Logo


Żelki Akuku! zaskakują swoją metamorfozą. Oryginalne propozycje, ulepszone receptury to tylko część ich nowej odsłony. Gruntowny rebranding oraz powołanie do życia Brand Hero – AKUKa gwarantują jeszcze większą rozpoznawalność marki wśród konsumentów.

Nową propozycję marki stanowią Akuku! Wąż-Paje. Łączą w sobie żelki o smaku owocowym, coli i oranżady. Żelki o kształtach węży i pająków to 30 proc. mniej cukrów przy zachowaniu mocy soku.

Uwielbiane od lat żelki w kształcie uroczych miśków są teraz bardziej charakterne. Wyrazistości Akuku! Charakternym Miśkom i Akuku! Charakternie Kwaśnym Miśkom dodają ulepszona receptura i nowe opakowanie. Akuku! Charakterne Miśki to również 30% mniej cukrów i jeszcze większa moc soku. Akuku! Charakterne Miśki to także świetna zabawa, którą zapewnia odgadywanie smaków każdego z żelków, gdyż kolor nie zawsze im odpowiada. Z kolei Akuku! Charakternie Kwaśnym Miśkom zadziornej smakowitości dodaje orzeźwiająca kwaśna posypka, pokrywająca żelki o owocowych smakach.

Nową odsłonę zyskały również Akuku! Te nadziane Pyszczki i Akuku! Te nadziane Owocki – bezsprzecznie zawadiackie i zaskakujące wyśmienitym smakiem. Akuku! Te nadziane Pyszczki to żelki z nadzieniem owocowym w kształcie pyszczków zwierząt: kotków, rybek, świnek i małpek. Z kolei Akuku! Te nadziane Owocki to żelki o smaku malinowym, limonkowym, truskawkowym i pomarańczowym z nadzieniem.

Akuku! Owocuje zaskoczeniem! Wszystkie propozycje żelków Akuku! to świetna zabawa już od chwili otwarcia paczki. W każdej z nich ukrył się AKUK, niebieski bohater o smaku gumy balonowej. Żelki Akuku! są miękkie i owocowe. Nie zawierają konserwantów, sztucznych aromatów ani barwników – swój kolor zawdzięczają naturalnym koncentratom roślinnym.

Kolorowe żelki efektownie prezentują się w paczkach z kosmicznym rozbłyskiem i powiększonym okienkiem. Opakowania Akuku! są apetyczne, nowoczesne i kolorowe. Zastosowana gama kolorystyczna, obecność Brand Hero i odświeżone logo przykuwają wzrok małych i dużych konsumentów. 

JK

W IV edycji konkursu Złoty Wiąz adresowanego do najprężniej działających oraz udzielających się społecznie organizacji na terenie Gminy Wiązowna, firma ATS Display została wyróżniona mianem Pracodawcy Roku.

Założona w 2001 roku przez Adama i Tomasza Stankiewiczów firma ATS Display wyrobiła sobie renomę w całej Europie, a nawet w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Projektowane i produkowane przez firmę standy, display’e reklamowe i inne materiały wspierające sprzedaż trafiają bowiem łącznie do ponad 50 krajów, gdzie wspierają kampanie marketingowe wielu rozpoznawalnych, międzynarodowych marek. Firma w swoich działaniach nie zapomina jednak o lokalnej społeczności i o swoim zespole.

Na wyróżnienie ATS Display tytułem „pracodawcy roku” złożyło się wiele czynników. Jury z całą pewnością doceniło sprecyzowaną przez firmę ścieżkę kariery pracowniczej, wdrożony system oceny potencjału pracownika, przeprowadzanie szkoleń oraz kursów zawodowych dla pracowników, organizowanie lekcji języka angielskiego czy organizowanie wyjazdów na zagraniczne targi branżowe. Każdy pracownik firmy może dobrowolnie dołączyć do finansowanego przez pracodawcę systemu opieki medycznej, a z okazji urodzin wszyscy otrzymują atrakcyjne upominki. Wyjątkowo traktowani są pracownicy, którzy od lat pracują na sukces przedsiębiorstwa, ci z 10- i 15-letnim stażem mogą liczyć na wyjątkowe prezenty – odpowiednio designerskie zegarki i 3-dniowy pobyt z osobą towarzyszącą w wybranym salonie SPA.

