Logo


Różnorodność ofert firm zajmujących się organizacją eventów jest ogromna. Czy jednak nie mamy wrażenia, że prawie wszystko już było? Czym można jeszcze zaciekawić, zaskoczyć? Co jeszcze możemy zrobić? Wiadomo, dużo także zależy od budżetu, ale czy zawsze budżet musi być ogromny, żeby zrobić coś fajnego?

Efekt zaskoczenia na eventach jest istotny, jednak ważne jest też to, o jakim zaskoczeniu mówimy. Jedno to zaskoczenie wizualne, czyli spektakularna i pomysłowa dekoracja, aranżacja przestrzeni lub forma prezentacji wydarzenia. Drugie to zaskoczenie uczestnika i zaproponowanie mu nowej formy integracji. W pierwszym przypadku wszystko zależne jest od pomysłowości i kreacji organizatora.


fot. Stereomatic

-Technologia eventowa bardzo szybko rozwija się i co roku producenci zaskakują innowacyjnymi pomysłami: powstają nowe lampy sceniczne, a ekrany diodowe są coraz bardziej dokładne i elastyczne. Wystarczy spojrzeć na wiodących dostawców techniki i multimediów na naszym rynku, którzy średnio raz w roku – podczas swoich warsztatów – prezentują pionierskie produkty i rozwiązania. W chwili obecnej bardzo popularne jest wykorzystanie systemu kreowania przestrzeni Kinex. Właściwie można stwierdzić, że wszystko już było, na eventach wykorzystano niemal cały asortyment różnych scenariuszy i urządzeń. Dziś już imprezy paintballowe nie są niczym odkrywczym, a jeszcze parę lat temu były one prawdziwym hitem. Agencje eventowe muszą dobrze główkować, aby coś starego ubrać w nowe lub odwrotnie. Bardzo dużo wagi przywiązuje się do formy podania danego pomysłu: klienci zwracają uwagę na detale i spójność kompletnej koncepcji. Pytanie brzmi: czy zawsze trzeba zaskakiwać? Moim zdaniem: niekoniecznie – ważne, aby całościowy plan dawał pożądany efekt. W dzisiejszych czasach najważniejsze jest faktyczne integrowanie uczestników, zwłaszcza w eventach typowo firmowych, skierowanych do pracowników. Nie zawsze trzeba „krzyczeć” i zaskakiwać na każdym kroku – ważne, żeby było miło i z pomysłem – mówi Paweł Haberka, General Manager w agencji eventowej PowerEvents. Oczywiste jest, że nie możemy każdego eventu wymyślać na nowo i zawsze oferować czegoś, czego publiczność jeszcze nigdy nie widziała. Część eventu wypełniać będzie zatem „stare i sprawdzone”.

– Dlatego na przykład rozmaite „dmuchańce” ciągle mają rację bytu, mimo tego, że każdy już je widział. Istotnym jest jednak wyszukiwanie elementów, które będą nowe, ciekawe i zaskakujące. Elementów, które nadadzą smaku naszej imprezie i wyróżnią ją spośród tysiąca innych. Branża rozrywkowa bywa bowiem bardzo kapryśna. Jeśli nie chcemy, aby eventowa fortuna się od nas odwróciła, musimy karmić ją stale nowymi wrażeniami. Podsumowując rok 2017, staraliśmy się odnaleźć aktualne rodzynki na nasze „eventowe torty”. Dla nas była to ruchoma ścianka wspinaczkowa. Początki naszej ścianki sięgają 2015 roku. Stworzyliśmy ją wówczas z myślą o branży fitness. Ale to branża eventowa przyszła do nas i powiedziała „chcemy to koniecznie mieć. Idąc za sukcesem tego produktu nasza firma zapowiedziała kolejną nowość na sezon 2018. Wirtualna rzeczywistość cieszy się coraz większą popularnością. Stworzyliśmy symulator wyścigów samochodowych, który nie tylko daje nam wrażenia optyczne. Biorąc udział w wyścigach, odczuwamy ponadto wszystkie te przeciążenia, które znamy z jazdy samochodowej. Gdy wciskamy pedał gazu, przyspieszenie wciska nas w fotel auta, gdy hamujemy, czujemy, jak siła hamowania wyrzuca nas z fotela i napinają się pasy bezpieczeństwa. Gdy wchodzimy w zakręty, działają siły odśrodkowe. Od początku roku 2018 symulator gotowy będzie do STARTU – podsumował Piotr Małecki z EVEREST CLIMBING.


oba zdjęcia Stereomatic

Zatem w branży eventowej stale należy poprawiać jakość, podnosić poprzeczkę i starać się zaskakiwać – niekoniecznie całkowicie nowym pomysłem, czasem wystarczy drobna modyfikacja.
– Codziennie zajmujemy się wymyślaniem i realizowaniem nowych projektów dla naszych widzów i gości. Przyjąwszy ograniczone pole możliwości, jakim jest repertuar musicalowy i filmowy, rzadko wspierany prostymi, radiowymi przebojami, musimy stale podnosić jakość naszych produkcji. Dlatego pracujemy z najlepszymi – aktorami i wokalistami, którzy na co dzień występują na czołowych scenach muzycznych w kraju. Czy nasze występy są zaskakujące? Zazwyczaj przyjmujemy dosyć klasyczną, elegancką stylistykę rodem z Broadwayu, dlatego nasze produkcje nie szokują. Miło jednak jest widzieć, że kiedy występujemy, widzowie, zamiast skupiać się na przekąskach, drinkach i rozmowach, przenoszą uwagę na scenę, a po zakończonym koncercie nagradzają nas szczerymi brawami. Nierzadko wchodzimy w kreatywną współpracę z twórcami eventów, wzajemnie dopasowując elementy koncertu i imprezy do siebie, by całość wyglądała jak spod igły. Sporo zespołów coverowych i eventowych trwa jeszcze w przeświadczeniu, że na eventach uprawia się chałtury. My mamy świadomość tego, że do trzydziestominutowego setu koncertowego dla klienta komercyjnego podchodzić trzeba z równą powagą i szacunkiem, co do trzygodzinnych spektakli w teatrze. Po drugiej stronie zawsze jest przecież odbiorca, któremu należy się najwyższa jakość, na jaką nas stać. Nie gaśnie w nas pasja do tego, co robimy, a i zapał event managerów do współpracy z nami nie maleje, gdy rozmowa schodzi na temat finansów – mówi Maciej Pawlak, Manager, Broadway w Polsce.

Wachlarz firm zajmujących się atrakcjami w branży eventowej jest bardzo szeroki, nie ma dwóch dokładnie takich samych firm oferujących dokładnie to samo, a jeśli nawet, to każda z nich zrobi to po swojemu.
– Z organizacją eventów jest trochę tak jak z gotowaniem. Jeśli rzucimy hasło np. bataty, wołowina, albo schab, to mimo tego, że mamy ten sam produkt wyjściowy każdy kucharz zrobi z nim coś innego. Smak, podanie, wygląd dania będzie inny w zależności od użytych dodatków, czasu i sposobu obróbki danego składnika. Tak samo jest z eventami. Każdy dobry producent, czy też reżyser wydarzenia z danej konwencji, koncepcji czy pomysłu wyciągnie coś innego. Dlatego gdybym był na miejscu klienta szukałbym agencji, które mają różnorodne doświadczenie i portfolio, a nie ciągle powielają te same schematy i pomysły. Agencji kreatywnej, a nie zachowawczej. Jeśli szukamy oryginalnego pomysłu, czegoś co może nas i naszych gości zaskoczyć warto sięgnąć po nową agencję, która zniszczy konwencje i utarte schematy działania i myślenia. To też potrafi wprowadzić wiele świeżości w projekt. Inaczej możemy ciągle mieć tzw. odgrzewane kotlety – mówi Damian Haftkiewicz, założyciel i pomysłodawca Stereomatic Agency Group.
Zleceniodawcy często zadają sobie to samo pytanie – co z tym budżetem, na jakim poziomie powinien się kształtować? Czy da się zaskoczyć uczestnika, niekoniecznie wydając horrendalne kwoty?


Ścianka wspinaczkowa firmy Everest Climbing

Paweł Haberka, General Manager w agencji eventowej PowerEvents – Można pozwolić sobie tu na odrobinę żartobliwą odpowiedź: mając mały budżet, można wysłać uczestników do „słabego” ośrodka i z pewnością zaskoczymy odbiorców. Niestety, nie na plus. A tak na poważnie – budżet eventu jest kluczem do tzw. „wkładu”. Są koszty stałe, takie jak obiekt, catering czy transport. Reszta budżetu to pula, która zostaje na atrakcje – im jest większa, tym większe możliwości, ale nie jest prawdą, że organizacja eventu firmowego musi kosztować majątek. Nie zawsze oczekiwania idą w parze z możliwościami finansowymi – po prostu „z pustego i Salomon nie naleje”. Pomysłowość i zdolność kreacji, jakimi wykazuje się organizator, są kluczowym elementem eventu. Nie potrzeba zawrotnych kwot, aby wywołać u uczestników wydarzenia efekt WOW: np. zaskoczeniem może być drobny spersonalizowany upominek czekający w pokoju na uczestnika lub utrzymywanie w tajemnicy szczegółowego planu imprezy. Popularne są też działania poprzedzające event, czyli akcje przed samym wydarzeniem, które w minimalny sposób budują atmosferę eventu. Mogą to być intrygujące maile czy niespodzianki w biurze. Jedno jest pewne: dobry i rozsądny budżet z pewnością poszerza możliwości, ale nie jest tak, że jego brak całkiem uniemożliwia realizację oryginalnych pomysłów.

