Logo


Aby działania lojalnościowe były skuteczne, muszą być przemyślane, spójne ze strategią danej firmy i konsekwentnie realizowane. I choć w teorii wydaje się to proste, w praktyce przedsiębiorcy często wpadają w pułapkę pochopnie podejmowanych decyzji albo błędnego wyobrażenia o potrzebach swoich grup docelowych. O systemowym traktowaniu motywacji rozmawiamy z ekspertkami w tej dziedzinie: Magdaleną Słomczewską-Klimiuk, Kierownikiem Marketingu i Karoliną Karolczak, Partnership & Procurement Director z Sodexo Benefits and Rewards Services Polska.

Co znaczy omni-lojalność?
Magdalena Słomczewska-Klimiuk: W swoich działaniach lojalizujących firmy często skupiają się na jednej, wybranej grupie swoich odbiorców. Zazwyczaj są to konsumenci lub kontrahenci. Natomiast najlepsze efekty można osiągnąć działając na kilku frontach jednocześnie. Warto również pamiętać o trzeciej ważnej grupie – własnych siłach sprzedaży, własnych pracownikach. Synergia motywacji w tych trzech obszarach zapewni optymalne rezultaty i to właśnie nazywam omni-lojalnością. To nowy trend w motywowaniu, który w najbliższych latach zyska na znaczeniu.

Lojalni klienci i partnerzy biznesowi oraz zaangażowani pracownicy to marzenie każdej firmy. Jak zmotywować wszystkie kluczowe grupy otoczenia, by osiągać założone cele i odnieść sukces w biznesie?
Karolina Karolczak: Przede wszystkim należy dobrze poznać potrzeby wszystkich grup docelowych i starać się im sprostać, co będzie świetnym punktem wyjścia do budowania wartościowych relacji. Bo jeśli ludzie mają być aktywni i podejmować nowe zadania czy wyzwania, muszą widzieć sens swoich działań i rozumieć ich zasadność. Dlatego kluczem do sukcesu wszystkich działań lojalnościowych jest ustalenie celu i dobór odpowiednich narzędzi i motywatorów uwzględniających specyfikę każdej z grup, którą chcemy lojalizować.

Jeśli mowa o budowaniu lojalności to cel jest jeden – kupuj, kupuj i jeszcze raz kupuj!
K.K.: Rzeczywiście firmy koncentrują swoje działania w tym obszarze przede wszystkim na poprawie wyników sprzedaży. Jednak coraz częściej wykorzystują je również do rozwiązywania konkretnych problemów oraz edukacji swoich partnerów handlowych. Na przykład mogą skłaniać podwykonawców do opłacania faktur w terminie w zamian za atrakcyjne nagrody. W praktyce wygląda to tak, że za zrealizowane zamówienie kontrahenci otrzymują punkty tymczasowe, które stają się „prawdziwe” (można wymieniać je na nagrody) w momencie opłacenia faktury w określonym przedziale czasowym. Metoda przysłowiowej marchewki zamiast kija, świetnie sprawdza się w tego typu sytuacjach, a problem rozwiązuje się niejako sam, bo to hurtownikom zaczyna zależeć na zrealizowaniu płatności. Z kolei kwestia znajomości produktów jest niezwykle istotna np. w branży farmaceutycznej, w której kluczem do wzrostu sprzedaży jest edukacja pracowników aptek na temat oferowanych produktów i usług oraz stałe informowanie ich o obowiązujących promocjach. Jak pokazuje praktyka, farmaceuta chętniej poleci produkt, który zna. Dlatego w przypadku tej branży doskonale sprawdzają się programy motywacyjne oparte na platformie edukacyjnej. Ich uczestnicy, są nagradzani za zapoznanie się z materiałami na temat danych farmaceutyków i zaliczenie testu sprawdzającego wiedzę. Wartością dodaną jest także poznanie zwyczajów zakupowych każdej apteki korzystającej z platformy oraz bieżąca aktualizacja danych o farmaceutach.

M.S-K.: W przypadku pracowników mówimy o indywidualnych programach motywacyjnych skoncentrowanych na potrzebach jednostki, a także zespołu w którym pracuje. Możemy nie tylko umacniać jego więź z firmą i zwiększać zaangażowanie lub edukować, ale także zachęcać np. do rzucenia palenia czy niespóźniania się do pracy. W Sodexo rozpoczęliśmy obchody swoich 20. urodzin od akcji angażującej zatrudnionych, z wykorzystaniem nowoczesnej i interaktywnej maszyny z prezentami GoodieBox.

Gdybyśmy mieli określić trzy kluczowe czynniki sukcesu dla budowania zaangażowania w biznesie to na co położyłybyście nacisk?
K.K.: Tylko trzy? Wymieniłabym trzydzieści! Ale jeśli muszę postawić na trzy to za kluczowe czynniki sukcesu decydujące o efektywności programów motywacyjnych uważam: dobór optymalnej formuły i mechaniki, wybór odpowiednich nagród oraz sposób i wykorzystanie narzędzi komunikacji.

M.S-K.: Trafny wybór! Jeśli mówimy o pracownikach – czyli pierwszej linii frontu, od której zależy sprawność organizacji i zadowolenie klientów – to pracodawcy mają wysoko postawioną poprzeczkę. Rekordowo niskie bezrobocie, zacięta rywalizacja o najlepszych kandydatów i utrzymanie talentów w firmie. A co najważniejsze coraz trudniej jest konkurować wysokością pensji, której nie można podnosić w nieskończoność, a jej stawki są wyrównane w poszczególnych branżach na konkretnych poziomach stanowisk.

To czym walczyć o lojalność w biznesie?
M.S-K.: Zostawieniem swobody w wyborze motywatorów beneficjentom naszych działań. To właśnie radość z wyboru nagrody jest gwarancją ich zadowolenia. Jak pokazują wyniki badania „Drogowskaz Motywacyjny 2018” Sodexo Benefits and Rewards Services pracodawcy inwestują w lojalność pracowników – średnia roczna kwota przeznaczana na motywatory pozapłacowe wzrosła do 950 zł na osobę, a zatrudnieni otrzymują już ponad 5 różnych motywatorów. Coraz więcej firm zdaje sobie sprawę, że niedopasowanie benefitów do potrzeb pracowników, wpływa nie tylko na ich niezadowolenie, ale przede wszystkim prowadzi do nieefektywnego wykorzystywania budżetu. Dlatego już co czwarty pracodawca oferuje możliwość samodzielnego ich wyboru. Czas, aby dokumentacja papierowa i popularne programy komputerowe, np. Excel, odeszły w zarządzaniu benefitami do lamusa. Nowoczesne rozwiązania informatyczne pozwalają nie tylko na samodzielne wybieranie świadczeń przez pracowników. Dzięki nim zarządzanie nawet rozbudowaną listą różnorodnych motywatorów staje się proste i w pełni zautomatyzowane. Warto również pamiętać, że „zdigitalizowane” systemy motywacyjne podnoszą atrakcyjność pracodawcy, zwłaszcza wśród pokolenia Millenialsów, które ceni nowoczesne miejsca pracy.

K.K.: Podobnie jest w programach wsparcia sprzedaży. Do historii odchodzą programy, w których liczba nagród jest ograniczona do kilku typów. Teraz daje się uczestnikowi swobodę wyboru nagrody: karty przedpłacone, e-vouchery, a także katalog z nagro dami rzeczowymi z ponad 2.000 nagród do wyboru.

Na co jeszcze zwrócić uwagę przy projektowaniu programu budującego lojalność?
K.K.: Aby pracownikom czy uczestnikom danego programu chciało się chcieć, podczas projektowania mechaniki całego przedsięwzięcia, organizatorzy muszą uwzględnić ich możliwości. Trzeba zawsze brać pod uwagę skalę działalności biznesowej i sprawdzić czy założone cele i targety są dostosowane do ich możliwości np. miesięcznie generowanego obrotu. Jeśli nagrody nie będą realne do zdobycia w stosunkowo krótkim czasie, to zamiast motywować będą zniechęcać.

M.S-K.: Warto w swoich działaniach wykorzystywać elementy grywalizacji. Ludzie mają naturalną skłonność do porównywania się z innymi, a zapisana w genach chęć do rywalizacji świetnie sprawdzi się w zadaniach konkursowych. Organizatorzy mają do dyspozycji takie proste narzędzia jak poziomy, odznaki, rankingi czy paski postępu. Co ciekawe, element ten wcale nie musi się wiązać z jakąkolwiek korzyścią materialną – samo pokazanie pozycji uczestnika na tle grupy działa mobilizująco do działania.
K.K.:  Chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Organizatorzy programów często zapominają, że mogą nagradzać za coś innego niż transakcje zakupowe. Dla urozmaicenia przedsięwzięcia warto postawić również na edukację swoich partnerów biznesowych i przeznaczyć część nagród na realizację zadań e-learningowych. Zdobytą wiedzę uczestnicy mogą spożytkować następnie w kontaktach z dalszym ogniwem sprzedaży organizatora – klientem indywidualnym.

Mówiłyście, że w procesie lojalizowania niezwykle istotną rolę odgrywa komunikacja – które konkretnie elementy należy wziąć pod uwagę?
M.S-K.: Dobrze poprowadzona komunikacja powinna być jak rozmowa, której nie chce się przerwać. Ma być ciekawa, odpowiadać na potrzeby odbiorcy i dostarczać niezbędnych informacji. I tutaj wracam do punktu wyjścia, czyli wnikliwej analizy grupy docelowej, która ma dobrać odpowiedni sposób, język i formę komunikacji. Nie ma jednego, uniwersalnego wzorca dla komunikacji – może się zdarzyć, że dla jednorodnej grupy kontrahentów wystarczą regularne mailingi i sms-y rozsyłane przez organizatora, ale jeśli grupa jest bardzo różnorodna i liczna, warto dodatkowo rozważyć uruchomienie dedykowanej strony www czy wyprodukowanie materiałów drukowanych.

K.K.: Ważne, by prowadzić dialog, a nie monolog! Dobra komunikacja to taka, która umożliwia przepływ informacji w obie strony. Dzięki aktywnemu dialogowi łatwiej jest zrozumieć potrzeby pracowników czy partnerów biznesowych, wyjaśnić ewentualne wątpliwości, a co za tym idzie – zachęcić ich do podjęcia konkretnych działań. Należy skrupulatnie informować o zaistniałych zmianach, często aktualizować wyniki, szybko naliczać punkty, dostarczać nagrody – to wszystko jest podstawą budowania zaufania uczestników danego programu.

