Nowoczesny konsument nie kupuje już tylko produktu czy usługi, ale bardziej wrażenia i emocje z związane z ich nabywaniem. Dlatego też kreowanie architektury intensywnych doświadczeń zakupowych czyli tzw. Experience Design, jest obecnie jednym z największych wyzwań dla dzisiejszych marketerów. Jakie emocje należy uruchomić, aby oferować produkty zgodne z uczuciami konsumenta? Dlaczego marka powinna odwoływać się w swoich działaniach do wewnętrznych pragnień, wspomnień i aspiracji swoich potencjalnych klientów?
Bardzo duża część decyzji zakupowych związanych z różnego rodzaju produktami i usługami oparta jest na ludzkich emocjach i tworzeniu sensualnego związku z konsumentem. To właśnie na tej zasadzie opiera się marketing emocji.
Patrząc przez pryzmat czasu i rozwoju technik handlowych, sposób sprzedaży produktów stopniowo ewoluował, przechodząc przez różne etapy. Od dynamicznej sprzedaży bezpośredniej w dawnych czasach, przez stagnację w latach 50-tych i 60-tych, poprzez tworzenie specjalistycznych działów sprzedaży wspieranych przez zespoły handlowców, aż po tworzenie coraz bardziej skomplikowanych strategii marketingowych, które w pierwszej kolejności koncentrują się na odkrywaniu lub nawet wytwarzaniu potrzeb konsumenta, a następnie ich zaspokajaniu.
Obecnie obserwujemy znaczącą zmianę podejścia do kwestii kupna i sprzedaży wynikającą z łatwości dostępu do informacji (zarówno sprzedawcy, jak i kupującego). W dzisiejszych czasach, nowoczesny konsument nie kupuje już tylko produktu czy usługi, ale bardziej wrażenia z nimi związane. Dziś kupujemy emocje. Dlatego też kreowanie architektury intensywnych doświadczeń zakupowych czyli tzw. Experience Design, jest obecnie jednym z największych wyzwań dla dzisiejszych marketerów i specjalistów sprzedaży.
Marketing emocji – na czym polega?
Marketing emocji pojawił się na rynku dopiero w ostatnich kilkunastu latach. Generalnie traktowany jest jako działania ukierunkowane na stymulowanie uczuć, pokazywanie wartości i wywoływanie emocji u konsumentów. Doskonałym przykładem tego marketingu są reklamy produktów, w których tak naprawdę nie widać produktu, lecz emocje związane z jego użytkowaniem.
Celem marketingu emocji jest wykreowanie postaw, potrzeb i aktywności, które są korzystne dla danego produktu i wytwarzają na niego popyt. Innymi słowy, marketing ten bada emocje które należy uruchomić, aby następnie oferować produkty zgodne z uczuciami które im towarzyszą.
Wiele badań naukowych, jak również globalne badania dostawcy marketingu sensorycznego – MOOD, potwierdzają coraz bardziej powszechnie uznawany fakt, że w blisko 90 procentach przypadków, klienci kupują dany produkt w wyniku impulsu, uczucia lub emocji (np. w miejscu sprzedaży), które niekoniecznie mają uzasadnienie logiczne.
– Zadanie marketingu emocji polega na kreowaniu motywacji emocjonalnej u Klienta. Jest to narzędzie komunikacji, dzięki któremu marka może się znacząco wyróżnić i zbliżyć do siebie konsumenta. Marketing ten bazuje na niezwykle silnych wyzwalaczach psychologicznych – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza, Country Manager Poland & Baltics w Mood.
Aby osiągnąć swój cel, marka powinna na początku zidentyfikować potrzeby i pragnienia klientów, następnie ustalić relację między ich interesami a niematerialnymi właściwościami produktu, aby finalnie opracować strategię komunikacji, zdolną do pozycjonowania produktu w celu wykorzystania jego zalet.
Warto zaznaczyć, że w dobie szerokiej konkurencji rynkowej, nie ma tak naprawdę znaczącej różnicy między materialnymi i niematerialnymi efektami danego produktu. Niemal każdy produkt oferuje przecież podobne korzyści, co produkt konkurencyjnej marki z tej samej kategorii czy segmentu. I tutaj właśnie niezwykle przydatny okazuje się być marketing emocji, który potrafi wyróżnić produkt lub usługę spośród tych wszystkich na pierwszy rzut oka podobnych do siebie produktów.
– Marketing bazujący na emocjach podkreśla przede wszystkim wartości produktu związane z wewnętrznymi pragnieniami, wspomnieniami i aspiracjami potencjalnych klientów. Kluczem jest zatem tworzenie przez markę relacji opartych na emocjach i uczuciach. Produkty przyszłości podbijają serca, a nie rozum konsumentów – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza, Country Manager Poland & Baltics w Mood.
Budowanie emocji za pomocą zmysłów
Strategie sprzedażowe wykorzystujące marketing emocji sugerują, iż aby marka chciała zrobić dobre wrażenie na konsumentach, powinna zapewnić stymulujące sieci doznań oparte na przyjemności i poczuciu szczęścia, np. towarzyszące klientowi podczas odwiedzania jej lokali czy sklepów.
Świetnym uzupełnieniem marketingu emocji w miejscu sprzedaży jest marketing sensoryczny, który stanowi odpowiedź na pogarszającą się skuteczność tradycyjnych środków i form oddziaływania na konsumentów. Jego istota polega na aktywizacji w procesach promocji i sprzedaży produktów oraz usług wszystkich receptorów zmysłowych konsumenta (oczy, uszy, nos, język i podniebienie, skóra) w celu wywołania pozytywnych doświadczeń prowadzących do sensorycznej satysfakcji, a następnie zakupu produktu czy usługi. Satysfakcję tę wywołują odpowiednio dobrane bodźce sensoryczne w postaci wyglądu, dźwięku, zapachu, smaku czy powierzchni lub faktury. Aby marketing sensoryczny był skuteczny, wymaga jednak profesjonalnych badań marketingowych i odpowiedniego doboru narzędzi pod określone profile klientów.
MW
W ubiegłym miesiącu Agencja TRS zorganizowała dla LOTTE Wedel Krajową Konferencję Sprzedaży i Marketingu 2018. Spotkanie odbyło się w hotelu DoubleTree by Hilton w Łodzi i w czterech przyległych halach Klubu Wytwórnia. Podczas wydarzenia przedstawiciele zarządu spółki oraz pracownicy działu marketingu i sprzedaży, omówili i przeanalizowali działania w minionym roku, a także zapowiedzieli plany na przyszłe miesiące.