Jako przedsiębiorca rozpocząłem działanie na terenie gminy w 2002 roku i na początku nie wiedziałem jak się potoczą losy naszej firmy. Pamiętam do dziś jak podczas urządzania siedziby przyjechało do mnie na rowerach dwóch młodych chłopaków z pytaniem czy czasem nie szukam ludzi do pracy. Postanowiłem ich wtedy zatrudnić, a oni pracują z nami do dzisiaj. Chciałem w związku z tym powiedzieć, że mam dziś przyjemność odbierać tę nagrodę właśnie dlatego, że nasza firma to przede wszystkim ludzie i że jest to nasz największy kapitał. Rozpoczynając działalność w Gminie Wiązowna zatrudnialiśmy 12 osób, dziś jest ich ponad 100, z czego wiele pracuje u nas od ponad 15 lat. Jesteśmy z tego bardzo dumni i dążymy do tego aby nasi wieloletni pracownicy zostali w firmie jak najdłużej – powiedział po odebraniu nagrody Adam Stankiewicz, współzałożyciel i Sales Director ATS Display.

Zarząd firmy od lat angażuje się także w akcje charytatywne na terenie gminy i powiatu. W zeszłym roku na Dzień Dziecka oraz na Wigilię firma sfinansowała prezenty dla podopiecznych świetlic środowiskowych, cyklicznie organizowane jest też wsparcie dla Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie. ATS Display wspierała również Dom Samotnej Matki, a także lokalne sztaby Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Warto przy okazji nadmienić, iż ATS Display prowadzi aktualnie rekrutację pracowników do 4 działów. Zainteresowane osoby mogą zapoznać się z ofertami i aplikować na wybrane stanowiska TUTAJ.

MW

Nie wiem jak Wy, ale ja mam jakieś 43 lata. Piszę „jakieś”, bo mentalnie chciałbym być już emerytem. Albo przynajmniej dróżnikiem. Otóż, kiedy byłem nastolatkiem – rodzice w pracy, a ja z kluczem na szyi biegałem za piłką lub siedziałem na trzepaku, to najszybszą przekąską, jeśli akurat wróciłem do domu przed rodzicami, był chleb z masłem i musztardą sarepską.

Arkadiusz Majewski
Właściciel Red Bird

Cieszyłem się tym smakołykiem dość długi czas, kilka lat, aż pewnego dnia wyczytałem w gazecie, że amerykańscy naukowcy odkryli, że musztarda szkodzi. Aha, gwoli wyjaśnienia, świat naukowy dzielił się wtedy na naukowców amerykańskich albo radzieckich. Nie było wtedy Internetu, żeby zweryfikować tę informację, trzeba było uwierzyć. Zaprzestałem więc tej niezdrowej przekąski (przerzucając się na bułkę poznańską i kefir) w trosce o swoje zdrowie. Kilka lub kilkanaście lat później w innej gazecie (nadal nie było Internetu) odkryłem informację, że rosyjscy naukowcy odkryli, że musztarda jest zdrowa. Niestety, dla mnie już było za późno. Moje kubki smakowe na długi czas utraciły zdolność odczuwania przyjemności ze spożywania wyżej wymienionej.

Potem sytuacja powtórzyła się, o ile pamiętam, z kawą. Jedni naukowcy ogłaszali, że szkodzi, inni że zawiera antyoksydanty i generalnie jest zdrowa. Później jeszcze czerwone wino, kurczaki i parę innych popularnych produktów spożywczych naprzemiennie było piętnowane i wychwalane pod niebiosa. Przypominam, że nadal nie było Internetu, albo jeśli już był to był słabo dostępny.

Co do cholery robi musztarda w magazynie o marketingu?
(przyciąga uwagę oczywiście, ale ja nie o tym).

Otóż, co rusz natykam się na porady samozwańczych geniuszy (jest już Internet) z każdej dziedziny i podążający za nimi łańcuszek fanów. Brian Tracy musi być przeszczęśliwy, że jego porady jak zostać ekspertem, można wcielić w życie tak łatwo. Publikować może każdy. Sukces jest w zasięgu ręki. „Poznaj 5 sposobów na zdobycie klientów”, „10 sposobów na pokonanie konkurencji”, „7 metod, które musisz znać, aby zwiększyć obroty firmy”, „3 sposoby na powiększanie penisa”, a nie to nie ta tematyka…

Czy to ma jakąkolwiek wartość? (no może poza tym ostatnim). Czy jest tu ktoś, kto zastosował chociaż jeden z tych tutoriali w jakiejkolwiek dziedzinie współczesnego marketingu i faktycznie teraz siedzi na Majorce i kręci młynka palcami w hamaku? Ja znam jednego, który tego nie zrobił. Steve Jobs. Facet, który nazwał firmę tak, że nie miała prawa odnieść sukcesu już po samej nazwie. Firma, która miała logo tak banalne, że nie mogła być firmą komputerową. Facet, który nie wynalazł nic nowego, ale połączył kilka innych wynalazków w taki sposób, że inni pukali się w czoło.