Rozmawiała Magdalena Wilczak

Magdalena Słomczewska-Klimiuk – Marketing Manager w Sodexo Benefits and Rewards Services Polska (od sierpnia br. w ETi European Food Industries), z lojalnością związana od ponad 10 lat. Ekspert w obszarze budowania zaangażowania pracowników, partnerów biznesowych i konsumentów. Z sukcesami tworzy oraz wdraża strategie marketingowe i komunikacyjne dla segmentów B2B i B2C. Biegle włada językiem angielskim, ukończyła Filologię na Uniwersytecie Warszawskim. Jest również absolwentką studiów podyplomowych na kierunku Marketing i Public Relations. Prywatnie szczęśliwa żona i mama dwójki dzieci. 

Karolina Karolczak – Partnership & Procurement Director Sodexo Benefits nad Rewards Services Polska. Posiada 18-letnie doświadczenie, pracowała dla międzynarodowych korporacji oraz polskich liderów rynku, odpowiadała za tworzenie i implementowanie strategii marketingowej 360°, wspieranie i organizowanie zadań działu sprzedaży, współtworzenie strategii przedsiębiorstwa m.in. na rynkach wschodnich. Pracowała dla: Sephora, Levis, BIC, FoodCare, Tchibo, Agros Nova, Maspex. Prelegentka na konferencjach marketingowych i sprzedażowych, wykładowca, autorka publikacji branżowych poświęconych strategiom sprzedaży, wysokim standardom obsługi klienta oraz o budowaniu silnych marek. Stworzyła autorski system budowania i realizowania celów o nazwie #celomania. Trener Brian Tracy Polska.

Wywiad ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

 

W minioną środę i czwartek podczas targów FestiwalMarketingu.pl można było podziwiać zgłoszone prace do konkursu na najlepsze materiały wspierające sprzedaż.

Swoje realizacje zgłosiło 17 firm z branży. Wszystkich prac było 38. Ośmiu JURORÓW pierwszego dnia targów oddało swoje głosy na poszczególne posy w kategoriach: Napoje, Żywność, Alkohol & Tytoń, Kosmetyka, Elektronika, Display’e kartonowe, Display’e naladowe, Motoryzacja, Digital POS, Design Roku, Przemysł, Farmacja, POS EVENT, Kids i Rozrywka. 

Przyznana została także nagroda GRAND PRIX i NAGRODA PUBLICZNOŚCI.

Nagrodzone prace w poszczególnych kategoriach:

NAPOJE – WYRÓŻNIENIE

 

NAPOJE – WYRÓŻNIENIE

 

NAPOJE – NAGRODA GŁÓWNA

 

ŻYWNOŚĆ – WYRÓŻNIENIE

 

ŻYWNOŚĆ – NAGRODA GŁÓWNA

 

ALKOHOL & TYTOŃ – WYRÓŻNIENIE

 

ALKOHOL & TYTOŃ – WYRÓŻNIENIE

 

ALKOHOL & TYTOŃ – NAGRODA GŁÓWNA

 

KOSMETYKA – NAGRODA GŁÓWNA

 

DISPLAY’E KARTONOWE – WYRÓŻNIENIE

 

DISPLAY’E KARTONOWE – NAGRODA GŁÓWNA

 

DISPLAY’E NALADOWE – NAGRODA GŁÓWNA

 

ELEKTRONIKA – NAGRODA GŁÓWNA 

 

DIGITAL POS – WYRÓŻNIENIE

 

DIGITAL POS – NAGRODA GŁÓWNA

 

PRZEMYSŁ – WYRÓŻNIENIE

 

PRZEMYSŁ – NAGRODA GŁÓWNA 

 

MOTORYZACJA – NAGRODA GŁÓWNA

 

FARMACJA – NAGRODA GŁÓWNA

 

DESIGN ROKU – NAGRODA GŁÓWNA

KIDS  NAGRODA GŁÓWNA

EVENT POS  NAGRODA GŁÓWNA
Ex aequo HOLO i IMAGINE NATION

ROZRYWKA  NAGRODA GŁÓWNA


GRAND PRIX 
Ex aequo HOLO i IMAGINE NATION 

 

NAGRODA PUBLICZNOŚCI

 

Organizatorem konkursu POS STARS jest OOH magazine.

Wszystkie zgłoszone POS-y wraz z opisami można zobaczyć TUTAJ.

MW

Od września na 320 oddziałach i placówkach partnerskich Santander Consumer Banku, jego stronie internetowej, profilach społecznościowych, bankowości online i punktach obsługi działających m.in. w sklepach Media Markt, Saturn i Castorama można zobaczyć nowe logo:  czerwony napis na białym tle. Klient szukający oddziału Santander Consumer Banku pozna go też po wizerunku Justyny Kowalczyk, ambasadorki marki.

Nowa identyfikacja jest prosta i łatwo wpada w oko. Wprowadzając tę zmianę bank tworzy wyrazisty i łatwo identyfikowalny wizerunek, odróżniający go od innych instytucji finansowych, w tym Santander Bank Polska (do września: Bank Zachodni WBK). Bank zmienił logo, ale nie zasady. Pojawienie się nowej identyfikacji nie wpływa na ofertę banku ani jakiekolwiek warunki współpracy z klientami czy partnerami biznesowymi. Nie zmieniają się lokalizacje czy adresy oddziałów. Kanały dostępu – tak online, jak i telefoniczne, również pozostają bez zmian. Santander Consumer Bank i Santander Bank Polska (do września: Bank Zachodni WBK) działają jako niezależne banki. Należą do Grupy Santander – jednej z  najsilniejszych instytucji finansowych w Europie, obecnej na wielu światowych rynkach.  

Nowe, białe logo z czerwonym napisem, ma bardziej niż dotychczas wyeksponowaną część “Consumer Bank” – która definiuje strategię. Pod nowym szyldem Santander Consumer Bank, tak jak dotychczas, będzie koncentrować się na obszarze kredytów konsumenckich. Oferuje klientom szeroki zakres rozwiązań finansowych, obejmujący kredyty gotówkowe, kredyty na nowe i używane samochody, kredyty na zakup towarów i usług czyli popularne raty, karty kredytowe oraz lokaty. Produkty dystrybuowane są online oraz poprzez sieć oddziałów, salony i komisy samochodowe, sklepy i punkty usługowe.

– Na przestrzeni ostatnich lat umocniliśmy się na pozycji lidera rynku kredytów konsumenckich w Polsce. Każdego roku z naszych usług korzysta 2 miliony Polaków, przy czym wielu z nich regularnie do nas powraca wystawiając w ten sposób wysoką ocenę poziomowi naszych usług. Jednocześnie jesteśmy dumni z faktu, że każdego roku ponad 500 tysięcy klientów po raz pierwszy sięga po nasze produkty w różnych kanałach sprzedaży  – podkreśla Przemysław Kończal, Prezes Zarządu Santander Consumer Banku.

Oceny te znajdują odzwierciedlenie w niezależnych rankingach produktowych oraz certyfikatach poświadczających wysoki poziom obsługi, takich jak przyznany po raz siódmy tytuł Banku Przyjaznego Klientowi oraz w wysokim poziomie wskaźnika NPS.

Ofertę dostępnych w banku rozwiązań można sprawdzić w oddziałach, gdzie każdy klient może spokojnie porozmawiać z pracownikiem o swoich finansowych potrzebach i możliwościach. Odpowiedni wniosek można złożyć online przez stronę internetową i za pośrednictwem infolinii pod numerem 195 00 (koszt połączenia zgodny z taryfą operatora). Kredyty na zakup towarów i usług są dostępne bezpośrednio w ponad 30 tysiącach sklepów i marketów. Kredyty samochodowe dystrybuuje z kolei ponad tysiąc salonów i komisów w całej Polsce.

W ciągu ostatnich 12 lat Grupa Santander stała się ważnym uczestnikiem polskiego sektora bankowego. Marka Santander pojawiła się na naszym rynku w 2006 roku wraz z rozpoczęciem działalności przez Santander Consumer Bank. 

Zmianie identyfikacji wizualnej Santander Consumer Banku towarzyszy kampania informacyjna, skierowana do klientów i partnerów instytucji. Więcej informacji znaleźć można TUTAJ.

MW

O budowaniu lojalności klientów za pomocą gadżetów reklamowym nie mówi się zbyt wiele, a szkoda. Ich siłę potwierdziło ostatnie badanie przeprowadzone przez Ipsos na zlecenie Polskiej Izby Artykułów Promocyjnych. Wykazało, że upominki reklamowe są postrzegane jako ważny i skuteczny element strategii marketingowej.

Artykuły promocyjne często nie są traktowane jako element pierwszego wyboru przy tworzeniu komunikacji marketingowej. A przecież odpowiednio dobrane gadżety mogą wzbudzić zainteresowanie marką u potencjalnych klientów i równocześnie wzmocnić więź z obecnymi.
– Kluczem do lojalności jest sprawienie, by kontakt z firmą wywoływał w kliencie pozytywne emocje. Rynek zróżnicowanych programów motywacyjnych rozwija się dynamicznie wraz z rosnącą świadomością firm w tym zakresie. Nagradzanie klientów w zamian za określone zachowania konsumenckie – wybór marki czy usługi, to mechanizm, który sprawia, że klienci czują się wyróżnieni i docenieni. Dobrze dobrana, spersonalizowana oferta produktów – gadżetów, doskonale wpisuje się w takie działania. Dodatkowo, oprócz samej nagrody, daje klientowi radość związaną z możliwością wyboru swojego prezentu – podkreśla Marcin Olszewski, Sales manager B2B Ceramika Tułowice.

Fot. Ceramika Tułowice

Warto zadać sobie pytanie: w jaki sposób artykuły promocyjne mogą budować lojalność? Zdaniem Tomasza Przewoźnika, Dyrektora Sprzedaży i Marketingu w Happy Gifts Europe, z całą pewnością gadżet jest w stanie budować lojalność do firmy, produktu, marki czy usługi.
– Dobrze zaprojektowany upominek rodzi pozytywne skojarzenia, odnosi się wprost do teorii wzajemności i potrzeby odwdzięczenia się. Jako ludzie lubimy być obdarowywani. Lubimy ludzi i firmy, które nam coś dają. Oczywiście dają coś, co nam się podoba. A rzeczą oczywistą jest, że chętniej robimy interesy z osobami i firmami, które po prostu lubimy.