Zadaniem agencji oprócz znalezienia i zakontraktowania odpowiedniego pod wydarzenie Veneu, było stworzenie koncepcji kreatywnej, scenografii i obsługi techniczno-logistycznej imprezy. Koncepcja kreatywna oparta została na kwestii najważniejszego składnika wedlowskich czekolad, jakim jest ziarno kakaowca. Sprowadzane z Ghany ziarna i owoce kakaowca zostały zobrazowane w scenografii w postaci przestrzennej instalacji, na której odbyło się inspirujące i niepowtarzalne laser&light show. Jego uzupełnieniem był specjalnie stworzony film, który głosem Krystyny Czubównej opowiadał historię powstania kakao z Ghany i siłę marki E.Wedel.

Do dyspozycji blisko 30 prelegentów były 3 ekrany diodowe, o łącznej powierzchni 40mkw. Ich nietypowa aranżacja pozwoliła na akcentowanie wystąpień, które odbywały się na okrągłej podświetlanej scenie.

Podczas wieczornej części wydarzenia odbyła się uroczysta gala – w programie znalazł się także pokaz barmański z wykorzystaniem efektów pirotechnicznych oraz występ zespołu coverowego.

Równolegle do głównego wydarzenia uruchomiona została Strefa Kakaowca, w której można było z bliska przejrzeć się drzewom kakaowca, ich owocom i oczywiście ziarnom. Całość konferencji i gali poprowadził Tomasz Kammel.

Na zakończenie wydarzenia dnia drugiego, agencja zorganizowała warsztaty integrujące nawiązujące do Ghany. Uczestnicy zostali podzieleni na trzy grupy w których odbyli warsztaty gry na bębnach afrykańskich, aby na finał stworzyć jedną wspólną orkiestrę.
Modelowy Sklep to wyjątkowa przestrzeń na Międzynarodowych Targach Wyposażenia Sklepów RetailShow. Ten wzorcowy sklep spożywczy, usytuowany w centralnym miejscu hali wystawienniczej, zostanie wyposażony w najbardziej innowacyjne produkty, które przygotowali wystawcy. Wizyta w nim umożliwi porównanie konkurencyjnych ofert oraz zainspiruje do sięgnięcia po nowe pomysły aranżacyjne. Targi RetailShow odbędą się 14 i 15 listopada br. w Centrum EXPO XXI w Warszawie.
Zgodnie z zamierzeniem organizatorów targów, Modelowy Sklep ma dostarczać inspiracji projektowych oraz rzetelnej wiedzy na temat najnowszych trendów oraz dostępnych rozwiązań w branży gastronomicznej i spożywczej. Gotowe przykłady z powodzeniem mogą być wykorzystane zarówno w sklepach delikatesowych, jak i dyskontach.
Nowości na wyciągnięcie ręki
Projektantka Modelowego Sklepu, Ewa Gawroniak-Olejniczak z Ego-Studio shop design, podczas przygotowywania tej część ekspozycji targowej kierowała się zasadą, aby sposób prezentacji rozwiązań odzwierciedlał ich zastosowanie w prawdziwym sklepie. Oszczędza to klientom czas i pozwala ocenić atrakcyjność produktów różnych firm, a także przeanalizować proponowane rozwiązania architektoniczne w naturalnej przestrzeni sklepowej, w swobodnej atmosferze.
Projektantka zaprasza do rozmów z nią na temat rozwiązań projektowych i ich wpływie na wnętrze sklepu. To także świetna okazja by w szczegółach omówić nowości z przedstawicielami firm prezentujących meble, oświetlenie i urządzenia w Modelowym Sklepie.
Zdaniem Magdaleny Skowrońskiej, managera ds. marketingu i komunikacji wewnętrznej z firmy Wanzl, udział w Modelowym Sklepie pozwala dotrzeć do większej liczby potencjalnych klientów, gdyż jest to miejsce na RetailShow, do którego zmierzają wszyscy.
– To przestrzeń, gdzie klienci czują się swobodnie. To bardzo ważne. Dziś z każdej strony otaczani są przez sprzedawców, wszędzie oczekuje się pozostawienia wizytówki. Natomiast w Sklepie, w tzw. trybie niezobowiązującym, mogą zorientować się w trendach oraz podejrzeć nowe rozwiązania – mówi.
Dla firm oświetleniowych Modelowy Sklep to świetna okazja, by pokazać klientom produkt w „realu”.
– Inaczej prezentuje się oświetlenie w katalogach czy nawet na stoisku targowym, gdzie mamy ograniczoną przestrzeń i możliwości. Nasze stoisko zazwyczaj jest stoiskiem koncepcyjnym, czyli pokazuje filozofię BAERO, a w Modelowym Sklepie możemy się pochwalić możliwościami naszych produktów w zakresie doskonałej prezentacji towaru i kreowania atmosfery zakupów – mówi Katarzyna Czapla, dyrektor zarządzająca BAERO Polska.

Modelowy Sklep to ważna arena do rozmów z klientami. Często te rozpoczęte na stoisku przenoszą się do Sklepu, gdzie na konkretnych przykładach przedstawiciele firm mogą omówić szczegóły.
Modelowy Sklep 2018 – co ciekawego w tym roku
Modelowy Sklep podzielony będzie na strefy asortymentowe. W tym roku pojawią się nowości z oferty branży chłodniczej w dużo większym zakresie niż dotychczas, rozwiązania dla małej gastronomii oraz systemy do obsługi klienta.
Jak zapowiada Ewa Gawroniak-Olejniczak po raz pierwszy zostanie zaprezentowane zadaszenie ażurowe wykorzystywane w projektach przygotowywanych przez pracownię.
– W tym roku podzieliliśmy podłogę na trzy części, co pozwoli nam ocenić jak zmienia się wnętrze w zależności od wyboru koloru oraz wzoru podłogi. Pokażemy także jak ważny jest kolor i udowodnimy, że kolor roku Pantone – Ultra Fiolet – doskonale sprawdzi się we wnętrzu delikatesowym– zapowiada.
Tegoroczny Modelowy Sklep zaskoczy także ciekawym, innym niż zazwyczaj wykorzystaniem zdjęć wielkoformatowych. Zamysłem jest podkreślenie roli detali w projekcie wnętrza w szeroko rozumianym kontekście, tj. zarówno w samej formie architektonicznej, w układzie ścieżki klienta, w szczegółach mebli i komunikacji graficznej z klientem.