Zmierzam do tego, że w czasach kiedy wybory w mocarstwowym państwie może wygrać idiota1, tylko dlatego, że tysiące ludzi sugeruje się tym, co wyczyta w Internecie, warto jednak iść pod prąd. I robić swoje. Jeśli tylko Ty sam jesteś przekonany o słuszności takiego postępowania. I sądzę, że ma to zastosowanie także w marketingu. Na pewno wiecie, że jest taka szkoła, że newsletter należy wysyłać w środę rano. Wiecie to na pewno, bo tak mówią dane. Mówiły. Jakiś czas temu. Musztarda kiedyś była zdrowa, a potem szkodziła. Google kiedyś opierało pozycję stron na tytule strony, słowach kluczowych i znacznikach meta. Kiedyś. A propos Google to ciekawe, że płacimy firmie za coś czego rezultat jest nam, jako klientom nieznany (algorytm Google’a). To tak jakby zamówić malarza do pomalowania mieszkania, a on by odpowiedział „dobra, malujemy, ale nie powiem kiedy i na jaki kolor będzie pomalowane. A może w ogóle to położymy tapetę”. Algorytm się zmieni, a Wy zostajecie z tymi meta w nagłówku jak Himilsbach z angielskim.

Stawiam taką tezę, że zachowania i reakcje klientów nie tyle się zmieniają w tych czasach, co zawsze były różnorodne, tylko o tym nie wiedzieliśmy. Teraz przy dostatecznie dużej liczbie danych (liczbie podłączonych do Internetu) możemy znaleźć dowolnie wybraną grupę, na którą zadziała nasz przekaz. O ile oczywiście wyjdziemy poza schemat przykładowego wysyłania newslettera w środę rano.

To oczywiście jest męczące. Mnie przynajmniej męczy marketingowo. Byłoby mi o wiele prościej podążać utartymi ścieżkami. Ponieważ jednak nie mam natury owcy eksperymentuję, sprawdzam i znowu eksperymentuję. Nie odkrywam niczego nowego, bardziej staram się połączyć już istniejące „wynalazki” i stworzyć swoją receptę na sukces. Przykład Jobs’a, ale także wielu innych firm, jest dla mnie dowodem, że warto iść swoją drogą, nawet w przypadku przytłaczających danych świadczących o zupełnie przeciwnych potrzebach klientów. Takim produktem stworzonym przeze mnie są klocki Alexandra. Znacie historię? To posłuchajcie. Nikt ich nie chciał dla mnie produkować. Zwróciłem się kilka lat temu do kilku wytwórców podobnych produktów z drewna. Za każdym razem kiedy dowiadywali się, że każdy klocek jest inny i że trzeba je robić ręcznie odmawiali. Jeden zadeklarował, że może zaprogramować maszyny CNC i wtedy wszystkie klocki byłby jednakowe. Ja odmówiłem. Generalnie nie dało się ich produkować w Polsce. Uparłem się, kupiłem maszyny do obróbki drewna zatrudniłem dwie osoby i wystartowaliśmy. Jest to obecnie jeden z naszych najpopularniejszych produktów. I o dziwo w świecie cyfrowym, urządzeń mobilnych okazuje się, że ludzie lubią wziąć do ręki ręcznie obrobiony kawałek drewna o pięknym zapachu wosku z wygrawerowanym logo ich firmy. Gdybym założył, że takie zabawki nie są już popularne, a tym bardziej uwierzył, że nie da się ich wyprodukować, byłaby już musztarda po obiedzie.

PS. Naukowcy właśnie odkryli, że jajka już nie szkodzą, należy je jeść w całości. Ale jaja. Co nie?

1 – określenie to zostało użyte w książce „Ogień i furia. Biały dom Trumpa” autorstwa Michael Wolff.

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2018. Pobierz wersję online TUTAJ.

Producent i dystrybutor eleganckiej, skórzanej galanterii reklamowej w maju poleca w swojej ofercie notes z ekoskóry.