Namacalny kontakt jest personalny, przez co sprzyja budowaniu lojalności dodaje Paweł Białas, Starszy Specjalista ds. Promocji i Marketingu, Texet Poland. – Upominki reklamowe sprawiają, że marka wchodzi w interakcję z klientem w inny sposób niż przez reklamę w TV czy na billboardzie. Powoduje, że osoba obdarowana często podświadomie czuje chęć odwdzięczenia się, np. przez skorzystanie z usług danej firmy lub polecenie znajomym – podsumowuje przedstawiciel Texet Poland.

Marketing relacji – poznaj, że znasz swojego klienta
Jednym z najważniejszych atutów upominków reklamowych jest budowanie interakcji i angażowania klienta. Na wydarzeniach targowych czy spotkaniach biznesowych element promocyjny w postaci wręczenia prezentu może okazać się kluczowy w kolejnych kontaktach.

Fot. TEXET Polska

To również podstawa do budowania w przyszłości tzw. marketingu relacji, który jest niezmiernie istotny w dzisiejszych realiach rynkowych. – Nowoczesny marketing relacji to dogłębna wiedza na temat klienta czy grupy klientów, jego preferencji i zachowań zakupowych. Ale to także mnóstwo „twardych” danych liczonych w oparciu o dziesiątki KPI (od red. Kluczowe Wskaźniki Efektywności). Marketing relacji to wiedza na temat wartości życiowej klienta czy grupy kontrahentów. Dopiero na podstawie tych danych jesteśmy w stanie podejmować właściwe decyzje biznesowe w odniesieniu do naszych działań i aktywności rynkowych – mówi Tomasz Przewoźnik. Zdaniem Arkadiusza Majewskiego, właściciela Red Bird o marketingu relacji można mówić jako o kluczu do sukcesu, zarówno w nawiązywaniu nowych kontaktów, jak i utrzymywaniu starych. – Bycie na bieżąco z potrzebami klientów wymaga czasu, empatii, zrozumienia biznesu, czystej sympatii oraz śledzenia tego co dzieje się u naszych klientów. Gadżety mogą jak najbardziej służyć w marketingu relacji, ale zasady się nie zmieniają: trzeba to robić z głową.

Fot. HAPPY GIFTS

Dobrze wybrany upominek, wręczony kontrahentowi osobiście ma ogromne znaczenie w budowaniu wartościowych więzi biznesowych. Ułatwieniem jest wszechobecna personalizacja. – Na co dzień jesteśmy świadkami zmian w komunikacji marketingowej. Coraz mniej interesujące dla klientów są oferty adresowane do wszystkich. Wyznacznikiem nowoczesności przekazu jest coraz większa jego indywidualizacja. Z gadżetami promocyjnymi jest podobnie. Im bliższe są jednostkowemu klientowi, tym bardziej są pożądane. Logo już nie wystarczy? To może filiżanka z bilecikiem w indywidualnym opakowaniu dla każdej osoby albo kubek z własnym imieniem i nazwiskiem wydrukowanym wewnątrz? Branża jest tutaj bardzo kreatywna – mówi Marcin Olszewski.

Jak w takim razie traktować klienta podmiotowo i wyjątkowo? Na to pytanie muszą sobie odpowiedzieć firmy korzystające z artykułów promocyjnych. Według Mai Pietkiewicz, Dyrektor Marketingu z firmy FRIENDS, wyłącznego przedstawiciela marek KOZIOL i SENATOR oraz innowacyjnej elektroniki D-Vice Promote, nie ma jednej, uniwersalnej recepty. – Wszystko zależy od tego kto jest odbiorcą oferty, jaka ona jest, jak szczegółowo można określić grupę, czy można podejść do klienta całkowicie indywidualnie, czy musi być częścią większej całości. Ważne by możliwie maksymalnie zgłębić potrzeby i preferencje odbiorcy. Im istotniejszy klient, tym bardziej indywidualnie warto go potraktować, dostosowując ofertę, sposób komunikacji, a przez to budując trwałe relacje i lojalność. Odpowiadając nie tylko na zaistniałe już potrzeby, ale tworząc swój indywidualny kanon udogodnień – podpowiada Maja Pietkiewicz.
Nie zawsze możemy poznać swojego klienta. Co wtedy zrobić? – Jeśli produkujemy gadżety masowe zdobądźmy się chociaż na dwa kroki. Zróżnicujmy gadżety, bo to pozwoli zorientować się, co nasi klienci wybierają chętniej, a my (prawie) zawsze możemy gadżety domówić. Po drugie, zwracajcie proszę uwagę na ich jakość. To oczywiście Wasza sprawa jak wydacie pieniądze, ale koszmarnie tandetne upominki już się nie obronią. Albo trafią do kosza, bo się zepsują albo tandetę zdemaskują użytkownicy – przestrzega Arkadiusz Majewski.

Fot. REGATTA POLSKA

Jakość, cena, a może pomysłowość?
No właśnie, powyższe pytanie to odwieczny dylemat marketingowców. Jakie rozwiązanie wybrać, by było najbardziej korzystne i spełniło swoją rolę? Jak podkreśla Tomasz Przewoźnik, pomimo badań prowadzonych w ostatnich latach, które mówią o malejącej roli ceny przy wyborze upominku reklamowego, jest ona wciąż istotnym kryterium wyboru.
– Elementem niezbędnym jest odpowiednia jakość produktu. Gadżet, który nie spełni naszych oczekiwań w tym obszarze, nie tylko nie będzie budował lojalności i pozytywnych skojarzeń, ale będzie wręcz działał na niekorzyść firmy lub marki, które teoretycznie powinien promować. Czy powinien być innowacyjny? Pewnie, że tak, choć przy gigantycznej ilości dostępnych na rynku produktów reklamowych, nie jest to proste. Idealnie, jak uda nam się połączyć trzy cechy: innowacyjność, funkcjonalność i jakość. Jeżeli to wszystko „zepnie” jeszcze dobra cena to sukces jest gwarantowany – dodaje przedstawiciel Happy Gifts Europe.

Podobnie uważa Mariusz Zdzieszyński z Regatta Polska.- Nasze gadżety muszą cechować wszystkie te 3 elementy. Każdy z wyżej wymienionych „motywatorów sprzedaży” jest ważny i powinien być indywidualnie dostosowany do konkretnego odbiorcy. To przedstawiciele handlowi wiedzą jakiego mechanizmu marketingowego potrzebuje dany klient, poprzez swoje doświadczenie i wiedzę potrafią dobrać jego optymalny procent składowy w danej transakcji. Tak by zostać zapamiętanym, a współpraca mogła być długofalowa.

Fot. FRIENDS

Zdaniem Mariusza Szandeckiego, właściciela SDX Group, to nie cena czyni cuda, lecz jakość oraz serwis naszej firmy. Gadżety jednak są wyznacznikiem tego, jak traktujemy klienta.
– Każdy z Państwa dostał przysłowiowy tani długopis, który po kilku dniach przestał pisać. Jaka była pierwsza myśl?„Dali dziadostwo” – czyli nie zbudowaliśmy pozytywnych emocji. Nie oznacza to jednak, że mamy kupować najdroższe produkty, powinniśmy się kierować jakością i rozsądną ceną, tak aby gadżet był ambasadorem naszego logo. Można znaleźć ciekawy produkt za nieduże pieniądze, ale tutaj musi zaistnieć współpraca klienta oraz handlowca z agencji reklamowej, który zna produkt i potrafi doradzić. Gadżety z naszym logo są deklaracją podejścia do klienta oraz tego jakie wartości nam towarzyszą każdego dnia – akcentuje Mariusz Szandecki.

Przedstawiciel firmy Ceramika Tułowice zauważa, że stosunek jakości do ceny jest warunkiem koniecznym, ale to kreatywność „rządzi” w branży. – Producenci gadżetów prześcigają się w pomysłowości. To właśnie innowacyjne, pomysłowe gadżety, obok których nie da się przejść obojętnie, jak np. szklanka w kształcie żarówki, pozwalają się wyróżnić. Dowód – ten „energetyczny” gadżet oprócz tego, że jest oryginalną propozycją docenianą przez klientów i branżę, stał się jednocześnie naszą wizytówką na rynku B2B – mówi Marcin Olszewski.

W przypadku produktów reklamowych nadal aktualna jest zasada „wyróżnij się albo zgiń”.
– Gadżet reklamowy poniekąd świadczy o marce, która umieściła swoje logo na nim. Korzystniej jest, gdy wywołuje pozytywne skojarzenia, dlatego wysokiej jakości usługi powinny być promowane przez jakościowe upominki. Jeśli marka nie chce przepaść w gąszczu rozdawanych standardowych nośników promocyjnych opłaci się zaproponowanie wyróżniającego się upominku reklamowego – zaznacza Paweł Białas.

Gadżety wspierające dobre relacje
Producenci i dostawcy artykułów promocyjnych nie próżnują, co chwila pojawiają się nowości w ich propozycjach. Bez wątpienia na rynku można znaleźć wiele przykładów inspirujących rozwiązań. – Istotne jest, by gadżet był dopasowany do klienta i nie stał w opozycji do filozofii i wartości marki, której służy. Indywidualne podejście jest warunkiem sukcesu, a każdy klient to inna historia do opowiedzenia. Najbardziej wybredni stawiają na kreatywność i talent designera albo wręcz przeciwnie – szukają dyskretnej elegancji, a za branding wystarczy im gustowny bilecik wizytowy – wyjaśnia Marcin Olszewski. Podmiotowe i wyjątkowe traktowanie klienta jest zawsze na czasie. – Pewnym kryterium będzie zakup gadżetu o takich parametrach, które wybralibyśmy sami kupując produkt, który będziemy regularnie używać. Jeżeli kubek termiczny, to taki z próżnią między ściankami, by trzymał ciepło kilkanaście godzin. Jeżeli parasol, to z ramą i żebrami z włókna szklanego, które będzie elastyczne i nie złamie się na wietrze – zaznacza Danuta Bakuła, właścicielka marki Royal Design.