Damian Haftkiewicz w tym temacie dodaje – Jestem wielbicielem kina. Oglądam 5-8 pozycji w tygodniu. Nie będzie to nic odkrywczego jeśli powiem, że sukcesu kasowego, czy też nagród na festiwalach filmowych wcale nie gwarantuje wysoki budżet albo gwiazdy pierwszego formatu. Najważniejszy jest pomysł i scenariusz, a także reżyseria. Często się zdarza, że ogromne wrażenie robi film za 100 razy mniejszy budżet, niż rozdmuchana produkcja napakowana efektami specjalnymi. Widzę ogromną analogię pomiędzy produkcjami filmowymi a eventowymi. Moim zdaniem coraz większą rolę będzie odgrywać rola scenarzysty producenta i reżysera wydarzenia (najlepiej, aby w agencji rolę tą pełniła jedna osoba), który będzie potrafić w zgrabny sposób znaleźć „złoty środek” pomiędzy oczekiwaniami klienta, a możliwościami budżetowymi. Oczywiście cały czas mówimy o budżetach realnych, a nie życzeniowych. Natomiast, jak pokazują np. realizacje naszej małej agencji z Wrocławia, która nie pracuje zbyt często na wielomilionowych budżetach, można zrobić naprawdę wiele – dopowiada przedstawiciel Stereomatic Agency Group.

Wciąż jak widać, można zrobić wiele, za niewiele lub trochę więcej, ale już wiemy, że budżet nie do końca wiedzie w tym temacie prym. Liczy się dobry pomysł i ludzie którzy go tworzą, a ich nie brakuje, bo ile ludzi na świecie tyle różnych pomysłów i realizacji.

Magdalena Wilczak

Artykuł ukazał się w OOH event! Pobierz wersję online: TUTAJ.

Gale, bankiety, spotkania integracyjne, imprezy tematyczne – wachlarz eventów, których istotnym elementem jest konsumpcja alkoholu jest bardzo szeroki. W naszym kręgu kulturowym przyjęte jest wieńczenie toastami spotkań biznesowych. To istotna część składowa prawie każdego eventu. Warto znać zasady biznesowego savoir-vivre’u przy wspólnym spożywaniu alkoholu.

W zależności od skali i rodzaju wydarzenia zmienia się rodzaj alkoholu, ale „procentowe trunki” praktycznie zawsze są obecne na eventach. No i zdarza się, że bez nich impreza często kończy się przed czasem! A tego przecież chcą uniknąć organizatorzy.
– Napoje alkoholowe stanowią, bez wątpienia, ciekawe urozmaicenie atrakcji danego wieczoru. Co więcej, mogą być one także wydarzeniem samym w sobie. Nie bez znaczenia jest tutaj zatem chociażby forma podania. Stąd nasza marka chętnie sięga po grube szkło z domieszką kryształu, naturalny kokos czy żarówki produkowane na zamówienie. Mamy świadomość, że równie istotne są także użyte składniki – i to nie tylko te alkoholowe – dlatego sięgamy po naturalne dodatki, sprowadzane z różnych zakątków świata. Oczywiście nie możemy tu zapominać o wyglądzie samych barów, z których serwowane są alkohole, jak również i o doborze odpowiedniego personelu – wyjaśnia Damian Wiatrak, dyrektor zarządzający Marki Deli Catering.

Lidia Popławska z agencji Eventy Diamenty zwraca uwagę, że alkohol zawsze powinien być dostosowany do formy spotkania.
– Jest bardzo istotny, jeśli nie wszyscy goście się znają. Pozwala to na rozładowanie napięcia. Istotne jest, aby nie przesadzić z jego ilością ponieważ wśród strumieni alkoholu często zapomina się o zachowaniu pewnych norm. Alkohol powinien łączyć, a nie dzielić. Jest szalenie ważny, jeśli event ma na celu świętowanie sukcesu czy celebrowanie urodzin osoby sprawującej kierownicze stanowisko – wtedy ważne, aby alkohol kojarzył się z prestiżem.

Jeśli jesteśmy zagranicą, warto pamiętać, iż każdy kraj posiada pewne zasady związane z konsumpcją napoi wyskokowych.
– Włochy: wino do posiłku jest obowiązkowe. Chiny: jeśli nie pijemy alkoholu musimy mieć dobre wytłumaczenie, Chińczycy nie darzą zaufaniem abstynentów. Japonia: odmawiając wypicia trunku z Japończykiem tracimy szansę na powodzenie w negocjacjach – wymienia Lidia Popławska.

Alkohol dobrze dobrany
Planując dobór odpowiedniego alkoholu na dany event należy wziąć pod uwagę szereg różnych czynników. Nie bez znaczenia jest tu przekrój gości, ich wiek, jak również cel eventu i budżet samego klienta. Wymienione elementy definiują na dobrą sprawę, po jaki alkohol sięgniemy.
– Biorąc pod uwagę pewne z góry przyjęte standardy oraz uśredniając potrzeby klientów podczas organizowanych eventów w naszym imprezowym barze nie może z pewnością zabraknąć wina (zarówno czerwonego, jak i białego) oraz mocniejszych alkoholi, takich jak wódka czy whisky. Tu warto dodać, że dwa ostatnie alkohole są na dobrą sprawę bazą do większości najbardziej popularnych eventowych koktajli, które przy odpowiednim doborze towarzyszących składników potrafią na długo zostać w pamięci gości – mówi Damian Wiatrak.

FOTO BAR na Gali FestiwalMarketingu.pl 2017

Jarosław Buss, organizator festiwalu Whisky Live Festival właściciel sieci sklepów Ballantines oraz firmy Tudor House kładzie nacisk na tzw. target, czyli strukturę grupy uczestników eventu.
– Wśród młodzieży modne są koktajle, z myślą o paniach wybiera się zazwyczaj lżejsze alkohole, głównie wina. Dla mężczyzn zarezerwowany jest alkohol mocny. Nie znając upodobań poszczególnych gości, warto być przygotowanym na każdą okoliczność oraz najróżniejsze preferencje smakowe uczestników eventu. W takich sytuacjach często ustawia się menu pod gatunki najlepiej sprzedawanych alkoholi w Polsce, a więc wódka i whisky wiodą prym. Osobiście stawiam na Brown Spirits, ponieważ wymagają one odpowiedniej celebracji. Nie pije się ich szybko, raczej smakuje, a do tego można jeszcze dołożyć storytelling, czyli opowiadanie np. o aktualnie degustowanym gatunku „wody życia”, jak mówi się o whisky – podkreśla Jarosław Buss.

Przedstawicielka agencji Eventy Diamenty jako szczególne kryterium wymienia formę spotkania i menu, serwowane do napojów alkoholowych.
– Trafny dobór alkoholu jest sztuką, a więc warto mieć na podorędziu kogoś kto posiada takie umiejętności. Tylko wielcy znawcy potrafią stworzyć z menu i napoju idealną całość. Jako aperitif polecane są piwa jasne i cydry, wina białe, vermouth, koktajle, wytrawne wódki. Po posiłku można podać tzw. digestif, czyli np. pieprzówkę czy likier miętowy. Nasza praca to również przewidywanie, więc musimy postarać się zapobiec sytuacji kiedy event wymyka się spod kontroli przez nieprzyjemne efekty nadmiernego spożycia. Charakter wydarzenia wpływa również na ilość i rodzaj alkoholu jaki podamy, np. spotkanie wyższego szczebla decyzyjnego powinno być okraszone trunkiem symbolizującym sukces. Wariant tematyczny imprezy określać może z góry jakie napoje alkoholowe podamy, np. Meksykańska Fiesta czy Octoberfest – akcentuje Lidia Popławska.

Gusta i guściki uczestników eventów
Nie jest łatwo spełnić indywidualne potrzeby i sprostać preferencjom uczestnikom eventu przy tworzeniu karty alkoholi. Na pewno sprawdzi się pakiet wielu rodzajów napojów z procentami do wyboru.
– Zazwyczaj organizator eventu przedstawia zamysł tego, co by widział w karcie alkoholi, a my się do tego dopasowujemy. Czasami próbujemy subtelnie modelować wytycznymi, jeśli uznamy, że „coś w nich nie gra”. Rzadko stykam się z sytuacją, gdy organizator daje pełną swobodę przy tworzeniu karty alkoholi. Jednym z czynników ograniczających naszą kreatywność jest zazwyczaj cena – mówi Jarosław Buss.

Jednym ze sposobów na „trafienie” z alkoholem w gusta uczestników jest wcześniejsza degustacja i rozmowa.
– Dużą wiedzę zyskamy przeprowadzając wcześniejszą ankietę wśród uczestników eventu (jeśli mamy do czynienia z eventem wewnętrznym). Jeśli będzie to event zewnętrzny – to możemy sięgnąć do badań na ten temat, przeanalizować modę na poszczególne alkohole. Musimy pamiętać o tym, aby kobietom dać wybór (urozmaiconą kartę drinków), a chcąc zadbać o męskie grono należy dysponować klasykami, które docenią koneserzy. Najważniejsze to wiedzieć – kto będzie na evencie i od tego zacząć przygotowania. Jeśli na evencie pojawić ma się grupa znawców alkoholi dobrze będzie w ramach jednej z atrakcji zorganizować profesjonalną degustację, podczas której doświadczony barman opowie o nich – podpowiada Lidia Popławska.

Degustacja Tudor House

Alkohol potrzebuje też odpowiedniej oprawy, by gość eventu czuł, że dla niego została stworzona oferta „szyta na miarę”. Indywidualne potrzeby i preferencje wymagają zgłębienia potrzeb klienta. Począwszy od stosownej zabudowy barowej dopasowanej do ogólnej scenografii wydarzenia, po profesjonalną obsługę barmańską specjalizującą się w wymyślnych koktajlach.
– Naszą odpowiedzią na indywidualne potrzeby i preferencje uczestników eventu jest DELI Coctail Bar, gdzie bieżące trendy postanowiliśmy połączyć z wpływami innych krajów i kultur. Nieustająco szukamy inspiracji w najbardziej egzotycznych częściach świata, stąd chętnie sięgamy tu po rzadko spotykane składniki i dodatki. Nie bez znaczenia jest także dla nas odpowiednie wykorzystywanie składnika chłodzącego (jak lód suchy czy ciekły azot) oraz sposób podania (czy to w naczyniach z ciętego kryształu górskiego bądź też wydrążonych kokosów) – akcentuje Damian Wiatrak.