Produktem miesiąca maja został Notes 938075 posiadający atrakcyjne miejsce na grawer logo. Firma zaprasza do skorzystania z promocji.  

www.jaguargift.com

JK

Uchwały reklamowe to nie tylko zasady i warunki sytuowania zarządzanych przez profesjonalne podmioty dużych urządzeń i tablic reklamowych (np. billboardów), ale i przepisy dotyczące posiadanych przez zdecydowaną większość przedsiębiorców szyldów

Wojciech Gwóźdź
radca prawny

Szyldy a uchwała reklamowa

Zakres normowania uchwał reklamowych obejmuje specjalną grupę nośników reklamowych, czyli szyldów. W odniesieniu do nich, w uchwale reklamowej należy określić zasady i warunki ich sytuowania, gabaryty oraz liczbę szyldów, które mogą być umieszczone na danej nieruchomości przez podmiot prowadzący na niej działalność. Zgodnie z definicją zawartą w myśl art. 2 pkt 16d ustawy z dnia 27 marca 2003 roku – o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym [dalej także: „upzp”], przez szyld należy rozumieć tablicę reklamową lub urządzenie reklamowe informujące o działalności prowadzonej na nieruchomości, na której ta tablica reklamowa lub urządzenie się znajdują.

Porównanie definicji szyldu z definicjami tablicy i urządzenia reklamowego (zbiorczo jako nośniki reklamowe)1 prowadzi do wniosku, że najważniejszym wyróżnikiem szyldu spośród innych nośników reklamowych jest to, że jest on usytuowany na nieruchomości, na której prowadzi się działalność i działalności tej dotyczy. Czyli, zgodnie z zasadą lege non distinguente nec nostrum est distinguere (tam, gdzie ustawa nie rozróżnia, nie naszą jest rzeczą wprowadzać rozróżnienie), każdy nośnik reklamowy usytuowany na nieruchomości, na której prowadzi się działalność (informujący o niej), jest szyldem, niezależnie od jego formy, czy rozmiaru. Co ciekawe, szyld nie musi informować wyłącznie o działalności gospodarczej, może więc dotyczyć również działalności kulturalnej, sportowej, a nawet działalności niezarobkowej prowadzonej przez organizacje pozarządowe czy ruchy społeczne.2

Problemy z definicją szyldu

Definicja zamieszczona w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym może stwarzać problemy w praktyce. Zgodnie bowiem ze słownikowym rozumieniem pojęcia szyld, jest on tablicą przy wejściu do sklepu, warsztatu, instytucji itp., podającą ich nazwę,3 a więc przedmiotem nie za dużym, umieszczanym najczęściej na ścianie budynku czy ogrodzeniu. Jednak niespecjalnie trafiona definicja szyldu powoduje zaliczenie w poczet jej desygnatów również np. potykaczy, plakatów, logo, liter przestrzennych, neonów, banerów, flag, murali, pylonów, totemów (a więc przedmiotów dużych lub czasami bardzo dużych), o ile są umieszczone na nieruchomości, na której prowadzona jest działalność. Są to obiekty wykorzystywane np. przez stacje benzynowe, duże sklepy, czy restauracje, ale oczywiście nie tylko. Moim zdaniem najciekawszym przykładem szyldu informującego o prowadzonej na nieruchomości działalności, którego istnienia nie przewidziała prawdopodobnie żadna gmina, jest oznaczenie stadionu, czy hali sportowej.

Jak pokazuje doświadczenie pierwszych gmin, w których przyjęto uchwały reklamowe, osoby odpowiedzialne za ich opracowanie chyba nie do końca wzięły pod uwagę to, że życie bywa często bardziej skomplikowane, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Może to powodować, że wszystkie te, nazwijmy je nieklasycznymi, postacie szyldów, których przykłady podano powyżej, okażą się niezgodne z uchwałą reklamową, bo np. uchwałodawca nie przewidział w ogóle ich istnienia, albo, o co nietrudno w przypadku dużych obiektów jest ich więcej, niż przewiduje uchwała.

Co, gdy szyld jest niezgodny z uchwałą reklamową?

Gdy okaże się, że szyld jest niezgodny z uchwałą reklamową, będzie go trzeba w określonym w uchwale terminie dostosować do jej wymogów. Gdy okaże się to z różnych względów niemożliwe, trzeba będzie go usunąć. Co istotne, w myśl art. 37d ust. 1 upzp, podmiot, który umieścił tablicę reklamową lub urządzenie reklamowe (a więc również szyld) niezgodne z przepisami uchwały reklamowej, podlega karze pieniężnej. Kara ta wynosi 40-krotność opłaty reklamowej (gdyby jej nie ustalono, kara wynosi 40-krotność maksymalnej możliwej stawki opłaty reklamowej). Wysokość kary zależy również od pola powierzchni służącej ekspozycji reklamy. Maksymalna jej wysokość np. za niezgodny z uchwałą reklamową billboard o wymiarach 18m2, to ponad 7 000 zł miesięcznie.