Informacje praktyczne
IX Targi RetailShow odbędą się w dniach 14-15 listopada 2018 w godzinach 9:00-17:00 w Centrum EXPO XXI przy ul. Prądzyńskiego 12/14 w Warszawie. Organizatorem Targów RetailShow jest firma ECP Polska.
Wstęp jest bezpłatny po zarejestrowaniu się na stronie internetowej http://www.retailshow.pl/pl/rejestracja lub w recepcji w dniu targów.
Partnerem Strategicznym RetailShow 2018 jest firma Modern-Expo, a Sponsorami Głównymi: Koncept-L; Ingram Micro z Zebra Technologies; Goldenore z Oracle i z Arrow oraz Bosch.
OOH magazine jest patronem medialnym wydarzenia.
JK
W badaniu „The Meaningful Shift” zrealizowanym przez Havas, przebadano wewnętrzny konflikt współczesnych kupujących – jednoczesne zamiłowanie do zakupów i posiadania, z chęcią działania na rzecz środowiska i przyszłości ludzi. Raport Havas pokazuje, że konsumenci starają się znaleźć równowagę między poczuciem winy a przyjemnością oraz chcą kupować w sposób bardziej odpowiedzialny. Co więcej, w Polsce 45 proc. populacji i 60 proc. prosumentów, czyli konsumentów, którzy wpływają na trendy i kształtują rynki na całym świecie, jest przekonana, że ludzie mogą wywrzeć większy wpływ na społeczeństwo jako konsumenci niż jako wyborcy. Badanie przeprowadzono na grupie 12 000 osób z 32 państw, w tym z Polski.
Przemyślane zakupy
Z badania „The Meaningful Shift” wynika, że zakupy wpływają pozytywnie na nastrój większości ankietowanych na całym świecie, ale jednocześnie blisko dwie trzecie światowej próby stara się konsumować tylko to, czego naprawdę potrzebuje.
– W tym zakresie Polacy odstają od obywateli innych krajów, bowiem zaledwie 44 proc. polskiej populacji stara się kupować mniej. Świadoma konsumpcja zyskuje jednak na popularności – 78 proc. Polaków i 91 proc. polskich prosumentów twierdzi, że kupuje dziś znacznie uważniej niż kiedyś. Udowadnia to skuteczność globalnych kampanii edukacyjnych niosących na sztandarach idee dbałości o świat dla naszych dzieci i wnuków oraz to, że hasła te docierają także do naszego kraju i zmieniają nie tylko świadomość lecz co istotniejsze, dotychczasowe przyzwyczajenia Polaków – komentuje Alicja Górka-Pruszczak, Executive Director w Havas PR Warsaw.
Wybory konsumenckie mają większy wpływ na losy świata niż wybory
W Polsce 45 proc. populacji i 60 proc. prosumentów jest przekonana, że ludzie mogą wywrzeć większy wpływ na społeczeństwo jako konsumenci niż jako wyborcy. Ich decyzje konsumenckie wpływają bowiem zarówno na życie jednostek, jak i na politykę dużych korporacji, której nie byliby w stanie zmienić uczestnicząc w wyborach. Mimo to, tylko 28 proc. populacji i 47 proc. polskich prosumentów kupuje lub odmawia zakupu produktu w oparciu o deklarowane wartości firmy lub jej działania społeczno-polityczne.
Konsumpcja „do upadłego” nadal istnieje
Choć w 30 na 32 badane państwa nastąpiła zdecydowana zmiana istniejącej od dziesięcioleci nadmiernej i obsesyjnej konsumpcji, analiza Havas pokazuje, że większość Polaków nadal nie identyfikuje się z globalnym trendem. Polscy respondenci starają się natomiast kupować produkty o lepszej jakości i wytrzymałości (58 proc.), poddawać je recyklingowi (55 proc.), a także naprawiać zepsute przedmioty zamiast kupowania nowych (63 proc.).
Kupuję lokalnie
Z badania wynika również, że prawie 77 proc. respondentów na świecie i 73 proc. Polaków twierdzi, że czuje się dobrze wspierając lokalnych producentów i rzemieślników. Nieco ponad połowa Polaków jest także skłonna zapłacić za produkt trochę więcej, jeśli część wpływów przeznaczana jest na wsparcie słusznych celów. Równocześnie Polacy analizują dokładnie każdy swój zakup – aż 64 proc. z nich częściej pyta czy jest on konieczny i czy sam produkt wart jest swojej ceny.
Konsumpcja ma znaczenie
Obecnie ludzie coraz częściej dostrzegają negatywne konsekwencje swoich wyborów konsumenckich, co jest pierwszym krokiem do zmiany ich przyzwyczajeń na lepsze. Z raportu „The Meaningful Shift” wynika, że konsumenci starają się kupować bardziej odpowiedzialnie, m.in. poprzez świadome wybieranie produktów czy marek sprzyjających środowisku, ale jednocześnie chcą, by zakupy były łatwe i szybkie. Aż 62 proc. Polaków chciałoby, aby podejmowanie decyzji o tym który produkt kupić było ułatwione, a ponad połowa przyznaje, że często czuje się przytłoczona zbyt dużym wyborem produktów w supermarkecie.
– Widzimy, że wkroczyliśmy w nową erę współczesnych sprzeczności, która jest trudna dla marek. Wyzwanie polega na wyeliminowaniu poczucia winy z równania, i podaniu ludziom autentycznych powodów do dobrego samopoczucia w związku z zakupami – nie tylko z powodu pozyskanej wartości, ale także z powodu korzyści w ich własnym życiu. Z naszych badań „Meaningful Brands” wiemy, że ludzie nie przejmowaliby się, gdyby 74 proc. marek zniknęło z rynku z dnia na dzień. Po części wynika to z faktu, że większość z marek nie spełnia naszych podwyższonych oczekiwań. Polacy szukają dziś sensu nawet w codziennej konsumpcji – komentuje Alicja Cybulska, Intelligence Director w Havas Media Group.
JK
Zdrowy rozwój dziecka, to nie tylko zdrowe odżywianie, to także dbanie o właściwą postawę, a ta również zależy od właściwego dopasowania butów do stopy. O produktach, kampaniach edukacyjnych i wspieraniu najbardziej potrzebujących rozmawiamy z Moniką Klimczak, Brand Manager w firmie BARTEK S.A.