Ważną częścią eventów jest szybka reakcja na problemy pojawiające się w trakcie imprezy, a także improwizacja.
– Jeśli klienci zgłaszają jakieś uwagi lub są z czegoś niezadowoleni – trzeba szybko działać i dołożyć wszelkich starań, żeby gość wyszedł zadowolony. Jakość barmańskiej obsługi również ma ogromny wpływ na zadowolenie gości. Kto miałby ochotę pić drinki, podawane przez naburmuszonego mężczyznę, który wygląda jakby był tu za karę? – pyta Katarzyna Banasiewicz, event manager w agencji UNIQUE ONE.

Wypijmy za błędy?
Może się wydawać, że wybór rodzaju alkoholu na event jest prostą sprawą. Specjaliści są jednak innego zdania. Alkohol kłócący się z charakterem eventu i nie spełniający oczekiwania jego uczestników, to częsty obrazek.

– Po pierwsze, nie dobierajmy alkoholu według naszych upodobań, bo to nie jest nasza prywatna impreza. Po drugie, należy zadbać o to, aby alkoholu nie zabrakło! Po trzecie, alkohol musi pochodzić z wiarygodnego źródła. Po czwarte, musimy znać pewne zasady rządzące doborem alkoholi. W Europie Zachodniej królują wina i koniaki. W Europie Wschodniej, w krajach skandynawskich – wódki. Ważne, aby odpowiednio stosować kryteria zakupowe: cenę i jakość. Np. przy zakupie wódki decyduje cena, a potem jakość. 1/3 konsumentów bierze te dwa czynniki pod uwagę w równym stopniu. Kupując whisky, 3/4 konsumentów bierze pod uwagę w równym stopniu cenę i jakość. Wniosek? Serwując ten alkohol trzeba uważać. W przypadku brandy i koniaków prestiż marki jest decydujący, więc jeśli klient nie ma odpowiedniego budżetu to lepiej zrezygnować z tego pomysłu, niż podawać mniej prestiżowy trunek. Wybór wina czy piwa podyktowany jest głównie jego jakością. W przypadku wina pomocny będzie sommelier – mówi Lidia Popławska.

Na znaczenie jakości i prestiżu wybranych trunków wskazuje również Jarosław Buss.
– Trzeba pamiętać, że celowe ograniczanie budżetu, przy jednoczesnym oczekiwaniu alkoholi z najwyższej półki jest niemożliwe do wykonania. Żyjemy w czasach zaawansowanej edukacji na ten temat, już dawno skończyła się ślepa wiara w siłę marki. Klient potrafi odróżnić masową produkcję od craftowych trunków. Dobrze jest też postawić na tematyczność. Jeśli wybieramy lekkie alkohole, skupmy się tylko na winach, jeśli mocne alkohole – na whisky, rumach i koniakach. Zbyt szeroka oferta trunków zacznie przypominać bazar, a event traci wtedy na prestiżu – tłumaczy Jarosław Buss.

Podobnie do tematu podchodzi Katarzyna Banasiewicz. W jej opinii, w złym tonie jest pomniejszanie rangi klienta propozycją zbyt taniego i niezbyt prestiżowego pakietu.
– Lepiej przesadzić w drugą stronę i sprawić, że klient poczuje się doceniony. Najlepiej pokazać mu wszystkie pakiety i dać możliwość samodzielnego wyboru. Typ alkoholu, który proponuje się na eventach, zależy również od pory roku. Ciężkie alkohole są oferowane głównie zimą. Można też zaproponować rozszerzenie pakietu o pozycje ściśle wiążące się z danym okresem np.: drink piernikowy w okresie przedświątecznym – dodaje Katarzyna Banasiewicz.

Agencja Eventy Diamenty

Damian Wiatrak podaje przykłady nieodpowiednio dobranego rodzaju alkoholu w stosunku do oczekiwań uczestników eventu.
– Na corocznym podsumowaniu wyników firmy z branży budowlanej goście (w większości Panowie) spodziewać się będą alkoholi mocniejszych, podanych w mniej wymyślny sposób. Zaproponowanie im w tym przypadku jedynie wina czy też kolorowych koktajli nie spełni z pewnością ich oczekiwań. Podobnie sytuacja będzie wyglądała na jubileuszu firmy z branży kosmetycznej. Nie jest trudno zgadnąć, że przeważać tu będą Panie, które spodziewać się będą dobrego wina oraz delikatnych, podanych w ciekawy sposób, koktajli. Nie bez znaczenia jest tu także cel, w jakim organizowany jest event. Po inny rodzaj alkoholu sięgniemy w przypadku chociażby corocznej imprezy bożonarodzeniowej, a po inny na jubileuszu firmy – reasumuje Damian Wiatrak.

Trendy w cateringu a wybór alkoholu na event
Jak w każdej dziedzinie naszego życia i zachowań konsumenckich, duże znaczenie ma moda, która wpływa także na kształtowanie się karty alkoholi na imprezach eventowych.
– Zdecydowanie duży wpływ na kształtowanie się eventowej oferty alkoholowej mają trendy gastronomiczne. Dawniej w eventowych barach spotkać można było podstawowe wino białe i czerwone. Dziś natomiast otrzymujemy do wyboru kilka pozycji reprezentujących różne winiarskie regiony świata, uzupełnione nierzadko o wino musujące (jak na przykład Prosecco). Ciekawym elementem eventowych barów stają się również tzw. lemoniady alkoholowe „home made”, podawane na kruszonym lodzie, które przywędrowały do nas z morskich kurortów południowej Europy. Z uwagi na panujący trend zdrowego odżywiania do przygotowania koktajli sięga się obecnie po takie składniki jak jarmuż, komosa czy szpinak – mówi Damian Wiatrak.

Planując event należy brać pod uwagę zachowania konsumentów i panujące tendencje na rynku spirytualiów.
– Event manager powinien mieć pojęcie o upodobaniach klientów i trendach jakie występują w tej dziedzinie. Przykładowo, ostatnio modnym alkoholem jest cydr. Reklamowany jest nawet jako najzdrowszy rodzaj alkoholu. Czy w to wierzyć…? Czy alkohol w ogóle może być zdrowy? Wiara w tę informację, czy też jej brak po stronie planującego event nie zmienia faktu, że cydr naprawdę świetnie się sprzedaje. Moda na dany alkohol wpływa raczej na młodsze pokolenia. Należy pamiętać, aby w żadnym wypadku moda nie była decydującym kryterium. Pamiętać należy o koneserach i zwolennikach tradycyjnych alkoholi – zaznacza Lidia Popławska.

– Na całym świecie od kilku lat rekordy popularności i sprzedaży bije whisky. Zabiera tym samym kawałek tortu, przynależący dotychczas głównie wódce. Można zaobserwować to zjawisko na eventach, gdzie coraz częściej organizatorzy proszą o ciekawy dobór różnych jej gatunków, jako formę degustacji porównawczej i oczywiście rozmowy w cztery oczy z zainteresowanymi tym segmentem alkoholi klientami. Whisky integruje, skłania do wymiany własnych odczuć. Raczej się nią delektujemy niż pijemy shot za shotem – akcentuje Jarosław Buss.

Jak się okazuje, temat zasad doboru rodzaju alkoholu na imprezach eventowych to temat… rzeka. Obejmuje przecież nie tylko kwestie techniczne, ale także aspekt kulturowy i towarzyski.

Bez wątpienia, jakość alkoholu, jego odpowiednie podanie oraz ekspozycja przekłada się na satysfakcję gości na evencie. Może podnieść jej prestiż i pozostać w miłej pamięci uczestników na dłużej.

Jaga Kolawa

Artykuł ukazał się w OOH event! Pobierz wersję online: TUTAJ.

Warsaw Polo Club wiosną 2018 roku otwiera pierwszy w tej części Europy kompleks łączący styl elitarnych amerykańskich country clubów z Hamptons, Florydy czy Connecticut z klasyczną nutą brytyjskich klubów polo.

Działający od 2007 roku Warsaw Polo Club cieszy się silną pozycją w strukturach światowych. Na odbywające się tutaj turnieje przyjeżdżają zawodnicy ze wszystkich kontynentów. To pierwszy w Polsce kompleks zbudowany od początku do końca z myślą o polo, zwaną grą królów i królową gier. Tuż przy 4-hektarowym boisku znajduje się budynek klubowy z pokojami gościnnymi, salonikami dla klubowiczów i zawodników, zapleczem kuchennym i stajniami. Odbywają się tu międzynarodowe turnieje, a oprawa tych największych, bez trudu dorównywała podobnym wydarzeniom w Anglii, na Florydzie czy w Dubaju. Ich sława niesie się do tej pory nie tylko wśród stołecznych elit i bywalców, ale dogania klubowiczów WPC niemal w każdym miejscu na świecie, w którym zdarza im się grywać.

Takich pamiętnych turniejów odbyło się tutaj jednak tylko kilka, przede wszystkim z powodów organizacyjnych – wznoszenie namiotu zabezpieczającego event przed złą pogodą i zapewnienie kilkuset turniejowym gościom obsługi na najwyższym poziomie było ogromnym wyzwaniem. W 2018 roku zmieni się to jednak za sprawą całorocznej sali bankietowej o imponującej powierzchni ponad 500 m2. Choć trwają tu jeszcze prace wykończeniowe oraz nabór pracowników (w tym na event managerów), już dziś możemy podpowiedzieć, jak można wykorzystać to niezwykłe miejsce, które powinien wpisać do bazy każdy eventowiec obsługujący marki premium.