Mając na uwadze nieprecyzyjne, a często również nieprzemyślane postanowienia uchwał reklamowych, doradzam wszystkim przedsiębiorcom posiadającym szyldy dużą ostrożność oraz bieżące monitorowanie, czy w miejscach, w których prowadzą działalność, nie są prowadzone prace nad uchwałą reklamową.

Wojciech Gwóźdź, radca prawny, Kancelaria Dr Krystian Ziemski & Partners w Poznaniu.

Przypisy:
1 – przez które należy rozumieć każdy przedmiot materialny przeznaczony lub służący ekspozycji reklamy wraz z jego elementami konstrukcyjnymi i zamocowaniami, z wyłączeniem drobnych przedmiotów codziennego użytku wykorzystywanych zgodnie z ich przeznaczeniem;
2 – Fogel A. (red.), Ustawa krajobrazowa, Warszawa 2016, s. 97-98;
3 – https://sjp.pwn.pl/sjp/szyld;2527552.html;

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2018. Pobierz wersję online TUTAJ.

Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej przedstawia informację dotyczącą wielkości rynku OOH w Polsce w pierwszym kwartale 2018 roku. Dane zostały przygotowane we współpracy IGRZ i Domu Mediowego STARCOM (Publicis Media).

Q1 OOH 2018.

Estymowana wielkość sprzedaży zamknęła się kwotą w wysokości ponad 101,7 mln PLN i była dla tej samej bazy firm wyższa aniżeli w pierwszym kwartale 2017 roku o 2,4%.

Q1 OOH 101,7 mln +2,4%

Podkreślmy, że na rynku OOH zmniejszyła się w ostatnich trzech latach liczba powierzchni ekspozycyjnych na standardowych nośnikach reklamy. Przy porównywalnych do ubiegłego roku wydatkach na reklamę OOH należy wnioskować, że wzrosły jednostkowe ceny sprzedaży przedmiotowych powierzchni. Dlatego rokowania dotyczące wykorzystania reklamy OOH w akcjach promocyjno-reklamowych muszą być pozytywne. W momencie wprowadzenia na rynek w szerszym zakresie nośników wykorzystujących nowoczesne technologie ten rozwój może jeszcze przyspieszyć.

Ważnym czynnikiem wzrostu jest również wynik uzyskany w zakresie sprzedaży w reklamie tranzytowej (patrz poniżej). Rynek tranzytu zaczyna sięgać po nowe możliwości, co przynosi dobre efekty sprzedażowe.

Przychody branży OOH niezmiennie opierają się na czterech sektorach: „media”, „handel” „telekomunikacja” oraz „żywność” (Q1 2018: 66 procent sprzedaży). Należy odnotować wzrost wydatków w sektorach „finanse” i „motoryzacja” (po blisko 5% ogółu sprzedaży każdy). Jest on związany z uruchomieniem nowych produktów finansowo-kredytowych, a w wypadku „motoryzacji” osłabienia sprzedaży w Q4 2017 i wzmocnieniem akcji na rzecz sprzedaży w Q1 2018.

Q1 OOH 2018 SEKTORY:

MEDIA – 20%

HANDEL – 20%

TELEKOMUNIKACJA – 16%

ŻYWNOŚĆ  – 10%

Q1 OOH 2018 vs QS 2017 +1%

 CZAS WOLNY  – 6%

POZOSTAŁE SEKTORY – 28%

Wygenerowane dane dotyczące wielkości sprzedaży największych firm regionalnych (tu: znaczący wzrost) i zajmujących się reklamą wielkoformatową (tu: niewielki spadek) wskazują wzrost w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego. Biorąc pod uwagę te dane szacujemy wielkość sprzedaży całego rynku OOH w pierwszym kwartale roku 2017 na kwotę bliską 120,0 mln PLN (plus 4,3% w stosunku do Q1 2017).

REKLAMA TRANZYTOWA. Głównymi graczami na polskim rynku pozostają w zakresie reklamy tranzytowej firmy: AMS S.A. oraz Business Consulting, dalej: Ströer Polska, Synergic, Clear Channel Poland oraz Warexpo. Po zmianie operatora reklamy w wagonach Metra Warszawskiego – firmę AMS zastąpił od początku 2017 roku Ströer, rynek oczekiwał nowości znanych na niemieckim rynku reklamy tranzytowej. Zmiany te nastąpiły jednak dopiero w pierwszym kwartale bieżącego roku i miały wpływ na wielkość sprzedaży w tym okresie.