Według Arkadiusza Majewskiego warto postawić na trwałość, estetykę i dobry design.
– Wtedy nawet najprostszy gadżet ma szansę zabłysnąć. Najgorzej jest robić rzeczy na ostatnią chwilę. Łatwo o pomyłkę, a brak czasu nie pozwala zrealizować np. koncepcji ciekawego opakowania. Dlatego proponujemy rzeczy unikalne takie jak klocki Aleksandra robione ręcznie, ręczniki szybkoschnące o najwyższej w kraju jakości, czy tak bardzo popularne kubki Contigo – wymienia właściciel Red Bird.

Fot. ROYAL DESIGN

Jak zauważa Maja Pietkiewicz, zawsze należy pamiętać o zróżnicowaniu potrzeb. Podarunek i forma jego wręczenia powinny być dopasowane zarówno do odbiorcy, jak i przedsiębiorstwa. Czasem sprawdza się długopis z tworzywa sztucznego, a czasem potrzeba czegoś bardziej ekskluzywnego. – Dobrym pomysłem na budowanie długofalowej relacji z klientami są akcje lojalnościowe. Fantastycznie sprawdzają się w tej roli produkty, tworzące serie jak: kolekcja GEO podświetlana ledami, w której skład wchodzą power bank, mysz, głośnik, a teraz także bezprzewodowa stacja ładująca lub kolekcje kuchenne marki Koziol jak: KANT, CLUB czy TANGRAM. W poprzednich latach nasza firma realizowała już kilka przedsięwzięć tego typu, były to między innymi: seria zaparzaczy dla dostawcy telewizji bezprzewodowej i indywidualne lunchboxy dla producenta słodyczy, który nagradzał upominkiem klientów kupujących konkretną ilości batonów – wylicza Maja Pietkiewicz.

Fot. RED BIRD

Niepodważalna siła artykułów promocyjnych tkwi w ich multi-taskingu. Są czymś więcej niż reklama – prezentem, nagrodą i przypomnieniem w jednym. Same w sobie jednak nie dają recepty na marketingowy sukces. Według Arkadiusza Majewskiego bez wątpienia otrzymywanie prezentów może być dodatkową atrakcją, ale nie zbuduje, ani nie zagwarantuje nam lojalności klienta. – Na pierwszym miejscu stawiałbym korzyść podstawową, którą czerpie klient z naszej usługi bądź produktu. Musi być co najmniej taka jaką obiecuje firma czy marka. Gadżet może pomóc zdobyć lub przejąć klienta (prezenty za założenie konta, wykup abonamentu), ale trudno mi sobie wyobrazić, aby to była jedyna siła trzymająca klienta przy nas.

Gadżety same w sobie nie budują lojalności klienta, pozwalają jedynie na wzmocnienie pozytywnych emocji, dodaje Mariusz Szandecki. – To nasz serwis, jakość produktów oraz otwartość na sugestie klientów budują nasz wizerunek. Gadżet jest tylko wisienką na torcie, pokazującą jakimi wartościami się kierujemy. Nie jest sztuką kupić tani gadżet i oznakować logo. Sztuką jest wybrać taki, który będzie służył naszemu klientowi przez długi czas, a także będzie mu pomocny w codziennych czynnościach.

Niewątpliwie, warto uwierzyć w marketingowy potencjał upominków reklamowych, wspierających dobre relacje z klientem i dzięki funkcjonalności, dodających wartości do ich codziennego życia.

Jaga Kolawa

Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

Lojalność klienta to bez wątpienia najbardziej nieoceniony aspekt w świecie produktów promocyjnych. Każda agencja reklamowa przez lata swej działalności miała styczność z zapytaniami od nowych klientów, które nawet jeśli zakończyły się zamówieniem, to nie dały owoców w postaci stałej współpracy. Tak zwane „złote” bądź „pojedyncze strzały” zawsze cieszą, ale są niczym w porównaniu z niezachwianym zaufaniem klienta.

Według badań British Promotional Merchandise Association, drogi by przypadkowe zapytania zamienić w wieloletni kontrakt są dwie: odpowiednio dobrane gadżety oraz zaangażowane i świadome podejście do biznesu. Powiedzmy, że nagle w naszej skrzynce pojawiło się nowe zapytanie od wcześniej nieznanego klienta. Nie jest to brief kreatywny, ale „sztywna” prośba o wybrane produkty. Tego rodzaju sytuacja nie daje nam możliwości kreatywnego podejścia i zmusza nas do walki na froncie cenowym. Błędem byłoby jednak zakończenie dopiero co rozpoczętej rozmowy na wysłaniu oferty. By wzbudzić zainteresowanie po drugiej stronie musimy zademonstrować, że jesteśmy rzetelną i pewną firmą, ale przede wszystkim mamy dostęp do gadżetów, o których inne agencje nawet nie słyszały. Unikalny w skali kraju produkt promocyjny otworzy nam każde drzwi, aby po niego sięgnąć wystarczy odrobić swoją pracę domową przy danym kliencie.

Powiedzmy, że mamy do czynienia z firmą budowlaną. Naszym zadaniem jest sprawdzenie na jakim rynku działa, kim są odbiorcy jej produktów, jak wygląda jej działalność CSR-owa, jakie eventy sponsoruje oraz w jakich wydarzeniach będzie brała udział. Na bazie zgromadzonej wiedzy przygotowujemy ofertę z gadżetami, które przydadzą się na dany sportowy, kulturalny czy branżowy event. Dzięki temu pokażemy, że jesteśmy świadomi potrzeb klienta, doskonale znamy jego profil i gałęzie działania, a jego kalendarz nie ma przed nami tajemnic. Proaktywna i, co najważniejsze, przemyślana postawa wzbudzi po drugiej stronie zainteresowanie naszą działalnością. Kluczem w tej sytuacji będzie zawsze gadżet, ale gadżet skrupulatnie oraz pomysłowo wyselekcjonowany i zaprezentowany.

Nie można zapominać, że oryginalny, unikalny i nie wiadomo jak cieszący oko gadżet musi być przede wszystkim użyteczny. Według badań BPMA najważniejszą cechą gadżetu jest jego przydatność. Jeśli zaproponowany przez nas produkt zostanie z klientem na lata, przez które nie straci na funkcjonalności, to pamięć o dostawcy zakorzeni się w jego świadomości. Proponując tak zwaną „durnostojkę” bierzemy na siebie ryzyko, że zostaniemy sklasyfikowani jako mało kreatywna i działająca w sposób nieprzemyślany agencja. Co ciekawe, aż 79% osób po otrzymaniu gadżetu czuje się docenione, a prawie połowa respondentów stwierdziła, że jest szczęśliwa. Procent zadowolenia rośnie tylko wtedy, jeśli mamy do czynienia z mądrze wybranym produktem. Zgodnie z analizami BPMA w pierwszej kolejności klient zwróci uwagę na użyteczność upominku reklamowego, a dopiero potem sprawdzi jego cenę.

Doskonałym przykładem gadżetu funkcjonalnego jest butelka z wkładem węglowym filtrująca wodę. Dla osoby bardzo często podróżującej samolotem – koszt zakupu butelkowanej wody na lotnisku jest znaczny. Jeśli jednak będzie mogła każdą wodę z kranu zamienić w bezpieczny do spożycia napój, nasz gadżet stanie się nieodłącznym wyposażeniem wszystkich jego podróży. Ponadto nie możemy pozwolić sobie na niedocenienie roli odzieży. Długopis może być najpopularniejszym gadżetem wśród klientów, ale to właśnie pięknie wyhaftowaną bluzą bądź t-shirtem z zadrukiem full color będziemy chwalić się naokoło. Owoc naszej pracy przetrwa nawet kilka sezonów, zamiast wylądować w koszu chwilę po rozpakowaniu.

Nie ulega wątpliwości, że powyższe działanie wymaga od nas doskonałej znajomości rynku klienta oraz rynku produktów promocyjnych. By jednak poczuł się wyjątkowo musimy myśleć out of the box i nie ograniczać się do naszej wiedzy. Celem każdego accounta powinno być sprawienie, by osoba po drugiej stronie słuchawki przeobraziła się z klienta w przyjaciela. Oczywiście nie w przyjaciela w znaczeniu osobistym, ale osobę która zadzwoni do ciebie z każdym firmowym problemem. Płeć czy różnica wieku nie może być tutaj żadną przeszkodą czy wymówką. Dla osoby starszej musimy zaprezentować się jako młoda, ale doświadczona i godna zaufania osoba, osobie młodszej stażem musimy pokazać za to, że jego zapytanie, choćby nie wiadomo jak błahe, jest dla nas bardzo ważne i chcemy mu pomóc wykazać się w nowym miejscu pracy. Pewność siebie, rzetelność i luz pozwolą nam przetrzeć sobie drogę do długofalowej współpracy.

Dzięki pracom badawczym Promotional Merchandise Association wiemy, że wybierając agencję reklamową konsumenci najpierw zwracają uwagę na dobry serwis, a następnie na relacje międzyludzkie. Zjednanie sobie sympatii kupującego będzie kamieniem milowym dla każdego accounta. To my musimy być tym dostawcą, do którego klient zadzwoni „za pięć dwunasta” albo po godzinach pracy, bo jest pożar do ugaszenia, a w jego świadomości tylko my jesteśmy wyposażeni w gaśnicę. By z dostawcy stać się przyjacielem musimy też zerwać z obrazem kontrahenta zza monitora i pokazać swoją twarz, przy okazji dając twarz naszej agencji. Lunche z klientem, krótkie, ale zawsze zapowiedziane wizyty, darmowe próbki i dostępność sprawią, że z przypadkowego adresu mailowego znalezionego w Internecie zamienimy się w pierwszego adresata jego zapytań.

Piotr Ziemkiewicz, Account Manager w Agencji reklamowej Goldenberry.

Wywiad ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

Zasady urządzania loterii promocyjnych określa ustawa o grach hazardowych, która uznaje loterie promocyjne za jedną z kategorii gier losowych (czyli takich, których wynik w szczególności zależy od przypadku). Z kolei zasady organizacji konkursów (w których elementu losowości brak) uregulowane są przepisami kodeksu cywilnego. W związku z wejściem w życie RODO1 organizator loterii lub konkursu, który bezsprzecznie przecież pozyskuje dane osobowe uczestników, ma obowiązek zastosować się do nowych wymogów w zakresie danych osobowych.

