i odgrywał ważną rolę w rozwoju działalności Sony na europejskim rynku profesjonalnym oraz w zwiększaniu koncentracji na ofercie rozwiązań Sony.

— Wiem, z jakim zaangażowaniem nasz europejski zespół stara się zrozumieć naszych klientów, aby móc dostarczyć im innowacyjne technologie oraz usługi łączące spersonalizowane rozwiązania z produktami „z pudełka.  Mocno wierzę, że możemy spodziewać się szybszego rozwoju naszej europejskiej działalności B2B zarówno na naszych podstawowych, tradycyjnych rynkach, jak i w nowych segmentach: motoryzacji, edukacji, salach kinowych i sporcie. Nadal będziemy kształtować obraz branży naszymi innowacjami technicznymi. Nie zamierzamy jednak na tym poprzestać: działając jak prawdziwy partner biznesowy, mocniej skoncentrujemy się na tworzeniu różnorodnych dodatkowych wartości dla klientów. Planujemy też nadal rozwijać naszą ofertę, tak aby stać się zaufanym dostawcą rozwiązań — komentuje Adam Fry.

— Obejmując nowe stanowisko, Adam wniesie swoje ogromne doświadczenie i odegra ważną rolę w stymulacji dalszego rozwoju działalności Sony na europejskim rynku profesjonalnym.  W czteroletnim okresie, w którym kierowałem PSE, wielokrotnie byliśmy świadkami postępu technicznego w różnych dziedzinach, jak 4K i IP. Wychodząc naprzeciw zmieniającym się potrzebom naszych klientów z segmentu profesjonalnego, coraz szerzej stosowaliśmy podejście polegające na łączeniu rozwiązań z zaawansowanymi technologiami. Z ufnością przekazuję Adamowi Fry kontrolę nad działalnością w Europie — a sam czekam, by zmierzyć się z nowymi globalnymi wyzwaniami – dodaje poprzednik Adama Fry, Katsunori Yamanouchi.

JK

Z okazji czerwcowych Mistrzostw Europy w piłce nożnej we Francji, firma Coca-Cola będąca oficjalnym sponsorem UEFA EURO 2016TM zorganizowała wspólnie z siecią Biedronka specjalną loterię konsumencką. Na jej zwycięzców czekają trzy ekskluzywne dwuosobowe pakiety VIP pozwalające na udział w dwóch grupowych meczach reprezentacji Polski podczas UEFA EURO 2016TM oraz tysiąc dedykowanych kart przedpłaconych o wartości 100 zł każda. Loteria trwa do 24 kwietnia.

Loteria „Zostań VIPem na UEFA EURO 2016TM” została przygotowana specjalnie dla pełnoletnich klientów sieci sklepów Biedronka przez firmę Coca-Cola, producenta
i dostawcę popularnych napojów i oficjalnego sponsora UEFA EURO 2016TM. Aby wziąć w niej udział należy do 24 kwietnia zakupić w dowolnym sklepie sieci Biedronka jeden z napojów z portfolio firmy Coca-Cola (Coca-Cola lub Sprite w butelce 0,5 l, Coca-Cola w puszce 0,25 l lub Powerade w butelce 0,7 l) zachować dowód zakupu, a następnie zgłosić chęć udziału, wysyłając wiadomość sms pod wskazany w regulaminie numer lub zarejestrować się na stronie www.vipbilety.pl.

Dla zwycięzców loterii przewidziano wyjątkowe nagrody. Trzy osoby otrzymają nagrodę główną, czyli dwuosobowy pakiet VIP na UEFA EURO 2016TM, który obejmuje bilety 1. kategorii na mecze reprezentacji Polski z Irlandią Północną (12 czerwca) i Ukrainą (21 czerwca), zwiedzanie stadionu od kulis oraz udział w konferencji prasowej z piłkarzami. Zwycięzcy mają także zagwarantowane bezpłatne zakwaterowanie w luksusowych hotelach, posiłki w restauracjach, a także przeloty samolotem. Dodatkowo 1000 uczestników loterii otrzyma dedykowane karty przedpłacone MasterCard na zakupy o wartości 100 zł każda.

Szczegóły loterii oraz jej regulamin dostępne są na stronie internetowej sieci Biedronka TUTAJ

KL

Goście Starbucks mają okazję pomóc naszym czworonożnym przyjaciołom przyłączając się do kwietniowej akcji w kawiarniach marki. Bariści zachęcać będą do adoptowania zwierzaków ze schroniska oraz przekazywania na ich rzecz karmy i innych potrzebnych akcesoriów.

– Kwiecień jest dla marki Starbucks miesiącem pomagania na całym świecie. Nasi bariści włączyli się w tę inicjatywę poprzez zorganizowanie akcji mającej na celu pomoc zwierzętom. Wielu z nich zadeklarowało czynny udział w pracach na rzecz lokalnych schronisk w ramach wolontariatu pracowniczego. Organizujemy również zbiórki karmy w naszych kawiarniach – mówi Katarzyna Patkowska ze Starbucks Polska. – Kluczowym elementem akcji będzie zachęcanie do adopcji zwierząt. Mamy wielką nadzieję, że dzięki naszym działaniom uda się znaleźć nowy dom choćby dla kilku podopiecznych schronisk. – dodaje.

Więcej informacji na temat kawiarni, w których prowadzona jest akcja znajduje się tutaj: https://www.facebook.com/StarbucksPolska

KL