Q1 2018 TRANZYT. W pierwszym kwartale 2018 roku wielkość sprzedaży wyniosła sumę w wysokości ponad 7,5 mln PLN i była wyższa w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego o 29,3%.

Q1 TRANZYT

Q1 2018 7,5 mln +29,3%

Dobry wynik tranzytu w pierwszym kwartale zawdzięczamy nie tylko zintegrowanej ofercie firmy Ströer, ale również szybkiej decyzji firmy AMS po zakończeniu wspomnianego kontraktu w metrze, w postaci uruchomienia systemu cyfrowych nośników reklamy i informacji w autobusach warszawskiej komunikacji miejskiej. Inwestycja ta przyniosła w tym kwartale dobre efekty. Należy spodziewać się, że w najbliższych dwóch latach cyfrowy przekaz informacyjno-reklamowy stanie się w tranzycie dominujący.

Q1 2018 DOOH. Przy słabszym wyniku DOOH w Q1 2017 obecny wynik sprzedaży w tym segmencie OOH pozwala na stwierdzenie, że DOOH zaczyna rozwijać się coraz bardziej dynamicznie i zyskuje na znaczeniu. Jeszcze nie w takim stopniu jak na świecie, ale już perspektywicznie. Nowe technologie stały się przyjazne otoczeniu i bardzo pożyteczne w przestrzeni publicznej.

W pierwszym kwartale sprzedaż DOOH wyniosła ponad 10 mln PLN i była wyższa aniżeli w tym samym okresie ubiegłego roku o ponad 35 procent. Trzeba jednak zaznaczyć, że obecne dane pochodzą od większej ilości podmiotów (Q1 2017 ca. 55% rynku; Q1 2018 ca. 66% rynku). Dokonaliśmy jednak porównania pokazując trend rozwojowy.

Q1 DOOH

Q1 2018 10 mln +35,7%

PROGNOZA 2018. Pozostaje po Q1 umiarkowanie optymistyczna. Podtrzymujemy przewidywania po zakończeniu ubiegłego roku (Raport OOH 2017): Sprzedaż OOH w 2018 roku winna wzrosnąć w granicach 3,5 do 5,5 procent w stosunku do roku 2017.

Źródło IGRZ.

JK

 

Już 23 maja w warszawskiej Hali Gwardii odbędzie się 11. edycja Havas Media Group Conference. W tym roku wydarzenie odbywa się pod hasłem Are you ready to change?, a zaproszeni goście będą rozmawiać o zmianie w komunikacji związanej z globalną transformacją digitalową.

Zbliża się 11. edycja konferencji Havas Media Group, która w tym roku będzie skupiać się wokół zmiany w komunikacji, nie tylko marketingowej. W dobie transformacji digitalowej, na styku nowych technologii, narzędzi i przestrzeni komunikacyjnych marki stają wciąż przed nowymi wyzwaniami, aby angażować konsumentów i efektywnie przyciągać ich uwagę. Zmianie ulegają również oczekiwania konsumentów wobec marek. Dlatego właśnie nowa komunikacja będzie tematem przewodnim Havas Media Group Conference. Podczas konferencji w tematykę zmiany w biznesie wprowadzi gości Anna Jakubowski, specjalistka od strategii oraz rozwoju biznesu z wieloletnim doświadczeniem w międzynarodowych korporacjach. Następnie Alicja Cybulska, Intelligence Director w Havas Media Group opowie o zmianie w komunikacji marketingowej w oparciu o wnioski płynące z badań. Sagi Chemetz z Havas Blink, jeden z pierwszych aktywistów social mediowych w Izraelu, będzie mówić o wielkim potencjale kontentu w społecznościach. Wśród zaproszonych prelegentów są również Frédéric Josué, globalny dyrektor 18 Havas, który opowie o technologii voice search, zmieniającej podejście do wyszukiwania informacji w środowisku digitalowym czy Lawrence Taylor (Global Managing Director), odpowiedzialny za globalny rozwój wszystkich digitalowych jednostek w grupie Havas.

Podczas konferencji odbędą się także trzy tematyczne panele dyskusyjne. Pierwszy z nich, Historie, które wszyscy kochamy, poprowadzi Anna Kuropatwa (Strategy&Insights Director) i będzie dotyczyć storytellingu oraz wartości angażującego kontentu. Drugi, Biznes, który mówi, poprowadzi Dominik Komar, Head of 18 Havas Warsaw i będzie związany z technologią voice search. Ostatni z nich poprowadzi Wiola Łada-Szewczenko, Head of Ecselis & DBI Poland pod hasłem: Niecodzienne opowieści o danych.