Firma BARTEK istnieje na polskim rynku od ponad 25 lat i za cel stawia sobie nie tylko tworzenie najlepszej jakości produktów dla dzieci i młodzieży, ale również edukację rodziców. Jak skutecznie dotrzeć do rodzica, który wie, że powinien dać swojemu dziecku wszystko to co najlepsze, ale nie wie gdzie szukać?
Mówiąc buty BARTEK, zawsze mamy na myśli komfort i zdrowy rozwój najmłodszych. Ta zasada towarzyszy nam już ponad 25 lat. To czas, w którym zdobyliśmy nie tylko ogromne doświadczenie, jeśli chodzi o produkcję najlepszej jakości obuwia dla najmłodszych, ale również pełne zaufanie rodziców, którzy wiedzą, że wybierając nasze obuwie zapewniają swoim dzieciom komfort i zdrowy rozwój. Najważniejsze w tworzeniu obuwia jest dla nas to, aby to zaufanie utrzymać, wiemy bowiem jak ważna jest jakość butów dla dzieci, ponieważ my również jesteśmy rodzicami i znamy potrzeby naszych dzieci. Jesteśmy polską firmą, największym producentem obuwia dziecięcego w kraju i jedyną tak liczną siecią w Europie, która posiada specjalnie wyselekcjonowane obuwie dla dzieci w wieku 1-10 lat. Od początku swojej działalności wyprodukowaliśmy już ponad 12 milionów par butów, a nasze produkty można kupić niemal na całym świecie. Obecnie posiadamy 30 sklepów firmowych w całej Polsce oraz współpracujemy z 200 sklepami multibrandowymi w kraju i ponad 250 tego typu sklepami za granicą. Nasze produkty można kupić również w sklepie online. Wszędzie tam, gdzie sprzedawane są nasze produkty za cel stawiamy sobie edukację rodziców i skuteczną pomoc w wyborze odpowiedniego obuwia dla dzieci.
Materiały promujące kolekcję wiosna-lato 2019
Jak tworzycie swoje produkty?
Zespół tworzący buty to specjaliści, których pasją jest poznawanie potrzeb rozwojowych dziecka. Codziennie pracujemy nad tym by tworzone przez nas buty jak najlepiej odpowiadały anatomii dziecięcej stopy. W każdym sezonie nasze buty poddajemy specjalistycznym testom przeprowadzanym przez niezależne instytucje, które potwierdzają ich jakość. Prawidłowy rozwój dziecka zależy również od właściwego dopasowania butów do jego stóp, dlatego w naszych salonach stawiamy na osoby wykwalifikowane, które posiadają gruntowną wiedzę na temat obuwia dziecięcego. Salony wyposażamy w narzędzia, takie jak specjalne miarki do stóp, które ułatwiają właściwe dobranie bucików. Różne fazy rozwoju dziecka to również różne potrzeby stóp. Buty i ich konstrukcja muszą odpowiadać tym potrzebom. Niezależnie, czy mówimy o dziecku, które zaczyna chodzić, czy o nastolatku, który pragnie wyróżnić się w otoczeniu koleżanek i kolegów, buty muszą zapewniać zdrowie stóp. To jakie buty nosimy w dzieciństwie przekłada się bowiem na nasze zdrowie w życiu dorosłym.
But z elementami odblaskowymi zwiększającymi bezpieczeństwo dziecka na drodze po zmierzchu – akcja „Bezpieczny, bo widoczny”
W waszej komunikacji stawiacie przede wszystkim na edukację. dlaczego?
Badania naukowe dowodzą, że ponad 90% dzieci rodzi się ze zdrowymi stopami, a co 4 starsze dziecko ma wady stóp i kolan. Znaczna część z nich to wady i dolegliwości nabyte w związku z noszeniem nieprawidłowego obuwia. Stopa dziecka jest szczególnie podatna na wpływy niefizjologicznego obuwia. Zasada „lepiej zapobiegać niż leczyć” ma w przypadku dzieci szczególne znaczenie. Większość rodziców wybierając buty dla swojego dziecka kieruje się głównie ich ceną i wyglądem. Niewielu z nich podczas zakupów zastanawia się, czy buty są bezpieczne dla dziecka i zapewniają stopom odpowiednią stabilność. Często rodzice popełniają też błąd i zakładają dziecku buty po starszym
rodzeństwie. Są też tacy, którzy bez względu na stan zdrowotny stóp swoich pociech, poszukują obuwia z wkładkami ortopedycznymi, będąc przekonanym, że takie obuwie zapewni stopom ich dzieci prawidłowy rozwój. Niestety to również szkodliwe działanie. Dlatego temat wyboru odpowiedniego obuwia warto lepiej poznać. Dobre buty to inwestycja, która zawsze się zwraca. Profilaktyka jest dużo tańsza, niż późniejsza rehabilitacja. Dlatego wprowadzając do sprzedaży wiosenną kolekcję, przeprowadziliśmy również akcję edukacyjną: „Mamo, proszę, zadbaj o mnie!” Nasza akcja oparta była o działania w radiu, prasie i Internecie oraz o bezpośrednie rozmowy i kontakt z rodzicami. We wszystkich naszych sklepach, na klientów czekały ulotki edukacyjne. Rodziców edukujemy również w temacie noszenia przez dzieci obuwia z elementami odblaskowymi, dzięki którym dzieci są bardziej widoczne na drodze, a to może przyczynić się w różnych sytuacjach do zwiększenia bezpieczeństwa, a nawet uratowania życia. Wspieramy przez to akcję „Bezpieczny, bo widoczny”. W naszych codziennych działaniach stawiamy również na edukację za pomocą akcji cross promocyjnych i samplingowych z innymi markami.
Badania w ramach akcji społecznej Akademia Zdrowej Stopy BARTEK
W ramach swoich działań angażujecie się również w pomoc dla najbardziej potrzebujących dzieci?