Wyobraź sobie:
– eleganckie przyjęcie nawet dla 350 gości przy okrągłych stołach, w wykończonej białym drewnem i jasną cegłą sali z widokiem na mecz polo w ciągu dnia, podświetlone nocą stare dęby, drinki pod porośniętą winem pergolą na patio lub rozgrzewające napoje w klimatycznym polo barze.
– konferencję na 500 osób, gdzie w przerwie spacerujesz wijącą się w lesie alejką (tak, nawet w szpilkach), albo podziwiasz źrebaki i konie na zielonych padokach lub w czasie treningu.
– premierę terenowego samochodu – jazdy próbne po prywatnym kilometrowym torze wokół łąk, na których pasą się konie, a następnie przyjęcie na kilkaset osób w stylowej sali i barze prawdziwego klubu polo.
– turnieje pod patronatem Twojego klienta, na których kilkuset gości VIP popija szampana oglądając rozgrywki najlepszych polskich polistów i drużyn zagranicznych, oraz towarzyszący im rodzinny piknik na tysiące osób.
– imprezę dowolnej marki na liczącej ponad 500 m2 sali wykończonej najwyższej jakości materiałami. Jedną wielką przestrzeń z panoramicznymi oknami tuż przy boisku do polo, z widokiem na konie, las, klubowym barem z najlepszymi trunkami i klimatycznym patio.
– wesele czy jakikolwiek event, na którym każde zdjęcie czy kadr filmu wychodzi dobrze, bo wysmakowany styl jest tu dopracowany w najdrobniejszym szczególe. A resztę dopełnia upajająca natura, majestatyczne polo ponies i pracujący tu ludzie…
Ciekawostka: Już w marcu na antenie TVN Turbo można będzie zobaczyć kto ma lepszy start: nowy model sportowego wozu czy jeden z koni WPC?

To ci się spodoba:
• pełna dowolność wyposażenia sali (stoły, krzesła, zastawy, oświetlenie, dekoracje) dzięki współpracy z licznymi wypożyczalniami,
• dowolność wyboru cateringu: WPC współpracuje z wieloma restauracjami w Warszawie i okolicach, w tym z tymi specjalizującymi się w kuchni bazującej na sezonowych i ekologicznych produktach (WPC posiada własny eko-ogród) oraz znanymi szefami kuchni,
• możliwość wjechania do sali samochodem (szerokość wjazdu: 2,1 m),
• w głównym budynku znajduje się 14 klimatycznych pokoi gościnnych z łazienkami oraz przestronny apartament właścicielski z kominkiem dla gości VIP,
• na terenie klubu znajduje się również osobny budynek stylowej Restauracji Polo Lounge (50 miejsc siedzących) otwieranej na życzenie klientów. Można wynająć ją na mniejsze eventy, spotkania, szkolenia, uroczystości. Jej położenie zapewnia dużo prywatności,
• w klubie istnieje możliwość nauki jazdy konnej i gry w polo pod okiem wykwalifikowanych trenerów i zawodników. Jazdy odbywają się wyłącznie na argentinian polo ponies, cechujących się zrównoważonym charakterem i  wygodnym ruchem,
• na życzenie możliwe jest zorganizowanie meczu pokazowego albo turnieju pod patronatem klienta,
• wsparcie promocyjne: Instagram #warsawpoloclub.

Sala eventowa Warsaw Polo Club:

 

Wywiad ukazał się w OOH event! Pobierz wersję online: TUTAJ.

Pod hasłem „Mistrzowie Makaronu” rozpoczęła się globalna kampania marki makaronów Barilla. Bohaterem reklam jest tenisista Roger Federer, który uczy się gotować pod okiem Davide’a Oldaniego.

W kampanii „Mistrzowie Makaronu” Roger Federer bierze lekcję gotowania. Jego nauczycielem i niejako sparingpartnerem jest zdobywca wielu nagród i gwiazdki Michelin, szef kuchni Davide Oldani. Zyskał on uznanie dzięki swojemu nowoczesnemu podejściu do włoskiej kuchni i zamiłowaniu do makaronu al dente. Federer pilnie śledzi każdy ruch Oldaniego, który kolejno kroi składniki, by już za chwilę wrzucić je na patelnię. Film w reżyserii Marka Hoffmana pozwala obserwować dynamiczną akcję w kuchni oraz poczuć napiętą a jednocześnie kipiącą humorem atmosferę, jaka panuje pomiędzy Oldanim a Federerem, gdy próbują wspólnie przyrządzić idealne Spaghetti al Pomodoro.

[youtube=”W7rOLRlqhuM”]

„Mistrzowie Makaronu” to nowa globalna platforma reklamowa marki Barilla, która ma odzwierciedlać jej kluczowe wartości. Kampanie z tej serii będą realizowane w ponad 40 krajach na całym świecie, w tym w Stanach Zjednoczonych, Australii, Japonii, Niemczech, Francji i Włoszech. Akcja obejmuje reklamy telewizyjne, treści w internecie (m.in. w mediach społecznościowych) oraz reklamy zewnętrzne (m.in. na nośnikach cyfrowych). Film z gotującym Rogerem Federerem zostanie opublikowany w jego kanałach społecznościowych, a publikację już poprzedziła seria teaserów udostępnionych przez Oldaniego i Federera. Jest to pierwsza kampania, w której Roger Federer występuje w roli ambasadora marki Barilla. Davide Oldani z kolei współpracuje z nią już od dłuższego czasu, zajmuje się opracowywaniem oryginalnych przepisów i tworzeniem nowoczesnych wersji klasycznych włoskich potraw.

Jest to pierwsza kampania, w której Roger Federer występuje w roli Ambasadora Marki Barilla. Davide Oldani z kolei współpracuje z marką już od dłuższego czasu. Zajmuje się opracowywaniem oryginalnych przepisów i tworzeniem nowoczesnych wersji klasycznych włoskich potraw.

O przenikaniu się świata reklamy i sportu, sponsoringu sportowym i wspópracy ze sportowcami przeczytacie w najnowszym wydaniu OOH magazine. Najnowszy numer można pobrać bezpłatnie TUTAJ.

KL

Karnawał czas zacząć! Często pada zatem pytanie, gdzie i jak zorganizować niezapomniany bal, elegancki bankiet, a może kameralne przyjęcie w rodzinnym gronie? Czterogwiazdkowy Hotel Nadmorski, pięknie położony w sąsiedztwie gdyńskiego bulwaru, jest do tego idealnym miejscem, a jego doświadczony i pełen inwencji zespół zadba o to, by wymarzona impreza udała się doskonale w każdym szczególe.

Sala na miarę…
… czyli na małą imprezę i duże wydarzenia. W Hotelu Nadmorskim oddajemy do dyspozycji gości kilka sal, które w zależności od potrzeb można dzielić lub łączyć tak, by zapewnić komfort. Do wyboru są: Sala Bankietowa, która mieści do 310 osób, sala „Morskie Oko” na 210 osób i sala „Wenecja” na maksymalnie 100 osób oraz restauracja „Strefa – Kuchnie Świata”, polecana w przypadku kameralnych przyjęć na około 12 osób. Wybór należy do odbiorcy, a hotelowi doradcy podpowiedzą, w jaki sposób zaaranżować miejsce, by dostosować je nie tylko do liczby gości, ale także do potrzeb związanych z charakterem i przebiegiem planowanego wydarzenia.

W planie są tańce? Wydzielimy odpowiedniej wielkości parkiet. Koncert z pazurem lub kameralny występ? Nie może zabraknąć stosownej sceny. Prezentacja filmu lub slajdów? Zadbamy, by goście wygodnie mogli śledzić to, co dzieje się na ekranie. Rozmowa przy pysznym jedzeniu? Nakryjemy do stołu tak, by sprzyjał interakcjom gości.

Klasycznie, egzotycznie, niebanalnie…
… czyli sala to nie tylko przestrzeń na określoną liczbę gości. To przede wszystkim miejsce, które pomoże im poczuć ducha wydarzenia. Innej oprawy wymaga eleganckie przyjęcie, innej bal z motywem przewodnim, jeszcze innej biznesowy bankiet lub gala. W Hotelu Nadmorskim pomożemy stworzyć niezapomniany klimat. Zapewnimy piękne dekoracje stołów i krzeseł, dostarczymy świeże kwiaty, zadbamy o wystrój – na przykład proponując Państwu jedną z wielu tematycznych aranżacji: „Raut na Batorym”, „O północy w Paryżu”, „New York, New York”, „Noc w Monte Carlo”, „Viva Italia”. Jeśli zleceniodawca ma swój wyjątkowy pomysł, pomożemy go zrealizować, oferując współpracę z profesjonalnymi dekoratorami wnętrz. W starannie zaaranżowanym miejscu nie może zabraknąć precyzyjnie dobranej oprawy muzycznej – zorganizujemy więc spotkanie ze sprawdzonymi zespołami lub DJ’ami, którzy sprawią, że wydarzenie będzie nie tylko „wyglądać”, ale również „brzmieć”.

Smak…
Łechcemy podniebienia. Nie bez powodu restauracja w Hotelu Nadmorskim nosi nazwę „Kuchnie Świata”. Szef naszej kuchni zna doskonale ich tajniki i tworzy na talerzach kompozycje smakowe, za którymi się tęskni i z przyjemnością do nich wraca. Duszona wołowina po burgundzku z grzybami, duszona szarlotka i truflowe purée ziemniaczane czy polędwiczka wieprzowa na sosie porto z orzechową kruszonką, karmelizowanymi burakami, cukinią i kremową polentą – to tylko mała próbka tego, czym mogą raczyć się goście podczas organizowanego przez Państwa wydarzenia. Można wybrać menu z przygotowanych przez szefa kuchni propozycji lub wspólnie z nim skomponować wyjątkowe menu odpowiadające smakom i preferencjom gości.

Jesteśmy…
… zawsze do dyspozycji – nasz doświadczony i zgrany zespół służy pomocą na każdym etapie planowania, przygotowań i realizacji wydarzenia. Hotel Nadmorski, jako hotel prywatny, daje możliwość ogromnej elastyczności w podejściu do potrzeb gości. Przekonali się o tym niejednokrotnie organizatorzy kilku tysięcy imprez, które odbyły się w naszych progach. Zapraszamy!

www.nadmorski.pl

Artykuł ukazał się w OOH event! Pobierz wersję online: TUTAJ.

O atutach i możliwościach organizacyjnych EXPO Kraków, ponad 20-letnim doświadczeniu, kluczowych imprezach i nowych wyzwaniach na rok 2018 mówi Ewa Woch, Wiceprezes Targów w Krakowie.