Administrator danych osobowych
Kto jest administratorem danych uczestników? Zgodnie z RODO, administrator decyduje o sposobach i celach przetwarzania danych osobowych. Najczęściej administratorem będzie organizator loterii lub konkursu. Jeżeli jednak organizator zleca agencji reklamowej kompleksową obsługę loterii lub konkursu (np. zbieranie zgłoszeń, losowanie nagród i wysyłkę nagród), nie ma dostępu do danych uczestników i pozostawia zleceniobiorcy swobodę w ustaleniu zakresu danych, wówczas agencja reklamowa może zostać uznana za administratora tych danych osobowych. Klasyfikacja organizatora lub agencji marketingowej jako administratora lub procesora będzie zależeć od okoliczności danego przypadku i ustaleń biznesowych stron. Status administratora danych wynika wprost ze stanu faktycznego danej sprawy. Strony nie mogą umówić się, że X jest administratorem jeżeli X nie decyduje o celu i sposobie przetwarzania danych osobowych.

Umowa powierzenia przetwarzania
W praktyce zdarza się, że zlecenie dla agencji reklamowej obejmuje czynności techniczne dot. konkursu lub loterii, w tym zbieranie zgłoszeń, sprawdzanie zgodności zgłoszeń z regulaminem, a organizator zachowuje prawo do losowania nagród i ich uroczystego wręczania. Przekazywanie nagród jest często połączone z publikacjami wizerunków zwycięzców w Internecie, np. na kontach na portalach społecznościowych. Agencja reklamowa działa tutaj w imieniu organizatora. Na gruncie RODO należy uznać, że organizator (administrator) powierza agencji marketingowej (procesor) przetwarzanie danych osobowych uczestników konkursu lub loterii dla celów organizacji i przeprowadzenia danego wydarzenia i strony powinny zawrzeć umowę powierzenia przetwarzania danych. W umowie strony powinny uregulować np. rodzaj i czas przetwarzania danych przez agencję reklamową, sposób postępowania z danymi osobowymi i nośnikami danych po zakończeniu współpracy stron itp. Szczegółowe wymagania odnośnie zakresu takiej umowy wynikają z art. 28 ust. 3 RODO.

Zgoda uczestnika
Ogólna zasada mówi, że przetwarzanie danych osobowych jest dopuszczalne, jeżeli istnieje konkretna podstawa przetwarzania np. umowa stron, przepis prawa, ochrona żywotnych interesów osoby, której dane dotyczą itp. W przypadku konkursu lub loterii podstawą pozyskania i dalszych działań z danymi osobowymi uczestnika będzie najczęściej zgoda osoby, której dane dotyczą. Należy pamiętać, że zgłoszenie uczestnika konkursu lub loterii, w tym podanie danych osobowych, nie jest tożsame z wyrażeniem zgody na przetwarzanie jego danych osobowych. Zgoda uczestnika musi być wyraźna. Po wtóre, każdy uczestnik konkursu lub loterii ma prawo w dowolnym momencie wycofać zgodę. Organizator nie może ograniczyć lub wyłączyć prawa cofnięcia zgody na przetwarzanie danych. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem i trzeba o tym poinformować osobę, której dane dotyczą, zanim wyrazi ona zgodę. Po trzecie, wycofanie zgody musi być równie łatwe jak jej wyrażenie. Jeżeli zatem – zgodnie z regulaminem konkursu lub loterii – dla wyrażenia zgody wystarczy zaznaczyć kratkę w formularzu online to jedyną drogą wycofania zgody nie powinno być wysłanie oświadczenia na piśmie, listem poleconym za potwierdzeniem odbioru.

Zapytanie o zgodę
Na podstawie art. 7 ust. 2 RODO zapytanie o zgodę musi zostać przedstawione w sposób pozwalający wyraźnie odróżnić je od pozostałych kwestii, np. zapytania o akceptację regulaminu konkursu lub loterii, zapytania o wybór formy zgłoszenia itp. Jednocześnie pytanie należy sformułować w zrozumiałej i łatwo dostępnej formie, jasnym i prostym językiem. Zapytanie nie musi zawierać odwołania do RODO lub konkretnych przepisów. Jako podpowiedź można traktować uwagę, iż zapytanie o zgodę powinno być sformułowane w taki sposób, jakby miało zostać skierowane do 12-latka. Po drugie, zapytanie o zgodę określa konkretny cel przetwarzania. Z powyższego wynika, iż wola przetwarzania danych dla kilku celów wymaga udzielenia przez osobę fizyczną odrębnych zgód. Ponadto organizator konkursu lub loterii jest związany otrzymaną zgodą i nie może jej wykorzystać do nowego celu przetwarzania, nie może zmienić celu przetwarzania danych osobowych z pominięciem uczestnika.

Przejrzystość przetwarzania danych
RODO opiera się na założeniu, że osoba fizyczna powinna mieć rozeznanie o sposobie przetwarzania jej danych osobowych. W rezultacie, równocześnie z zapytaniem o zgodę na przetwarzanie danych dla celu przeprowadzenia konkursu lub loterii należy przekazać osobie fizycznej wszystkie informacje, o których mowa w art. 13 RODO. W myśl powołanego przepisu organizator konkursu (ewentualnie agencja reklamowa) powiadamia osobę fizyczną m.in. o nazwie i danych kontaktowych administratora, danych kontaktowych inspektora ochrony danych, celach i podstawie prawnej przetwarzania, ewentualnie prawnie uzasadnionych interesów administratora, odbiorcach danych lub kategoriach odbiorców, zamiarze przekazania danych poza EOG, okresie przechowywania danych, prawach osoby fizycznej, w tym wycofania zgody i zgłoszenia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, konsekwencjach braku podania danych osobowych. Wszystkie ww. informacje mają dać osobie fizycznej wiedzę kto i co będzie robił z jej danymi osobowymi w takim stopniu, który pozwoli udzielić zgody w świadomy sposób. Podkreślić należy, że RODO nie precyzuje sposobu i formy przekazania ww. informacji. Brak przeciwwskazań aby obowiązek informacyjny z art. 13 RODO realizować z wykorzystaniem odpowiednich klauzul w regulaminie konkursu lub loterii.

Zasada rozliczalności
Administrator jest odpowiedzialny za przetwarzanie danych osobowych zgodnie z zasadami ogólnymi ujętymi w art. 5 ust. 1 RODO i musi być w stanie wykazać ich przestrzeganie. W większości przypadków RODO nie precyzuje i nie zawiera gotowych rozwiązań jak w praktyce wykonywać obowiązki administratora, procesora itp. Nie ma jednego wzorca ochrony danych osobowych dla sektora publicznego albo prywatnego, sektora usług albo przedsiębiorstw czy wreszcie branży marketingowej, w tym agencji reklamowej. Każdy organizator loterii lub konkursu samodzielnie decyduje o zakresie zbieranych danych, sposobach ich zabezpieczenia, stosowanych środkach technicznych i organizacyjnych itp., chyba, że zlecił agencji reklamowej kompleksową obsługę danego wydarzenia. Niewątpliwie jednak system ochrony danych osobowych u organizatora loterii lub konkursu powinien być zaplanowany, racjonalny i skrojony na miarę danego podmiotu. Jeden wzorzec ochrony danych osobowych będzie obowiązywał urząd gminy – organizatora konkursu dla mieszkańców gminy na najładniejszy ogródek lub balkon, a inny producenta odzieży – organizatora konkursu na najlepsze zdjęcie typu selfie z wykorzystaniem produktów danej marki.

Urszula Szefler – radca prawny w Dr Krystian Ziemski & Partners Kancelaria Prawna sp.k.

/ 1 – rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016, str. 1).

Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

Budowanie więzi z konsumentami najlepiej zacząć od uzyskania informacji o ich potrzebach – Bartłomiej Janiszek, Marketing Manager iSpot Apple Premium Reseller opowiada o tym w jaki sposób firma ją buduje, oraz o tym, jak i czym ich do siebie przyciąga.

Czym jest loyalty marketing dla iSpot?
Loyalty marketing to dla nas przede wszystkim sposób budowania długotrwałych relacji z nowymi oraz aktywnego utrzymywania kontaktu z dotychczasowymi klientami. W tym procesie niezwykle ważną rolę odgrywa przekonanie konsumentów do marki. Na to wyobrażenie składa się m.in. jakość oferowanych produktów, dodatkowe korzyści wynikające z zakupów, świadomość polityki prowadzonych przez firmę działań. Dlatego każdego dnia podejmujemy działania, które prowadzą do tworzenia rzetelnego i wiarygodnego wizerunku iSpot. Wśród nich można wyróżnić zaangażowanie się w projekty edukacyjne takie jak Back To School, w ramach którego podczas road show m.in. z Łukaszem Jakóbiakiem odwiedziliśmy polskie uczelnie inspirując młodych ludzi do efektywnego korzystania z technologii podczas nauki. Zaangażowaliśmy również ambasadorów iSpot z czołowych szkół wyższych w całej Polsce i wspólnie przekonywaliśmy do używania aplikacji wspierających codzienne życie oraz zdobywanie wiedzy. W ten sposób dbamy o to, by wizerunek iSpot był charakterystyczny dla klientów i wyróżniał się na rynku.

W jaki sposób buduje się loyalty marketing?
Budowanie więzi z konsumentami najlepiej zacząć od uzyskania informacji o ich potrzebach, oczekiwaniach. Precyzyjnie zdefiniowane pomagają dobierać firmie odpowiednie narzędzia do tworzenia takich produktów i usług, które w pełni zaspokoją oczekiwania klientów. Spełnienie tych warunków sprawia, że konsumenci czują satysfakcję z dostarczonego towaru i przywiązują się do marki. Istnieje wiele czynników, które decydują o zżyciu się konsumenta z marką. To przede wszystkim elementy „podróży klienta” (z ang. customer journey) w sklepie, czyli specjalnie zaprojektowana droga, którą „przechodzą” konsumenci. W jej skład wchodzi również zestaw interakcji z klientem. Przykładowo, w iSpot podstawowa ścieżka podróży klienta składa się z trzech etapów. Pierwszy rozpoczyna się w momencie wejścia do salonu w strefę ze sprzętem. Tutaj można spokojnie testować wybrane modele i funkcjonalności dostępnych w salonie technologii. Drugi etap to rozmowa z konsultantem, podczas której poznaje potrzeby i oczekiwania klienta. Na tej podstawie może „skroić” ofertę pod indywidualne preferencje konsumenta. Konsultacja ułatwia też podjęcie decyzji o zakupie klientowi w oparciu o fachową poradę. Trzecim etapem jest zakup wybranego sprzętu i akcesoriów oraz możliwość skorzystania z pakietu usług dodatkowych: od przycięcia karty SIM, przez reinstalację systemu po ofertę warsztatów edukacyjnych.