Ważnym aspektem naszych działań jest pomoc tym, którzy tego najbardziej potrzebują. W związku z tym angażujemy się w różnego rodzaju akcje, które wspierają dzieci. Od wielu lat współpracujemy z wybranymi domami dziecka, które staramy się wspierać rzeczowo, przekazując dzieciom to, na czym znamy się najlepiej – czyli dobre i zdrowe buty. Od lat włączamy się również w wiele akcji, które mają na celu wspieranie zdrowia i prawidłowego rozwoju dzieci. W 2014 roku zaangażowaliśmy się w pomoc razem z Fundacją Omeny Mensah – Omenaa Foundation i wspólnie zawędrowaliśmy do dalekiej Afryki. Jako największy polski producent obuwia dziecięcego, przekazaliśmy fundusze na budowę szkoły w Ghanie, a także nasze buty, plecaki i koszulki. Staliśmy się również fundatorami stypendiów, które mają dać dzieciom lepszą przyszłość. Nasza współpraca z Fundacją Omenaa Foundation, kontynuowana była również w następnych latach. W sklepach sieci BARTEK można było zakupić kalendarz „I…iaki świat jest piękny”, z którego dochód został przeznaczony na pomoc dzieciom w Afryce. Angażowaliśmy się również w serię akcji „Szczęśliwe dukaty”, której beneficjentami byli głównie podopieczni Fundacji TVN. Polegała na odbieraniu reszty, za zakupiony w naszym sklepie produkt, w postaci szczęśliwych dukatów. Jeden dukat, to 5 złotych realnej pomocy dla dzieci.
Jakie są dalsze plany, jeśli chodzi o markę, jej działalność i edukację rodziców?
Wciąż się rozwijamy. Co roku przygotowujemy ok. 300 wzorów bucików, w różnych wersjach kolorystycznych. Są to projekty autorskie, opracowywane wspólnie z ekspertami z różnych dziedzin, by zagwarantować najwyższe walory jakościowe. Wspólnie z antropologami i lekarzami ortopedii z Instytutu Przemysłu Skórzanego prowadziliśmy też cykliczne badania stóp dzieci w ramach programu Akademia Zdrowej Stopy BARTEK. Dzięki temu stale zdobywamy nową wiedzę, która pozwala tworzyć buty, dostosowane do wymagań rozwojowych dzieci. Obecnie prowadzimy intensywnie prace nad rozwojem sieci własnej poza granicami kraju. Od 2007 roku udostępniamy naszą ofertę w sklepie internetowym i również ten kanał sprzedaży staramy się rozwijać. Staje się on także doskonałym medium służącym do przeprowadzania różnego rodzaju akcji promocyjnych i edukacyjnych dla rodziców.
Rozmawiała Magdalena Wilczak
Monika Klimczak – Aktualnie Brand Manager w firmie BARTEK S.A. Swoją karierę zawodową zaczęła właśnie tu – 15 lat temu w dziale marketingu. Każdy kolejny rok w spółce to nowe wyzwania i nowe stanowiska. Współautorka społecznej akcji „Akademia Zdrowej Stopy” – programu profilaktycznego dla dzieci oraz programów społeczno-edukacyjnych: „Bezpieczny, bo widoczny”; „Z odblaskami bezpieczniej”. Wytrwale dążąca do celu, we wszystkich swych działaniach nastawiona na wzmacnianie marki BARTEK na rynku obuwia i produktów dla dzieci. Prywatnie mama dwóch córeczek, żona, mediator w przyjacielskich problemach. Sił do działania nabiera relaksując się przy pracach w ogrodzie oraz DIY.
Wywiad ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.
Dla aktywnych, dla dbających o formę, dla fanów nieoczywistych smaków. Sok pomidorowy to źródło błonnika i potasu, dlatego chętnie zabieramy go ze sobą na dzień pełen wyzwań. Teraz Tymbark oferuje nowy format – sok pomidorowy 100% w wygodnej, lekkiej butelce. W takim formacie można go mieć zawsze ze sobą!
Po gęsty, aromatyczny sok pomidorowy 100% Tymbark sięgają osoby aktywne – to źródło cennego błonnika oraz potasu wspierającego prawidłowe funkcjonowanie mięśni i układu nerwowego, a także pomagającego utrzymać prawidłowe ciśnienie krwi. Szeroki wybór dostępnych formatów od Tymbarku pozwala każdemu wybrać wariant odpowiedni dla siebie.
Teraz sok pomidorowy 100% Tymbark dostępny jest również w lekkiej, litrowej butelce PET. Jest to odpowiedź na zabiegany styl życia konsumentów, którzy chętnie zabiorą go ze sobą wychodząc z domu – to większa wygoda i funkcjonalność. Po poszerzeniu oferty klasyczny wariant pomidorowy Tymbarku dostępny jest w trzech formatach – kartonie 1 l, butelce 1 l oraz butelce 300 ml.
JK
Centrum Warszawy wzbogaciło się właśnie o nowy budynek biurowy klasy A. Położony w prestiżowej lokalizacji przy Al. Jerozolimskich Nowogrodzka Square zachwyca elegancką architekturą i idealnie wkomponowuje się w historyczne otoczenie. Za oficjalne otwarcie biurowca dla Gości biznesowych odpowiadała Agencja Don’t Worry.
Uroczystość prowadziła jedna z najpopularniejszych telewizyjnych dziennikarek, Agata Konarska. O budynku oraz innych projektach opowiedział przedstawiciel inwestora Eric Dapoigny Dyrektor zarządzający Yareal International N.V. oraz Prezes Yareal Polska.
Goście mieli możliwość zwiedzenia budynku, a na tarasie 4. piętra czekały na nich lunety, pozwalające spojrzeć na okolicę z zupełnie innej perspektywy.

Koktajl po części oficjalnej rozpoczął występ zespołu Something Blue, wykonujący standardy muzyki jazzowej i rozrywkowej, a następnie w tym samym klimacie oprawę muzyczną wydarzenia przejął DJ Refresh.Oprócz eleganckiego poczęstunku we foyer przygotowanego przez Catering Aleje3, na reprezentacyjnym placu prowadzącym do głównego wejścia do budynku, na Gości czekały dwa food trucki, serwujące buritto i pad thai, podkreślające miejski charakter inwestycji.

Wydarzenie odbyło się 12 września 2018.
Na całość wydarzenia i jego sukces składa się staranna i przemyślana organizacja. Konferencja, jak każdy event, wymaga precyzyjnie dobranych elementów, które złożone w jedną całość zagwarantują sukces przedsięwzięcia i pozwolą osiągnąć zakładane cele. – Najważniejszym kryterium jest sam uczestnik, grupa docelowa, do której dopasowywane są poszczególne składowe, takie jak: czas i miejsce spotkania, program oraz prelegenci do poszczególnych paneli konferencyjnych, a idąc dalej oprawa techniczna i wydarzenia towarzyszące, które pomogą zintegrować się z uczestnikami i nawiązać bliższe kontakty biznesowe – wymienia Małgorzata Mączka z Exclusive Event.