Sukces zaczyna się od spotkań – takim mottem sygnujecie swoją stronę internetową. Jak branża MICE może je zinterpretować?
To hasło w pełni oddaje sens branży. W swoich wypowiedziach wielokrotnie podkreślam, że pomimo wszechobecnych technologii, zalewu informacji w Internecie i zdalnej komunikacji, bezpośrednie kontakty w biznesie są kluczowe i nic nie jest w stanie ich zastąpić. Nawet jedno spotkanie i rozmowa na żywo przynosi lepsze efekty niż niekończąca się wymiana maili i telefonów. Poprzez uczestnictwo w spotkaniach biznesowych stawiamy właśnie na tę formę kontaktu i tworzenia oraz podtrzymywania relacji. Wyjście zza biurka, spotkanie, uścisk dłoni – moim zdaniem to podstawa sukcesu w biznesie.

Kraków to magiczne miasto, wie o tym każdy, kto chociaż raz je odwiedził. Czy lokalizacja wpływa na intensywność organizowanych w Państwa obiekcie wydarzeń? Które z imprez są dla Państwa najważniejsze?
Faktem jest, że Kraków od lat jest jednym z najważniejszych celów turystyki biznesowej. Sprzyja temu doskonała lokalizacja i komunikacja. Położenie Małopolski przy południowej granicy kraju dodatkowo podnosi jej atrakcyjność i sprawia, że stale przybywa tu zarówno zagranicznych inwestycji, a co za tym idzie, rośnie zapotrzebowanie na targi, konferencje, kongresy czy sympozja. Dzięki takim obiektom jak EXPO Kraków miasto może w pełni wykorzystać swój potencjał i zaoferować doskonałe warunki dla organizacji tego typu spotkań.
Odpowiadając na pytanie, które z imprez są dla nas najważniejsze, muszę powiedzieć, że nie ma dla nas tych mniej i bardziej ważnych, każda ma swoją specyfikę i swojego odbiorcę. Mogę wskazać te największe, a z pewnością należą do nich Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie, które wyrosły na najważniejszą w Polsce imprezę czytelniczą czy Międzynarodowe Targi Stomatologiczne KRAKDENT® – największe wydarzenie dla tej branży w całej Europie-Środkowo Wschodniej. Nie sposób nie wspomnieć o cyklu naszych jesiennych imprez dla przemysłu, które stanowią przegląd najnowszych technologii z niemal każdej jego gałęzi.

Państwa obiekt posiada imponującą przestrzeń, którą można wykorzystać na wiele sposobów. Jakie wydarzenia są w nim najczęściej organizowane?
EXPO Kraków to ocean możliwości. Oprócz wspomnianych już targów, kongresów, konferencji czy spotkań branżowych, bardzo często odbywają się tutaj także uroczyste gale i eleganckie bankiety. Konstrukcja obiektu umożliwia zorganizowanie studia nagrań pod realizacje filmowe czy telewizyjne.

Nierzadko EXPO Kraków zamienia się w salę koncertową, a ostatnio nawet w salę egzaminacyjną. Na potrzeby egzaminu państwowego w obu halach stanęło ponad 2000 identycznych stanowisk. Do tej pory żaden obiekt w Krakowie nie był przygotowany do organizacji tego rodzaju wydarzenia. Możliwości jest mnóstwo, ogranicza nas jedynie wyobraźnia.

Obiekt jest nowoczesny, zatem na pewno jest także funkcjonalny – czy uwzględnili Państwo jakieś innowacyjne instalacje?
Funkcjonalność to rzeczywiście jedna z głównych zalet EXPO Kraków. Tym, co szczególnie wyróżnia nasz obiekt jest fakt, że powierzchni hal nie ograniczają ściany działowe ani słupy. Ich konstrukcja opiera się na specjalnie wzmocnionych, drewnianych dźwigarach, co pozwala maksymalnie wykorzystać przestrzeń. Ponadto wzmocniona konstrukcja sufitu umożliwia podwieszenie ciężkich elementów. Dzięki siatce kanałów podłogowych jesteśmy w stanie doprowadzić wszystkie media do dowolnego miejsca na hali. Szybką transmisję danych zapewnia nam pasywna sieć światłowodowa. Wiemy, jak ważne dla naszych klientów jest bezpieczeństwo, dlatego zainstalowaliśmy aż 70 kamer, które bez przerwy monitorują obiekt. Nad bezpieczeństwem czuwa też zintegrowany system zarządzania budynkiem (BMS).

Czy oferują Państwo klientom także wsparcie podczas organizacji wydarzeń? Jakie są to usługi?
Oferujemy kontrahentom swoje wsparcie od A do Z. Zakres naszych usług obejmuje całą logistyczną i merytoryczną pomoc. Począwszy od opracowania budżetu i programu, poprzez wynajem, aranżację miejsca i organizację programu towarzyszącego aż po rozliczenia finansowe. Posiadamy własne studio graficzne, specjalistyczną zabudowę stoisk i co ważne – nowoczesny obiekt targowo-kongresowy, gotowy zmieniać się zgodnie z wyobrażeniem klienta. Zbudowaliśmy sieć sprawdzonych współpracowników, jednak nasi klienci mają swobodę w angażowaniu swoich zaufanych podwykonawców. Pozostawiamy im „wolną rękę”. Jesteśmy z naszym klientem od początku do końca, gotowi sprostać nawet najbardziej nieoczekiwanym sytuacjom. Do każdego projektu podchodzimy indywidualnie i dbamy o najmniejszy szczegół. Nauczyło nas tego ponad 20-letnie doświadczenie w branży.

Od 2011 roku są Państwo członkiem Światowego Stowarzyszenia Przemysłu Targowego UFI. Jakie profity daje to członkostwo?

Członkostwo w UFI, czyli w Światowym Stowarzyszeniu Przemysłu Targowego, ale także w wielu innych organizacjach (jak np. w ICCA), stawia nas na światowym poziomie i gwarantuje najwyższą jakość usług. Zdecydowanie warto angażować się w życie tego typu stowarzyszeń. Na spotkaniach dzielimy się doświadczeniem, dyskutujemy i szukamy wspólnych dróg rozwoju. A jak wiadomo, wiedza i kontakty to potężna siła.

Od 2014 roku Targi w Krakowie są operatorem Międzynarodowego Centrum Targowego EXPO Kraków. Czy potencjał tego nowego obiektu został Państwa zdaniem wykorzystany?
EXPO Kraków jako jeden z najnowocześniejszych obiektów targowo-konferencyjnych w Polsce daje ogromne możliwości organizacyjne. Nie istnieją dla nas praktycznie żadne bariery techniczne. Od momentu przeprowadzki do nowego centrum, kalendarium imprez znacznie się powiększyło. Bardzo często odbywają się tu także eventy organizowane przez zewnętrzne podmioty. Niemal bez przerwy mamy tu targi, konferencje, festiwale, wydarzenia rozrywkowo-sportowe czy wystawne bankiety. Różnorodność wykorzystania EXPO Kraków nieustannie zaskakuje nawet nas samych, a trzeba przyznać, że naszym kontrahentom nie brakuje fantazji! I bardzo dobrze, bo uwielbiamy realizować nawet najbardziej szalone i niekonwencjonalne pomysły. Potencjał EXPO Kraków jest więc nieustannie wykorzystywany.

Targi w Krakowie lubią zaskakiwać nowościami, nie boicie się wyzwań i nowych imprez. Co szykujecie na rok 2018?
To prawda – nie boimy się nowych wyzwań i lubimy zaskakiwać. Mierzymy się z tematami imprez, których w Polsce dotąd nie organizowano i pokazujemy nowe spojrzenie na branżę, w których imprezy już się odbywają. W naszym kalendarzu imprez na 2018 nie zabraknie stałych punktów programu, jak chociażby wspomniane już wcześniej Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie czy Targi KRAKDENT, poszerzamy cykl imprez przemysłowych o nowe, branżowe sektory i  rozwijamy tematy, które w ubiegłym roku pojawiły się po raz pierwszy jak np. Targi Seniora. Na 2018 rok zaplanowaliśmy też całkiem nowe imprezy branżowe, których szczegóły zdradzimy już wkrótce. Naszą mocną stroną jest również organizacja kongresów i konferencji, więc planujemy powiększenie Działu Kongresów (PCO&DMC). EXPO Kraków jest też otwarte dla zewnętrznych podmiotów, które lubią tu wracać. Wciąż pojawiają się też zapytania o dostępność obiektu pod organizację nowych imprez. Także z pewnością będzie się działo!

Rozmawiał Andrzej Kuczera

EWA WOCH – Współzałożycielka i Wiceprezes firmy Targi w Krakowie. Od 25 lat pracuje w branży targowo-kongresowej. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Polsko-Francuskiej Szkoły Zarządzania Uniwersytetu Lille. W latach 2008-2015 Dyrektor Zarządzający easyFairs Poland Sp. z o.o. Wyróżniona medalem Honoris Gratia za zasługi dla miasta Krakowa, laureatka konkursu Lider Małopolski 2015 w kategorii Manager Roku.

Wywiad ukazał się w OOH event! Pobierz wersję online: TUTAJ.

Chyba każdy z nas lubi czuć się ważny i doceniony, a bycie VIP-em (ang. Very Important Person – bardzo ważna osoba) to gwarantuje. Nic więc dziwnego, że ekskluzywny pakiet usług jest chętnie wybierany na eventach i wydarzeniach sektora MICE.

O tym, że prawie każdy chce czuć się jak VIP i być tak traktowany mówią badania przeprowadzone pięć lat temu przez firmę Verint Systems, które wyraźnie wskazywały, że Polacy są w stanie dopłacić aż 20 procent do ceny usług, by uzyskać jej lepszą jakość. Ta tendencja wciąż wzrasta. Nie tylko osoby o szczególnym statusie związanym z pełnioną funkcją, pozycją społeczno-zawodową czy posiadanym majątkiem chcą być traktowane i postrzegane jako klient premium.

Kryteria obsługi klienta VIP
Panuje powszechne wyobrażenie, że po to by odpowiednio zadbać o potrzeby wymagającego klienta trzeba się nieźle nagimnastykować. Hotele, centra kongresowo-targowe i inne obiekty, gdzie odbywają się imprezy eventowe – są na to doskonale przygotowane.