Z naszego wieloletniego doświadczenia wynika, że kluczem do sukcesu zbudowania relacji i zdobycia zaufania jest odpowiedzenie na jego wymogi poprzez uważne wsłuchiwanie się w jego potrzeby. Tylko w ten sposób można stworzyć nić lojalności i przywiązania między marką a konsumentem.

Co przyciąga klientów do marki iSpot?
Powiedziałbym, że istnieje zespół elementów, które jeśli są dobrane w odpowiedni sposób, stworzą przepis na sukces. W przypadku iSpot są to: wysoka jakość, szeroki wybór produktów i usług oraz fachowa opieka merytoryczna. Jako marka premium współpracujemy z wieloma producentami sprzętu najwyższej jakości z zakresu: smart home, IT, fotografii, audio i video. Wszystkie te produkty są kompatybilne z technologią Apple. Co więcej, nasz serwis świadczy szeroką paletę ponad 120 usług związanych z naprawą i konserwacją sprzętu.

Oprócz tego, oferujemy klientom także bazę wiedzy merytorycznej. Myślę, że to główny składnik loyalty marketingu iSpot. Podczas warsztatów organizowanych w salonach stacjonarnych, uczestnicy zdobywają praktyczne umiejętności pod okiem specjalistów. Uczą się jak efektywnie wykorzystać iPada do tworzenia prezentacji biznesowych lub w jaki sposób samodzielnie stworzyć multimedialny album ze zdjęciami. Nasza oferta edukacyjna obejmuje również zajęcia z programowania dla dzieci. Najmłodsi uczą się podstaw informatyki poprzez aplikację Swift Playground czy robota Photon.

Propozycję edukacyjną uzupełniają spotkania z ciekawymi ludźmi z dziedzin grafiki i fotografii oraz programy dla start-upów jak iSupport. Młodzi ludzie w ramach projektu przechodzą szkolenia z takich dziedzin jak: budowanie własnego biznesu, rozwój osobisty, nowe technologie i rynek pracy. W ten sposób wyposażamy ich w narzędzia do stworzenia własnej działalności start-upowej.

Czy influencer marketing może być elementem loyalty marketingu?
Zdecydowanie tak. Od ponad dwudziestu lat tworzymy prężnie działającą polską społeczność osób zainteresowanych produktami Apple oraz kompatybilnymi z nimi towarów. Wierzymy, że każdy może być influencerem marki, tzw. micro-influencerem („lokalnym influencerem”). Wielu naszych klientów, szczególnie tych z pokolenia digital native, udziela się w mediach społecznościowych. Żywo dzielą się z innymi swoją opinią oraz wiedzą zdobytą m.in. podczas warsztatów w salonach stacjonarnych iSpot. W ten sposób nasi klienci stają się liderami opinii w swoich środowiskach. Cieszymy się, że możemy być dla takich osób autorytetami w dziedzinie technologii, a nasza wiedza jest przekazywana dalej.

Dobrym przykładem współpracy z micro-influencerami jest kampania butów Glitch od Adidas. Marka stworzyła zamkniętą grupę w mediach społecznościowych dla młodych piłkarzy, którzy mogli testować buty, wymieniać się opiniami i spotykać się z gwiazdami światowej piłki nożnej. Efektem projektu było to, że chłopcy szybko stali się liderami opinii w swoich środowiskach, a do elitarnej grupy chciało należeć coraz więcej początkujących piłkarzy.

Czy iSpot wykorzystuje jeszcze inne metody marketingu lojalnościowego? Jeśli tak to jakie?
Jak zaznaczyłem wcześniej, największy wpływ na zżycie się iSpot z klientami ma oferta edukacyjna oraz cały cykl „podróży konsumenta”. Jednak to nie jedyne elementy loyalty marketingu, z których korzystamy. Przez cały rok do zaoferowania mamy rabaty okazjonalne oraz zniżki edukacyjne na sprzęt, możliwość zakupu produktów z ubezpieczeniem PZU. Pozwalają zakupić wybrane produkty w atrakcyjnych cenach i zaopatrzyć się w ich ochronę na wypadek stłuczenia ekranu i innych nieprzewidzianych zdarzeń. W okresie świątecznym świetnie sprawdzają się karty podarunkowe, które można doładować na dowolną kwotę, by następnie wręczyć bliskiej osobie w formie prezentu.

Rozmawiała Magdalena Wilczak

Bartłomiej Janiszek – Marketing Manager iSpot Apple Premium Reseller, odpowiada za tworzenie strategii marketingowej dla największego autoryzowanego dystrybutora produktów Apple w Polsce. Ekspert w zakresie prowadzenia kampanii wizerunkowych oraz produktowych, również w social mediach. Doświadczenie zdobywał pracując dla takich marek jak Bols, Generali czy Audio Klan.

Wywiad ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

Jak skutecznie budować lojalność konsumenta w stosunku do marki podpowiada ekspert Cezary Mychlewicz, dyrektor ds. marketingu branż przemysłowych Siemens Polska.

Silny wizerunek marek
Na współczesnym rynku konsumpcyjnym jednocześnie funkcjonują różne koncepcje zarządzania markami. W obliczu coraz większej konkurencji między nimi, znaczenia nabiera nie tylko kwestia jakości oferowanych produktów, ale także zaufania klientów do marki. Ma ona swój udział w procesie podejmowania decyzji zakupowych. Dlatego budowanie silnego wizerunku brandu lub grupy produktowej jest tak istotne. Tworzenie autentycznej osobowości marketingowej opiera się na trzech filarach: unikatowości, nowatorstwie i cechach szczególnych. Podobnie jak człowiek, marka nieustannie się rozwija przez cały czas istnienia i stale kształtuje swój charakter. Ważne jednak, by te trzy zmienne można było wyróżnić na każdym etapie rozwoju marki. W budowie silnego wizerunku pomagają również spójne działania firmy w każdym obszarze jej działalności. Utrwala to wiarygodność marki i jest podstawą do jej dalszego wzrostu. Przykładowo wszystkie podjęte działania w budowę marki Siemens sprawiły, że jest ona asocjowana z takimi pojęciami jak: jakość, technologia, trwałość. Podobnie stało się z marką Volvo, której produkty kojarzą się głównie z bezpieczeństwem, choć dziś poziom bezpieczeństwa marki nie wyróżnia się znacznie na rynku samochodowym, jednak skojarzenie pewności i spokoju pozostało w przekonaniu klientów.

Znajomość klientów
Przywiązanie i zaufanie klientów do marki tworzy się w momencie, gdy produkt lub usługa w 100% odpowiada na ich potrzeby, lekko je przewyższając. Czyli, otrzymujemy odrobinę więcej niż oczekiwaliśmy. Dlatego doskonała znajomość klientów pozwala stworzyć dopasowany do nich produkt. Najlepszą drogą poznania konsumentów jest bezpośredni kontakt z nimi, rozmowa. Nie jest jednak możliwe porozmawiać z każdym konsumentem, dlatego warto przeanalizować zachowania wybranej grupy docelowej, dla której produkt ma być stworzony. Obserwacja social mediów i rzeczywistości wirtualnej dostarcza dużą ilość danych, na których można bazować określając potrzeby grupy docelowej. Na znajomości konsumentów bazuje również komunikacja marketingowa. Dotrze ona do konkretnej grupy ludzi tylko wtedy, gdy będzie dostosowana m.in. do ich wieku, płci, sposobu komunikowania się czy miejsca zamieszkania. W Siemens stosujemy mix komunikacyjny pozwalający na dotarcie zarówno do tych starszych bardziej tradycyjnych, konserwatywnych technologicznie klientów, jak również do młodych, którzy korzystają z komunikacji elektronicznej. Nasz profil na FB powstał w 2012, kiedy to nieliczne firmy w branży przemysłowej korzystały z tego typu komunikacji.

Dodatkowe korzyści dla klienta
Istotne w loyalty marketingu są te cechy produktu, które pozwalają klientowi uzyskać dodatkowe korzyści z jego posiadania lub użytkowania. Chodzi o takie właściwości, które nie są głównymi cechami użytkowymi, dla których spełniania produkt został stworzony. Korzyści można podzielić na cztery grupy: zdrowotne, korzyść bezpieczeństwa, wizerunkowa i komfortu wewnętrznego. Przed zakupem klient, dla którego istotna jest korzyść zdrowotna, zastanowi się jak produkt wpływa na jego samopoczucie czy kondycję. Korzyść i potrzeba bezpieczeństwa sprawia, że konsument weryfikuje dany produkt pod kątem posiadanych zezwoleń czy certyfikatów upoważniających jego używanie np. przez niewykwalifikowanych pracowników. Korzyści – wizerunkowa i komfortu wewnętrznego – odnoszą się do pokazania na zewnątrz swojego stylu i gustu. Dla takich osób ważną informacją będzie fakt, że produkty Siemens produkowane są z zachowaniem najwyższej staranności i jakości, co gwarantuje długotrwałe użytkowanie. Dla przykładu, zegarek sportowy posiada wiele potrzebnych sportowcowi funkcjonalności wskazując różne parametry i pomiary. Jeśli jego design jest mniej sportowy, a bardziej casualowy, użytkownik będzie mógł go założyć także w innych okolicznościach, np. na spotkanie biznesowe.

Komfort zakupu
Klient przywiązuje się do marki oraz produktu, który jest szeroko dostępny: w sklepach stacjonarnych i online. Tworzy się w ten sposób poczucie bezpieczeństwa, że bez względu na miasto, kraj pobytu czy godzinę produkt będzie dostępny. Taką strategię stosuje np. Coca-Cola, której produkty są obecne na półkach sklepowych większości krajów na świecie. Komfort zakupu produktu daje konsumentom również możliwość planowania zakupu w wybranym dla nich czasie. Podobnie wygląda to w Siemensie, gdzie niezależnie od miejsca na kuli ziemskiej, dostępne są te same produkty i systemy, co więcej służby serwisowe również, bez względu na miejsce instalacji są w stanie zapewnić odpowiedni poziom usług.