Na zakończenie, wszystkich do działania nakręci Jurek Owsiak, a Manuel Hubauld z Universal Music opowie o angażującej komunikacji marketingowej w obszarze muzyki. Zgromadzonych gości muzycznie pożegna występ Natalii Nykiel.

– Tematem przewodnim naszej konferencji w tym roku jest zmiana. Zmiana, nie tylko w komunikacji marketingowej, ale przede wszystkim zmiana w dobie globalnej, digitalowej transformacji biznesu. Nowe narzędzia, technologie czy przestrzenie komunikacyjne powodują, że marki, marketerzy i specjaliści od komunikacji stają przed trudnym wyzwaniem stworzenia jednego, sprawnie działającego ekosystemu komunikacyjnego. Mam nadzieję, że nasi goście, rozmowy i wystąpienia zainspirują wszystkich uczestników konferencji do tworzenia jakościowej komunikacji na miarę XXI wieku. Serdecznie zapraszamy! – mówi Małgorzata Węgierek, CEO Havas Media Group.

Konferencja Havas Media Group Are you ready to change? odbędzie się 23 maja 2018 r. w Hali Gwardii przy Placu Żelaznej Bramy 1 w Warszawie. Więcej informacji o wydarzeniu oraz uczestnictwie można znaleźć TUTAJ.

MW

Damian Zozula objął w maju br. stanowisko dyrektora marketingu międzynarodowej platformy GIVT, uzyskującej dla pasażerów linii lotniczych odszkodowania m.in. za opóźnione lub odwołane loty. Zozula ma prawie 20-letnie doświadczenie w planowaniu i realizacji strategii biznesowych, a także w e-biznesie i wdrażaniu innowacji.

Do GIVT przeszedł z Grupy 4finance, w której pracował jako dyrektor digital marketingu i odpowiadał m.in. za przygotowanie i wdrożenie strategii marketingu cyfrowego i mobilnego dla 16 rynków na trzech kontynentach. Wcześniej, w latach 2013-2014, Zozula był związany z Centralnym Domem Maklerskim Pekao S.A. jako dyrektor marketingu. W latach 2002-2013 pracował w Banku Handlowym, zajmując pod koniec stanowisko dyrektora marketingu i sprzedaży zdalnej. Zajmował się m.in. uruchomieniem kanału pozyskiwania klientów online i wdrożeniem nowej platformy bankowości internetowej. Odpowiadał także za planowanie i wdrażanie strategii digital marketingowej oraz za rozwój bankowości mobilnej.

– Praca dla GIVT to dla mnie bardzo pozytywne wyzwanie. Spółka ma ogromny potencjał. Rynek lotniczy stale rośnie, a wraz z nim grupa klientów potrzebujących wsparcia, dlatego dostarczymy im najlepszy produkt i doświadczenie w sytuacjach niejednokrotnie emocjonalnych. Dla wielu klientów linii lotniczych często nie jest jasne, co przysługuje im w sytuacjach kryzysowych, czyli opóźnionego lub odwołanego rejsu, zatem działania marketingowe będą istotnym elementem nie tylko budowania świadomości marki, ale też samej kategorii –powiedział Damian Zozula, dyrektor marketingu GIVT.

– Budujemy GIVT w oparciu o kilka kluczowych przewag konkurencyjnych. Jedną z nich, i najważniejszą, jest bardzo silny zespół i jego wysokie, zdywersyfikowane kompetencje. Dzięki temu bardzo szybko się rozwijamy i zwiększamy skalę działalności. Rozpoczęliśmy już operacje w Polsce i na kilku zagranicznych rynkach, a  wzmocnienie działań marketingowych w skali międzynarodowej jest teraz jednym z naszych priorytetów. Jesteśmy przekonani, że bardzo bogate doświadczenie Damiana w e-handlu i wdrażaniu innowacji pomoże szybko rozwinąć platforma GIVT na wielu rynkach– dodał prezes GIVT Jacek Podoba.

Damian Zozula jest absolwentem Politechniki Warszawskiej – ukończył tam kierunek Electrical and Computer Engineering oraz, z wyróżnieniem, podyplomowe studia MBA. Jego hobby to jazda konna i motocykle; jest też miłośnikiem literatury fantastycznej.

MW

Firma Storytel Sp. z o.o. powierzyła agencji oS3 działania promujące ekskluzywną premierę książki Katarzyny Nosowskiej w postaci audiobooka pod tytułem „A ja żem jej powiedziała, Kaśka”. 