– Wiele zależy od tego, z jakim VIP-em mamy do czynienia. W niektórych przypadkach najważniejszym kryterium będzie protokół dyplomatyczny, w innym nie będzie to miało żadnego znaczenia, za to nacisk kładziony będzie na wykwintność serwowanego menu. I to jest moim zdaniem najważniejsze – personalizacja usług. Kluczowa jest tutaj komunikacja potrzeb klienta przez organizatorów danego wydarzenia. Mamy możliwość sprostania oczekiwaniom tylko wtedy, gdy jesteśmy o nich wcześniej poinformowani. Niezależnie jednak od potrzeb, muszą one być spełniane szybko, uprzejmie i dokładnie – podkreśla Dominik Chrapek, Executive Food and Beverage Director w DoubleTree by Hilton Łódź.

Według Mikołaja Bralczyka, Dyrektora Technicznego EXPO Mazury, najważniejszym kryterium w obsłudze gości VIP jest dobry plan. W obsłudze tego typu nie ma miejsca na przypadkowość, musi ona być z góry rozplanowana i zaopatrzona w drobiazgowy harmonogram czasowo-miejscowy.
– Plan powinien obejmować czas od przybycia, poprzez oficjalne powitanie, ścieżkę przejścia przez sam event, wszystkie wydarzenia towarzyszące takie jak: przemówienia, prezentacje, konferencję prasową czy też oficjalny lunch aż do momentu pożegnania. Oczywiście taki plan musi być przygotowany przez obydwie strony. Odpowiednia animacja pobytu pozwoli nam na pokazanie najważniejszych punktów wydarzenia, (w naszym przypadku wystawy czy targów), i zaplanowanie obsługi gościa VIP, a także na właściwe uhonorowanie tegoż gościa i zapewnienie mu dodatkowego komfortu. Oczywiście plany wizyt są też obarczone pewnym ryzykiem, że coś pójdzie niezgodnie z harmonogramem, np. że nasz gość zabawi przy którymś punkcie dłużej. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zorganizowanie wszystkiego tak, aby producent nie uczestniczył w nim osobiście, a jedynie śledził jego przebieg pozostając w stałym kontakcie z osobami odpowiedzialnymi za poszczególne punkty wydarzenia. Pamiętajmy też, że cała obsługa za wyjątkiem pracowników pierwszego kontaktu (stewardzi, kelnerzy itp.) powinna być niewidoczna dla gości. Przy planowaniu wizyt VIP ważne jest też zapewnienie specjalnych, indywidualnych warunków pobytu u nas tj. specjalne wejście, strefa parkowania, osobista opieka, miejsce odpoczynku czy też spożywania posiłku w strefie niedostępnej dla pozostałych uczestników, oczywiście z dedykowaną obsługą. Ważne jest też, jeżeli mamy do czynienia z osobą publiczną, zapewnienie pewnej intymności w zwiedzaniu wystawy, tak aby nie narażać naszego VIP-a na zamieszanie związane z zainteresowaniem pozostałych zwiedzających. Co w przypadku targów nie oznacza konieczności zamknięcia wystawy na czas wizyty, a jedynie zaplanowanie jej w takim momencie, kiedy nie spodziewamy się kulminacji odwiedzających – wymienia Mikołaj Bralczyk.

Warto wcześniej poznać preferencje gości, co pomoże stworzyć dla nich spersonalizowaną ofertę. Każdy obiekt stosuje w tej materii własne standardy obsługi.
– Jednym z najważniejszych kryteriów obsługi VIP-ów w naszym centrum jest spersonalizowana opieka nad gościem. Począwszy od zaproszenia na wydarzenie oraz towarzyszącą mu galę, przygotowania programu wizyty, aranżacji spotkań z wybranymi osobami i dziennikarzami, po parkowanie na specjalnym parkingu i opiekę ze strony pracownika zespołu Targów Kielce na każdym etapie wizyty. Procedura opracowana przez kielecki ośrodek dla gości VIP obejmuje również życzenia specjalne np. dotyczące dietetycznego cateringu czy chęci zwiedzenia konkretnego miejsca w regionie świętokrzyskim – wyjaśnia Andrzej Kiercz, dyrektor Centrum Kongresowego Targów Kielce.

Życzenia do zaspokojenia
Stara dewiza hoteli szczycących się najwyższym poziomem obsługi brzmi „wyprzedzamy potrzeby naszych gości”. Zdaniem Mikołaja Bralczyka to hasło jest nadal aktualne, co więcej, potrzeby nie uległy znaczącej zmianie. – Gość VIP musi być traktowany specjalnie, to znaczy obsługa na najwyższym poziomie ma być bardzo

 

indywidualna. Gość nie może się martwić o rzeczy przyziemne i doczesne. Prozaicznie rzecz ujmując: jeżeli organizujemy pokaz zewnętrzny to nie możemy zapomnieć o kaprysach pogody i zadbać o odpowiednią widoczność dla obserwatorów VIP, zatem nie obędzie się bez zadaszonej trybuny. W obsłudze nie ma miejsca na przypadkowość i działanie w reakcji na dyskomfort, wszystko musi być przewidziane oraz dopięte w szczegółach. Obsługa na najwyższym poziomie to taka, która pilnuje gości i natychmiast odpowiada na ich potrzeby, ale jednocześnie jest tłem, jest nienachalna. Możemy to porównać do postępowania dobrego kelnera, który pojawia się przy stoliku dopiero wtedy, gdy jest pewien, że jest potrzebny, czytając z mimiki i gestykulacji swoich gości, przez pozostały czas bacznie obserwując z boku ich zachowanie, gotów do reakcji – zaznacza przedstawiciel Expo Mazury.
Zaspokojenie każdego życzenia, które leży w możliwościach organizatorów – to dewiza centrum targowo-wystawienniczego Targi Kielce.
– Zdarzyło nam się zrealizować życzenia specjalne, między innymi dla światowej sławy kompozytora Ennio Morricone, który gościł w Targach Kielce w roku 2012. W dzień wolny dla muzeów, czyli w poniedziałek, specjalnie dla Mistrza udostępniono ekspozycję jednej z kieleckich placówek muzealnych. Najwięcej VIP-ów odwiedza Targi Kielce podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego, który na przykład w 2017 roku gościł 67 delegacji zagranicznych z 43 krajów, w tym wiele z nich o randze ministerialnej. W ciągu 25 lat istnienia Targów Kielce, MSPO gościło także trzech polskich prezydentów, w tym w latach 2015 i 2016 prezydenta Andrzeja Dudę. Priorytetem obsługi wizyt takich VIP-ów jest bezpieczeństwo. Dlatego też niezmiernie ważne są drobiazgowe ustalenia przebiegu wizyty, dobór osób mających kontakt z prezydentem i wiele innych detali – podkreśla Bożena Hetman, dyrektor Wydziału Organizacyjno-Prawnego Targów Kielce.

VIP-a, który wiele widział nie jest łatwo pozytywnie zaskoczyć. Warto jednak postawić na obsługę na poziomie pierwszej klasy, by wyjątkowo mógł poczuć się praktycznie każdy uczestnik wydarzenia. Według Urszuli Piotrowskiej, Client Service Director w agencji Allegro dla klienta uczestnicy jego wydarzenia są zawsze ważni, niezależnie czy organizuje spotkanie dla swoich pracowników czy koronowanych głów. – Jeżeli chcemy, by uczestnik czuł się potraktowany jak VIP musimy o to zadbać na każdym etapie wydarzenia: od zaproszeń, poprzez serwis RSVP na najwyższym poziomie, po zaplanowanie, by na miejscu wydarzenia cała ścieżka była dla gościa VIP maksymalnie prosta, z naciskiem na sprawną rejestrację (np. z wykorzystaniem aplikacji) i czytelną komunikację z gościem – dodaje Urszula Piotrowska.

Przy obsłudze na najwyższym poziomie trzeba postawić znak równości z pełnym profesjonalizmem. W ostatnich latach w naszym kraju powstało wiele obiektów, które spełniają złożone i wciąż rosnące wymogi sektora MICE. Jednym z nich jest PGE Narodowy, nowoczesny obiekt wielofunkcyjny. – Najważniejszą cechą przyświecającą naszej pracy jest właśnie profesjonalizm, który z całą pewnością określa poziom panujących tu standardów. Organizacja na PGE Narodowym takich wydarzeń jak szczyt NATO, a także licznych konferencji i kongresów jest dowodem profesjonalizmu i gwarantem najwyższej jakości świadczonych usług. Klienci VIP oczekują rzetelnej obsługi na najwyższym poziomie, co z pewnością wynika ze świadomości, jak wysoką wartość stanowią zarówno dla nas jak i dla organizatorów poszczególnych wydarzeń. Sukces PGE Narodowego i jego prestiż są wypadkową wartości, które wnosimy w postaci wykwalifikowanego personelu, doświadczenia, zaplecza infrastrukturalnego a także indywidualnego podejścia i otwartości na potrzeby klientów – akcentuje Monika Borzdyńska, Dyrektor ds. Komunikacji i Promocji PGE Narodowego.

Ekskluzywnie, prestiżowo i indywidualnie

Wymagania gości z tzw. górnej półki kosztują, by spełnić ich indywidualne preferencje i zachcianki nie można oszczędzać. Powinni o tym pamiętać organizatorzy eventów, planując budżet strefy i pakietu VIP. Klient oczekuje odpowiedniej jakości i to na ten aspekt należy kłaść największy nacisk.
– Jeżeli do VIP lounge potrzebny będzie kucharz z referencjami z dworów królewskich to można go bez kłopotu na rynku wynająć, wysokiej klasy porcelanę dostaniemy w wypożyczalniach sprzętu itd. Złożenie takiej usługi VIP-owskiej jest naprawdę dość łatwe, należy natomiast uniknąć pokusy pójścia na skróty i oszczędzania. Należy także zadbać o odpowiednią obsługę, jest to z pewnością klucz do sukcesu. W usługach wysokiej klasy nic nie zastąpi człowieka, pod warunkiem oczywiście, że jest profesjonalistą w tym co robi – przyznaje przedstawiciel EXPO Mazury.
Klient VIP to bez wątpienia klient świadomy, oczekujący wysokich standardów bywa, że związanych z protokołem i rangą spotkania o wymiarze międzynarodowym.
– Czasem realizując wydarzenie, musimy przestrzegać nie tylko najwyższych praktyk obsługi VIP, ale dostosować się do wymagań, jakie klient stosuje do relacji z takimi gośćmi na całym świecie. Taka standaryzacja oznacza np. przy planowaniu scenografii – konieczność ściągnięcia konkretnych modeli krzeseł z innego kraju lub ciętych kwiatów o określonych parametrach i barwie. W spełnianiu życzeń gości VIP ważna jest dobra komunikacja z osobami, które za niego odpowiadają, służbami ochrony, czy aparatem urzędniczym – dodaje Urszula Piotrowska.