Budowanie społeczności
Poprzez działania marketingowe i komunikacyjne producent powinien budować społeczność ludzi zainteresowanych tematami powiązanymi z produktem. Celem tworzenia społeczności przez markę jest udowodnienie swojej pozycji na rynku, sprzedanie proponowanego wraz z produktem stylu życia oraz zrozumienie innych potrzeb nabywcy. W ten sposób działa na przykład marka Nike, która aktywnie buduje społeczność osób zainteresowanych sportem, w szczególności bieganiem. W swoim środowisku fani mogą wymieniać się doświadczeniami oraz informacjami np. na temat produktów oferowanych przez markę. Platformy zrzeszające klientów marki to jednocześnie świetne źródło informacji na temat ich konsumentów. Liczne spostrzeżenia czy krytyka ze strony użytkowników, mogą przyczynić się do ulepszenia produktu, by w pełni odpowiadał potrzebom konsumentów. W typowym biznesie B2B, w którym głównie porusza się Siemens, ważna jest także komplementarność oferty i rozwiązań. Projektanci, klienci, użytkownicy, bardzo cenią sobie możliwość zakupu wszystkich elementów systemu od jednego dostawcy. Ułatwia to także późniejsze uruchomienie i serwis urządzeń i linii produkcyjnych.

Elastyczność producenta
W budowaniu loyalty marketingu należy pamiętać, że konsumenci są ludźmi, a efektywną formą komunikacji z nimi jest dialog, nie monolog jednej ze stron. Dlatego tak ważna jest otwarta postawa producenta. Przejawia się ona nie tylko w proponowaniu ciekawych rozwiązań, ale także umiejętności słuchania klientów i reagowania na ich uwagi. Elastyczność jest kluczem do sukcesu, gdyż tylko z takim nastawieniem producent wysłucha konsumentów, przeanalizuje ich racje i w efekcie udoskonali produkt. Skutkiem takiego zachowania będzie zarówno większa sprzedaż oraz zainteresowanie produktem, jak i wzrost zaufania do marki oraz postrzeganie jej jako kreatywnej i innowacyjnej. Elastyczność to także ciągłe wsparcie techniczne dla rozwiązań wdrożonych przed wielu laty. Wciąż funkcjonują systemy i urządzenia, z lat 80. a nawet 70. ubiegłego wieku. Siemens prowadzi akcje informacyjne i na bieżąco informuje jakie elementy i rozwiązania wciąż mają dostęp do części zamiennych i wsparcia technicznego.

Identyfikacja z marką
Każda z marek szuka swojego wyróżnika w kształcie, kolorze samego logo, jak i pozostałych elementów CI. Ze względu na te elementy, klienci – fani marki, bardziej lub mniej chętnie identyfikują się z danym brandem. O ile czerwony kolor zarezerwowany jest dla Coca-Coli, a trzy paski dla Adidasa, to kolor biały i zielony (Petrol) napis zarezerwowany jest dla Siemens. Dobrze przemyślana i zrealizowana komunikacja sprawia, że klienci chętnie identyfikują się z marką, która stanowi synonim najwyższej jakości w ich branży. Podobnie jak w dobrach konsumpcyjnych, w sektorze technologii przemysłowych można wyróżnić marki premium i taką właśnie marką jest Siemens.

Pakiet usług dodatkowych
Po wnikliwym poznaniu klientów, dostosowaniu produktu do ich potrzeb oraz zbudowaniu społeczności wokół produktu warto zwrócić uwagę na pakiet usług dodatkowych. Oferowane klientom po zakupie mają na celu zapewnienie właściwego serwisu sprzętu. Najbardziej popularną formą serwisu dodatkowego są specjalne usługi gwarancyjne lub promocyjne akcje serwisowe. Zapewniają konsumentom możliwość naprawy sprzętu w określonym czasie od daty jego zakupu, z minimalnym zaangażowaniem ze strony użytkownika. Takie rozwiązanie podnosi wartość produktu w oczach klientów i pokazuje troskę sprzedawcy o dalsze losy nabytego samochodu czy sprzętu AGD. Tu bardzo liczy się dostęp do pracowników serwisu, jakość pierwszego kontaktu i szybkość działania. To są właśnie wyznaczniki działania naszego działu Customer Service.

Zmiany, zmiany, zmiany
Stworzenie produktu, który w 100% odpowiada na potrzeby klientów jest ogromnym wyzwaniem stojącym przed producentami. Należy mieć na uwadze to, że spełnia on aktualne potrzeby, istniejące w danym momencie. Wspomniana wcześniej postawa otwartości i elastyczności producenta pozwala wprowadzać zmiany w produkcie, ulepszać go. Taka ewolucja jest naturalnym procesem w cyklu życia produktu. Podobnie, jak zmieniają się warunki rynkowe czy styl życia ludzi, tak powinien zmieniać się produkt. W momencie, gdy potrzeby użytkowników się zmieniają, modyfikacja powinna dotyczyć również towaru. W przeciwnym razie produkt nie znajdzie nabywców. Przykładowo, słuchawek wyprodukowanych 20 lat temu nie będzie można podłączyć do współczesnego smartfona. Tylko modyfikacja produktu, zaprojektowanie słuchawek zgodnie z najnowszymi standardami sprawi, że znajdą klientów na rynku, którzy będą mogli z nich korzystać bez przeszkód.

Cezary Mychlewicz – Zarządza strategią marketingową dla branż przemysłowych w Siemens Sp. z o.o., koordynując działania z uwzględnieniem złożoności organizacyjnej i międzynarodowej struktury firmy. Celem jego działań jest konsekwentna realizacja strategii pozycjonowania firmy Siemens jako partnera dla polskiego przemysłu, głównie w takich branżach jak automotive, F&B, minerals, safety. Odpowiada także za komunikacją produktową. Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego. Ukończył studia podyplomowe z zastosowań technologii komputerowych na Politechnice Koszalińskiej na Wydziale Elektroniki. W 2016 roku ukończył International Language Academy of Canada, a wcześniej, w 2009 The Chartered 

Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

Colours Factory to marka działająca na rynku druku reklamowego od 2005 roku. Poligraficzne korzenie założycieli firmy – Wioletty Wiśniewskiej i Kamila Nagórki, sięgają jednak dalej w przeszłość. W krótkim czasie spółka dołączyła do wiodących zakładów poligraficznych w Polsce i stała się jednym z liderów w dziedzinie druku reklamowego. Jednak Colours Factory to nie tylko produkty poligraficzne, ale przede wszystkim inwestycje w najnowsze technologie oraz wsłuchiwanie się w głos klientów. To wszystko pozwala na kompleksową obsługę oraz realizację nawet najtrudniejszych zleceń. O dynamicznym rozwoju firmy oraz nowych inwestycjach, które doskonalą jakość usług w Colours Factory rozmawiamy z Markiem Kruszką, dyrektorem ds. technologii i rozwoju.

Co wyróżnia Colours Factory spośród innych firm poligraficznych?
Wyróżnia nas przede wszystkim silna i nieustanna chęć rozwoju. Posiadamy rozbudowany i komplementarny park maszynowy. Obejmuje on zarówno tradycyjne maszyny offsetowe drukujące do formatu XL, jak i maszyny cyfrowe HP Indigo drukujące w formatach B1 i B2, które uruchomiliśmy w owym czasie jako pierwsi w Polsce. Mamy także szeroką ofertę dotyczącą druku wielkoformatowego w różnych technologiach (UV, latex, solvent itd.). Działamy globalnie, doskonale realizujemy kampanie indoorowe i outdoorowe. W oparciu o własne innowacyjne narzędzia IT dostarczamy efektywne oraz kompletne rozwiązania poligraficzne. To, co daje nam przewagę nad innymi to także właśnie kompleksowa obsługa klientów. Słuchamy, doradzamy, proponujemy. Klient powierzający w nasze ręce obsługę poligraficzną firmy wie, że może nam zaufać. W obecnym środowisku rynkowym istnieje potrzeba oferowania czegoś więcej niż druk i tak też działamy. Jesteśmy w stanie sprawnie weryfikować, a następnie wspierać potrzeby ludzi, którzy nam zaufali.

Co jest zatem najmocniejszą stroną firmy?
Mógłbym rzec, że jest to najlepsza jakość druku, ale za naszą dewizą, która brzmi „More than Print”, kryje się zdecydowanie więcej. W Colours Factory drukujemy dzięki dobrej energii, która towarzyszy nam przy działaniu. Inspirujemy naszych klientów do rozwoju, przez co sami podejmujemy się coraz to nowych wyzwań. Praktycznie nie ma niewykonalnego dla nas zlecenia. Nieustannie doskonalimy technologię druku i dbamy o rozwój pracowników. Dzięki temu zapewniamy odbiorcom naszych produktów i usług optymalne, kompleksowe i najnowocześniejsze rozwiązania. Od sześciu lat należymy do grona najdynamiczniej rozwijających się firm sektora poligrafii reklamowej w Polsce. Doskonalimy rozwiązania technologiczne, aby nasi klienci otrzymywali kompleksowe realizacje. Rozwój firmy zorientowany jest na osiąganie ambitnych celów biznesowych. Jednym z naszych atutów, o którym naprawdę warto wspomnieć, jest dopracowana logistyka. Jakość wysyłanych zleceń, rzetelność i współpraca ze sprawdzonymi firmami kurierskimi – właśnie to dzisiaj pozwala nam być bliżej klienta.

Ciągły rozwój to także inwestycje. Która z poczynionych w ostatnim czasie, znacząco wpłynęła na funkcjonowanie firmy?
Znaczące dla funkcjonowania naszej firmy było zakończenie budowy kolejnego już budynku, w którym mieści się najnowszej generacji naświetlarnia płyt, innowacyjny magazyn oraz biura. Nowoczesne magazynowanie to klucz do szybkiej obsługi zamówień. To właśnie od niego zależy prawidłowe funkcjonowanie każdego przedsiębiorstwa. Pomieszczenie oddaliśmy do użytku kilka miesięcy temu. Powierzchnia magazynu to 1600 m2, posiada 2500 miejsc paletowych oraz system wysokiego składowania. Wyróżniają go przede wszystkim najnowszej generacji rozwiązania jak mobilne regały poruszające się na bazach jezdnych. Pozwalają one wykorzystać zaoszczędzoną na braku korytarzy powierzchnię o około 50%. Dodatkowo rozwiązanie to zapewnia stuprocentowy, bezpośredni dostęp do każdej z palet. Regały są zdalnie sterowane, a magazynier siedząc na wózku może poprzez użycie pilota otworzyć poszczególne regały.