Od 16. maja, a więc na tydzień przed premierą papierowej wersji książki Katarzyny Nosowskiej, jej audiobookowa wersja jest dostępna wyłącznie na Storytel Polska (www.storytel.pl/nosowska), który z tej okazji przygotował dla swoich użytkowników niespodziankę związaną z tym wydarzeniem. Każdy, kto zarejestruje się na Storytel poprzez stronę dedykowaną premierze książki uzyska darmowy dostęp do platformy nawet przez 30 dni, z możliwością odsłuchania pełnej wersji książki Katarzyny Nosowskiej.

– Dostępna u nas wersja książki Katarzyny Nosowskiej w postaci audiobooka to prawdziwa petarda dla fanów piosenkarki To pierwsza książka artystki, w dodatku czytana przez nią osobiście, a dzięki specjalnej ofercie Storytel przez pierwsze 30 dni od założenia konta można jej słuchać za darmo. „A ja żem jej powiedziała” to zbiór tekstów zaczerpniętych z instagramowego cyklu wokalistki. Nosowska z dystansem do samej siebie szczerze, dojrzale i w oryginalny sposób opowiada o otaczającej ją rzeczywistości. A przy tym bawi do łez – mówi Jakub Barzak, Marketing Manager w firmie Storytel.

W ramach współpracy agencja oS3 przygotowała kampanię digitalową promującą ekskluzywną premierę w Storytel pod hasłem „Nosowska czyta Nosowską”.

 oS3 rozpoczęła współpracę z firmą Storytel w ramach działań new businessowych agencji. Firma Storytel Sp. z o.o. oferuje streaming audiobooków za pomocą telefonów, tabletów i komputerów w cyfrowej usłudze abonamentowej.

JK

Właśnie ruszyły realizowane przez Synergic dwie nowe kampanie promujące premiery filmowe UIP Polska. Kluczem działań wizerunkowych jest sprawdzona i efektywna w dotarciu do wielkomiejskiej grupy przestrzeń dworców PKP oraz przejść podziemnych.

United International Pictures (UIP Polska) jest liderem pośród dystrybutorów kinowych w Polsce. Reprezentuje największe amerykańskie studia filmowe: Universal Pictures, Paramount Pictures i Sony Pictures. Odpowiada za sukces takich serii, jak: „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, „Szybcy i wściekli”, „Transformers”, „Minionki” czy „Hotel Transylwania”. Od 1981 roku UIP miało w swojej dystrybucji ponad 1.000 filmów, z których ponad 100 nagrodzono Oscarami.

Aktualna kampania reklamująca film „Wyszczekani” („Show Dogs”) realizowana jest w tunelach przejścia podziemnego w Warszawie, gdzie frapujące grafiki z głównymi bohaterami nawiązują do charakteru i aury tajemniczości fabuły.

Film opowiada o pracującym dla policji czworonogu, który wysłany na prestiżową wystawę psów odkrywa tajemnicę nielegalnego handlu zwierzętami! Polską premierę filmu zaplanowano na 1 czerwca 2018 roku.

Równoległa kampania Synergic dla United International Pictures realizowana jest na dworcach PKP we Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu, Gdyni i Bydgoszczy.
Do jej promocji wykorzystano ekrany LCD reklamujące film „Strażnicy cnoty” („Blockers”), który w humorystyczny sposób opowiada o losach amerykańskich rodzin i perypetiach towarzyskich ich nastoletnich córek.

– Każdego dnia przejścia podziemne są miejscem transferowym dla kilkudziesięciu a nawet kilkuset tysięcy potencjalnych widzów premier filmowych i tym samym stanowią dla nas wysoce atrakcyjną przestrzeń reklamową. Nie bez znaczenia jest też fakt możliwości kreatywnego wykorzystania tej przestrzeni dla narracji o filmach – powiedział Stanisław Pytel, dyrektor marketingu United International Pictures.

– Kampanie premier filmowych to idealny przykład innowacyjnego wykorzystania sztandarowych nośników Synergic – przejść podziemnych i dworców PKP. Stanowią one niewątpliwie o naszej przewadze konkurencyjnej na rynku. Kreatywne pomysły przygotowane dla UIP Polska zwracają uwagę i intrygują potencjalnych widzów fabułą filmów i odpowiednio budują napięcie na chwilę przed zajęciem miejsca w fotelu kinowym – przekonuje Joanna Hutnik, Wiceprezes Zarządu Synergic.

JK