Obsługa od „A do Z”
Wraz z rosnącą świadomością oraz większymi wymaganiami w kwestiach oprawy technicznej oraz całościowej estetyki wydarzenia, firmy poszukują profesjonalnych i niestandardowych rozwiązań świadczonych kompleksowo. – Kompleksowa obsługa eventu to w dzisiejszych czasach standard. Rolą współczesnego i dobrze działającego ośrodka konferencyjnego jest obsługa wydarzenia „od A do Z”. Nie chodzi już więc tylko o wynajem powierzchni czy obsługę techniczną, a nawet catering – tutaj nawet najbardziej zaskakujące realizacje sa możliwe – podkreślają organizatorzy wydarzeń Centrum Kongresowego Targów Kielce.
Według Tomasza Błaszczyka, Senior MICE Managera DoubleTree by Hilton Łódź każde organizowane wydarzenie wymaga lidera. Zarówno z ramienia organizatora, jak i po stronie obiektu świadczącego usługę. – Jeśli zabraknie takiej osoby po obu stronach to każde mniejsze lub większe spotkanie może przerodzić się w niepowodzenie. Ścisła współpraca i przejrzystość informacji jest kluczem do sukcesu. Konferencje stają się coraz bardziej złożone, skomplikowane technologicznie i logistycznie. Rola organizatora jest więc niezwykle istotna i stanowi jeden z kluczowych, jeśli nie najważniejszy element udanego wydarzenia – dodaje Tomasz Błaszczyk.
Nie tylko Warszawa
Tak naprawdę, jesteśmy dziś w miejscu, w którym ogranicza nas tylko wyobraźnia oraz budżet, jaki chcemy przeznaczyć na realizację spotkania. W budżecie jednym z poważniejszych cenowo elementów jest dobór miejsca na konferencję. – Obecnie odchodzi się od eventów w hotelach typowo konferencyjnych. Organizatorzy poszukują obiektów w rejonach turystycznie atrakcyjnych, o wysokim standardzie, pozwalających na bliski kontakt z naturą, dających możliwość połączenia pracy z relaksem i gwarantujących dodatkowe wrażenia w trakcie konferencji. Tego typu malownicza aura sprzyja biznesowi i nawiązywaniu relacji. Odległość nie jest już tak istotna, jednak ważne jest odpowiednio przygotowana infrastruktura dojazdowa do miejsca spotkania. Zleceniodawcy szukają coraz to nowych rozwiązań, jeśli z jakichś względów, konferencja musi zostać zorganizowana w mieście, bardzo często decydują się na wyjście poza hotel i organizują spotkania w przestrzeni nietypowej – industrialnej, kulturalnej, czy po prostu od podstaw aranżują miejsce konferencji, stosując dostępne dziś w wielu formach, eleganckie namioty plenerowe – mówi Małgorzata Mączka.
Najbardziej oblegana Warszawa, gdzie odbywa się prawie 30 proc. konferencji i kongresów w Polsce, coraz częściej traci na rzecz mniejszych ośrodków miejskich. Wybierając lokalizację wydarzenia, należy brać pod uwagę by miejsca noclegowe dla gości znajdowały się możliwie blisko obiektu, w którym planowany jest event. Sprawny transfer to podstawa, jak również element zaskoczenia. – Nadal występuje trend skupienia całego wydarzenia i zakwaterowania w jednym venue. Obserwuję jednak, że coraz częściej organizatorzy szukają oryginalnych i nietuzinkowych wnętrz. Klienci lubią być zaskakiwani. Problemu nie wyczerpuje sala bankietowa w hotelu i odtworzenie filmu z projektora. Często sugeruję klientom organizację wydarzeń na scenie sali koncertowej CKK Jordanki. Goście są zachwyceni odwróceniem ról i możliwością przebywania w miejscu, do którego zazwyczaj dostęp mają wyłącznie artyści. Ponadto scenotechnika tworzy nieograniczone możliwości dla pomysłowych realizatorów. Kreatywna i nowoczesna oprawa wizualna odgrywa ogromną rolę. Idąc z duchem czasu należy również pamiętać by w serwowanym menu znalazły się propozycje dla wegetarian i wegan – podkreśla Dominika Nowicka, Specjalista ds. Organizacji i Koordynacji Targów i Konferencji w CKK Jordanki.
Wysoki budżet to nie wszystko
Rynek eventowy rozwija się, co widać po wzrastającej ilości wydarzeń oraz ich jakości. Co ważne dla agencji eventowych i obiektów, organizatorzy konferencji zdają sobie sprawę, że budżet na odpowiednim poziomie pozwoli na osiągnięcie wyznaczonego standardu wydarzenia. – Naszym zdaniem budżety firm nie spadają, natomiast oczekiwania względem obiektu sukcesywnie rosną. Zauważyliśmy również wzrost umiejętności negocjacyjnych klientów, co związane jest ze świadomością własnych potrzeb oraz oczekiwań konsumentów. Zarówno w przypadku wydarzeń B2B i B2C odbiorcy coraz częściej liczą na „merytorykę”. Aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom klientów coraz częściej wydarzenia targowe łączone są z konferencjami – zaznacza Davide Odella, Dyrektor Sprzedaży w EXPO XXI Warszawa. Podobnie sytuację na rynu ocenia przedstawicielka agencji Exclusive Event. – Z roku na rok, widzimy wśród naszych klientów większą znajomość rynku eventowego, a tym samym wzrost oczekiwań. Jest to niewątpliwie dobry trend, dzięki któremu po drugiej stronie zyskujemy świadomego partnera, który potrafi precyzyjnie określić swoje potrzeby względem środków jakie posiada. Co więcej, powalczyć na etapie planowania o wyższy budżet, aby zrealizować dodatkowe elementy – dodaje Małgorzata Mączka.
Mogłoby się wydawać, że wysoki budżet wydarzenia sprawi, że uczestnicy będą zadowoleni. Według Tomasza Błaszczyka, spełnianie indywidualnych preferencji uczestników wydarzenia nie musi wiązać się z dużymi kosztami. – W pracy z klientem konferencyjnym, jak i gościem indywidualnym bardzo ważna jest umiejętność słuchania. Czasem wystarczą małe, drobne gesty, chęci oraz otwartość, żeby klient poczuł się usatysfakcjonowany – wyjaśnia przedstawiciel hotelu DoubleTree by Hilton Łódź. Jako gwarancję sukcesu wydarzenia pracownicy CK Targów Kielce wymieniają dobre samopoczucie i zadowolenie uczestników. – Osoby, które pragną zorganizowac wydarzenie w Centrum Kongresowego Targów Kielce, często sondują, jakie są możliwości ośrodka. Można powiedzieć, że Targi Kielce są jak concierage – dzięki gronu firm współpracujących, spełniają niemal każdą prośbę. Kooperacja z zewnętrznymi podmiotami jest bowiem niezwykle istotna, cenią ją także goście.