Strefa premium z pakietem VIP
Właściwie cała filozofia bycia VIP-em, w przypadku wydarzeń z sektora MICE, sprowadza się do tworzenia zamkniętych stref i odrębnych pakietów, to główne części składowe oferty dla specjalnego klienta.
– Pakiet VIP to zazwyczaj rezerwacja miejsca z lepszą widocznością sceny, powitalny upominek, indywidualny transport na miejsce wydarzenia czy dostęp do większej ilości usług premium. Strefy VIP tworzą specjalne wyposażenie i dostępność usług, z których pozostali uczestnicy nie mogą skorzystać. Może to być bardziej wykwintne menu, droższy alkohol, czy chociażby specjalnie wyznaczone miejsce, do którego wstęp mają tylko VIP-y – zaznacza przedstawiciel DoubleTree by Hilton Łódź.

Przedstawicielka PGE Narodowego podkreśla, że obiekt gości najwięcej klientów premium podczas wydarzeń cało-stadionowych, ale nie brakuje ich także podczas konferencji czy kongresów. – Klient organizujący u nas wydarzenie otrzymuje wówczas m.in. dopasowaną do potrzeb powierzchnię, lożę VIP, dedykowane miejsca na parkingu wewnętrznym, catering, a także opiekę pracownika operacyjnego, który dba o odpowiedni poziom informacji oraz bezpieczeństwo uczestników – dopowiada Monika Borzdyńska.

Bycie VIP-em to przywilej, akces do takich usług i atrakcji do jakich pozostali nie mają dostępu.
– Z tych przywilejów zazwyczaj konstruuje się pakiety korzyści na kilku poziomach i sprzedaje w ramach oferty uczestnictwa. Przy imprezach targowych najpopularniejszą formą korzyści dla segmentu VIP jest tzw. VIP Lounge, czyli specjalny salon do spotkań biznesowych z którego korzystają wyłącznie ważni przedstawiciele wystawców oraz zaproszeni przez nich goście. Salon taki ma zapewnić komfort i intymność sprzyjające rozmowom biznesowym na wysokim szczeblu. Miejsce takie oczywiście posiada wszelkie udogodnienia, ma wygodne meble, dobrze zaopatrzony bar i obsługę cateringową, a jego lokalizacja i brak dostępu dla zwykłych gości zapewnia odpowiednią intymność – mówi Mikołaj Bralczyk.
– W przypadku DoubleTree by Hilton Łódź dobrym rozwiązaniem jest zorganizowanie strefy dla VIP-ów podczas ogólnodostępnych koncertów, które odbywają się w naszym obiekcie, w klubie Wytwórnia. Mamy możliwość zarezerwowania na wyłączność balkonu z doskonałą widocznością sceny, do którego prowadzi oddzielne wejście. Można zorganizować tam specjalny catering, open bar, strefę chillout-u w przylegającym foyer, przy czym budżet takiego przedsięwzięcia pozostaje na rozsądnym poziomie – dodaje Dominik Chrapek.

Niezależnie, czy jesteśmy klientem w banku, na stacji benzynowej czy bierzemy udział w targach – nie chcemy czekać w kolejkach. Liczymy za to na spersonalizowaną, uprzejmą obsługę o najwyższej jakości.
– Goście VIP, zarówno wystawcy jak i politycy odwiedzający Targi Kielce, oczekują pomieszczeń o wyższym standardzie, gdzie mogą nie tylko prowadzić biznesowe rozmowy, ale także wypocząć czy zjeść lunch. Rozumiemy i odpowiadamy na te potrzeby – na przykład wyjątkowym miejscem na spotkania są sale konferencyjne na 57-metrowej wieży widokowej, górującej nad naszym obiektem i będącej jego znakiem rozpoznawczym. Na gości czekają również inne pomieszczenia VIP o wysokim standardzie – wymienia Andrzej Kiercz.

Tendencje w budowaniu oferty dla VIP-ów nie ulegają jakimś znaczącym modyfikacjom. Na pewno rosną oczekiwania względem jakości tych usług. Obiekty eventowe i organizatorzy imprez starają się sprostać tym potrzebom.
– Oferta specjalna budowana jest z klientem i dla klienta, dlatego też spełniamy nawet najbardziej wyrafinowane potrzeby, bazując na już zdobytym doświadczeniu w organizacji wydarzeń na PGE Narodowym. W naszej obsłudze stawiamy na szczegóły, bo te świadczą o naszym profesjonalizmie – podkreśla Monika Borzdyńska.
– Strefa VIP przestała być dostępem do darmowych orzeszków czy paluszków, stała się strefą komfortu, dającą dostęp do prawdziwych atrakcji. Zmienił się też nieco styl życia i pożądane atrakcje razem z nim. To już nie tylko „brandy i cygara”, czasami może to być wyjazd na strzelanie z prawdziwej broni, czasami wycieczka na quadach, cokolwiek czego nie zaznają „zwykli uczestnicy” danej imprezy. To wszystko oczywiście w hermetycznym towarzystwie samych VIP-ów – podsumowuje Mikołaj Bralczyk.

Rynek usług dla klienta VIP jest na fali wznoszącej. Zgodnie z raportem KPMG – liczba zamożnych Polaków wzrasta średniorocznie o około 12-15% i w 2017 roku przekroczy 850 tys. osób. Przygotowanie atrakcyjnego rozwiązania na organizację imprezy dla specjalnych klientów w przypadku VIP-a, o którego i tak wszyscy dbają, bywa nie lada wyzwaniem, z którym jednak branża event & MICE sobie radzi i ciągle podwyższa standardy.

Jaga Kolawa

Wywiad ukazał się w OOH event! Pobierz wersję online: TUTAJ.

O unikatowej ofercie nowego wielofunkcyjnego centrum, atutach postindustrialnej lokalizacji i planach na rok 2018 mówi Paweł Zaboklicki, Wiceprezes Zarządu Centrum Targowo-Kongresowego Global EXPO.

W 2018 roku rozpocznie działalność Global EXPO – nowe centrum targowo-kongresowe w Warszawie. To na pewno bardzo wyczekiwany moment dla Państwa jako operatora obiektu?
Oczywiście, i to nie tyko dla nas, ale też naszych klientów. W ramach nowo budowanego kompleksu będziemy dysponować bardzo nowoczesnym centrum o zupełnie wyjątkowych parametrach technicznych. Będzie to też miejsce o niezwykłym klimacie wynikającym z połączenia nowoczesnej architektury z postindustrialnym charakterem i historią dawnych zakładów FSO.

Co zadecydowało o lokalizacji na terenie dawnej fabryki FSO na Żeraniu?
Nowy obiekt budowany jest w świetnej lokalizacji – przy skrzyżowaniu Trasy Toruńskiej S8 i ul. Modlińskiej, czyli najruchliwszym węźle komunikacyjnym w stolicy, zapewniającym szybki dojazd z centrum Warszawy. W bezpośrednim sąsiedztwie naszego centrum znajduje się pętla tramwajowa i autobusowa, a w odległości kilku minut – stacja kolejowa, na którą dojeżdżają pociągi z Okęcia i Modlina. Trudno byłoby nie skorzystać z miejsca tak dobrze skomunikowanego z praktycznie każdą częścią miasta, a nawet Polski, który dodatkowo ma szereg niespotykanych cech użytkowych.

W stolicy jest wiele unikatowych powierzchni wykorzystywanych przez branżę EVENT & MICE, jak zamierzacie wyróżnić na ich tle nowy obiekt?
Przede wszystkim sam obiekt nas wyróżni. Będziemy zapewniać największą w Warszawie przestrzeń targowo-eventową pod jednym dachem, liczącą aż 12,1 tys. mkw, którą będzie też można podzielić dźwiękoszczelną ścianą na dwie mniejsze o powierzchni 7,4 i 4,7 tys. mkw. Dodatkowo, częścią naszego centrum będzie też duża sala eventowa na 2,6 tys. osób w ustawieniu teatralnym oraz 1 tys. w bankietowym, którą też będzie można podzielić na trzy mniejsze. Oprócz tego, funkcjonować będzie sześć sal konferencyjnych różnych wielkości, a do dyspozycji organizatorów oddajemy również rozległy teren wokół kompleksu i 1400 miejsc parkingowych.

Po dawnej hali FSO odziedziczyliśmy też szereg dodatkowych parametrów technicznych, wpływających na unikatowość miejsca, jak wysokość użytkowa obiektu, szerokość bram, wytrzymałość podłoża czy też wzmocniona winda towarowa o udźwigu nawet do 6 ton. W rezultacie w naszym centrum będzie mogło się odbywać szereg imprez zupełnie wyjątkowych, które do tej pory nie miały szansy zmieścić się pod dachem. Niewątpliwym atutem lokalizacji jest fakt, że w budowanym kompleksie znajdzie się też hotel na 150 pokoi działający w ramach jednej z największych sieci hotelowych. Będziemy również dysponować restauracją na 350 osób.