Czy ostatnie inwestycje w maszyny i urządzenia były równie trafione co budowa magazynu?
Zawsze przed wyborem kolejnej inwestycji bardzo rzetelnie analizujemy nasze potrzeby. Sprawdzamy wszystkie etapy produkcji i wybieramy momenty, w których możemy coś usprawnić. Jesteśmy na bieżąco z wszelkimi nowinkami z branży. Uczestniczymy w targach i pokazach, mamy stały kontakt z przedstawicielami wiodących w branży dostawców. Nasze największe inwestycje w ostatnim czasie to zakup automatycznej linii do perforacji i oprawy spiralnej RENZ INLINE 500, maszyny do automatycznej oprawy zeszytowej Primera MC oraz naświetlarki Kodak Magnus Q800 Z-speed osiągającej prędkość nawet 62 płyt/h. Każda z tych maszyn pozwoliła nam oferować klientom jeszcze lepszą jakość wykonywanych zleceń i przyspieszyć terminy ich realizacji.

Przyjrzyjmy się bliżej wymienionym urządzeniom. Czy możemy liczyć na więcej informacji o nich?
Oczywiście! Zacznijmy od pierwszej maszyny. W poprzednich latach korzystaliśmy z urządzeń półautomatycznych, gdzie perforacja i oprawa były wykonywane osobno. RENZ INLINE 500 to w pełni automatyczny system wykonujący obydwa te procesy w jednym przebiegu. Dzięki Inline 500 czas realizacji zleceń został skrócony o 30%, jesteśmy także w stanie wykonać o 300% więcej produktów w ciągu doby angażując jednocześnie o 50% mniej zasobów ludzkich niż dotychczas. Co istotne nowa linia przyczyniła się także do znacznej poprawy jakości wykonywanych opraw. Następne urządzenie wprowadziło nowy wymiar oprawy zeszytowej w naszej firmie. Primera MC to pierwsza w Polsce, a nawet pierwsza w tej części Europy maszyna do automatycznej oprawy zeszytowej. Nowa maszyna to przede wszystkim: moc, łatwość obsługi, liczne typy podajników oraz maksymalna wydajność: 14 tys. egzemplarzy na godzinę. Nowoczesna technologia Motion Control pozwala zaś na krótki czas konfiguracji i maksymalną wydajność produkcji. Katalogi szyte, które oprawiamy na najnowszej maszynie, to topowy produkt z naszej oferty. Średnia prędkość urządzenia to 7 tys. sztuk na godzinę. Ostatnim naszym zakupem jest naświetlarka Kodak Magnus Q800 Z-speed z systemem Multi Cassette Unit. Do zakupu rozwiązania z oferty firmy Kodak skłoniła nas pojedyncza głowica z unikalną technologią SQUAREspot (oraz Dynamic Autofocus), którą znaliśmy już z naszej pierwszej naświetlarki, a także wydajność urządzenia, która wynosi ponad 60 płyt/h oraz automatyzacja naświetlania dzięki pięciokasetowemu podajnikowi płyt MCU (w którym wykorzystujemy obecnie dwa różne formaty płyt). Pełna automatyzacja naświetlarki pozwoliła nam na podwojenie wydajności przygotowalni.

W jaki sposób wybór urządzeń wpłynął na codzienną produkcję Colours Factory? Jakie są zalety w kontekście organizacji pracy w firmie, jej budżetu oraz przyjazności dla środowiska?
W zakresie organizacji pracy w naszej firmie na pewno znacząco skróciliśmy czas realizacji zleceń. Zakup nowej naświetlarki wpłynął dodatkowo na zmianę w podejściu do zleceń wielomontażowych (np. katalogi), które mogą w krótszym czasie znaleźć się na maszynie drukującej. W kontekście ochrony środowiska, mogliśmy w znacznym stopniu zwiększyć proekologiczność produkcji. Inwestycje nie pozostały też obojętne dla budżetu przedsiębiorstwa – zwiększyły się nasze możliwości produkcyjne i wzrosła wydajność. Oszczędzamy także na nakładzie pracy i kosztach energii.

Podobno jesteście w stanie zrealizować każde zlecenie. Czy to prawda?
Praca w drukarni, która rozwija się tak dynamicznie jak Colours Factory, przynosi codziennie nowe wyzwania. Nie boimy się przyjąć zleceń trudnych, przy których nasza konkurencja mogłaby sobie nie poradzić. Stąd często mówią o nas, że potrafimy zrealizować dosłownie wszystko. Cały czas inwestujemy w najnowocześniejsze rozwiązania i często jesteśmy pierwszą w Polsce drukarnią, która decyduje się na ich wprowadzenie do procesów produkcyjnych. Warto wymienić choćby to, że jako pierwsi zainstalowaliśmy maszynę XL 162 Heidelberga, maszyny HP Indigo 10 000, 20 000 czy maszynę do automatycznej oprawy zeszytowej Primera MC.

Czy w najbliższym czasie planujecie dalsze powiększenie parku maszynowego?
Tak, już wkrótce nasza drukarnia wzbogaci się o nowość – maszynę drukującą Heidelberg Speedmaster XL 106-8 P z suszeniem LED UV. Inwestycja pozwoli nam na jeszcze szybszą obsługę zleceń i lepszą jakość. Sama produkcja odbywa się z maksymalną prędkością 18 tys. arkuszy/godz. z wykorzystaniem szybkiej symultanicznej zmiany płyt drukowych na wszystkich zespołach. Warto także zwrócić uwagę na spektrofotometryczny system kontroli barwy in-line Prinect Inpress Control 2 realizujący w normalnym trybie napływające zlecenia. Dzięki temu możliwy jest bardzo szybki narząd maszyny i zminimalizowanie makulatury, co istotnie zwiększa produktywność. Dodatkowo pojawi się u nas także nowy, hybrydowy ploter Agfa Jeti Tauro H2500 Led również z systemem szybkiego suszenia wydruków.

Jak oceniacie branżę poligraficzną? W jakim kierunku zmierza rynek?
Branża mogłaby długo wyliczać przeszkody w rozwoju, jednak uważam, że na chwilę obecną cały rynek poligraficzny w Polsce ma się naprawdę dobrze. Częstym problemem są ograniczone nakłady na innowacje oraz trudność w pozyskiwaniu specjalistów. Problem ten rozpoczyna się już na etapie szkolnym, ponieważ brakuje placówek, które mogą kształcić przyszłych poligrafów. Problem wydaje się tym trudniejszy, że Polska jest największym rynkiem poligraficznym w Europie. Znamy ten problem bardzo dobrze, dlatego postanowiliśmy wesprzeć kierunek Drukarza i Introligatora w jednej z pilskich szkół średnich. W jakim kierunku zmierza branża? Pewne jest, że bardzo dużym motorem wzrostu jest eksport. Myślę, że przyszłość to odkrywanie coraz to nowych rynków zagranicznych. Branża poligraficzna to dominacja mikro i małych firm, natomiast tak duże drukarnie jak Colours Factory to zdecydowanie mniejszy odsetek firm.

Czy działacie charytatywnie? Wspieracie sport?
Wierzymy w to, że dobro wraca. Mamy świadomość, że jako przedsiębiorstwo możemy mieć wpływ na różne grupy interesariuszy i to motywuje nas do podejmowania lub angażowania się w różne projekty i inicjatywy charytatywne czy po prostu społeczne. Szczególnie bliskie są nam potrzeby środowiska lokalnego i to właśnie głównie tutaj skupiamy nasze działania. Wspieramy np. drużynę podopiecznych fundacji Złotowianka w międzynarodowych mistrzostwach w Race Runningu. Zaangażowaliśmy się także w remont oddziału dziecięcego pilskiego szpitala. Mógłbym wymienić jeszcze wiele inicjatyw, w których braliśmy lub bierzemy udział, ale bardziej chciałbym pokreślić, że udało nam się zarazić naszym podejściem także naszych pracowników – i z tego jesteśmy dumni. Bez ich wsparcia i zaangażowania nie udałoby nam się zrealizować wielu projektów. Przed nami kolejny mecz charytatywny na rzecz podopiecznych wspomnianej fundacji Złotowianka – a drużyny zmontowały się same, zanim w ogóle ogłosiliśmy nabór. To budujące.

Rozmawiała Beata Jankowska

Colours Factory to najszybciej rozwijająca się drukarnia w Polsce. Potwierdzają to rokrocznie otrzymywane wyróżnienia Gazel Biznesu oraz Diamentów Forbesa, które trafiają wyłącznie do firm odnotowujących najdynamiczniejszy rozwój. Zatrudnia ponad 600 osób i oferuje różne technologie druku pod jednym dachem. Swoim zakresem obejmuje druk offsetowy, cyfrowy o jakości offsetu, solwentowy, UV oraz lateksowy. Firma dysponuje najnowocześniejszymi maszynami poligraficznymi w Polsce, a całkowita powierzchnia produkcyjna, magazynowa i handlowa kompleksu to 16.000 m2. Sieć dystrybucji i usługi poligraficzne oferowane przez Colours Factory obejmują nie tylko kraj, ale także całą Europę. Konsekwentne inwestycje w najnowsze technologie sprawiły, że drukarnia, jako jedna z nielicznych w Polsce ma prawo do posługiwania się tytułem Technology by Heidelberg.

Wywiad ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

Producent artykułów kosmetyki samochodowej oraz gospodarstwa domowego poleca w swojej ofercie gąbkę z dowolnym nadrukiem.

Gąbka samochodowa to nie tylko gadżet dla fanów motoryzacji to wspaniały nośnik reklamy oraz upominek bożonarodzeniowy  Produkt obszyty jest wysokiej jakości mikrofibrą do czyszczenia ekranów LCD, tabletów, smartfonów oraz urządzeń IT, z możliwością wykonania nadruków w pełnej gamie kolorów.

Gąbka samochodowa z nadrukiem to nie jedyna wyjątkowa propozycja w ofercie Guapa Produkcja.

Z pełną paletą artykułów reklamowych firmy będzie można zapoznać się na stoisku C4 na FestiwalMarketingu.pl.

Targi odbędą się 12-13 września w EXPO XXI Warszawa, w godzinach 10.00-17.00.

Wstęp dla osób związanych z branżą poligraficzno-reklamową jest bezpłatny – po okazaniu wizytówki.

JK