Multimedia na czasie
Aby sprostać wymaganiom klientów trzeba być na bieżąco z obowiązującymi trendami. Konferencje rok rocznie stają się coraz bardziej multimedialne i to nie tylko od momentu przekroczenia przez gości drzwi do sali konferencyjnej. Jest to niewątpliwie, dość naturalna tendencja, wyznaczona przez rozwój technologii naszych czasów.
– Komunikacja z odbiorcami wydarzenia przenosi się do świata wirtualnego i zaczyna na długo przed momentem, w którym postanowi zostać jej uczestnikiem. Dziś każdy chce mieć informacje dostępne szybko i na wyciągnięcie ręki. Właśnie to zadanie doskonale spełniają, coraz bardziej rozbudowane platformy konferencyjne, dzięki którym możemy w parę chwil zapoznać się ze szczegółami wydarzenia, wybrać interesujący nas panel i zarejestrować swój udział, wypełnić formularz, w którym zaznaczymy nasze preferencje co do zakwaterowania albo wyboru specjalistycznego menu. Co więcej, tego typu platformy to doskonały kanał nie tylko do przekazywania informacji, ale także bezpośredniej komunikacji. Za ich pośrednictwem możemy np. wysłać do wszystkich informacje o zmianach w przebiegu wydarzenia, czy też zbierać opinię w trakcie jej trwania. Z pomocą w komunikacji przychodzi także tzw. Chatbot, coraz bardziej popularny w eventach wirtualny doradca, który na bazie szeregu algorytmów jest w stanie odpowiedzieć na podstawowe pytania uczestników dotyczące przebiegu wydarzenia – mówi Małgorzata Mączka.
Dodatkowo na konferencjach pojawia się cała masa rozwiązań, dedykowanych stricte wystąpieniom prelegentów, dzięki którym przygotujemy konferencję z tzw. efektem WOW. – Mam tutaj na myśli coraz bardziej rozwijające się systemy śledzenia ruchu. Za ich pośrednictwem możemy wykonać mapping na ruchomej powierzchni, np. w trakcie prezentacji produktu, czy też niejako zintegrować prowadzącego z oświetleniem, tak aby śledziło go w trakcie poruszania się po scenie. W trakcie konferencji możemy dziś także przygotować bezdotykowe interakcje prelegenta z prezentacją, gdzie na podstawie ustalonych ruchów możemy np. przeskoczyć slajd prezentacji czy rozpocząć inną starannie zaplanowaną akcję – dodaje przedstawicielka Exclusive Event.
Aby w morzu konferencyjnych ofert uczestnicy wybrali naszą, trzeba skupić się nie tylko na ciekawym programie, ale także na tym, co uczestnik, oprócz wiedzy, otrzyma w czasie trwania wydarzenia. Organizatorzy coraz rzadziej szukają gotowych pakietów, stawiając na wyjątkowość organizowanych konferencji. To wszystko składa się na efekt końcowy, czyli satysfakcję i zadowolenia uczestnika, a na tym najbardziej zależy organizatorom.
Jaga Kolawa
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH event!, pobierz bezpłatnie TUTAJ.
Siódma edycja wydarzenia branży spotkań Meetings Week Poland (MWP) odbędzie się w dniach 20 – 22 marca 2019 roku, w MsMermaid w Warszawie. Cały program ułożony zostanie na zasadzie równoległych sesji, dzięki czemu wydarzenie potrwa trzy dni.
– Wspólnie ze wszystkimi współorganizatorami Meetings Week Poland postanowiliśmy sprawdzić nową formułę wydarzenia. Zależało nam przede wszystkim na tym, żeby jeszcze efektywniej zarządzać czasem i dać większą możliwość wyboru spotkań czy prelekcji, szczególnie tym uczestnikom, którzy przyjeżdżają na MWP spoza Warszawy. Dzięki umiejętnemu połączeniu sesji wydarzenie będzie bardziej dynamiczne i pozwoli na optymalizację czasu oraz zaangażowania wszystkich stron – mówi Sebastian Słoniewski, prezes zarządu Stowarzyszenia Organizatorów Incentive Travel, organizacji, która w tym roku jest koordynatorem wydarzenia.
W nowej formule Meetings Week Poland pierwszy dzień spotkania (20 marca, środa) będzie stanowił połączenie konferencji Poland Meetings Destination (organizator The Warsaw Voice) oraz warsztatów realizowanych w ramach Akademii Stowarzyszenia Konferencje i Kongresy w Polsce. Drugi dzień (21 marca, czwartek) wypełnią sesje przygotowane przez Stowarzyszenie Branży Eventowej oraz Stowarzyszenie Organizatorów Incentive Travel i Site Poland. Tego dnia również odbędzie się spotkanie przedstawicieli Convention Bureaux koordynowane przez Polską Organizację Turystyczną i działające w jej ramach Poland Convention Bureau. Ostatni dzień wydarzenia (22 marca, piątek) to tradycyjnie Forum Obiektów (organizatorzy: MPI Poland i Z-Factor), Warsaw Future Leaders Forum (organizator Szkoła Główna Turystyki i Rekreacji) oraz finałowa gala konkursu MP Power Awards® (organizator MeetingPlanner.pl, gala odbędzie w Global Expo w Warszawie). W tej edycji, w ramach MWP, Poland Convention Bureau POT zaplanowało fam trip połączony z warsztatami dla planistów spotkań, reprezentujących rynki Skandynawii i Beneluksu.
Zmieniona formuła MWP nie oznacza jednak zmiany założeń. Nadal głównym celem jest budowanie świadomości pozycji spotkań i wydarzeń w działaniach biznesowych i komunikacyjnych firm, stowarzyszeń oraz instytucji. Kluczowa jest tu także profesjonalizacja rynku, dzięki edukacji i wymianie doświadczeń, oraz jego integracja. Rozwój branży spotkań jest bardzo dynamiczny, a wpływa na ten proces bardzo wiele czynników. Każdego roku pojawiają się więc nowe zagadnienia, wymagające analizy i dyskusji. – Kiedy inicjowaliśmy powstanie takiego wydarzenia jak Meetings Week, właśnie taką jego funkcję projektowaliśmy. Z jednej strony ma spajać branżę w jej dążeniach do profesjonalizacji i promocji na zewnątrz, z drugiej – być otwartą platformą, na której znajdą miejsce wszystkie istotne dla rynku tematy i przedsięwzięcia. Dziś na świecie, na spotkaniach międzynarodowych stowarzyszeń, nasze wydarzenie jest przedstawiane jako dobra praktyka i rozwiązanie, które warto implementować – mówi Wojciech Liszka, MPI Poland Chapter, jeden z pomysłodawców Meetings Week Poland, uhonorowany ostatnio przez globalne stowarzyszenie MPI (w ramach konkursu MPI RISE Awards) tytułem „Member of the Year”. Doceniono w ten sposób m.in. jego działalność na rzecz MWP.