Stworzymy więc doskonałe warunki nie tylko do organizacji różnego rodzaju targów, ale także kongresów i zupełnie niestandardowych eventów. Będzie można u nas zorganizować niemal każde wydarzenie. Będzie to jednocześnie centrum z duszą, bo powstaje w ramach rewitalizacji dawnych hal i część dawnej architektury zostanie zachowana. To są cechy, którym nikt w Warszawie obecnie nie jest w stanie dorównać. Oprócz tego planujemy systematycznie pracować na renomę nowego centrum jako doskonałego miejsca spotkań w różnych wymiarach.

Operator Global EXPO, Spółka Centrum Targowo-Kongresowe (dawne MT Polska) posiada wieloletnie doświadczenie zdobyte na rynku. W jaki sposób chcecie przekuć je w efektywny rozwój tego miejsca?
Dzięki naszemu zaangażowaniu za nowym obiektem stoi nie tylko wyjątkowa architektura, parametry techniczne i lokalizacja, ale także wypracowane przez lata zaufanie do naszego zespołu jako organizatora targów i innego rodzaju wydarzeń. Uważam, że przez lata pracy daliśmy się poznać jako dobry partner w biznesie, który jest solidny i pomocny. Stąd wielu naszych dotychczasowych klientów chce nadal z nami współpracować, a renoma, którą się cieszymy, sprawia, że też część firm nieobecnych dotychczas na Marsa, zamierza organizować swoje imprezy w nowej lokalizacji. Mamy również wypracowane know-how dotyczące rozwijania centrów targowo-eventowych, które chcemy wykorzystać do zwiększania potencjału nowego obiektu przy Modlińskiej..

Czy kalendarz wydarzeń na 2018 rok, które odbędą się w Global EXPO jest już zapełniony? Na jakie eventy szczególnie stawiacie?
Dysponujemy jeszcze terminami na przyszły rok, ale robi się coraz ciaśniej. Nowy obiekt cieszy się dużym zainteresowaniem z różnych branż. Będziemy organizować zarówno targi, konferencje i kongresy, jak i typowo komercyjne eventy. Z naszej strony z otwartymi rękami witamy każdego klienta, bo nowe centrum pozwala na organizację wydarzeń o wielkiej skali, ale też niewielkich konferencji. Dla nas każdy klient jest ważny i na pewno będzie dobrze obsłużony.

Wygląda na to, że Global EXPO nie będzie tylko „Fabryką Spotkań”, ale też dzięki swojej wielofunkcyjności (przestrzeń handlowa i hotelowa) – miejscem codziennego spędzania czasu. Jaki macie pomysł na przyciągnięcie klientów części usługowej?
Nowy kompleks będzie składał się nie tylko z obiektu targowo-kongresowo-eventowego, ale też części hotelowej, biurowej oraz showroomów firm z ofertą dla branży budownictwa i wyposażenia wnętrz oraz designu. Każda z tych funkcjonalności będzie pracować na siebie niezależnie, ale też każda skorzysta z synergii wynikających z atrakcyjnego sąsiedztwa pozostałych części kompleksu. Hotel zostanie beneficjentem wydarzeń organizowanych w naszym centrum. Z drugiej strony będzie on naszą przewagą dla klientów organizujących wydarzenia kilkudniowe czy wieczorne z noclegiem da gości. Powstają też przestrzenie biurowe o powierzchni 3,8 tys. mkw. o nietypowym, postindustrialnym klimacie, które będą świetną lokalizacją dla firm stale poszukujących kontaktów handlowych mogących skorzystać z sąsiedztwa targów, firm związanych z branżą budowlaną czy po prostu szukających ciekawej powierzchni na swoje biuro. Będzie to miejsce niezwykłe, łączące szereg różnych funkcji, które będą naszą przewagą konkurencyjną. Obecnie bardzo cennym dobrem jest czas, a my pomożemy klientom go zaoszczędzić, bo przyjeżdżając do nas, będą mogli połączyć różne korzyści.

Rewitalizacja części pofabrycznych terenów FSO trwa. Jak wyglądają plany rozwoju obiektu na kolejne lata?
Zaprojektowane rozwiązania sprawiają, że będziemy dysponować bardzo nowoczesnym centrum, wyróżniającym się na mapie stolicy parametrami technicznymi i klimatem. Będziemy jednak stale pracować, by wspierać rozwój tego miejsca pobudzając zainteresowanie naszym obiektem i budując bazę zadowolonych klientów, którzy chcą do niego wracać, a nierzadko przez lata cyklicznie organizować tu swoje imprezy. Chcemy wypracować markę świetnego miejsca na rynku targowo-eventowym, za którym stoi jakość w każdym wymiarze.

Oczekiwania i wymagania sektora targowo-eventowego zmieniają się, a także stają się coraz bardziej wygórowane. Jak oceniacie sytuację branży i perspektywy jej wzrostu?
Jest to branża z dużym potencjałem. Gdybyśmy nie mieli takiego przekonania, nie wchodzilibyśmy do nowego centrum. Ludzie chcą się spotykać, a nierzadko też muszą, by móc efektywnie prowadzić biznes. Poszukują przy tym możliwości, by się wyróżnić, zapewnić swoim klientom, pracownikom czy partnerom biznesowym wysoki standard i wyjątkowe doznania. W rezultacie, oczekiwania branży systematycznie rosną w odniesieniu do parametrów samego obiektu, kompleksowości oferty, jak i obsługi przez operatora. U nas klient znajdzie wszystkie te elementy na najwyższym poziome. Reszta jest tylko kwestią jego wyobraźni organizatora, bo w naszym centrum będzie można realizować najbardziej śmiałe i wyszukane wydarzenia.

Rozmawiał Andrzej Kuczera

Paweł Zaboklicki – Wiceprezes zarządu spółki Centrum Targowo-Kongresowe. Z branżą MICE związany od 2006 roku. W Centrum Targowo-Kongresowym (dawne: Międzynarodowe Targi Polska) przez lata zajmuje się koordynacją i rozwojem imprez targowych. Od 2008 roku kierował działem sprzedaży i marketingu, a od 2014 roku jako wiceprezes zarządu nadzoruje szeroką działalność targową, eventową i konferencyjną prowadzoną przy ul. Marsa 56c w Warszawie. Od 2017 roku, w związku z objęciem przez Centrum Targowo-Kongresowe funkcji operatora nowo budowanego obiektu eventowo-wystawienniczego Global EXPO, nadzoruje prace działu sprzedaży wokół nowego centrum. Jest absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego.

Wywiad ukazał się w OOH event! Pobierz wersję online: TUTAJ.

Pierwsze w tym roku wydanie kwartalnika dla branży marketingowej jest już dostępne na rynku. Ten numer został „ozłocony” dzięki niezwykłym możliwościom uszlachetniania drukarni PASJA. Wyjątkowa okładka na wyjątkową okazję – numer został przygotowany na Promo Show Professional – pierwszą edycję całkowicie nowych targów na rynku gadżetów reklamowych.

Promo Show Professional to nowa jakość na rynku, która powstała z inicjatywy czołowych dostawców upominków reklamowych w Polsce. Do imprezy zostało już kilkanaście dni, a rejestracji agencje reklamowe mogą dokonać jeszcze TUTAJ.

Warto zwrócić uwagę na niezwykłą okładkę magazynu. Wykonana została innowacyjną technologią liquid metal, którą PASJA jako pierwsza w Polsce wprowadziła do produkcji. Efekt wybiórczego metalizowania wybranych fragmentów obrazu (napisy, logotypy, elementy grafiki) bez użycia skomplikowanych narzędzi, jak w zwykłym hot-stampingu, tworzy na powierzchni atrakcyjny w dotyku relief, bez żadnych śladów na rewersie zadruku.

Tematycznie nowy rok zaczyna się w duchu sportowej rywalizacji. Już za chwilę Polscy sportowcy będą zmagać się podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w PyeongChang, a w czerwcu będziemy kibicować naszej „Złotej Drużynie” podczas Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2018 w Rosji. O tym więc na kolejnych stronach: o sponsoringu sportowym, o tym jak wizerunkowo zmieniła się w ciągu ostatnich lat Polska Kadra, a także o potencjale opakowań i reklamy zewnętrznej w kontekście sportu.

Marketerzy i osoby związane ze światem sportu dzielą się na kolejnych stronach magazynu swoim doświadczeniem. Czesław Lang opowiada o tym, że marzenia i ciężka praca przynoszą efekty, a o niezwykłym rejsie dookoła świata mówi Mateusz Kusznierewicz. Przedstawiciele Totalizatora Sportowego, 4F i CCC opowiadają także, jak poprzez sport realizują swoje strategie.

Jak zawsze w numerze liczne nowości (tym razem wiele z PSP 2018), zapowiedzi oraz branżowe newsy.

Najnowszy numer można pobrać bezpłatnie TUTAJ.

KL

 

Agencja Biuro Podróży Reklamy wygrała przetarg marki Rockstar, na obsługę jej budżetu digital. Rockstar to brand napoju energetycznego z portfolio koncernu PepsiCo.

Umowa została podpisana na rok – współpraca rozpoczęła się w grudniu 2017 i potrwa przez cały rok 2018. Biuro Podróży Reklamy zajmie się m.in. opracowaniem i implementacją strategii komunikacyjnej i mediowej marki Rockstar w digitalu, obsługą kanałów social mediowych oraz realizacją dedykowanych akcji reklamowych i aktywacji digitalowych. Komunikacja będzie związana z rozwijaniem niedawno wprowadzonego przez markę Rockstar formatu międzynarodowego „Party like a Rockstar“.

Do zadań agencji należeć będzie także tworzenie kreacji statycznych i wideo.

Marka Rockstar Energy Drink powstała w 1998 r. w Stanach Zjednoczonych. Dostępna jest obecnie w 25 krajach na świecie, oferując aż 21 różnych wariantów swojego napoju. Na polskim rynku napój energetyzujący Rockstar jest obecny od 2012 r.

Rockstar Energy Drink jest marką silnie zakorzenioną w obszarze sportów ekstremalnych, współpracuje z topowymi zawodnikami uprawiającymi tego typu dyscypliny. Jej motto brzmi: „Party like a Rockstar”, co ma oddawać charakter brandu kierowanego do aktywnych konsumentów nieustannie poszukujących nowych bodźców i energii do intensywnego życia.

JK