Ostatnia edycja Meetings Week Poland poświęcona była wartości spotkań, wyzwaniom i perspektywom rozwoju branży oraz zmianom w przepisach prawa unijnego i polskiego, dotyczycących rynku spotkań. – Poruszyliśmy ważne dla branży tematy z różnych perspektyw, ale wspólnym mianownikiem były wspomniane zmiany legislacyjne, które mają wpływ na pracę nas wszystkich. W dziewięciu wydarzeniach w ramach MWP wzięli udział głównie przedstawiciele agencji eventowych, PCO, DMC, incentive travel (niemal jedna trzecia gości), osoby reprezentujące obiekty (ok. 25 proc. uczestników) oraz klienci reprezentujący firmy, korporacje, stowarzyszenia, instytucje publiczne i media (ok. 18 proc.). Wśród prelegentów były osoby reprezentujące wszystkie sektory przemysłu spotkań z Polski i świata, oraz zewnętrzni eksperci w omawianych dziedzinach – podsumowuje MWP 2018 Anna Jędrocha, prezes zarządu Stowarzyszenia Konferencje i Kongresy w Polsce, organizacji, która koordynowała ostatnią edycję Meetings Week Poland.
Bas Lensen, CEO holenderskiej firmy Lensen Toppoint, opowiada o 90 latach działalności na rynku gadżetów reklamowych i początkach przedsiębiorstwa, które założył jego dziadek oraz działaniach na polskim rynku artykułów promocyjnych.
Obchodzicie w tym roku 90-lecie działalności. Jak wyglądały początki firmy?
Firmę założył mój dziadek w 1928 roku, zajmował się wtedy wyłącznie sprzedażą artykułów papierniczych. Miał specjalny rower transportowy, na którym dostarczał klientom wszelkie rodzaje papieru, tektury i opakowań. Stopniowo rozbudowywał firmę i kilkakrotnie dotychczasowa infrastruktura firmy okazywała się niewystarczająca. Dziś, 90 lat później, oferujemy wszystkie rodzaje artykułów promocyjnych: począwszy od długopisów po torby reklamowe, na akcesoriach typu smartfon czy głośniki, skończywszy. Szeroka gama produktów wysokiej jakości i osiągnięte sukcesy są w dużej mierze zasługą zmotywowanych pracowników i innowacyjnej strategii naszej firmy.
Teraz wkraczacie na Polski rynek. Jak określiłbyś warunki biznesowe w naszym kraju?
Klimat biznesowy w Polsce określiłbym jako pracowity i profesjonalny. Jest porównywalny z holenderskim lub każdym innym europejskim rynkiem biznesowym, na którym działamy. Pod względem poziomu jakości dostawców i dystrybutorów sytuacja jest także analogiczna i na pewno Polska nie wypada w tym zestawieniu gorzej, niż na przykład rynek holenderski. Polscy dostawcy artykułów promocyjnych dobrze reagują na trendy branżowe, a innowacyjność stanowi główną wartość ich strategii biznesowej. Ponadto, dobra i szybka obsługa dostawców i dbanie o niezawodność to ważne czynniki umożliwiające skuteczne prowadzenie działalności w Waszym kraju.
Personalizacja jest dziś jednym z kluczowych trendów, również na rynku artykułów promocyjnych. Jak odpowiadacie na te potrzeby?
Oferujemy różnorodne techniki znakowania i zawsze dążymy do poszukiwania innowacyjnych i unikalnych metod druku. Dobrym przykładem może być tzw. puff print czy nadruki 3D. Poza tym staramy się sprostać konkretnym potrzebom klientów. W przypadku niektórych produktów możliwe jest dziś zamawianie w niższych ilościach – jesteśmy elastyczni w tym zakresie. W Toppoint reagujemy na potrzebę personalizacji oferując szeroką gamę produktów, różne opcje kolorystyczne i szerokie możliwości drukowania.
Jakie dalsze działania planujecie podejmować na polskim rynku?
Zainwestowaliśmy 1 milion euro w park maszynowy, który zapewnił dodatkowe możliwości i umożliwił podniesienie jakości naszych usług. Inwestujemy również w zespół, by stale się rozwijać i wprowadzać innowacje oraz ulepszenia. Dalsze działania, które rozważamy w Polsce, to ekspansja rynku pod względem nowych dealerów. I co niemniej ważne, dostarczanie naszym obecnym klientom bardziej dopasowanych do ich potrzeb rozwiązań. Podsumowując, chcemy być pełnoprawnym i wiodącym partnerem w zakresie artykułów promocyjnych, który doskonale odpowiada na potrzeby i wymogi swoich klientów.
Gdzie widzisz Toppoint za 10 lat, kiedy będzie świętować 100-lecie działalności?
Mam nadzieję, że przez te kolejne 10 lat rozwiniemy się na różnych rynkach europejskich, którym będziemy dostarczać funkcjonalne produkty o długiej żywotności, wytwarzane z jak najmniejszym wpływem na środowisko i w dobrych warunkach pracy dla wszystkich pracowników w całym łańcuchu dostaw. Chcemy, by nasza firma rozwijała się w sposób zrównoważony – na różnych frontach. Naszym celem jest również pozycjonowanie autorskiej kolekcji tak, by przejęła wiodącą rolę na rynku gadżetów reklamowych. Poza tym chcemy utrzymać dominującą rolę w zakresie oferowanych możliwości i technik znakowania. Ponadto, również w kontekście zgodności z regulacjami prawnymi i normami, zainwestowaliśmy dużo w poprzednich latach, by stać się progresywnym i wiodącym dostawcą w tym zakresie. Chcemy rozszerzyć tę czołową pozycję na wszystkie nasze produkty, ponieważ ich jakość jest jedną z naszych podstawowych wartości, jak również tym, czego żądają od naszej branży klienci.
Rozmawiała Beata Jankowska
Wywiad ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.